walet
24.12.02, 11:02
Nie pilem do tej pory wina z tej apelacji (nikt nie zrobil prezentu a
samemu jakos nie chcialo mi sie takiego zakupu finansowac ..)
Z tym wiekszym entuzjazmem otwieralem butelke "Les Cedres" 2000 od
Paul Jaboulet Aine , z ktora wlasnie przyjechaly na swieta dzieci.
Nie wiem czy to nadmiar emocji, czy wyolbrzymione oczekiwania ale ...
to wino bylo dla mnie beznadziejne.
Jakies "rzadkie", bez wielkiego zapachu , smakowalo jak jakies mlode ,
popularne winko a nie "kawal wina" od bardzo dobrego producenta .
Poczytalem,ze nalezy je pic " at a certain age " ale czy to mozliwe ,zeby
tak odczuwane teraz wino zmienilo sie diametralnie po kilku latach
trzymania buteleczki ?
Jestem wiec caly glupi i bardzo prosze tych ,ktorzy mieli okazje pic to
wino o komentarz.
Pozdrawiam ( i ide schladzac na dzisiejsza wieczerze - biale,znane i nie
przynoszace negatywnych niespodzianek ... )
Wesolych Swiat !