Dodaj do ulubionych

steward autokarowy

09.06.10, 13:37
Witam, mam pytanie na temat pokrewnej działki do pilotowania, chodzi mi
konkretnie o stewardów autokarowych na trasach europejskich. Jakie są warunki
pracy, jakie zarobki etc. Ostatnio widziałem ogłoszenie o rekrutacji ale
chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej. PS czy ktoś się orientuje czy można np
wyjeżdżać tylko na weekendy (np piątek po południu wyjazd, poniedziałek 4 rano
powrót)?
Obserwuj wątek
    • bluemar Re: steward autokarowy 09.06.10, 13:54
      Wcale nie jest pokrewne ale zgodnie z obowiazującym prawem powinien
      otrzymać wynagrodzenie plus diety ustawowe w wysokości
      obowiazującej na dany (dane) kraje.
      To nie jest temat na to forum.Zwróć się po info do Lotu to jest
      właściwie to samo.
      • malediwypiotrs Re: steward autokarowy 09.06.10, 14:15
        Z czystej ciekawości zadzwoniłem do LOTu. Ku mojemu zdziwieniu
        powiedzieli, że nie mają stewardów w autokarach... :-)
        • kptnemo88 Re: steward autokarowy 09.06.10, 14:34
          to doprawdy niezwykłe, a niby taka poważna firma ;D
          a tak na poważnie czy ktoś może udzielić jakichś konkretnych informacji?
          • malediwypiotrs Re: steward autokarowy 09.06.10, 14:57
            Na poważnie w takim razie...

            Ja osobiście nie znam polskiego przewoźnika czy organizatora który
            zatrudniałby "stewardów autokarowych". Chyba, że chodzi Ci po
            prostu o pilotów którzy jeżdżą na tzw. wachadłach.
            Na pewno "zgodnie z obowiązującym prawem powinien on otrzymać
            wynagrodzenie plus diety ustawowe w wysokości
            obowiazującej na dany (dane) kraje." Czyli generalnie powinien
            otrzymać "tradycjne" wynagrodzenie, podobnie jak i lekarze,
            kucharze, tynkarze, barmani, kelnerki i wszyscy inni, którzy pracują
            dla podmiotu gospodarczego zarejestrowanego w danym kraju i na jego
            rzecz świadczą usługi w innym kraju. Jak widzisz nie trzeba być
            ekspertem od prawa, żeby doradzać każdemu i w każdej sytuacji...

            Jeśli chodzi natomiast o terminy wachadeł to wypadają one tak, jak
            zmieniają się turnusy. A te jeśli chodzi o polskich organizatorów
            zwykle zmieniają się one nieregularnie, to znaczy niekoniecznie co
            tydzień więc same wachadła wypadają również w środku tygodnia.
            • bluemar Re: steward autokarowy 09.06.10, 15:11
              Że też nie znudzi się to wymyślanie nowych nicków-mnie nie
              chciałoby się-a może zwyczajnie skończyły się prochy i trzeba
              inaczej odreagować?
              • malediwypiotrs Re: steward autokarowy 09.06.10, 15:32
                Nie, nie, spokojnie bluemar... Może nie zawsze mądrze ale póki co
                cały czas jak widze piszesz pod swoim nickiem. Więc chyba nie
                zaniedbujesz leczenia póki co...
                No chyba, że kptnemo88 to też Twój nick...
                • bluemar Re: steward autokarowy 09.06.10, 16:36
                  Kapitanie Nemo z miasteczka Cz. masz chyba nawrót.
                  Podobno była taka grupa uważających siebie za Napoleona ale kapitan
                  Nemo?Powtórka z dzieciństwa?
                  Bardziej stosowne byłoby może : "waCHadło"?
                  • malediwypiotrs Re: steward autokarowy 09.06.10, 16:50
                    A jednak przerwałaś leczenie obsesji...

                    bluemar napisała:

                    > Podobno była taka grupa uważających siebie za Napoleona ale
                    kapitan Nemo?

                    Była, i działała "zgodnie z obowiązującym prawem", na własnych
                    umnowach i po "tradycyjnych stawkach". Ponadto była za, choć zwykle
                    przeciw i generalnie miała odpowiedź na wszystko a szczególnie znała
                    się na pokrewieństwach...


                    > Bardziej stosowne byłoby może : "waCHadło"?
                    Zdecydowanie bardziej ale liczyłem na zauważenie jakiegoś
                    pokrewieństwa a tak stało sie ponowną okazją do zmiany tematu przy
                    braku innych argumentów...
                  • mateuszklimek Re: steward autokarowy 09.06.10, 16:51
                    A właśnie chciałem napisać, że zwątpiłem przez chwilę w moją znajomość
                    ortografii... :)
                    • mateuszopole Re: steward autokarowy 09.06.10, 17:01
                      Otóż jest firma, która zatrudnia owych stewardów. Siedzibę ma w opolu i zaczyna się na "S". Stawki tam mają następujące: 360 zł za wahadło z noclegiem i około 300 bez noclegu. "wahadło" nie oznacza, że pracują tam piloci, bo wiem, że wcale nie trzeba mieć tam legitymacji by pracować w autokarze.
                      Obowiązki skupiają się na sprawdzaniu/wypisywaniu biletów, wskazaniu miejsca w autokarze i robieniu kawy.
                      • malediwypiotrs Re: steward autokarowy 09.06.10, 18:46
                        Czyli jednak pokrewieństwo jest... :-)
                        W zasadzie tak właśnie niestety zwykle wygląda praca pilota na
                        wahadle.
                        Mateusz! Dlaczego nie wymieniasz całje nazwy firmy? Czy ta
                        działalność jest objęta klauzulą "ściśle tajne"?
                        • bluemar Re: steward autokarowy 09.06.10, 18:55
                          Mateuszu to pięknie,że udzieliłeś odpowiedzi ale autorowi wątku nie
                          o odpowiedź chodziło -frustracja spowodowała,że postanowił dowalić
                          pilotom przyrównując ich do stewardów.
                          • mateuszklimek Re: steward autokarowy 09.06.10, 19:25
                            Ależ Piotrze, pilot wahadłowy w wielu firmach ma udzielać również podstawowych
                            informacji krajoznawczych na trasie. Steward nie. I naprawdę, czy nie macie już
                            o co się sprzeczać?:)
                            • free-znowak Re: steward autokarowy 09.06.10, 20:24
                              Pilot WaCHaUdłowy to taki jak JA - trzeba często jeździć pod Wiedeń
                              do doliny Wachau!
                              No i znów muszę napisać serio, bo się pozabijają i mnie oczywiście
                              też! Myślę, że pytanie było mało precyzyjne i dlatego źle zostało
                              zrozumiane. Nie chodzi o pilota wahadłowego tylko o KONDUKTORA
                              wożącego na LINIÓWKACH (czy tak?)głównie ludzi do pracy, z pracy, na
                              urlopy i po urlopie... i na takie stanowisko rzeczywiście wystarczy
                              tylko odpowiedni wiek do pracy. I na tym Forum trudno uzyskać
                              odpowiednią informację o zarobkach nie przez zarzucaną natychmiast
                              złośliwość - tylko NAS KONDUKTORSTWO PO PROSTU NIE INTERESUJE!
    • agnes-05 Re: steward autokarowy 09.06.10, 22:49
      kptnemo88 napisał:

      > Witam, mam pytanie na temat pokrewnej działki do pilotowania, chodzi mi
      > konkretnie o stewardów autokarowych na trasach europejskich. Jakie są warunki
      > pracy, jakie zarobki etc. Ostatnio widziałem ogłoszenie o rekrutacji ale
      > chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej. PS czy ktoś się orientuje czy można np
      > wyjeżdżać tylko na weekendy (np piątek po południu wyjazd, poniedziałek 4 rano
      > powrót)?

      Wiesz co? Najlepiej zgłoś się do któregoś z liderów turystyki autokarowej, tam Cię obszernie poinformują. No bo kto ma się na tym znać, jak nie liderzy rzeczonej turystyki???
      • malediwypiotrs Re: steward autokarowy 10.06.10, 08:10
        mateuszklimek napisał:
        > Ależ Piotrze, pilot wahadłowy w wielu firmach ma udzielać również
        podstawowych informacji krajoznawczych na trasie.

        Mateusz! Zwróć uwagę, że napisałęm w swoim poście:
        "W zasadzie tak właśnie niestety zwykle wygląda praca pilota
        na wahadle."

        Już na tym forum kiedyś toczyła się dyskusja na temat obowiązków
        pilota na wahadle. Dla przyzwoitości nie wymienię nicku osoby która
        najbardziej krytykowała obligowanie pilota do przekazywania
        jakichkolwiek informacji krajoznawczych powołując się oczywiście
        tradycyjnie na obowiązujące prawo i "tradycyjne stawki" które tego
        typu funkcji ponoć nie obejmują... itd.

        bluemar napisała:
        > Mateuszu to pięknie,że udzieliłeś odpowiedzi ale autorowi wątku
        nie o odpowiedź chodziło -frustracja spowodowała,że postanowił
        dowalić pilotom przyrównując ich do stewardów.

        Brak udowodnionego przez Ciebie pokrewieństwa sprawił, że ja
        osobiście nie czuje żeby ktoś mi dowalił. Tobie natomiast współczuję
        ciosu który zadał Ci jak widzę ten wątek...
        • maddymad Re: steward autokarowy 10.06.10, 21:39
          A gdyby tak, drodzy koledzy i koleżanki, konkretnie odpowiedzieć na pytanie ...

          Po pierwsze zwróć się faktycznie do którejś z firm i złóż aplikację. Pojedziesz na wyjazd szkoleniowy (we wspomnianej firmie są 3 zanim ruszysz samodzielnie w trasę) i wtedy odpowiedzą ci konkretnie na wszystkie pytania.

          Jeśli chodzi o podane przez ciebie terminy to powiem ci, że niekoniecznie da się tak sobie poukładać. Jedziesz wtedy kiedy cię potrzebują. Najwięcej wyjazdów jest w piątki lub soboty z Polski. Jak pojedziesz w piątek to najczęściej masz tzw nawrotkę i w niedzielę jesteś w kraju. Jeśli będzie to sobota to albo wrócisz w poniedziałek, w ciągu dnia - zależnie od trasy, albo będziesz miał nocleg i wrócisz we wtorek. Możesz też zapisując się na wyjazd czyli określając swoją dyspozycyjność, zaznaczyć, że możesz tylko z nawrotką jechać.

          Z praktyki wiem, że nie zawsze jak się zapiszesz to jedziesz, musisz sobie wyrobić opinię itd. Poza tym są też "martwe" okresy, kiedy mało ludzi jeździ i automatycznie nie masz kursu. W efekcie może być tak, że pojedziesz np. raz w miesiącu. Trzeba też sobie z tego zdawać sprawę, a nie się potem dziwić. Ale warto próbować :)

          A stawki są różne, zależy od rodzaju umowy. Inne będą dla osoby pracującej na etacie, inne dla prowadzących własną działalność, a inne dla studentów.

          Jeśli masz jeszcze pytania to pytaj, postaram się coś nie coś odpowiedzieć.

          Pozdrawiam i życzę powodzenia oraz wiary w brać pilocką, M.
          • bluemar Re: steward autokarowy 10.06.10, 21:51
            maddymad napisała:
            > A gdyby tak, drodzy koledzy i koleżanki, konkretnie odpowiedzieć
            na pytanie ...>
            A kto ma odpowiedzieć na pytanie? to nie jest forum stewardów ani
            jak słusznie zauważył jeden z kolegów - konduktorów.
            Admin powinien ten wątek usunąć.
            • maddymad Re: steward autokarowy 10.06.10, 22:34
              No to cię rozbawię, bo taki człowiek też ma w angażu napisane, że jest pilotem...

              Jakkolwiek by tej roli nie nazwać - pilot liniowy, steward autokarowy, konduktor i kilka jeszcze innych - głównym zadaniem jest opieka nad człowiekiem, którego się wiezie na pokładzie. I też przekazanie informacji, tyle, że niekoniecznie krajoznawczych. Nie chcę tu zaczynać dyskusji o roli pilota itd, bo wiele już się o tym pisało. Niech po prostu każdy robi co chce i co może, a osobiście uważam, że żadna praca nie hańbi o ile jest uczciwie wykonywana. Więc nie ograniczajmy istnienia zawodu pilota do tego jedynie na wycieczkach, z elementami pracy przewodnika, czy na wahadłach turystycznych. Są też piloci liniowi. A jaka jest różnica wie ten, kto choć kilka razy pojechał na liniówce. I nic to urągającego czci i chwale licencjonowanego pilota, to po prostu zarabianie pieniędzy - jego decyzja.

              Przepraszam, że się rozpisuję, ale denerwuje mnie to ciągłe podkreślanie własnej wartości i doskonałości na forum. Dajcie żyć tym młodym też i przypomnijcie sobie jak sami zaczynaliście, w zamierzchłych czasach.

              Aha, żebym nie zapomniała dodać, że sama jestem pilotem wycieczek, jeżdżę dużo, a po sezonie nadal bawię się od czasu do czasu w konduktora na liniach europejskich. I nie wstydzę się tego, bo to tylko moja sprawa, a jak komuś to przeszkadza to niech poczyta sobie inny wątek!
              • voyagerpl Re: steward autokarowy 10.06.10, 23:46
                Dajcie żyć tym młodym też i przypomnijcie sobie jak sami zaczynaliście


                , w zamierzchłych czasach piloci nie byli tacy durnowaci jak teraz ci
                młodzi!kiedyś pilot to był pełną gębą profesjonalista.Robił uprawnienia bo czuł
                instynktownie że do tego się nadaje.Poza tym był to zazwyczaj obieżyświat.
                Teraz poczytaj forum i te głupkowate pytania....i dowiesz się z kim masz do
                czynienia.Aż strach powierzać takiemu grupę.
              • bluemar Re: steward autokarowy 11.06.10, 05:07
                maddymad napisała:
                >No to cię rozbawię, bo taki człowiek też ma w angażu napisane, że
                jest pilotem...>

                Nie rozbawiłaś mnie- wręcz przeciwnie.
                To jak ktoś nazwie tą funkcję nie ma znaczenia-znaczenie ma
                natomiast fakt,że pilot,któremu organizator powierza ludzi i
                majątek :) nie ma pojęcia albo lekko traktuje przepisy prawne-
                odsyłam po raz kolejny do ustawy o usługach turystycznych,która
                określa pojęcie pilotażu.Jeżeli nie ma się pojęcia o tak pdst
                sprawach-co ze znajomością reszty?
                Żadna praca nie hańbi?Pewnie tak-prywatnie możesz sprzątać
                autokary -Twój wybór i nikt Tobie złego slowa nie powie-tylko nawet
                mając w umowie "pilot-sprzątający" nie będziesz nim w świetle
                przepisów prawa.To nie pracodawca definiuje zawód a ustawodawca.
                Pojęcie to odnosi się do pilota WYCIECZKI a nie do "pilotowania"
                czyli prowadzenia czegokolwiek.
                I dla PILOTÓW WYCIECZEK jest to forum.

                maddymad napisała:
                > Dajcie żyć tym młodym też i przypomnijcie sobie jak sami
                zaczynaliście, w zamierzchłych czasach>

                Rozczarujesz się : w "zamierzchłych" czasach najtrudniej było
                załapać się na kurs,kierował dyrektor biura podróży,kurs był długi
                a egzaminy trudne ale kiedy już skończyłaś to biuro dbało żebyś
                miała zlecenia i nikt nie chciał od Ciebie cv ze zdjęciem i
                rekomendacji na jedną imprezę ,niepotrzebna była również
                działalność gospodarcza.

                Chyba znalazłam częściową odpowiedź na wydawałoby się retoryczne
                pytanie-dokąd zmierzasz turystyko?Tam gdzie kierują przypadkowi
                ludzie.
                • malediwypiotrs Re: steward autokarowy 11.06.10, 20:36
                  Bluemar!
                  Zaczynasz być żałosna!...
                  Ja wiem na pewno, jeśli "turystyka" zmierza tam gdzie Ty, to ja na
                  pewno chcę w przeciwnym kierunku...
                  • mateuszklimek Re: steward autokarowy 11.06.10, 22:27
                    Ach te Wasze zgryźliwe żarty.
                    Myślę, że wielu młodych pilotów chce po prostu zobaczyć świat. Ale są też tacy,
                    którzy chcą się w to zaangażować. Nie generalizujcie proszę...
                    • guideguide Re: steward autokarowy 11.06.10, 23:10
                      mateuszklimek napisał:

                      > Ach te Wasze zgryźliwe żarty.
                      > Myślę, że wielu młodych pilotów chce po prostu zobaczyć świat. Ale
                      są też tacy,
                      > którzy chcą się w to zaangażować. Nie generalizujcie proszę...

                      Ci co chca zobaczyc swiat (mlodzi i starzy) powinni sie zapisac na
                      jakas wycieczke.
                      A pilot to chyba praca....
                      • mateuszklimek Re: steward autokarowy 12.06.10, 05:42
                        guideguide, ja się jak najbardziej z Tobą zgadzam. Co nie zmienia faktu, że jest
                        bardzo duże grono pilotów-studentów, którzy jeżdżą by zobaczyć świat. Napisałem
                        to, ponieważ teksty typu tego autorstwa voyagerpl:
                        "w zamierzchłych czasach piloci nie byli tacy durnowaci jak teraz ci
                        młodzi!kiedyś pilot to był pełną gębą profesjonalista.Robił uprawnienia bo czuł
                        instynktownie że do tego się nadaje.Poza tym był to zazwyczaj obieżyświat. Teraz
                        poczytaj forum i te głupkowate pytania....i dowiesz się z kim masz do
                        czynienia.Aż strach powierzać takiemu grupę. "
                        mnie po prostu obrażają. A jeśli ktoś ma wątpliwości może podzwonić po biurach z
                        którymi współpracowałem i zapytać, czy rzeczywiście jestem durnowaty.
                        • free-znowak Re: steward autokarowy 12.06.10, 09:35
                          Mateusz - nie jesteś durnowaty i nie jeździsz tylko po to żeby "coś
                          zobaczyć", ale jeżdżąc "długo" powoli będziesz się schylał do opinii
                          tego typu jak cytowana. Po prostu faktycznie naoglądasz się ŻYCIA
                          (!) i ostrzej będziesz widział te durnowate postawy. I przestaniesz
                          się też OBRAŻAĆ z powodu uogólnień, bo to tak jak w polityce: są
                          normalni i są durni, a kto się na to obraża ten przegrywa. Nie
                          OPŁACA SIĘ obrażać.
                          • mateuszklimek Re: steward autokarowy 12.06.10, 16:15
                            Ja się nie obrażam, tylko napisałem, że to uogólnienie mnie obraża. Nie uważam,
                            że ci studenci są durni. To, że jeżdżą w żadnym stopniu im nie szkodzi. Tylko my
                            to źle możemy odbierać -dla nich to sama radość. Tak jak w polityce: są tacy,
                            którzy są rzeczywiście tym zainteresowani, a są tacy którzy poszli tam do zabawy
                            i po pieniądze. Studenci, o których poniżej, to ta druga grupa.
                        • voyagerpl Re: steward autokarowy 12.06.10, 16:31


                          mateuszklimek "którzy jeżdżą by zobaczyć świat"

                          Praca pilota to nie zabawa.Może ty do tych należysz,może ty nie poznałeś świata
                          dopóki nie zostałeś pilotem.
                          Powinno byc odwrotnie ,poznawanie swiata a potem pokazywanie go turystom.Kiedyś
                          tak było ,teraz gro mysli tak jak ty-zdobędę licencje i pojade w swiat.Niestety
                          ,rzeczywistoś jest zgola inna.Gro wyjeżdża i zawala imprezy bo "chcialo tylko
                          poznać swiat"
                          • voyagerka90 Re: steward autokarowy 12.06.10, 18:06
                            To odpowiedzcie mi proszę, gdzie młody pilot ma zdobyć doświadczenie skoro jest
                            pojmowany na samym początku za "durnego" i zarazem skreślany? Jestem tez młodą
                            pilotką i traktuję tą pracę bardzo poważnie, a nie jako rozrywkę. Ale z tego co
                            wynika nie chcecie dać nam młodym szansy, bo się nie nadajemy?! Owszem nie mamy
                            takiego doświadczenia jak wy, ale kiedyś trzeba zacząć nieprawdaż?
                            • mateuszklimek Re: steward autokarowy 12.06.10, 20:18
                              Voyagerpl,
                              po pierwsze: czytaj proszę uważnie. Napisałem, że uważa tak większość pilotów
                              -studentów i napisałem, że się im nie dziwię. Nie napisałem, że tak uważam.
                              po drugie: każdy ma jakieś kierunki po raz pierwszy i jeśli nigdy nie pojechałeś
                              jako pilot w nowe miejsce, tylko zawsze było to miejsce, które już dobrze
                              znałeś, to gratuluję światowego obycia.

                              Voyagerka90, nie przejmuj się;) Po prostu rób swoje -ja robię i nie narzekam;)
                              Lekko mnie tylko irytuje, kiedy Wielcy Piloci twierdzą, że takich, jak oni, to
                              już nigdy nie będzie. Czasem ich ego po prostu przekracza niedopuszczalne granice.
                              • voyagerka90 Re: steward autokarowy 12.06.10, 21:03
                                hehe, nie przejmuje się, tylko podobnie jak Ciebie tez mnie to irytuje, a kiedyś
                                też musimy zacząć...
                                Chociaż muszę przyznać, że raz miałam taką sytuację na trasie, że pilotka z 30
                                letnim stażem powiedziała do mnie "głowa do góry, każdy zaczynał, nawet ja xD "
                                także może piloci z doświadczeniem przypomną sobie jak to kiedyś było :)
                            • bluemar Re: steward autokarowy 12.06.10, 21:40
                              voyagerka90 napisała:
                              > To odpowiedzcie mi proszę, gdzie młody pilot ma zdobyć
                              doświadczenie>

                              A to jest dobre pytanie -proponuję udać się po wskazówki do firm
                              organizujących Wam kursy-zwłaszcza te "z możliwością zatrudnienia
                              dla najlepszych".
                              A może te firmy są uczciwe tylko niektórzy nie są "najlepsi"? :)
                              W tym przypadku pozostaje wziąść się za siebie i
                              zostać... "najlepszym" - konkurencja dzisiaj jest w każdym zawodzie.

                              voyagerka90 napisała:
                              >... ale kiedyś trzeba zacząć nieprawdaż?...>

                              Trzeba?????? Przy tej masowej produkcji pilotów w ostatnim
                              dziesięcioleciu "trzeba" iść na ul Wiejską i prosić o wprowadzenie
                              ustawowego obowiązku uczestnictwa w wycieczkach-w końcu jakąś
                              powinność względem przyjaznego państwa obywatel powinien wykonywać
                              (z czystej wdzięczności chociażby)-wojsko poborowe zlikwidowano
                              może to byłaby ta bardziej przyjazna forma dbałości o dobro
                              wspólne :)?

                              A może zwyczajnie idź na kolejny kurs z "możliwością zatrudnienia"
                              w innej branży?Nie poddawaj się i próbuj do skutku-kiedyś może
                              trafisz na rynek byka w jakiejś branży.
                              • mateuszklimek Re: steward autokarowy 13.06.10, 00:43
                                bluemar, Twój sarkazm przewyższa nawet umiejętne dysputy Sokratesa. Obyś nie
                                skończyła jak on.

                                W tym sęk, że sobie radzę i nie narzekam. Zastanawia mnie tylko, czy gdy
                                rozpoczynałaś swoją przygodę z pilotażem, też byłaś taka mądra i uczona?

                                Ja swoją obecną sytuację wypracowałem licznymi wyjazdami. Począwszy od naprawdę
                                ciężkich wahadeł, przez wycieczki szkolne. Teraz zaczynam przygodę z turystyką
                                motywacyjną. I powiem Ci szczerze, że jakoś nie ciągnie mnie ani na Wiejską, ani
                                na Krakowskie Przedmieście.

                                I dość tych głupich, bezsensownych dysput, jacy są młodzi piloci. Skoro nie
                                znasz wszystkich, nie mów, że tacy są. Ja znam opowieści o pilotach starszych.
                                Ale jakoś mnie nie kręci narzekanie, jacy to oni są nieudolni.

                                Oby Tobie bluemar wszystko zawsze wychodziło dobrze.
                                • malediwypiotrs Re: steward autokarowy 13.06.10, 07:33
                                  mateuszklimek napisał:
                                  > Oby Tobie bluemar wszystko zawsze wychodziło dobrze.

                                  Cały problem polega na tym, że najwyraźniej nie wychodzi... Dlatego
                                  tak tutaj ujada...

                                  Bluemar!
                                  Chociaż raz nie udajesz, że chcesz pomóc tylko otwarcie piszesz co
                                  myślisz o dzisiejszym młodym narybku pilockim. Jeśli jednak
                                  podsumuję Twoją działalność na tym forum to niejednokrotnie Twoje
                                  wypowiedzi mogły sugerować, że pilotaż to taki zawód w którym
                                  niewiele trzeba się narobić, żeby zarobić. Zawsze krytykowałaś
                                  organizatorów jacy to są bee, jak się piloci mają cenić idąc do
                                  nich po pierwsze zlecenie, i jak mają odmawiać jak każe im się coś
                                  zrobić czego nie znajdą w obowiązkach pilota ustalonych
                                  oboowiązującym prawem... Nie dziw się, że tak wielu idzie na kursy
                                  skoro to taka łatwa praca i tak dużo na "wejście" się należy...

                                  Po tym co napisałaś w swoim ostatnim poście mam jeszcze propozycję,
                                  żebyś potencjalnym następnym pytającym o stewarda autokarowego albo
                                  zadającym inne idiotyczne według Ciebie pytania, nie przypominała,
                                  że jest to forum dla pilotów, tylko od razu wyjaśniała, że jest to
                                  forum dla doświadczonych, mądrych, i tak inteligentnych jak ja
                                  Bluemar pilotów wycieczek!
                                • bluemar Re: steward autokarowy 13.06.10, 07:59
                                  mateuszklimek napisał:
                                  >I dość tych głupich, bezsensownych dysput, jacy są młodzi piloci.
                                  Skoro nie znasz wszystkich, nie mów, że tacy są.>

                                  :) przypomnij Mateuszu ,w którym miejscu napisałam cokolwiek o tym
                                  jacy są "młodzi piloci".Piszę o pewnych zjawiskach w turystyce nie
                                  o konkretnych grupach.Jeżeli używam określeń "młody","stary" to
                                  jedynie w odniesieniu do stażu w branży a nie wieku koleżanek i
                                  kolegów.
                                  Dzięki za przyrównanie do Sokratesa :)-tak wysoko nie mierzyłam :)
                                  a z jego końca może warto wyciągnąć wnioski zanim popełni się
                                  kolejne błędy.Nie należy bezmyślnie niszczyć czegoś co w
                                  perspektywie może być przydatne.

                                  To zdaje się Ty proponowałeś kiedyś żeby wycieczki żywić w
                                  Caritasie ? -twórcze i odkrywcze-jeżeli to ma być ten nowy trend
                                  wnoszony przez "młodych" do turystyki to "starzy" sami zwolnią
                                  miejsca :)-a jest ich spora armia tylko nie są aktywni na forach.
                                  • mateuszklimek Re: steward autokarowy 13.06.10, 09:00
                                    Bluemar, owszem to ja. I zdziwiłabyś się, gdybyś się przekonała ile wycieczek
                                    szkolnych doświadczeni piloci wspólnie z doświadczonymi przewodnikami do
                                    Caritasu prowadzą. Swoją drogą, niezłą masz pamięć;) Mam nadzieję, że nie tylko
                                    do takich bzdur...

                                    Młodzi stażem piloci też całkiem nieźle sobie radzą. Znam jnp. takiego, który w
                                    tym roku ukończył kurs i jeszcze w tym roku wylądował w Etiopii ze znaną firmą.
                                    Wrócił z bardzo dobrą opinią i kolejnymi wycieczkami w grafiku.

                                    Młodzi stażem piloci też sobie dobrze radzą. Jeśli nie miałaś okazji takiego
                                    spotkać na swojej trasie, to albo za mało jeździsz, albo po prostu unikasz
                                    innych młodych pilotów, bo jakże to tak doświadczony pilot starłby się w
                                    dyskusji z młodym narybkiem. Toż przecież uwłaczyłoby jego godności. Z durnotami
                                    bowiem się nie rozmawia, nieprawdaż?
                                    • bluemar Re: steward autokarowy 13.06.10, 10:04
                                      Mateuszu z uporem zwracasz się do mnie polemizując ze
                                      stwierdzeniami,których nie ja jestem autorką (np. "durnowaci
                                      piloci" - pocztaj wątek).
                                      Ale niech tam...:)
                                      Mam nadzieję,że ten "młody" lub "nowy" pilot był na tyle świadomy
                                      dokąd jedzie,że otrzymał należyte wynagrodzenie i nie przywlókl
                                      jakiejś schistosomozy lub czegoś co "wypali" po kilku latach.
                                      Ten "doświadczony" widocznie nie zaakceptował stawki-bo z reguły
                                      traktuje to jako pracę a nie "przygodę".Dobrze,że "etiopska
                                      przygoda" dobrze się skończyła- chociaż to nie do końca wiadomo i
                                      na wszelki wypadek "nowy" powinien w terminie opłacać składki ZUS.
                                      Inaczej skończyła się ,ze dwa lata temu,"grecka przygoda" pewnego
                                      pilota(chyba Piotra),który też myślał ,że jedzie na darmowe wakacje
                                      za odpracowanie.
                                      • mateuszklimek Re: steward autokarowy 13.06.10, 10:11
                                        Rzeczywiście -przepraszam za pomyłkę:) Ale z tego, co zdążyłem się zorientować,
                                        podzielasz opinię tamtejszego autora:)
                                        Ów pilot otrzymał należyte wynagrodzenie i traktował to jako pracę. Nadal traktuje.

                                        Ale abstrahując od powyższych kwestii: czy to, że ktoś łączy przyjemne z
                                        pożytecznym i że oprócz tego, że pracuje również dobrze się bawi, to źle? Czy to
                                        nie jest tak, jak powiedział Konfucjusz: "Wybierz sobie zawód, który lubisz, a
                                        całe życie nie będziesz musiał pracować"?
                                        • bluemar Re: steward autokarowy 13.06.10, 10:24
                                          mateuszklimek napisał:
                                          >jak powiedział Konfucjusz:"Wybierz sobie zawód, który lubisz, a
                                          > całe życie nie będziesz musiał pracować"?>

                                          Właśnie tak bywa (nie tylko w pilotażu)-ale cały czas należy mówić
                                          jak o pracy a nie o "przygodzie":)i nie oznacza to wcale,że
                                          wszystkim,którzy "wybiorą" uda się.
                                          • agnes-05 Re: steward autokarowy 13.06.10, 12:26
                                            Słuchajcie, ani wiek pilota, ani jego doświadczenie tak naprawdę nie mają wpływu na pewne okoliczności, które mogą towarzyszyć imprezie. Jeśli wspomnianemu koledze powiodła się impreza do Etiopii, a była jego pierwszą w życiu, to tylko należy się cieszyć, bo mogło być zgoła inaczej. Ja w zeszłym roku miałam piękny wyjazd na egzotyczną wyspę i były to dla mnie rajskie wakacje. Natomiast kolega, który pojechał tydzień po mnie ( z tej samej firmy, z podobną klientelą) miał bardzo ciężki wypadek ( turysta wpadł pod samochód ), kradzież, notoryczne pijaństwo i chuligaństwo części uczestników, a na koniec zniknięcie dwóch wesołych pań akurat w momencie, kiedy pod hotelem czekał już autokar na transfer na lotnisko. Na szczęście kolega był bardzo doświadczonym pilotem, potrafiącym radzić sobie zarówno z awanturnym uczestnikiem, jak i miejscową służbą zdrowia i policją.
                                            Po mojej imprezie można było wyciągnąć wnioski, że taki wyjazd to bułeczka z masłem ( nie licząc długiego, męczącego lotu), natomiast kilka dni później kolega miał ciężkie przeżycia, a plażę widział tylko z daleka...
                                            Jeśli więc firma decyduje się na wysłanie kogoś bez doświadczenia na egzotyczną, daleką imprezę to znaczy, że ma niezłą odwagę...

                                            A miedzy nami mówiąc ja nie mam nic przeciwko młodym pilotom, wręcz przeciwnie, moja córka niedawno dołączyła do naszego grona.

                                            Dzisiejsza młodzież na pewno jest bardziej "objeżdżona" w świecie niż nasze pokolenie, przecież od dziecka bywają w różnych miejscach. My nie zawsze mieliśmy takie możliwości. Natomiast, tak, jak w każdym zawodzie, należy nabrać doświadczenia, również tego życiowego.

                                            Przecież turysta, czy firma zamawiająca imprezę płaci za obsługę pilota, a nie za praktykę. Dla nich musisz być doświadczony nawet jeśli jest to pierwszy raz.
                                            Niektórym się faktycznie udaje...
                                            • free-znowak Re: steward autokarowy 13.06.10, 13:31
                                              Tak - najważniejsza jest umiejętność radzenia sobie w czasie
                                              NIESPRZYJAJĄCYCH OKOLICZNOŚCI. Sytuacje opisane przez Agnieszkę mogą
                                              zdarzyć się nie dwu pilotom (skrajnie różne), ale też jednemu w
                                              czasie tej samej imprezy. Ja zawsze mówię tak: "w pilotażu jest
                                              super dopóki jest fajnie, a jak się coś psuje wtedy jest do ...." -
                                              i to z każdej strony! Wtedy nawet najlepszy pilot może mieć kłopoty
                                              z tym by grupa była zadowolona (i pracodawca też) - mleko się
                                              rozlało a czas wycieczki szybko leci i nie ma siły żeby go
                                              powstrzymać. Najlepsza nawet profilaktyka może nie działać w
                                              stosunku do niektórych turystów - są chyba na to szczepieni (żeby
                                              nikt im tu nic nie próbował...!). - Ważna jest tylko UMIEJĘTNOŚĆ
                                              radzenia sobie ze SKUTKAMI (sytuacje awaryjne)- a tu DOŚWIADCZENIE
                                              JEST NIE DO PRZECENIENIA!
                                              • mateuszklimek Re: steward autokarowy 13.06.10, 15:56
                                                Co do doświadczenia, zgadzam się w 100%. Ma ono jednak to do siebie, że je się
                                                zdobywa. A nawet praktyka drugiego pilota na to nie pozwala, bo wtedy jest ten
                                                pierwszy. Ja wszystkim pilotom, którzy zaczynają przygodę polecam wahadła.
                                                Mnóstwo różnych ludzi, większości się to nie podoba, bo męczące i w ogóle.
                                                Mnóstwo ludzi narzeka, połowa pije. Czasem ktoś zapomni paszportu itp. To
                                                naprawdę dobry sprawdzian predyspozycji.
                                                • bluemar Re: steward autokarowy 13.06.10, 16:14
                                                  Mateuszu-ktoś kto chce udzielać rad innym najpierw musi sam
                                                  zdobyć minimum doświadczenia-może i na tych wahadłach?
                                                  Pogadamy za pięć lat.
                                                  Ty przecież też dopiero zaczynasz.
                                                  • mateuszopole Re: steward autokarowy 13.06.10, 16:56
                                                    Pomimo kłótni w tym wątku - tak to odbieram- uważam, że poruszono bardzo istotny temat. Wskazuje bowiem na fakt, że wielu "młodych" do, których i ja się zaliczam, podeszło do pilotażu jak do wakacji. Jest to okropne i trzeba o tym głośno trąbić. Oczywiście nie chcę generalizować. Miałem okazję współpracować na trasie z drugim młodym pilotem - nie znał trasy, zero kontaktu z kierowcą, siedział na pilotce i słuchał mp3 - toż to tragedia.
                                                    Z drugiej strony - obyście nie zrozumieli, że się przechwalam- podczas mojej pierwszej poważnej imprezy miałem spóźnienie i awarię autokaru, arytmię serca u turysty, sam zrobiłem kilka błędów, pijaństwo grupy i bijatykę w autokarze. Była to dla mnie szkoła pilockiego życia. Sądzę, że sytuacje awaryjne pokazują kto ma lepsze lub gorsze predyspozycje do bycia pilotem. Tak popularne w tym temacie wahadło może utwierdzić "młodego", że zakażdym razem "się udaje" i wówczas faktycznie może on zostać wykwalifikowanym stewardem.
                                                  • mateuszklimek Re: steward autokarowy 13.06.10, 18:37
                                                    bluemar, owszem 3 lata to niedużo. Uważam jednak, że wahadło było bardzo dobrym
                                                    początkiem i doradzam je każdemu. Mateuszu -wahadło wcale nie jest takie łatwe
                                                    jak się wydaje. To praca w trudnych warunkach. Duże zmęczenie, mało odpoczynku,
                                                    klienci których widzisz tylko przez "chwilę", a którzy często sprawiają dużo
                                                    problemów.
                                                  • mateuszopole Re: steward autokarowy 14.06.10, 15:51
                                                    Doskonale wiem czym jest wahadło - nie jest mi obce. Sądzę jednak, że w porównaniu do pobytówki np z narciarzami, jest to prostsza forma pracy pilota. Wcześniejszym postem chciałem zwrócić uwagę, że niektórzy mogą spocząć na laurach w postaci wahadła, kierując się tym, że wprawdzie się zmęczył fizycznie ale za wiele się nie narobił bo w końcu kierowcy znali trasę (co nie jest regułą jak wiemy), bo klienci chcieli od nas tylko kawę/herbatę. Mnie na szczęście wahadła na razie nie kojarzą się z problemami. Zobaczymy po tym sezonie
          • kptnemo88 Re: steward autokarowy 18.06.10, 12:59
            Dziękuje za jedyną konkretną wypowiedź :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka