Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szaaaaampany

    06.02.03, 10:05
    Ten post dedykuje Alchemikowi, bo z tego co czytam to jestes wielbicielem
    tego trunku. Wciąz jest on w Polsce produktem b. drogim i by byc jego znawcą
    trzeba troszeczkę uszczuplić swój budzet. Według róznych danych tak naprawde
    w Polsce rynek szampanów jest płyciutki i to bardzo. Mój post to pytanie
    czego nalezy tak naprawdę szukac w szampanach i na czym tak naprawdę polega
    ich wielkość ( pytam o wino , a nie o opakowanie)Pamietam moje zaskoczenie
    gdy piłem Dom Perignon ( lekkie ,owocowe, ujmujace), wrecz fatalne
    doswiadczenia z prostymi Moetami,VC to znowu inny styl ( chyba najbardziej mi
    odpowiadający),Jacquart Cuvee Nominee to znowu zaskoczenie jakbym połykał
    ostrą szable ,ale czy to dobrze? Jestem ciekawy waszych opinii
    pozdr
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg AAAAAAAby szampana kupić... :-) IP: 212.160.147.* 06.02.03, 10:39
        przed ostatnim sylwestrem przeczytałem, że dobry szampan powinien smakować jak
        maślena bułeczka. z takim nastawieniem przystąpiłem do degustacji veuve cliquot
        oraz cazenove cuvee silver i... udało się, faktycznie była bułeczka, obydwa
        bardzo dobre :-))
        pozdrawiam
      • Gość: AST Re: Szaaaaampany IP: *.54.212.252.tisdip.tiscali.de 06.02.03, 10:44
        Faktycznie, proste Moety czy VC moga rozczarowac. Natomiast Dom Perignon jest
        rzeczywiscie wart swojej ceny.

        Ja kupuje od jednego francuskiego dostawcy cos, co sie nazywa
        "Champagne Sélection Baaromon" blac-brut i demi-sec. Smakuje o wiele lepiej,
        delikatniej, nie tak ostro jak Moety czy VC. Cena ( z pamieci) ok 35 Euro za
        butelke.

        Od prostego Moeta czy VC wole szampanopodobne Crémant de Bourgogne demi-sec.
        Z prostym Moetem moga tez konkurowac niektore wloskie wina musujace np. Ferrari.

        Tylko, ze wtedy nie mozna mowic, ze sie pije szampana...


        • Gość: Alchemik Re: Szaaaaampany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 15:42
          Gość portalu: AST napisał(a):

          > Faktycznie, proste Moety czy VC moga rozczarowac.

          Napisałem w odpowiedzi ducale, że uważam Moeta za wyjątkowo solidnego i równego
          producenta

          > Natomiast Dom Perignon jest
          > rzeczywiscie wart swojej ceny.

          To zależy o jakiej cenie piszesz w okolicach 100Euro to bym się zgodził.

          > Ja kupuje od jednego francuskiego dostawcy cos, co sie nazywa
          > "Champagne Sélection Baaromon" blac-brut i demi-sec.

          Nie mam pojęcia co to jest być może to jakiś produkt firmy typu Vranken robiony
          na czyjeś zamówienie. W KaDeWe także można dostac szampana KaDeWe nawet
          rocznikowego.
          Co to jest "blac-brut"?


          > Smakuje o wiele lepiej,
          > delikatniej, nie tak ostro jak Moety czy VC. Cena ( z pamieci) ok 35 Euro za
          > butelke.

          Jeżeli moje podejrzenia są zasadne to przepłacasz dobre 15Euro jak nie lepiej.

          >
          > Od prostego Moeta czy VC wole szampanopodobne Crémant de Bourgogne demi-sec.
          > Z prostym Moetem moga tez konkurowac niektore wloskie wina musujace np.
          > Ferrari

          o gustach się nie dyskutuje

          > Tylko, ze wtedy nie mozna mowic, ze sie pije szampana...

          zgadza się nie można.

          pzdr
          Alchemik

          • Gość: AST Re: Szaaaaampany IP: *.54.223.111.tisdip.tiscali.de 07.02.03, 07:59
            Gość portalu: Alchemik napisał(a):


            > > Natomiast Dom Perignon jest
            > > rzeczywiscie wart swojej ceny.

            > To zależy o jakiej cenie piszesz w okolicach 100Euro to bym się zgodził.

            Nie widzialam jeszcze Dom Perignon ponizej 85 Euro....

            > > Ja kupuje od jednego francuskiego dostawcy cos, co sie nazywa
            > > "Champagne Sélection Baaromon" blac-brut i demi-sec.
            >
            > Nie mam pojęcia co to jest być może to jakiś produkt firmy typu Vranken
            robiony
            > na czyjeś zamówienie. W KaDeWe także można dostac szampana KaDeWe nawet
            > rocznikowego.


            Jest to tzw "negociant- eleveur".

            > Co to jest "blac-brut"?

            "Blac-brut" to jest "blanc-brut" jak sie w pisaniu przeskoczy klawisz z
            litera "n".

            > > Smakuje o wiele lepiej,
            > > delikatniej, nie tak ostro jak Moety czy VC. Cena ( z pamieci) ok 35 Euro
            > za
            > > butelke.

            > Jeżeli moje podejrzenia są zasadne to przepłacasz dobre 15Euro jak nie
            lepiej.

            Nie wiem, skad te twoje podejrzenia. Moim zdaniem jest wart tej ceny.

            > > Od prostego Moeta czy VC wole szampanopodobne Crémant de Bourgogne demi-se
            > c.
            > > Z prostym Moetem moga tez konkurowac niektore wloskie wina musujace np.
            > > Ferrari

            > o gustach się nie dyskutuje

            > > Tylko, ze wtedy nie mozna mowic, ze sie pije szampana...

            > zgadza się nie można.

            Gdybys mial z zawiazanymi oczami sporbowac Ferrari i Veuve Cliquot ,
            potrafilbys powiedziec, ktore z nich jest "prawdziwym szampanem"?

            > pzdr
            > Alchemik
            >
            • Gość: Alchemik Re: Szaaaaampany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 10:26
              Gość portalu: AST napisał(a):
              > Jest to tzw "negociant- eleveur".
              > > > delikatniej, nie tak ostro jak Moety czy VC. Cena ( z pamieci) ok 35
              > Euro
              > > za
              > > > butelke.
              > > Jeżeli moje podejrzenia są zasadne to przepłacasz dobre 15Euro jak nie
              > lepiej.
              >
              > Nie wiem, skad te twoje podejrzenia. Moim zdaniem jest wart tej ceny.

              Ja nie twierdzę, że on nie jest wart tej ceny tylko, że przepałacasz.
              Przyciśnij go to zobaczysz.

              >
              > Gdybys mial z zawiazanymi oczami sporbowac Ferrari i Veuve Cliquot ,
              > potrafilbys powiedziec, ktore z nich jest "prawdziwym szampanem"?

              jak postawisz to spokojnie mogę próbować powiedzieć, które z nich jest
              szampanem. Nie ma czegoś takiego jak "prawdziwy szampan".

              Jeszcze jena uwaga z tonu Twojej wypowiedzi wynika, że chcesz odebrać ludzią
              przyjemność uczczenia wyjątkowej rocznicy lub wydarzenia wypiciem lampki
              szampana i zastąpienie go winem musującym. Na szczęście ludzie wybierają sami.

              pzdr
              alchemik
            • amsti Re: Szaaaaampany 10.02.03, 12:09
              Gość portalu: AST napisał(a):

              >
              > Gdybys mial z zawiazanymi oczami sporbowac Ferrari i Veuve Cliquot ,
              > potrafilbys powiedziec, ktore z nich jest "prawdziwym szampanem"?
              >

              Ferrari jest z tych samych odmian winogron co szampan? Jeli tak, to faktycznie
              dla kogos kto nie pil wczesniej zadnego wymienionych przez Ciebie babelkow
              rozroznienie ich moze sprawic sporo klopotu

              Ale w obronie jakosci Ferrari. Jest tu ktos, kto z cala pewnoscia postawi
              Ferrari przeciwko kazdemu szampanowi NV ;):)

              Amsterdam
      • amsti Re: Szaaaaampany 06.02.03, 10:51
        ducale napisał:

        > Mój post to pytanie czego nalezy tak naprawdę szukac w szampanach

        Ja szukam dokladnie tego samego co w winach. Rownowaga to podstawa, a potem
        smak, aromat, zlozonosc itd.

        >Pamietam moje zaskoczenie gdy piłem Dom Perignon ( lekkie ,owocowe,
        ujmujace),

        1993? Ja mialem te same odczucia. Dla mnie O.K., ale za ta cene oczekiwalem
        duuzo wiecej (dobrze, ze to nie ja placilem)

        >wrecz fatalne doswiadczenia z prostymi Moetami

        Pilem w zeszlym roku brut Imperial i byl calkiem do rzeczy (a moze mialem do
        rzeczy nastroj). Choc podejrzewam, ze produkty NV momo wszystko roznia sie
        jednak nieco w zaleznosci od tego z jakich rocznikow powstaly. White Star wg
        mnie nieznacznie lepszy niz Brut.

        >VC to znowu inny styl ( chyba najbardziej mi
        > odpowiadający)

        nie pilem

        >Jacquart Cuvee Nominee to znowu zaskoczenie jakbym połykał
        > ostrą szable ,ale czy to dobrze?

        Brut Tradition tez podobnie smakuje przy pierwszym lyku. Ale zrobilem
        eksperyment i probowalem go do roznych potraw. Wynik - jest bzdura, ze szampan
        pasuje do kazdej potrawy. Jest dokladnie tak jak z kazdym innym winem. z
        jednymi wspolgra, do innych sie nie bardzo nadaje


        Co jeszcze pilem:

        - 3 NV od Pipera-Hedsiecka (brut, extra-dry i demi-sec), wszystkie wg mnie
        dobre lub nawet bardzo dobre. W tych winach rzeczywiscie widac bylo reke
        Thibaulta, moze kiedys uda mi sie trafic na rozsadnie wyceniony Rare (choc
        watpie). Mam tylko obawy, czy po jego smierci firma utrzyma ten sam styl win.

        - Ayala Demi-sec NV - mnie ten styl nie odpowiada

        - Laurent-Perrier Demi-sec - a ten tak

        - Mumm Cordon-Vert - to juz bylo daawno temu. Wydaje mi sie, ze O.K., ale z
        cala pewnoscia powiniem byc ciut mniej slodki


        Amsterdam




        • ducale Re: Szaaaaampany 06.02.03, 11:13
          amsti napisał:

          > - Ayala Demi-sec NV - mnie ten styl nie odpowiada
          >
          > - Laurent-Perrier Demi-sec - a ten tak>
          >

          ja wogóle nie akceptuje wersji demi-sec, podobno to 5% produkcji w Szampanii
          • Gość: Alchemik Re: Szaaaaampany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 15:14
            ducale napisał:

            > ja wogóle nie akceptuje wersji demi-sec,

            Ja w tej chwili też tak mam choć wcześniej słodki szampan i wino musujące
            mogłem pić ale np. Tokaji aszu uwielbiam

            pzdr
            Alchemik
          • norma_jean Re: Szaaaaampany 08.02.03, 00:57
            Tattinger.
            Co sobotę do śniadania.
            • kochamwino Re: Szaaaaampany 08.02.03, 02:00
              norma_jean napisała:

              > Tattinger.
              > Co sobotę do śniadania.
              Nawet nie wiem jak zareagowac!!!:-) Chyba pozostane (niestety finanse) przy segura, codorniu i freixnet.
              pzdr
              • amsti Re: Szaaaaampany 10.02.03, 12:19
                kochamwino napisał:

                > > Co sobotę do śniadania.
                > Nawet nie wiem jak zareagowac!!!:-)

                No mozna sie troche posmiac
        • Gość: Alchemik Re: Szaaaaampany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 15:22
          amsti napisał:

          > Ale zrobilem
          > eksperyment i probowalem go do roznych potraw. Wynik - jest bzdura, ze
          >szampan pasuje do kazdej potrawy. Jest dokladnie tak jak z kazdym innym winem.
          > z jednymi wspolgra, do innych sie nie bardzo nadaje

          Mam dokładenie takie samo zdanie. Ja generalnie dobre trunki to lubię pić same
          dla siebie.

          > - 3 NV od Pipera-Hedsiecka (brut, extra-dry i demi-sec), wszystkie wg mnie
          > dobre lub nawet bardzo dobre. W tych winach rzeczywiscie widac bylo reke
          > Thibaulta, moze kiedys uda mi sie trafic na rozsadnie wyceniony Rare (choc
          > watpie). Mam tylko obawy, czy po jego smierci firma utrzyma ten sam styl win.

          Już kiedyś pisałem. Moi goście sylwestrowi ocenili, że P-H brut wyjątkowo im
          smakował więc potwierdzam być może wpisuje się dobrze w polskie gusta. Ja takze
          go bardzo lubię.

          - Ayala Demi-sec NV - mnie ten styl nie odpowiada
          >
          > - Laurent-Perrier Demi-sec - a ten tak
          >
          > - Mumm Cordon-Vert - to juz bylo daawno temu. Wydaje mi sie, ze O.K., ale z
          > cala pewnoscia powiniem byc ciut mniej slodki

          Nie pijam od jakiegoś czasu słodkich szampanów więc trudnio mi coś na ten temat
          powiedzieć.

          pzdr
          Alchemik

      • Gość: Alchemik Re: Szaaaaampany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 15:08
        ducale napisał:

        Jestem załamany napisałem wielki elaborat i mi go wcieło. Szajse.

        > Ten post dedykuje Alchemikowi, bo z tego co czytam to jestes wielbicielem
        > tego trunku. Wciąz jest on w Polsce produktem b. drogim i by byc jego znawcą
        > trzeba troszeczkę uszczuplić swój budzet. Według róznych danych tak naprawde
        > w Polsce rynek szampanów jest płyciutki i to bardzo.

        Trudno się dziwić w Polsce na luksusowe (nie tylko) towary rynek jest bardzo
        płytki bo my tak naprawde to biedny kraj jesteśmy :-(((((.


        > Mój post to pytanie
        > czego nalezy tak naprawdę szukac w szampanach i na czym tak naprawdę polega
        > ich wielkość ( pytam o wino , a nie o opakowanie)

        Szukać to należy dokładnie tego o czym napisał amsti plus swoich indywidualnych
        upodobań. Bardzo często zapominamy o tym, że każdy z nas ma swoje preferencje
        jeden lubi winko wytrawne inny bardziej słodkie. Ktos szuka w winie nuty mocno
        owocowej, a ktoś woli coś bardziej delikatnego. Podobnie jest z szampanem. Ja
        lubię szampana pełnego mocno owocowoego ale jednocześnie gładkiego o nucie i
        aromacie kwiatowo-miodowym
        Nie mogę znieść w jakimkolwiek białym winie nuty goryczy, a w winach
        czerwonych odwrotnie.

        > Pamietam moje zaskoczenie
        > gdy piłem Dom Perignon ( lekkie ,owocowe, ujmujace), wrecz fatalne
        > doswiadczenia z prostymi Moetami,

        Ja z Moetami mam nie najgorsze doświadczenia nawet powiem, że cenię ich za to,
        że przy takiej skali produkcji ich wino jest w miarę równe. Oczywiście
        mistrzostwo świata to to nie jest ale ja bym powiedział, że Moet nigdy nie
        zawiedzie. Jeszcze jedno w polsce szampana (oraz inne wina) przechowuje się
        (sklepy) w warunkach urągających jakimkolwiek zasadą i wcale bym się nie
        zdziwił gdybyś kupionego w polskim sklepie Kruga uznał byś za szyt. Ja miałem
        podobne zdarzenie z rocznikowym Pol Rogerem byłem zszokowany jak niedobre było
        to wino dopiero później zastanawiając się jak to możliwe doszedłem do wniosku,
        że wina leżała po mojej stronie. Leżał w bagażniku samochodu parę dni i zapewne
        dostał nieźle w tyłek.

        > VC to znowu inny styl ( chyba najbardziej mi
        > odpowiadający)

        VCP zawsze trzymało styl i jakość pomimo pojawienia się w dużych ilościach w
        marketach.

        > Jacquart Cuvee Nominee to znowu zaskoczenie jakbym połykał
        > ostrą szable ,ale czy to dobrze? Jestem ciekawy waszych opinii

        Nic dziwnego bo to spółdzielnia i w winie jest winogrono od 100 dostawców. Ja
        mam dokładnie takie samo odczucie. To porównanie do ostrej szabli bardzo mi się
        podoba.


        Na koniec chciałbym napisac, że nie należy demonizowac samej marki bo
        wielokrotnie spotkałem szampana, który jest nie godzien tej nazwy. Każde stado
        musi mieć jakieś czarne owce. Przykładem moim zdaniem jest firma Vranken której
        szampan Demoiselle jest uznany za Grandes Margues ale reszta ich produkcji
        (Demoiselle zresztą też) to wyjątkowe nieporozumienie wina, które nie dorastają
        do pięt nie jednemu winu musującemu.

        Pomyślę o jakiejś degusytacji szampana.


        pozdrawiam
        Alchemik


        > pozdr
        • ducale Re: Szaaaaampany a co z rose? 10.02.03, 11:39
          Zapomnielismy o szampanach rose, w przeciwienstwie do win moje dwukrotne
          doswiaczenia z rose nalezy uznac wiecej niz za zadowalajace
          pozdr
          • Gość: Alchemik Re: Szaaaaampany a co z rose? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 12:29
            Jak bym miał głosować to
            Henriot - Rose Millesime 1988
            Aromat dymu wędzarniczego dla mnie rewelacja.

            Alchemik
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka