Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wiosna i...

    20.02.03, 19:45
    Co prawda brudne pryzmy śniegu i niebo w kolorze ołowiu skłaniają do
    powątpiewania w nadejście wiosny pod naszą szerokość geograficzną, ale to
    już całkiem niedługo. A wiosną pojawią się nowalijki - delikatne szparagi,
    młode ziemniaczki, chrupkie rzodkiewki, soczysty szpinak...

    A jakie wino kojarzy Wam się wiosennie?
    Obserwuj wątek
      • dr.krisk Wiosna, wiosna.. 20.02.03, 22:21
        Jakieś białe, niewinne, słabe i tanie. Takie, coby je zapakować do koszyczka i
        potaszczyć w plener, celem konsumpcji przy wtórze trelów ptasich i uczestnictwa
        całym jestestwem w misterium budzenia się przyrody ojczystej do życia. Jakieś
        mozelskie na przykład... albo soave..
        Zresztą etykietka nieważna. Liczy się Entuzjazm oraz Enturaż.
        Ale gdzie to pani haneczka zobaczyła wiosnę? Ja na razie pije whisky, lód do
        szklanki zgrabnie odłupując czekanem z pryzmy przed domem, a tu pani o
        wiośnie...
        Serdecznie pozdrawiam.
        KrisK
        • hania_76 Gdzie wiosna? 21.02.03, 09:50
          Tulipany, hiacynty i krokusy w kwiaciarniach i na straganach!

          A poza tym nie można się dać stłamsić zwałom pośniegowego błota z solą i
          ogólnej szarzyźnie :-)
          • dr.krisk No wie pani! 21.02.03, 10:22
            Usiłowałem zrobić majówkę na straganie, to mnie zaraz baby przegoniły, że niby
            im kwiat gniotę i towar się marnuje.
            Za wcześnie, pani haneczko, za wcześnie!
            Na razie słodkie sherry sączę wieczorami przy kominku, leniwie obserwując
            sikorki buszujące w karmniku (jak ta zima potrwa dłuzej, to zbankrutuję:
            słonecznik po 4.50!).
            A co rieslinga, co go karol w. zapodaje poniżej, to ma rację: idealne wino na
            wiosnę!
            KrisK
      • Gość: karol w. riesling, tylko riesling IP: *.sympatico.ca 21.02.03, 05:25
        kojarzy mi sie z wiosna, choc do niej chyba jeszcze dwa miesiace. kolor musi
        miec slomkowy, nos delikatny, nieco cytrynowy, a zakonczenie krotkie.

        jedno powiem - jak w polszczyznie wyrazic te wszystkie doznania smakowe ?
        brakuje mi przymiotnikow, ktos powinien opracowac "wielki slownik polskich
        okreslen winiarskich". czy sa chetni ?
      • Gość: AST Re: Wiosna i... IP: *.54.213.61.tisdip.tiscali.de 21.02.03, 14:36
        U nas jeszcze daleko do wiosny. Ale ja mam coraz blizej do stanu, ktory
        przezywam co roku pod koniec zimy- chec wyjazdu w cieplejsze strony.
        Prawie co roku spedzamy Wielkanoc nad Jeziorem Garda. Tu, w Niemczech, jeszcze
        zimno, ponuro, "kwiecien- plecien", a tam juz cieplutko... Szczyty gor jeszcze
        w sniegu, a w dolinach jeszcze cytryny i pomarancze na drzewach wisza, wszystko
        sie zieleni...
        No a co tam mozna pic? Oczywiscie Müller Thurgau! I to jest to, co mi sie
        wiosennie kojarzy.
        • prezesus1 Re: Wiosna i... 21.02.03, 15:36
          Ja bym natomiast inny sobie typ winka na wiosenna majowke wybral. Rieslingi czy Thurgau'y raczej lato mi przypominaja. Wiosna zas jest takim okresem kiedy przyroda przezywa metamorfoze, dlatego szukalbym smakow ciekawych, nowych innych. Dlatego odrzucam (lecz tylko na chwil kilka) wina masci czerwonej i bialej tudziez rozowej. Rozgladam sie po sklepie, mysle, zastanawiam sie, wyobrazam sobie smaki, zapachy i wina i wiosny. I Mam!!! Sherry. Tak. Iscie wytrawne, chlodniutkie, sherry pite na kwitnacej lące, w ciniu pod drzewkiem, a na zakąske serek plesniowy "roqfort" (czy jak to tam sie pisze), oliwki, grzybki w occie. Ach jaka to jest uczta dla podniebienia. Jaka to w istocie jest piekna wiosna.
          Wygladam przez okno, a tu szaro, buro, i smierdzaco. Bo wiosny jeszcze nie ma, a Ja siedze nie na łące, tylko w pracy w Warszawie.

          Żyje jednak nadzieją, że nadejdą lepsze dni i wówczas mój sen sie ziści.
          • dr.krisk Ciekawy pomysł ... 22.02.03, 09:18
            .. to sherry. Nigdy bym nie wpadł na to, bo jak juz pisałem, sherry kojarzy mi
            się z zimą, kominkiem, wygodnym fotelem, paputkami i Dickensem w garści. A tu
            masz - wręcz przeciwnie.
            Muszę to gruntownie przemyśleć.
            KrisK
            P.S. Wyrazy współczucia dla wszystkich mieszkających w Wielkich Miastach. U
            mnie zimowy las, cisza i przebiegające sarny.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka