Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Najlepsze wino

    05.12.02, 10:01
    Tytul watku moze byc mylacy, bo wlasciwie nie chodzi mi o najlepsze wino,
    jakie piliscie, ale o wino, ktore z roznych wzgledow na dlugo zostalo w
    Waszej pamieci.

    Dla mnie takim winem jest Cuvee Imperial Brut Berlucchi pity w Sylwestra
    4 lata temu, na mazurskiej wsi, w domku dla mysliwych. Na tafli lodowej
    jeziora strzelajace w gore fajerwerki, ognisko gigant i ja z "banda"
    przyjaciol...Kieliszki dzwonily, babelki unosily sie do gory, toasty
    mieszaly sie ze smiechem, a wino jasna struga sie lalo...
    A z ostatnich miesiecy mam w pamieci vinho verde Vale do Tomega, Quinta de
    Satelis pite w Porto, w malej knajpce rybackiej. Rozrzarzone wegle grilla
    (taka beczka metalowa) niemal odbijaly sie w rzece Duoro, sardynki pachnialy
    morska sola i magiczna przyprawa wlasciciela, a wspomniane vinho verde bylo
    jak panaceum dla zmeczonego turysty.

    Pozdrawiam,
    Gaga
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg Re: Najlepsze wino IP: 212.160.147.* 05.12.02, 10:33
        zarówno z Twojego postu jak i z moich doświadczeń wynika, że na dłużej
        pozostają w pamięci piękne okoliczności przyrody towarzyszące piciu wina, niż
        sam jego smak. Dla mnie takim pamiętnym winem był niemiecki sekt pity wieczorem
        na plaży w Kołobrzegu chyba 6 lat temu.
        Nigdy o tym nie myślałem, ale chyba jest tak, że wino utrwala wspomnienia i
        dlatego warto je pić przy różnych okazjach :))))
        pozdrawiam
        • Gość: monia Re: Najlepsze wino IP: 217.97.138.* 05.12.02, 12:08
          Byle, oczywiście nie w nadmiarze...bo wtedy raczej nie pomoże w utrwaleniu :-)))
          Pozdrawiam!
      • Gość: MaciejM Re: Najlepsze wino IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 12:29
        Mam wiele takich wspomnien z wspanialymi winami (kto duzo pije wina, musi je
        miec).
        Pamietam taki wieczor w niezlej knajpie w Obornikach. Bylo wspaniale jedzenie i
        wspaniale wina. Pilismy Chateau Latour 1986. Bardzo dlugo pamietalem to wino. W
        tej chwili jestem w stanie tylko powiedziec, ze bylo to jedno z najlepszych win
        jakie w zyciu pilem. Na deser bylo Chateau Montrose 1966 i sery. Co za uczta. O
        dziwo nie pamietam o olbrzymim rachunku, a zapewne taki byl. Oznacza to, ze
        nusialo byc naprawde swietnie.

        Innym razem w tym samym miejscu pilismy Vega Sicilia 1970. To wino zrobilo na
        mnie niesamowite wrazenie. Jeszcze kilka razy wracalismy do niego.

        Pamietam tez wspanialego grilla w u siebie w domu. Przyszedl nasz najlepszy
        kumpel z dziewczyna. Bylo bardzo milo. Zrobilem pyszna karkowke. Kilka dni
        wczesniej mialem goscia, ktory w podziece za cos tam (juz nie pamietam)
        przywiozl mi ze Szwajcarii 3 butelki (3 pak) ..... Chateau Mouton-Rothschild
        1993. Wypilismy do tej karkowki 2 butelki. Co za rozrzutnosc!!

        Ostatnio duze wrazenie zrobilo na mnie wino z Piemontu (byc moze dlatego, ze
        malo ich w zyciu pilem, sa inne niz np toskanskie, ktore uwielbiam) - Langhe
        Monpra 1999 Conterno-Fantino.

        Mam nadzieje, ze czeka mnie jeszcze wiele takich ciekawych przezyc.
        • anawa21 Re: tylko pozazdroscic 05.12.02, 13:06
          jak widac dobre wina nie tylko daja wspaniale przezycia smakowo-duchowe ale tez
          wspaniale pobudzaja fantazje, przynajmniej jestes szczery
          mozna ci pozazdroscic
          • Gość: gaga Re: tylko pozazdroscic IP: *.pool80116.interbusiness.it 05.12.02, 13:17
            anawa21 napisała:

            , przynajmniej jestes szczery
            > mozna ci pozazdroscic

            To ostatnie zdanie jest dla mnie niejasne. Czy to jakis przytyk do przedmowcow
            czy do mnie? Czy moze kolejna prowokacja? Czy moze wstep do bzdurnej polemiki?

            Czyzbys zazdroscil, bo sam takich przezyc z winem nie miales? Nie wierze.
            • giorgio_primo Re: tylko pozazdroscic 05.12.02, 13:47
              Gaga...

              Jak to nie rozumiesz? To nasz ukochany, zakompleksiony ksiaze dunski pod nowym
              nikiem, sugeruje, ze takich win Maciej pic nie mogl. Mie miesci sie to w
              glowie, i prawdopodobnie w mozliwosciach finansowych Pana wielu imion. A skoro
              cos co nie bylo dane "swiatowcowi", ktory dal nie jeden dowod swoich mozliwosci
              tu na forach Gazety, to chyba nie sadzisz ze ktokolwiek inny - zwlaszcza w
              Polsce - moglby miec taka mozliwosc.

              )))
      • gagapisa Dunskie wina 05.12.02, 14:06
        To juz wszystko jasne.
        Moze "swiatowiec" na chwile wroci do swego kraju zamieszkania i opowie mi cos
        o winach p. Moesgaard.

        Gaga
      • Gość: AST Re: Najlepsze wino IP: *.dialo.tiscali.de 05.12.02, 14:20
        Dom Pérignon pite w dniu zaplacenia ostatniej raty za dom.
        • anawa21 Re: Najlepsze wino 05.12.02, 14:43
          widac, jak wirus dunczyka sni sie wam po nocach - i odbiera wam przyjemnosc
          sennych marzen (dotyczy tych trojga, tu wyzej)
          sam MaciejM pisal to z dowcipem
          koncowe zdanie jest szczere i to mialem na mysli, coz w tym zdroznego ?





          • Gość: gaga Sny... IP: *.pool80116.interbusiness.it 05.12.02, 15:42
            Mnie sie rozne rzeczy snia po nocach, ale dunskie duchy jakos nie.
            Anawa, zamiast "bajdurzyc" o szczerosci, zazdrosci i innych sennych
            fantazjach, napisalbys cos o Twoich przezyciach z winem.

            Gaga
          • amsti Re: Najlepsze wino 05.12.02, 19:40

            > widac, jak wirus dunczyka



            Looknij se w ciacha i zobacz co tam masz. Bo na razie wychodzi, że nadajesz z
            tego samego miejsca co majkiel







      • dziama0 Re: Najlepsze wino 05.12.02, 15:47
        Bardzo pamiętam pewnego muscata. Kupiony w Tokaju, u "chłopa" w piwnicy. Nalał
        nam z beczki półtora litra do butelki plastikowej, po coli czy czymś takim.
        Zapłaciliśmy, jak to w Tokaju, śmieszne pieniądze, parę złotych za tę butelkę...
        Chyba do dziś pamiętam jego kapitalną cytrynowość !!! Ale prawdziwą poezją było
        to jak smakował rano przed śniadaniem:))))
        Oczywiście, jeśli o niepowtarzalnych okolicznościach przyrody była mowa,
        wszystkie pite nad brzegiem mórz są niezapomniane ;)))
        pozdr dziama
        • anawa21 Re: Najlepsze wino 05.12.02, 17:07
          Malo pilem malo moge opisac ale to ostatnie jeszcze nie splynelo a byl to
          Yarden z Israela.
          Pijac to wysmienite wino i patrzac w kieliszek, widzielem jakby w zwierciadle
          Galileje i to co sie tam dzieje. Nostalgia i smutek przeplataly sie z gleboka
          nadzieja, ze zapanuje tam kiedys taka sama harmonia jaka jest w tym winie.
          Nie wiem jak to sie konczy, bo bylo juz poznawo i poprostu zasnelem. W tej
          chwili widze rzeczywistosc juz normalnie a szkoda, bede musial chyba czescie
          siegac po to wino.
          Czy to nie piekna historia a i zgodna z ostatnim zdaniem MaciejaM
          "mam nadzieje, ze czeka mnie jeszcze wiele takich ciekawych przezyc"



      • amsti Re: Najlepsze wino 05.12.02, 19:43
        Chateau Leoville Las Cases 1990 ze względu na smak

        • amsti Re: Najlepsze wino 05.12.02, 19:44
          amsti napisał:

          > Chateau Leoville Las Cases 1990 ze względu na smak
          >

          i szampan Piper-Heidsieck Demi-sec ze względu na okoliczności

      • dr.krisk Moje najlepsze wino... 05.12.02, 22:39
        To było we Włoszech. Latem wszyscy na uczelni wyjechali (ferragosto!), a ja
        zostałem z mnóstwem wolnego czasu. Czas ów trawiłem na eksperymentach winno-
        piwnych. Do dzis pamiętam wspaniały (wówczas) smak lambrusco amabile pitego na
        balkonie mojego mieszkania - w dole pusta, rozpalona letnim skwarem ulica, w
        oddali słychać było dźwięki fortepianu. Przez godzinę na ulicy nie pojawił się
        nikt i wtedy zrozumiałem co to jest czasoprzestrzeń. Potem zapomniałem
        wszystko, bo butelka byla duża (1.5 litra).
        Wiem że owo lambrusco to nic wielkiego. W supermarkecie stoi na poślednim
        miejscu. Ale wtedy było to najwspanialsze wino świata....
        Tak to jest z introwertykami.
        KrisK
      • winoman Re: Najlepsze wino 05.12.02, 22:49
        A ja powiem banalnie.
        Moje najlepsze wino jest jeszcze przede mną :-))
        Pozdrawiam!
      • dr.krisk Berlucchi.. 05.12.02, 23:00
        > Dla mnie takim winem jest Cuvee Imperial Brut Berlucchi

        dzięki za przypomnienie! Cos mnie tkło i popędziłem do Piwnicy w celu
        sprawdzenia zapasów - i jest! Cuvee Imperial zrobiony specjalnie dla mnie :)
        przez pana Guido Berlucchiego. Zagrzebałem go kiedyś sprytnie za Freixenetami,
        coby go jakieś świdrujące oczka nie wypatrzyły (o, jakies winko tu chowasz?
        Można spróbować?). No i zapomniałem, że go mam.
        Takie to korzyści z tego internetu.
        Pozdrawiam - KrisK
        P.S. Miłe również, że wszystkim (jak dotychczas) określenie "najlepsze wino"
        kojarzy się z winem, które dostarczyło jakis specjalnych wrażen, a nie
        najdrożej wylicytowana butelką, kosztująca równowartość rocznej emerytury
        nauczycielskiej.
      • hania_76 Re: Najlepsze wino 06.12.02, 17:28
        Grzaniec w drewnianej chacie pod granicą polsko-ukraińską w Sylwestra 2 lata
        temu. Nawet nie wiem ile litrów tego grzańca poszło - co chwilę ktoś kolejny
        kociołek na piecu ustawiał!

        No i Veuve Clicquot pita w trakcie ubierania choinki w zeszłym roku.

        • Gość: Joe_Stru Re: Najlepsze wino IP: gil:* / 192.168.0.* 06.12.02, 17:49
          U mnie to chyba pierwszy Pauillac , którego wypiłem świadomie lata temu.Nie
          pamiętam nazwy Chateau , ale z pewnością to nie było nic wielkiego. Wspomnienia
          jednak zostały. Siedziałem w domu , piłem i było błogo:))pzdr.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka