Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    25.09.03, 10:10
    czy ceny sa az takie istotne dla milosnikow win ?
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg i tak i nie IP: 212.160.147.* 25.09.03, 10:49
        to zależy, w jakim sensie - na przykład jeśli chodzi o cene Petrusa z 1990, to
        jest mi zupełnie wszystko jedno, czy kosztuje 10 000 zł czy 50 000 zł za
        flaszkę; za to jeśli chodzi o wina, które kupuję w celu spożycia - tutaj
        zupełnie nie jest mi wszystko jedno, przeciwnie, jest mi cholernie
        niewszystkojedno.
        pozdrawiam
        • Gość: Marek Re: i tak i nie IP: 194.181.108.* 25.09.03, 11:32
          heheheh
          nic dodać nic ująć
        • westfal Re: i tak i nie 25.09.03, 11:33
          rozumiem ale z cena scisle zwiazana jest jakosc
          wino dobrej jakosci musi kosztowac bo wymaga lepszego produktu wyjsciowego i
          wiecej nakladu pracy, czyz nie jest tak
          moze jestem naiwny ale wydaje mi sie, ze zawartosc butelki za 100 zl jest duzo
          lepsza od plynu w butelce za 30 zl
          pozdr
          • Gość: docg Re: i tak i nie IP: 212.160.147.* 25.09.03, 12:23
            westfal napisała:

            > rozumiem ale z cena scisle zwiazana jest jakosc - NIEPRAWDA, niektórzy
            producenci chcą dużo kasy za samą nalepkę, a co jest w butelce - to często
            całkiem inna bajka


            > wino dobrej jakosci musi kosztowac bo wymaga lepszego produktu wyjsciowego i
            > wiecej nakladu pracy, czyz nie jest tak - PRAWDA, ale fachowcy oceniaja, że
            butelka wina, uwzględniając wszystkie nakłady, koszty, marże i podatki nie
            powinna być droższa niż 60 €, ceny droższych butelek nie są uzasadnione kosztami


            > moze jestem naiwny ale wydaje mi sie, ze zawartosc butelki za 100 zl jest
            duzo
            > lepsza od plynu w butelce za 30 zl -PRZEWAŻNIE tak, ale nie zawsze, zresztą
            różnica pomiędzy 30 zł a 100 zł to aż 230%; przy tej róznicy powinno być tak,
            jak piszesz, ale często nie jest
            pozdrawiam
            • Gość: Matematyk Re: i tak i nie IP: *.com 25.09.03, 13:04
              DOCG:

              "NIEPRAWDA, niektórzy
              producenci chcą dużo kasy za samą nalepkę, a co jest w butelce - to często
              całkiem inna bajka"

              Może i tak, ale miło by było przeczytać jakiś przykład.

              DOCG: "PRZEWAŻNIE tak, ale nie zawsze, zresztą
              różnica pomiędzy 30 zł a 100 zł to aż 230%; przy tej róznicy powinno być tak,
              jak piszesz, ale często nie jest"

              No i przy takim poważnym oskarżeniu, tym bardziej chciałoby się kilku
              konkretnych przykładów, tym bardziej że piszesz, że to się zdaża CZĘSTO!
              • Gość: docg Re: i tak i nie IP: 212.160.147.* 25.09.03, 14:52
                Gość portalu: Matematyk napisał(a):

                kwestia 1 - przykład: Santa Cristina Antinoriego kosztuje niecałe 6€, a biorąc
                pod uwagę jakość, powinna kosztować niecałe 3, i gdyby to nie było wino znanego
                producenta, to pewnie tyle by kosztowało.
                kwestia 2 - naprawdę nie zdarzyło Ci się, żeby tańsze wino było lepsze od
                droższego?
                pozdrawiam

                > DOCG:
                >
                > "NIEPRAWDA, niektórzy
                > producenci chcą dużo kasy za samą nalepkę, a co jest w butelce - to często
                > całkiem inna bajka"
                >
                > Może i tak, ale miło by było przeczytać jakiś przykład.
                >
                > DOCG: "PRZEWAŻNIE tak, ale nie zawsze, zresztą
                > różnica pomiędzy 30 zł a 100 zł to aż 230%; przy tej róznicy powinno być tak,
                > jak piszesz, ale często nie jest"
                >
                > No i przy takim poważnym oskarżeniu, tym bardziej chciałoby się kilku
                > konkretnych przykładów, tym bardziej że piszesz, że to się zdaża CZĘSTO!
              • amsti Coś od siebie 25.09.03, 14:56
                Gość portalu: Matematyk napisał(a):

                > DOCG:
                >
                > "NIEPRAWDA, niektórzy
                > producenci chcą dużo kasy za samą nalepkę, a co jest w butelce - to często
                > całkiem inna bajka"
                >
                > Może i tak, ale miło by było przeczytać jakiś przykład.

                Mouton Cadet czerwony - zdecydowanie płaci się za nalepkę z nazwiskiem
                Rothschild

          • Gość: cecyl Re: i tak i nie IP: *.muza.com.pl / *.muza.com.pl 25.09.03, 12:28
            Miałem szczęście w swoim życiu zakosztować (no dobrze wypić)paru win z górnej,
            a nawet najwyższej półki (np.Opus One, Vega Sicilia, Ermita, Ch.Palmer, bardzo
            duzo win z półki uznanej za średnio wyższą, jeszcze więcej z półki średniej - i
            moim zdaniem nie jest oczywiście tak, że wino dwa razy droższe jest dwa razy
            lepsze (Vega Sicilia Unico nie jest kilkakrotnie lepsza od Aliona). Z żalem
            mogę tylko stwierdzić, że wielu sławnych win nie będę miał szans nigdy
            spróbować, ale z kolei pocieszam się, że ci, którzy te wina mieć mogą na
            codzień nie zaznają nigdy przygody polegającej na ciągłym szukaniu wina, które
            jest w zasięgu kieszeni i jeszcze czeka na swoje odkrycie (chociaż jak zostaje
            odkryte to przestaje być w zasięgu kieszeni). Konkludując: ceny win (od pewnego
            poziomu jakościowego)traktowane sa jak ceny produktów niszowych - wino warte
            jest tyle, ile potencjalny nabywca jest w stanie za nie zapłacić.
            • Gość: Matematyk Re: i tak i nie IP: *.com 25.09.03, 13:10
              Cecyl: "Konkludując: ceny win (od pewnego
              poziomu jakościowego)traktowane sa jak ceny produktów niszowych - wino warte
              jest tyle, ile potencjalny nabywca jest w stanie za nie zapłacić."

              Czy to zdanie napisała ta sama osoba, która niczym Rejtan darła szaty o ceny
              wina w wątku "restauracyjnym", czy też może ktoś się podszywa pod "prawdziwego"
              Cecyla, chcąc mu zepsuć opinię?
              • westfal Re: i tak i nie 25.09.03, 14:01
                chyba musza byc jakies granice taniosci, szczegolnie tam gdzie o jakosci
                finalnego produktu decyduje takze klimat a nie tylko czlowiek

                ciekawe, kiedy zdecydujemu iz wino jest tanie, kiedy petrusa kupimy za 100 zl ?

                • Gość: Marek Re: i tak i nie IP: 194.181.108.* 25.09.03, 14:27
                  Tanie, to oznaczenie względne a nie bezwzględne.
                  Dlatego tanie wino to wino które sprzedaje się po dużo niższej cenie niż gdzie
                  indziej lub dużo niższej w stosunku do innych win tej samej klasy.
                  Przykładowo taki Petrus byłby tani gdyby kosztował powiedzmy 1000 zł w Polsce
                  bo teraz kosztuje 4, 5 czy więcej tysięcy.
                  • westfal Re: i tak i nie 25.09.03, 14:41
                    dobrze, wobec tego ile taki petrus kosztuje tam gdzie go produkuja a wiec we
                    francji ?
                    prosze o ceny porownywalne
                    • Gość: cecyl Re: i tak i nie IP: *.muza.com.pl / *.muza.com.pl 25.09.03, 14:50
                    • Gość: cecyl Re: i tak i nie IP: *.muza.com.pl / *.muza.com.pl 25.09.03, 14:50
                    • Gość: Marek Re: i tak i nie IP: 194.181.108.* 25.09.03, 14:59
                      Nie wiem ile kosztuje powiedzmy u samego producenta, w internecie Petrus
                      kosztuje najtaniej 600-700 EUR plus koszty przesyłki. Ta cena zawiera podatki i
                      zysk pośrednika
                      • Gość: cecyl Re: i tak i nie IP: *.muza.com.pl / *.muza.com.pl 26.09.03, 10:57
                        Ja po Tobie, Marku, choć sprawę mam do Matematyka. Po pierwsze ja to ja. Po
                        drugie konkrety (już kilka podano, ale dziwnie na konkrety milczysz):
                        Rioja, Marques de Villamagna, Gran Reserva 1995, z serii (kolekcji?) Iverus Ars
                        Vinum (piwnica Campo Viejo, częśc grupy ByB) ponad dwieście złotych w polskich
                        sklepach. To wino przegrywa z wieloma riojami tańszymi, nie tylko np. z Finca
                        Valpiedra, reservą 96 czy nawet 97 (ponad sto złotych), ale nawet z El Coto
                        crianza 97 (ok. 60 złotych. Lista byłaby długa. Rzecz ciekawa, że ów Marquez de
                        Villamagna jest przypuszczalnie winem sprzedawanym wyłącznie poza granicami
                        Hiszpanii, bo nie ma go w ofercie producenta (jest za to gran reserva 94) - coś
                        w rodzaju odrzutu na eksport - w związku z tym nie jest uwzględniony w żadnej
                        hiszpańskiej liście rankingowej win hiszpańskich. Wino widmo, choć na swoje
                        nieszczęście piłem je. Trudno z Tobą, Matematyku, polemizować, bo mówimy o
                        kwestiach gustu, smaku i przyjemności z nich płynących. Ty odnajdujesz
                        przyjemność wyłącznie w wysokich cenach i ufasz im bezgranicznie. Gdyby te
                        konkrety Cię nie przekonywały służę innymi potwierdzającymi, że nawet sławne
                        piwnice uciekają się do mistyfikacji, które wcześniej czy później wychodzą im
                        bokiem.
                        • ducale Panie Cecyl 26.09.03, 11:57
                          ja tylko merytorycznie bowiem chyba do końca cecyl nie jest uswiadomiony,
                          kwestie cen prowadżcie sobie dalej ale nie spodziwajcie sie ze cos zmieni


                          Gość portalu: cecyl napisał(a):

                          ):
                          > Rioja, Marques de Villamagna, Gran Reserva 1995, z serii (kolekcji?) Iverus
                          Ars
                          >
                          > Vinum (piwnica Campo Viejo, częśc grupy ByB) ponad dwieście złotych w
                          polskich
                          > sklepach. To wino przegrywa z wieloma riojami tańszymi, nie tylko np. z Finca
                          > Valpiedra, reservą 96 czy nawet 97 (ponad sto złotych), ale nawet z El Coto
                          > crianza 97 (ok. 60 złotych. Lista byłaby długa. Rzecz ciekawa, że ów Marquez
                          de
                          >
                          > Villamagna jest przypuszczalnie winem sprzedawanym wyłącznie poza granicami
                          > Hiszpanii, bo nie ma go w ofercie producenta (jest za to gran reserva 94) -
                          coś

                          szanowny Panie podaj nam skad wiesz że go nie ma w ofercie producenta?

                          > w rodzaju odrzutu na eksport - w związku z tym nie jest uwzględniony w żadnej
                          > hiszpańskiej liście rankingowej win hiszpańskich.

                          nie ma go( a moze jest ,tylko nie wiem jakie rankingi czytasz) ,bo jest
                          pierwszym rocznikiem w serii Iverus Ars ,czyli botteld estate
                          wczesniej tez istniał ale nie należał do Iverus Ars,choc wystepował tylko w
                          serii gran reserva

                          Wino widmo, choć na swoje
                          > nieszczęście piłem je.
                          i chyba niestety jego....sadząc bo merytoryce twojej wypowiedzi

                          a swoją droga zapraszam do " who is who na forum" , bedzie mi łatwiej zgadywac
                          skad bierzesz owe wiesci
                          pozdr
                          • Gość: Cecyl Re: Panie Cecyl IP: *.muza.com.pl / *.muza.com.pl 26.09.03, 13:27
                            Podaję adresy:www.byb.es (to producent); rankingi może Pan znaleźć na
                            elvino.com; znakomite komentarze, opisy degustacji m.in.na elmundovino.elmundo
                            es (znakomity cotygodniowy dodatek do dziennika El Mundo. ABC tez ma swój
                            dodatek. Sporo informacji np. na www.palaciolicores.com. www.todovino.com ma
                            świetny przegląd prasy winnej całoświatowej. A poza tym mam lat 60 - wino piję
                            od lat ponad czterdziestu, zawsze do kolacji. Jeśli pił pan Marqueza de
                            Villamagna, gran reserva 95 to chętnie przeczytałbym opinię o walorach tego
                            wina, które pozwoliły je wycenić tak wysoko. Równie chętnie przeczytałbym
                            opinię znawców, których opinię pan podziela, a z którą to opinią można zapoznać
                            sie na wielu łamach znakomitych pism. Jestem tylko amatorem wina.
                        • Gość: Marek Re: i tak i nie IP: 194.181.108.* 26.09.03, 12:09
                          A propos Rioja.
                          Byłem w zeszłym tygodniu na targach Polagra w Poznaniu.
                          Było kilka stoisk hiszpańskich producentów, portugalskich zresztą też.
                          Byłem na stoiskach dwóch producentów Rioja, którzy szukali importera w Polsce.
                          U jednego kupiłem nawet dwa wina, ten producent to Bodegas Altanza.
                          Kupiłem dwie butelki reserva 1998, były też crianza z 1999. Wina były
                          znakomite, fantastycznie pachnące, w Wine Spectator oceniane na 86 i 88 pkt.
                          Z 2 butelki reserva zapłaciłem w sumie 90 zł!!!
                          Facet powiedział że cena jest w porządku bo tyle kosztuje w Hiszpanii!
                          Mój kolega kupił u niego crianza 1999 za 33 zł!!
                          Na razie tych win w Polsce nie można kupić ale może znajdzie się wkrótce
                          importer, no chyba że sam założę firmę importową, bo mam wizytówkę tego
                          faceta:))
                          Jak się patrzy na ceny w Polsce win Hiszpańskich to nie wiem czy śmiać się czy
                          płakać.
                          A co do mistyfikacji znanych producentów to kiedyś pisał o tym Parker odnośnie
                          drugich win ze znanych chateau z Bordeaux, które sugerują że drugie wina są
                          niewiele gorsze od grand vin a są znacznie tańsze. Zdaniem Parkera producenci
                          nabierają zwyczajnie klientów bo niewiele drugich win zasługuje na pieniądze
                          jakie kosztują.
                          • Gość: star Re: i tak i nie IP: czech:* / 192.168.12.* 26.09.03, 15:42
                            Z tymi drugimi winami to chyba nie do konca jest tak zle (oceny niektorych sa
                            lepsze od wielu pierwszych win).

                            Co do przykladow wypitych i b. dobrze wspominanych to:
                            Carruades de Lafite '2000
                            Relais de Durfort-Vivens '2000

                            A z teoretycznych rozwazan drugie wina np. od Ch. Margaux (Pavillon Rouge),
                            Latour (Les Forts de Latour) czy tez Cos d'Estournel - to zwykle ok. 90pkt

                            Pozdrawiam
                            star

                            PS. Ja tam wierze w niektore drugie wina (tym bardziej, ze pozostaja w zasiegu
                            ceowym - przynajmniej za granica)

                            • amsti Re: i tak i nie 26.09.03, 15:59
                              I jeszcze mój faworyt - Clos du Marquis - drugie wino Leoville Las Cases
                              (płaciłem swego czasu jakies 30 euro za 1995)

                              • Gość: Marek Do Amstiego i Stara IP: 194.181.108.* 29.09.03, 11:54
                                Ale koledzy te przykłady jakie podaliście tylko potwierdzają regułę:))
                                Będę cytował z pamięci bo nie mam Parkera pod ręką ale drugie wina z Haut
                                Brion, to jest chyba Bahans du Haut Brion oraz Clos du Mauquis z Leoville
                                zostały ocenione przez Parkera jako wybitne drugie wina!! A Pavillon, Les
                                Fortes czy Carraudes jako bardzo dobre czy też znakomite!
                                Tak więc wymieniliście te wina które krytyczny Parker sam chwali, tyle że ceny
                                tych win w Polsce to jest jakieś nieporozumienie. Carraudes czy Les Fortes to
                                ponad 500 zł!!!
                                Gdyby kosztowały w Polsce max. 200 zł to co innego.
                                A propos jeszcze drugich win to No. 2 z Ch. Lafon-Rochet 1996 to najlepsze wino
                                jakie w życiu piłem, polecam każdemu, jest fantastyczne.
                                Pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka