fajny_kolo_na_molo
31.08.05, 16:02
Juz drugi raz w stosunkowo niedługim czasie zabrałem autostopowicza (plecak,
kciuk, mapa - stop na całego, nie jakaś tam podwózka). I drugi raz
(poprzednio była to para autostopwiczów - chłopak i dziewczyna) musiałem
bardzo długo i intensywnie wietrzyć pojazd. A w trakcie jazdy miec otwarte
szyby, czego zwykle nie robie, bo przy dużej predkości to uciążliwe i - wobec
działającej klimy - zupełnie zbędne. No i mam teraz, przez ten swój altruizm,
zapalenie lewego ucha.
A wszystko to w dobie antyperspirantów i tysiąca rodzajów mydeł. Litości!