renatkam
08.08.07, 14:53
Ostatnio zdarzyła sie taka oto sytuacja: powrót do Polski osób z obozu
młodzieżowego, na miejscu odbioru nie pojawiaja sie rodzice, ani zadna osoba,
ktora moze 2 osoby odebrac. Telefon do rodziców - okazuje sie, ze matka miala
podane, ze wracaja dopiero jutro i najwczesniej moze byc na mniejscu za jakies
5 godzin(jest 22 w nocy, moze byc ok. 4). W autokarze jest 1 wychowawca, ktory
ma jeszcze innych uczestnikow do ostatniego miasta. Jakie w tym momencie
powinno byc zachowanie pilota?