mari_kola
16.09.11, 10:41
Kochani, pomóżcie! Był już kiedyś jakiś wątek o tych diabelnych dietach i jak one się mają w sprawach księgowych - kwestia ich rozliczania, ktoś nawet napisał, że jak jest nocny przejazd to liczy się dietę za brak noclegu, o ile dobrze zrozumiałam. Były jakieś wyroki sądu administracyjnego, czy innej cholery. Podzielcie się, z łaski swojej, wiedzą na ten temat, jeśli się da to ze wskazaniem źródeł, na które można się powołowyć. Jak się rozlicza diety? Czy to się wrzuca w koszty uzyskania przychodu? Czy musi to być ujęte w umowie z biurem? A jak jest umowa ustna, to musi być to np ujęte w moim rachunku? Czy potem ja muszę mieć jakieś rachunki z hotelu czy restauracji na potwierdzenie, że przepisowo te diety wykorzystałam? Słowem - że sparafrazuję klasyka - co z tą dietą?