Dodaj do ulubionych

Bratysława

IP: 195.91.54.* 06.04.06, 17:57
Zycie nocne jest na najlepszym europejskim poziomie. Całe centrum wieczorem
zmienia sie w jedna wielka knajpe. Polecam szczegolnie latem :)
Obserwuj wątek
    • ag_nessie Jakie nocne życie??? 06.04.06, 18:05
      Mam zupełnie inne wspomnienia z Bratysławy. Co prawda miasto urocze, jedzenie
      pyszne, ale w centrum 99% knajp i pubów zamyka podwoje najpóżniej(!) o 1 w
      nocy. I to latem, gdy centrum miasta nie powinno wcale spać, a przynajmniej
      bawić sie do 3-4 nad ranem. Tymczasem Słowacy zaczynają imprezy o 17, by zdążyć
      przed "godziną Kopciuszka"... I to ma być stolica...?
      • alex-alexander Re: Bratysława 07.04.06, 08:06
        Gość portalu: emix napisał(a):

        > To prawda, to bardzo porzadne miasto. Nie to co brudna, smierdzaca, szara
        > warszawa, gdzie az roi sie od syfu, tandety, dziwek i gejow.

        MASZ NA MYSLI SYF W SUTANNACH? TO TEZ GEJE. A DLACZEGO MIESZASZ GEJOW I DZIWKI
        Z SYFEM. RZEKNIJ TO SWOJEMU KIEROWNIKOWI KOSCIOLA PARAFIALNEGO.
    • Gość: Dorito Re: Bratysława IP: *.215.117.14.adsl.mbc.sk 06.04.06, 21:37
      Wybierajac sie do Bratyslawy na weekend mozecie spotkac cale grupy pijanych
      anglikow przyjezdzajacych tu na wieczory kawalerskie ale ostatnio wprowadzili
      restrykcje w knajpach i nie wszedzie ich wpuszczaja. Zycie nocne jest ok wiele
      knajp jest otwartych do pozna wieczor poza tym ceny sa dosc przystepne. Polecam
      • syrriusz Re: Bratysława 07.04.06, 00:47
        życie nocne nie jest takie złe, zależy czego szukasz - nie liczyłbym na
        wyrafinowane rozrywki, ale całkiem różnorodny zestaw dobrych drinków po naprawdę
        niezłej cenie jest dostępny w kilku miejscach, a miejsca te ze względu na
        rozmiar miasta nie są oddalone, o nie.
        natomiast miasto jako takie jest, hmmm... dużo mu jeszcze brakuje - taki
        odrobinę większy Kazimierz :). no i jeszcze ten nieszczęsny zamek - widział ktoś
        dziedziniec????? zgroza - jeden wielki pomnik komunizmu, jak można coś takiego
        zrobić???? pałac kultury powstał przynajmniej od nowa, ale schrzanic w ten
        sposób główny zabytek kraju... ohyda
    • alex-alexander Re: Bratysława 07.04.06, 08:02
      Gość portalu: KB napisał(a):

      > Zycie nocne jest na najlepszym europejskim poziomie. Całe centrum wieczorem
      > zmienia sie w jedna wielka knajpe. Polecam szczegolnie latem :)

      Stare Miasto jest odnowione.W lecie wieczorami zamienia sie w jedna knajpe.
      Uliczne ogrodki z wieloma turystami. Ceny sa raczej niskie. Poza Starym Miastem
      nie ma tam nic do zwiedzania. Czyste miasto. Raczej prowincjonalne, jak
      Wroclaw, Poznan czy wiele innych miast w Polsce. Miasta w Polsce nie pulsuja,
      zyja wieczorami jak cherlawe dziadki. Dobra i nie za droga restauracja:
      Slovensky Dum (slowackie narodowe potrawy)przy ul. Obchodnej. Przy tej ulicy
      duzo dyskotek i nocnych knajp (ale w weekendy). Do zwiedzania nie polecam.
      Jezeli juz, to nie wiecej niz 1 dzien. W bunkrach zamku jest dyskoteka. Praga
      jest lepsza.
    • Gość: gregor Re: Bratysława IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:13
      Jeżeli chodzi o nocne zycie w Bratyslawie to porażka. Jeżeli sam nie wiesz
      kiedy wyjść to cie wygonią. Mieszkałem tam pół roku. Faktycznie ceny są niskie
      ale obsługa? Jeżeli nie wiesz od razu co chcesz to będziesz czekać 20 min aż
      kelner do ciebie wróci, a potem kolejne 20 min aż poda ci zamówione dwa piwa. (
      oczywiście nie wszędzie tak jest ale potworna większość tak robi). Słowacy sie
      nie burzą bo dla nich to normalne - pytałem ich o to. Jeżeli moge polecic to
      club Harley w piątki i soboty, lub Laverna w centrum ( trochę tam ciasno ).
      A poza tym to całkiem sympatyczne miasto na dwa-trzy dni.
      • Gość: Beata Re: Bratysława IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:59
        Byłam kilka dni temu w Bratysławie. Totalna porażka. Ktoś kto porównuje to
        miasto do Krakowa - chyba nie bardzo jest trzeźwy. Wogóle to miasto jest dla
        mnie skansenem socjalizmu. Mimo pozorów - żałosny poziom. W sklepach niewiele,
        a poziom hotelu (a byłam w czterogwiazdkowym)i obsługi jak za PRL-u.
        Słowem niewiele tracicie nie będąc w tym "urokliwym" mieście !
      • Gość: hej Re: a jakie ceny??? IP: 10.202.3.* 07.04.06, 15:24
        ceny sa calkiem ok - przede wszystkim w knajpach
        w sklaepach chybaa nawet ciut drozsze

        ale w najpach w miare tanio i naprawde spore porcje
        a piwko na starym miescie mozna kupic juz za jakies 4 plny w bardzo przyjemnych lokalach

        parkingi tanie, niesamowicie tanie wejscia do muzeow

        benzyna drozsza niz u nas, ale jestem pewny, ze jakosciowo znacznie lepszaa :o)))
    • Gość: Eko Re: Bratysława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 19:42
      Byłem w Bratysławie przed 3 laty. Spędziłem tam cały weekend i muszę wyznać iż
      uczucia mam nie najlepsze. Miasto dość zapyziałe, prowincjonalne, a stare miasto
      jakieś takie mało wyraziste. Zamek, zupełnie opustoszały w okresie niedzielnego
      popołudnia - to nawet u nas, w Polsce, chyba nie byłoby do przyjęcia.
      Jedzenie - zupełna porażka. Niesmaczne, mały wybór dań i napoi (piwa).
      Życie nocne - nic nadzwyczajnego, knajpy zamykane wcześnie, wybór drinków
      nieduży, towarzystwo miejscami nieciekawe, przeważnie miejscowe.
      Obsługa w restauracjach i hotelu też jakby z dawnych czasów.
      Drogi w mieście okropne, dziurawe i, największy problem, bardzo żle oznakowane,
      trudno trafić tam gdzie się chce, opierając się tylko na znakach.
      Jedyna zaleta to chyba stosunkowo niewysokie ceny.
      Na usprawiedliwienie Bratysławy muszę dodać jednak dwie uwagi:

      - w mieście byliśmy 3 lata temu (mogło się sporo zmienić)
      - przyjechaliśmy tam bezpośrednio po 14 dniowym balowaniu w Budapeszcie i
      Wiedniu (różnica klas niestety dała znać o sobie).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka