Dodaj do ulubionych

OMIJAJCIE tę kwaterę w Ustce

IP: *.chomiczowka.net.pl 03.06.04, 22:07
Chcę wszystkich ostrzec, więc przeczytajcie, moze unikniecie błędu, jaki ja
popełniłam...OMIJAJCIE ULICĘ SŁOWIAŃSKĄ 10a w Ustce!!!
W zeszłym roku, jak zawsze wybraliśmy sie do Ustki, ulubionej miejscowości
wczasowej nad Bałtykiem. Mieszkaliśmy u bardzo sympatycznej pani, tyle, ze
dość daleko od morza. Z małym dzieckiem to niewygodne, więc podczas pobytu
rozglądaliśmy się za czymś bliżej wody i w ciekawej okolicy. No i
znaleźliśmy! Świetne miejsce, blisko plaży i deptaka, w centrum, ale
spokojnie, ładny domek, ładny pokój, mili gospodarze...
Tak więc w tym roku, niewiele się zastanawiając zamówiliśmy tam kwaterę,
jadąc na pewniaka na wymarzone wakacje w końcu maja. No i jak sie okazało po
raz kolejny w życiu, nic bardziej mylnego...
Telefoniczne ustalenia były bardzo obiecujące: małe dziecko - nie ma
problemu, wózek, tak, tak, będzie gdzie postawić,z kuchni mozna korzystać,
itp. Rzeczywistość okazała się zgoła inna. Juz na wstępie właścicielka,
typowa blondynka w pierwszej fazie klimakterium, skrzywiła sie widząc
malutkie dziecko. Trzęsła sie o wszystko, o swoje świeżo odmalwane ściany, o
zużycie wody i hałas. Nic, przetrawiłam, przecież miało być miło :)
Ostrzegawcze światełko mignęło mi już drugiego dnia, kiedy pani bez ogródek
zapytała:" a wy mi kiedy zapłacicie?" Co najmniej, jakbyśmy mieli czarną
kartotekę uciekających wczasowiczów na czole wypisaną, a nie byli dwojgiem
dorosłych ludzi z małym dzieckiem. Mocno już zdziwiona powiedziałam, że chyba
tradycyjnie, przy wyjeździe, co panią bardzo oburzyło. Kolejnym zgrzytem był
wózek. Tego dnia padał deszcz, a jak sie okazało, jedynym schowkiem na wózek,
mimo szumnych zapewnień było miejsce pod schodami, gdzie nawilgłby z całą
pewnością, poza tym dziecko akurat w nim spało. No to na drugi dzień
usłyszałam, że jak ja śmiałam wnieść wózek do domu, przecież jej ściany
podrapię...
Z przyczyn niezależnych musieliśmy skrócić pobyt z 7 do 6 dni. Oburzenie było
bezgraniczne, usłyszałam:"żebym wiedziała, że na krócej niż tydzień, to bym
sobie głowy nie zawracała". No, tu już sie zrobiło co najmniej
niesympatycznie. Odechciało mi sie do tego "domu" wracać na wieczór, bo nie
wiedziałam, o co tym razem się PANI WŁAŚCICIELKA przyczepi. A czepiała się
wszystkiego, któregoś dnia usłyszałam nawet jak zwracała innym wczasowiczom
uwagę, że:"mają bałagan w pokoju i jak ona go potencjalnym przyszłym
wynajmującym pokaże?!" Tak, nie mylisz się, ta pani pokazuje pokój z całym
Twoim dobytkiem pod Twoją nieobecność obcym ludziom...
Pierwsze dwa dni pozwolono nam wstawiać samochód na teren, za bramę. Jednak
po kolejnym punkcie karnym, za wózek chyba, już nam tej mozliwości
zabroniono...
Intruz to mało powiedziane, w stosunku do tego jak sie człowiek czuje na tej
kwaterze, za swoje bądź co bądź pieniądze. Pierwszy kontakt był bardzo
obiecujący, zdobyć klientów ta pani potrafi, ale nie dajcie się zwieść
pozorom, potem sa już same problemy...A jeśli macie ochote napić sie
wieczorem piwa, to nie daj Boże na drugi dzień nie wyrzucić butelki, pokój
sąsiadów został szczegółowo na tę okoliczność sprawdzony.
Tak więc drodzy forumowicze, jeśli nie chcecie stracić nerwów i pięniedzy, to
omijajcie kwaterę pani Małgorzaty Mamrot, w Ustce, przy ulicy Słowiańskiej
10a. Dobra rada...
Obserwuj wątek
    • ewamalecka Re: OMIJAJCIE tę kwaterę w Ustce 08.06.04, 09:25
      Polecam z calego serca www.doma.ustka.pl/
      - profesjonalizm i wysoki standard, żadnych zgrzytów, wszystko załatwiałam
      przez internet kilka tygodni przed przyjazdem, wszystko dokładnie jak w opisie
      na stonie www. Ustka jest cudna!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka