Gość: PIOTR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:54 Prosze o szczera odpowiedz a nie cyniczne uszczypliwosci.Jestem laikiem wiec mysle ze pytanie jest na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: star Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 01.03.05, 16:57 Oczywiscie, ze tak - na naszym rynku jest to pozycja unikatowa. A ja osobiscie wole takze MW od wydawnictw obcojezycznych jak Wine Spectator czy Deacanter. Pozdrawiam z niecierpliwoscia czekajac na nastepny numer star PS. Zreszta do tej pory kupilem wszystkie numery. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.my Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 01.03.05, 17:01 Gość portalu: star napisał(a): > Oczywiscie, ze tak - na naszym rynku jest to pozycja unikatowa. Zgadzam sie w 100% > > Pozdrawiam > z niecierpliwoscia czekajac na nastepny numer Ty tez? ;-) > star NieMy > > PS. Zreszta do tej pory kupilem wszystkie numery. Kurcze ja nie mam numeru zerowego. Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 01.03.05, 17:04 > Kurcze ja nie mam numeru zerowego A akurat taki byl ciekawy;-) Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: 217.153.225.* 08.03.05, 01:36 Kurcze ja nie mam numeru zerowego Żadna strata - W relacji z restauracji napisali że z żalem nie zauważyli win z Alto Adige, a wiem że mieli (bo tam bywam), a w Encyklopedii na końcu numeru opisali Tignanello Antinori jako zestaw Sangiovese, Cabernet S. i MERLOT! Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 08.03.05, 02:10 > Żadna strata - W relacji z restauracji napisali że z żalem nie zauważyli win z > Alto Adige, a wiem że mieli (bo tam bywam), a w Encyklopedii na końcu numeru > opisali Tignanello Antinori jako zestaw Sangiovese, Cabernet S. i MERLOT! Jeśli na podstawie dwóch usterek (w tym jednej problematycznej, może akurat win z Alto Adige nie było?) oceniasz, że nie warto mieć numeru czasopisma, to pewnie niewiele ich kupujesz :-)) Swoją drogą w zerowym numerze usterek było znacznie więcej ... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: 217.153.225.* 12.03.05, 01:09 > Jeśli na podstawie dwóch usterek (w tym jednej problematycznej, może akurat win > z Alto Adige nie było?) oceniasz, że nie warto mieć numeru czasopisma, to pewni > e > niewiele ich kupujesz :-)) Swoją drogą w zerowym numerze usterek było znacznie > więcej ... Było. Tak - niewiele kupuję. Pytałem - mieli (chyba że np. Elena Walch nie produkuje win w A. A.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:03 Dzieki wielkie.O taka odpowiedz mi chodzilo a wiem ze jestes wiarygodny. POZDRAWIAM! Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 01.03.05, 17:08 > Dzieki wielkie.O taka odpowiedz mi chodzilo a wiem ze jestes wiarygodny. > POZDRAWIAM! Niech no sie zastanowie glebiej - nie mozna chyba powiedziec, ze MW nie ma zadnych wad, w zasadzie to zawiera wiele bledow, no i ten 100 punktowy system ocen nie wszystkim sie podoba, a dla mnie jest kulturowo i ideologicznie obcy (wiadomo, ze najlepszy jest system 6 punktowy 3-8, ktory z wdziekiem stosuje, hachette tez zreszta tylko 0-5) - zaczynam sie wahac i nie wiem czy dalej bede MW kupowal ;-) Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:10 HAHAHA bardzo smieszne.Coz za ironia;) Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 01.03.05, 17:11 A tak w ogole to czemu pytales ? Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:16 Bo tak sobie pije od roku regularnie wino.Raczej w przedziale 30-50.Glownie wloskie.Troche czytalem ksiazek i stwierdzilem ze poczytam MW i widzialem ostatnio w empiku i sie zastanawialem czy kupic ale potrzebowalem rady poniewaz nawet czasu nie mialem zeby przeczytac jakis konkretny artykul(UFFF coz za jednym tchem wypowiedziane zdanie) Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 01.03.05, 17:20 Gość portalu: PIOTR napisał(a): > Bo tak sobie pije od roku regularnie wino.Raczej w przedziale 30-50.Glownie > wloskie.Troche czytalem ksiazek i stwierdzilem ze poczytam MW i widzialem > ostatnio w empiku i sie zastanawialem czy kupic ale potrzebowalem rady poniewaz > nawet czasu nie mialem zeby przeczytac jakis konkretny artykul(UFFF coz za > jednym tchem wypowiedziane zdanie) W takim razie kup! dla siebie i dla rodziny, nawet tej dalekiej i niepijacej:-) Co do zdan wypowiadanych jednym tchem to w szkole bylem specjalista. Konczylo sie to jednak zwykle niezrozumieniem ze strony nauczycielki polskiego, ktora pisala na marginesie STYL! i chyba nie chciala wyrazic przez to swojego zachwytu - choc kto ja tam wie? pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:25 Ta sama sytuacja styl i czasem skladnia;) Odpowiedz Link Zgłoś
sstar link nt 01.03.05, 17:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=15205072&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
sstar link2 nt 01.03.05, 17:03 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=12297192&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote Warto jest, to powazni znawcy win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:29 Kto, ktory nie ma defektu juz leze 2 metry pod ziemia. W zyciu wszyscy mamy defekty, tez fachowcy. Ale WINO wg mnie jest w najbardziej wysokim poziomie uczciwosci i fachowosci. Lubie ich, nie raz moge sie nie zgodzic a 99 razy tak, 1 procent roznycy to idealne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg znowu warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:47 odpowiem od siebie: kiedys bylem bezkrytycznym entuzjasta magazynu wino, pozniej ilosc uchybien i tematyka (np. pol numeru o winach z izraela) jak tez konkurencja ze strony Decantera mnie zniechecily i przestalem kupowac, ostatnio przegladajac MW stwierdzilem, ze znow jest jakby lepszy i znow kupuje. Zdecydowanie jednak odradzam kierowanie sie ocenami z panelu degustacyjnego (chimeryczne, niespojne no i ta skala praktycznie 6-punktowa, rozciagnieta do 100 pkt jak - przepraszam za nieuprawnione poetyzowanie - skrzypce w futerale od kontrabasu). Warto jednak docenic to, ze MW przeciera szlaki na polskim rynku i dzielnie trwa, pomimo tego, ze prawdopodobnie dochodowy to on nie jest. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru jeden na 3 przegladam... 02.03.05, 11:43 ale pewnie warto. W ogóle , nieprawdaż, czytać różne rzeczy warto. Mnie rozwala ich system podawania cen. Przedział 100 - 300! to jest to! Patrzę i już wiem wszystko. I jeszcze, jak dla mnie, sporą wadą jest to ,że w ocenach dominują wina konkretnego importera. W sensie - jednego na numer. Ostatnio Miełżyński, a w moim smutnym mieście tych win nie ma raczej, także cały przewodnik staje się mało użyteczny. Albo na przykład w ostatnim numerze ocenia się merloty różnorakie i zamiast nazwy firmy u góy, przy każdym informują ,że to MERLOT dużymi wołami. A co ma być? A już zupełnie nie rozumiem tego, co napisał specjalista kardiolog (też ostatni numer). Z całym szacunkiem pozostaje dla jego wiedzy i doświadczenia,ale nie ma profesor ten umiejętności publicystycznych, czy "popularno- naukowych".Język , którym się posługuje sprawia w gazecie typu "MW" wrażenie trochę karykaturalne. Byłaby na to rada. Dobry dziennikarz idzie do profesora, gada 3 godziny o sprawie, w końcu, jak zrozumie, pisze tekst dla ludzi strawny. I podpisuje się jako współautor lub nie - co kto lubi. No i włąsnie z tym warsztatem dziennikarskim w MW bywa różnie. Ale czytać warto. A jest jakiś wybór w naszym języku? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg jak już tak po nich jedziemy... IP: 212.160.147.* 02.03.05, 12:01 ... to dodam, że w systemie podawania ocen MW kuriozalny jest brak informacji, czy wino jest białe czy czerwone (wystarczyłoby zmienić kolor czcionki którą pisana jest liczba punktów), przeważnie da się to wywnioskować z nazwy lub apelacji, ale czasem dopiero z opisu albo - w ekstremalnych przypadkach - w ogóle się nie da. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru Re: jak już tak po nich jedziemy... 02.03.05, 12:16 Gość portalu: docg napisał(a): > ... to dodam, że w systemie podawania ocen MW kuriozalny jest brak informacji, > czy wino jest białe czy czerwone (wystarczyłoby zmienić kolor czcionki którą > pisana jest liczba punktów), przeważnie da się to wywnioskować z nazwy lub > apelacji, ale czasem dopiero z opisu albo - w ekstremalnych przypadkach - w > ogóle się nie da. > pozdrawiam ----->Ooooo, jak się cieszę. Też mi się to zdarzyło. Czytałem i czytałem i nic - nie wiedziałem czy białe czy czerwone. Ale,pomyślałem, jestem za głupi żeby tę informację zauważyć, więc siedziałem cicho, nie wywlekałem tego. A tu proszę. Ale własciwie to tu zemściła się moja zasada - jak są dwie możliwości : że głupi jestem ja albo ONI, to zawsze myślę ,że ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: jak już tak po nich jedziemy... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.03.05, 12:29 > Ale własciwie to tu zemściła się moja zasada - jak są dwie możliwości : że > głupi jestem ja albo ONI, to zawsze myślę ,że ja. Jest pewno jeszcze przynajmniej jedna mozliwosc - no ale taki czarny scenariusz to chyba jest malo prawdopodobny - badzmy optymistami;-) Pozdrawiam star PS. Napiszcie co Wam sie najbardziej spodobalo, zeby nie bylo, ze Polacy tylko narzekac potrafia. PS2. Mam nadzieje, ze nie potykasz sie w domu o moje wina - kiedys je zabiore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;-) Re: jak już tak po nich jedziemy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:38 Gość portalu: star napisał(a): > > Ale własciwie to tu zemściła się moja zasada - jak są dwie możliwości : ż > e > > głupi jestem ja albo ONI, to zawsze myślę ,że ja. > > Jest pewno jeszcze przynajmniej jedna mozliwosc - no ale taki czarny > scenariusz to chyba jest malo prawdopodobny - badzmy optymistami;-) Star na Stańczyka! Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: jak już tak po nich jedziemy... 02.03.05, 12:47 Gość portalu: docg napisał(a): > ... to dodam, że w systemie podawania ocen MW kuriozalny jest brak informacji, > czy wino jest białe czy czerwone (wystarczyłoby zmienić kolor czcionki którą > pisana jest liczba punktów), Zapewniam, że się to zmieni od najbliższego numeru. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote Sofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:50 Pamietam, ze tez pisali ocene duzo win bulgarskich, nie drogich. Punkty za duzo (oni wiedza ze nie zgadzam sie o tym) ale po raz pierwszy w Polsce ktos mial odwage ocenic bulgarskie wina. Wszyscy sa w stanie ocenic drodsze wina, malo jest fachowcow w stanie ocenic najtansze. Lubie ich z tego powodu Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: jeden na 3 przegladam... 02.03.05, 12:52 > wszystko. I jeszcze, jak dla mnie, sporą wadą jest to ,że w ocenach dominują > wina konkretnego importera. W sensie - jednego na numer. Ostatnio Miełżyński, a > > w moim smutnym mieście tych win nie ma raczej, także cały przewodnik staje się > mało użyteczny. Az tak źle to chyba nie jest, w każdym numerze jest sporo ponad 100 win, a że Mielżyński dynamicznie wszedł na rynek to i sporo się w ostatnich numerach jego win pojawiło. A jeśli o dostępność tych win gdzie indziej chodzi to cóż, w Toruniu są, to i we Wrocławiu mogłyby być, należy tylko zmobilizować jakiegoś lokalnego handlowca. Nie od redakcji MW zależy asortyment win w sklepach. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote nie mam watpliwosc o uczciwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 13:01 Nie mam watpliwosci o uczciwosci redaktorow (wszystkich) tego magazynu. Duzo win oceniaja, wszystkich importerow. Jak mozna mowic, ze promuja kogos? To nie prawda. Przeczytalem wszystkie (od numero 0, o Austrii) i prosze szanowac ich merytorycna prace. Mozna krytykowac ich, ja tez to robie, jako milosnik, jako znawca, jako czytelnik z inna opinia, ale nie pisac bzdury o nich. Wino, Swiat Win, Rynki Alkoholowe, Swiat Alkoholi, sa skarbiem dla nas, do dzis jeszcze nienalezne czasoposma, czytam chetnie wszystkie i ucze sie. Kto nie uczy sie, juz leze 2 metry pod ziemia, on nie potrzebuje... Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru Kajoti, to do mnie o promowaniu było? 02.03.05, 13:13 Gość portalu: willycoyote napisał(a): > Nie mam watpliwosci o uczciwosci redaktorow (wszystkich) tego magazynu. Duzo > win oceniaja, wszystkich importerow. Jak mozna mowic, ze promuja kogos? To nie > prawda. Przeczytalem wszystkie (od numero 0, o Austrii) i prosze szanowac ich > merytorycna prace. Mozna krytykowac ich, ja tez to robie, jako milosnik, jako > znawca, jako czytelnik z inna opinia, ale nie pisac bzdury o nich. Wino, Swiat > Win, Rynki Alkoholowe, Swiat Alkoholi, sa skarbiem dla nas, do dzis jeszcze > nienalezne czasoposma, czytam chetnie wszystkie i ucze sie. Kto nie uczy sie, > juz leze 2 metry pod ziemia, on nie potrzebuje... ---->fajno. 2 metry. OK. Jeśli zarzucasz mi, że to ja z kolei czynię jakieś aluzje co do uczciwości "MW" to dla Ciebie jeszcze raz. Napisałem : "I jeszcze, jak dla mnie, sporą wadą jest to ,że w ocenach dominują wina konkretnego importera. W sensie - jednego na numer. Ostatnio Miełżyński, a w moim smutnym mieście tych win nie ma raczej, także cały przewodnik staje się mało użyteczny." Tu nie ma nic o uczciwości, promowaniu. Tu jest o UŻYTECZNOŚCI. Cierpliwy jestem, bo wiem,że po prostu pewnie nie do końca mnie zrozumiałeś. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo [priv] => Joe! Off topic! 02.04.05, 12:11 Skąd nadajesz??? Jesteś już w kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo daty mi się pomyliły... ;-) 02.04.05, 12:13 giorgio_primo napisał: > Skąd nadajesz??? Jesteś już w kraju? Myślałem, że to dzisiejszy wpis... przesilenie wiosenne najwyraźniej mi doskwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru Re: daty mi się pomyliły... ;-) 02.04.05, 16:41 A patrz , ja tu akurat wszedlem do sieci. Jestem w delcie mekongu, w poludniowym Wietnamie. 34 stopnie, powietrze to woda. Juz zjezdzilismy ten kraik z gory na dol. W czwartek bede w Polsce. Wietnam jest ok. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameli Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: 217.201.47.* 02.03.05, 13:22 Ja też lubie Magazyn Wino - dlaczego? - raz, że jest o winie i w miare o wszystkim co z winem związane a ja po prostu uwielbiam wino;-)Poza tym są tam artykuły o winiarzach, winnicach, regionach produkcji wina itp a takich informacji nie jest łatwo znaleźć w innych polskich czasopismach... (chyba, że Przekrój;-) pozdrawiam oj mało ja Ci mam tych magazynów - chyba zaprenumeruje;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.my Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 02.03.05, 13:34 Gość portalu: ameli napisał(a): > Ja też lubie Magazyn Wino - dlaczego? - raz, że jest o winie i w miare o > wszystkim co z winem związane a ja po prostu uwielbiam wino;-)Poza tym są tam > artykuły o winiarzach, winnicach, regionach produkcji wina itp a takich > informacji nie jest łatwo znaleźć w innych polskich czasopismach... (chyba, że > Przekrój;-) > pozdrawiam > oj mało ja Ci mam tych magazynów - chyba zaprenumeruje;-) W DOBRYCH SKLEPACH (jak mawia reklama) sa dostepne archiwalne numery ;-) Pozdrawiam NieMy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameli Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: 217.201.47.* 02.03.05, 13:47 sprawdze te DOBRE SKLEPY jak juz bede w pl;-) w K-owie w Winotece nie mają archiwalnych numerów... przynajmniej wcześniej nie mieli..ani na Krowoderskiej... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kalino2000 Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 02.03.05, 14:35 nie.my napisał: > W DOBRYCH SKLEPACH (jak mawia reklama) sa dostepne archiwalne numery ;-) a które sklepy masz na myśli? w wielu dobrych byłem i niestety nie mieli... i czy są na tyle DOBRE, że mają numery naprawdę archiwalne (0-4)? :) daj znać, kalino Odpowiedz Link Zgłoś
nie.my Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? 02.03.05, 14:51 kalino2000 napisał: > nie.my napisał: > > W DOBRYCH SKLEPACH (jak mawia reklama) sa dostepne archiwalne numery ;-) > > a które sklepy masz na myśli? w wielu dobrych byłem i niestety nie mieli... > i czy są na tyle DOBRE, że mają numery naprawdę archiwalne (0-4)? :) Jezeli sie nie myle to widzialem archiwalne numery w Dyspensie na Kabatach, tylko tam jest teraz (mam nadzieje ze tymczasowo)zamkniete. O ile wiem to mozna tez zamowic archiwalne numery w redakcji. Szczegolowe informacje pod mailem: poczta@magazynwino.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziekujemy Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 00:38 Chciałem tylko skromnie podziękować, że podjeliście wątek naszego pisma, bo już się bałem, że o nas zapomnieliście...;-) Zapewniam wszystkich - krytyków i pochlebców, że bierzemy sobie do serca Wasze uwagi. Robimy MW rzecz jasna dla Was (choc nie ukrywam, że i dla siebie, bo pisanie o winie to prawie taka sama frajda, jak jego picie) i wierzcie lub nie - jesteśmy pokorni. Póki co od najbliższego numeru doprecyzujemy kolorystycznie rozróżnienie wina na białe, czerwone, różowe i słodkie (raz nam to nawet wyszło, a potem po zmianie składu gdzieś się ten pomysł zapodział... sorry!). Systemu 100 pkt będę bronił, choć mam świadomość braku jego doskonałości (mam wrażenie, że inne są jeszcze mniej doskonałe - oceniałem ostanio wina w systemie 20 pkt. - to był dopiero koszmar: przy 16 wielkich winach tego świata średnia różnica wyniosła niecałe 2 pkt.) To tylko uwaga na marginesie, nie chcę wszczynać kolejnej dyskusji, która przetoczyła się przez ostatnio przez Forum. Co do przedziału cenowego 100 - 300... jest szeroki, to prawda. Mam jednak wrażenie, że liczba osób kupujących wino powyżej 100 zł jest niewielka i dla nich nie ma aż tak wielkiego znaczenia - chodzi raczej o zaznaczenie, że jest to wino drogie (w odróżnieniu od bardzo drogiego - powyżej 300 złotych) Dlatego więcej jest kategorii do setki, bo chyba zdecydowana wiekszość winomanów w Polsce robi zakupy w tym właśnie przedziale (ilu z Was kupuje rzeczywiście drogie wina w Polsce, a nie za granicą?). Reasumując - więcej krytycznych uwag, więcej uwagi z naszej strony. Jeszcze raz dzięki za wszystkie konstruktywne posty. TPB PS. Co do obecności tych, czy innych importerów... Przed wydaniem każdego numeru wysyłamy do WSZYSTKICH importerów informację jakie wina chcemy degustować (panele tematyczne) + prośbę o nowości. Od nich zależy ile win (i jakich) przyslą do oceny. Jednym zależy, by pokazać całą gamę, inni wybierają po kilka sztuk. Drukujemy oceny wszystkich win, kóre dostaliśmy w danym miesiącu do degustacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosimy... Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 12:23 Odpowiadasz na : Gość portalu: dziekujemy napisał(a): > oceniałem ostanio wina w systemie 20 pkt. - to był dopiero koszmar: Koszmarem są oceny win w MW. Zwłaszcza w wydaniu podpisanego TPB. > przy 16 wielkich winach tego świata średnia różnica wyniosła niecałe 2 pkt.) I co to za problem? W skali 100 punktowej to powinna być różnica ponad 12 punktów, gdyby skala była normalnie używana, czyli od 0 do 100. Ponieważ teoretycznie jest używana od 50 to te 2 punkty przekładają się na 6-7 punktów!!! W praktyce w MW używa się skali od 70 do 100, więc skala zamiast 20 punktowej jest 30 punktowa. Jeśli koszmarem dla piszącego oceny win w MW jest przejście ze skali 30 pinktowej do 20 punktowej to świadczy jedynie o ograniczonych umiejętnościach pisarza a nie o żadnym "koszmarze". > To > tylko uwaga na marginesie, nie chcę wszczynać kolejnej dyskusji, która > przetoczyła się przez ostatnio przez Forum. Co do przedziału cenowego 100 - > 300... jest szeroki, to prawda. Mam jednak wrażenie, Praca dizenikarza (a tym baradziej naczelnego, który powinien odpowiadać za kształt periodyku) nie polega na tym, że opiera się na "wrażeniach". Wskazana jest choć minimalna wiedza. Poniekąd jednak to stwierdzenie wyjaśnia kompletny brak kontaktu z krajową rzeczywistością redakcji MW. > że liczba osób > kupujących > wino powyżej 100 zł jest niewielka i dla nich nie ma aż tak wielkiego > znaczenia - chodzi raczej o zaznaczenie, że jest to wino drogie (w odróżnieniu > od bardzo drogiego - powyżej 300 złotych) Dlatego więcej jest kategorii do > setki, bo chyba zdecydowana wiekszość winomanów w Polsce robi zakupy w tym > właśnie przedziale (ilu z Was kupuje rzeczywiście drogie wina w Polsce, a nie > za granicą?). Większość też nie kupuje MW. Nawet nie wie o istnieniu czegoś takiego, więc powoływanie się na większość jest nieuzasadnione. > Reasumując - więcej krytycznych uwag, więcej uwagi z naszej > strony. > Jeszcze raz dzięki za wszystkie konstruktywne posty. > > TPB > > PS. Co do obecności tych, czy innych importerów... Przed wydaniem każdego > numeru wysyłamy do WSZYSTKICH importerów informację jakie wina chcemy > degustować (panele tematyczne) + prośbę o nowości. Od nich zależy ile win (i > jakich) przyslą do oceny. To jest skandal. Napisane tu zostało właśnie, że MW "prosi o wysłanie nowości" i ocenia to co przyśle importer. To zaprzeczenie zasad etyki dzienikarskiej i wpisanie się poziomem jakości informacyjnej do grupy katalogów wydawanych przez importerów. Sznujące swoich czytelników czasopismo konsumenckie ma tylko jedną możliwość pozyskiwania win do degustacji: anonimowy zakup w sklepie. Każda inna metoda całkowicie deprecjonuje wiarygodność ocen. Pomijając cały szereg uchybień zasadom elementarnej uczciwości, w tej sytuacji nawet nie wiemy czy wino ocenione w MW to to wino co kupujemy w sklepie, czy też jedynie butelki przygotowane do promocji produktów. > Jednym zależy, by pokazać całą gamę, inni wybierają > po kilka sztuk. Drukujemy oceny wszystkich win, kóre dostaliśmy w danym > miesiącu do degustacji. "Dostaliśmy" to słowo uwielbiane przez dziennikarzy, zaś przez konsumenta sygnał do weryfikacji wszystkiego co "obdarowany" spłodził na łamach. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? 08.03.05, 15:19 > Sznujące swoich czytelników czasopismo konsumenckie ma tylko jedną > możliwość pozyskiwania win do degustacji: anonimowy zakup w sklepie. Będę wdzięczny za kilka przykładów "szanujących czytelników" czasopism konsumenckich wydawanych w Europie i poświęconych winom, także za przykłady "szanujących czytelników" przewodników winiarskich. Chciałbym zobaczyć oświadczenia, że Hugh Johnson, Jancis Robinson, Michael Broadbent, Steven Spurrier, Oz Clarke, Clive Coates, Jose Penin, Michel Bettane anonimowo kupują wszystkie oceniane wina. A Gambero Rosso, Veronelli itp? Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie twierdzę, że jesteśmy równie doświadczeni, wiarygodni itp, jak oni, ale jednak można porównać warunki, w których pracujemy, albo raczej w których oddajemy się naszej pasji, licząc na to, że może kiedyś będzie się mogła stać naszą jedyną pracą. Niestety nie jesteśmy Parkerami, także w tym sensie, że nie dysponujemy kapitałem pozwalającym na zainwestowanie w zakup win do oceny, nie mówiąc już o tym, że raczej marne są szanse, żeby polski rynek dawał nadzieję na zwrot takich nakładów poprzez odpowiednio dużą sprzedaż Magazynu Wino. Zreszta nawet Parker nie wszystko kupuje w sklepie i wielokrotnie zarzucano producentom przygotowywanie specjalnych próbek dla niego, zwłaszcza podczas degustacji win jeszcze niegotowych, z beczek. Oczywiście świat w którym Pan/Pani chciałby/łaby żyć byłby światem idealnym, niestety i w dużo bardziej prozaicznych sprawach do ideału wiele naszej rzeczywistości brakuje. Pewnie łatwiej byłoby nic nie robić, mam jednak wrażenie, że i obecna postać Magazynu i w szczególności Przewodnika Kupującego jakiś sens ma. > metoda całkowicie deprecjonuje wiarygodność ocen. Pomijając cały szereg > uchybień zasadom elementarnej uczciwości, Tu już jest zawarte poważne oskarżenie. Nie bardzo wiem o co chodzi i byłbym wdzięczny za wymienienie tych zasad, którym uchybiamy. Bez tej wiedzy nie mam jak bronić się przed zarzutem o nieuczciwość, a sam zarzut raczej muszę potraktować jako anonimowe obrzucenie błotem. > "Dostaliśmy" to słowo uwielbiane przez dziennikarzy, zaś przez konsumenta > sygnał do weryfikacji wszystkiego co "obdarowany" spłodził na łamach. Zapewniam Pana, że jest pewna różnica między "dostaniem" win do degustacji, a byciem "obdarowanym". Nie pijemy tych win w fotelu przy kominku, ja dla tych celów wciąż wina kupuję, przynajmniej w zdecydowanej większości. Do innych zarzutów się nie odnoszę, bo choćby porównywanie ocem w Magazynie z opisami w katalogach importerskich świadczy raczej o niezbyt wnikliwej lekturze jednych lub/i drugich. Pozdrawiam! PS. Właściwie nie wiem, czy powinienem zabierać głos, w końcu na anonimy się nie powinno odpowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? 08.03.05, 16:19 Drogi Winomanie! Jestem Twoja fanka :), ale przyklad Ci podam. Miesiecznik wloski "Il mio vino" kupuje wina (te drogie), ktore poddaje krytyce. Maja taka rubryke, gdzie zamieszczaja krytyke win drogich, ktore leca na opinii, a ich konkretne wino nie jest dobre, acz wysoko (w euro) cenione. Przyklady z ostatnich numerow: - Duca Enrico 1999, Duca di Salaparuta, c. 30 euro - VN di Montepulciano 1999 "Grandi Annate" - Avignonesi, c.40 euro - Il Pareto 1999, Tenuta di nozzole - 37 euro Wina kupuja dziennikarze, zalaczona jest kopia kwitu z kasy danej enoteki. Serdecznie pozdrawiam, Gaga P.S. Wiem, ze polskie warunki sa inne, tutaj mamy winna wolnosc slowa i przynajmniej 4 miesieczniki nt. wina. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 17:28 gagapisa napisała: > Jestem Twoja fanka :), ale przyklad Ci podam. Miesiecznik wloski "Il mio vino" > kupuje wina (te drogie), ktore poddaje krytyce. Maja taka rubryke, gdzie > zamieszczaja krytyke win drogich, ktore leca na opinii, a ich konkretne wino > nie jest dobre, acz wysoko (w euro) cenione. Kazdy kto czyta MW wie doskonale, ze wiele win bardzo drogich - duzo drozszych niz wspomniane przez Ciebie 40E otrzymalo w MW stosunkowo/relatywnie/bardzo niskie noty - tak wiec mozliwosc krytyki nadal istnieje. Pozdrawiam star PS. Nawiazujac do poprzedniego postu - skala 20 stopniowa takze nie jest w calosci wykorzystywana wiec zaprezentowane pseudowyliczenia to bladzenie we mgle Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? 08.03.05, 17:33 I tak trzymac, Star! Nie ma jak rozzalony klient! :) Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? 08.03.05, 18:16 Gość portalu: star napisał(a): > gagapisa napisała: > > > Jestem Twoja fanka :), ale przyklad Ci podam. Miesiecznik wloski "Il mio > vino" > > kupuje wina (te drogie), ktore poddaje krytyce. Maja taka rubryke, gdzie > > zamieszczaja krytyke win drogich, ktore leca na opinii, a ich konkretne w > ino > > nie jest dobre, acz wysoko (w euro) cenione. > > Kazdy kto czyta MW wie doskonale, ze wiele win bardzo drogich - duzo drozszych > niz wspomniane przez Ciebie 40E otrzymalo w MW stosunkowo/relatywnie/bardzo > niskie noty - tak wiec mozliwosc krytyki nadal istnieje. Ale co w związku z tym? Bo nie rozumiem... Chyba chodzi o to, że jak się kupuje wina i pije za własną kasę, to ocena jest lepsza. Chyba, że nie zrozumiałem. ;-) > PS. Nawiazujac do poprzedniego postu - skala 20 stopniowa takze nie jest w > calosci wykorzystywana wiec zaprezentowane pseudowyliczenia to bladzenie we mgl > e Tego to chyba nie wiadomo dopuki nie ma się łączności telepatycznej z TPB, bo o ile udało mi się przebrnąć przez ten wątek, to nie zarejestrowałem aby TPB napisał w jakiej skali 20-to punktowej oceniał. Dla mnie skala jakakolwiek ma sens jak się korzysta z niej w całości (czemu nie raz dałem wyraz i dalej się tego trzymam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 21:52 Ad 1 - nie trzeba wina koniecznie samemu kupic aby go skrytykowac (i MW to robi) Ad 2 - znana powszechnie skala 20pkt (anglosaska) nie jest wykorzystywana w pelni; trudno sobie wyobrazic ze TPB mowi o skali 20-punktowej utworzonej wczoraj przy kominku na potrzeby wlasne i dwoch kolegow z ktorymi sie wlasnie spotkal choc...; Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? 08.03.05, 18:45 > Kazdy kto czyta MW wie doskonale, ze wiele win bardzo drogich - duzo drozszych > niz wspomniane przez Ciebie 40E otrzymalo w MW stosunkowo/relatywnie/bardzo > niskie noty - tak wiec mozliwosc krytyki nadal istnieje. > Tak jak napisalam, to dobrze, ze wina drogie sa poddawane weryfikacji, ale jakie sa tego skutki? Co to znaczy, ze mozliwosc krytyki nadal istnieje? Czy gdyby wino mialo wartosc 100 euro i bylo zlewochetne (improwizacja :)), to krytycy by umilkli, z racji lapowek od producenta? Badzmy szczerzy... jak nalezy. Nie wszystko zloto, co sie swieci. Panowie z MW, jestescie do konca niezalezni, niezrzeszeni, samofinansujacy sie? :):):) Pytanie zartowne, ale..., zawsze jest jakies ALE??????????? Pozdrawiam, Gaga PS. Sorry, Winoman, w Ciebie wierze. G. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TPB Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:07 Panowie z MW, jestescie do konca niezalezni, niezrzeszeni, samofinansujacy > sie? :):):) Niezależni - w znaczeniu nie opłacani przez osoby, które miałyby interes w wysokiej ocenie importowanych, czy produkowanych przez nie win Niezrzeszeni - WG jest członkiem Stowarzyszenia Sommelierów Polskich, a WG, MB i TPB Federation International des Journalistes et Ecrivains du Vin et Spiritueux Samofinansujący się - co to znaczy? Aby zaspokoić potrzebę czystości etycznej niektórych uczestników forum należałoby odziedziczyć pokaźną fortunę i nie parać się pracą zarobkową, a o winach pisać i degustować je (uprzednio kupiwszy za część odziedziczonej fortuny) wyłącznie dla przyjemności swojej i czytelników. O ile mi wiadomo nikt z dziennikarzy MW takim dziedzicem nie jest. Co więcej, nieetycznie powiem, że bardzo bym chciał samosięfinansować z mojej pracy dla MW. Na razie robię to raczej dla idei. W znaczeniu - czy pobieramy korzyści majatkowe od importerów lub producentów win odpowiedź brzmi - jak już pisałem - nie. Moi drodzy, wierzę w wino, kocham je i kilka agresywnych postów, zwłaszcza tych, które zarzucają nam nieuczciwość i sprzedajność miłości tej nie zmieni. A z miłości do wina przede wszystkim powstał i jest robiony Magazyn WINO. Nie mamy misji, jak usiłują to ujmować niektórzy, nie naawiamy nikogo do podzielania naszej wizji świata, zwłaszcza, że nasze prywatne wizje znacznie się od siebie różnią. Kochamy wino i chcemy o nim pisać. Kto chce, niech czyta, kto chce, niech kieruje się naszymi ocenami z przewodnika kupującego. To jest Polska - mieszkam tu od urodzenia, kocham ten kraj i jestem świadom, że kiedy J. Kaczmarek dostaje Oskara pierwszym postem jaki pojawia się w internecie jest dezawuacja kompozytora. Dotyczy to piłkarzy, artystów, aktorów, a także osób piszących o winie. Namawiam ludzi do picia wina, bo wierzę, że m.in. zmniejszy ono w nich poziom agresji. Jak widać nie zawsze tak się dzieje, co nie zmienia mojego poglądu. Pozdrawiam wszystkich TPB Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? 14.03.05, 17:11 Ja tez kocham wino i wierze w uczciwosc dziennikarzy MW. Rozumiem, ze macie napiety budzet i oceniacie glownie wina, ktorych probki przesla Wam importerzy. Pytanie tylko, czy nie byloby lepiej, gdybyscie sami wybierali wina do degustacji, placac za nie jak zwykly smiertelnik. (zeby poczuc to, przez co przechodza zwykli amatorzy) Wierze, ze kiedys tak sie stanie, gdy miesieczniki o winie w Polsce beda dostepne w kioskach i bedzie ich duza ilosc. :-) Agresywnosc zero (Seksmisja sie klania), raczej marzenie o tym, by w moim kraju byl "raj" na rynku pism traktujacych o winie. Jestem uprzywilejowana, bo taki maly "raj" mam w "domu", czego i Wam serdecznie zycze. Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
nie.my Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? 15.03.05, 08:56 gagapisa napisała: > Ja tez kocham wino i wierze w uczciwosc dziennikarzy MW. Rozumiem, ze macie > napiety budzet i oceniacie glownie wina, ktorych probki przesla Wam importerzy. > > Pytanie tylko, czy nie byloby lepiej, gdybyscie sami wybierali wina do > degustacji, placac za nie jak zwykly smiertelnik. (zeby poczuc to, przez co > przechodza zwykli amatorzy) Wierze, ze kiedys tak sie stanie, gdy miesieczniki > o winie w Polsce beda dostepne w kioskach i bedzie ich duza ilosc. :-) Nie rozumiem zarzutu o nie kupowaniu wina do degustacji, KAZDY kto czytal MW powinien zauwazyc, ze wiele win z NAJWYZSZEJ polki (przedzial cenowy 100-300 i powyzej 300) jest ocenionych BARDZO nisko (w stosunku do ceny), co jak sadze dobitnie pokazuje bezstronnosc degustatorow. Pozdrawiam NieMy Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Czy można "dostawać" Magazyn Wino? 16.03.05, 11:43 nie.my napisał: > Nie rozumiem zarzutu o nie kupowaniu wina do degustacji, KAZDY kto czytal MW > powinien zauwazyc, ze wiele win z NAJWYZSZEJ polki (przedzial cenowy 100-300 i > powyzej 300) jest ocenionych BARDZO nisko (w stosunku do ceny), co jak sadze > dobitnie pokazuje bezstronnosc degustatorow. > > Pozdrawiam > > NieMy > Zgadzam sie jak najbardziej z ta opinia i nawet juz to samo wyrazalem innymi slowy powyzej czyli: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=21167111&a=21436099 Pozdrawiam, star PS. Czytajac ostatni decanter stwierdzilem, ze np artkul o Shiraz z RPA i owszem ciekawy ale zbyt teoretyczny i z luboscia wrocilem do lektury MW; a juz region bodajze Robertson (moze cos pokrecilem) to juz niestety w ogole odlot:-) Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Il mio vino 14.03.05, 17:49 gagapisa napisała: > Drogi Winomanie! > Jestem Twoja fanka :), ale przyklad Ci podam. Miesiecznik wloski "Il mio vino" > kupuje wina (te drogie), ktore poddaje krytyce. Maja taka rubryke, gdzie > zamieszczaja krytyke win drogich, ktore leca na opinii, a ich konkretne wino > nie jest dobre, acz wysoko (w euro) cenione. Droga Fanko :-)) Mam tylko jeden numer "Il mio vino" (grudzień 2004) i nie mogę w nim znaleźć tej rubryki. Mój włoski jest raczej kiepski i nie udało mi się znaleźć w piśmie żadnej informacji na temat tego, czy oni kupują oceniane wina (wszystkie, sporo, trochę?). Chętnie bym się dowiedział więcej szczegółów, więc jeśli masz pod ręką ten numer, sprawdź, czy sa tam gdzieś te informacje. W numerze tym "Przewodnik kupującego" (jeśli dobrze rozumiem "La guidamercato") ocenia niespełna 100 win, w cenach od 3 do kilkunastu euro, kilka win kosztuje nieco więcej. Przyjmując średnią cenę 12 euro (raczej zawyżoną), otrzymujemy koszt win ocenianych w tym numerze równy ok. 1200 euro, jest to suma równa cenie trzystu egzemplarzy pisma. W MW ocenia się średnio 200 win w numerze, co również daje 100 miesięcznie, ceny zaczynają się praktycznie od 25 zł, średnio jest to gdzieś w przedziale 60-100 zł, więc nawet przyjmując średnią cenę 60 zł (raczej niedoszacowaną) dostajemy koszt win równy cenie sześciuset egzemplarzy pisma. Pytanie: jaka jest sprzedaż "Il mio vino"? Na pewno dużo większa niż MW, który poza prenumeratą jest dostępny w kilkudziesięciu punktach w Polsce. "Il mio vino" kupiłem w Rzymie, w kiosku z gazetami. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Il mio vino 14.03.05, 18:35 Fatum czuwa :) Wlasnie pisalam odpowiedz, gdy nastapila awaria pradu i moj post zjadlo nikczemnie... Drogi Winomanie! ;-) W numerze grudniowym na stronie 29 znajdziesz opis "Il Pareto" 1999, Tenuta di Nozzole za 37 euro. Co do reszty ocenianych win, miesiecznik raczej stara sie punktowac wina z niskiej i sredniej polki, takie dla przecietnego amatora. Nie wiem, czy kupuja je czy dostaja probki (tez nie znalazlam wzmianki o sposobie zdobywania butelek). Nikt nie jest swiety. ;) W kazdym razie 4 euro za miesiecznik to moze nie wylom w budzecie domowym, ale nie jest to tanio. Nie znalazlam informacji nt. nakladu. Wiekszosc miesiecznikow nt. wina kosztuje w okolicach 4 euro. Ja wybralam jeden (wg mnie najlepszy), bo biorac pod uwage ceny codziennej gazety (c. 1 euro) plus inne miesieczniki, robi sie z tego spora suma. Co do sprzedazy, to samo wydawnictwo, wyszlo na rynek z innym misiecznikiem "Alkohole" czy cos w tym guscie. Traktowalo to o rzeczach drogich i padlo. Od stycznia 2005 r. nastapila fuzja w/w pisma z "il mio vino", ale tak naprawde, to z tej fuzji zostalo tylko il mio vino... Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg MW a ekonomika IP: 212.160.147.* 15.03.05, 09:19 niedawno w gronie znajomych dyskutowaliśmy na temat "MW" i wszystkich nas dziwiła dziwna, naszym zdaniem, polityka wydawania pieniędzy przez "magazyn". Biorąc pod uwagę niewygórowana cenę (za Decantera EMPIK chce teraz 38 zł, pomimo że niedawno kosztował 34 a kurs euro i funta od tego czasu spadł, czy to nie jest złodziejstwo?) i przypuszczalnie niewielki nakład, dziwne jest, że redakcję stać na takie wydatki jak wysłanie ekipy do australii (przypuszczalnie 1 bilet lotniczy kosztował tyle, co wszystkie wina oceniane w numerze), do Izraela (wciąż nie wiem, po co), do Kaliforni czy do Argentyny (niestety, po tej wycieczce powstał najgorszy tekst Bieńczyka jaki widziałem w życiu, pisał tak, jakby nie chciał, ale mu kazali). Ja nie wiem, może te wycieczki są finansowane z innego źródła, ale jeśli nie, to ekonomicznie nie ma to chyba żadnego sensu. To oczywiście nie moja sprawa, akceptuję MW takim, jaki jest, ale tak mi się skojarzyło przy okazji tematu kosztów ewentualnego zakupu wina do degustacji. A przy okazji, gdyby MW rzeczywiście kupował wina, może zszedłby do poziomu dostępnego dla śmiertelników, a nie lewitował w okolicach 3 - 5 gwiazdek cenowych (w jednym z numerów na ok. 120 ocenianych win, 7 -słownie siedem- miało cene 1-gwiazdkową, czyli poniżej 30 zł!!!) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: MW a ekonomika 16.03.05, 01:00 > redakcję stać na takie wydatki jak wysłanie ekipy do (...) Ja nie wiem, może > te wycieczki są > finansowane z innego źródła, Zwykle są. Nie wiem dokładnie kto finansował wyjazdy o których piszesz, w każdym razie moje zeszłoroczne wyjazdy były finansowane przez włoskie ICE, hiszpański ICEX, portugalski ICEP i francuską Sopexę. Już sobie wyobrażam jaki się krzyk podniesie, że to nieuczciwe, że jesteśmy na pasku itp., dodam więc, że wyjazd do Friuli, którego owocem był tekst o Gravnerze sfinansowała mi moja żona :-)) Dodam też, że dziennikarze zachodnioeuropejscy (zresztą nie tylko oni) często jeżdżą na tych samych zasadach. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg krzyk (3) ;-) IP: 212.160.147.* 16.03.05, 08:01 winoman napisał: ...wyjazdy były finansowane przez włoskie ICE, > hiszpański ICEX, portugalski ICEP i francuską Sopexę. Już sobie wyobrażam jaki > się krzyk podniesie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.W. Re: krzyk (3) ;-) IP: *.itpp.pl 02.04.05, 01:58 Odnosząc się do tego wątku forum z góry informuję, że jestem jednym z importerów oferujących niszowe wina. Moje wina przesyłam lub prezentuję podczas degustacji redaktorom MW. Po blisko dwóch latach doświadczeń mogę z pełną odpowiedzialnością oświadczyć, co następuje: - w swoich ocenach magazyn nie ulega presji dużych dystrybutorów, tzw "wielkich" marek, "szczodrych" ofiarodawców itp. - oceny nie są funkcją reklam w magazynie lub zaproszeń dla redaktorów do winnic - z racji ekonomicznych nie mieliśmy takich możliwości, a mimo to wiele naszych win otrzymało bardzo pozytywne recenzje (dla jasności kilka win dostało punkty poniżej naszych oczekiwań) Ponadto wszelkie twierdzenia dotyczące rzekomej bezstronności zagranicznych pism, specjalistów etc. są mało zasadne. Powiem więcej - doświadczenia moich dostawców świadczą o czymś zupełnie innym. Jeżeli ktoś ma wątpliwości to proponuję żeby namówił jednego z miedzynarodowych "guru" do spróbowania jakiegoś wina. Chętnie służę adresami. Reasumując, uważam że MW jest bardzo rzetelny i ponad wszystko ukierunkowany na prezentowanie różnorodności naszego rynku win. I chwała mu za to. A błędy i niedociągnięcia trzeba wypominać - to konieczny warunek dalszego rozwoju pisma. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameli Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: 217.201.47.* 08.03.05, 17:37 >Mam jednak wrażenie, że liczba osób kupujących > wino powyżej 100 zł jest niewielka i dla nich nie ma aż tak wielkiego > znaczenia - chodzi raczej o zaznaczenie, że jest to wino drogie (w odróżnieniu > od bardzo drogiego - powyżej 300 złotych) a ja chyba nie do konca sie z tym stwierdzeniem zgadzam - czasem kupuje w Polsce wina drogie (100-150) ale nie uważam by nie mialo dla mnie znaczenia 150 a 300pln ma i to ogromne - wydaje mi sie, ze tak duzy przedzial cenowy raczej zniechca a i jest niesprawiedliwy dla wina (jak i importera) za 100pln moze by tak w przypadku tych drogich win podawac bardziej przybliżone ceny... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Czy warto czytac Magazyn Wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 20:12 a ja chce powiedziec wszystkim co tworza MW ze bardzo ich lubie. a tych co sobie tu narzekaja nie ma co sluchac. typowo polska cecha. krytykowac wszystko co tylko mozna. wszystko zrobiliby lepiej, jesli tak sadzicie to robcie lepiej. kto wam broni. pozdrowienia dla MW Odpowiedz Link Zgłoś