Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "Mały Johnson" 2003

    25.04.03, 15:38
    W chwili wolnego czasu pobieżnie przeglądnąłem „małego” Johnsona. Oczywiście
    cześć włoską. Ku mojemu rozczarowaniu znalazłem w ciągu 10 minut stosunkowo
    dużo błędów. Nie chce wnikać kto zawinił – tłumacz, korektor czy może sam
    autor, ale oczekiwałbym od takiego wydawnictwa nieco większej dbałości o
    szczegóły. Masa „literówek” w tekście, które pomijam.

    No wiec takie perełki znalazłem:

    Swobodne traktowanie obecności haseł, do których powinny być odnośniki (jak
    zrozumiałem koncepcje nazw pisanych małymi kapitalikami). Na przykład,
    Terruzi&Puthod, który hasła własnego nie posiada a jest wyróżniony w ten
    sposób w innym haśle o Vernaccia.

    Strona 146: „kompletna lista DOCG”... niezbyt kompletna. Niestety, już na
    pierwszy rzut oka brakuje Bardolino Superiore.

    Strona 148: Fontodi jako producent Fontalloro.

    Strona 160: Rosso Conero jako wino jednoodmianowe (może być, ale nie musi).

    Strona 161: Salice Salento...?

    Strona 167: Błąd w haśle: powinno być „Where dreams...” – błąd powtarza się
    wielokrotnie

    Jak mi starczy cierpliwości, to poczytam więcej i dam znać. Teraz przeglądam
    porady dotyczące zestawiania jedzenia z winem i przyznam się, ze niektóre są
    szokujące. Być może przyczyna jest to 30000 win które spróbowało z jedzeniem
    dwóch (sic!) „zapalonych znawców kuchni”. Jak coś takiego czytam, to nie wiem
    czy to czasem nie żart... O!!! Mam „kwiatek” – to chyba było efektem
    przemęczenia, lub dowcipu:

    Strona 32: Jak się właśnie dowiedziałem, salami mam popijać „kalabryjskim
    Chianti Classico, Rioja, mediolańską Valpolicella, angielskim Muller-
    Thurgau...” itd.

    To na razie tyle.
    Obserwuj wątek
      • ducale Re: 'Duzy Johnson' 25.04.03, 17:31
        Str. 136:
        ' Głeboko czerwone wino Chateauneuf du Pape wyróznia sie nie tylko najnizszą
        wsród win francuskich zawartościa alkoholu , ale takze tym ze .......'
        to nawt GP wie ze tak nie jest :)
        pozdr
      • winoman Re: 'Mały Johnson' 2003 26.04.03, 00:49
        > Swobodne traktowanie obecności haseł, do których
        powinny być odnośniki (jak
        > zrozumiałem koncepcje nazw pisanych małymi
        kapitalikami). Na przykład,
        > Terruzi&Puthod, który hasła własnego nie posiada a jest
        wyróżniony w ten
        > sposób w innym haśle o Vernaccia.
        >
        > Strona 146: ,,kompletna lista DOCG"... niezbyt
        kompletna. Niestety,
        > już na
        > pierwszy rzut oka brakuje Bardolino Superiore.
        >
        > Strona 148: Fontodi jako producent Fontalloro.
        >
        > Strona 160: Rosso Conero jako wino jednoodmianowe (może
        być, ale nie musi).
        >
        > Strona 161: Salice Salento...?
        >
        > Strona 167: Błąd w haśle: powinno być ,,Where
        dreams..." - błą
        > d powtarza się
        > wielokrotnie

        Wszystkie błędy, które wymieniłeś pochodzą z wydania
        angielskiego, wszystkie ciągną się za wydaniem 2000! W
        przypadku DOCG Bardolino Superiore błąd jest świeży, bo
        status DOCG apelacja uzyskała w roku 2001.

        > Jak mi starczy cierpliwości, to poczytam więcej i dam
        znać. Teraz przeglądam
        > porady dotyczące zestawiania jedzenia z winem i
        przyznam się, ze niektóre są
        > szokujące. Być może przyczyna jest to 30000 win które
        spróbowało z jedzeniem
        > dwóch (sic!) ,,zapalonych znawców kuchni". Jak coś
        takiego czytam, t
        > o nie wiem
        > czy to czasem nie żart...

        W wydaniu angielskim jest zupełnie inaczej, choć nie dam
        głowy, że z odpowiednim fragmentem porównuję, bo
        numeracja stron jest inna. W każdym razie na początku
        rozdziału "Wine & food" jest taka informacja:
        "... 25 years of experimentation and the ideas of many
        friends have gone into making this list."

        O!!! Mam ,,kwiatek" - to chyba było
        > efektem
        > przemęczenia, lub dowcipu:
        >
        > Strona 32: Jak się właśnie dowiedziałem, salami mam
        popijać ,,kalabryjskim
        > Chianti Classico, Rioja, mediolańską Valpolicella,
        angielskim Muller-
        > Thurgau..." itd.

        W wydaniu angielskim (2000, 2003) o salami jest tak:
        "Barbera, top Valpolicella (w 2000 dochodzi sparkling
        Freisa d'Asti), genuine Lambrusco, young Zinfandel, Tavel
        or Ajaccio rose, Vacqueyras, young Bordeaux, Chilean Cab
        S or New World Gamay."

        Pozdrawiam!


      • Gość: gaga Re: 'Mały Johnson' 2003 IP: *.pool80181.interbusiness.it 28.04.03, 09:41
        giorgio_primo napisał:


        >> Strona 32: Jak się właśnie dowiedziałem, salami mam popijać „kalabryjskim
        >
        > Chianti Classico, Rioja, mediolańską Valpolicella, angielskim Muller-
        > Thurgau...” itd.
        >
        Wloska wersja Johnsona jest raczej poprawna, nie analizowalam jej do glebi,
        pare niescislosci tam znalazlam (np. o Vermentino). Co do powyzszych dylemantow
        na temat salami, to to musi byc blad tlumacza. We wloskiej wersji jest tak:
        Salami....calabrese:(wytluszczony rodzaj salami) i powyzsze wina. Chodzi o
        rodzaj salami, a nie region pochodzenia wina. Jes rowniez salami milanese...

        Gaga
      • Gość: star Re: 'Mały Johnson' 2003 IP: czech:* / 192.168.5.* 28.04.03, 10:39
        I jeszcze cos:
        Ch. Carsin (Bordeaux) wg Johnsona ma wlasciciela z Australii, a tak naprawde
        nazywa sie Juha Berglund i jest jedynym finskim wlascicielem w Bordeaux.
        Co prawda winifikacja zajmuje sie Mandy Jones z Australii.
        www.carsin.com
        Pozdrawiam
        star
        • winoman Re: 'Mały Johnson' 2003 28.04.03, 10:46
          > I jeszcze cos:
          > Ch. Carsin (Bordeaux) wg Johnsona ma wlasciciela z
          Australii, a tak naprawde
          > nazywa sie Juha Berglund i jest jedynym finskim
          wlascicielem w Bordeaux.
          > Co prawda winifikacja zajmuje sie Mandy Jones z
          Australii.

          Tym razem zdecydowanie nie wg. Johnsona, a wg. tłumacza.
          W oryginale jest: "Finnish owned, Australian winemaker".
          Pozdrawiam, załatwiając w biegu ostatnie sprawy przed
          wyjazdem na Węgry (Gaga, dziękuję za życzenia, doszły!).
          • Gość: gaga Re: 'Mały Johnson' 2003 IP: *.pool80181.interbusiness.it 28.04.03, 10:54
            Co do ilosci DOCG i DOC w Johnsonie, to chyba wymieniono najwazniejsze, choc
            tutaj mozna zawsze polemizowac.
            A jak ktos chce sie pobawic to zamieszczam link z lista:

            www.agriline.it/new/vini_alpha.cfm

            Pozdrawiam,
            Gaga

            P.S. Winoman, ciesze sie, ze doszly i zycze owocnego pobytu na Wegrzech (licze
            na relacje!) G.
            • miszka44 Skruszony... 28.04.03, 11:19
              ... i pelen wstydu przynaje, ze nie do konca "odnaleziony" w nowej roli
              spoleczno-rodzinnej zapomnialem podziekowac. Gago! wybacz!

              P.S. Na usprawiedliwienie dodam, ze M. nauczyl sie juz mowic "ga" :-)))
              • Gość: gaga Re: Skruszony... IP: *.pool80181.interbusiness.it 28.04.03, 11:27
                miszka44 napisał:

                > P.S. Na usprawiedliwienie dodam, ze M. nauczyl sie juz mowic "ga" :-)))

                Postepy w dobrym kierunku :)

                Zycze dobrych wiatrow na majowce i calkowitego braku choroby morskiej! Kiedys
                na M.Karaibskim, jako remedium, zastosowalam drink z rumem. Chwialam sie
                zgodnie z ruchem statku...;)
          • Gość: star Re: 'Mały Johnson' 2003 IP: czech:* / 192.168.5.* 28.04.03, 22:22
            W sumie to tlumacz wycial jedynie skrajne wyrazy w ponizszym wyrazeniu:
            Finnish owned, Australian winemaker
            - przynajmniej krocej wyszlo ;-)

            pozdrawiam
            star

            ps. dobrze jednak miec oryginal
            • kald Re: 'Mały Johnson' 2003 29.04.03, 22:14
              chyba nie ma sensu komentowanie (w sensie negatywnym) autora na podstawie
              tlumaczenia
              mam przed soba 8 wydan tego przewodnika (tlumaczenia) i kazde rozni sie w
              niuansach a o salami jest tylko w wydaniu z 1995 roku
              pozdrawiam

      • cardriver Re: 'Mały Johnson' 2003 30.04.03, 09:02
        No nie. Jeśli mowa o "Przewodniku..." H. Johnsona, to nie wiem, czy dobrze
        zrobiłem kupując go. hmm..

        Jak już mówiłem w innym poście jestem bardzo początkującym miłośnikiem wina
        (moim faworytem póki co jest węgierski Kekfrankos), a "Przewodnik" nabyłem, aby
        pomógł mi dokonywać edukowanych zakupów. Czy znalezione przez Was błędy mogą
        mieć na moim etapie jakieś znaczenie?

        Aha - w części francuskiej pojawia się bardzo często słówko CRU, które zgodnie
        z przyjętą w "Przewodniku" konwencją powinno być hasłem, które nie jest jednak
        wyjaśnione. Co znaczy CRU?

        Pozdrawiam
        • gagapisa Re: 'Mały Johnson' 2003 30.04.03, 09:16
          Posluze sie linkiem:

          www.epicurious.com/run/winedictionary/Browse?entry_id=898
          Pozdrawiam,
          Gaga
          • kochamwino Re: 'Mały Johnson' 2003 30.04.03, 09:34
            gagapisa napisała:

            > Posluze sie linkiem:
            >
            > www.epicurious.com/run/winedictionary/Browse?entry_id=898
            > Pozdrawiam,
            > Gaga


            Rozumiem, ze PREMIER CRU, CRU BOURGEOIS, or CRU CLASSÉ to do tych chrupkow
            Kellog's:-)

            pzdr
            • gagapisa Re: 'Mały Johnson' 2003 30.04.03, 09:36
              To w ramach dopasowania wina do jedzenia, taki przyspieszony kurs praktyczny.
              ;)
          • cardriver Re: 'Mały Johnson' 2003 30.04.03, 10:09
            Bardzo dziękuję za wspaniały link :)
        • Gość: docg cru IP: 212.160.147.* 30.04.03, 09:38
          dyskusja na temat "cru" kiedyś już była. Ktoś stwierdził, że po francusku
          oznacza to plon, zbiory, i zapewne tak jest, jednak używa się tego słowa w
          nieco innym znaczeniu, co najlepiej wyjaśnić na przykładzie. W Burgundii
          poszczególne parcele dają prawo winom wytworzonym z winogron na nich rosnących
          do noszenia oznaczeń "grand cru" czy "premier cru", co przeważnie oznacza wino
          wyższej jakości (tak powinno być z założenia), ale realnie oznacza, że wino
          zostało zrobione z winogron rosnących na lepiej sklasyfikowanej parceli. Wiąże
          się to nierozerwalnie ze świętym francuskim pojęciem "terroir". Nieco inaczej
          jest w Bordeaux, gdzie klasyfikowane są nie parcele (które w Burgundii są z
          reguły współwłasnością wielu właścicieli), ale posiadłości (czyli wszystko, co
          stanowi jedną winnicę). W Medoc (klasyfikacja z 1855) używa się określeń "cru
          classe" - od pierwszego do piątego (pierwsze - premier cru - to Lafitte,
          Mouton, Margaux, La Tour i leżący w Graves Haut Brion), poniżej "cru classe"
          są "cru bourgeois" i "cru artisan". Jeszcze trochę inaczej jest w Saint-
          Emillion (tam występują takie "kwiatki" jak grand cru classe A i B), i jeszcze
          inaczej w Alzacji... trochę to skomplikowane, ale najkrócej mówiąc, wina, na
          których jest oznaczenie "cru... (grand, premier itd) są z założenia lepsze od
          tych, na których nie ma tego oznaczenia.
          pozdrawiam
          • cardriver Re: cru 30.04.03, 10:05
            Dziękuję :)

            Coś zrozumiałem. Czuję się zachęcony do zgłębienia tematu. Oby z pozytkiem.
            • Gość: docg Re: cru IP: 212.160.147.* 30.04.03, 10:22
              no to się cieszę, bo myślałem, że za bardzo namąciłem :-)))
              Do tematu "cru i terroir" warto dodać, że francuzi przywiązują do tych terminów
              bardzo duże znaczenie i uważają, że może tak być, że z dwóch podobnych parcel
              leżących blisko siebie jedna może być "grand cru" i dawać świetne wina, a druga
              nie. Reszta świata (szczególnie "nowego") patrzyła na to sceptycznie, ale
              ostatnio pojawiły się informacje, że amerykanie też chcą klasyfikować w jakiś
              sposób swoje winnice :-)) Chociaż w obecnej sytuacji politycznej "Napa Valley
              Premier Cru" nie brzmi najlepiej :-))
              pozdrawiam
              • Gość: n Re: cru IP: 99.99.99.* 27.05.03, 16:43
                test
                • Gość: TPB Co do edycji Małego J. IP: 217.153.35.* 01.06.03, 15:26
                  Drodzy forumowicze,
                  chciałbym w imieniu wydawnictwa WIG-Press, które ma przyjemność wydawać od tego
                  roku "MJ" dorzucić garść informacji. Niestety, gdy zakupiliśmy prawa do
                  normalnego wydania tej książki zostaliśmy zobligowani do posłużenia się
                  zastałym przekładem (wtajemniczeni pewnie wiedzą, że NOKIA i PLUS GSM wydawały
                  tę książkę w wewnętrznym obiegu przez kilka lat). Czytaj: nie mogliśmy nic
                  zmienić. Również w edycji 2004 musimy korzystać z tego tłumaczenia (kwestia
                  kontraktu), ale będziemy mogli wprowadzić poprawki (nie omieszkamy wykorzystać
                  uwag z forum). Od roku 2005 powinno być już nasze własne tłumaczenie. Dzięki za
                  cierpliwość i dociekliwość
                  TPB
                  • joe_stru Re: Co do edycji Małego J. 01.06.03, 18:16
                    No ja to wszystko rozumiem , ale czy nie dało się zmienić notki
                    informującej ,że syrah to szczep służący do robienia win białych???
                    (numer strony na życzenie)
                    No i potem chodzą po sklepach ludzie , co chcą kupić białe , półsłodkie Barolo.
                    Zresztą w ostatnim wydaniu 6-tomówki PWN stoi że Chianti to gatunek wina
                    czerwonego lub białego...pzdr.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka