Dodaj do ulubionych

pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi grupy:(

02.08.08, 09:40
Witajcie:) Mam pytanko- jezeli jeżdzicie na pielgrzymki (abstrahując od kraju
docelowego), czy też macie problemy z opiekunami duchowymi (jak to sie ładnie
ich okresla):)? Ja pilotowałam dotąd 8 pielgrzymek. Może nie jest to zawrotna
ilosć, ale tez nie przepadam za nimi, biorę do pilotowania jak juz naprawdę
nic nie ma. Szczerze to wolę pojechać z wycieczka szkolną. I do tej pory tylko
1 ksiedza miałam normalnego, reszta to do odstrzału. Słyszałam od
zaprzyjażnionych kierowców, że większość pilotów ma z ksieżmi problemy. Czy u
was tez tak było? Macie jakiś sposób na ich "pacyfikację"? Pozdrawiam Kasia
Obserwuj wątek
    • bluemar Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 02.08.08, 09:55
      Prawdę mówiąc nie rozumiem Twojego pytania i wydaje mi sę,ze sama
      już sobie odpowiedziałaś.Pielgrzymka to też impreza tylko
      specjalistyczna a ksiądz to klient jak każdy-pytasz jak odstrzelić
      klienta?-bo sprawia kłopoty?A jaki jest klient idealny nie do
      odstrzału?
      Prowadząc imprezę specjalistyczną nalezy wziąść pod rozwagę czy
      mamy predyspozycje do prowadzenia pewnego typu imprez(nie mam na
      myśli tylko pielgrzymek)-jeżeli stwierdzimy,że nie to chyba lepiej
      taką imprezę odpuścić z pożytkiem dla obu stron.
      • kasia.grecja22 Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 02.08.08, 10:56
        Rzeczywiscie nie rozumiesz pytania, albo poprostu nie pilotowałes nigdy
        pielgrzymek.Gdyby księża zachowywaliby sie jak normalni klienci to nie byłoby
        mojego pytania. Nie będę tego tutaj rozwijać, zeby sie nie narazić na kolejna
        krytykę. Jezeli jednak jest ktoś kto pilotuje tego typu imprezy i wie o co mi
        chodzi prosze o kontakt:) Pozdrawiam Kasia Ps. Jezeli nie rozumiesz pytania (jak
        sam twierdzisz) moze poprostu sie nie wypowiadaj, tak będzie z pozytkiem dla obu
        stron....
    • czerwonemaki1 Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 02.08.08, 09:57
      Byłem aż 3 razy - dawno. Za każdym razem - "bo nie miał kto jechać
      za friko"(!) to zgodziłem się za jakieś drobniaki "z tacy?". Jedyne
      wyjście: możesz nie jechać. Albo budować doświadczenie, godząc się
      na wszystko... co będzie.
      • bluemar Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 02.08.08, 11:58
        Pilotowałam nie kilka tylko kilkadziesiąt pielgrzymek i nie za
        drobne z tacy tylko za normalne wynagrodzenie i w dalszym ciągu
        uważam,że pielgrzymka niczym się nie różni od normalnej imprezy
        specjalistycznej-wymaga może tylko od pilota innego rodzaju
        aktywności np załatwienia w kościołach na trasie przejazdu
        możliwości odprawienia mszy-ale mszę odprawia ksiądz a nie pilot
        więc w czym problem.Nie spotkałam się też z przypadkiem żeby jakiś
        ksiądz był bardziej uciążliwym klientem niż np chamski
        lub "przygłupi" klient świecki-to chyba kwestia nastawienia.Klient
        jak płaci to każdy dobry a jaki ma cel podróży świecki czy religijny
        (bez względu na wyznanie) nie nasza sprawa.Z moich doświadczeń
        wynika że uczestnicy pielgrzymek są bardziej zdyscyplinowani.
    • gascodavama Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 02.08.08, 13:15
      Pielgrzymek pilotowałem raptem dwie i księży miałem normalnych. Ale
      w Watykanie spotkałem pilotkę bliską załamania. Opiekun duchowy jej
      grupy co rusz miał wydawać sprzeczne dyrektywy, oczywiście tonem nie
      znoszącym sprzeciwu.

      Na wycieczce czy pielgrzymce jak w życiu, lepsze ple-ple niż bum-
      bum. Najpierw trzeba próbować się dogadać.

      Pod jednym względem pielgrzymki są łatwiejsze. Opiekun duchowy jest
      także decydentem programowym i on bierze na siebie wrzutki z autu
      typu "bo skoro tu już przyjechaliśmy, to może zwiedzilibyśmy jeszcze
      to i tamto, to tylko pięćdziesiąt kilometrów..."
      • bluemar Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 02.08.08, 13:49
        gascodavama napisał:

        > Pod jednym względem pielgrzymki są łatwiejsze. Opiekun duchowy
        jest
        > także decydentem programowym i on bierze na siebie wrzutki z autu
        > typu "bo skoro tu już przyjechaliśmy, to może zwiedzilibyśmy
        jeszcze
        > to i tamto, to tylko pięćdziesiąt kilometrów..."

        No właśnie jak to mówią "święta prawda" :)) -kiedyś bedąc w Rzymie
        miałam propozycję (ksiądz salezjanin) żeby "po drodze" odwiedzić
        grób ojca Bosko w.......Turynie! Samo życie-ksiądz się bardzo
        obraził ale trzeba właśnie ple-ple-nie ma sytuacji bez wyjścia.
        • malediwypiotrs Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 02.08.08, 16:50
          Kiedy kilkanaście lat temu pierwszy raz w życiu usłyszałem od
          koleżanki, że jeździ z pielgrzymkami, wydawało mi się, że gdybym to
          ja robił to za każdym razem kiedy odmawiałaby grupa np. różaniec w
          autoabusie, ja nie mógłbym się powstrzymać od śmiechu.
          Dziś mam już za sobą dziesiątki grup pielgrzymkowych. Wszystkie do
          Italii. I prawwie wszystkie były dla mnie wspaniałym przeżyciem.
          Dzięki nim mogłem też zobaczyć miejsca niedostęne dla zwykłych grup,
          poznać osobistości które normalnie nie byłyby dla mnie dostępne itd.
          A księża?... Ja dzięki pielgrzymkom przekonałem się, że
          pośród "zepsutego" kleru są też ludzie prawdziej wiary, prawdziwi
          duszpasterze. Byli też tacy których trzeba było "nauczyć"
          pielgrzymowania z grupą ale to skrajne przypadki. Nie mniej jednak
          nie przypominam sobie takiego, z którym nie dogadałbym się i miał
          problem przez cały wyjazd. Z reguły jeśli pilot jest dobrze
          przygotowany, najlepiej wierzący, ale przede wszystkim zna historię
          kościoła rzymskokatolickiego, rozumie liturgię mszy świętej (pilot
          oczywiście nie odprawia mszy świętej ale dobrze jak umie odróżnić
          poszczególne jej elementy), umiejętnie porusza się po miejscach
          kultu religijnego, to i księża to doceniają i niewiele przeszkadzają
          w realizowaniu programu:-) To jednak przede wszystkim od pilota
          zależy czy zdobędzie zaufanie księdza który będzie się liczył ze
          zdaniem pilota jeśli będzie widział, że jest on fachowcem w tym
          temacie.
      • gazdziikowa Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 10.08.08, 16:12
        gascodavama napisał:

        > Pielgrzymek pilotowałem raptem dwie i księży miałem normalnych. Ale
        > w Watykanie spotkałem pilotkę bliską załamania. Opiekun duchowy jej
        > grupy co rusz miał wydawać sprzeczne dyrektywy, oczywiście tonem nie
        > znoszącym sprzeciwu.

        i jak sobie z nim poradziła?
    • uzman kasia.grecja22 - daruj sobie pielgrzymki 03.08.08, 10:55
      Daruj sobie oprowadzanie grup pielgrzymkowych, bo widać, że zupełnie
      się do tego nie nadajesz. Jeżeli ktoś pisze o próbach "pacyfikacji"
      księdza i oburza się, że nie zachowuje się on jak normalny klient,
      to znaczy że z niego dupa a nie pilot.

      Zapominasz, że to my jesteśmy dla grupy, a nie na odwrót. Trzeba się
      dostosować dospecyfiki grupy. Trochę elastyczności by się przydało.
      Ja prowadziłem grupy pielgrzymkowe i uważam, że przy odpowiednim
      podejściu nie ma lepszych grup. A to, że jest ksiądz tylko ułatwia
      pracę. O ile ktoś ma w ogóle predyspozycje do pracy jako pilot.
      • valdi49 Re: kasia.grecja22 - daruj sobie pielgrzymki 09.08.08, 14:35
        Święte słowa na podsumowanie tematu. Sam pilotowałem i pilotuję
        nadal niezliczoną liczbę pielgrzymek.
        • gazdziikowa Re: kasia.grecja22 - daruj sobie pielgrzymki 10.08.08, 16:03
          nie jestem pilotem wycieczek, ale mam koleżankę, która się tym zajmuje zawodowo.
          Pielgrzymki, zwłaszcza jej klienci różnią się nieco od innych turystów. Co do
          księży, to jest to specyficzna grupa. Jeżeli sprzedawcy artykułów kościelnych
          mówią, że to są dość trudni klienci, bo zawsze mają rację, to nic dziwnego, że
          na wycieczkach pilotka może mieć z nimi problemy. Kasia ciekawa jestem jakie
          zachowania księży sprawiają ci problemy? Z tego co tu już napisały niektóre
          osoby, widać, że jednak bywają z nimi problemy.
    • bolwoj62 Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 10.08.08, 21:40
      Pilotowałem 1 raz imprezę szkolną połączona z pielgrzymką - po Polsce. Jedyna metoda to od razu ustawić właściwe pozycje dla księdza, kierowcy i pilota. Od razu zastrzegłem jaka jest rola moja i kierowcy, a jaka opiekuna-księdza (oczywiście w bardzo grzeczny sposób) i właściwie miałem spokój. Tylko jeden raz ksiądz próbował coś zmienić, ale szybko w łagodny sposób przyprowadziłem go do porządku. Nie przepadam za pielgrzymkami i jak będzę mógł, to ich brac nie będę. Pozdrawiam
      • malediwypiotrs Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 10.08.08, 22:22
        "nie jestem pilotem wycieczek, ale mam koleżankę, która się tym
        zajmuje zawodowo...."

        Co Ty tutaj robisz i dalczego się wypowiadasz na temat o którym nie
        masz zielonego pojęcia???????????????????????????

        • malediwypiotrs Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 10.08.08, 22:24
          "Jedyna metoda to od razu ustawić właściwe pozycje dla księdza,
          kierowcy i pilota..."

          Na to nie ma metody... Na to trzeba doświadczenie i indywidualnego
          podejścia...
          • malediwypiotrs Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 10.08.08, 22:30
            Ludzie, jestem zała,any czytając Wasze posty...
            Przecież Wy nie macie zielonego pojęcia o pracy z pielgrzymkami...

            bolwoj62
            "Pilotowałem 1 raz imprezę szkolną połączona z pielgrzymką..."
            No i za przeproszeniem pewnie dałeś dupy a teraz wydaje Ci się , że
            wiesz jak grupy pielgrzymkowe wyglądają..."

            Błagam, nie wypowiadajcie się na temat pielgrzymek jeśli nie
            będziecie mieli ich za spbą przynajmniej 10... Jak wejdziesz do
            jednego kościoła pierwszy raz w życiu, to nie możesz mieć pojęcia
            jak wygłada tysiące inncyh....
            • smerv Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 10.08.08, 22:56
              A ja mam parę zaprzyjaźnionych parafii prowadzonych przez bardzo
              fajnych księży - tacy sami są na pielgrzymkach. To znaczy wyraźnie
              mówią - teraz mamy pielgrzymkę, teraz mamy wycieczkę. Jeżdżą w różne
              miejsca i jest wydzielony czas na strawę dla ducha i dla ciała.
              Tylko dwa razy dałem się namówić na Medżugorje. Raz połączone z
              objazdem Chorwacji, i było OK, a raz tylko do tego niby świętego
              miejsca (oficjalnie nieuznawanego przez Watykan). Trafiłem na
              księży - dzierżymordów, którzy sami chowali się za autobusem, żeby
              sobie piwko wypić. Ale uczestnicy (babcie od wiadomego radia) to
              akceptowali i mieli poczucie uczestnictwa w zbawianiu świata.
            • bolwoj62 Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 10.08.08, 23:03
              malediwypiotrs napisała:

              > Ludzie, jestem zała,any czytając Wasze posty...
              > Przecież Wy nie macie zielonego pojęcia o pracy z pielgrzymkami...
              >
              > bolwoj62
              > "Pilotowałem 1 raz imprezę szkolną połączona z pielgrzymką..."
              > No i za przeproszeniem pewnie dałeś dupy a teraz wydaje Ci się , że
              > wiesz jak grupy pielgrzymkowe wyglądają..."
              >
              > Błagam, nie wypowiadajcie się na temat pielgrzymek jeśli nie
              > będziecie mieli ich za spbą przynajmniej 10... Jak wejdziesz do
              > jednego kościoła pierwszy raz w życiu, to nie możesz mieć pojęcia
              > jak wygłada tysiące inncyh....

              Sorki. Miałem Ci odpowiedzieć na ten post. Więc powtórzę. Na to nie ma metody i tzreba doświadczenia, wyczucia i również kultury. Ty jej po prostu nie masz, bo ja nikogo nie obraziłem, a Ty i owszem. Nie bedę z Toba dyskutował, a jak się naprawdę załamiesz, to idź do psychologa, ten Ci pomoże.
          • bolwoj62 Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 10.08.08, 23:01
            malediwypiotrs napisała:

            > "Jedyna metoda to od razu ustawić właściwe pozycje dla księdza,
            > kierowcy i pilota..."
            >
            > Na to nie ma metody... Na to trzeba doświadczenie i indywidualnego
            > podejścia...

            Masz racje,że na to nie ma metody, ale ja nikogo nie obreażam, a Ty po prostu jesteś gówniarz
            • malediwypiotrs Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 11.08.08, 09:19
              "za przeproszeniem dałeś dupy"...

              Dostrzegasz różnice pomiędzy "dałeś dupy" a jesteś gówniarz"???
              Nie oceniłem i nie obraziłem Ciebie ale oceniłem dosadnie to co
              zrobiłeś. Jeśli nie dostrzegasz tej subtelnej różnicy to zapewne
              długo jeszcze nie dostrzerzesz różnicy pomiędzy pielgrzymką a
              wycieczką turystyczną...
              • bolwoj62 Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 02.09.08, 23:19
                Długo nie odpowiadałem, bo chciałem zobaczyć, co tak naprawdę masz do powiedzienia. I wiesz co? Nic! Kompletnie nic. Umies tylko zwracać uawgę innym, nie mając nic do powiedzenia i po prostu atakujesz ludzi, bo pewnie ich po prostu nie lubisz.
                A co do mojej skromnej osoby, to guzik wiesz jak jestem oceniany przez turystów i biura, w których pracuję, a takze ilu mam stałych klientów, którzy chca ze mna podróżowac.
                Kilka osób napisało Ci o kulturze osobistej. Mają rację!
                To mój ostatni post do Ciebie w tej sprawie (i winnych też, bo nie znjdziesz we mnie w przyszłości adwersarza), więc nawet jeśli odpowiesz (zapewne w Twoim mało sympatycznym stylu) nic mnie to nie bedzie już teraz obchodziło. Aha! I jeszcze jedno - co prawda ja poniekąd też to robię w tej chwili - daruj sobie pouczanie ludzi. Ktoś, kto rozpoczął ten wątek chciał dyskusji na konkretny temat, a nie bicia piany i bezsensownej dysputy nie na temat.
    • borelka1 do wszystkich krytyków 11.08.08, 13:46
      Mam wrażenie, że większość wypowiadających się tutaj osób nie
      zrozumiała powodu, dla którego autorka napisała powyższy post.

      Rzeczą naturalną jest, że każda grupa i rodzaj imprezy wymagają
      indywidualnego podejścia pilota. Inaczej pilotuje się objazdówki i
      pobytówki. Innym językiem przemawia się do dzieci, innym do
      dorosłych. Czy wreszcie zupełnie inne powody uczestniczenia w
      imprezie mają ludzie świeccy, inne "pielgrzymkowcy". Grunt to wczuć
      się w przesłanie imprezy- nie jedynie zrealizować program. Nie da
      się rutynowo, na tę samą mogłę zrealizować programu dla rodzin i dla
      singli.

      To, ze autorka pyta Was o specyfikę wyjazdów pielgrzymkowych
      świadczy moim zdaniem o tym, że stara się pojąć na czym polegają.
      Tak aby profesjonalnie i zgodnie z oczekiwaniami klientów daną
      imprezę obsłużyć. Gorzej by było gdyby nie pytała i pełna
      samobójczej wiary w siebie grzęzła tą samą drogą.

      Bo na czym polega profesjonalizm? Na ukończeniu kursu, zdaniu
      egzaminu i zaliczeniu kilku przypadkowych wycieczek? Nie!
      Każdy profesjonalista jest pasjonatą. A jesli jest pasjonata to nie
      tylko wkuwa, ale i myśli. Dla profesjonalisty nie liczy się tylko
      kasa i odwalenie kolejnego zlecenia, ale przede wszystkim
      satysfakcja z tego co robi.Profesjonalista ciągle się szkoli, czyta,
      pyta i słyszy.

      I myslę, że w takim celu został stworzony ów wątek.Własne
      doświadczenia to jedno- cudze to drugie. Wedle powiedzenia: uczmy
      się nie tylko na własnych błędach, ale korzystajmy z cudzych.
      Ja do swoich błędów nie boję się przyznać- jeśli je popełniam,
      staram się/próbuję je naprawić.

      Nie ukrywajmy, pielgrzymki są specyficzne, więc pomóżcie autorce
      zrozumieć ich przeznaczenie i cel zamiast ją krytykować. Nie Wam
      oceniać czy się nadaje czy nie- po prostu pomóżcie jeśli możecie i
      tyle. Dzięki za uwagę:)
      • gazdziikowa Re: do wszystkich krytyków 11.08.08, 18:46
        borelka1 napisała:
        Nie ukrywajmy, pielgrzymki są specyficzne, więc pomóżcie autorce
        > zrozumieć ich przeznaczenie i cel zamiast ją krytykować. Nie Wam
        > oceniać czy się nadaje czy nie- po prostu pomóżcie jeśli możecie i
        > tyle. Dzięki za uwagę:)

        no ja to bym się chciała dowiedzieć paru pikantnych konkretów. A więc co w nich
        jest specyficznego? :)
        • melodioso do gazdiikowej 11.08.08, 22:53
          Już wyżej ktoś zwrócił ci uwagę, że jest to forum dla pilotów, więc ponawiam jego pytanie: co ty tutaj robisz??? Myślę, że najwyższy czas, abyś się z nami pożegnała :)
          • uzman Re: do gazdiikowej 15.08.08, 18:27
            Sam się pożegnaj, gburze.
          • eperfect Re: do gazdiikowej 27.08.08, 19:35
            Także jestem spoza branży, ale ponieważ moimi pieniędzmi 3 x w roku
            płacę wam wynagrodzenie więc czuję sie uprawniona do zabrania głosu.

            Gdybyś nie rozumiała istoty internetu to odsyłam do odpowiednich
            poradników, teraz nie zamierzam Cię dokształcać z zakresu podstaw
            informatyki.

            Uwaga dotyczy także niejakiego "piotrmalediwy", wyjątkowego buraka
            zadufanego w sobie bufona, i pomimo, że jego posty zamieszczone na
            tym forum, aczkolwiek napuszone, nie są pozbawione głębi
            merytorycznej to robi ten pan na mnie nieprzyjemne wrażenie i nie
            życzyłabym sobie spotkać się z nim na żadnej wycieczce. Z pewnoscią
            nalezy on do tego niewielkiego (na szczęście) grona pilotów i
            rezydentów, którzy na pytanie "A od czego pan tu jest?"
            odpowiadają "Od udzielania odpowiedzi na państwa głupie pytania"
            (kilkakrotnie opisuje się takie zachowania na sąsiednim forum -
            Turystyka, na które serdecznie zapraszam, pomimo, że nie jest
            skierowane bezpośrednio do was :)) )

            Moi państwo, od pilota, poza niekwestionowanymi kompetencjami
            stricte zawodowymi oczekuje się także wysokiej kultury osobistej,
            żelaznych nerwów, komunikacji interpesonalnej opanowanej na
            najwyzszym poziomie a także zwykłej empatii.

            Zdarzają się nieprzewidziane sytuacje w państwa pracy niezależne od
            państwa woli, ale o ile łatwiej jest czekać na nowy autokar 4
            godziny na pustyni, dowiedzieć się o locie do kraju przyspieszonym o
            23 godziny czy o zmianie hotelu od usmiechnietego, empatycznego,
            opowiadajcego dowcipy pilota z butelką whisky w ręku ... :) Nawet
            mnie to pacyfikuje ;)

            A podczytując wasze forum aż włosy mi się jeżą na głowie ile tu
            nieporadności, bezmyślności, braku kompetencji, czy wreszcie
            cwaniactwa i chamstwa (ta cała borelka czy wspomniany piotr ). W
            życiu bym nie pojechała na wycieczkę z pilotem który rozpaczliwie
            szuka pracy na tym forum. Ja miałam podczas każdego z 14 swoich
            wyjazdów to szczescie, że wspołpracowałam z fachowcami wysokiej
            klasy (za miesiąc pierwszy raz jadę z Triadą więc moja opinia się
            zapewne zmieni)

            Życzę powodzenia i wiele satysfakcji.






          • eperfect Re: do gazdiikowej 27.08.08, 19:40

            Pierwsza część mojej wypowiedzi była skierowana do melodioso


            melodioso napisała:

            > Już wyżej ktoś zwrócił ci uwagę, że jest to forum dla pilotów,
            więc ponawiam je
            > go pytanie: co ty tutaj robisz??? Myślę, że najwyższy czas, abyś
            się z nami poż
            > egnała :)


            PS. Szczególne pozdrowienia dla skutera28, naprawdę jestem pod
            wrażeniem Pana profesjonalizmu o jakim Pan pisze :)
            • malediwypiotrs Re: do gazdiikowej 28.08.08, 08:03
              "Także jestem spoza branży, ale ponieważ moimi pieniędzmi 3 x w roku
              płacę wam wynagrodzenie więc czuję sie uprawniona do zabrania głosu."

              Bardzo chętnie bym Ci coś odpowiedział w tym temacie ale nie mam
              czasu bo właśnie sobie przypomniałem, gdzie min 3 razy w roku wydaje
              pieniądze. A właśnie wróciłem z chlebem ze spożywczaka. Poszukam czy
              nie mają jakiejś storny www. Może by zobaczyć co tam u piekarzy...
              Przecież im płace.
              Także wybacz o najchojniejsza, że nie mam czasu dla Ciebie na tym
              forum choć Ty, mnie pilota, wyciągnełaś z nędzy i ubustwa. O
              najczcigodniejsza...
              Ale życzę wspaniałej przygody z Triadą. Zapewne najwięcej uwagi
              poświęcisz pilotowi, bo przecierz już wiesz co i jak. Możesz nawet
              po wpisach na forum ocenić kto jak pracuje a cóż dopiero live.

              A do administratorów apeluję, żeby zaglądającym tu tyrystom na
              wstępnie przyznawać status VIPa, żeby mogli się dowartościować i
              żeby ich uchronić przed uwagami ze strony niewdzięcznych pilotów.
              • bluemar Re: do gazdiikowej 28.08.08, 08:21
                malediwypiotrs napisała:

                > >
                > .
                > Także wybacz o najchojniejsza, że nie mam czasu dla Ciebie na tym
                > forum choć Ty, mnie pilota, wyciągnełaś z nędzy i ubustwa. O
                > najczcigodniejsza...
                > Ale życzę wspaniałej przygody z Triadą.
                >
                > A do administratorów apeluję, żeby zaglądającym tu tyrystom na
                > wstępnie przyznawać status VIPa,

                No właśnie Piotrze-szkoda czasu.Ja do administratorów apeluję żeby
                posty nie-pilotów zwyczajnie usuwać.
                Natomiast zaglądających tu turystów informuję,że płatnikiem
                wynagrodzenia dla pilotów są zatrudniające ich biura a nie
                uczestnicy wycieczek.
              • eperfect Re: do gazdiikowej 29.08.08, 19:29
                malediwypiotrs napisała:

                > "Także jestem spoza branży, ale ponieważ moimi pieniędzmi 3 x w
                roku
                > płacę wam wynagrodzenie więc czuję sie uprawniona do zabrania
                głosu."
                >
                > Bardzo chętnie bym Ci coś odpowiedział w tym temacie ale nie mam
                > czasu bo właśnie sobie przypomniałem, gdzie min 3 razy w roku
                wydaje
                > pieniądze. A właśnie wróciłem z chlebem ze spożywczaka. Poszukam
                czy
                > nie mają jakiejś storny www. Może by zobaczyć co tam u piekarzy...
                > Przecież im płace.
                > Także wybacz o najchojniejsza, że nie mam czasu dla Ciebie na tym
                > forum choć Ty, mnie pilota, wyciągnełaś z nędzy i ubustwa. O
                > najczcigodniejsza...
                > Ale życzę wspaniałej przygody z Triadą. Zapewne najwięcej uwagi
                > poświęcisz pilotowi, bo przecierz już wiesz co i jak. Możesz nawet
                > po wpisach na forum ocenić kto jak pracuje a cóż dopiero live.
                >
                > A do administratorów apeluję, żeby zaglądającym tu tyrystom na
                > wstępnie przyznawać status VIPa, żeby mogli się dowartościować i
                > żeby ich uchronić przed uwagami ze strony niewdzięcznych pilotów.


                Drogi Piotrze, właśnie sam sobie wystawiłeś cenzurkę :)
                Zatem podaruję sobie wszelkie przymiotniki jakimi mogłabym Ciebie
                skomentować.

                Otóż, przyjmij do wiadomości, że błędne jest założenie, że Twoi
                klienci to niewykształcone nisze społeczne, ploretariusze i ogólnie
                plebs a Ty jesteś mądrzejszy od całego świata. Często ktoś w
                sandałach, bez makijażu i biżuterii z kim przychodzi Ci pracować
                jest bardziej utytułowany od Ciebie i skonczył dwie lepsze uczelnie
                niż Ty jedną.

                Na marginesie.
                Dlaczego taki "najlepszy pilot wszechświata", za jakiego się z
                pewnością uważasz,

                w środku sezonu lata po "chleb do spożywczaka" gdzieś w Polsce,
                a nie pilnuje właśnie swoich zidiociałych klientów żeby nie wypadli
                z jeepa gdzieś u stóp Gór Błękitnych albo Różowych?
                A może właśnie się pakujesz na podbój Pragi z bandą nieokrzesanych
                piekarzy?
                • malediwypiotrs Re: do gazdiikowej 29.08.08, 20:57
                  "Otóż, przyjmij do wiadomości, że błędne jest założenie, że Twoi
                  klienci to niewykształcone nisze społeczne, ploretariusze i ogólnie
                  plebs a Ty jesteś mądrzejszy od całego świata. Często ktoś w
                  sandałach, bez makijażu i biżuterii z kim przychodzi Ci pracować
                  jest bardziej utytułowany od Ciebie i skonczył dwie lepsze uczelnie
                  niż Ty jedną."

                  Przepraszam, czy to ma coś wspólnego z tym co napisałem wcześniej???
                  Czy to mamy zaliczyć jako nowy temat pod tytułem: Co może zakładać
                  malediwypiotrs według eperfect?
                  Na ten moment mogę tylko zakładać, że Ty nie skończyłaś nawet tej
                  jednej uczelni...

                  Na marginesie. Dlaczego taki "najlepszy pilot wszechświata", za
                  jakiego się z pewnością uważasz, w środku sezonu lata po "chleb do
                  spożywczaka" gdzieś w Polsce,a nie pilnuje właśnie swoich
                  zidiociałych klientów żeby nie wypadli z jeepa gdzieś u stóp Gór
                  Błękitnych albo Różowych? "

                  Dlaczego? Bo nie muszę! :-) Ale skomplikowane, co?
                  No i nie obrażaj naszych szanownych klientów. Zidiociali są tylko Ci
                  którym, się wydaje, i tu najlepszy będzie cytat:
                  "Także jestem spoza branży, ale ponieważ moimi pieniędzmi 3 x w roku
                  płacę wam wynagrodzenie więc czuję sie uprawniona do zabrania głosu."

                  No właśnie, widzisz na tym forum jeszcze innch zidiociałych, którym
                  się wydaje, że jak nam płacą to mają prawo...???:-)))

                  "A może właśnie się pakujesz na podbój Pragi z bandą nieokrzesanych
                  piekarzy?"
                  Dawno temu, bywałem w Pradze nawet i 5 razy w misiącu. Dziś chętnie
                  bym się tam wybrał, bo to piękne miasto a dawno nie byłem, no ale
                  niestety póki co, z braku czasu nie mogę sobie na to pozwolić. Ale
                  może jakby się piekarze wybierali to dlaczego nie...
                  • eperfect Re: do gazdiikowej 29.08.08, 21:31


                    No coż :))))))

                    Z Tobą się nie da! Pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że na Ciebie
                    nigdy nie trafię.

                    Kultura osobista, szacunek dla rozmówcy, dystans do swojego ego i
                    umiejętność rzeczowej dyskusji także poostawiają wiele do
                    życzenia... teraz się nie dziwię, że jedyną Twoją rozrywką w
                    szczycie sezonu turystycznego AD 2008 jest latanie po bułki do
                    osiedlowej piekarni i przeglądanie portalu gazeta.praca.pl
                    • malediwypiotrs Re: do gazdiikowej 30.08.08, 08:47
                      "Pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że na Ciebie nigdy nie trafię."

                      A szkoda, przydałaby Ci się resocjalizacja...


              • zaq28 Re: do gazdiikowej 30.08.08, 23:28
                malediwypiotrs napisała:

                > "Także jestem spoza branży, ale ponieważ moimi pieniędzmi 3 x w roku
                > płacę wam wynagrodzenie więc czuję sie uprawniona do zabrania głosu."
                >
                > Bardzo chętnie bym Ci coś odpowiedział w tym temacie ale nie mam
                > czasu bo właśnie sobie przypomniałem, gdzie min 3 razy w roku wydaje
                > pieniądze. A właśnie wróciłem z chlebem ze spożywczaka. Poszukam czy
                > nie mają jakiejś storny www. Może by zobaczyć co tam u piekarzy...
                > Przecież im płace.
                > Także wybacz o najchojniejsza, że nie mam czasu dla Ciebie na tym
                > forum choć Ty, mnie pilota, wyciągnełaś z nędzy i ubustwa. O
                > najczcigodniejsza...
                > Ale życzę wspaniałej przygody z Triadą. Zapewne najwięcej uwagi
                > poświęcisz pilotowi, bo przecierz już wiesz co i jak. Możesz nawet
                > po wpisach na forum ocenić kto jak pracuje a cóż dopiero live.
                >
                > A do administratorów apeluję, żeby zaglądającym tu tyrystom na
                > wstępnie przyznawać status VIPa, żeby mogli się dowartościować i
                > żeby ich uchronić przed uwagami ze strony niewdzięcznych pilotów.

                Nie powinienem nic pisać bo jak już napiszę to pewnie będę żałował. Piotrze za to co napisałeś, gdyby tylko była taka możliwość, powinieneś wylecieć z zawodu. Jeżeli tak odnosisz się do Klientów to nie chciałbym być jednym z nich. Pilotem jestem krótko bo raptem 14 lat, ale jedno wiem - kultura jest najważniejsza a Tobie jej właśnie zabrakło. Obrażając współrozmówcę pokazałeś się z jak najgorszej strony.
                Nie zapominaj też, że gdyby nie Klienci, którzy kupują imprezy, które pilotujemy, to nie miałby Ci kto zapłacić i za co. (to dotyczy Twojego postu gdzie napisałeś,że płaci Ci biuro)

                Zaq
                • malediwypiotrs Re: do gazdiikowej 31.08.08, 09:05
                  zaq28 napisał:
                  > ale jedno wiem - kultura jest najważniejsza a
                  > Tobie jej właśnie zabrakło. Obrażając współrozmówcę pokazałeś się
                  z jak najgor szej strony.

                  Zgadzam się z Tobą co do kultury. No i nie widzę w cytowanej przez
                  Ciebie swojej wypowiedzi nic co by miało obrazić adresata i
                  przedstawić mnie z najgorszej strony...:-)

                  > Nie zapominaj też, że gdyby nie Klienci, którzy kupują imprezy,
                  które pilotujemy, to nie miałby Ci kto zapłacić i za co. (to dotyczy
                  Twojego postu gdzie napi sałeś,że płaci Ci biuro)

                  No właśnie. Już wiem jaki masz problem. Albo tylko czytasz wybrane
                  posty i dlatego trudno Ci wyważyć prezentowany przez autorów tychże
                  postów prezentowany poziom kultury. Albo powinieneś czytać ze
                  zrozumieniem i na wszelki wypadek często wracać do przeczytanych już
                  postów, żeby np. nie mylić ich autorów...

                  Mam nadzieję, że Cię nie obraziłem...
                  • zaq28 Re: do gazdiikowej 31.08.08, 13:44
                    Piotrze, jeżeli uważasz, że Twoja wypowiedź była grzeczna to nie chcę wiedzieć co piszesz lub mówisz jeżeli chcesz być niegrzeczny.

                    Należą Ci się też przeprosiny z mojej strony bo niechcący przypisałem Ci jedną wypowiedź, której autorem faktycznie nie jesteś. Przepraszam.

                    O moje czytanie ze zrozumieniem naprawdę się nie martw.

                    Możesz też już nie odpowiadać na mojego posta bo nie będę się już wypowiadał. Niepotrzebnie wdałem się w tą "pyskówkę", ale naprawdę uważam, że forma jakiej użyłeś odpowiadając eperfect jest naprawdę niegrzeczna.

                    Co do obecności tu osób nie będących pilotami - to forum ma status forum prywatnego, ale jego założyciel nie zastrzegł go jako zamkniętego lub ukrytego a pozostawił jako otwarte gdzie każdy może pisać i czytać posty.


                    Pozdrawiam

                    Zaq
                    • malediwypiotrs Re: do gazdiikowej 31.08.08, 22:15
                      "Co do obecności tu osób nie będących pilotami - to forum ma status
                      forum prywatnego, ale jego założyciel nie zastrzegł go jako
                      amkniętego lub ukrytego a pozo stawił jako otwarte gdzie każdy może
                      pisać i czytać posty."

                      Nie mam nic przeciwko wypowiedziom na tym forum osobom spoza branży
                      jeśli tylko swoje prawo do głosu tutaj nie argumentują w sposób
                      podobny do tego:
                      "Także jestem spoza branży, ale ponieważ moimi pieniędzmi 3 x w roku
                      płacę wam wynagrodzenie więc czuję sie uprawniona do zabrania głosu.


                • eperfect Re: do gazdiikowej 31.08.08, 13:11
                  zaq28 napisał:

                  > Jeżeli tak odnosisz się do Klientów to nie chciałbym być jednym z
                  nich. Pilote
                  > m jestem krótko bo raptem 14 lat, ale jedno wiem - kultura jest
                  najważniejsza a
                  > Tobie jej właśnie zabrakło. Obrażając współrozmówcę pokazałeś się
                  z jak najgor
                  > szej strony.
                  > Zaq
                  >

                  Na szczęście tu nie jestem jego klientką :)
                  Ale potrafię sobie wyobrazić co się dzieje na wycieczkach które on
                  pilotuje, pewnie przebiera się w strój Napoleona i czuje się jak
                  dyktator przez 2 tygodnie resocjalizując turystów, po czym wraca na
                  swoje osiedle i oddaje się z pasją przeprowadzaniu analogii swojego
                  życia i pań ze "spożywczaka" tudzież piekarzy.

                  Sfrustrowany, zblazowany, niewielkiego wzrostu człowiek, który nie
                  radzi sobie z obsługą swojego IQ, za to świetnie koncentruje się na
                  wybranych (wyrwanych) z kontekstu słowach i po odwróceniu kota
                  oglądaniu go od strony ogona.
                  Słowem, ktoś komu nie warto poświęcać uwagi.

                  Cieszę się jednak, że większość z was, pilotów tu piszących nie
                  burzy mojego obrazu tego zawodu.


                  • malediwypiotrs Re: do gazdiikowej 31.08.08, 22:04
                    > Ale potrafię sobie wyobrazić co się dzieje na wycieczkach które on
                    > pilotuje,

                    Uwierz mi, nie potrafisz!!! Napoleon to jest pikuś... :-)))

    • zaq28 Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 29.08.08, 09:45
      Koledzy i koleżanki trochę umiaru. Nie potraficie naprawdę normalnie ze sobą rozmawiać?? Skąd w Was tyle jadu i złośliwości?? Naprawdę przykro się czyta ostatnio to forum bo jeden jest mądrzejszy od drugiego.

      Z pilockim pozdrowieniem

      Zaq
      • kasia.grecja22 Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 29.08.08, 10:19
        zaq28 napisał:

        > Koledzy i koleżanki trochę umiaru. Nie potraficie naprawdę normalnie ze sobą ro
        > zmawiać?? Skąd w Was tyle jadu i złośliwości?? Naprawdę przykro się czyta ostat
        > nio to forum bo jeden jest mądrzejszy od drugiego.
        >
        > Z pilockim pozdrowieniem
        >
        > Zaq
        Nareszcie ktoś napisał i wyraził to samo co ja czuję i co mnie dziwi. Pozdrawiam
    • papryczka_ag Re: pilegrzymki i ukochani"opiekunowie duchowi gr 01.09.08, 15:24
      Ja biorąc pod uwagę róznice światopoglądowe po prostu pielgrzymek
      nie biorę. Autorce wątku polecam to samo, to o wiele bardziej
      kulturalne niz pacyfikacja.
    • borelka1 do eperfect 01.09.08, 18:07
      Moja droga...nick zobowiązuje. Cytuję:

      "A podczytując wasze forum aż włosy mi się jeżą na głowie ile tu
      nieporadności, bezmyślności, braku kompetencji, czy wreszcie
      cwaniactwa i chamstwa (ta cała borelka czy wspomniany piotr )"

      Odp:
      1.Brakiem kompetencji jest ocenianie kompetencji innych na
      podstawie "podczytywania". Jeśli już porywasz się na taką krytykę to
      bądź uprzejma doczytać.
      2. Cwaniactwo i chamstwo jest powodem mojego pojawienia się na forum-
      też go nie lubię- jak widać jasno i czytelnie (wystarczy doczytać)
      3. O mojej poradności czy nieporadności nie masz zielonego pojęcia,
      więc zamilcz, albo przemyśl to co zamierzasz napisać.Samo założenie
      forum ma rozwiązywać pewne problemy, nie zaś służyć jako scena dla
      monologów wszechwiedzących.Właściwie po co tu weszłaś?
      4. A w końcu szczytem bezmyślności jest pisanie nie na temat (wróć
      do góry, przeczytaj wątek i zacznij proszę jeszcze raz).

      Zarzucasz pewnym osobom gburowatość, ale sorki, zacytowana przeze
      mnie Twoja wypowiedź określa Cię dokładnie tak samo. Nie sądzę abyś
      byla autorytetem w kwestii oceny kompetencji pilotów. Dam Ci więc
      dobrą radę: nie wypowiadaj się na tematy, do których nie jesteś
      upoważniona.Dziękuję.
    • borelka1 i dodatek dla eperfect 01.09.08, 18:19
      Doczytałam. Rozumiem, że jesteś uczestnikiem wycieczek.
      Wiesz jacy klienci mnie najbardziej wyprowadzają z równowagi?
      Tacy, którzy mało wiedzą, a dużo gadają.I żeby jeszcze chociaż z
      sensem...Tacy ,którzy mało płacą a wymagają hoteli 5-gwiazdkowych i
      indywidualnej obsługi. Żelazne nerwy też mają swoje granice i pilot
      nie jest zobowiązany do znoszenia pacjentów swoich własnych
      kompleksów. Mam nadzieję, że nigdy się nie spotkamy.
      • eperfect Re: i dodatek dla eperfect 01.09.08, 20:42
        Jak już ta Pani Elżbieta Ci zapłaci to powinnaś sobie ufudować
        porządny urlop i się wyciszyć, uciszyć, zdystansować... widzę, że
        jesteś u kresu możliwości. Pozdrawiam.
    • borelka1 do eperfect 02.09.08, 10:20
      Jestem pilotem wycieczek- a to forum dla pilotów wycieczek.
      Załatwiłam tu pewien problem- bo temu m.in służy forum.

      A Ty z jakiego powodu tu jesteś?
      Na wszystkich forach plujesz jadem i wypowiadasz się w każdej
      sprawie, do której wrzuciłaś swój grosik?

      "Płacę Wam 3 razy w roku, więc mogę.." Coś mi się w środku przewraca
      jak to słyszę.Postkomunistyczne śmieci mentalnościowe.Jakoś dziwnie
      kojarzy mi się ze stwierdzeniem " należy mi się".
      Moja droga, po piewrsze nie Ty nam płacisz. Po drugie właśnie za
      takie buractwo za granicą wstydzę się najbardziej. Wystarczy jedna
      taka osoba w grupie, żeby popsuć urlop reszcie. Dzięki Bogu takich
      jak Ty jest coraz mniej.


      Nie trzeba być pilotem, żeby spotykać podobnych ludzi wszędzie. Ale
      jak to się mawia, potrzebne są żmije, żeby spreparpwać surowicę.

      Kultura obowiązuje nie tylko pilota, ale przede wszystkim
      uczestników, którzy w większej liczbie reprezentują nasz kraj. Być
      kulturalnym to nie znaczy tylko ładnie dobierać słowa- to przede
      wszystkim styl bycia i stosunek do ludzi. Przykro mi, że tego nie
      rozumiesz.

      Plujesz jadem z Tobie tylko znanego powodu. I komu jest potrzebny
      urlop?

      Domyslam się, że jesteś typem prowokantki, która niespełniona,
      znudzona, niezrealizowana szuka anonimowo w necie możliwości
      wyplucia swoich kompleksów. Idź sobie stąd, nic tu po Tobie.

      • eperfect Re: do eperfect 02.09.08, 18:48
        Coż za zmyślna analiza osobowościowa po kilku zdaniach na
        forum :))))))
        Co jeszcze wykoncypowałaś na mój temat? że noszę zegarek na prawej
        ręce? że nie lubię cebuli? że mam uczulenie po winogronach i w
        czwartki nigdy nie chodzę do fryzjera? :))) Śmiało.

        Nie znasz podstaw głównych ustrojów, zmieniasz znaczenie słów, nie
        umiesz czytać ze zrozumieniem. Czy Luftwaffe myli Ci się z Lufthansą
        a Hamas z Hezbollahem? To efekt przemęczenia walką o 230 zł z panią
        Elżbietą czy frustracja spowodowana tym, że pół Polski zna Twoje
        nazwisko i łatwo pracy nie znajdziesz?

        Jeszcze raz proponuję: wyjedź odpocząć, najlepiej w okolice Świecia
        na Wisłą, słyszałam, że tam się świetnie wraca do równowagi
        emocjonalnej :)






        • borelka1 Re: do eperfect 03.09.08, 17:59
          Aleś się istoto czepnęła. Jesteś siostrą pani E czy jej mężem?
          Zadziwiająco dobrze znasz szczegóły, których lecąc pobieżnie
          zapamiętać byś nie zdołała.Odczep się proszę, bo Twoje prowokacje są
          żałosne.Umiesz czytać ze zrozumieniem?
          • eperfect Re: do eperfect 03.09.08, 18:23
            To już jest paranoja XL :D Wczoraj byłam "prowokantką" :))) dziś
            już czyjąś siostrą :)

            Mam po prostu przeciętnie dobrą pamięć.

            PS. Poprawny rzeczownik od "prowokować" brzmi "prowokator" (rodzaj
            żeński odpowiednio "prowokatorka" :) Ale już nie będę, jesteś zbyt
            łatwym obiektem (czy jak wolisz "istotą" )Pozdrawiam :)))

            Nie kompromituj się już więcej.
    • borelka1 do e-nie-perfect 03.09.08, 18:43
      Heh, widocznie Twoja osobowość ulega klonowaniu:)Zobacz czy nie
      stoisz obok?

      Czep się babo płotu i nie zawracaj mi więcej gitary. Taką
      polszczyznę kumasz? Bądź łaskawa więcej do mnie nie pisać, bo sobie
      nie życzę.
      • eperfect Re: do e-nie-perfect 03.09.08, 19:10
        Kompromitujesz się coraz bardziej. Nie czujesz tego?
        :)
        • borelka1 Re: do e-nie-perfect 03.09.08, 19:35
          Nie nie czuję:)
          Wpisz w wyszukiwarce słowa "nękacz" i "błękitna linia". Może choć na
          chwilę zajmiesz się własną osobowością.

          Boże, widzisz i nie grzmisz! Czy ktoś mógłby wytłumaczyć tej pani,
          że to nie forum dla ludzi z problemami psychologicznymi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka