mbmm
26.12.03, 13:20
powędrowałabym z plecakiem i namiotem... Przez Budapeszt, moze zahaczyłabym
Pragę i Bratysławę. Na pewno Zagrzeb, Dubrownik, Sarajewo. Skręciłabym z
głównego szlaku poogladać boczne drogi... Odwiedziłabym misje w Tiranie,
Podziwiałabym klasztory Meteora i Saloniki. Wmieszłabym sie w wielojęzyczny
tłum w Stambule,zeby potem próbować odszukać w azjatyckiej czesci Turcji
Adamowa. Przepłynęłabym czymkolwiek Morze Czarne i wylądowałabym na
ukraińskim wybrzeżu. Odpoczęłabym na plaży, a potem posnułabym sie w
uliczkach Lwowa. Zamin zdecydowałabym sie na powrtó na moje Mazury
zajechałabym do Kiszyniowa, do Mołdowy...
Po powrocie zaczęłabym marzyć o kolejnej włóczędze... do Petersburga, Moskwy
i nad Jezioro Bajkał...
Kiedyś zrealizuję swoje marzenia... Może jeszcze nie w te wakacje, ale kiedyś
na pewno...
Pozdrawiam marzących:)))