Gość: star IP: *.math.uni.lodz.pl 23.05.03, 20:26 Czy nazwisko Bergasse jest bardzo popularne we Francji ? Czy Vinarius nie lubi Viognier, a moze VdP - a moze polubi ? Pozdrawiam star ( bardzo lubiacy Viognier o ile nie jest to Pere Anselme ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: star Re: Viranel-do Cecile i nie tylko IP: *.math.uni.lodz.pl 23.05.03, 20:43 Doczytalem na stronie Vinariusa odpowiedz na pierwsze pytanie - tym przyjmniej bedzie mi sie pilo zamowione Viranele. A juz muslalem, ze francuskie wina bede kupowal tylko w Nicolas :-). Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cecile Re: Viranel-do Cecile i nie tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 19:15 Gość portalu: star napisał(a): Jeśli spotykam osobę z nazwiskiem "Bergasse" mogę być pewna na 99% że to znowu osoba należące do mojej rodziny :-) Co do "Bergasse" w świecie win jest mój wujek od "Chateau Viranel" i mój ojciec od Chateau St blaise. Wyrażając się ogólnie na temat "vin de pays", Vinarius i ja nie lubimy owszem wszystkich ale na pewno lubimy tych których już znajdują się w mojej ofercie za to "kim" one są :-) ALE też lubię - i jak!! - niektóre vin de pays których jeszcze nie ma w mojej ofercie. Mój wujek ma swoje vin de pays od niedawna i jeszcze nie zdążyłam ich importować. Związane z tym jest też trochę moja obawa przed tym jak będą postrzegane w Polsce już trochę droższy vin de pays. Nie ukrywam że Viognier mojego wujka będzie droższe niż AOC CHATEAU VIRANEL.... Nie mówiąc o tym że kusi mi strasznie import niezwykle vin de pays związane z eksperymentami z różnymi szczepami jak i również słynne vin de pays gwiazdy z Langwedocji.... W ogóle - co do vin de pays - coraz bardziej chcę się skupić na region Langwedocji ponieważ znajduje tu wielu wielu win odpowiadające moich kryteria selekcji : jakości i ceny szalenstwa i mądrości No coz trochę mówiłam o sobie, a powiedz mi czy naprawdę nie udało Ci się znaleźć wina francuskie poza sklepy "Nicolas" satysfakcjonujące Ciebie?! Chodziło Ci przede wszystkim o jakości, ceny czy też to i to!? Łączę pozdrowienia Cecile > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg La Crosse, Domaine Saint Blaise IP: 212.160.147.* 26.05.03, 09:08 ge - nial - ne!!! świetny aromat, który mnie tak urzekł, że nawet nie chciało mi sie analizować co tam było (a było dużo, oj dużo), w smaku troche inne - najbardziej pasuje mi tu określenie "szalone" w bardzo pozytywnym znaczeniu tego słowa. Żonie (to ważne!) tak smakowało, że kazała mi schować pozostałe pół butelki, bo szkoda takiego wina na wypicie za jednym razem :-)))) Brawo, Cecile! p.s. odpowiadając na pytanie Cecile o wina francuskie w sklepach - postaram się wrócić na chwilę do epoki sprzed wypicia "La Crosse" - muszę wymienić hipermarkety - Carrefour, Tesco, Makro, gdzie wśród oceanu przeciętności można znaleźć całkiem przyzwoite wina za rozsądną cenę, i to nie tylko wśród najtańszych (np. Chateau Salvanhiac z Saint Chinian), ale też np. przyzwoite ChNdP "Clos de Oratoires". W sklepach specjalistycznych oferta jest lepsza, ale ceny... hmm (mówię cały czas o Wrocławiu). Na tym tle oferta Vinariusa wygląda dość rewolucyjnie, ale co tu się dziwić - historycznie Francuzi w robieniu rewolucji wypadaja całkiem nieźle :-)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: La Crosse, Domaine Saint Blaise IP: czech:* / 192.168.5.* 27.05.03, 15:06 Zachecony reklama deo dokupilem rowniez la Crosse - no coz niektorzy maja dar przekonywania - do Bellevue nikogo mi sie nie udalo namowic ... Wrazenia z wczorajszej konsumpcji: Pierwsze, ze ze struktura nie najlepiej - cos te lezki nie takie jak trzeba - na granicy sie rozchodza jak woda. Aromat rzeczywiscie odlotowy: eukaliptus ( musze przestac uzywac sztyftu do nosa), jezyny dyskretnie ( i przestac jesc dzem jezynowy), swieze drewno (i pracowac w tartaku ?!?) i wiele innych nie de W smaku: agresywne (nie schlodzone i tak je pic trzeba ), mocne, z lekkimi ale utrzymujacymi sie garbnikami, no i pelno w gebie co troche przeczylo wrazeniom wizualnym - dobre z krokietami miesnymi lub grzybowo-kapuscianymi. W sumie rzeczywiscie super - choc ta struktura nieco niepokajaca. Wytlumaczylem sobie jednak, ze pajaczki byly zbyt agresywne i po efemerydach w winie sladu nie pozostalo ( czego mozna jednak oczekiwac po istotach z natury efemerycznych ), ze o muszkach nie wspomne. Ale zeby zadnego pajaczka w winie nie znalezc ... ( patrz strona vinariusa ) - no to juz bylo rozczarowywujace. A moglo byc az gesto od ... No ale dzis przystapilem do dokonczenia konsumpcji ( taka (nie)dola starego ( no moze nie az tak ) kawalera ) i okazalo sie, ze wino zgestanialo!!! i lezki sie tworzyly akuratne - aromaty lotne sie ulotnily - nadal bylo pyszne. A jeszcze wczoraj sie smialem z kolegi, ktory twierdzil jakoby z dziewczyna zaobserwowali, ze im z dnia na dzien Zin zgestnial - nawet panowca postawil smiala hipoteze, ze to od kontaktu amerykanskiej technologii z polskim powietrzem. Tak wiec tu pytanie - czy mozliwe jest zgestnienie wina z dnia na dzien ??? Pozdrawiam star Z podziekowaniem dla Cecile i jej Przodkow (? - od ilu pokolen) za La Crosse Aha i pytania do Cecile: 1) Czy wysylacie swoje wina do Hachette ? W jakich ilosciach sie to robi ( wujek) ? 2) Z czego sa robione etykiety - bardzo ladne - minimalizm z klasa ( patrz Gaja)? ( troche podchwytliwe to pytanie ) Odpowiedz Link Zgłoś
miszka44 Bellevue 27.05.03, 15:43 Gość portalu: star napisał(a): > Zachecony reklama deo dokupilem rowniez la Crosse - no coz niektorzy maja dar > przekonywania - do Bellevue nikogo mi sie nie udalo namowic ... Nie jest tak źle z twoimi darami :-) - zachęciłeś mnie do rzeczonego wina i bardzom sobie tę radę chwalił. A jedynie z wrodzonego lenistwa o tym nie napisałem ;-) M44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: Bellevue IP: 212.160.147.* 27.05.03, 15:53 miszka44 napisał: > Gość portalu: star napisał(a): (...) do Bellevue nikogo mi sie nie udalo namowic ... > > Nie jest tak źle z twoimi darami :-) - zachęciłeś mnie do rzeczonego wina (...)> M44 ---------------------> no ja też kupiłem Bellevue la Foret, ale mówiąc szczerze nie zachwyciło mnie. Nie, żeby było złe, ale odebrałem je jako przeciętne; może dzień miałem nie taki jak trzeba, albo co... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: schlodzenie a gestosc IP: czech:* / 192.168.5.* 27.05.03, 18:01 Cos ze mna zle - zadaje pytania i sobie na nie odpowiadam - odpowiedz dotyczaca zgestnienia wina jest (semi)oczywista, az dziw, ze od razu mi to do glowy nie przyszlo - temperatura !!! Schlodzenie sprzyja wizualnemu wrazeniu gestosci. Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cecile Re: La Crosse, Domaine Saint Blaise IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 20:13 > Aromat rzeczywiscie odlotowy: eukaliptus ( musze przestac uzywac sztyftu do > nosa), jezyny dyskretnie ( i przestac jesc dzem jezynowy), swieze drewno (i > pracowac w tartaku ?!?) Jestem pod wyrażeniem Waszego talentu degustatorskiego: poetyckie i humorystyczne. Co do pajaki w winie, nie wiem bardzo jak to zmienić w winie ale moze jest to pomysł aby na moją stronę tworzyć cały team wesołych "insectes" spacerujące na Wasz ekranem jak tylko będziecie kliknąć na "Saint Blaise". Co do Hachette, moj ojciec nie wysłał nic a co do wujka, zapytam i dam Ci odpowiedz. Co do etykiety było tak że dawno dawno temu moj prad-prad dzadek również mial swoje wina... odkrywaliśmy ich w piwnicach i etykieta była bardzo podobna do tej dzisajsze... z czego dokładnie etykiety są, nie wiem ale na pewno jest to EKO! :-) pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cecile La Crosse, Domaine Saint Blaise IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 19:50 Ale miło czytać taki kommentarze na temat "Domaine Saint Blaise"... i na temat francuzów (ostatnio było gorzej z kommentarzem na ten temat :-))! Przynaję Wam ,że tyle złego słuchałam na temat win francuskich w Poslce, że sprobuję jak tylko mogę zmienić coś w tej dziedzinie.... Według Was jakie wina byłoby warto koniecznie importować (co jeszcze nie ma w Polsce)!?. Aktualnie jestem w negocjacji z jednym producentem win czerwonych z AOC Bandol. Czy się mylę jeśli mi się wydaje ,że czerwone win AOC Bandol jeszcze nie ma w Polsce?!. Osobiście ostatnio mam bardzo wyrazną słabość do mourvedre. Dzięki za informacji na temat sklepów, i notuję sobie kilka tych nazw win.... pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: Bandol IP: czech:* / 192.168.12.* 27.05.03, 20:57 Tez mi Mourvedre smakuje, ale okazji do skosztowania mialem malo : Pibarnon '99 l'Hermitage '99 www.domainesduffort.com/site/vins/vins.php?dom=2&Langue=fr Ale w Nicolas jest Bandol malo znanego producenta po przystepnej cenie ok. 50zl. Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cecile Re: Bandol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 21:04 no właśnie właśnie mi chodziło o Chateau Pibarnon.... zobaczymy jeśli mi się uda..... a Chateau Pibarnon sprobowałeś w Polsce?! Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: Bandol IP: czech:* / 192.168.12.* 27.05.03, 21:11 Tak w Polsce ale przywieziony w ramach importu wlasnego - drogi ten Pibarnon jest, a noty w Hachette nie zawsze najwyzsze ( w Bettane lepiej go oceniaja ) - moze warto poszukac jakiegos malego producenta ? Obydwa byly super - a l'Hermitage znacznie tanszy Macie jeszcze Viranele '99 ? Pozdrawiam star Moze chat, zapraszam: www.polchat.pl/chat/?_room=winomania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: chat IP: czech:* / 192.168.5.* 27.05.03, 22:21 No coz nie dane bylo porozmawiac mi z legenda polskiego importu winiarskiego - ale legenda niejedno ma imie i z winomanem sobie ucialem pogawedke. star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cecile Pibarnon IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 23:06 Kilka lat temu piłam Pibarnon, i po prostu nie mogę o tym zapomnieć... Wiem że jest to dość drogi wino, ale to jest jak mieć Graillot na przykład jako Crozes hermitage... Drogi ale co za wina! Fakt jest też, że warto chyba byłoby mieć to wino i jeszcze jeden tańszy Bandol. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: La Crosse, Domaine Saint Blaise IP: 212.160.147.* 28.05.03, 08:38 Gość portalu: Cecile napisał(a): (...)Według Was jakie wina > byłoby warto koniecznie importować (co jeszcze nie ma w Polsce)!?. (...) --------------------> Lista tego, czego nie ma w Polsce, albo co jest, ale niezbyt rozpowszechnione, jest dłuuuuuuuga..... ale to, co mi przychodzi do głowy tak od razu, to (kolejność przypadkowa): wina z Jury (kiedyś były w Nicolas, teraz nie ma), bordeaux (oferta żałosna w porównaniu z tym, co ten region oferuje, szczególnie brakuje mi clairet, którego nie ma w ogóle), Południowy Zachód - tursan (nie ma), Jurancon (widziałem jedno), Bergerac (w zasadzie tylko Nicolas)... Ogólnie warto sprowadzać wszystko, co ma stosunek jakości do ceny taki, jak La Crosse! (innych win z vinariusa - a mam ich jeszcze 5 - nie piłem). pozdrawiam co do ekologii - proponuję zmienić klej, którym przykleja się nalepki od La Crosse na mniej ekologiczny, bo ten, który stosowany jest teraz uniemożliwia odklejenie nalepki, a sa tacy, którzy je zbierają, i ja właśnie występuję w ich imieniu :-)) deo Odpowiedz Link Zgłoś
ducale Re: La Crosse, Domaine Saint Blaise 28.05.03, 08:48 Gość portalu: docg napisał(a): > Gość portalu: Cecile napisał(a): > > (...)Według Was jakie wina > > byłoby warto koniecznie importować (co jeszcze nie ma w Polsce)!?. > (...) > --------------------> > Lista tego, czego nie ma w Polsce, albo co jest, ale niezbyt rozpowszechnione, > jest dłuuuuuuuga..... ale to, co mi przychodzi do głowy tak od razu, to > (kolejność przypadkowa): wina z Jury (kiedyś były w Nicolas, teraz nie ma), > bordeaux (oferta żałosna w porównaniu z tym, co ten region oferuje, szczególnie > > brakuje mi clairet, którego nie ma w ogóle), Południowy Zachód - tursan (nie > ma), Jurancon (widziałem jedno), Bergerac (w zasadzie tylko Nicolas)... Ogólnie > > warto sprowadzać wszystko, co ma stosunek jakości do ceny taki, jak La Crosse! no i brakuje jeszcze tych niesamowitych win z cahors, to co jest dostepne to jakies przecietniaki i chyba Korsyki ( nie widziałem i nie piłem) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cecile Korsyka będzie za 2 tygodnie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 23:14 Dzięki za wasze podpowiedzi... Akkurat okazuje się że zbliżają się do nas wina: Clos Poggiale AOC vin de Corse (Niellucio , syrah) i jeszcze wina Chateau de Pennautier AOC Cabardes, spotykaliście już tą apelacją ?! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: La Crosse, Domaine Saint Blaise 02.06.03, 13:28 KOrsykę ma Nicolas ale są to wina w stylu japońskim czyli jako-takie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Stanowczo protestuje !!!! IP: czech:* / 192.168.12.* 28.05.03, 10:01 Przeciwko zmianie kleju w La Crosse! Etykieta schodzi swietnie - ale na sucho !!! Tak to jest, ze niektorych etykiet nie warto namaczac - wspolczuje docg :-( Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Jura itd..... 02.06.03, 12:48 Jak najbardziej Jura i... Sabaudia, którza z rzadka pojawia se w sklepach Nicolaas, ale przede wszystkim dużo południowego zachodu, Langwedocji i Prowansji - wydaje mi się, że idea, która przyświeca Vinariusowi - czyli mali producenci - rzadkie apelacje - to chwyta. Ostatnio miałem w sklepie pryjemność porozmawiać z Francuzem, który powiedział, że to są, regiony Francji, które kładą teraz większy nacisk na jakośc gdyż produkują wina z półki, która ma konkurować z zalewem tanich win z nowego świata. Bordeaux i Burgundia same się obronią (nie mówiąc o Alzacji, Rodanie i Loarze)- mówił. Oczywiście jest to w jakiś sposób skrajna opinia ale widzę po klientach, że jeżeli Fracja to Rodan i właśnie południe. Z rzadka, ktoś zapyta o alzackiego gewurztraminera (kupiłem TRimbacha). Co zaś się tyczy wielkich chateaux z Brdx i Burdundii to raczej bywa to wymiana zdań w stylu: ja wiem o co chodzi ty wiesz o co chodzi ale POlsce jest nadal za drogo. Wracając do tematu tego wątku Mnie chwyciło za serce - Clos Fantine i Ch. St.Blaise - nie wytrzymałem i nabyłem (Wrocławianie - degustacyjne czeka)próbowaliśmy z moją lepsza połową czyli paniowcą. W sobotni wieczór otworzyliśmy Ch St. Blaise i Clos Fantine z Fagueres Moje odczucia były zgoła odmienne niż mojej połowicy Ch. St Blaise wydało mi się trochę zbyt wyniosłe i trudne natomiast Clos Fantine zachwycił mnie gęstością ale jednocześnie surowością smaku, że nie wspomnę o bukiecie, który był po prostu intrygujący (znowu nie przychodzi mi nic innego do głowy jak określenie skórzasty)może mam jakieś skrywienie ale syrah wydawa mi sie najsilniejszy no i gdzieś pod skórą okryta mocna owocowość ale jakoś tak spięta cuglami nie prymitywna owocówa broń Boże. Paniowca natomist (może sama napisze bo wiem , że czytuje forum) zachwyciła się bardziej Ch. St. Blaise (stąd wnosze że ma zdecydownie lepsze warunki na winiarza niż ja, któremu smakowało nieco konfiturowate prostsze Fantine. Ale drugiego dnia( tak, tak często , kiedy próbujemy tylko we dwójkę zostawimy wino na następny dzień) Ch. St. Blaise złagodniało i nie onieśmielało mnie już swoim smakiem, Clos Fantine pozostał niezmiennie soczysty i dobry. Jest to jakieś odniesienie do postów dotyczących indywidualnych ocen(m.in w wątku dotyczącym przewodnika). W związku z tym ja przestaje się wstydzić Ruitersvelei CS 98, które mnie zachwyciło a na którym winoman nie pozostawił suchej nitki. Chyle czoło w pokorze aktualnie moim zadaniem jest wiedzieć co jest w butelce i przekazać to klientowi - oceny pozostawiam lepszym. pozdrawim wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: Viranel-do Cecile i nie tylko IP: czech:* / 192.168.12.* 26.05.03, 10:33 Witam! Chodzilo mi o stosunek jakosci do cen, ktory szczegolnie w przypadku Francji wygladal b. niedobrze ( eufemistycznie rzecz ujumujac ). Docg przypomnial mi o ofercie supermarketowej i rzeczywiscie kilka win bylo niedrogich i ciekawych: Haut Vignau, Graves, 1999 Les Pierrasques, Cotes du Rhone, Paul Romain, 2000 Club des Sommeliers, Chateauneuf du Papes, Leonce Amouroux, 2000 Cotes de Bourg, Bousquet, 2000 Talmont, Bordeaux, Patrick Mourgues, 1998 (dla wachaczy) Co do oferty sklepow specjalistycznych to bywaly wina niezlej jakosci ale zwykle o cenie nieadekwatnej do jakosci np.: Laforet, Bourgogne, Joseph Drouhin, 1999 Parallele "45", Cotes du Rhone, Paul Jaboulet, 1999 Le Breuillac, VdP d'Oc, Louis Eschenauer, 2000 (tu chlubny wyjatek co do ceny) Hautes Cotes de Nuits, Moillard, 2000 Pinot Noir Tradition, Moillard, 1999 Plaine des Dames, Chateau La Martine, Coteaux Varois, 1999 Nawiazujac do VdP i Viognier to z rozrzewnieniem wspominam: Domaine Les Terrasses d'Eole, Vin de Pays de Vaucluse, Claude et Stephane Saurel, 2001 ( Viognier ) Domaine du Grande Cres, Vin de Pays d'Oc, Pascaline et Herve Leferrer, 2000 ( Rousanne, Viognier, Muscat ) Equinoxe, Vin de Pays des Cotes de Thongue, Domaine de l'Ajolle, 2000 ( Viognier, SB, Muscat ) Dom. de la Citadelle, Vin de Pays de Vaucluse, 2001 ( Viognier ) i stad moja fascynacja Viognier - w Polsce w dobrym wydaniu dostepna jedynie jako Condrieu - a w zasadzie niedostepna z powodu cen. !!! Tak wiec gdyby sie pojawilo wujkowe Viognier to na kolanach do Krakowa - cena/jakosc w porownaniu z (dostepnym u nas) Condrieu i tak pewno bedzie super !!! No i jeszcze jest u nas na rynku cos bardzo podstawowego - zolta roza na etykiecie Chardonnay, Viognier - cudu nie obiecuje ale wypluwac nie trzeba, jak w przypadku Pere Anselme. Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: - o viognier w Polsce 26.05.03, 11:24 > i stad moja fascynacja Viognier - w Polsce w dobrym wydaniu dostepna jedynie > jako Condrieu - a w zasadzie niedostepna z powodu cen. Porządne langwedockie viognier Domaine les Cazalets ma warszawski importer Grand Cru, pisałem już kiedyś o nim, cena w okolicach 38-40 zł. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
miszka44 Grand Cru :-( 27.05.03, 15:47 winoman napisał: > Porządne langwedockie viognier Domaine les Cazalets ma > warszawski importer Grand Cru, pisałem już kiedyś o nim, > cena w okolicach 38-40 zł. Trzeba będzie niestety trochę uważniej kupować u p.Pulaskiego. Po przenosinach do innego pawilonu (od strony ul.Wąwozowej) wystawił swoje wina na działanie słońca - jeśli chodzi o te na wystawie to wręcz dosłownie! Jego pracownik nie potrafił mi odpowiedzieć, czy będą wystawiać puste butelki czy też zdjęte z wystawy będą wylewać. M44 Odpowiedz Link Zgłoś
kochamwino Re: Grand Cru :-( 28.05.03, 00:30 miszka44 napisał: > winoman napisał: > > > Porządne langwedockie viognier Domaine les Cazalets ma > > warszawski importer Grand Cru, pisałem już kiedyś o nim, > > cena w okolicach 38-40 zł. > > Trzeba będzie niestety trochę uważniej kupować u p.Pulaskiego. Po przenosinach > do innego pawilonu (od strony ul.Wąwozowej) wystawił swoje wina na działanie > słońca - jeśli chodzi o te na wystawie to wręcz dosłownie! Jego pracownik nie > potrafił mi odpowiedzieć, czy będą wystawiać puste butelki czy też zdjęte z > wystawy będą wylewać. > M44 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viranel 2000 Re: Viranel-do Cecile i nie tylko IP: czech:* / 192.168.5.* 28.05.03, 21:04 Krok po kroczku, czyli tym razem Viranel 2000: Gestosc lepsza niz w La Crosse, ale krotkie ma dosc nozki. Aromaty zblizone: po przeczytaniu opisu Vinariusa i truskawke znalazlem ( bo jakze nie znalezc jak kaza ;-)), a mozna ja zdefiniowac jako: jezyna/swieze drewno ( wiec sie zgadza ). Takze obecne aromaty eukaliptusowe - drugie Chile to Saint-Chinian ( lub vice-versa ). W sumie wole La Crosse bo tansze, a jakosc zblizona no i jakies miesko moze sie trafi .... Aha a jak przez pompke to zdecydowanie sliwka. Pozdrawiam star Ponawiam pytanie do Cecile, czy juz Krakow wypil Viranel, Fut ... 1999 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cecile Viranel FUT 2000! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 23:00 > Ponawiam pytanie do Cecile, czy juz Krakow wypil Viranel, Fut ... 1999 Sorry, bardzo sorry, zapomniałam tą pytanię.... Niestety fut 99 już nie ma od dwuch tygodnie... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Viranel fut 1999 IP: 212.160.147.* 02.06.03, 10:22 Stało się, w końcu... CH. Viranel fut piłem w dość szczególnych okolicznościach, mianowicie jako kolejne wino wieczoru, po Ca'Marcanda Magari 2000. No wiec było trochę w sytuacji róży przejechanej przez walec drogowy, bo Magari, któremu MB+WB przyznali 4 i pół serca to naprawdę mocna rzecz... niemniej Viranel Fut okazał sie sympatycznym, eleganckim, aromatycznym winem o sporej garbnikowokwasowości (tak jak było napisane, idealne do jedzenia), bez rewelacji ale z dużą przyjemnością, do powtórzenia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś