Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rocca di Castagnoli

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:05
    Zostalem dzis mile zaskoczony!
    Ale od poczatku....
    W lipcu zeszlego roku bylem z rodzina na wakacjach w Toskanii. Mieszkalismy
    niedaleko Montevarchi. Ktoregos dnia wybralismy sie do Gaiole. Takie tam
    miasteczko, ale zjedlismy dobra kolacje w tamtejszej knajpie. Pod koniec
    biesiadowania okazalo sie, ze knajpa jest wlasnoscia tych samych ludzi,
    ktorzy produkuja wina pod marka Rocca di Castagnoli. Oczywiscie do kolacji
    pilismy ich wina, ktore nam smakowaly. Postanowilismy udac sie nazajutrz do
    winnicy na zakupy. Umowilismy sie z wlascicielami, ktorzy jedli przy
    sasiednim stoliku.
    Nastepnego dnia zrobilismy male zakupy. Miedzy innymi: Buriano 1997 i 1999,
    Stielle 1999, Le Pratola 2000, Molino delle Balze 2001.
    Przewozilismy te wina w samochodzie. Pogoda byla wtedy upalna, ale moim
    zdaniem taka podroz (1 dzien) nie powinna winom zaszkodzic.
    W domu swoje wina przechowuje w specjalnej piwnicy, w ktorej temperatura waha
    sie w ciagu roku w zakresie 15-19 stopni C. Wilgotnosc jest odpowiednia i
    nigdy nie spada ponizej 70%. Butelki przechowuje na specjalnych polkach w
    pozycji poziomej.
    Jesienia zaczelismy te wina probowac. Niestety okazalo sie, ze kilka z nich
    jest wadliwych (korkowych). Po otwarciu kolejnej "trefnej" butelki troszke
    sie zirytowalem i postanowilem napisac do Rocca di Castagnoli. Nakreslilem im
    problem i oczekiwalem jakis propozycji z ich strony. Niestety w odpowiedzi
    otrzymalem niezbyt mily list.....
    Po kilku miesiacach, rozmawialem o tym przypadku z nasza forumowa kolezanka
    (Gaga) i kolega (Willycoyote). Postanowili mi pomoc. Okazalo sie, ze byli
    bardzo skuteczni :-)))
    Panstwo z Rocca di Castagnoli po ich interwencji zmienili front (tlumaczyli
    sie, ze powstalo nieporozumienie z powodu blednego tlumaczenia mojego listu z
    angielskiego na wloski, etc). Wierze, ze tak bylo. W kazdym razie dostalem od
    nich list z przeprosinami i deklaracja naprawienia szkody. Niestety ja nie
    mialem juz tych wadliwych korkow, bo je po prostu wyrzucilem. Ale wlasciciel
    Rocca di Castagnoli poprosil o moj domowy adres i obiecal, ze przesle
    mi "rekompensate", zaznaczajac, ze w przyszlosci, jesli tylko wysle do Niego
    wadliwy korek zobowiazuje sie przeslac ponownie to samo wino!!!

    Dzisiaj otrzymalem obiecana przesylke: a mianowicie 12 roznych win Rocca di
    Castagnoli, w tym ich topowe wina: Buriano, STielle, Le Pratola i kilka
    innych. Wartosc tej przesylki jest wieksza od wartosci moich zeszlorocznych
    zakupow u nich!!!

    W tym mmiejscu jeszcze 2 slowa o Buriano 97 (to wino wypilem w styczniu, nie
    bylo wadliwe). Zmiotlo ze stolu Vega Sicilia 1990. Bardzo zlozone, dlugie,
    powalajace wino. Warto sprobowac, polecam.

    Gaga, Mario, jeszcze raz bardzo Wam dziekuje za pomoc. Mam nadzieje, ze
    ktores z tych win wypijemy razem.

    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: willycoyote Gdyby bylo problemow w Wlochami piszcie do mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 20:49
        Dla wszystkich forumowiczow...
        • gagapisa Re: Gdyby bylo problemow w Wlochami piszcie do mn 16.03.05, 09:51
          Macku, bardzo sie ciesze!
          Cala zasluga jest Willego, (ja tylko cwiczylam pisownie po wlosku ;-)

          Pozdrawiam,
          Gaga
          • Gość: willycoyote rady dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 11:09
            1) Zawsze trzeba schowac korki butelek wadliwych. Pisac do winiarza, ze odkrylo
            sie defekt, dolaczyc korki listem poleconym i pozwolic mu znalezc producenta
            korkow (kod jest drukowany na korku ogniem) i dac mu korki do badania
            chemicznego. W koncu jest jego interes dowiedziec czy partia dostawy korkow
            byla wadliwa i jaki byl powod. Powazny producent z okazji reklamuje i dla niego
            bedzie odszkodowanie (pamietam Elio Altare, cala produkcja jego barolo zepsuta,
            otrzymal odszkodowanie od Niemcow, ktorzy produkowali korki wadliwe). Powazny
            producent powinien zastapic butelke wadliwe i wyslac klientowi nowe butelki.
            Takie zachowanie wobec klientow jest conajmniej godne uwagi. Rocca di
            Castagnoli pokazal Polakom, ze mozna wzajemnie wspolpracowac w interesie obu
            stron. Wspaniakow i kombinatorow nie potrzebujemy. Chcielibysmy przyjaciol.
            2) Transport latem, z wysoka temperatura powietrza stanowi problem. Gdyby
            bagaznik samochodu byl pod sloncem w parkingu podczas obiadu na stacji paliwa,
            na wewnatrz temperatura moze wzrastac az do 70/80 stopni. Latem, tez jazda pod
            sloncem przez kilka godzin moze powodowac wysokie temperatury w bagazniku
            zamknietym. To powoduje reakcje chemiczne skladnikow uzywanych produkujac korki
            (np TCA) i moze to zepsuje wino. Ten temat jest aktualny i duzo milosnikow wina
            znosza cierpienia korkami. Wszystcy kupimy wina podczas urlopu i wracamy do
            Polski z kartonami w bagazniku. Lepiej przedsiewziac odpowiednie srodki
            ostroznosci
            3) Nie latwo jest dla wszystkich pisac obcym jezykiem (tak jak ja po polsku...)
            i dokladnie potrafic tlumaczyc dokladny sens. Slownik nie wystarczy. Nieraz
            budowa zdania idzie wg sposobu myslenia autora w kierunku czasem niewlasciwym
            dla sposobu myslenia czytelnika. Czytelnik wloski musi zinterpretowac i
            rozumiec odnosnie do obcej (dla niego) budowy zdania po angielsku i nie zawsze
            rozumie wlasciwy sens tekstu. Latwo jest rozumiec podczas rozmowy ale trudno
            jest pisemnie. Kobiety wiedza to. Czesto mowia "nie" ale ton tego slowa nieraz
            oznacza "tak"...
            Z tego powodu, gdyby pojawialo sie jakis problem traktowania sporow o korkach z
            Wlochami, jestem do dyspozycji forumowiczow, moge tlumaczyc po wlosku, wyjasnic
            problem winiarzowi az do osiagniecia sukcesu, tak jak w tej sprawie: prosze
            pisac do willycoyote@gazeta.pl

            Pomagajac Wam bardzo sie cieszylem, to dla mnie jest chetna i przyjemna
            zasluga. Trzeba miec zaufanie, ze we Wloszech istnieja powazni winiarze, ktorzy
            lubia Polakow. Gdyby jakis producent traktuje Was niewlasciwie, jako Wloch ja
            jestem waszym pierwszym kolega i srodkiem walki az do samego konca. Pozdrawiam

            Wile E. Coyote

            • Gość: rural Re: rady dla wszystkich IP: 213.134.140.* 16.03.05, 13:21
              Niesamowite. Naprawdę.
              • willycoyote rural, dlaczego niesamowite? 16.03.05, 13:57
                Gość portalu: rural napisał(a):

                > Niesamowite. Naprawdę.

                Świat win w Polsce jeszcze nie rozwijało sie. Z tego powodu nie wszyscy wiedzą,
                że w Europie winiarskiej jest normalną sprawą zastapić butelki lub inne
                produkty wadliwe (w przypadku winy producenta). W U.S.A. jeszcze lepiej.
                Złodziej chciał uciekać z domu, gdzie kradł coś. Używał jakis łańcuch, który
                zerwał się, on spadł i złapała go policja. Dał sprawę do sądu przeciwko
                producenta łancuchu (Włoch) i wygrał. Odsiedział całą karę, wrócił do wolności
                i teraz jest legalnie bogaty. W Europie stowarzyszenia konsumentów są bardzo
                aktywne i prawie zawsze wygrają. Tu w Polsce jeszcze jesteśmy przyzwyczajeni
                innego działania prawa, ale od maju zeszłego roku jesteśmy w Europie i możemy
                już dać sprawę do Europejskiego Sądu (i wygrać). Druga sprawa: producent wina
                ma interes dowiedzieć wszystko to, co może dla niego być niebezpieczne (np.
                korki wadliwe od pewnego producenta korków), ponieważ jego renoma wśród
                miłośnikami może być uszkodzona. Winiarz potrzebuje informacji od klienta!
                Winiarz Elio Altare stracił dużo klientów z powodu wadliwych korków i zakład
                niemiecki miał zapłaczyć mu około 4 miliony eur za około 20.000 butelek
                zepsutego barolo i straty wizerunku handlowego (to sie zdarzyło 4 lub 5 lat
                temu). Gdyby jakiś winiarz nie zachowuje się elegancko z miłosnikami wina,
                miłośnicy piszą np. w Forum i jaka renoma będzie dla niego zwłaszcza w Polsce,
                gdzie jest mało miłośników i wszyscy p[rawie się znają?
                Słowo niesamowite w moim słowniku od dawno nie istnieje...
                Pozdrawiam
                • Gość: rural Re: rural, dlaczego niesamowite? IP: 213.134.140.* 16.03.05, 14:06
                  Pewnie dlatego, że za mocno jestem już zanurzony w naszych realiach. Brakuje mi
                  punktu odniesienia, a tego Tobie po prostu zazdroszczę.
                  • Gość: willycoyote punkt odniesienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 16:13
                    Punktem odniesienia jest prawo człowieka, w kazdym kraju, od dawnych
                    czasów "magna carta", walki o niepodległość, walki o wolność, walki o szacunek
                    dla każdego obywatela. Świat wina powinien być przyjemny tak jak jego trunek,
                    bez sporów, inaczej byłoby tylko biznesem i miłośnik byłby tylko konsumentem.
                    Przyjechałem do Polski pierwsy raz w 1969, potem w 1977, zawsze miałem dodać
                    otuchy Polakom, że wszystko można zmienić. Mało ludzi mieli zaufanie na to. Czy
                    pamietasz Jana Palach, który w Pradze podpalił się? Ten młody człowiek nie mógł
                    dać sobie radę, że kiedyś Europa wschodnia mogłaby zdobyć wolność i popełnił
                    samobójstwo z ogniem. Teraz Europa wschodnia jest wolna od okupantów, jest w
                    Europie prawie od roku i powinna patrzeć na przyszłość. Wiem, że nie wystarczy
                    mieć rację, trzeba udowodnić swoją rację oraz pójść na kompromis ale coraz
                    więcej wszystkie osiągnięcia krajów zachodnych będą osiągnięciami polskimi. We
                    Włoszech winiarz zastąpi butelki wadliwe i w Polsce też tak ma być.
                    • ducale Re: punkt odniesienia w Polsce 16.03.05, 16:28
                      byl kiedys taki slynny post Stara o jego perypetiach z reklamowanym winem ;)
                      skonczylo sie awanturą z wezwaniem policji ,bardzo wesola historia oddajaca
                      nasze realia
                      pozdr
                      • Gość: willycoyote realia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 16:40
                        Realia można akceptować ale można też walczyć i zmienić je. Ja walczę i...
                        Maciek Mizerka teraz jest bardzo zadowolony....
                        Wg mnie Polacy powinni mieć więcej szacunek dla siebie. W tym Forum czytałem
                        krytyki, krytyki, krytyki i jeszcze raz krytyki. To włoskie zwyczaje, nie
                        polskie, chyba Bona Sforza zostawiła swoją krew w Was! Ja też lubie polemizować
                        nieraz z kimś, ale wolę raczej z nim dużo pić dobre wino. Po co się kłócić się,
                        gdzie dwóch się kłóci, tam trzeci korzysta.
      • Gość: mm Re: Rocca di Castagnoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 19:09
        Otowrzylem dzis 2 butelki. Chianti Classico Riserva Capraia 1999 i Stielle
        1999. Niestety pierwsze wino ..... korkowe !! Korek sie zlamal przy otwieraniu.
        Nieprzyjemny smrod piwnicy. Stielle ok, ale bez wiekszych emocji.
        • gagapisa Re: Rocca di Castagnoli 18.03.05, 19:57
          MM, jeez, czy ta historia nigdy sie nie skonczy? :(
          Moze warto producentowi zwrocic uwage, ze rzeczywiscie kupil trefne korki.

          Pozdrawiam,
          Gaga
          • Gość: willycoyote Re: Rocca di Castagnoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 21:12
            Proszę mm wysłać korki uznane za wadliwe poleconym listem do producenta z twojm
            adresem pocztowym, z prosbą wyjaśnienia sprawy oraz zastąpienia butelek w razie
            udowodnienia defektu (mogę prosić też kopię tego listu e-mailem na
            willycoyote@gazeta.pl abym pomagał na rozstrzygnięcie ewentualnego sporu?)
            • Gość: mm Re: Rocca di Castagnoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 12:13
              Na razie otworzylem tylko 2 butelki. Poczekam na nastepne. Korek (mimo, ze
              zlamany) zachowalem. Ale nie wiem, czy wysle go do producenta. Jesli wiecej
              korkowych win nie bedzie to na pewno nie. W koncu dostalem tych win duzo wiecej
              niz powinienem. Ale oczywiscie jesli to mialoby pomoc producentowi w Jego
              dalszej pracy to zrobie to.
              pozdr
              • Gość: willycoyote roztropna decyzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 14:08
                Zapomnialem ze to ty, maciej...
                Ale mysle, ze wszystkie korki wadliwe tych butelek kupionych bezposrednio we
                Wloszech musisz w koncu wyslac do niego. Chyba juz jestesz zadowolony ich
                zachowywania, juz odszkodowanie otrzymalesz, ale pozwol im badac te korki,
                poniewaz oni musza dowiedziec dokladnie jaka byla przyczyna tego defektu
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka