horatio_valor Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyn 12.06.08, 10:55 Też myślę, że Anglicy z wieży po prostu bełkotali. Tak niestety mają native'i, że wydaje im się, że jeśli rozumiesz ich język w standardzie, to automatycznie będziesz rozumiał nawet niestaranną wypowiedź w jakimś ich wsiurskim dialekcie, wygłoszoną np. za szybko i przez telefon. Najwyższy czas przejść w tak newralgicznych obszarach z języka narodowego o bardzo trudnej wymowie (jak angielski) na jakiś język międzynarodowy. Przynajmniej nikt nie będzie uprzywilejowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutella Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.08, 11:34 horatio_valor napisał: > Najwyższy czas przejść w tak newralgicznych obszarach z języka > narodowego o bardzo trudnej wymowie (jak angielski) na jakiś język > międzynarodowy. Przynajmniej nikt nie będzie uprzywilejowany. Masz 100 procent racji. Angielski ku nieszczęściu tego świata stał się językiem międzynarodowym. On do tej funkcji wcale nie jest odpowiedni, przede wszystkim ze względu na okropną, bełkotliwą wymowę. Wiele ludzi nawet po długich latach nauki tego języka nie jest w stanie zrozumieć native speakerów, jeśli nie wyjedzie do któregoś z krajów anglofońskich i tam nie pomieszka przez jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 12:09 bełkotali? tak mi każdy mówi jak pojedzie do anglii myć tyłki staruszkom i oczywiście on lub ona "znają angielski" z telewizji, kursu w IH lub książek ludzie - ZNAĆ język to m.in. znaczy rozumieć co do was mówią ludzie, a nie lektorzy; to oznacza osłuchanie się z "żywym językiem" a nie jego książkową odmianą albo siakimś podrabianym angielskim z naszych szkółek jak mam problem ze zrozumieniem pijanego Szkota z Orkad to jest MÓJ problem a nie jego Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma 12.06.08, 15:01 Mylisz kilka pojęć. Znać język to NIE oznacza, że rozumiesz wszystkie możliwe dialekty i warianty. To, w powszewchnym rozumieniu tego pojęcia, oznacza mniej więcej tyle, co kompetencja w standardzie literackim. Każdy język pisany taki ma, niektóre nawet kilka. Po drugie praktyczna kompetencja komunikacyjna to coś innego niż znajomość języka standardowego. Zależy od bardzo wielu czynników, w tym ściśle zależnych od kontekstu, emocji, warunków fizycznych itp. Ja nie zawsze rozumiem niewykształconych albo bełkocących albo pijanych Polaków - czy to znaczy, że nie znam polskiego? Że ja mam problem?! Bzdura. Po trzecie, dialekty stanowią inny standard niż standard literacki. Osłuchanie z różnymi niestandardowymi wymowami to tylko dodatek. Po czwarte, problem z angielskim na Wyspach jest taki, że jest tam mnóstwo dialektów, każdy używa swojej wersji języka, jak w domu się mówiło, a za granicą naucza się brytyjskiego standardu literackiego - i to nie tylko w Polsce, amigo, tylko wszędzie tam, gdzie uczy się British English. Po piąte, wszędzie tam, gdzie angielski pełni rolę języka międzynarodowego (czyli np. komunikacja lotnicza), native'i MUSZĄ sami nauczyć się standardowej wymowy i zapomnieć o swoich dialektalnych przyzwyczajeniach. No i na koniec: do jasnej cholery, piloci mają pilotować samoloty! Za to, że nas bezpiecznie dowiozą na miejsce, płacimy im i jesteśmy gotowi płacić nawet więcej! Oni nie są od tego, żeby studiować zawiłości wymowy pijanego Szkota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 15:55 Ja nic nie mylę, to tu zanadto filozofujesz na temat tego, co oznacza "rozumienie języka". Ja nie mam problemu ze zrozumieniem większości naszych rodaków - umiejętność nieosiągalna dla Anglika na przykład, dla którego nasza mowa to świszczenie. Nie widzę jednak sensu w narzekaniu, że "Anglicy mówią dziwnie" albo "bełkoczą". To nie oni bełkoczą, to słuchacze... "znają" angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pi-lot Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.zone2.bethere.co.uk 12.06.08, 18:24 Głupoty piszesz. Jeżeli ktoś decyduje się na bycie pilotem, to MUSI być w stanie zrozumieć nie tylko Anglika z Londynu, ale także Francuza z jego koszmarnym akcentem i Chińczyka, którego angielszczyzna jest poniżej wszelkich norm. Jestem pilotem i jakoś nie mam najmniejszego problemu ze zrozumieniem brytyjskich konrolerów. Niestety większość polskich pilotów ma, i to poważne, co jest po prostu niebezpieczne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo & Boso Re: Polski samolot omal nie zderzył się z ... IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 12.06.08, 16:17 Też myślę, że Anglicy z wieży po prostu bełkotali (?) ----------------------------------------------------- ... czyli kolejny ignorant zabral sie za pisanie na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsx unikam LOTu kiedy tylko mogę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 10:56 jedna z najdroższych linii, stare samoloty, nieuprzejma obsługa, teraz okazuje suę że piloci po angielsku nie umieją... Super Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Ale stewardessy mają najładniejsze :-) IP: 213.17.164.* 12.06.08, 11:04 Nie ma takich w żadnych innych (przynajmniej europejskich) liniach Odpowiedz Link Zgłoś
lestek35 Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyn 12.06.08, 10:58 Wniosek? Od dziś likwidujemy język polski a dzieci od kołyski mają się uczyć tylko jedynego przyszłego języka eurokołchozu. Z innymi narodami winno być tak samo. Niech żyje jedynie słuszny język. Nie żyje. Na jego cześć "jes, jes, jes,- ura, ura ura" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebeq Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.wip.pl 12.06.08, 11:45 pewnie, lepiej zatrudnić na każdym lotnisku 100 tłumaczy o wszystkich języków, żeby nie było takich problemów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słoń afrykański Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.fbx.proxad.net 12.06.08, 10:58 bez przesadyzmu, nie wierze, ze za sterami siedziało 2 osłów. Prawda jest tez taka, że kontrolerzy lubia sobie poprawic poczucie wartosci próbujac udowodnic innym debilizm. A zrozumienie np. francuskiego konrtolera próbujacego mówic po angielsku jest nie lada wyczynem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miomichal Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 10:58 ten samolot na zdjeciu to nie boeing 737 jak jest zdjęcie podpisane tylko 767 ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: missy Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.nwrknj.east.verizon.net 14.06.08, 06:21 To normalne ze piloci powinni znac jezyk angielski bez wzgledu na to czy jest "belkotem". No przeciez trzeba sie porozumiewac zeby uniknac wypadkow,no jak to? musza znac! I w dodatku tak zeby zrozumiec wszystkie narody porozumiewajace sie tym jezykiem,a to jest troche trudne ,bo kazda narodowosc ma swoj akcent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alf czy to aby na pewno prawda? IP: 80.48.10.* 12.06.08, 10:59 Jakoś nie chce mi się wierzyć. Coś mi się zdaje, że to kolejny artykuł brytyjskiej prasy, próbujący oczernić Polaków. Oczywiście euroentuzjaści głoszą wszem i wobec jacy to wszędzie jesteśmy lubiani, jak nas cenią za pracowitość, jak nas szanują itp. A to wszystko bzdury. Tak na prawde nie lubią nas bardzo, tylko nie wszyscy to okazują. Artykuły w prasie pod tytułem 'Polacy jedzą łabędzie' tylko potwierdzają jak nas widzą - jako tępych rednecków, przybyłych z dziczy i zasiedlających ich kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
narwik Otóż nie. Raport AAIB pisze tylko o nawigacji. 12.06.08, 19:06 Konkluzje raportu dotyczą obsługi przyrządów nawigacyjnych, nie ma tam nic w temacie języka pilota. Wszystko jest zawarte w tym przynudnawym dokumencie do którego link jest w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inżynier lotnictwa Do redakcji IP: *.ilot.edu.pl 12.06.08, 11:00 Poprawcie podpis pod zdjęciem samolotu. Na zdjęciu jest Boeing 767 a nie 737. Jesteście żałośni. Nie dość, że odgrzewacie stare kotlety to jeszcze popełniacie takie proste błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ginger Re: Do redakcji IP: *.hawaii.res.rr.com 12.06.08, 14:59 A redakcja z igly zrobila przyslowiowe widly... Nie pierwszy zreszta raz i nie tylko ona. Liczy sie poczytnosc i szmal, co nie idzie zwykle w zgodzie z rzetelnoscia. Byle sie kotlowalo i ludzie klocili... Odpowiedz Link Zgłoś
narwik Nie no. GW akurat opisała to najlepiej 12.06.08, 19:08 ONET np. od razu przywalił z rury że przez indolencję polaków powstało zagrożenie. Dopiero potem zmienili tytuł newsa i zdjęli go z nagłówka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Do redakcji IP: *.fbx.proxad.net 12.06.08, 20:41 Od pewnego czasu poziom Gazety spada na łeb na szyję! Byki strzelacie na każdej stronie. Zgadzam się, że literówki mogą wpaść jak się coś szybko pisze. Ale Gazeta ani nie jest szybka w podawaniu informacji, ani nie publikuje ich poprawnie! Jak się pisze o samolotach, wypadałoby znać i umieć odróżnić te kilka typów samolotów jakie są na stanie LOT-u! No ale czego tu wymagać, chyba wszyscy specjaliści wyjechali za granicę! Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną 12.06.08, 11:00 czy faktycznie tak bylo nie jestem przekonany. dzisiejsza technologia nawigacyjna pokazuje pozycje samolotu -non stop.wiec "blakanie sie po niebie" jest wykluczone.kontrola naziema na lotnisku mogla popelnic pomylke i terz zwalaja na polskich pilotow.dotego the times nie jest przyjaciesko nastawiony do polski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprostowanie Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:20 neiden napisał: > czy faktycznie tak bylo nie jestem przekonany. dzisiejsza > technologia nawigacyjna pokazuje pozycje samolotu -non > stop.wiec "blakanie sie po niebie" jest wykluczone.kontrola naziema > na lotnisku mogla popelnic pomylke i terz zwalaja na polskich > pilotow.dotego the times nie jest przyjaciesko nastawiony do polski! Komentowane teksty nalezy czytać w całości: "na skutek błędu drugiego pilota zgasły przyrządy służące do określania pozycji, przez co obaj piloci musieli polegać na instrukcjach wieży." Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Re: sprostowanie do sprostowania 12.06.08, 11:31 Gość portalu: Sprostowanie napisał(a): > neiden napisał: > > > czy faktycznie tak bylo nie jestem przekonany. dzisiejsza > > technologia nawigacyjna pokazuje pozycje samolotu -non > > stop.wiec "blakanie sie po niebie" jest wykluczone.kontrola > naziema > > na lotnisku mogla popelnic pomylke i terz zwalaja na polskich > > pilotow.dotego the times nie jest przyjaciesko nastawiony do > polski! > > Komentowane teksty nalezy czytać w całości: "na skutek błędu > drugiego pilota zgasły przyrządy służące do określania pozycji, > przez co obaj piloci musieli polegać na instrukcjach wieży." czy to znaczy ze dla kontrolera naziemnego zgaslo swiatwo w systemie radarowym ? i on pytal sie pilotow o pozyceje? polacy nie moga odpowiedziec bo swiatlo zgaslo -co za nonsens!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vicheer Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma 12.06.08, 11:23 o tak, chyba masz racje. Brytyjska prasa nas nie rozpieszcza. Rosyjska, niemiecka - tez nie Chyba nigdzie za nami nie przepadaja. Ciekawe dlaczego? zmowily sie pismaki, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma 12.06.08, 11:01 pewnie dostali prace po znajomosci, a wtedy jak wiadomo kwalifikacje nie sa najwazniejsze, np. u mnie w firmie był gośc po zawodówce na stanowisku kierowniczym- nie do ruszenia, teraz jest jeszcze wyzej, bo dyrektorem regionalnym, ale co tam szkoły zadnej innej nie skonczył, firma jest brytyjska a znajomosc angielskiego tego pana na poziomie Marcinkiewicza- bez komentarza, ale z pilotami to juz przegięcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 12:00 Być może ten gość po zawodówce ma potencjał intelektualny równy profesorowi uniwersystetu, zaś twój poziom intelektualny jest na poziomie morza Martwego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.dsl.teksavvy.com 31.07.08, 02:24 JAKBY ANIELSKIM PILOTOM PRZYSZLO ROZUMIEC PO POLSKU TO BY KRAZYLI W POWIETRZU TYGODNIAML. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gal Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:02 Najpierw niech anglielscy, lub bardziej "angielscy" kontrolerzy naucza sie mowic po angielsku, wtedy bedzie mozna zrzucac wine na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zocha Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:03 Jezu to piloci nie znają angielskiego? To czego oni ich uczą i tacy lataja po świecie. Tego to jeszcze nie słyszałam, a co ze stewardesami, ludzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eMKa Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyn IP: *.hfdrilling.co.uk 12.06.08, 11:05 To na pewno UKLAD jakis byl ;) PS. Czy leci z nami pilot ? Odpowiedz Link Zgłoś
swam Całkiem możliwe 12.06.08, 11:07 często latam, też LOTem i znajomość angielskiego zarówno pilotów jak i załogi woła o pomstę do nieba. Raz podczas lotu z Chicago myślałem że umrę ze wstydu jak stewardessa zaczęła coś dukać przez mikrofon, co chwilę się myląc!!! Czasami polscy piloci tak fatalnie mówią po angielsku że chyba przestanę latać tymi liniami w obawie o własne bezpieczeństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
fervex.adult Lotnisko Heathrow to syf 12.06.08, 11:09 + polscy piloci maja bardzo dobra opinie w swiecie i pracowali na nia przez lata. nagle sie oduczyli porozumiewania po angielsku... buhahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ras Ach te polskie mity o polskich pilotach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 15:33 Odpowiedz Link Zgłoś
mmmcz Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną 12.06.08, 11:09 Bo przecież angielskiego mówionego przez Anglików sami Anglicy nie rozumieją. Może czas wymienić załogę wieży ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tkamins Ach ci nasi poligloci 12.06.08, 11:10 W Polsce jest rzeczą powszechnie znaną fakt, że nikt nie mówi po angielsku gorzej od samych Anglików. Nie dość, że słabo znają własną gramatykę, to jeszcze nikt z nich nie uczy się poprawnej wymowy. Najwyższy czas aby polscy angliści zorganizowali kursy angielskiego na słabo wyedukowanych Anglików. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sonia Re: Ach ci nasi poligloci IP: *.lmk.metro.digiweb.ie 12.06.08, 11:27 Jak czytam Twoj post to mysle ze masz racje! Tyle ze nalezaloby rowniez zatrudnic angielskich polonistow do nauki jezyka polskiego w naszym pieknym kraju. Piekna skladnia tkamins, a i stylu zazdroszcze!!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoinette Re: Ach ci nasi poligloci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 12:24 W Polsce wiele jest rozpowszechnianych bzdur. Od ponad roku kontaktuje się z bardzo wieloma rodowitymi anglikami dzień w dzień, anglikami różnej płci i wieku (najmłodszy ma 14, najstarszy 47 lat) i nie zauważyłam, żeby mieli ze swoim ojczystym językiem wiele problemów. W moim odczuciu przeciętny anglik zna swój język lepiej, niż przeciętny 'Kowalski' zna język polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Ach ci nasi poligloci IP: *.mia.three.co.uk 12.06.08, 14:40 Moze nie wszyscy nasi piloci mowia przepieknie po angielsku, ale wiadome jest, jak w Anglii mowi wiekszosc Anglikow. Jak juz napisal przedkomentator ;) gramatyki nie znaja, a o poprawnej wymowie nie ma mowy. Nawet rzad juz to zauwazyl i wprowadzaja obowiazkowy kurs jezyka angielskiego, a dokladniej obowiazek mowienia po angielsku, jesli ktos stara sie o zasilki. Wszystkich na kurs nie ma jak wyslac, ale chociaz spora grupa zasilkowcow bedzie musiala wreszcie nauczyc sie swojego ojczystego jezyka. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sapervodicka LOTu nie cierpie ALE moze prawada jest inna 12.06.08, 11:13 czy przyszlo komus do glowy ze moze ci "brytyjczycy" to jacys hindusi czy pakistanczycy ktorych nikt zrozumiec nie moze, albo jacys kokneje dobrze sie bawiacy kosztem polakow, trzeba by przesluchac nagranie zeby okreslic po czyjej stronie jest wina, bez tego najprosciej zwalic na polaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artekonline Re: LOTu nie cierpie ALE moze prawada jest inna IP: *.pool.t-online.hu 12.06.08, 12:14 Przelec sie samolotem lotu, a zrozumiesz, ze z angielskim jest cieniutko. posluchaj zapowiedzi na lotnisku w warszawie, naszych stewardes itd. angielski dobrze znaja najczesciej najmlodsi pracownicy lotnisk i to zazwyczaj dziwnym trasem ci, ktorzy pracuja poza warszawa i stewardesy obslugujace nieatrakcyjne loty krajowe. Latam srednio 80 razy w roku, srednio dwa razy w roku moge nie miec pretensji do poziomu jezyka angielskiego naszego pilota. Zazwyczaj tlumacze z angielskiego na angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
sapervodicka tego bledu juz nie zrobie (LOT) 12.06.08, 14:43 2 razy w zyciu lotem lecialem i wiecej tego bledu nie popelnie, ale moje pretensje sa NIE do pilotow a do reszty, tyle lat nie bylo problemu na tym froncie nagle sie problem z pilotami zrobil Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: LOTu nie cierpie ALE moze prawada jest inna 12.06.08, 13:34 kontrolerzy lotow to raczej elitarna grupa zawodowa z bardzo wysokimi zarobkami. Trzeba miec jeszcze pewne predyspozycje psychiczne i wyobraznie przestrzenna. To nie zawod dla ludzi z lapanki czy oglszenia w biurze pracy. Dykcja i wymowa tez wazne. Jako ciekawostke podam, ze najtrudniejszy ezgamin w Niemczech to egzamin wstepny do szkoly pilotow Lufthansy. Zdaje go 1 do 2 osob na 100 kandydatow. Egzamin zaczyna od od angielskiego i juz 40 % odpada. Jak rekrutuje LOT swoich pilotow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: LOTu nie cierpie ALE moze prawada jest inna IP: 193.40.244.* 14.06.08, 08:44 Nie wiem jak pilotów, ale kontrolerów lotu podobnie - także angielski jest etapem, na którym jest największy odsiew. Odpowiedz Link Zgłoś
vicheer Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyn 12.06.08, 11:14 nigdy nie spotkalem hindusa nie umijacego komunikowac sie po angielsku, natomiast czesto spotykam polakow ktorzy swoja cienka znajomosc angielsniego tlumacza, ze to hindus, szkot, czy anglik z essex i temu nie zrozumieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gal Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:18 No patrz, a ja spotkalem czasto anglika ktory nie potrafil mowic po angielsku. To nawet nie byla gwara, to byl belkot. Odpowiedz Link Zgłoś
sapervodicka Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma 12.06.08, 11:22 cala masa hindusow nie umie sie po angielsku porozumiewac mimo ze to ich jezyk oficjalny, a o akcencie juz nie wspomne, a te bzdury ze polacy zwalaja na akcent hindusow to sobie mozna miedzy bajki wlozyc, najbardziej na ich akcent narzekaja anglicy, amerykanie, australijczycy i to dlatego ze nie moga ich zrozumiec, zapytaj amerykanow dlaczego zrezygnowali z utrzymywania call centers w Indiach?? bo ludzie nie mogli sie z nimi dogadac, w australii to samo, dzwonisz o karty kredytowej a lacza cie z indiami, to narzekania ludzi mowiacych jezykiem angielskim od dziecka a nie polakow, czyli cos w tym jest Odpowiedz Link Zgłoś
vicheer Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma 12.06.08, 11:47 fakt, zrozumienie szkota albo niedbale mowiacego angielskiego prostaka czasem stwarza problem, nawet dla innego anglika. najczesciej jednak dzieki ich grzecznosci wszystko idzie gladko. znacznie gorzej, jesli po prostu brakuje slowek, co prawdopodobnie przytrafilo sie naszym podniebnym zuchom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.botany.gu.se 12.06.08, 12:05 Hm... A jak jeden Anglik nie rozumie drugiego (czy wlasnie Hindusa, czy Pakinstaczyka) to tez wynika z jego slabej znajomosci jezyka? Pewnie tak... A to wcale nie takie wyjatkowe przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kliknij tu Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.aster.pl 12.06.08, 12:21 > nigdy nie spotkalem hindusa nie umijacego komunikowac sie po > angielsku, Ja w Indiach spotykam takich setki... Niby cos mowia, niby cos rozumieja - ale komunikacja za diabla bym tego nie nazwal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BEKA Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.06.08, 14:28 W ktorych Indiach??? W Indiach angielski jest drugim po hinduskim jezykiem urzedowym i mowia nim od dziecka; w urzedach, szkolach a nawet wplataja angielskie slowa do hinduskiego...w jakich Indiach ty byles? Ja musialam byc w jakichs innych bo od kierowcy rikshy po szewca siedzacego na ulicy moglam sie dogadac juz nie mowiac o tych, ktorzy sa wyksztalceni a akcent to oni maja o niebo lepszy niz my slowianie :) dla nas my mowimy po angielsku lepiej bo polacy na ogol cedza slowo po slowie zamiast mowic plynnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Rozwiazanie jest dziecinnie proste ! 12.06.08, 11:14 Ale tylko dla tych co CHCĄ ! Pilot powinien posiadać COPE ( Certificate of Proficiency in English) Zdawac można w Polsce w osrodkach British Council. Niech dyrekcja LOT odpowie ilu ich pilotów go posiada ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Rozwiazanie jest dziecinnie proste ! IP: *.eastwest.com.pl 12.06.08, 13:35 to ma skrót CPE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: 84.38.160.* 12.06.08, 11:16 Bzdura... pewnie angole po je ba li cos i tak wyszlo .. Odpowiedz Link Zgłoś
j_cage Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyn 12.06.08, 11:20 Radzę porównać sobie ton artykułu z Gazety i treść raportu: www.aaib.dft.gov.uk/publications/bulletins/june_2008/boeing_737_500__sp_lka.cfm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PD Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.chello.pl 12.06.08, 11:56 Przeczytalem. Wychodzi na to ze Gazeta coraz bardziej upodabnia sie do Faktu i Super Expressu. Zenada PD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 12:03 Mówisz o "it was apparent that the commander, who was making the radio calls, was not able to understand some of the instructions"? Czy o "The commander also had some difficulty with comprehending and communicating with the ATC"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pe Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.acn.waw.pl 12.06.08, 12:47 "pilots were told by a cabin crew member that a passenger had been using a mobile telephone before takeoff and considered that it was possible the telephone had interfered with the navigation system" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: 195.64.188.* 12.06.08, 12:04 co ciekawe, ten krótki raport nic nie wspomina o kłopotach w porozumiewaniu się załogi z kontrolą lotów. Wszyscy forumowicze, którzy nie mają bladego pojęcia o lotnictwie a tak "sympatycznie" wyrażali się o polskich pilotach proszeni są o dokładne przeczytanie tekstu raportu. w razie problemów z językiem proszę zasięgnąć osób lepiej zorientowanych w temacie. łatwo sie wypisuje pierdoły na forum i obraża innch, trudniej jest samemu zagłębić sie w temat i wyrobić sobie obiektywne zdanie, nie oparte na insynuacjach dziennikarzy nieuków węszących zawsze i wszędzie skandal. Studiowałem z wieloma osobami, które dzis zasiadają za sterami lotowskich maszyn i różne rzeczy można by o nich powiedzieć ale żadnemu z nich nie można zarzucić, że nie zna angielskiego biegle. Już w trakcie studiów przy rekrutacji na pilotaż należało się wykazać znajomością angielskiego przynajmniej na poziomie FC. W toku studiów realizowany jest przedmiot Frazelogia proceduralna wg światowych standardów co oznacza że w języku angielskim. Szkoda że zanim jeden matołek z drugim napisze komentarz nie raczy doinformować się w temacie. A wracając do sytuacji z Boeingiem to wg raportu tuż po starcie nastąpiło wyłączenie przyrządów elektronicznych(upraszczam) i pilotom pozostało kierowanie się klasycznymi przyrządami w tym busolą magnetyczną co sprawiło oczywiste trudności w podąrzaniu za zmianami kursu sugerowanymi przez kontrolę lotów. Tylko ten kto kiedykolwiek latał może wiedzieć ile trudności sprawia precyzyjne nawigowanie przy użyciu tradycyjnej busoli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: 195.64.188.* 12.06.08, 12:37 małe sprostowanie z mojej strony, dopiero teraz udało mi się otworzyć pełną wersję raportu. Rzeczywiście były pewne problemy z porozumieniem sie kontrolera i załogi samolotu. Jako możliwa przyczyna podawana jest niedostateczna znajomość języka. Podkreślam jednak iż załoga była w stanie wykonywać niektóre polecenia kontroli, inne nie. Nie mieli problemu z utrzymaniem wysokości i jej zmian wg poleceń. Mieli natomiast poważne problemy z utrzymaniem kursu... co może świadczyć że mieli problemy z uzywaniem busoli co również wykazano w raporcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sonia Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.lmk.metro.digiweb.ie 12.06.08, 11:20 Powiem tak, angielski to jezyk ruchu lotniczego, wiec co tu do rzeczy maja anglicy nie znajacy innych jezykow. Ponadto, obsluga wiezy kontroli lotow nie mowi dialektami ze wzgledow bezpieczenstwa. To fakt, w europejskich krajach anglojezycznych wystepuje sporo dialektow, ale jak sie zna angielski to rozumie sie zarowno hiberno jak i geordie czy cockney... Ponadto, jezyk 'lotniczy' jest zunifikowany i cudow tutaj sie nie wymysli. Albo sie zna albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebezpiecznie Mało kto, oprócz Anglików, mówi jak oni. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 13:20 Anglicy musieliby się najpierw nauczyć angielskiego, o którym piszesz, że jest językiem ruchu lotniczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.botany.gu.se 12.06.08, 16:31 Tak, tak... Ty odluz te ksiazki i zacznij z prawdziwymi ludzmi rozmawiac, to zobaczysz na czym ta "unifikacja" polega... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Poland, the member of exclusive EU club... 12.06.08, 11:28 It is inconceivable that in the heart of Europe, the main airlines cannot select English speaking pilots out of 40 milions of citizens. For what do these freaks earn their 1500 Euro plus ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr.bond Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyn IP: *.oracle.co.uk 12.06.08, 11:31 A moze wieza byla outsource'owana do Indii i jakis hindus tam gledzil ze swoim cudownym akcentem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.lmk.metro.digiweb.ie 12.06.08, 11:42 Albo jakis Polak gledzil ze swoim cudownym akcentem...?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noemi Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: 129.230.248.* 12.06.08, 11:33 Zanim przyczepicie sie do biednych pilotow, to pomyslcie, ze moze kontroler lotow byl cudzoziemcem z silnym indyjskimakcentem, albo Szkotem. Ktokolwiek probowal sie z tymi lidzmi dogadac przez telefon, ten wie o czym mowie. Mieszkam i pracuje od lat w Wielkiej Brytanii, znam swietnie jezyk angielski (CPE) i jak czasem sie stykam z ludzmi z Azji, to trzy razy sie pytam, aby sie upewnic, czy ich rozumie. Szkopul w tym, ze oni nie wypowiadaja pewnych dzwiekow, i naprawde latwo o nieprozumienie. Szkotow czesto nie rozumieja nawet sami Anglicy. Dobrze sie smiac, gdy nie zna sie okolicznosci. Ja nie wierze, ze ktos bez znajmosci moze byc pilotem samolotu pasazerskiego. Jakim cudem przeszedlby szkolenie Boeinga, ktore jest prowadzone po angielsku??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.aster.pl 12.06.08, 12:23 > znam swietnie jezyk angielski (CPE) Mocny tekst... CPE mam od pietnastu lat, rownie dlugo na co dzien pracuje z angielskim - i nie powiedzialbym, ze "swietnie znam angielski". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BEKA Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.06.08, 14:34 A ja nie wierze, ze ktos na wiezy na Londynskim lotnisku moze mowic slangiem albo po szkocku! Poza tym co wyscie sie uczepili tych hindusow. Znam ich mnostwo i powiedzialabym, ze ich akcent jest o niebo lepszy o slowianskiego. Mozna miec problemy z niuansami ale albo sie zna angielski albo nie i glupota jest mowic, ze ten jest stad ten mowi tak i siak. Odpowiedz Link Zgłoś