Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pytanie o etykiety

    IP: 194.181.108.* 16.06.03, 15:44
    Mam pytanie, czy ktoś próbował zdejmować etykiety z butelek, jeśli tak to w
    jaki sposób zrobić to najlepiej aby jej nie uszkodzić?
    Obserwuj wątek
      • Gość: paniowca Re: Pytanie o etykiety IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 17:36
        Oczywiście najlepiej poprzez namoczenie na gorąco, jeśli jest to naklejka co
        często zdarza się w przypadku win z Nowego Świata (można to sprawdzić "na
        paznokieć") to polecam wlać do środka gorącą wodę co spowoduje lekkie
        rozpuszczenie kleju i powinna spokojnie zejść. Generalnie im lepsze wino tym
        lepszy klej i trudniej się odmaka! Ja radzę sobie spokojnie z 90% etykiet.
        • Gość: star Re: Pytanie o etykiety IP: czech:* / 192.168.5.* 16.06.03, 18:31
          W przypadku klejow wodnych - j.w. woda lub goraca wystarcza.
          W pozostalych wypadkach najlepiej na sucho ( tzn. etykieta sucha ) ze
          wspomaganiem zyletki - uwaga! moze byc niebezpieczne ! Schodzi jak naklejka.
          W sumie skutecznosc 100%.
          Slyszalem, ze niektorzy naklejaja rowniez tasme klejaca ( przezroczysta !!) i
          sciagaja ja z etykieta - nie praktykowalem.

          Pozdrawiam
          star
        • panowca darling zaloguj się bo nas mylą n/txt 16.06.03, 18:33
      • Gość: wojtek Re: Pytanie o etykiety IP: *.nyc.rr.com 17.06.03, 04:03
        najbardziej lubię te z włoskich win - czasem na samo tylko wspomnienie wody
        odklejają się ;-) najczęściej wystarczy gorąca kąpiel. większość win z bordo,
        właściwie etykiet, poddaje się po nieco dłuższym moczeniu.
        jeszcze nigdy nie udało mi się zdjąć naklejki z amerykańskiego wina (często
        nie próbuję już nawet – woda nic nie daje - to nie są kleje wodne). czytałem,
        że klej można uplastycznić w piekarniku nagrzanym do, o ile pamiętam 100-120
        st. C. wtedy etykieta, z pomocą żyletki, łatwo pozwala się zdjąć. jak dotąd
        znam jedynie teorię. taki klej nie traci swoich właściwości, ale wg autor tej
        metody talk załatwia sprawę.
        daj znać jak poszło, jeśli upieczesz jakąś butelkę
        Wojtek
        • Gość: wojtek właśnie upiekłem butelkę IP: *.nyc.rr.com 18.06.03, 05:16
          to działa. etykieta odeszła prawie sama (bez żyletki - róg jedynie podważyłem
          nożem) po 5-10 min w piekarniku nagrzany do 170-200 st. C. zasypałem talkiem,
          jak radzono i gotowe. idealna.
          na odwrocie amerykańskich etykiet powinien być napis – „pod żadnym pozorem nie
          wkładaj butelki wyjętej przed chwilą z piekarnika, do wody, nawet wrzącej” –
          na mojej nie było ;-)
          w.
      • Gość: spol Re: Pytanie o etykiety IP: *.um.ruda-sl.pl 17.06.03, 08:03
        Można próbować gotować szczególnie oporne butelki - czasem wychodzi tak
        śmiesznie, że klej zostaje na butelce, a naklejka odchodzi. Nie zdarzyło mi się
        natomiast, żeby jakaś farba nie wytrzymała tego eksperymentu.

        Pozdrawiam!
        • joe_stru Re: Pytanie o etykiety 17.06.03, 08:47
          Hej!!!
          Był tu już kiedyś cały wątek o tym problemie - jakież to świetne pomysły
          podrzucili forumowicze. Z częsci korzystaliśmy, to działa. Mam już 9 pełnych
          zeszytów.
          Widziałem gdzieś w internecie takie specjalne - jak to nazwać? - naklejki
          chyba:). przykłada się przezroczystą klejoną folię na etykiete - klej jest na
          tyle silny , że rowarstwia ją i obrazek zostaje pod folią , fajne:)
          I jeszcze taka historyjka. Będąc w Ameryce pd nie zwracaliśmy uwagi na
          zdziwione spojrzenia kelnerów i innych i pracowicie , także w knajpach , Dziama
          zdzierała etykiety na sucho. Razu jednego , w La Paz, podszedł do nas kelner i
          rzekł :"Madam , please , give me that". Z żalem , bo z żalem Dziama oddała
          wyjątkowo oporną butelkę. Po kilku minutach kelner z dumą przyniósł etykietkę
          na talerzu i objawił tajemnicę:"Madam!!! Very hot water You need!!!" To jest
          serwis!! pzdr.
      • Gość: Marek Re: Pytanie o etykiety IP: 194.181.108.* 18.06.03, 08:34
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi!!!
        Ja pijam głównie wina z Bordeaux, moczę je w zimnej wodzie i większość etykiet
        odchodzi po jakimś czasie, ale mam kilka butelek z których po 3 dnich moczenia
        etykieta ani drgnie! Właśnie mam taki problem z Chablis Premier Cru, chyba w
        Burgundii robią jakieś inne etykiety. W każdym razie spróbuję"na gorąco" w
        piekarniku albo wrzącej wodzie, o efektach napiszęna forum
        Dzięki:)
      • Gość: marek Re: Pytanie o etykiety IP: 194.181.108.* 25.06.03, 16:00
        No więc wypróbowałem gotowanie butelki ale z różnym rezultatem. Etykieta z
        Segla (chateau Razaun-Segla) była grubsza i gładka, może dlatego ładnie zeszła
        ale kiedy gotowałem butelkę chabis to za cholerę nie chciało zejść, papier
        tylko cały namoknął. Myślę że klej zbyt głęboko w papier wsiąknął i dlatego
        gotowanie nic nie dało. Na razie nie próbowałem piekarnika :)) ale nie jestem
        pewien czy to w ogóle ma sens skoro we wrzącej wodzie etykieta ani drgnie
        • Gość: star Re: Pytanie o etykiety IP: czech:* / 192.168.5.* 25.06.03, 16:29
          Wystarczy wysuszyc etykiete a nastepnie podwazajac zyletka ( czesciej lub
          rzadziej - czasem wystarczy tylko raz rog etykiety ) sciagnac ja stopniowo.

          Ta metoda zawsze dziala w przypadku gdy woda nie chce pomoc - przynajmniej mi
          sie zawsze udawalo, a troche etykiet juz zdjalem.

          Pozdrawiam
          star

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka