Dodaj do ulubionych

napiwki dla pilotów???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 16:33
Na ostatniej wycieczce zaskoczyła mnie jedna rzecz, a mianowicie
napiwek - podziękowanie dla pilota. Było to dla mnie o tyle
zadziwiające, że na wielu wcześniejszych wyciezkach, a jezdżę od
kilku lat, nie spotkałm sę z czymś takim. Czy jest to zjawisko
powszechne czy sporadyzne? Ciekawi mnie także w jakiej kwocie są
dawane takie napiwki-podziękowania i czy zależy to od regionu świata?
Osobiście dla mnie jest to niejako rozpieszczanie pilotów, bo nic
ponad program z regułu nie robią, a że są mili i sympatyczni - to
nie jest powód do dawania takiego prezentu, bo pilot wykonuje tylko
swoja pracę - a ta sympatia i uprzejmość jest albo wrodzona albo
często jest dobrą grą aktorską pilota, by dobrze wypaść w ankiecie.
Obserwuj wątek
    • derduch Re: napiwki dla pilotów??? 02.10.07, 18:00
      Kurcze dziwna sprawa, z zasady jak latam to kokpit jest zamknięty i pilota się
      na oczy nie widzi. Napisz jak to się odbywało, czy sam pilot chodził po
      pokładzie i do czapki zbierał po wylądowaniu czy może stewardesy zbierały?
      To żeby sam Kapitan łaził i sępił to aż wierzyć mi się nie chce, napisz jakieś
      szczegóły.
      • iberia.pl Re: napiwki dla pilotów??? 02.10.07, 18:22
        ciekawe jaka to linia tak sepi od pasazerow :-D
        • derduch Re: napiwki dla pilotów??? 02.10.07, 18:29
          iberia.pl napisała:

          > ciekawe jaka to linia tak sepi od pasazerow :-D

          Chyba jakaś charterowa, założycielka wspomniała o wycieczce, może znowu Prima
          Charter się popisali? Jak okaże się że to Air France albo Lufthansa to normalnie
          padnę!
          • koziorozka Re: napiwki dla pilotów objazdówek 02.10.07, 19:11
            Dla polskiego pilota wycieczki - nigdy się z tym nie spotkałam.
            Jednak w biednych krajach dokładałam się do zrzutki dla lokalnego pilota
            (przedstawiciela biura) i kierowców
            • Gość: kicia Re: napiwki dla pilotów objazdówek IP: *.Red-81-37-61.dynamicIP.rima-tde.net 02.10.07, 21:34
              Brawo poprzednicy!! Fajne bylo z tym pilotem. A co do napiwkow!!!!!!
              Wszedzie sa znane. Daje sie napiwek kelnerowi, zostawia cos Pani
              ktora sprzata w pokoju ,zaokrogla sume taksowkarzowi, wrzuca monete
              w koszyczek kierowcy autokaru itp. Wszyscy oni wykonuja swoja prace,
              sa sympatyczni, usmiechnieci. Nigdy sie z tym nie spotkalas/les??????
              • derduch Re: napiwki dla pilotów objazdówek 02.10.07, 22:25
                Pozdrawiam. Jak widać ciemna polska skapa baba nie słyszała o dawaniu napiwków,
                a tak niby oblatana... Wstyd nic więcej
            • Gość: bywalec Re: napiwki dla pilotów objazdówek IP: *.icpnet.pl 02.10.07, 21:57
              koziorozka napisała:

              > Dla polskiego pilota wycieczki - nigdy się z tym nie spotkałam.
              > Jednak w biednych krajach dokładałam się do zrzutki dla lokalnego pilota
              > (przedstawiciela biura) i kierowców

              A czym się różni polski pilot od greckiego, hiszpańskiego czy tureckiego? Czyżby
              był czymś gorszym? Nie, on po prostu pracuje z polskimi turystami...
              Nie tylko w biednych krajach, w krajach zachodniej i południowej Europy, że nie
              wspomnę o krajach pozaeuropejskich, napiwek dla pilota wycieczki i kierowcy jest
              rzeczą najnormalniejszą w świecie i jest powszechnie "stosowany" i nikt sie ani
              nie dziwi ani nie wpada w święte oburzenie. Bo niby dlaczego nie? Bez wahania
              daje się napiwek kelnerom, fryzjerom, kosmetyczkom, czekoladki czy kawę
              pielęgniarkom, kwiatki lub prezenty paniom nauczycielkom na zakończenie roku
              szkolnego, że o innych zawodach nie wspomnę, to dlaczego nie podziękować
              ludziom, którzy ciężko pracują - zwłaszcza pilot, musi być dyspozycyjny 24
              godziny na dobę - i nie ma zmiennika, ma kilkadziesiąt osób w grupie i nieraz
              wiele trudnych problemów do rozwiązania, więc jeżeli dobrze sobie z tym
              wszystkim radzi,jest miły, kompetentny i ludzie wracają zadowoleni - to dlaczego
              nie???
              Gość ... napisał:
              "Było to dla mnie o tyle
              zadziwiające, że na wielu wcześniejszych wyciezkach, a jezdżę od
              kilku lat, nie spotkałm sę z czymś takim. Czy jest to zjawisko
              powszechne czy sporadyzne? "
              Rozumiem, że Gość ... jeździł tylko z polskimi wycieczkami, więc mógł sie nie
              spotkać - bo, niestety, jest to wśród polskich turystów zjawisko SPORADYCZNE.
              Nie tylko zresztą jeśli chodzi o pilotów wycieczek - np.w hotelach, w
              restauracjach za granicą napiwki są normą, cudzoziemcy dają, niektórzy,chociaż
              zdecydowana mniejszość, nasi też - ale większość polskich turystów jest "ponad
              to", bo niby po co/ bo przecież to ich praca... a potem narzekają, że
              cudzoziemców to traktowano tak czy siak, a nas to okropnie, beznadziejnie itp.
              Chociaż może lepiej nie dawać niż sie ośmieszać? Byłem niedawno świadkiem, jak
              nasi "hojni" turyści wychodzący przede mną wrzucali do koszyczka (w wielu
              krajach z przodu autokaru, obok kierowcy, umieszczony jest koszyczek właśnie na
              napiwki i turyści wysiadając wrzucają tam pieniążki) po 2 centy!!! Żenada! 2
              centy = 7 groszy!!! I co ma sobie pomyśleć taki kierowca i tamtejszy przewodnik
              o naszych kochanych turystach?...Ale oni czuli sie ważni,dowartościowani, bo
              przecież DALI NAPIWEK!
              Jest takie powiedzenie "Jak cię stać na konia to i na uzdę musi wystarczyć"...No
              comment.
              • Gość: kicia Re: napiwki dla pilotów objazdówek IP: *.Red-81-37-61.dynamicIP.rima-tde.net 03.10.07, 11:40
                Do bywalca: Lepiej tego nie mozna bylo ujac.
    • papryczka_ag Re: napiwki dla pilotów??? 03.10.07, 13:25
      Hm...
      Szczerze mówiąc to właśnie polskie grupy słyną z tego, że nie dają
      nikomu napiwków.
      Praktycznie każda grupa zagraniczna przyjeżdżająca do Polski
      zostawia napiwek pilotowi i kierowcom. Ostatnio miałam do czynienia
      z kilkoma grupami hiszpańskimi, żydowskimi, japońskimi i kilkoma
      innymi i z tego co mi wiadomo każdy pilot otrzymywał na koniec
      dodatkową kasę od grupy.
      • Gość: PILOT Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.aster.pl 03.10.07, 16:23
        Dobrze że ktoś wspomniał o tym na forum.Jestem wieloletnim pilotem
        wycieczek zagranicznych oraz przewodnikiem miejskim dla grup
        obcojęzycznych w Polsce.Napiwki zostawiają tylko Ci drudzy,nasi
        turyści za granicą nie robią tego albo wcale albo niezwykle
        sporadycznie.Nie dlatego że nie mają pieniędzy, ale dlatego że nie
        mają gestu i zwyczajnie są skąpi.Prowadzenie polskiej grupy jest o
        wiele trudniejsze niż obcej tu w kraju.Nie mamy kultury podróżowania
        a skromności też ciężko się doszukać.Często Ci którzy podróżują
        najwięcej (jak Pani wyżej)są bez pomysłu jak podziękować pilotowi
        czy kierowcy, więc najczęściej nie mówią nawe
        dziękuję......Pozdrawiam
        PS.Za postępem cywilizacji nie goni postęp kulkury osobistej.....
    • Gość: kkk Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.07, 20:42
      jestem maszynistą pociągu pospiesznego, wyobraźcie sobie że te chamy
      podróżni też mi nie dają napiwków a wożę ich tysiące.
      • Gość: PILOT Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.aster.pl 04.10.07, 05:16
        Cześć!!
        Pilot to nie maszynista a turystyka to specyfika a nie codzienna
        walka o dojazd do pracy.Pozrdawiam ćwierćinteligencie............
        • Gość: kkk Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.07, 07:52
          a nie jesteś zażenowany jak ci wrzucają grosiki do kapelusza
          • Gość: bywalec Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.icpnet.pl 04.10.07, 11:25
            do kkk:
            zażenowani to powinni być ci, co wrzucają grosiki :))
            Normalni turyści wrzucają do koszyczka normalne pieniądze lub robią "ściepę"
            tak, żeby obsługa nie widziała i zostawiają jakąś kwotę - tak praktykuje się
            wszędzie poza jednym zaściankowym krajem w środku Europy
    • Gość: nieskąpy Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.07, 12:35
      a tak dlaczego mamy wszystkim dawać napiwki czy jak to inaczej
      nazwać.Lekarz czeka na kopertę ksiądzna kolektę pilot,kelner na
      napiwek a ja pracuję za pensję!!!Niech te czy inne daniny są
      doliczone do ceny czy usługi i niech nikt mnie nie stawia w
      niezręcznej sytuacji bo ci ludzie wybrali takie zawody i są za nie
      opłacani.Przecież to nie wolontariat.Wypisywanie o zaściankowości
      zacofaniu czy skąpstwie nie jest na miejscu.A co do wysokości
      napiwku wedle stawu grobel sypią i nie wmawiajcie mi bo sporo mam z
      nimi kontaktu że np.Niemcy są tak strasznie chojni.A światowcy z
      tego forum jak mają niech dają za całą grupę to będzie gest lecz
      niestety oni są bardziej skąpi od tych skromnych.Mocni są przeważnie
      na takich forach gdzie nie ma napiwków.Pozdrawiam życzliwie i za
      darmo.
      • Gość: ona Re: napiwki dla pilotów??? IP: 155.140.133.* 04.10.07, 13:43
        A jeśli Pani na poczcie czy w banku jest dla mnie mila to też mam
        jej wreczyc napiwek (w tym przypadku nazywa sie to chyba
        łapówką ????). Każdy wybiera zawód dla siebie i za to bierze pensję,
        a uprzejmość czy kompetemcja to nie jest coś nadzwyczajnego, tylko
        standard (przynajmniej dla mnie).
        • Gość: Agnieszka Re: napiwki dla pilotów??? IP: 213.25.195.* 04.10.07, 13:51
          Już myślałam, że ze mną jest coś nie tak :) Dlaczego zawód pilota
          wycieczek ma być uprzywilejowany? W Polsce niestety wszyscy chcą
          specjalnego traktowania, przepraszam, nie wszyscy :) Ale są grupy
          zawodowe, którym "się należy", piloci też chcą się załapać? Może
          jakiś mały strajk albo wizyta pod Sejmem? Na pewno coś ukroją z
          tortu...
      • Gość: nieskromny Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.adsl.totbb.net 24.11.07, 13:43
        pisze sie"hojni"
    • Gość: nieskąpy Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.07, 14:05
      Przez 40 lat pracowałem z ludzmi i w tym czasie dorobiłem sie opinii
      człowieka uczynnego i uczciwego i ztego jestem bardzo dumny!Nigdy!
      nie uzależniałem obsługi od grubości portfela jak teraz ktoś mi
      zaczyna o takich rzeczach pisać.Dla mnie uśmiech i dobre słowo były
      i są ważniejsze od pieniędzy.Teraz światowcy się stroszą żem ham
      dusigrosz.Wolę dać biednemu niż temu który ma pracę i już na
      początku ocenia mnie jako dojną krowę.Dla wielu osób wyjazd to może
      oszczędności życia a dla innych tylko wydanie napiwków.
    • Gość: ... Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 17:01
      fajnie, że jest wiecej osób myślących podobnie. A czym ta praca
      różni się od codziennej innej roboty? Tylko tym, że pilot jest przez
      kilkanaście dni do dyspozycji turystów przez 24 h, a potem ma
      następne kilkanaście dni wolnego i moze robić co chce. Przecież nie
      przepracuje sie tak bardzo ponad normę ustalonych kodeksowo godzin.
      pozdrawiam :)))
      • papryczka_ag Re: napiwki dla pilotów??? 05.10.07, 15:26
        Są tacy, którzy wolnego nie mają. I są też tacy, którzy w środku
        nocy ida po tampony albo prezerwatywy, albo wynoszą gościa z knajpy
        i niosą do hotelu. I sa tacy, co robią 250 000 rzeczy poza programem
        żeby grupa była zadowolona.
        Nie twierdzę, że KAŻDEMU pilotowi należy się napiwek. Twierdzę, że
        Polacy to jedyni turyści, którym wydaje się że pilot powinien tyłek
        im podcierać cały tydzień i nic mu się za to nie należy poza
        satysfakcją.
        Nie mówimy czy się należy czy nie, ale o świadomości polskiego
        turysty w tej kwestii.
        • dronningen Re: napiwki dla pilotów??? 27.11.07, 01:22
          papryczka_ag napisała:

          > Są tacy, którzy wolnego nie mają. I są też tacy, którzy w środku
          > nocy ida po tampony albo prezerwatywy, albo wynoszą gościa z
          knajpy
          > i niosą do hotelu. I sa tacy, co robią 250 000 rzeczy poza
          programem
          > żeby grupa była zadowolona.

          ;) Widzę, że czujesz bluesa. Heh! Własnie to jt to. Ehhh...
          Załosne. Wiadomo, nie wszyscy, ale wielu Polaków ma taką
          roszczeniową postawę i ciągle uważa że im się tylko należy i przez
          to zaślepienei nie zauważają czasem tego, że niektórzy piloci
          starają się ponad program i chcą pokazać ludziom jak dużo się tylko
          da a przecież mogliby tylko realizowac program - z który tylko
          dostali kasę.
          Pozdro!
          > Nie twierdzę, że KAŻDEMU pilotowi należy się napiwek. Twierdzę, że
          > Polacy to jedyni turyści, którym wydaje się że pilot powinien
          tyłek
          > im podcierać cały tydzień i nic mu się za to nie należy poza
          > satysfakcją.
          > Nie mówimy czy się należy czy nie, ale o świadomości polskiego
          > turysty w tej kwestii.
          >
          >
        • Gość: ala Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.160.unknown.vectranet.pl 17.12.07, 21:09
          To niech ten napiwek daje ten dla kogo są tampony albo prezerwatywy
          albo ten pijany. A nie każdy inny. Pracuję z ludźmi. Mam zrobić to
          co nalezy do moich obowiązków i tyle, uprzejmość jest oczywistością.
          W moim zawodzie nazywa sie to łapówka. Na jednej wycieczce kierowca
          domagał się napiwku? prezentu? daniny? jałmużny? Nie wiem co to
          miało być. Został odpowiednio potraktowany przez turystów, którzy
          zapłacili z góry za wycieczkę. Każdy sam wybiera sobie zawód. Coraz
          więcej grup zawodowych domaga się łapówek przez niektórych zwanych
          napiwkami. Nie wyobrażam sobie bym ja brała od klienta jakiekolwiek
          daniny za pracę, za którą otrzymuję wynagrodzenie. Może jeszcze dla
          pani w sklepie kupując 2 bułki i 20 dkg wedliny mam zostawić
          napiwek. Jeśli w jakimś biurze podróży jest taki obyczaj to niech to
          dolicza do kosztów wycieczki albo wpiszą do umowy, ze mam obowiązek
          dawania łapówek (przepraszam napiwkow) ich pracownikom. Nie ma to
          nic wspólnego ze sknerstwem to jest zwykła uczciwość podać
          rzeczywiste koszty wycieczki. Napiwków (łapówek) domagają się
          kelnerzy, niektóre fryzjerki, kosmetyczki, teraz słyszę o pilotach i
          kierowcach. Wkrótce nic nie będzie można kupić bez dodatkowych
          kosztów.
      • Gość: hmm Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.chello.pl 10.10.07, 10:45
        "A czym ta praca
        > różni się od codziennej innej roboty?"
        A tym, że jest się odpowiedzialnym nie tylko za sprawny przebieg
        wycieczki, ale tez za zdrowie i zycie kilkunastu- co najmniej-
        osob;tym, ze trzeba odpowiadac przez kilkanascie godzin dziennie na-
        czasami bardzo glupie pytania, nie te wynikajace z niewiedzy, bo
        nikt nie wymaga od ludzi zeby wiedzieli wszystko o kraju, do ktorego
        jada, jada po to, zeby sie dowiedziec, ale te wynikajace
        z "wylaczania myslenia" kiedy z grupa jedzie pilot; tym, ze nawet
        spiac po pracy (czesto od 8 do 21)trzeba byc "przytomnym"- uslyszec
        ewentualny telefon czy pukanie do drzwi i byc gotowym na
        natychmiastowy wyjazd do szpitala, gdzie spedza sie cala noc z
        chorym, a nastepnego dnia od rana trzeba poprowadzic dalej grupe,
        wygladajac i myslac przytomnie...mozna dlugo wymieniac...

        "Tylko tym, że pilot jest przez
        > kilkanaście dni do dyspozycji turystów przez 24 h, a potem ma
        > następne kilkanaście dni wolnego i moze robić co chce. Przecież
        nie
        > przepracuje sie tak bardzo ponad normę ustalonych kodeksowo
        godzin."
        w sezonie turystycznym (szczegolnie od kwietnia do listopada- ok. 7
        miesiecy!!!)brakuje dobrych pilotow, grup jest tak duzo, ze naprawde
        nie ma kilkunastu dni wolnego, najwyzej kilka, co- w przypadku
        wyjazdow do innej strefy czasowej- nie wystarcza nawet na
        przystosowanie sie do strefy czasu polskiego, a biura- te dobre-
        chca zatrudniac dobrych pilotow, i- uprzedzajac ewentualne
        komentarze, ze przeciez pilot nie musi brac wszystkich wycieczek,
        chyba ze chce sie "nachapac" - dba o to, zeby biuro nie znalazlo sie
        przez niego w przykrej sytuacji, kiedy dla grupy nie ma pilota. Poza
        tym, w ciagu tych kilku dni wolnego musi przygotowac sie do kolejnej
        wycieczki,lub ewentualnie douczyc sie czegos o kraju i specyfice
        kolejnej trasy.
        Prosze mi wierzyc- pilot przepracowuje sie ponad normę ustalonych
        kodeksowo godzin...
    • gift35 Re: napiwki dla pilotów??? 04.10.07, 17:08
      Ja również zawsze po wylądowaniu wchodzę do kabiny pilotów i daję napiwki...
      -------------
    • Gość: pilot turystyczny Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 17:46
      Jest to smutne. Dziękując pilotowi daje się mu napiwek. A moze
      inaczej powinno się wyrazac "W podziękowaniu za opiekę grupą dano mu
      mily prezent."
      Ale to tak jest ludzie ktorzy nigdy w kościele nie byli maja
      pretensje ze księdzu na tacę sie daje. Tak samo jest w tym
      przypadku. Najbardziej poszkodowani są Ci ktorzy nic nie dali, a
      ktorzy mają najwięcej pretensji. Tak jak by o ich kase chodzilo.
    • Gość: pilot turystyczny Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 17:51
      Jest to smutne. Dziękując pilotowi daje się mu napiwek. A moze
      inaczej powinno się wyrazac "W podziękowaniu za opiekę grupą dano mu
      mily prezent."
      Ale to tak jest ludzie ktorzy nigdy w kościele nie byli maja
      pretensje ze księdzu na tacę sie daje. Tak samo jest w tym
      przypadku. Najbardziej poszkodowani są Ci ktorzy nic nie dali, a
      ktorzy mają najwięcej pretensji. Tak jak by o ich kase chodzilo.
      Tak bardzo porównujemy sie do Zachodu a zachowujemy sie jak byśmy
      wyszli z buszu. Na ZACHODZIE nie ma problemu NAPIWKI to jest
      poprostu normalne.
      • Gość: Kicia Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.Red-81-37-61.dynamicIP.rima-tde.net 04.10.07, 22:10
        Sa pewne, ogolnie przyjete zawody, dla ktorych w ramach
        podziekowania zostawiamy napiwki. W czesci tych zawodow, pracownicy
        ktorzy je wykonuja dostaja nizsze wynagrodzenie, wlasnie dlatego, ze
        wiadomo, ze pracownik dostaje napiwki. W wielu krajach takim
        przykladem jest zawod kelnera. Ich pensja jest czasami nizsza od
        sredniej krajowej, mimo ze czasami pracuja 70 godz. tygodniowo, ale
        wiadomo ze dorobia sobie napiwkami. Dyskusja na ten temat wydaje mi
        sie co najmniej smieszna. Czy nam sie podoba czy nie, sa to ogolnie
        przyjete zasady i to na calym swiecie. A wiec o czym tu dyskutowac?
        Napiwek nie jst obowiazkowy!!!! Mozna go dac albo nie.
        • Gość: Lena Re: napiwki dla pilotów??? IP: 80.48.96.* 08.10.07, 15:10
          W braniu napiwków przoduje chyba USA. W hotelu w recepcji potrafią
          połozyć sobie koszyczek na napiwki, przy śniadaniu (jeśli tost i
          kawa to śniadanie) leży koszyczek na napiwki (już wrzucone kilka
          dolarów), pani sprzątającej też trzeba zostawić (należyta kopertka
          pozostawiona), oddałam samochód firmie alamo i ich autobusem
          dojechałam do lotniska w Miami (rezerwując samochód gwarantowali mi
          taki przejazd z lotniska do nich i od nich na lotnisko)a kierowca
          bez żenady wyciągał rękę do każdego po dolara.
          Oczywiście,że w usługach daje się napiwki, jestem zadowolona to daję
          (a zwykle jestem). W Polsce daję mojej fryzjerce, kosmetyczce, w
          restauracji, w kafejkach to dlaczego mam nie dawać za granicą.
          Nabardziej nieprzyjemnie jest mi gdy nie jestem zadowolona a ktoś
          zachowuje się tak jakby mu się należało.
          • Gość: arek Re: napiwki dla pilotów??? IP: 193.0.124.* 24.11.07, 14:10
            To chyba przyszło z Egiptu tam bakszysz jest wszechobecny
            • Gość: sssiwek Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.lnet.pl 24.11.07, 17:21
              Oj, dużo jeszcze musimy się uczyć, nawet od Egipcjan...

              Mnie rozwalają turyści którzy najpierw pytają po co te koszyczki, a
              jak już wiedzą to szerokim łukiem je omijają. A nuż wyskoczy
              jakaś "łapa" i kieszeni dolara wyciągnie? Przecież on już zapłacił!
              • Gość: PILOT Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.aster.pl 25.11.07, 10:29
                Masz rację,widzę to ciągle.Powiem jako pilot że nie ma sprawy z
                napiwkiem.Prawdziwego turystę widać z daleka....mało ich u nas w
                kraju.Większość to zagubieni ludzie którzy stresują się że wogóle
                zyją,a co dopiero wakacje,podróż,hotel i jakiś napiwek....to szok!!!
                szok!!!
                • Gość: Lena Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.jachpol.net 25.11.07, 13:26
                  To bzdura. Prawdziwych turystów jest ogrom. Nie wiem gdzie wy jeździcie albo
                  pracujecie, że tak strasznie narzekacie na turystów - ten tylko plaża, ten znów
                  coś innego :( A każdy ma prawo robić to co mu się podoba, chodzić po molo, leżeć
                  na plaży lub nad basenem i wypoczywać jak chce. Moze sobie sam organizować
                  wycieczki, korzystać z biura waszego lub miejscowego i MA do tego prawo.
                  Wyjeżdżałam z biurami również polskimi i nie wiedzę tam jakiś nie wiadomo jakich
                  stworzeń nieprzypominających "turystów", powiem więcej, na całym świecie są podobni.
                  No chyba, ze dla pilota ten co napiwku nie daje to nie turysta tylko frustrat
                  ... ale to świadczy raczej o pilocie :(
                  • Gość: dyniuszka Re: napiwki dla pilotów??? IP: 200.37.15.* 30.11.07, 00:20
                    Oczywiscie, ze napiwek to podstawa dla pilota. Czlowiek wypruwa
                    sobie zyly, nie tylko w czasie zwiedzania okreslonych zabytko
                    udziela multum informacji, ale tez w czasie dlugich przejazdow
                    opracowuje przekrojowe tematy, zeby cos wiecej przekazac a otrzymuje
                    tylko narzekania i zero uznania dla pracy co ma przelozenie w
                    napiwku. Normalnie wszystko opada. Piloci brytyjscy, czy amerykanscy
                    robia zalewdwie 1/5 tego co pilot dla grup polskich i dostaja sute
                    napiwki. A tu czlowiek sie poswieca przeakazuje sowja wiedze, ktora
                    zdobywal latami i ZERO - to jest klasa polskiego turysty...
                    • elizabeth7 Re: napiwki dla pilotów??? 30.11.07, 23:28
                      Opowiadasz bzdety. Bylam kilka razy z Neckremanem i innymi niemieckimi biurami i
                      z polskimi biurami i jakos nie udalo mi sie spotakc takiego pilota polskiego jak
                      niemieckiego. wam sie jeszcze uczyc, uczyc, uczyc...
                      • Gość: funio Do elizabeth7 IP: *.toya.net.pl 04.12.07, 17:29
                        To może zacznij wypowiadać się na niemieckich forach .
                        • elizabeth7 Re: Do elizabeth7 19.12.07, 18:42
                          Skad wiesz ze sie tam nie wypowiadam?
                          Jesli chce sie byc traktowanym jak profesjonalista to moze trzeba porownywac sie
                          do profesjonalistow i starac sie takim byc a nie tylko wymgac by "dawli tak jak
                          w zachodnich biurach".
    • Gość: marek72 Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 09:14
      Drodzy piloci i prawdziwi turyści.Organizuję zawodowo
      zjazdy,sympozja,szkolenia itp.Czym moja praca różni się od pracy
      pilota czy rezydenta?Chyba tylko tym że jestem nieobecny na trasie
      dojazdu.Wszystko inne to to samo.Dbam o wszystko.Hotele jedzenie
      czas wolny imprezy integracyjne.Jestem do dyspozycji 24 godziny i
      jak by to u mnie miało wyglądać z napiwiem.Koszyczek w sali
      konferencyjne?Jestem połacany przez firmę to moja praca i moja
      pensja a dowody uznania to opinie uczestników przesyłane do
      pracodawcy czyli nowe imprezy i moja niekiedy wyższa pensja czy
      premia.A ewentualne zaproszenie na kawę czy kartka z wczasów to miłe
      oznaki że zadowoliłem grupę i chętnie znowu przyjadą.A to się
      wymienia na realny zysk finansowy i dla firmy i dla mnie.Więc proszę
      pilotów o dobrą pracę bo to reklama ich biura a niestety często
      spotykałem się z arogancją i zwykłym naciągactwem jak w kraju tak
      też za granicą.Pozdrawiam.
      • Gość: piotr Re: napiwki dla pilotów??? IP: 155.140.133.* 30.11.07, 09:40
        zgadzam się,
        zniecheciłem sie do biura tylko dlatego że pilot był niewydarzony i
        czesto zapominał że jest pilotem zachowując sie jak uczestnik
        wycieczki;
        i nie przekonuje mnie otrzymywane przez biuro Zlote Malwy i inne
        nagrody, przodowanie w rankingach,
        nie zaryzykuje wyjazdu z tym biurem po raz drugi
        • koziorozka pochwała pilota 30.11.07, 21:09
          Na objazdówkach spotkałam (z jednym wyjątkiem) samych wspaniałych pilotów. Do
          biura po powrocie wysyłam zawsze email z podziękowaniem, pochwałą i innych
          szczerze do tego namawiam :)
          • Gość: Gosc Re: dobry pilot wycieczki powinien cos dostac... IP: *.dsl.mindspring.com 03.12.07, 23:23
            Bylismy na kilku polskich wycieczkach (na stale mieszkamy w Stanach
            gdzie napiwki to norma). Jak dotad bylismy jedyni ktorzy na koncu
            wycieczki, zegnajac sie daja pilotowi napiwek (zazwyczaj $50), a
            kierowcy i jego pomocnikowi (za noszenie walizek, chlodzenie nam
            wina etc) po ok. $20 kazdemu. Dwa razy sie zdarzylo, ze srodkiem
            autobusu podawano sobie czapke i kazdy mial wrzucac ile chcial.
            Generalnie byla ona prawie pusta i zamiast pieniedzy kupowano szybko
            jakis drobny podarunek.

            Zaznacze, ze w Stanach jest przyjete dawanie napiwkow po wycieczce.
            • Gość: polak Re: dobry pilot wycieczki powinien cos dostac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 12:29
              Gościu u nas o takich jak Ty się nieładnie mówi bo jedynym stanem w
              jakim byłeś jest chyba stan nieważkości po spożyciu jakiegoś
              świństwa za 2 zł.Zamiast wina proponuję więc schłodzenie głowy bo
              gorączka spowoduje pobyt w szpitalu a służba zdrowia zaopiekuje się
              Tobą i Twoim bagażem na amen.
      • asoadam Re: napiwki dla pilotów??? 04.12.07, 15:00
        Jak moi niektórzy poprzednicy, uwazam że za pracę jest pensja, a
        zadowolenie uczestników powinno sie przejawiać przez słowo dziekuje,
        pismo napisane do biura. A tu tylko zaraz napiwki, najlepiej za to
        że się jest pilotem,rezydentem - pachnie mi to nie obyciem ale może
        poprzednią epoką, wtedy dawano punkty za pochodzenie. Jeżeli ktoś
        coś robi z pasją, lubi tą pracę to dziękuje mu też wystarcza.
        Dzisiaj chyba mało kto robi swoje i idzie do domu....
        • Gość: pilotka Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:15
          Od lat jeżdżę z różnymi biurami jako pilot (ka) wycieczek i ten
          wątek przeczytałam ze zdziwieniem ogromnym. Pierwszy raz słyszę o
          napiwkach dla pilotów. W życiu nie dostała, a słowa zadowolenia od
          grupy i podziękowanie owszem. I do głowy by mi nie przyszło przyjąć
          jakieś dodatkowe pieniądze od grupy. Stawki pilockie nie są jakieś
          horendalne,ale uważam, że w momencie podpisywania umowy z biurem
          albo godzę się na pewne wynagrodzenie, albo nie i nie jadę. No
          wiecie co! Obrzydliwy temat.
          • Gość: marek72 Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:46
            Dzięki za normalność.Powodzenia i wielu sukcesów w pracy dla pani
            pilotki.
        • Gość: ladygemini Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.07, 20:36
          Oj, niekoniecznie. Gdyby pilot/rezydent robił tylko to co do niego należy grupa
          szybko odczułaby to na swojej skórze. Tak naprawdę do naszych obowiązków nie
          należy oprowadzanie po danym miejscu,my zajmujemy się głównie organizacją i
          nadzorem nad przebiegiem wyjazdu. A to, że często z narażeniem własnej
          legitymacji zgadzamy się oprowadzać po tym czy innym mieście (jeżeli złapie nas
          policja turystyczna najczęściej możemy pożegnać się na parę lat z prawem wjazdu
          do danego kraju) to jest to już nasza dobra wola...nagięta odrobinę żądaniem
          właścicieli biura.
          A tego, że jesteśmy pasjonatami dowodzą wysokości stawek pilockich, z lekka
          nieadekwatne do odpowiedzialności...za "dziękuję" raczej trudno przeżyć.
          Rozumieją to grupy zagraniczne, które zawsze zostawiają napiwki. Co do grup
          polskich...
    • Gość: Krysia Re: napiwki dla pilotów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 00:10
      Z moich doswiadczeń wynika, że jeżeli pilot jest nieprzeciętny
      (pasjonat, który potrafi zarazić grupę fascynacją dla danego kraju,
      robi i mówi więcej niż musi), to z reguły wycieczkowicze chętnie
      (choć są nieliczne wyjatki) zrzucają się na napiwek lub prezent.
      W stosunku do pilota, który tylko załatwia sprawy organizacyjne i
      rzuci od siebie pare słów, a poza tym tylko tłumaczy wypowiedzi
      miejscowego pilota i więcej się nie wysila (bo nie musi),zazwyczaj
      nawet nikt nie występuje z inicjatywą dania napiwku.
      Natomiast kwoty na napiwki dla miejscowego pilota, kierowcy,
      tragarzy itp. najczęściej polski pilot zbiera na początku wycieczki -
      i to wszystkim najlepiej odpowiada, chociaż nikt go z tych kwot nie
      rozlicza, mając zaufanie co do własciwego ich przeznaczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka