joe_stru
11.03.03, 08:58
Hej!!!
3 fajne wina nam się przytrafiły w weekend.
Najpierw Było Villa di Capezzana Carmignano 1997. Bardzo mocne , esencjonalne
a przy tym silnie owocowe. Dojrzałe , żrównoważone już , pyszne chianti
jednym, słowem. Z opisu wynika ,że mialo 20 % caberneta , ale nie był on
mocno wyczuwalny.
Po nim piliśmy Chateau Yon - Figeac Saint Emillion Grand Cru 1994. To wino
miało wszystkie cechy dobrego "prawobankowego" bordo , miękkie , sliwkowe ,
już dojrzałe. Beczka wyczuwalna , ale nie zabijająca wszystkiego innego - co
się ostatnio pitym przez nas bordosom czesto zdarza. Miało to wino niestety
jedną poważną wadę. Było bardzo krótkie - trwało tyle , ile było w ustach ,
szkoda.
No i białasek. Nie wytrzymaliśmy i wypiliśmy Chardonnay 2001
Planeta.Prawdziwy mocarz , 15 % alkoholu. Agresywne takie dosyć. Dziwne , bo
jak dla mnie , to więcej było w nim benzynowo - kamiennych klimatów
rieslinga , niż chardonnay. Chociaż trochę brzoskwini i cytrusów też...Robi
wrażenie. Tylko się zastanawiam, czy ono może jeszcze dojrzeć. Może i trochę
złagodnieje , ale nie wiem , czy zasadnicze zmiany w nim zajdą. Tym niemniej
polecam , trzeba spróbować.
A co tam u Was ciekawego???pzdr.