gagapisa 18.11.02, 14:05 Tradycyjnego watku z propozycjami przedweekendowymi nie bylo, to moze jakis poweekendowy. Prosze sie spowiadac, konfesjonal otwarty... Ja pilam Alcamo Rapitala, wrazenia na watku "Alamo". Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: docg canaletto IP: 212.160.147.* 18.11.02, 14:22 canaletto nero d'avola - merlot ze znanej serii z pięknymi obrazkami, 6,25 euro, makro. Bardzo porządne, a jeszcze lepiej się sprawdziło do jedzenia (kaczka!). Oprócz tego z podstawowej serii nicolasa - czerwone Vin de pays du Tarn (3,75 euro) - byłoby niezłe, ale pachnie korkiem. Sprawdziło się za to jako marynata do wyżej wspomnianej kaczki. Ciekawi mnie, czy wszystkie te wina pachną korkiem, czy tylko to moje, ale nie będę kupował następnego żeby to sprawdzić, bo i tak podobno za często chodzę do Nicolasa, co źle wpływa na moją psychikę :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
walet kaczka . 18.11.02, 17:01 U mnie tez byla kaczka ,palce lizac . Przed kaczką : Ch.Bellegarde 1997,Margaux (drugie wino z Ch.Siran) . Bukiet przepiekny , w smaku natomiast troche zawod , jakby ciutke zbyt kwaskowe ,bez zdecydowanej koncowki. Do kaczki natomiast Ch.Malleret 1998 ,Haut-Medoc,Cru Burgeois . Tez male rozczarowanie ...a moze to kaczka byla zbyt dobra ? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
spol Re: Po weekendzie... 04.12.02, 13:47 Trochę się zagapiłem... Ja piłem Rioja Paternina 2000 - całkiem przyjemne winko, wyważone, Tesco 24,90. Wydawało mi się, że ktoś już o nim wspominał, ale nie znalazłem... Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Po weekendzie... 04.12.02, 15:28 1. Chardonnay "I Sistri", Fattoria Di Felsina, Berardenga 1999, IGT Tocana (od Giorgia) - pyszota!!! (cena chyba 79, ale moglem sie pomylic). 2. Unoaked Chardonnay , Seppelt Moyston, SE Australia 2000 - bardzo smaczne wino, cena chyba mniej niz 40 zl. 3. Faros Barrique, Dalmacijavino, Hvarsko Vinogorje 1997 - bardzo dobre wino, rok temu w Chorwacji ok 30 zl. 4. Porazka niestety, ale to byl prezent i sie spodziewalem, (choc rocznik 1997 byl calkiem dobry!) : Giordano, Primitivo di Manduria 1998. Bylo pijalne, ale bez przyjemnosci. 5. Do tego skonczylem zaczeta ponad tydzien wczesniej butelke dobrego 10-cioletniego Tawny Port, Delaforce "His Eminence Choice" (butelkowane juz dawno, bo w roku 1985, a wiec sredni eirk to juz nie 10 a 17 lat. Kilka lat temu (ze cztery chyba) kosztowalo 61 zl, co ciekawe cena byla stala, a butelki mialy 0,75 lub 1 l pojemnosci (i tak kupilem wszystkie jakie byly w sklepie, chyba cztery :-)). I jeszcze tytulem wyjasnienia, weekend trwal 3 dni :-)) (no, dwa i pol). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AST Re: Po weekendzie... IP: *.dialo.tiscali.de 05.12.02, 09:42 Weekend znowu w Veronie, a tam 1. Campofiorin ripasso do tagliata 2. Soave Capitel Foscarini do branzino Odpowiedz Link Zgłoś