Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego to forum odwiedzaja???

    IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.07.02, 12:44
    Jestem zadziwiony, w jaki sposob osoby ktore nas tu odwiedzaja (wlasciwie nie
    wiem za bardzo w jakim celu, po poczytaniu innych ich dyskusji) "udzielaja"
    sie takze na innych forach.

    Nie sadzilem, ze to az tak, wiec dziele sie SZOKUJACYMI linkami:
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=1204916http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2567146&a=2567146

    ...moze czasami trzeba wygladnac poza to nasze "bagienko" - tak dla
    utwierdzenia sie w przekonaniach i "higieny psychicznej"

    pa
    Obserwuj wątek
      • Gość: GiorgioP link sie rozsypal jeden IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.07.02, 12:52
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=1204916
        i ten:

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=1028390&a=1028390
        • hania_76 Do Bardzo Odważnego Detektywa GiorgioP 31.07.02, 13:04
          Drogi GiorgioP, jeszcze raz składam Ci serdeczne gratulacje - znakomicie
          opanowałeś sztukę posługiwania się wyszukiwarką. Dziękuję jednocześnie zarówno
          za przemiłe posty na mój temat np. na forum Aktualności, jak i za równie miły e-
          mail wysłany na moją skrzynkę. Nie miałeś odwagi napisać tego wszystkiego na
          forum? Z Ciebie nie lew salonowy, tylko kojocik. Brylowanie na temat sukienek i
          nut nie zrobi z Ciebie tego, za kogo chcesz uchodzić.
          Mimo wszystko pozdrawiam.
          • Gość: Baniaczek Re: Do Bardzo Elokwentnej Hani IP: *.edipresse.pl 31.07.02, 13:24
            Gdyby pani poczytala to forum to by wiedziala ze tu sie nie mowi o sukienkach i nutach. Tylko
            o winach dobrych albo nie. Historiach wina ciekawych albo smiesznych. Nikt tu nie nabija
            wielkich watkow z pierdaczeniem i naigrywaniem sie z innych. Poza pania i kriskiem.
            Niektorzy widac tak lubia i uwazaja ze to fajnie. Ale ja nie i wiele innych tu osob tez. Wiec
            prosze dac nam spokoj i pisac sobie farmazony gdzie indzuiej.
          • Gość: GiorgioP Pani Haniu IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.07.02, 13:35
            Witam

            Proponuje dalej prowadzic te fascynujace dyskusje na forach wymienianych przez
            Pania. Celem tego postu nie bylo wywolywanie jakiejkolwiek reakcji. Coz -
            pomylilem sie nie pierwszy raz. Chcialem tylko pokazac kolegom z
            naszego "zaklamanego" i "lwio salonowego" lub jak ktos woli "kojociego" forum z
            jakiego typu dyskutantami mamy do czynienia. Jak widze, zostalo to potraktowane
            jako personalny atak. Nie rozumiem tego, poniewaz nie nalezy chyba sie wstydzic
            swoich wypowiedzi.

            Nie mam zwyczaju sie wlaczac w dyskusje, ktore mnie nie interesuja (tym razem
            je przeczytalem i postanowilem podzielic sie wrazeniami wsrod uczestnikow TEGO
            forum, ktorych wielu zostalo badz wysmiewanych, badz obrazanych w jednym z
            postow). Tak tez jest z forum "Aktualnosci" w ktorym nie uczestnicze. Nie
            wysylam takze maili do Pani. Zastanawia mnie przekonanie o tak wielkim
            zainteresowaniu Pani osoba? Prosze mi wierzyc, ze z mojej strony nie jest ono
            na tyle duze, zeby posunac sie do wysylania e-maili do Pani. Zreszta jest to
            latwe chyba do sprawdzenia po adresie.

            Skoro nie odpowiada komus to forum, to sadze, ze wszyscy bedziemy wdzieczni za
            nie przeksztalcanie go w kolejne miejsce nacjonalistyczno-ksenofobicznej
            wymiany obrazliwych zdan.

            Pozdrawiam.
            • hania_76 Panie Giorgio 31.07.02, 13:59
              Jeśli to nie Pan wysłał do mnie e-maila, o którym wspominałam wcześniej -
              uprzejmie przepraszam. Wniosek o tym, że to Pan, sam "się" nasunął, ponieważ
              wcześniej zobaczyłam Pana wpisy na forum Aktualności. Nie mam zamiaru wszczynać
              tu "nacjonalistyczno-ksenofobicznych" dyskusji, jak raczył to Pan ująć. Po
              prostu rozbawiła mnie reakcja Pana i niektórych uczestników tego forum na
              propozycję stworzenia forum piwnego. Natomiast e-mail, który dzisiaj dostałam,
              Pana posty zamieszczone na forum Aktualności pod różnymi nickami - to już było
              mało zabawne.

              Wina uwielbiam i uwielbiam o nich rozmawiać. Nie wiedziałam jednak, że
              uczestnicy forum o winach stanowią zamkniętą kastę, do której wstęp mają tylko
              wybrańcy.

              Pozdrawiam nieodmiennie.
              • Gość: Amsti Tak? IP: 149.156.22.* 31.07.02, 14:06
                hania_76 napisała:
                > Wina uwielbiam i uwielbiam o nich rozmawiać.

                A mogę zobaczyć chociaż jeden post na temat win?




                • hania_76 Re: Tak? 31.07.02, 14:26
                  Gość portalu: Amsti napisał(a):

                  > hania_76 napisała:
                  > > Wina uwielbiam i uwielbiam o nich rozmawiać.
                  >
                  > A mogę zobaczyć chociaż jeden post na temat win?
                  >
                  >
                  >
                  >
                  Rozmawiać. ROZMAWIAĆ.
                  • Gość: Amsti Re: Tak? IP: 149.156.22.* 31.07.02, 14:32
                    > Rozmawiać. ROZMAWIAĆ.

                    No trudno. W takim razie żegnamy :):D

                  • Gość: Amsti Re: Tak? IP: 149.156.22.* 31.07.02, 14:33
                    > Rozmawiać. ROZMAWIAĆ.

                    No trudno. W takim razie żegnamy :):D

                  • Gość: GiorgioP Tak, tak IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.07.02, 15:50
                    hania_76 napisała:

                    > Gość portalu: Amsti napisał(a):
                    >
                    > > hania_76 napisała:
                    > > > Wina uwielbiam i uwielbiam o nich rozmawiać.
                    > >
                    > > A mogę zobaczyć chociaż jeden post na temat win?
                    > >
                    > >
                    > >
                    > >
                    > Rozmawiać. ROZMAWIAĆ.


                    O tak. Zapewne. Sadzac po iloscich i charakterze postow na przeroznych forach,
                    na te "ROZMOWY" o winie w realnym swiecie zostaje chyba niewiele czasu. Jawi
                    sie ta niechec do rozmow on-line o winie, dosyc nietypowa dla Pani, skoro tak
                    zazarcie broni Pani forum "piwo" i tak niezwykle czesto udziela sie w roznych
                    watkach. Czy o piwie (kiedy juz powstanie to forum) tez bedzie prowadzona tak
                    fascynujaca dyskusja? Byc moze. Tyle tylko, ze nie wiadomo czy ponownie nie
                    okaze sie, ze lubi Pani tylko o nim "Rozmawiać. ROZMAWIAĆ.", a forum posluzy
                    tradycyjnie do anonimowego ublizania i obrazania.

                    Kto wie czy admini Forum Gazety, nie przeprowadzili szybkiej analizy postow
                    wyslanych przez popierajacych to forum (piwne)... Gdyby to zrobili, to jestem
                    przekonany, ze by go nie zalozyli. Bo i po co - lektura postow grupy
                    popierajacej forum piwne przeraza i wywoluje refleksje nad emocjonalnym stanem
                    wielu osob.
                    • hania_76 Re: Tak, tak 31.07.02, 15:59
                      Prosze się nie przerażać. Najwyżej nie zaglądałby Pan do piwnej spelunki
                      wirtualnej.
                      Przynajmniej Pan i Pana koledzy z forum odzyskali wigor - ilość postów znacznie
                      wzrosła. Czyżby Panowie byli znużeni ROZMOWAMI wyłącznie o winie? Skąd w tak
                      kulturalnym towarzystwie taka zażartość? Chyba ani z panem Beczułeczką ani
                      panem Amsti ani panem, którego nicka nie pamiętam i nie chce mi się sprawdzać
                      nie wdawałam się w dyskusję?
                      Gdyby miał Pan jeszcze ochotę podopisywać coś do moich postów na innych forach,
                      proszę się nie krępować i używać jednego nicka zamiast czterech. Po co tracić
                      czas - i tak poznam.
                      Pozdrawiam forum WINO.
                    • Gość: Dr.KrisK Re: Tak, tak IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 16:14
                      Gość portalu: GiorgioP napisał(a):

                      > Bo i po co - lektura postow grupy
                      > popierajacej forum piwne przeraza i wywoluje refleksje nad emocjonalnym
                      > stanem wielu osob.

                      Drogi panie GiorgioP!
                      Widzę, że dawno na tym forum nie było tak ożywionej dyskusji - rozumiem że dla
                      pana jesteśmy niepożądanymi intruzami (co daje nam pan odczuć na wszelkie
                      możliwe sposoby - patrz bardzo inteligentne i dowcipne dywagacje o dyskotece w
                      Manieczkach..). Niestety - coraz bardziej za to pana nie lubię: jeżeli nie
                      interesują pana moje pomysły i wypowiedzi, to proszę je po prostu zignorować.
                      Przecież sam ze soba gadac nie będę!
                      Natomiast proszę sobie darować wycieczki osobiste pod adresem moim oraz innych
                      forumowiczów. Rzecz niegodna to nawet piwosza, a co dopiero o koneserze wina,
                      za którego sie pan słusznie uważa, mówiąc. Jeżeli chce się pan "odszczekiwać"
                      (cytat oryginalny) - zapraszam na forum Kraj. Znajdzie pan tam godne
                      towarzystwo.
                      Jak pan widzi, nie łażę po innych wątkach tego forum, bo rozumiem że oprócz
                      miejscowego ORMO (czyli pana) jest tu mnóstwo ludzi, którzy chcą sobie pogadać
                      o winie. Tych entuzjastów wina pozdrawiam i życzę wielu fascynujących doznań
                      nad otwartą butelką jakiegoś chianti albo barbera. Tych natomiast, którzy chcą
                      mnie poszturchiwać i strofować uprzejmie informuję, że bardzo tego nie lubię i
                      raczej nie pozwalam na to: ani w rzeczywistości realnej ani wirtualnej.
                      Pozdrawiam
                      Krisk
      • Gość: Amsti Re: Dlaczego to forum odwiedzaja??? IP: 149.156.22.* 31.07.02, 16:59
        chyba przez te 5 gwiazdek w Tokaju :))

        Amsterdam
        • hania_76 Re: Dlaczego to forum odwiedzaja??? 31.07.02, 17:03
          Gość portalu: Amsti napisał(a):

          > chyba przez te 5 gwiazdek w Tokaju :))
          >
          > Amsterdam

          Oswiec mnie prosze jak sie tlumaczy "putonoys" (tylko nie zbesztaj mnie za
          pisownie, bo nie znam wegierskiego i nie mam butelki tokaju pod reka).
          Ja na to potocznie mowie "gwiazdki". Jesli podasz mi fachowa nazwe - bede
          bardzo wdzieczna. Twoj kolega juz sie z "gwiazdek" natrzasal, ale na pytanie o
          fachowe nazewnictwo nie odpowiedzial.
          Jesli sami nie wiecie, po co sie z tego natrzasacie?
          • Gość: Dr.KrisK Zanim nasz Amsti sprawdzi.. IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 17:09
            .. w bedekerze. To są pojemniki z winogronami. Im więcej ich zużyto do
            produkcji tokaju, tym teoretycznie lepiej. Teoretycznie - piłem 5-puttonyosowy
            (jak to sie pisze? Ten węgierski to łamigłowka..), taki sobie, tylko że mocny.
            Szamorodni był.
            Najbardziej lubię te 3-putton(i tak dalej)/
            A co to za wypowiedzi naszego zacnego GiorgioP na Aktualnościach?
            KrisK
            • hania_76 Dziękuję 31.07.02, 17:14
              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

              > .. w bedekerze. To są pojemniki z winogronami. Im więcej ich zużyto do
              > produkcji tokaju, tym teoretycznie lepiej. Teoretycznie - piłem 5-
              puttonyosowy
              > (jak to sie pisze? Ten węgierski to łamigłowka..), taki sobie, tylko że
              mocny.
              > Szamorodni był.
              > Najbardziej lubię te 3-putton(i tak dalej)/
              > A co to za wypowiedzi naszego zacnego GiorgioP na Aktualnościach?
              > KrisK

              Nie ma o czym mówić (wypowiedzi Giorgia).
              Dziękuję za wyjaśnienie. Ponieważ węgierska nazwa jest dla mnie nie do
              wymówienia (na szczęście chociaż "szamorodni" jest do zapamiętania i
              wymówienia, byle pamiętać, że "sz" czyta się jak nasze "s"), używałam swojego
              własnego nazewnictwa. I chyba przy nim pozostanę. Bo "iluśskrzynkowy" nie brzmi
              dobrze...
              Amsti niech już się nie męczy.
              Pozdrawiam.
            • Gość: Joe_Stru Re: Zanim nasz Amsti sprawdzi.. IP: *.dial.pl 31.07.02, 17:19
              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

              > .. w bedekerze. To są pojemniki z winogronami. Im więcej ich zużyto do
              > produkcji tokaju, tym teoretycznie lepiej. Teoretycznie - piłem 5-
              puttonyosowy
              > (jak to sie pisze? Ten węgierski to łamigłowka..), taki sobie, tylko że
              mocny.
              > Szamorodni był.
              >
              Nie był Krisk. Jak miał informacje o puttonyoszach , to nie był. Był Aszu. W
              szamorodnim nie ma suszonych gron.pozdrawiam.
            • Gość: Amsti Re: Zanim nasz Amsti sprawdzi.. IP: 149.156.22.* 31.07.02, 17:19
              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

              Teoretycznie - piłem 5-puttonyosowy
              > (jak to sie pisze? Ten węgierski to łamigłowka..), taki sobie, tylko że
              mocny.
              > Szamorodni był.

              Najpierw może sprawdź etykietkę

              Wasz Amsti
              • Gość: Dr.KrisK Re: Zanim nasz Amsti sprawdzi.. IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 17:27
                Nie omieszkam - choć bardziej mnie interesuje zawartość :)
                Oczywiście, z Aszu masz rację.
                KrisK
          • Gość: Joe_Stru Re: Dlaczego to forum odwiedzaja??? IP: *.dial.pl 31.07.02, 17:14
            hania_76 napisała:

            > Gość portalu: Amsti napisał(a):
            >
            > > chyba przez te 5 gwiazdek w Tokaju :))
            > >
            > > Amsterdam
            >
            >> Jesli sami nie wiecie, po co sie z tego natrzasacie?

            Tam nie ma zadnych gwiazdek...tam są kosze z suszonymi
            winogronami , "puttonyos" po węgiersku się zwą...Dlaczego do foie gras musi
            być"co najmniej pięć"?? A 4 to już się nie nadaje do foie?
            A serio myślisz , że jakby nie wiedział amsti , to by sie śmiał???
            • hania_76 Re: Dlaczego to forum odwiedzaja??? 31.07.02, 17:19
              Gość portalu: Joe_Stru napisał(a):

              > hania_76 napisała:
              >
              > > Gość portalu: Amsti napisał(a):
              > >
              > > > chyba przez te 5 gwiazdek w Tokaju :))
              > > >
              > > > Amsterdam
              > >
              > >> Jesli sami nie wiecie, po co sie z tego natrzasacie?
              >
              > Tam nie ma zadnych gwiazdek...tam są kosze z suszonymi
              > winogronami , "puttonyos" po węgiersku się zwą...Dlaczego do foie gras musi
              > być"co najmniej pięć"?? A 4 to już się nie nadaje do foie?
              > A serio myślisz , że jakby nie wiedział amsti , to by sie śmiał???

              5-cio lub 6-cio do foie gras poleciła mi pewna znajoma Węgierka. Od niej
              również znam patent dodawania żurawin. Bardzo ładnie wszystko razem grało (w
              opcji z 5-cio).
              Masz ochotę spróbować 4 - proszę bardzo.
              Nie wiem, co śmieszy Amsti. Zreszta wolę nie wnikać.
              Dziękuję za wyjaśnienie i pozdrawiam.
          • Gość: Amsti Re: Dlaczego to forum odwiedzaja??? IP: 149.156.22.* 31.07.02, 17:16
            doczekałem się na pierwszy post o winie

            Powinniśmy się lepiej poznać, skoro mamy tu koegzystować ;)

            A puttony to takie nazwijmy to cembrzyki to których zbiera się grona Aszu,
            czyli te zaatakowane przez pleśń szlachetną

            Amsterdam
            • hania_76 Re: Dlaczego to forum odwiedzaja??? 31.07.02, 17:19
              Gość portalu: Amsti napisał(a):

              > doczekałem się na pierwszy post o winie
              >
              > Powinniśmy się lepiej poznać, skoro mamy tu koegzystować ;)
              >
              > A puttony to takie nazwijmy to cembrzyki to których zbiera się grona Aszu,
              > czyli te zaatakowane przez pleśń szlachetną
              >
              > Amsterdam

              Dziękuję już wiem.
              • Gość: Amsti Re: Dlaczego to forum odwiedzaja??? IP: 149.156.22.* 31.07.02, 17:29
                Proszę uprzejmie.

                A śmiałem się nie z 5 gwiazdek, tylko z tego, że Twoja polemika z GP wynikła z
                Jego (lub kogoś innego o tym samym IP) postu w odpowiedzi na Twój na forum
                kuchnia - mam rację?

                A paszteciku z wątróbek gęsich niestety nie jadłem, ale podobno połączenie z
                Aszu, SGN, czy też Sauternes to niebo na ziemi.

                Amsterdam

                • hania_76 Re: Dlaczego to forum odwiedzaja??? 31.07.02, 17:42
                  Gość portalu: Amsti napisał(a):

                  > Proszę uprzejmie.
                  >
                  > A śmiałem się nie z 5 gwiazdek, tylko z tego, że Twoja polemika z GP wynikła
                  z
                  > Jego (lub kogoś innego o tym samym IP) postu w odpowiedzi na Twój na forum
                  > kuchnia - mam rację?

                  Tak, masz rację. To był GiorgioP skryty pod pseudonimem "tokaj".

                  >
                  > A paszteciku z wątróbek gęsich niestety nie jadłem, ale podobno połączenie z
                  > Aszu, SGN, czy też Sauternes to niebo na ziemi.
                  >
                  > Amsterdam
                  >

                  Potwierdzam kombinację z Aszu właśnie (5 gwiazdek - obstaję przy swoim
                  nazewnictwie). No i z konfiturą z żurawin albo ze skórek pomarańczy z dodatkiem
                  drobno posiekanych orzechów. Coś niesamowitego!
                  • Gość: Dr.KrisK Foie gras.. IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 17:48
                    Ciekawe z tymi żurawinami.
                    We Włoszech robią czasem tzw. bruschettę (czyli coś w rodzaju grzanki z ciemego
                    chleba, na oleju i czosnku). Jak już podstygnie (bo foie gras tłuste okropnie),
                    to smarują właśnie owym pasztetem i spożywają z ukontentowaniem.
                    Do tego dobre jest czerwone lambrusco - im tańsze tym lepsze (to moja teoria).
                    Zgłodniałem..
                    KrisK
                    • hania_76 Re: Foie gras.. 31.07.02, 17:56
                      Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                      > Ciekawe z tymi żurawinami.
                      > We Włoszech robią czasem tzw. bruschettę (czyli coś w rodzaju grzanki z
                      ciemego
                      >
                      > chleba, na oleju i czosnku). Jak już podstygnie (bo foie gras tłuste
                      okropnie),
                      >
                      > to smarują właśnie owym pasztetem i spożywają z ukontentowaniem.
                      > Do tego dobre jest czerwone lambrusco - im tańsze tym lepsze (to moja teoria).
                      > Zgłodniałem..
                      > KrisK

                      Czasami jeszcze dodają do foie gras bardzo drobniutko posiekane oliwki (czarne)
                      i taką pastą smarują bruschetty. Przepyszne.
                      • Gość: Dr.KrisK Bruschetta.. IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 18:02
                        A tak przy okazji - czy nie wie pani haneczka, jak ową bruschettę zrobić w
                        Polsce? Próbowałem z różnego chleba ciemnego (w sensie - nie pszennego), i nie
                        to samo...
                        KrisK
                        P.S. Aha, trzeba dodać cos o winie, bo zaraz nas skrzyczą. Est-Est-Est: takie
                        sobie jest. Nieprawda ale do rymu!
                        • hania_76 Re: Bruschetta i wino 31.07.02, 18:13
                          Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                          > A tak przy okazji - czy nie wie pani haneczka, jak ową bruschettę zrobić w
                          > Polsce? Próbowałem z różnego chleba ciemnego (w sensie - nie pszennego), i
                          nie
                          > to samo...
                          > KrisK
                          > P.S. Aha, trzeba dodać cos o winie, bo zaraz nas skrzyczą. Est-Est-Est: takie
                          > sobie jest. Nieprawda ale do rymu!

                          W Polsce jest to trudna sztuka, ponieważ chleb jest inny, tzn. solony, a
                          bruschetty przeważnie robi się na chlebie niesolonym. Identycznego raczej się
                          nie znajdzie, ale można znaleźć nieco podobne (czyli nie kluchy pieczone na
                          ulepszaczach)
                          Jeśli podróżuje Pan np. po Górnym Śląsku lub po Małopolsce, w tamtejszych
                          piekarniach można znaleźć chleb nie-pszenny, z którego bruschetty wychodzą nad
                          wyraz udatne. Dobry materiał na bruschettę odnalazłam również niedawno na
                          Podlasiu. A w samej Warszawie godna polecenia jest piekarnia na Żytniej - z
                          tamtejszego chleba też ładnie bruschetty się robią.

                          Jeśli chodzi o wina, to z bruschettami z foie gras i oliwkami bardzo ładnie
                          komponowało się Chianti Classico 1997 (nie pamiętam nazwy winnicy, z której
                          pochodziło, ale wzrokowo pamiętam, że gdzieś blisko Castellina in Chianti ona
                          była).

                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Dr.KrisK Re: Bruschetta i wino IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 18:20
                            Rzeczywiście - to o tę sól chodzi. Bruschetta rzeczywiście powinna być z
                            niesolonej razowej buły.
                            Jak ja wytrzymam to tego lunchu...
                            KrisK
                            P.S. Teraz o winie. Złośliwie, żeby sobie nie myśleli: jak już te bruschette
                            zjem, smak czosnku spłuczę owym lambrusco, to: uwaga, uwaga - napiję się
                            wspaniałego czerwonego, ciężkiego piwa Killarneys. I wtedy jestem szczęsliwy!
                            • hania_76 Re: Bruschetta i wino 31.07.02, 18:45
                              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                              > Rzeczywiście - to o tę sól chodzi. Bruschetta rzeczywiście powinna być z
                              > niesolonej razowej buły.
                              > Jak ja wytrzymam to tego lunchu...
                              > KrisK
                              > P.S. Teraz o winie. Złośliwie, żeby sobie nie myśleli: jak już te bruschette
                              > zjem, smak czosnku spłuczę owym lambrusco, to: uwaga, uwaga - napiję się
                              > wspaniałego czerwonego, ciężkiego piwa Killarneys. I wtedy jestem szczęsliwy!

                              Ja akurat za czerwonym piwem nie przepadam. Za to za czerwonym ciężkim winem -
                              jeszcze jak!
                            • Gość: Amsti Te, Doktor IP: 149.156.22.* 31.07.02, 18:49
                              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                              > to: uwaga, uwaga - napiję się
                              > wspaniałego czerwonego, ciężkiego piwa Killarneys. I wtedy jestem szczęsliwy!

                              Jak już tak walisz te posty o tym piwie, to może walnij jakąś notkę o Barley
                              wine - bedziemy mieli jakaś wspólną płaszczyznę.

                              I czy rzeczywiście lubisz zunifikowane produkty hamerykańskie?

                              A tak poza tym to co, przestałeś pić białe Zinfandele, czy jak?

                              Amsterdam
                              • hania_76 Pytanie 31.07.02, 18:56
                                Gość portalu: Amsti napisał(a):

                                > Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):
                                >
                                > > to: uwaga, uwaga - napiję się
                                > > wspaniałego czerwonego, ciężkiego piwa Killarneys. I wtedy jestem szczęsli
                                > wy!
                                >
                                > Jak już tak walisz te posty o tym piwie, to może walnij jakąś notkę o Barley
                                > wine - bedziemy mieli jakaś wspólną płaszczyznę.
                                >
                                > I czy rzeczywiście lubisz zunifikowane produkty hamerykańskie?
                                >
                                > A tak poza tym to co, przestałeś pić białe Zinfandele, czy jak?
                                >
                                > Amsterdam

                                Na czym polega "barley wine"? (Aż się boję pomyśleć...)
                                • Gość: Amsti Re: Pytanie IP: 149.156.22.* 31.07.02, 19:00
                                  hania_76 napisała:
                                  >
                                  > Na czym polega "barley wine"? (Aż się boję pomyśleć...)

                                  Włąśnie do końca nie wiem, bo nigdy nie piłem. Słyszałem, że to jakieś
                                  wyjątkow mocne piwo fermentacji górnej. W Polsce chyba nie do dostania

                                  Amsterdam
                              • Gość: Dr.KrisK Te, Amsti.. IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 19:06
                                Gość portalu: Amsti napisał(a):

                                > Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):
                                >
                                > > to: uwaga, uwaga - napiję się
                                > > wspaniałego czerwonego, ciężkiego piwa Killarneys. I wtedy jestem szczęsli
                                > wy!
                                >
                                > Jak już tak walisz te posty o tym piwie, to może walnij jakąś notkę o Barley
                                > wine - bedziemy mieli jakaś wspólną płaszczyznę.

                                Niestety, nic nie wiem o tym płynie. Z płaszczyzny nici?

                                >
                                > I czy rzeczywiście lubisz zunifikowane produkty hamerykańskie?
                                >
                                Od kiedy szkocki Killarney jest zunifikowanym produktem amerykańskim?

                                > A tak poza tym to co, przestałeś pić białe Zinfandele, czy jak?
                                >

                                Nie przestałem. Na życzenie mogę ci przesłać (za zaliczeniem pocztowym
                                oczywiście) szczegółowy spis rzeczy które piję i palę.
                                > Amsterdam
                                KrisK
                                • Gość: Amsti Re: Te, Amsti.. IP: 149.156.22.* 31.07.02, 19:19
                                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                  > > >> Niestety, nic nie wiem o tym płynie. Z płaszczyzny nici?

                                  E, nie tak byłem ciekaw, czy ktoś to pił. Podobno to rzadki trunek.


                                  > Od kiedy szkocki Killarney jest zunifikowanym produktem amerykańskim?

                                  To są 2 Killarneye? Bo jeden jest robiony przez Anheuser-Busch, ale oni też
                                  robią Budweisera, który nie ma nic wspólnego z czeskim piwem.
                                  >

                                  > Nie przestałem. Na życzenie mogę ci przesłać (za zaliczeniem pocztowym
                                  > oczywiście) szczegółowy spis rzeczy które piję i palę.

                                  Wystarczy jak czasem napiszesz ;) Może tylko pomiń to co palisz

                                  No
                                  • Gość: Dr.KrisK Re: Te, Amsti.. IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 19:43
                                    ?
                                    >
                                    > To są 2 Killarneye? Bo jeden jest robiony przez Anheuser-Busch, ale oni też
                                    > robią Budweisera, który nie ma nic wspólnego z czeskim piwem.

                                    To nie wiem nawet - starannie i z daleka omijam wyroby budweiseropodobne.
                                    Próbowałem (w ramach amatorskiego badania kultury amerykańskiej) wlać w siebie
                                    tę słomkowa ciecz, ale smakowała tak jak wygladała.
                                    Mój Killarney robiony jest w Szkocji (to chyba jakaś nazwa geograficzna - stąd
                                    moze zgodność nazwy).

                                    >
                                    > > Nie przestałem. Na życzenie mogę ci przesłać (za zaliczeniem pocztowym
                                    > > oczywiście) szczegółowy spis rzeczy które piję i palę.
                                    >
                                    > Wystarczy jak czasem napiszesz ;) Może tylko pomiń to co palisz

                                    W porządku. Ostatnio spróbowałem bardzo kiepskiego chablis braci Gallo. Wypić
                                    wypiłem (jak sie zapłaciło... fakt że niedużo...), ale smakował beznadziejnie.
                                    No.
                                    • hania_76 Budweiser a Bud 31.07.02, 19:53
                                      Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):


                                      > To nie wiem nawet - starannie i z daleka omijam wyroby budweiseropodobne.
                                      > Próbowałem (w ramach amatorskiego badania kultury amerykańskiej) wlać w
                                      siebie
                                      > tę słomkowa ciecz, ale smakowała tak jak wygladała.

                                      Czy w Stanach nadal produkują Budweisera? Coś mi się obiło o uszy o sporze o
                                      prawo do używania tej marki. Ostatnio zostałam u znajomych poczęstowana
                                      słomkową cieczą o smaku stęchłej wody i nazywało się toto BUD, więc pomyślałam,
                                      że może to Budweiser made in the U.S. po reformie.

                                      Żeby nie było, że znów wątki piwne się tu zakradają, ostatnio piłam całkiem
                                      znośne chardonnay australijskie (Jacob's Creek). Do kurek w śmietanie, przepis
                                      na które znajduje się na forum KUCHNIA, pasowało dobrze.

                                      Pozdrawiam forum Wino i znikam na kolację + zimny Pilsner.
                                      • Gość: GiorgioP Jeszcze raz w tym watku. IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.07.02, 21:26
                                        Najpierw do "hani76": gdybym odpisywal na jakies posty gdzies poza tym forum,
                                        to bym sie podpisal.

                                        "DrKrisK": gdzie bede wysylal swoje posty zadecyduje sam, ale do poziomu tego
                                        co sie dzieje na wspominanym i czesto (jak widac) odwiedzanym forum "Kraj" sie
                                        nie znize.

                                        I dla wszystkich zainteresowanych foie gras: to nie jest zaden pasztet!!! Jesli
                                        ma taki napis i jest pasztetem to znaczy ze to jest taka zwana "podroba". Foie
                                        gras to watroba w calosci, lub jej czesc - nigdy nie mielona.

                                        ...i jeszce o bruschetta: znakomicie ja sie robi z niesolonego
                                        chleba "ciabatta" dostepnego w wiekszosci piekarni (takze w supermarketach).
                                        Natomiast nigdy z ciemnego chleba.

                                        GP
                                        • Gość: Pyfko Re: Jeszcze raz w tym watku. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.02, 23:30
                                          Polecam strone www.ratebeer.com/Top10.asp. Barley wine - niezly wybor.
                                        • hania_76 Re: Jeszcze raz w tym watku. 01.08.02, 09:50
                                          Gość portalu: GiorgioP napisał(a):

                                          > Najpierw do "hani76": gdybym odpisywal na jakies posty gdzies poza tym forum,
                                          > to bym sie podpisal.
                                          >

                                          W takim razie 3 rozne osoby pisaly z Twojego IP. Bardzo dziwne!

                                          > "DrKrisK": gdzie bede wysylal swoje posty zadecyduje sam, ale do poziomu tego
                                          > co sie dzieje na wspominanym i czesto (jak widac) odwiedzanym forum "Kraj"
                                          sie
                                          > nie znize.

                                          To Twoja sprawa.

                                          > I dla wszystkich zainteresowanych foie gras: to nie jest zaden pasztet!!!
                                          Jesli
                                          >
                                          > ma taki napis i jest pasztetem to znaczy ze to jest taka zwana "podroba".
                                          Foie
                                          > gras to watroba w calosci, lub jej czesc - nigdy nie mielona.

                                          Dziekujemy za wyjasnienie. Nigdy bysmy na to nie wpadli.

                                          > ...i jeszce o bruschetta: znakomicie ja sie robi z niesolonego
                                          > chleba "ciabatta" dostepnego w wiekszosci piekarni (takze w supermarketach).
                                          > Natomiast nigdy z ciemnego chleba.
                                          >
                                          > GP

                                          Polska ciabatta jest robiona na ulepszaczach. Jesli Ci to smakuje, to Twoja
                                          sprawa. Mnie nie. Jako ciemny chleb nikt nie mial na mysli czarnego razowca,
                                          tylko chleb nie-pszenny.

                                          • shuriken Re: Jeszcze raz w tym watku. 01.08.02, 14:59
                                            hania_76 napisała:

                                            > W takim razie 3 rozne osoby pisaly z Twojego IP. Bardzo dziwne!

                                            Haniu - krótka lekcja. Otóż to nie jest NICZYJE IP. Forum
                                            Gazety prezentuje adresy "obcięte", co zaznacza się
                                            gwiazdką *, i dzięki temu nie wskazuje na konkretny
                                            komputer w sieci, a tylko na domenę, do której należy.

                                            Czyli *.icpnet.pl może oznaczać różne komputery,
                                            przykładowo giorgio.icpnet.pl, hania.icpnet.pl,
                                            44.icpnet.pl itd. Jeśli sprawdzisz sobie firmę o adresie
                                            www.icpnet.pl, to przekonasz się, że jest to provider
                                            Internetu, który oferuje m.in. łącza stałe. Logiczne jest,
                                            że może mieć więcej niż jednego klienta.

                                            Tak więc nie wyciągaj wniosków na tak kruchych podstawach,
                                            bo teorie spiskowe prowadzą na manowce...
                                            • hania_76 Re: Jeszcze raz w tym watku. 01.08.02, 15:25
                                              shuriken napisał:


                                              > Haniu - krótka lekcja. Otóż to nie jest NICZYJE IP. Forum
                                              > Gazety prezentuje adresy "obcięte", co zaznacza się
                                              > gwiazdką *, i dzięki temu nie wskazuje na konkretny
                                              > komputer w sieci, a tylko na domenę, do której należy.

                                              Drogi Shurikenie, dziękuję za lekcję, chociaż wiem, co to jest IP. Co do
                                              reszty - przedstawiłam ją już Amsti'emu w innym poście. Nie chcę robić tłoku na
                                              forum z powodu tematu zupełnie niewartego takiego zainteresowania. Dodam tylko,
                                              że wczoraj GiorgioP autorstwa tych postów się nie wypierał.

                                              Pozdrawiam.

                                          • Gość: GiorgioP Re: IP i bruschetta IP: *.icpnet.pl 01.08.02, 18:47
                                            Jesli sadzisz ze gdzies jest bez "ulepszaczy" to sie mylisz w 99 przypadkach na
                                            100%. Tak sie sklada, ze to akurat znam "od podszewki". Bruschette robi sie z
                                            chleba pszennego (w wiekszosci regionow Wloch).

                                            Moje IP posiada okolo 40000 mieszkancow Wielkopolski. Nie bede z tego powodu
                                            chyba odpowiadal za wszystkie posty z tego IP? )))

                                            GP
                                            • Gość: Dr.KrisK IP i bruschetta - oraz inne rzeczy... IP: *.eng.fsu.edu 01.08.02, 20:28
                                              Szanowny Panie GiorgioP!

                                              Jak zwykle ma pan rację :), ale..

                                              > Bruschette robi sie z
                                              > chleba pszennego (w wiekszosci regionow Wloch).
                                              Święta prawda - ale znacznie lepsza (do wina zwłaszcza) jest zrobiona nie z
                                              ciabatty, ale z "pane casareccio" - czy jak go tam zwą, w każdym razie z dość
                                              ciemnego, niesolonego chleba. Dlatego go właśnie szukam!

                                              >
                                              > Moje IP posiada okolo 40000 mieszkancow Wielkopolski. Nie bede z tego powodu
                                              > chyba odpowiadal za wszystkie posty z tego IP? )))
                                              >
                                              > GP
                                              No właśnie - zastanawiałem sie cały czas, co tak pana zbulwersowało straszliwie
                                              w moich postach na innych forumach. Tym bardziej, że nigdy nie byłem na
                                              forum "Aktualności". A czy sprawdzał pan skąd te obrzydliwe kriski piszą? Ja
                                              zawsze piszę z "eng.fsu.edu". Wszelkie inne kriski - to nie ja.
                                              Owszem, lubię sie powygłupiać, ale nie mam nic wspólnego z nieszczęsnymi
                                              Manieczkami!
                                              Pozdrawiam (już mi przeszła złość)
                                              KrisK
                                              • Gość: GiorgioP Do KrisaK IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.08.02, 22:00
                                                Ja nie bylem zly, ale ciesze sie, ze Doktorowi zlosc przechodzi bo pieknosci
                                                szkodzi. Co mnie zdenerwowalo? Skoro to ma poprawic "stosunki" na forum... :
                                                np. dyskusje z niejakim Kaganem. Proponuje nie kontynuowac watku.

                                                Tak. Takie bruschetty tez bywaja. I z chleba z dodatkiem maki kukurydzianej
                                                tez. Proponuje sobie dac spokoj z szukaniem tychze w Polsce - nie sa wcale
                                                powszechne w samych Wloszech. Wiec jesli komus tak przeszkadzaja "ulepszacze" w
                                                krajowej "ciabaccie", ma dwa rozwiazania: upiec chleb samemu lub zrezygnowac z
                                                bruschetty w stylu wloskim. Ja z powodzeniem eksperymentuje z roznymi chlebami
                                                i jakos zyje.

                                                GP
                                        • Gość: Amsti Re: Jeszcze raz w tym watku. IP: 149.156.22.* 01.08.02, 14:04
                                          Gość portalu: GiorgioP napisał(a):

                                          > Najpierw do "hani76": gdybym odpisywal na jakies posty gdzies poza tym
                                          forum,
                                          > to bym sie podpisal.
                                          >

                                          Też tak myślę, ale z tym wyświetlanym IP tak jest, że można się zasugerować.
                                          Może faktycznie trzeba się logować, choć mnie się nie dokońca to tu podoba, bo
                                          kidyś mnie wylogowało i wcięło cały mój post.

                                          >
                                          > I dla wszystkich zainteresowanych foie gras: to nie jest zaden pasztet!!!
                                          Jesli
                                          >
                                          > ma taki napis i jest pasztetem to znaczy ze to jest taka zwana "podroba".
                                          Foie
                                          > gras to watroba w calosci, lub jej czesc - nigdy nie mielona.
                                          >
                                          Cholera, a ja naprawdę myślałem, że to pasztet (ignorancja), po prostu tak to
                                          wielokrotnie tłumaczono

                                          Amsterdam
                                          • hania_76 Do Amsti 01.08.02, 14:19
                                            Gość portalu: Amsti napisał(a):

                                            > Gość portalu: GiorgioP napisał(a):
                                            >
                                            > > Najpierw do "hani76": gdybym odpisywal na jakies posty gdzies poza tym
                                            > forum,
                                            > > to bym sie podpisal.
                                            > >
                                            >
                                            > Też tak myślę, ale z tym wyświetlanym IP tak jest, że można się zasugerować.
                                            > Może faktycznie trzeba się logować, choć mnie się nie dokońca to tu podoba,
                                            bo
                                            > kidyś mnie wylogowało i wcięło cały mój post.

                                            Dziwnym trafem po raz pierwszy taki IP widziałam na forum Aktualności i Kraj
                                            oraz Kuchnia właśnie wczoraj. Dziwnym trafem posty z tego IP zbiegły się z
                                            postami GiorgiaP o twórczości mojej i Dr. KrisK'a na innych forach. Dziwnym
                                            trafem stylistyka postów również była identyczna. Wczoraj jeszcze GiorgioP nie
                                            zaprzeczał tak stanowczo. Wstyd mu teraz? Przecież sam napisał, że nie należy
                                            się wstydzić tego, co się pisze.

                                            Aha, również dziwnym trafem dostałam wczoraj dosyć nieprzyjemny i obraźliwy
                                            post od kogoś (pierwszy raz odkąd piszę na forum) z komentarzem do tego, co
                                            napisałam na forum wino.

                                            Ale miało być o winach i bez osobistych przepychanek, więc ucinam tutaj temat
                                            GiorgiaP oraz nieprzyjemnych postów na innych forach.

                                            Bardzo dziękuję za poradę co do wina z Prowansji! Już sobie zanotowałam.

                                            Pozdrawiam.
                                          • Gość: Dr.KrisK Foie gras + gancia.. IP: *.eng.fsu.edu 01.08.02, 15:29
                                            Jak to miło, gdy rodzina w zgodzie do stołu zasiada..
                                            Z foie gras - oczywiście prawdziwe to cała wątroba, tak jak pisze wujek
                                            GiorgioP. Niestety, okropnie drogie, przynajmniej na kieszeń Zwykłych Ludzi.
                                            Tak więc jest sporo wyrobów z mielonej wątroby (z okrawków tego co nie wlazło
                                            do puszki), znacznie tańszych. Prości ludzie, tacy jak ja, jedzą i sobie
                                            chwalą. Tak mi rzekł Francuz jeden na jarmarku w Perigeaux.
                                            Co do gancii - wertując stare wątki tego forum odkryłem, że razem z Amsti mamy
                                            podobne upodobania co do spumante. Gancia jest tania i dobra, chociaż ja wolę
                                            Freixenet. Ciekawe jakie są róznice w produkcji włoskich spumante i Freixenetu?
                                            Myślę, że żadne. Zresztą jakbym wiedział, to i tak bym sam sobie nie zrobił.
                                            KrisK
                                            • hania_76 Freixenet 01.08.02, 15:46
                                              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                              > Jak to miło, gdy rodzina w zgodzie do stołu zasiada..
                                              > Z foie gras - oczywiście prawdziwe to cała wątroba, tak jak pisze wujek
                                              > GiorgioP. Niestety, okropnie drogie, przynajmniej na kieszeń Zwykłych Ludzi.
                                              > Tak więc jest sporo wyrobów z mielonej wątroby (z okrawków tego co nie wlazło
                                              > do puszki), znacznie tańszych. Prości ludzie, tacy jak ja, jedzą i sobie
                                              > chwalą. Tak mi rzekł Francuz jeden na jarmarku w Perigeaux.
                                              > Co do gancii - wertując stare wątki tego forum odkryłem, że razem z Amsti
                                              mamy
                                              > podobne upodobania co do spumante. Gancia jest tania i dobra, chociaż ja wolę
                                              > Freixenet. Ciekawe jakie są róznice w produkcji włoskich spumante i
                                              Freixenetu?
                                              >
                                              > Myślę, że żadne. Zresztą jakbym wiedział, to i tak bym sam sobie nie zrobił.
                                              > KrisK

                                              Tak a propos - już kiedyś Pan wychwalał ten zacny trunek (chyba w trakcie
                                              dyskusji o sezonie truskawkowym). Nawet pisał Pan, gdzie go nabyć w naszym
                                              pięknym i upalnym kraju można, ale - pamięć zawodna - uciekło. Mogłabym
                                              poprosić raz jeszcze o wskazówki?
                                              Dziękuję.
                                              • Gość: Dr.KrisK Freixenet - gdzie kupić i jak to wymówić. IP: *.eng.fsu.edu 01.08.02, 15:58
                                                Chyba jest dosyć dostępny. Ja przynajmniej nie miałem jakiś większych problemów
                                                z dostaniem - choć występowały Braki W Zaopatrzeniu. Może tylko część sklepów
                                                winiarskich trochę z lekceważeniem traktuje wyroby bąbelkowe, podświadomie (bo
                                                nie sądze aby świadomie) lokując je w pobliżu jakiejś galanterii typu wermuty,
                                                marsale itp - wina do ciast, kawy itp.
                                                Freixenet brut - na upały doskonały. Kiepsko ale zawsze do rymu.
                                                Z Freixenetem jest śmieszna historia: nie wiedziałem jak to sie wymawia, a
                                                głupio coś słowotworzyć. Coś czułem, że powinno być "sz" w środku, ale nie
                                                byłem pewny, No to napisałem do wytwórcy w Hiszpanii: po pół godzinie dostałem
                                                bardzo sympatyczną odpowiedź (chyba ktos się nudził i chciał sobie pogadać) i
                                                już jestem mądry "Fre-sze-net". Voila'.
                                                KrisK
                                                • hania_76 Re: Freixenet - gdzie kupić i jak to wymówić. 01.08.02, 16:02
                                                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                                  > Chyba jest dosyć dostępny. Ja przynajmniej nie miałem jakiś większych
                                                  problemów
                                                  >
                                                  > z dostaniem - choć występowały Braki W Zaopatrzeniu. Może tylko część sklepów
                                                  > winiarskich trochę z lekceważeniem traktuje wyroby bąbelkowe, podświadomie
                                                  (bo
                                                  > nie sądze aby świadomie) lokując je w pobliżu jakiejś galanterii typu
                                                  wermuty,
                                                  > marsale itp - wina do ciast, kawy itp.
                                                  > Freixenet brut - na upały doskonały. Kiepsko ale zawsze do rymu.
                                                  > Z Freixenetem jest śmieszna historia: nie wiedziałem jak to sie wymawia, a
                                                  > głupio coś słowotworzyć. Coś czułem, że powinno być "sz" w środku, ale nie
                                                  > byłem pewny, No to napisałem do wytwórcy w Hiszpanii: po pół godzinie
                                                  dostałem
                                                  > bardzo sympatyczną odpowiedź (chyba ktos się nudził i chciał sobie pogadać) i
                                                  > już jestem mądry "Fre-sze-net". Voila'.
                                                  > KrisK

                                                  Dziękuję - wznowię poszukiwania. Upały tak straszliwe, że aż miło pomyśleć o
                                                  czymś przyjemnie schłodzonym z bąbelkami.
                                            • Gość: GiorgioP Re: Foie gras + gancia.. IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.08.02, 22:14
                                              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                              > Jak to miło, gdy rodzina w zgodzie do stołu zasiada..
                                              > Z foie gras - oczywiście prawdziwe to cała wątroba, tak jak pisze wujek
                                              > GiorgioP. Niestety, okropnie drogie, przynajmniej na kieszeń Zwykłych Ludzi.
                                              > Tak więc jest sporo wyrobów z mielonej wątroby (z okrawków tego co nie wlazło
                                              > do puszki), znacznie tańszych. Prości ludzie, tacy jak ja, jedzą i sobie
                                              > chwalą. Tak mi rzekł Francuz jeden na jarmarku w Perigeaux.

                                              A tak. Ja ani przez moment nie pisalem, ze "pate" z foie gras jest zle. Uwazam,
                                              ze na zimno potrafi byc lepsze niz watrobka cala (jesli jest dobrej jakosci -
                                              tu polecam wegierskie, niestety rownie drogie jak inne). Glos protestu wynikal
                                              z powszechnosci blednej nomenklatury w kraju i paru ksiazkach o ile pamietam.
                                              Tymczasem absolutnie najlepsza wersja foie gras (wedlug mnie, rzecz jasna) to
                                              watroba z grilla w duzych kawalkach - a jak to zrobic z przemielonej drobniutko
                                              watroby w puszce???))) To by dopiero bylo!

                                              > Co do gancii - wertując stare wątki tego forum odkryłem, że razem z Amsti
                                              mamy
                                              > podobne upodobania co do spumante. Gancia jest tania i dobra, chociaż ja wolę
                                              > Freixenet. Ciekawe jakie są róznice w produkcji włoskich spumante i
                                              Freixenetu?

                                              Nie ma. W obu krajach stosuje sie 3 metody robienia babelkow w winie. Jedna
                                              pomijam, to tak zwane "nagazowanie" wina jak n.p. Coka-Coli. Dot. "winiarskiego
                                              dna". Pozostale dwie, to metody naturalne:
                                              - metoda wtornej fermentacji w butelkach zwana "metoda klasyczna"
                                              lub "szampanska"
                                              - metoda wtornej fermentacji w kadziach cisnieniowych zwana metoda "cuve close"
                                              lub "metoda Charmata" (o ile pamietam nazwisko)

                                              O szczegoly proponuje zapytac Alchemika jak sie pojawi na forum - to zdaje mi
                                              sie prawdziwy fan "babli" w najlepszym wydaniu.

                                              >
                                              > Myślę, że żadne. Zresztą jakbym wiedział, to i tak bym sam sobie nie zrobił.
                                              > KrisK
                                              • Gość: Amsti Re: Foie gras + gancia.. IP: 149.156.22.* 02.08.02, 10:14
                                                Freixenet jest robiony po szampańsku, czyli druga fermantacja w butelce
                                                (przynajmniej te dwa, które piłem)

                                                Gancia robi na oba sposoby w zależności od produktu

                                                Przeważnie można wyczuć - metoda tradycyjna często pozostawia słaby zapach
                                                drożdży.

                                                Amsterdam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka