toolkien
29.06.06, 22:19
Mam z Triada proces w sądzie. Już sama nazwa "Triada" powinna dawać do
myślenia (nazwa słynnej chińskiej mafii ...;o) ODRADZAM!!! Byłam z nimi 4
razy, ale ostatnia wycieczka Tunezja-Libia to był jakiś żart, żenada i obraza
szanującego się turysty. NIE ZAWIEZIONO NAS W 7 MIEJSC Z 12 PRZEWIDZIANYCH
PROGRAMEM. Na miejscu musiałam dopłacić 140 $ - była mowa o 70 EURO, w
przeciwnym wypadku STRASZONO, że nie pojadę na objazd z Tnezji do Libii.
Reklamacja złozona natychmiast u pilota nie poskutkowała, czekałam 10
(słownie - dziesięć) miesięcy na odpowiedź, a i to po ponagleniu przez mojego
adwokata. Całość imprezy skrócona od początku o 24 h (późniejszy wylot). Na
pytanie do rezydentki co w zamian, odpowiedziała: "mogą państwo reklamować w
Polsce". Na pytania, "dlaczego tak dużo miejsc z objazdu ominęliśmy?",
słyszeliśmy odpowiedź: "Bo nie było tam wolnych hoteli", albo "tam i tak nie
ma nic ciekawego".
O ile dawniej niedostatki w zakwaterowaniu rekompensował cudowny pilot-
erudyta, albo miła obsługa, tutaj wszyscy nas programowo lekceważyli i robili
zdziwione miny, gdy ktoś domagał się zmiany poscieli po poprzednich
turystach. Hotel w Nabeul pomimo iż 4**** KOSZMAR, BRUD, SMRÓD, ROBALE
urządzające sobie wyscigi z pokoju do łazienki. Pracownicy lokalnego biura
TRIADA w moim mieście (nie jestem z Warszawy), również nabrali wody w usta i
zbywali mnie czczymi obietnicami. Podkreślali na każdym kroku, żeby sobie nie
zawracać głowy takimi drobiazgami, bo i tak nic nie wskóram podejmując
jakiekolwiek działania. Zobaczymy - sprawą zajął się sąd.