Gość: wel
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.12.05, 03:32
Po raz pierwszy skorzystałem z usług tego biura i odradzam.
Wybrałem się do Egiptu, miejscowość TABA, do ośrodka Salah el-Deen
reklamowanego na stronach ALFa Star jako hotel 3,5 gwiazdkowy . Tymczasem na
znalezionych później egipskich stronach tego ośrodka, a potem
potwierdzonych na miejscu, chwali się on tylko 2-ma i to egipskimi
gwiazdkami, a klasyfikacja egipska nie nalezy, jak wiadomo, do przesadnie
surowej;-).
A więc pierwszy kant ze strony organizatora wylotu:-(.
Pobyt w tym ośrodku zresztą był jednym z dziwniejszych z jakim spotkałem się
(a byłem juz w ponad 60 krajach, z chyba wszystkimi dużymi operatorami, w
tym 5 razy w Egipcie), ponieważ w tym całkiem sporym ośrodku, zresztą b.
ładnie położonym, choć też i b. zaniedbanym, było tylko 7 gości, 6 osób z Polski,
oraz 1 Rosjanka. Ta minimalna ilość gości była zapewne przyczyną, że przez
11 dni pobytu otrzymywaliśmy do stolika absolutnie identyczne śniadanie
(bułka, serek biały i żółty, 3 oliwki, 1/4 pomidora, dżem i omlet), "za to"
na obiadokolację zawsze były do wyboru aż 3 dania. Tyle, ze codziennie
zawsze te same:-(. Mimo, ze nie spodziewałem się luksusów, ale to chyba
jednak przesada.
Połamane leżaki i brudne ręczniki zaliczyłem do lokalnego kolorytu, bakszysz
sprawę załatwił.
Ponadto chętnych na wyjazd do tego ośrodka chciałbym jeszcze ostrzec, bo w Alfa Star oczywiście nikt na ten temat nawet nie zająknął się, że do najbliższego sklepu, czynnego kramiku, kantoru czy jakiejkolwiek kafejki jest stamtąd drobnych 7 km, a żadna komunikacja w postaci busiku nie funkcjonuje. Trzeba sciągac poprzez
recepcje taksówkę, która odpowiednio kosztuje , bo w 2 strony , ai wszyscy
podrodzę muszą zarobić.
Nie ma tez gdzie spacerować, bo naokoło góry i pustkowie. Nie ma też żadnych
turystycznych atrakcji, znanych z Hurgady czy Szarmu.
Ale widoki ładne.
Ostatniego dnia rezydenci Alfa Star wykazali się podnormalną głupota,
nazywając sprawy po imieniu.
Otóż planowany samolot, którym mieliśmy wyleciec do kraju z Szarm el-Szejch
o 2.35 w nocy nie przyleciał. Trudno, zdarza się.
Wprawdzie moznaby sie przyczepić, że biuro dowiedziało się o tym dopiero o
2 -iej, ale zawiozło nas do awaryjnego hotelu, dało jeśc i położyło spać.
Wszystko niby OK. Tyle tylko, że 15 minut później, o 3-ciej w nocy
wszystkich obudziła p. rezydentka, niejaka p. Anna Sobieszczyk zapowiadając śniadanie już o 5.30 i wyjązd na lotnisko o 6.00, bo jakoby wtedy miał przylecieć z Warszawy samolot. Na moją informację, że jest to niemożliwe, ponieważ w nocy lotnisko Okęcie nie funkcjonuje (z powodu zarządzenia wojewody i PPL w ramach
ograniczania hałasu), a więc niemozliwe jest, aby jakikolwiek samolot z
Warszawy wylądował w Szarm wcześniej niz o ok 10.30 ( start o 6.00 +3,45
lot+1 godz różnicy czasu) owa p. Ania dość niegrzecznie poradziła, żeby się
nie mądrzyć i że taka wiadomość dostała od Alfa Star (w nocy o 3..??).
Cóz, 170 ludzi-klientów Alfa Star zerwało się po słodkim, aż 2 godzinnym
śnie;-) o 5.30, zjadło śniadanie i ...o 6 pojawiła się owa p. Ania i z
rozkosznym uśmiechem poinformowała, ze samolot nieco się spóźnił i będzie
ok. 10 (he,he) a więc możemy wrócic do pokoju i dalej próbowac spać.
Ledwie jednak udało sie zasnąc, znów nasza niestrudzona p. Ania zrobiła
wszystkim pobudkę i poinformowała, ze samolot przyleci o godz wcześniej (wg
mnie po prostu zapomniała o 1-o godzinnej różnicy czasu )
Oczywiście samolot znów "spóźnił się", zgadnijcie o ile?- tak, dokładnie o 1
godzinę i wylecieliśmy , zgodnie z przewidywaniami ok 11.15.
Tak to wygląda kompetencja pracowników Alfa -Star , a wcześniej naciąganie
klientów na standart, którego w ośrodkach nie ma.