Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    11.01.03, 09:31
    Jak to sie dzieje, ze w weekend spozycie wina wzrasta? :))

    Na wieczor szykuje Montefalco Rosso, VignaBaldo, a jutro Glicine, Duca di
    Salaparuta.
    Opisze po konsumpcji i czekam na Wasze relacje weekendowe.
    Pozdrawiam i nie dajcie sie zimie!

    Gaga
    Obserwuj wątek
      • giorgio_primo Re: Weekend 11.01.03, 12:43
        No ja juz zaczalem w piatek... dwie nowe rzeczy + to co opisalem na drugim
        forum juz wczesniej.

        "Bordos" z 1994, ale nie probujcie pytac jaki, bo nie mam pamieci do tych
        trudnych nazw. Na 100% bylo napisane Grand Cru i tyle pamietam. Mysle, ze jak
        Zagladnie tu fundator owego wina, to dopisze pelna nazwe. Mocno pachnace, ale
        nie wiem czym - poczatkowo zapach apteki, ale pozniej sie zmienil w cos
        znacznie przyjemniejszego. Jak na moj gust, zbyt garbnikowe i chyba nieco za
        mlode... poza tym niezle. Pochodzilo z tej strony rzeki, gdzie jakoby dominuje
        Merlot, ale raczej stawialbym na przewage Cabernetow.

        Barbera d'Alba 1999, Mateo Corregia. Bardzo milo mnie zaskoczylo. Spodziewalem
        sie typowych kwasowo-alkoholowych klimatow prostych Barber (w koncu to
        podstawowa Barbera od Corregia), a tu bec! Aksamitne, bardzo pieknie pachnace
        winko. Nawet mialo dlugosc jakas... Nic wielkiego, ale takie milutkie.

        Byla powtorka Catullo. Znowu bylo OK.

        Dzisiaj chyba zrobie powtorke tej Barbery i Catullo, ale jescze sie
        zastanowie)))
      • Gość: MaciejM Re: Weekend IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 13:13
        Bardzo mily, winny sobotni wieczor. Dobre jedzonko i winka.
        Catullo od Bertaniego - juz pisalismy z GP o nim, potem Chianti Classico Lamole
        di Lamole 1999 - proste, przyjemne, nic nadzwyczajnego, ale do jedzenia w sam
        raz; Barbera 1999 - tez wczesniej opisana przez GP; Tignanello 1997 - wino
        wieczoru, doszlismy z d'A do wniosku, ze to najlepsze wino Antinoriego, juz
        pieknie zrownowazone, wspanialy zapach, glaciutkie, z lekko garbnikowa
        koncowka, to wino jest juz gotowe do picia, nie trzeba juz czekac (tak sugeruje
        WS); Villa di Capezzana 1997 - sporo forumowiczow zna juz to winko, jak zwykle
        stanelo na wysokosci zadania, aczkolwiek po Tignanello wydawalo sie troche
        kanciaste, ale tylko pierwsze lyki, potem juz bylo ok, zdecydowanie wiecej
        garbnika; Macolina Sangiovese Riserva 1999 - mile zakonczenie wspanialego
        wieczoru; jeszcze raz polecam to wino (dostepne w makro za 36 zl).
      • Gość: gaga Re: Weekend IP: *.pool80181.interbusiness.it 12.01.03, 13:46
        Macku, szesc butelek w jeden wieczor, GRATULUJE!!! Ja juz pewnie ogladalbym
        stol od nieoheblowanej strony. ;)

        Montefalco Rosso 2000, VignaBaldo/Brogal Vini (ubozszy krewny tej samej firmy,
        ktorej Sagrantino pilismy na spotkaniu): w zapachu jezynowe zagony i "malinowy
        chrusniak", w smaku miekkosc, rownowaga, a w koncowce troche czarnego pieprzu.
        Bardzo przyjemne wino z zachecajaca cena 4,95 Euro.

        Pozdrawiam,
        Gaga
      • Gość: karol w. moj weekend IP: *.sympatico.ca 13.01.03, 00:28
        musialem w sobote spedzic pare godzin w pracy wiec nie bylo warunkow szukac nic
        nadzwyczajnego.

        wypilismy dwa:

        czerwone wloskie quartana 2001, montepulciano d'abruzzo firmy spinelli - ostre,
        surowe, by nie powiedziec chlopskie. pewnie gaga oznajmi, ze ona takie cos
        uzywa wylacznie do gotowania, ale smakowalo.

        biale poludniowoafrykanskie 2002 chenin blanc z firmy kwv, ktora zdaje sie jest
        spoldzielnia malych producentow. bardzo przyjemne, skomplikowane, ze
        zdecydowanym posmakiem cytrusow i (chyba) pieprzu.



        z uklonami - karol

        a co najwazniejsze - obydwa wina kosztuja ponizej 10 dolarow kanadyjskich (tj.
        26 zlotych) i zostaly opisane w liscie opublikowanej w dzienniku "the toronto
        star" na koniec ubieglego roku.
        • Gość: gaga Glicine 2001 Duca di Salaparuta IP: *.27-151.libero.it 13.01.03, 09:21
          Gdzies w glowie kolatalo sie nieciekawe wspomnienie o Corvo Bianco i dlatego
          sceptycznie podeszlam do Glicine. I chyba przyjdzie mi odszczekac wszystkie zle
          slowa o "bialasach" Salaparuty.
          To wino milo mnie zaskoczylo delikatnym zapachem kwiatowym, swiezoscia i
          rownowaga z fantastycznymi nutami slodyczy. A przyszlo mi je pic w
          najzimniejszy wieczor roku (jak dotychczas), gdy za oknem temperatura
          dochodzila do niewiarygodnych -2°C.
          Pozdrawiam,
          Gaga
        • Gość: gaga Re: moj weekend IP: *.pool80181.interbusiness.it 13.01.03, 12:51
          > czerwone wloskie quartana 2001, montepulciano d'abruzzo firmy spinelli -
          ostre, surowe, by nie powiedziec chlopskie. pewnie gaga oznajmi, ze ona takie
          cos uzywa wylacznie do gotowania, ale smakowalo.
          >
          Odpowiadam z przymruzeniem oka, ze nie gotuje z winami, ktorym Gambero Rosso
          daje 2 kieliszki (co prawda chodzilo o rocznik 2000), wole je pic, ale moze,
          jak mi dadza podwyzke, to sie rozbestwie i zaczne pichcic wylacznie najwysza
          polka... tylko najpierw musze zarobic na drabine.
          Pozdrawiam,
          Gaga
        • walet Re: moj weekend 13.01.03, 14:34
          Gość portalu: karol w. napisał(a):

          > musialem w sobote spedzic pare godzin w pracy wiec nie bylo warunkow szukac
          nic>
          > nadzwyczajnego.
          >
          >
          > biale poludniowoafrykanskie 2002 chenin blanc z firmy kwv, ktora zdaje sie
          jest spoldzielnia malych producentow. bardzo przyjemne, skomplikowane, ze
          > zdecydowanym posmakiem cytrusow i (chyba) pieprzu.
          > > z uklonami - karol
          > > a co najwazniejsze - obydwa wina kosztuja ponizej 10 dolarow kanadyjskich
          (tj.> 26 zlotych) i zostaly opisane w liscie opublikowanej w dzienniku "the
          toronto star" na koniec ubieglego roku.

          Jesli chodzi o KWV - poszukaj takze innych ich win z tej serii (wszystkie
          kosztuja podobnie), powinienes znalezc :Chardonnay, Steen ,Sauvignon
          Blanc, Cabernet Sauvignon, Pinotage, Shiraz ,Merlot .
          Dla mnie ich Pinotage (za ktore place EUR 5-5.50) to jedno z lepszych
          osiagniec w kategorii cena/jakosc.

          Pozdrawiam
          • winoman Re: moj weekend 13.01.03, 15:20
            Może warto dodać, że steen i chenin blanc to dwie różne
            nazwy tego samego szczepu, w każdym razie taka jest
            opinia większości, choć nie wiem, czy robiono badania
            genetyczne. Czasem na etykietach win z RPA są obie
            nazwy.
            Pozdrawiam!
      • hania_76 Re: Weekend 13.01.03, 10:06
        Rumianek i mięta :( :( :(
        • dr.krisk Witam w klubie! 13.01.03, 16:05
          Ja choć zdrów jak rybka, pełnie obecnie funkcję siostry miłosierdzia. Zaparzam,
          oklepuję, donoszę, mierzę temperaturę, ubijam poduszki, poprawiam kołdrę, lecę
          do apteki, przynoszę gazety w pysku, gotuję pożywne Rosoły...
          I jak tu pić wino?
          KrisK
          P.S. W przelocie wyżłopałem jednak butelkę Pinot Grigio Frizzante od Paladina.
          Bardzo dobre. Wstyd się przyznać, ale nigdy jeszcze nie piłem Szarego w wersji
          z bąbelkami.
          • Gość: felinecaline Re: Witam w klubie! IP: proxy / *.dial.proxad.net 13.01.03, 22:19
            A ja, ze to we "Francyji" od pierwszej niedzieli stycznia zaczelo sie
            ogolnonarodowe szalenstwo "placka 3 kroli" i na mnie "padla" kolejka
            postawienia kolejnego to dla towarzystwa byly 2 butelki oczywiscie
            andegawenskiej malmazyi - "coteaux du Layon" - Chateaux d'Avrillé - oczywiscie
            moelleux, wrecz likierowate, z posmakiem pigwy, galki muszkatolowej i ...chyba
            imbiru gdzies na dnie. Z reguly wole wytrawniejsze, ale to doskonale "podpiera
            frangipanowe nadzienie "placka". kupowane "u zrodla" kosztuje 6,5 € za butelke.
            A w dodatku przywodzi na pamiec niezliczone kolejki "obalone" przy okazji
            degustacji pod swiatlym kierunkiem protoplasty rodu wytworcow - dziadkiem
            Euzebiuszem (swiec mu, Swiety Wincenty...)
      • spol Re: Weekend 15.01.03, 09:44
        No cóż... Ja próbowałem dokonań mojego teścia, ale ponieważ, jak wspomniałem na
        innym miejscu, nie poznałem jeszcze wystarczająco dobrze win z winogron, nie
        podejmuję się oceniać napitków z aronii oraz czarnej i czerwonej porzeczki.
        Powiem tylko, że z roku na rok są coraz mniej słodkie, a niektóre nawet
        półwytrawne, co mnie akurat odpowiada, ale może mam zły gust? ;o) Zresztą po
        nartach przy -15 st. C to raczej wszystko jedno, co się pije...

        Pozdrawiam!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka