Gość: gosia
IP: *.min-pan.krakow.pl
29.10.07, 08:30
Chociaż to jeszcze mnóstwo czasu, ale już teraz proszę o uwagi i poradę.
Chcę jechać we wrześniu 2008 do Egiptu, ale mam duże problemy z przekonaniem
męża. Piotr utrzymuje że jazda do Egiptu to zamknięcie w hotelu (np. na
tydzień)jak w więzieniu, bo poza jego obręb nie da się nigdzie pójść.
Powiedzcie czy tak faktycznie jest czy może jednak można bezpiecznie chodzić
po okolicy bliższej lub dalszej i co można indywidualnie sobie zobaczyć bo my
nie należymy do ludzi leżących całymi dniami na plaży. Może być Hurgada, ale
bardziej Sharm