Pierwszy raz.

27.03.13, 22:31
Witam,
Udaję się na swój pierwszy pilotaż autokarowy i w związku z tym mam pytanie na co zwrócić szczególną uwagę przygotowując się do niego? Na co kłaść największy nacisk podczas przekazywania wiedzy podróżnym ( na historię czy lepiej na ciekawostki, jak się żyje)?.
Docelowo wyjazd jest do Włoch, jednak mamy mieć nocleg w Czechach po drodze. Czy na trasie do Czech mówić już o Włoszech czy na czym innym sie skupić? Czy nalezy dużo mówić, czy raczej zwięźle i na temat?
Proszę o porady, bo jestem póki co zielony jak to powinno wyglądać.
    • turdoradca Re: Pierwszy raz. 28.03.13, 01:59
      bzg-pilot napisał(a):

      > Witam,
      > Udaję się na swój pierwszy pilotaż autokarowy i w związku z tym mam pytanie na
      > co zwrócić szczególną uwagę przygotowując się do niego? Na co kłaść największy
      > nacisk podczas przekazywania wiedzy podróżnym ( na historię czy lepiej na cieka
      > wostki, jak się żyje)?.

      - na to pytanie masz odpowiedzi w notatkach z kursu :)

      Popytaj lepiej konkretnie o Włochy, o to co masz w programie a na co nie umiesz znaleźć odpowiedzi na forum albo w ogóle w internecie.

      Sprawdź np. google map - street view: hotele i punkty zwiedzania. Dowiedz się gdzie masz przewodników lokalnych gdzie nie (tam gdzie nie masz ty musisz wiedzieć jak się poruszać, gdzie dojść, co pokazać). Skontaktuj się wcześniej z kierowcami, czy znają Włochy: parkingi, wjazdówki, zasady poruszania się po zamkniętych dla autobusów miastach. Jeśli nie to pytaj, najlepiej skontaktuj się bezpośrednio z kimś kto ci w sprawie Włoch wszystkie szczegóły wyjaśni.

      Wrzuć w wyszukiwarkę forumową nazwy poszczególnych miejscowości i samo hasło Włochy.

      A tu masz do poczytania dla początkujących pilotów kilka wątków:
      - rady dla początkujących pilotów
      - Dylemat młodego pilota
      - na forum PROJEKT DOBRA TURYSTYKA (masz do niego dostęp) wątek: DLA ZACZYNAJĄCYCH PRACĘ W TURYSTYCE JAKO PILOT/ka
      - Moj pierwszy raz
      - Wlochy po raz pierwszy

      I pewnie znajdziesz jeszcze wiele ciekawych porad :)
      -
      Pilot wycieczek Piotr Kruczek
      PilociWycieczek.pl - PILOCI WYCIECZEK i PRZEWODNICY serwis branżowy
    • smotrawa Re: Pierwszy raz. 28.03.13, 05:04
      Zgadzam się z moim poprzednikiem, forum jest skarbnicą wiedzy, znajdziesz tu odp na większość Twoich pytań.
      Czy w Czechach mówić o Włoszech ? Nie, na dzień dobry przedstaw program pokrótce, Następnie podczas trasy, wspominaj o ciekawych mijescach, obiektach. miastach które mijacie. Krótko zwięźle bez zbędnego wchodzenia w szczegóły/ i nie dawaj ogromnej ilości historii. No i najważniejsze sprawdzone miejsca na postój na trasie.
      Najważniejsze praca z kierowcą, kierowca musi wiedzieć, że ogarniasz się w temacie, jeżeli on będzie znać trasę, a Ty nie to przy dobrej współpracy na pewno Ci pomoże.
      Warto mieć kilka dobrych filmów w zanadrzu, a plusem mógłby być również króki film o mijescach gdzie jedziecie.
      • saskia1 Re: Pierwszy raz. 28.03.13, 08:19
        Włochy to dość trudny kraj jak na pierwszy raz i swoja droga dziwie się biuru, które Ciebie tam wysyła. Faktem jest że każdy kiedyś zaczynał. Będziesz mieć dużo szczęścia jeśli trafisz na normalnych kierowców , którzy będą chcieli Ci pomagać, bo jeśli kierowcy tak jak Ty jada także pierwszy raz to już szkoda mi uczestników tej wycieczki. Wyjeżdzając z Polski masz przed sobą dwa kraje o bardzo skomplikowanej historii która to należy uczestnikom pokrótce przedstawić. Same Włochy to dosłownie kopalnia wiedzy , wiec jeszcze masa pracy przed Tobą no chyba że skończyłeś historie, historie sztuki lub inny pokrewny kierunek. Teraz orientacja, jeśli nie byłeś we Włoszech to będzie Ci dość ciężko, uprzedzam że policja tam tez dba o swoje, a i przepisy tego kraju te turystyczne również trzeba znać. Oj dużo by jeszcze pisać , ale mam nadziej że sobie dasz radę, i mam nadziej że na Twój pierwszy raz nie dali Ci grupy nauczycieli, ale życzę powodzenia. i napisz cos po powrocie, bo ja da Włoch jezdzę już bardzo długo, co prawda nie mam problemów , ale są sytuacje nad którymi muszę cie czasem poważnie zastanawiać.
        • bzg-pilot Re: Pierwszy raz. 28.03.13, 10:39
          Witam,
          Dziękuję za pierwszy już odzew ;)
          na pewno przewertuję to forum do góry nogami ;-)
          Z tego co wiem, to kierowcy są doświadczeni w tej trasie, jedzie najlepszy skład z biura.
          Dostałem pilotaż na Włochy, gdyż studiowałem tam przez 1 semestr oraz byłem na praktyce, więc opowiadanie o życiu, języku i ciekawostkach nie będzie dla mnie problemem. Gorzej już z historią ;-) jak wiadomo Włochy maja baaardzo długa historię i zastanawiam sie czy nie zacząć od tego w którym roku zostały zjednoczone i kto się do tego przyczynił i powiedzieć dosłownie kilka słów co działo się przed zjednoczeniem.

          Teraz muszę przyswoić sobie wiedzę nt. Czech i Austrii.

          saskia1 - pisałaś o prawie turystycznym Włoch, że je trzeba znać - czy mogłabyś coś o nim napisac lub gdzie znajdę te informacje? Czy jako pilot mogę zrobić sobie sam spacerek po miastach włoskich czy już na sam spacer potrzebny mi jest przewodnik?

          Czy pilot w autokarze musi mówić wszystko z pamięci czy jest możliwość aby coś czytał z notatek, w jakiś sposób z nich korzystał?
          • pilociwycieczek.pl Re: Pierwszy raz. 28.03.13, 10:56
            bzg-pilot napisał(a):
            > saskia1 - pisałaś o prawie turystycznym Włoch, że je trzeba znać - czy mogłabyś
            > coś o nim napisac lub gdzie znajdę te informacje? Czy jako pilot mogę zrobić s
            > obie sam spacerek po miastach włoskich czy już na sam spacer potrzebny mi jest
            > przewodnik?

            na forum znajdziesz informacje w których włoskich miastach (wpisz sobie w wyszukiwarkę poszczególne nazwy) uważaj na oprowadzanie, z drugiej strony będąc pierwszy raz i tak przekażesz tylko podstawowe informacje

            > Czy pilot w autokarze musi mówić wszystko z pamięci czy jest możliwość aby coś
            > czytał z notatek, w jakiś sposób z nich korzystał?

            Jeśli nawet coś czytasz to mów to swoimi słowami... nie czytaj :) Czasem turyści doceniają nawet że pilot jest przygotowany i ma mnóstwo notatek ale lepiej by to były hasła , lepiej odręczne, a nie kartki A4, które wyciągasz na widoku

            Poza tym jeszcze parę podpowiedzi i... wypowiedzi masz na profilu PILOCI WYCIECZEK GRONO - pod hasłem z prośbą o pomoc
          • saskia1 Re: Pierwszy raz. 29.03.13, 08:36
            Tak pilot w zasadzie powinien mówić z głowy, to po prostu bardzo głupio wygląda jak coś czyta.
            Tobie nie wolno oprowadzać po miastach, od tego są przewodnicy, poza tym Włochy to naprawdę kopalnia wiedzy, i wszystko to trzeba długo przyswajać. Hmmm.. Zjednoczenie Włoch to krótki okres, ja proponuje zacząć od czasów Etruskich, podboje, państwa- miast, papiestwo itd, Zjednoczenie to już bardzo bliska historia. Jeśli chcesz zabłysnąć przed klientami to musisz także znać trochę malarstwo, rzeżbę , architektów. Jeśli teraz się za to zabierzesz to to dasz rade do maja. Ja jako kobieta mówię tez o winach, kuchni, modzie , kosmetykach itd oj naprawde dużo tego. Mam nadziej że znasz włoski, bo jak nie to naprawdę będzie ci ciężko. Pozdrawiam
    • ere.13 Re: Pierwszy raz. 28.03.13, 11:06
      Witaj, napisz do mnie na adres ere13@wp.pl podeślę Ci coś co na pewno Ci się przyda :)
      pozdrawiam
      • bluemar Re: Pierwszy raz. 29.03.13, 11:38
        Chyba trzeba jednak uzdrowić turystykę.A dlaczego pilot,który z racji definicji może teoretycznie prowadzić 20 grup rocznie każdą do innego kraju i inną trasą miałby mówić "z głowy"?
        To jakich rozmiarów miałaby być ta głowa?
        Wszystko zaczęło się w latach 90-tych kiedy to po raz pierwszy każdy mógł być pilotem a wiedzę czerpano z wycieczek z podstawówki- kiedy to np w Krakowie wsiadała jakaś Pani lub Pan Przewodnik i sypał z głowy. Właśnie-"z głowy" ponieważ był przewodnikiem.I to organizatorzy,którzy rozpoczęli w tym okresie działalność (nie wszyscy oczywiście-głównie osoby,które sprowadziły autokary aus schrott a bez doświadczeń w organizacji) przyzwyczaili klientów,że jak wsiada "obcy" do autokaru to ma mówić-ponieważ sami tak sobie wyobrażali "wycieczkę".
        Pilot ma skoncentrować się na sprawach "techniczno-organizacyjnych" i podać podstawowe wiadomości ,te powinny być "z głowy" chociaż moim zdaniem też niekoniecznie.Nie widzę powodu dla którego pilot chcąc wypełnić czas długiej podróży nie powinien przekazywać jakiś ciekawych dodatkowych informacji zaglądając do przewodnika czy notatek.Zgadza się, często do biur przychodzą po imprezie klienci z opinią : no a pilot to z kartki czytał.
        To są klienci nieobyci i nie rozróżniający przewodnika od pilota .
        A już "opowiadanie historii" to może być gwóźdź do trumny-nikt nie jest pewien,że przewodnik,który przyjdzie do grupy (zwłaszcza z polskim i we Włoszech) nie przygotowywał się z tej samej książki i nie powtórzy tego samego.:)
        Czyli: sprawy informacyjno-organizacyjne plus zwięzłe info o tym co widać z okna autokaru.
        Bardzo dobrze opisała to "smotrawa".Saskia preferuje przewodnicki sposób pilotowania ale z tego co zauważyłam to pilotuje tylko niektóre trasy-wtedy po iluś tam razach może mówić "z głowy",ma mniej info do zapamiętania.
        • saskia1 Re: Pierwszy raz. 30.03.13, 15:09
          ... ech, bo stara już jestem, pilotuje długo, niestety mam trochę wiedzy i nawet jak nie mam przewodnika to sobie po prostu radze, no, wiadomo nie wolno, ale są różne sytuacje. Pilot powinien przede wszystkim wyczuć sytuacje, oczywiście jak ma się wiedzę to dlaczego nie można jej wykorzystać, przynajmniej się ludzie w autokarze nie nudzą, a i mnie szybciej czas leci. Moja zasada jest taka , przekraczam polską granice , mówię o kraju do którego wjeżdzam, jak mijam kolejne miasta to o nich mówię , trzeba czasem dodać coś śmiesznego, jakąś ciekawostkę i wtedy jest ok. Moje zdanie jest takie: Pilot musi mieć dużą wiedzę ogólną i basta, i nie używać słowa,,nie wiem,,. A tym czasem Wesołego Allelują !!!
          • emka26 Re: Pierwszy raz. 02.04.13, 13:59
            Matko Boska, saskia!
            Tos poleeecialaaaa... jak retoryka blumar zwykle na tym zwykle mnie irytuje tak teraz musze jej przyznac racje.
            Po pierwsze: nie strasz chlopaka. Jestemy pilotami nie przewodnikami i ja na to turystow wczulam. Biuro z ktory jade w tym roku do wloch rowniez (bogu dzieki) ma wpisane w ofercie "opieka pilota" nie pilota-przewodnika jak to sie czasami spotyka.
            Owszem wiedza jest konieczna: o historii: czyli streszczenie ogolne, ktore faktycznie, w przypadku Wloch nie bedzie napewno zajmowalo sie w 15 minutach.
            Streszczamy , mozemy sie rozwinac w tym co nas osobiscie interesuje albo w czym czujemy sie mocni, np owo zjednoczenie, bo czemu nie?
            Przy transycie skrotowa historia krajow, jezyk, jednostki platniczne, flaga, obszar: wiedza encyklopedyczna. W czasie drogi gdy jedziemy przez jakies ciekawe miejsce, np. winnice, albo alpy: skrotowo, ze ten obszar znany jest z tego i z tego, albo jes popularny wsrod polakow bo...I tyle.
            Mamy byc w kontakcie z turystami a to znaczy ze oni maja nas kojarzyc, nasze imie, my ich imiona (przynajmniej ja to preferuje).
            Przedstawic sie, powiedziec dlaczego akurat lubimy ten kierunek, zeby czuli ze jestesmy tam przez przypadek (nawet jesli jestesmy;)
            Ja chodze po autokarze, pytam jak sie czuja, czy nie za zimno, nie za goraca, zachowuje sie troche jak stefa w samolocie, to wzbudza zaufanie.
            Od tego jestesmy.
            Nie od opowiadania szczeglowo historii.
            Kiedys, jak jezdzilam z Rainbow wstawalam wczesniej(4-5 rano) zeby pozegnac moich ludzi na transferach, pamietam oskarzycielski ton innej pilotki: No co Ty, co sie bedziesz z nimi zegnac, zwariowalas? wczoraj na kolacji sie pozegnalas!
            No coz sa rozne style, mozna formalnie, mozna blizej.
            Mi zdazaja sie turysci, ktorzy wyslajac zyczenia swiateczne pisza: Pani Elu, zaproszenie do Warszawy wciaz zktualne, kiedy tylko Pani bedzie potrzebowala".

            Reasumujac: troska opiekaplus informacja po drodze. Ale nie przesadzajny!

            --
            jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma
            • saskia1 Re: Pierwszy raz. 02.04.13, 15:08
              Tak jesteśmy pilotami tylko że Rainbow płaci pilotom jakieś 150 zł na rączkę- wiem bo proponowali mi że ubiorą mnie w tą ich żółta koszulkę/ - nie wiem jak w tym roku, a ja za dzień mojej pracy biorę zdecydowanie więcej.No i poleciałam bo to mi się zdecydowanie opłaca. Włochy to naprawdę różnorodny kraj, można się wykazać, a pilot im więcej wie tym lepiej się sprzedaje. Pamiętajmy o tym że raz jak się coś zawali i pójdzie skarga do biura to już zapomnijmy o następnych imprezach .
              • emka26 Re: Pierwszy raz. 02.04.13, 16:24
                przepraszam ze blędy poprzedni post "wypadl" zanim zdazylam edytowac.
                Saskia, skad nagly temat stawek? Ja zarabialam tam znacznie wiecej niz owe 150 zl. I nie tylko dla Rainbow jezdze To taka sugestia,ze pilot za 400 zl powinien miec inne obowiazki niz ten za 100? Nie zgodze sie z tym, bo standard pracy powinien byc jeden i wynikac z obowiazkow przypisanych do stanowiska.
                Pilot to nie przewodnik.
                Pilot ma czuwac na przebiegiem imprezy. Nie spedza calych godzin na opowiadaniu. Od tego sa przewodnicy lokalni.
                A jesli uwazasz ze zarabiajac 300 zlotych musisz byc alfa i omega, to sama sobie robisz po gorke. I innym pilotom rowniez.
                Nagorliwosc gorsza od faszyzmu.
                • emka26 Re: Pierwszy raz. 02.04.13, 16:36
                  I tak jeszcze w temacie (szkoda ze nie mozna edytowac poprzednich postow).
                  Znam pilotke, ktora powie Ci wszystko o europejskich trasach. Z pamieci numery drog, zjazdow, odleglosci, gdzie sie co znajduje z dokladnoscia GPSu, jak tam dojechac: metrem, autobusami e.c.t, piluje kierowcow na trasach, gdzie mjaa jechac, gdzie piero wjedzie, gdzie nie. Zna godziny otwarcia muzeow, ceny biletow, pubic holidays, ceny w popularnych restauracjach, nawet kolor i wielkosc tablicy informujacej o zjezdzie i kolor budynku na ktorym sie znajduje.
                  Obliczy Ci w biegu w glowie dlugosc trasy z przystankami.
                  Trasy z jej wskazowek zgadzaja sie z dokladnoscia do kilku minut.
                  Do tego ma normalny zasob wiedzy historycznej. Czyli jak zapytasz co sie znajduje w danym muzeum to Ci odpowie, ale dat powstanie z doklanoscia do 3 miesiecy Ci nie poda i to juz chyba zrozumiale?
                  I to jest doskonaly pilot.
              • bluemar Re: Pierwszy raz. 02.04.13, 21:20
                saskia1 napisała:
                > Włochy to naprawdę różnorodny kraj, można si
                > ę wykazać, a pilot im więcej wie tym lepiej się sprzedaje. Pamiętajmy o tym że
                > raz jak się coś zawali i pójdzie skarga do biura to już zapomnijmy o następnych
                > imprezach .>

                Saskia -jak się coś zawali to nikt Twoich historyjek wygłaszanych przez mikrofon
                i tak nie doceni.Pilot jest od tego właśnie żeby nie zawaliło się.
                To jest przede wszystkim pracownik techniczny a nie kulturalno-rozrywkowy
                jak niektórzy próbują to ujmować.Emka ma rację.


                • turrr Re: Pierwszy raz. 03.04.13, 09:29
                  Cieszę się że MY piloci wiemy na czym polega pilotowanie.
                  Teraz pora wyjaśnić organizatorowi, że "robienie" zwiedzania Wiednia to nie nasza robota.
                  My Piloci nie jesteśmy od robienia brudnej roboty - odbierania przewodnikom miejscowym chleba.
                  Organizatorzy chcieliby Pilota + Przewodnika na 14 dniową trasę ze zwiedzaniem 10 stolic za 150PLN/ dzień.

                  Takie myślenia ma "krótkie nogi", albowiem klient tak tak zorganizowanej wycieczki nie otrzyma tego za co płaci - dobrej, profesjonalnej usługi.
                  • saskia1 Re: Pierwszy raz. 03.04.13, 10:40
                    ... oj my się chyba nie rozumiemy, zbędna dyskusja.
                    • adammakowski Re: Pierwszy raz. 19.05.14, 14:05
                      Dla mnie jest jednak niepojęte, że w Polsce można spotkać pilota, który jest alfą i omegą - jeździ od Lizbony do Archangielska. Zgadzając się z tym, że pilot jest w dużej mierze od spraw technicznych chciałbym się zapytać, jak da sobie radę w sytuacji, gdy nie zna miejscowych realiów a przyjdzie mu np. zorganizować obiad, wieczorne wyjście do lokalu czy nie daj Boże wesprzeć osobę, którą odwieziono do szpitala (zapewnić tłumacza, powiadomić biuro o zdarzeniu i jednocześnie się zająć resztą turystów). Nie wszędzie dogadasz się po angielsku i wydaje mi się, że o tym zdają się nie wiedzieć często te omnibusy. Czytam opinie o pilotach i czasem aż współczuję ludziom, że muszą swój wymarzony wyjazd realizować z kimś, komu kóz do wypasu nie wolno nawet powierzać.

                      Dziwię się również, że człowiek jadąc pierwszy raz pyta o to, czy może w autobusie czytać z kartki i opowiadać o Włoszech od granicy polsko-czeskiej. Gdzie on otrzymał uprawnienia? Po jakim kursie?

                      Czytam Wasze wpisy i wydaje mi się, że w każdym z nich jest część prawdy. Turyści chcą wiedzieć o historii i życiu codziennym w zwiedzanym kraju, o cechach charakteru "tubylców" i innych rzeczach, których nie poznamy siedząc w domu i czytając różnego rodzaju kiepskiej jakości przewodniki.
                      A zatem pilot winien nie tylko być technicznym ale również (a może i przede wszystkim) guru dla tych turystów - tylko w ten sposób będzie miał autorytet
                      • crni-ovan Re: Pierwszy raz. 19.05.14, 18:58
                        Pierwszy raz trudny, ale najgorszy ponoć ostatni :):), tak więc powodzenia :)




Pełna wersja