Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ostatnio próbowane 5

    15.02.08, 14:46
    Notki z ostatnich kilku miesięcy

    Pichon Longueville Baron 1990
    Głęboko nasycony, rubinowy , prawie nie przeźroczysty kolor, w
    zapachu słodycz dojrzałych czereśni, wiśni, czarnych i czerwonycgh
    porzeczek, przez pierwsze minuty trochę ziemisty, potem czysty. W
    smaku gładka faktura, słodycz, długi posmak, brak goryczy w fazie
    środkowej, średnio lub dobrze zudowane, przy bogactwie super
    równowaga, trochę tylko goryczy w końcówce, tanina nadal wyraźna
    chociaż dobrze komponuje się z mocną nutą owocową, dobra kwasowość.
    Po ok 2 godzinach od otwarcia faktura wina stałą się prawie kremowa.
    Ostatni łyk smakował najlepiej :-) Ocena: 96 pkt.
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1074675,3,4,158.html

    Pintia 2001
    Pierwszy rocznik wina robionego przez ludzi ze słynnej Vega Sicilia.
    Kolor bardzo nasycony, rubinowo czarny, widać duży ekstrakt
    Zapach: ciężki zapach wschodnich przypraw, czerwonych owoców i
    lukrecji.
    W smaku owocowa słodycz pojawiająca się po kilku sekundach na
    języku, tanina zupełnie nie przytłacza, świetnie ułożone o pełnej
    budowie i równowadze, w końcówce trochę szorstkie garbniki. Po kilku
    łykach w głowie czuć alkohol 14,7 %. Wino wagi ciężkiej .
    Podobnie jak Tig 2001 raczej nie przypadłoby do gustu redaktorom
    magazynu „Wino” którzy wolą podobno wina „nieoczywiste” ;-))
    Jak dla mnie bomba 94-95 pkt.
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1074674,3,2,158.html

    Dominus 1992
    Kolor ciemno rubinowy
    Wino niestety zakorkowane ale po kilkunastu godzinach od otworzenia,
    kiedy w samku i zapachu korek trochę się ulotnił można wyczyć było
    słodkie czerwone owoce i jodynę (?).
    Sredniej budowy z mocnymi taninami ale struktura zupełnie
    znieszczona.


    Lafon Rochet 2003
    Ciemnorubionwe, nieprzeźroczyste o błyszczących brzegach, słodki
    zapach likieru porzeczkowego, truskawek, malin i skóry. W smaku
    wyraźne taniny, szczególnie w końcówce, jeszcze szorstkie garbniki,
    wino jest krągłe i dość miękkie, średnio lub dobrze zbudowane, o
    zwartej budowie. Czuć że to bardzo młode wino o świeżej owocowości
    i bez wtórnych aromatów z trochę gorzką końcówką. Ocena 91+


    Mondavi Reserve 1995
    Bardzo ciemny kolor, super nasycony, rubionow czarny.
    W zapachu bardzo intensywny zapach czarnych porzeczek i jeżyn i
    skóry.
    W smaku aksamitne garbniki, od samego początku słodycz dorzałych
    owoców, w końcówce taniny wraźniejsze, średnio lub dobrze zbudowane,
    intensywne i bogaty smak bez cieżkości, świetna równowaga chociaż po
    jakimś czasie język nasiąkną gorzkim smakiem niestety Ocena 94 pkt.
    Szkoda że 95 % ludzi w Polsce ma okazje z win kalifornijskich pić
    tylko Sutter Home, Carlo Rossi czy J.Gallo, powinni chociaż raz
    czegoś takiego spróbować.
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1074672,3,3,158.html

    Mas Romani, La Creu Alta 2004
    Idealnie bordowy kolor, bardzo ciemny i nieprzeźroczysty.
    W zapachu jagody, porzeczki, borówki, zapach złożony ale dość
    nieśmiały, brakuje mu intensywności. Srednio lub dobrze zbudowane,
    gładka dojrzała faktura, słodycz dojrzałych owoców przy niezłej
    kwasowosci i rozpuszczonych taninach. Zuepłny brak goryczy, bardzo
    ułożone i zrównoważone, nie na pustki w środku, końcówka również
    intensywna chociaż nieco wytrawna. Wino bardziej cywilizowane niz
    wynika z opisu dr Jaya Millera z WA nr 169 ( dał notę 97 pkt.) U
    mnie 93 pkt.
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1074673,3,5,158.html

    Tignanello 2001
    Bardzo ciemny rubinowy kolor, zupełnie nieprzeźroczysty.
    Zapach: Słodkie ciemne i czerwone owoce, kawa, czyste bez nut
    ziemistych czy zwierzecych.
    Bardzo miękkie, wręcz słodkie bez goryczy, harmonijna pełna budowa,
    czuć wanilię, piękna faza środkowa, bardzo zmysłowe, gładkie i
    gotowe do picia. Bardzo przypominało mi Porto. Najlepsze włoskie
    wino jakie do tej pory piłem. Wspaniały przykład połączenia
    Sangivese z Cabernet i Merlot Ocena 96 pkt
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1074676,3,1,158.html

    Collazzi IGT Super Tuscany 2004
    Nie mam szczegółowej notatki ale to wino to prawdziwy nokaut!
    Próbowałem je podczas degestacji u Pana Mielżyńskiego prawie rok
    temu i smakowało mi najbardziej z wszystkich próbowanych win, moim
    zdaniem było lepsze niż m.in. Leoville Poyferre 2004, Figeac 2004
    czy Siro Pacenti Brunello 2001. Kupiłem potem tylko jedną butelkę i
    to był mój gruby błąd. Kiedy je niedawno otworzyłem to bukiet i smak
    po prostu zwala z nóg. Mieszanka Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc
    i Merlot sprawia że wino przypomina wysokiej klasy Bordeaux z
    gorącego rocznika. Jest gęste, wielowarstwowe a przy tym z elegancją
    bez nadmiernej cieżkości. Wine Spectator ocenił to wino na 92 pkt
    ale ja myśle że zasługuje na wyraźnie wyższą ocenę.
    Obecnie u Pana Mielźyńskiego jest juz tylko rocznik 2005. Nie znam
    zupełnie ocen rocznika 2005 w Toskanii obawiam sie że cieżko będzie
    dorównać wspaniałemu rocznikowi 2004 w przypadku tego wina.


    Casanova di Nieri 2001
    Wino kiedyś dostało srebry medla magazynu „Wino” Ciemno czerwony
    kolor, troche przeźroczysty słodki zapach czerwonych owoców,
    truskawiki, maliny, troche jeżyn. Średnia budowa, harmonijny smak,
    garbniki w końcówce dość szorstkie, wytrawny posmak ale bez
    goryczy. Generalnie to bardzo dobre wino ale blado wypada w
    zestawieniu z wcześniej wymienionymi.

    Obserwuj wątek
      • mwi_net Re: Ostatnio próbowane 5 16.02.08, 00:21
        marek_101 napisał:
        > Notki z ostatnich kilku miesięcy

        rozumiem, że prośba abyś takie WSPANIAŁE oceny wpisywał u mnie nie jest do zrealizowania?
        • marek_101 Re: Ostatnio próbowane 5 18.02.08, 11:47
          > rozumiem, że prośba abyś takie WSPANIAŁE oceny wpisywał u mnie nie
          jest do zrea
          > lizowania?

          przyjacielu, nie miej mi za złe ale jakoś nie umiem odnaleść się w
          tych wszystkich szufladkach/kategoriach które są w opisie wina u
          ciebie na stronie. Ja wolę jeden kilku zdaniowy opis niż kilkanaście
          rubryczek.
          A tobie życzę sukcesów i powodzenia w swoim przedsiewzieciu, bedę
          znajomych zachęcał aby odwiedzali twoją stronę.
          • mwi_net Re: Ostatnio próbowane 5 18.02.08, 21:34
            marek_101 napisał:
            > przyjacielu, nie miej mi za złe ale jakoś nie umiem odnaleść się w
            > tych wszystkich szufladkach/kategoriach które są w opisie wina u
            > ciebie na stronie. Ja wolę jeden kilku zdaniowy opis niż kilkanaście
            > rubryczek.
            > A tobie życzę sukcesów i powodzenia w swoim przedsiewzieciu, bedę
            > znajomych zachęcał aby odwiedzali twoją stronę.

            Dzięki. Rzeczywiście opis jest znacznie wspanialszy niż apteczne rubryki, jak
            ktoś je tu nazwał. Jest jednak jeden problem: komputery nie są jeszcze na tyle
            mądre, aby rozpoznać z opisu cechy umożliwiające porównywanie win. A zafixowałam
            się (mam nadzieję że nie totalnie bezsensownie) na możliwość porónywania i
            wnioskowania przynjamniej półautomatycznie. Mam nadzieję, że za rok czy dwa będę
            miał 100 tysięcy ocen i trudno będzie je ręcznie przeglądnąć (wydaje mi się, że
            dopiero w tej liczbie ocen wnioski mogą byś sensowne).

            Jeszcze raz dzięki za podsyłanie znajomych

            marek

            ---
            wino oceny
      • nie.my Re: Ostatnio próbowane 5 29.02.08, 08:14
        Vina Aliaga Crianza 2003 Navarra (cena 49pln), bardzo dobre wino, miałem
        wrażenie jedzenia bardzo dojrzałych czereśni, można je śmiało podać osobom nie
        pijącym na co dzień wina.

        Vina Aiaga Garnacha Vieja 2003 (cena 35pln), też dobre ale zdecydowanie lepiej
        dopłacić do crianzy.

        Pozdrawiam

        NieMy
      • marek_101 Re: Ostatnio próbowane 5 04.03.08, 10:51
        Troplong Mondot 1995
        Czarno rubinowy kolor, nieprzeźroczysty. Wino pachnie słodkimi
        jeżynami i wiśniami. Odznacza się średenią budową, niezłą
        kwasowością i sporą dawką słodkiej taniny. Bardziej garbnikowe niż
        mięsiste. Klasyczne, eleganckie Bordeaux o dystyngowanej osobowości,
        bez duzego ekstraktu. Faktura raczej aksamitna niz jedwabista. Ocena
        ogólna 91 pkt.
        • Gość: Peyotl Bułgarskie odkrycia IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.08, 12:04
          Rodzina Yamantiev z Tracji (Iwailowgrad) robi świetne wina.
          Stołowe Villa Armira CS 2004, bardzo przyzwoicie zrównoważone, bez absmaków i
          kwachów "jak nie z Bułgarii" :-), 13 % alkoholu ale pije się lekko. W litrowych
          butelkach, eksportują to do USA, w PL chyba niedostępne (?)
          Oraz - Yamantiev's Reserve2003, ciemne owoce, trochę dymne, lekka goryczka na
          końcu tylko dodaje charakteru. Terroir Wschodnich Rodopów w modelowym wydaniu.
          Może ktoś wie jakiego szczepu używają w tej Reservie, bo w Necie nic nie
          znalazłem...?
          W WE 05/06 nie ma tego producenta, ale może znajdzie się w nast. wydaniu; jest
          tego wart.
          • Gość: Peyotl Re: Bułgarskie odkrycia IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.08, 12:08
            uups, szczep był ukryty na opasce na szyjce, prawie się zdarła ale już wiem. To
            merlot.
            :-)
      • rurale Tenna 22.03.08, 19:13
        Contrada Tenna IGT Marche 2004 100 proc. sangiovese. Od Nicoli
        Manferrari. To typ dla kogoś kto lubi przesiadywać w pijalni
        czekolady. Gęste, mocne (15 proc.!), wręcz słodkie. Nie pozbawione
        jednak uroku. Spory kaliber za stosunkowo niewielkie pieniądze
        (około 60 zł). Na pewno zabawne. Wszystkie dotychczasowe matryce
        sangiovese, do których doszedłem, mogłem sobie w tym wypadku o kant
        potłuc.
        Poza tym rzeczywiście bardzo dobre verdicchio od oldskulowego
        producenta Sartarelli. Classico 2006. Czyste, przenikliwe, żywe. Za
        45 zł.

        pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
        • Gość: Peyotl Breuer IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.08, 18:03
          Berg Rottland Riesling 2006, Georg Breuer. Smakowało, choć w białych jestem
          jeszcze większym żółtodziobem niż w czerwonych...
          Może trochę zbyt kwaskowate... (limonka ?), ale przyjemnie, "kremowo" układające
          się w ustach, z lekko pieprznym, charakternym finiszem.

          Ale ciekaw jestem jak się ma do ogłoszonego winem białym roku (przez MW)
          rocznika 2005. Jeśli ktoś miał okazję porównać, proszę o komentarz.
          • Gość: Peyotl Undhof IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.08, 21:10
            Dalszy ciąg ćwiczeń nosowo-ustnych opartych na wykładach Magazynu Wino.
            Hochterrassen Gruner Veltliner 2006, Salomon Undhof. (srebro za nalepsze białe
            do 30 zł)
            Szukałem tej "zielonej herbaty" i "gryki" z notki MW, ale nie znalazłem.
            Diagnoza była (a małżonka potwierdziła): landrynki, guma (dętka rowerowa?), kto
            wie czy nie agrest. A w ustach trochę płaskie, jakby papierowe... Wytrawna
            wytrawność, finisz podkulony nieco (pod siebie, jak ogon psa).
            Jakby na to nie patrzeć, jest róznica między 115 (riesling Breuera)a 30 zł (tu
            uśmiech).
          • nie.my Re: Breuer 12.04.08, 10:12
            Gość portalu: Peyotl napisał(a):

            > Berg Rottland Riesling 2006, Georg Breuer. Smakowało, choć w białych jestem
            > jeszcze większym żółtodziobem niż w czerwonych...
            > Może trochę zbyt kwaskowate... (limonka ?), ale przyjemnie, "kremowo" układając
            > e
            > się w ustach, z lekko pieprznym, charakternym finiszem.
            >
            > Ale ciekaw jestem jak się ma do ogłoszonego winem białym roku (przez MW)
            > rocznika 2005. Jeśli ktoś miał okazję porównać, proszę o komentarz.
            -->Rocznik 05 jest moim skromnym zdaniem świetny (nie wiem jak inne bo nie
            piłem). Zrozumiałem pojęcie lizania granitu. Warto wydać te 117pln.
      • zapominajka19 Re: Ostatnio próbowane 5 26.03.08, 09:05
        dosc duzo ocen win jest na wineo.pl, niestety ja sie na tyle nie
        znam by tak ladnie opisywac
        • Gość: Janek wineo.pl IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.08, 22:58
          to jakies nieporozumienie. Tam Fresco jest na 6 miejscu najlepszych win...
          • shogun_smutku Re: wineo.pl 29.03.08, 10:09
            mam podobne odczucia, ludzie mają dziwną potrzebę dzielenia się wrażeniami z
            "degustacji" podłych win, większą wydaje mi się, niż "koneserzy", ludzie, którzy
            robią to z pasją...podobny los spotkało grono "Czerwone wino", co drugi, trzeci
            wpis: Carlo Rosi najlepsze na świecie!... i nie ma dyskusji...czepiam się, że
            "nie robią hecy?" a może tak musi być, może takie są początki kraju winopijców i
            winorobów?
            Kto wie?! do tradycji "zachodu" ciężko to przyrównać, może do Stanów?
            Pozdrawiam!
            • Gość: nunek Re: wineo.pl IP: *.aster.pl 31.03.08, 13:00
              Z tego co wiem to wineo.pl stara sie byc serwisem powaznym wobec czego na pewno jest moderowane i raczej nie grozi mu taki kataklizm jak na gronie "Czerwone wino". Awantury typu "CR jest najlepsze bo ja tak mowie i koniec tematu!" sa po prostu usuwane z serwisu - serwis jest dla ludzi powaznych a nie dla bandy bachorow.

              Poza tym wina oceniaja uzytkownicy wg swojego gustu. Nie kazdy z nich jest koneserem stad tez np. przytoczone Fresco bylo na 3-cim miejscu bo ktos je tak ocenil. Obecnie juz polecialo w dol rankingu bo znalazlo sie wiecej negatywnych ocen.
              • zapominajka19 Re: wineo.pl 31.03.08, 13:22
                moim zdaniem ten serwis za krótko istnieje... jak moga byc
                obiektywne oceny jeśli niektóre wina mają po 1, 2 oceny? Z czasem
                stanie sie pewnie bardziej obiektywny. Tak przynajmniej mi sie
                zdaje, ekspertem nie jestem. Coś dla jednego może byc syfem bo pije
                wina powyzej 50 zł, to samo dla innej osoby może być super bo
                zazwyczaj pije wina z biedronki:D Chyba czasu potzreba, czasu i tyle
              • zapominajka19 Re: wineo.pl 31.03.08, 13:24
                a takw ogole nunek:P cos mocno bronisz:P to twoja strona? niechcacy
                zrobilam ci reklame hehee
      • rurale Fred 26.03.08, 12:09
        Zweigelt o nazwie Fred od Loimera, którego zrobił w 2006 r. Znakomite wino.
        Czapka mi spadła (czasem tak mam, że popijam w czapce). Delikatne, jest dym,
        jest owoc, jest w nim sporo przestrzeni. Naturalną reakcją na takie wina jest
        uśmiech.

        pozdrawiam

        PS. Kolejni importerzy odpalili strony w sieci - winkolekcja.pl i miastowin.pl.
        Nie wiem tylko ile te ich butle kosztują (za słaby okular?). Czy brak informacji
        o cenach jest świadectwem nadmiernej sensytywności tych danych? Nie bardzo
        rozumiem. Fred znalazł się w ofercie tej drugiej firmy (mój egzemplarz
        przyjechał w bagażniku). Jeżeli kosztuje mniej niż cztery dychy to będzie OK.
        • Gość: ZapataPeyotl Zapata IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 22:43
          Alamos CS 2006, od rodziny Zapata z Mendozy. Bez wydziwiania, soczysty owoc,
          pełne, przyjemne w piciu, porządnie zakończone. Żaden cud, po prostu smaczne wino.
        • docg Re: Fred 27.03.08, 22:47
          rurale napisał:

          > Zweigelt o nazwie Fred od Loimera...

          • Gość: Peyotl recenzent tańszych win IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.08, 21:31
            Powoli zaczynam na takiego "wychodzić"... :-)
            I niedługo nikt już nie uwierzy, że nie jestem pracownikiem Biedronki ani
            żadnego innego owada.
            Ale próbuję kolejnego wina stamtąd, bo sklep mam naprzeciwko, poza tym potrafię
            się cieszyc drobnymi przyjemności z braku wielkich, a jest tam taka akcja "Z
            hiszpańskich winnic", nawet katalożek kolorowy wydali, nic szczególnego, jednak
            ceny wprost proszą, żeby przynajmniej spróbować.
            Wina są z duzych wytwórni, "ogólnoapelacyjne", ale na przykład Valtier reserva
            2000 z Utiel-Requena, bardziej owocowe niż beczkowe, bez większej osobowości,
            ale całkowicie pijalne za 14 zł.
            Końcówka pustawa, spłaszczona, i całość trochę mało wyrazista jak na reservę (i
            przy 13% chciałoby się poczuć mocniej alkohol) - ale jak wyżej.
            Powtórzę: fajnie by było gdyby któryś z "liderów opinii" na forum doradził, co
            jest warte spróbowania ( w sumie 8 regionów) w sensie jakiejś tam
            reprezentatywności. To dla osób z cieńszym portfelem może być okazja do wyjścia
            poza nieszczęsną sofię, a dla tych z nieco grubszym poza carlorossi (w biedronie
            obecne, a jakże)...


            • honeyaccess Re: recenzent tańszych win 06.04.08, 18:33
              Popieram apel, ale też zauważam, że "liderzy opinii" tego typu prośby zlewają.

              Jak dla mnie to Ty też jesteś liderem opinii i gdybyś opisał te kilka win z
              Biedronki, to przydatność i atrakcyjność forum dla nieliderów wzrosłaby znacznie ;)
              • Gość: P Re: recenzent tańszych win IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.08, 20:12
                he, najwyraźniej masz rację... dzięki
                Zaraz jutro ide na następne zakupy do biedronki...
                Jak to dobrze, że jest tak blisko :-))))

                Inna sprawa, że ja tak apeluję do liderów o wypowiedzi i podpowiedzi, bo np.
                jeśli piję pierwszy raz muszkata w życiu, to trudno tu o miarodajną opinię/ocenę
                w moim wykonaniu.
                Na razie więcej poczytałem o winie, niż wypiłem...
                • honeyaccess Re: recenzent tańszych win 12.04.08, 10:30
                  W międzyczasie z Biedronki:

                  Real Forte Red Wine Alentejano 2005 - nie pijalne
                  Bodegas Lopez Mercier, Torre de Rejas Tepranillo 2006 - nie pijalne

                  Cen poszczególnych nie pamiętam - kupiłem hurtowo 5 win za łączną kwotę 50zł :)
                  • peyotl108 W międzyczasie z Biedronki 14.04.08, 19:55

                    > Bodegas Lopez Mercier, Torre de Rejas Tepranillo 2006 - nie pijalne

                    No jak to? Przecież:
                    "To wyśmienite wino wytwarzane jest ze specjalnie wybranych gron tempranillo" :-)))

                    PS. w tzw. międzyczasie wcięło mi post pt. tropem biedronki i nie chce mi się go
                    odtwarzać.
                    W skrócie: 14,99 to "najwyższa" biedronkowa półka hiszpańska, Baron de Turis
                    gran reserva 2001, DO Valencia. Na kontretykiecie każą "otworzyć butelkę pół
                    godziny przed rozlaniem do kieliszków"... ohoho... :-)
                    Otworzyłem, a nawet przelałem do karafki 1,5 godz. przed.
                    To jest wino, któremu się śni, że jest gran reservą...
                    --------------
                    Zostało nam:
                    Vina Romale (Estremadura)
                    Montal (Kastylia-Leon)
                    Carbo cava (Katalonia)
                    Senorio de Valan (La Mancha)
                    [Toro Negro z Murcii można chyba uznać za niepijalne juz ze względu na samą
                    nazwę...:-)

                    Kto się poświęci? :-))
                    ja już nie mam zdrowia :-)


                    Toro negro (Murcja) - już sama nazwa jest niepijalna

                    >
                    > Cen poszczególnych nie pamiętam - kupiłem hurtowo 5 win za łączną kwotę 50zł :)
                    • honeyaccess Re: W międzyczasie z Biedronki 15.04.08, 22:13
                      > W skrócie: 14,99 to "najwyższa" biedronkowa półka hiszpańska, Baron de Turis
                      > gran reserva 2001, DO Valencia. Na kontretykiecie każą "otworzyć butelkę pół
                      > godziny przed rozlaniem do kieliszków"... ohoho... :-)
                      > Otworzyłem, a nawet przelałem do karafki 1,5 godz. przed.
                      > To jest wino, któremu się śni, że jest gran reservą...

                      Szkoda. Na to ostrzyłem sobie zęby ;)

                      > --------------
                      > Zostało nam:
                      > Vina Romale (Estremadura)
                      > Montal (Kastylia-Leon)
                      > Carbo cava (Katalonia)
                      > Senorio de Valan (La Mancha)
                      > [Toro Negro z Murcii można chyba uznać za niepijalne juz ze względu na samą
                      > nazwę...:-)
                      >
                      > Kto się poświęci? :-))

                      A masz te wina? Może je otwórz naraz wszystkie? Mała jest szansa, że więcej niż
                      1 będzie do wypicia ;)

                      Ja już spasowałem z tą Biedronką - dobiłeś mnie recenzją wspomnianej gran
                      reservy, z którą wiązałem wielkie nadzieje.
                      • Gość: peyotl108 Re: W międzyczasie z Biedronki IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.08, 22:20
                        hmm... ale ja jestem wciąz jeszcze żółtodziobem... Właśnie ciekawie by było,
                        żeby ktoś zweryfikował moją opinię... to tylko 15 zł... :-)
                        • docg weryfikacja 16.04.08, 09:48
                          "weryfikacja" win z Biedronki jest w zasadzie niemożliwa, bo one
                          mają bardzo zmienną jakość - po prostu producenci, a raczej
                          rozlewacze, wlewają do butelek to, co akurat im się uda tanio kupić.
                          Więc może być tak (i było, np. z Tamarą), że wino jest raz
                          przyzwoite, a raz zupełnie nie (chociaż butelka wygląda tak samo).
                          • Gość: Pey Re: weryfikacja IP: *.acn.waw.pl 16.04.08, 16:30
                            Na pewno jest jak mówisz, tym niemniej dla mnie każda konfrontacja własnej
                            opinii z innymi jest cenna, bo się z tego uczę. Ta możliwośc to jeden z wielkich
                            atutów tego forum, być może niedocenianych czasami przez "starych wyjadaczy".
                            Szczególnie jest to cenne, gdy się mieszka w mniejszym mieście i jest się
                            wprawdzie z kim napić "winka", ale nie ma z kim podegustować wina :-)
                            pozdrawiam
        • Gość: Miasto Win Re: Fred IP: *.bojko.krakow.pl 07.04.08, 00:45
          kosztuje poniezej 40 zlotych :)
          • Gość: Peyotl teraz próbowane IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.08, 00:26
            Barwa niezbyt ciemna, wiśniowawa, w nosie rześki owoc, trochę zbyt przenikliwy
            alkohol, coś dezynfekcyjnego (jodyna?), ciepła ziemia, wino mocno garbnikowe,
            zgodnie zresztą z terroir, takie rustykalne, mocne, pieprzne, ale bez opowieści,
            jakby ciął siekierką przez pieniek na pół - na popołudnie z kumplami, bez kobiet.
            Nie wiedziec czemu bokiem przemyka beczka, choć na stronie producenta mówia, że
            dojrzewa "in tanks", to nie na mój żółtodziobi rozum.
            De Pennautier, cabernet sauvignon 2006, vin de pays d'oc z Vignobles Lorgeril w
            Langwedocji (dokładniej Cabardes, w pobliżu Carcassonne... kraina Katarów...)
            • peyotl108 Re: teraz próbowane - appendix 12.04.08, 01:16
              tak się nazywa kompulsywne pisanie o winach
              No bo dodać jeszcze muszę, że ten prosty cs mi się nieco skojarzył z tannatem z
              Urugwaju, takim góralsko-zadziornym.
              Ale jak zapodałem do niego - o północy! - dwa odgrzewane, chrupkie kotlety
              mielone i chlebek razowy z masełkiem (grubo), to od razu chłopina spokorniał,
              uszy po sobie - ale kotlety się zjadły, więc teraz spowinowacę go z marlboro
              (niezrównana jest sekwencja - łyk wina i od razy pierwszy mach świeżo zapalonego
              papierosa)
              Dla ułatwienia doda(m), że jestem niepalący i nie zanussi się, żebym był
              • peyotl108 grafowinia 12.04.08, 01:18
                tak się to nazywa
      • rurale Roble americano 14.04.08, 15:15
        Dwa ładnie zintegrowane beczkowe chardonnay. Bez szaleństwa, bez padania na
        kolana, ale też bez żenady. Fathers Eyes od Di Lenardo z Friulii i Oda Blanc z
        Castell del Remei (tu domieszka macabeo) z Katalonii. Oba wina potraktowane
        roble americano, ale delikatnie, bez chamstwa. Dostępne u nas.

        pozdrawiam
        • sstar Re: Roble americano 14.04.08, 19:28
          nie wiem juz w ktorym watku ta biedronka schowala ...
          ch. fayolle-luzac czyli polslodka przyjemnosc z nutka goryczki
          i miodu w zapachu - na plus dla biedronki (dystrybutor ten od
          Portugalii czyli jeronimo martins)

          pzdr
          star
          • Gość: Peyotl niedługo próbowane IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.08, 22:07
            czeka mnie degustacja takich oto:
            Norbert Bauer Weissburgunder 2007 Ried Diermansee
            Norbert Bauer Gruener Veltliner 2005 Alte Reben DAC Weinviertel
            Norbert Bauer Riesling 2006 Halbtrocken, Ried Diermansee,
            Limbeck Chardonnay 1996 Trockenbeerenauslese, 0,375 l
            Norbert Bauer Blauer Portugieser 2006,
            Norbert Bauer Sankt Laurent 2004,
            Andreas Wendelin Zweigelt 2005 Edelgrund, Burgenland,

            Czy możecie podpowiedzieć cokolwiek - producent (nie ma ich w WE), poziom, hity,
            kity... (ja na razie w białych jestem na poziomie biedronki... (biedronki
            albinosa oczywiście...:-)
            • rurale Re: niedługo próbowane 17.04.08, 09:36
              Od Norberta Bauera próbowałbym albo gruve albo zweigelta. Mędrcy radzą
              pić gruve Haidberg (beczka), Kellerberg albo ze starego krzaka (Alte
              Reben). Z zweigeltem sprawa jest prostsza, albo jest z beczki albo
              nie:)Win z innych szczepów nie polecają. Sam nie próbowałem.

              pozdrawiam
      • rurale Coltibuono i Paneretta 21.04.08, 09:35
        W niezgodzie z obowiązującym antytoskańskim trendem spodobały mi się dwa fajne
        proste wina - Cancelli 06 od Coltibuono (sangiovese i syrah) i Chianti Classico
        05 od Paneretty. Lekkie, proste, bardzo przyjazne, z niewielką ilością alkoholu,
        po prostu smaczne wina. Relatywnie tanie. Takie było moje doświadczenie, którego
        nie zamierzam uogólniać.

        pozdrawiam
        • sstar Re: Coltibuono i Paneretta 22.04.08, 21:00
          rurale napisał:

          > W niezgodzie z obowiązującym antytoskańskim trendem spodobały mi się dwa fajne
          > proste wina - Cancelli 06 od Coltibuono (sangiovese i syrah) i Chianti Classico
          > 05 od Paneretty. Lekkie, proste, bardzo przyjazne, z niewielką ilością alkoholu
          > ,
          > po prostu smaczne wina. Relatywnie tanie. Takie było moje doświadczenie, któreg
          > o
          > nie zamierzam uogólniać.
          >
          > pozdrawiam

          w toskańskim kręgu pozostając: wyprzedaż? Santo 1995 od Brolio
          - wina lepiej pachną niż smakują (a i butelki nieco podejrzanie wyglądają -
          nalot tuż pod korkiem nie rokuje dobrze)
          - za 65PLN można zaryzykować

          pzdr
          star
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka