Dodaj do ulubionych

Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYCE

07.12.08, 11:55
skawecki napisał:
> Stara ustawa jeszcze obowiązuje. Na razie zostały opracowane jedynie założenia

Na ogólnym forum PILOCI WYCIECZEK padło pytanie o usuwaną potencjalnie z polskiego prawodawstwa definicję zawodu PILOT WYCIECZEK. W tym kontekście przedstawiam autora cytowanej odpowiedzi - Staszka Kawęckiego, pilota i przewodnika ze stażem trzykrotnie większym od mojego, którego zaprosiłem do zajrzenia na forum ponieważ jest jedną z osób pracujących w imieniu środowiska przewodnickiego i pilockiego nad założeniami nowej ustawy.

Na krakowskim IV Forum Pilotażu i Przewodnictwa założenia planowanej ustawy były przedmiotem bardzo wielu nieraz ostrych wypowiedzi, wśród których przeważały krytyczne głosy osób łączących konkretne uprawnienia przewodnickie z pilockimi.

Dla mnie również na początek kluczowe było pytanie zadane na ogólnym forum czy i dlaczego formalnie "likwiduje się" nasz zawód podciągając go pod określenie przewodnictwa.

Odpowiedź jest krótka, zgodna z tym co znaleźć można tutaj:
www.buwiwm.edu.pl/eu/public/db/profdat.php?isn=100&type=1
- tak jak przedstawił ją Staszek:
> Likwidacja określenia zawodu "pilot wycieczek" wynika stąd, że w najnowszym
> unijnym i w krajowym wykazie zawodów regulowanych nie istnieje taki zawód.

Z punktu widzenia środowiska można się upierać przy jakimś zachowaniu tradycyjnego funkcjonującego dzisiaj rozróżnienia,które naturalnie jest utrwalone w branży i daje też czasem wygodną możliwość zasłonięcia się wobec turysty faktem, "że nie jestem przewodnikiem tylko pilotem, więc proszę ode mnie nie wymagać wiedzy przewodnickiej". Wydaje mi się jednak, że we wpływowych - czytaj mających przełożenie na ustawę - środowiskowych kręgach przeważa pogląd, że nowe rozwiązanie nie kasując oczywiście funkcjonujących uprawnień, jedynie przemianowując np. zwykłego pilota na rodzaj "ogólnego przewodnika turystycznego" (bez uprawnień szczegółowych), jest dobrą propozycją porządkującą docelowo rynek i zmuszającą do zwiększania uprawnień i samokształcenia.

Po prostu rezultat ma być chyba taki, że np. jeśli będę pozostawał ze zwykłymi, podstawowymi uprawnieniami tzw. przewodnickimi ogólnymi czy też uniwersalnymi (to nie zostało do końca jeszcze sprecyzowane), które do tej pory oznaczały "samodzielny" zawód o nazwie pilot wycieczek, to by dobrze korzystać ze swojej pozycji zawodowej będę motywowany kilkoma czynnikami (i jak pewnie łatwo się domyślić bynajmniej nie chodzi o formalne zapisy ustawowe) do rozwoju zawodowego.

Pojawiał się w odpowiedzi jeszcze argument, że nowa ustawa jest pisana pod kątem interesów biur podróży. Praktycznie mogłyby zatrudniać kogo chcą, bo nie we względzie oferowanych przez siebie usług przewodnickich poddawane żadnej kontroli oraz, że turysta będzie informowany o zapewnianiu przez biuro usługi przewodnickiej... w kosztach dotychczasowej usługi pilockiej. I tu nasuwa się pytanie jaką standardową stawkę potrafi oferować nawet dobrym pilotom-przewodnikom przeciętny organizator, przykładowo obecny na ogólnym forum przez osobę MalediwyPiotra częstochowski Almatur za taką - przecież docelowo ustawową - usługę przewodnicką.
Obserwuj wątek
    • plisow Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 07.12.08, 21:03
      Witam serdecznie
      Uczestniczyłem w IV Krakowskim Forum Pilotażu , gdzie dyskuja nad
      założeniami do nowelizacji ustawy zdominowała spotkanie. Krytyczne
      uwagi jakie zostały tam wypowiedziane maja być przekazane w imieniu
      środowiska wraz z zebranymi podpisami. Myślę, że jednym z pozytywów
      proponowanych zmian jest wreszcie konsolidacja naszego środowiska -
      może staniemy się na tyle silni i zjednoczeni by nasz głos był brany
      pod uwagę w czasie prac nad ustawą. Pozdrawiam Piotr
    • bluemar Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 07.12.08, 23:44
      W toku wszystkich dyskusji na forum zostal pominięty jeden wątek -
      bardzo istotny(poruszam go niejako na marginesie dyskusji nad
      nowelizacją ale czas wydaje mi się właściwy) : zasady
      wynagradzania.Mówimy o zaniżonych stawkach ,o wykorzystywaniu - co
      oznacza ,że problem istnieje-ale brak pomysłu na prawną regulację
      taką ,która pozwoliłaby kontrolować i ewentualnie w jakiś sposób
      wymuszać wysokość kosztów pilota, karać czy "piętnować"
      organizatorów drastycznie zaniżających stawki lub nawet pilotów
      stosujących dumping.
      W miarę poprawne rozwiązanie już kiedyś funkcjonowało i należy
      zastanowić się czy do tego nie powrócić-dieta ustawowa +
      wynagrodzenie-ten system wyłączał z negocjacji o wysokość stawki
      kwotę podstawową zapewniającą pilotowi normalne funkcjonowanie poza
      miejscem zamieszkania.Wysokość diety pilota była uzależniona od
      ilości świadczeń.Przedstawiało się to następująco: dieta 100%
      (wlaściwa dla każdego kraju) w tym : element stały:25% tzw
      kieszonkowe (na telefony,przejazdy,wc,inne) ,elementy zmienne : 20%
      śniadanie,30% obiad i 20% kolacja-pilot otrzymywał tylko wtedy gdy
      nie było tych świadczeń przy grupie w ciągu doby.Do tego w
      przypadku przejazdów nocnych 50% ryczałtu noclegowego w wysokości
      określonej dla każdego kraju.Do negocjacji z organizatorem
      pozostałoby jedynie wynagrodzenie.
      Natomiast jeżeli mówimy o poszerzeniu zakresu obowiązków
      dotychczasowych pilotów, w przyszłości przewodników turystycznych-
      to IMO jest to ,nie wnikając w przyczyny, jedynie usankcjonowanie
      stanu istniejącego-wszyscy i tak oprowadzamy-ale skoro już
      następuje konsolidacja środowiska (co mnie osobiście bardzo cieszy)
      warto zadbać o prawną regulację warunków pracy ale to jest temat
      wart oddzielnej dyskusji.
      Pozdrawiam G.E.K
      • uzman Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 09.12.08, 20:27
        Bez sensu. Są tysiące sposobów by to ominąć.
        • bluemar Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 11.12.08, 11:54
          Tak zupełnie bez sensu nie jest-funkcjonował przez wiele lat bez
          zarzutu.Oczywiście każdy przepis można jak ktoś się uprze i potrafi
          ominąć (po to jest prawo :) )-ale istotą tego modelu jest następna
          zasada: diety należy wypłacić z góry i to może być swego rodzaju
          próba zabezpieczenia pilotów-zwłaszcza początkujących przed
          nieuczciwymi biurami (w przypadku unikania wypłaty wynagrodzenia
          pilot nie ponosi przynajmniej kosztów związanych z wyjazdem i
          pobytem).
          • turdoradca system wynagrodzeń 11.12.08, 14:15
            Czyli w kontekście ustawy przeszliśmy do tego co najbardziej "boli" nas wszystkich: jak powinno się opłacać pracę pilota/przewodnika.

            Czy ustawowo biura powinny być zobowiązane do konkretnego systemu wynagrodzeń:

            bluemar napisała:
            > ominąć (po to jest prawo :) )-ale istotą tego modelu jest następna
            > zasada: diety należy wypłacić z góry i to może być swego rodzaju
            > próba zabezpieczenia pilotów-zwłaszcza początkujących

            Ustawa będzie podstawowym prawem dotyczącym pracy przewodnickiej (w której to kategorii ma mieścić się zawód pilota), więc może i warto, tak jak tu wspomniała Elżbieta, a w różnych dyskusjach ten temat jest na topie, próbować coś przy okazji ustalić w temacie uregulowania systemu wynagrodzeń.

            Wg mnie "naiwniaka" powinno wyglądać to np. w ten sposób: każdy wyjeżdżający za granicę jako pilot otrzymuje stosowną dietę + wynagrodzenie. Jeżeli np. pracodawca akceptuje, że pracujemy za stawkę na rękę: 400 czy za 300 czy za 200 czy za 100 itd, to i tak jak psu miska ustawowo powinna należeć nam się dieta na posiłek, którego pracodawca nie zapewnia. Tym bardziej, że np. 90% śniadań to nie śniadania, więc jeśli nie chcę umrzeć z głodu to i tak za śniadanie muszę zapłacić, a obiadokolacja to najczęściej po prostu obiad na kolację, więc i tak w ciągu dnia znowu płacę za obiad. A jak już jadę na imprezę bez np. HB i wypada mi z klientami iść wieczorem by choćby pomóc w restauracji i zjeść ten posiłek. To co mam się "szczypać", że wydaję codziennie na posiłek od 40 zł za choćby skromne pożywienie (bo fajnie jak klient "finansowo doceni" pomoc, ale głupio mu tłumaczyć, że oszczędzam bo wyjechałem by zarabiać a nie wydawać, a pracodawca nie finansuje jedzenia), a jest to moja spora część tego za co wyjechałem? Po prostu diety to nie taki pomysł wzięty z księżyca. Naszym problemem jest to, że cała nasza praca w przypadku turystyki zagranicznej jest za granicą i przyjęło się, że i tak "nam dobrze" bo korzystamy bezpłatnie z tych samych świadczeń za jakie klient płaci. I nam też się płaci. Więc żywmy się sami, tak jak w domu...

            I wtedy byłoby jasne: organizator mówi ok płacę Ci świeżaku 50 zł za dzień za pierwszą imprezę, a ten to bierze. A jak nie zawali, i na drugą za tyle pojedzie to już się na pewno zastanowi, czy tak ma wyglądać trzecia i czwarta. Jak organizator zacznie ze mną dyskutować, że nie płaci więcej za wyjazdy niż 100 zł, to jeśli nie znajdę nikogo, kto chce lepiej docenić mojej pracy pilota, który stara się jak inni dobrzy robić tę pracę dobrze, to będę wiedział, że chyba trzeba będzie znaleźć lepsze źródło dochodu.

            Generalnie za tym co w ustawie powinna iść tabela, choćby zwyczajowa zatwierdzana przez organizacje, której łamanie traktować należałoby za sprzedawanie swojej du.. za grosze.
            • chuky Re: system wynagrodzeń 11.12.08, 22:54
              Podoba mi się pomysł wynagrodzenie + dieta.
            • diabelski_tuzin Re: system wynagrodzeń 30.12.08, 12:28
              Witam,

              poniżej, niestety, przykładowa odpowiedź na Twoje pytanie - dwa w
              jednym, czyli instruktor narciarstwa z "papierami" pilota wycieczek
              i "oszołamiające" wynagrodzenie 100 zł/dziennie (nieważne już nawet,
              czy brutto, czy netto). Ale przecież delikwent ma zagwarantowany
              transport, nocleg, wyżywienie, ubezpieczenie - a przede wszystkim
              karnet! Prawie całe ogłoszenie:

              Szukam instruktora/ki narciarstwa z papierami pilota na wyjazd do
              Val Di Fiemme 16-25 stycznia w uroczym hotelu :) Oprócz
              wynagrodzenia 1.000 zł zapewniamy: transport, zakwaterowanie,
              wyzywienie 3 razy dziennie, ubezpieczenie KL, NNW i SKI, no i karnet
              oczywiście!
              Promotor Art
              CEO Filip Trziszka
              • free-znowak Re: system wynagrodzeń 30.12.08, 18:21
                No właśnie! Pierwszy raz w życiu spotykam się z sytuacją, gdy
                ORGANIZATOR przechwala się że zapewnia INSTRUKTOROWI karnet
                narciarski!!! - Przecież to OCZYWISTA OCZYWISTOŚĆ! Jako solidny
                pracodawca powinien dać wszystkie narzędzia pracy i środki ochrony:
                sprzęt narciarski, odzież roboczą, opłacić OC i badania lekarskie,
                ryczałt za doszkolenie (co 3 lata po kilkaset złotych za odnowienie
                uprawnień instruktora). Jeżeli tego nie robi, to niech nie wyskakuje
                z karnetem, bo to śmiech przecież! A już zapewnienie PILOTOWI
                transportu - (zakrawa)- JEST kabaretem!!! To tak jak kierowcy
                zapewniać kierownicę, albo wszystkie koła!

                Do rzeczy.

                Ogłoszeniodawco - Panie Filipie T.!
                Nie muszę tego pisać - bo Pan to doskonale zna, ale może młodsi
                adepci okazjonalnych wyjazdów do "uroczych hoteli" przejrzą na
                oczy... .
                UPRAWNIENIA (a nie PAPIERY!) dają możliwość pracy na podwójnym
                stanowisku - to jest możliwe i legalne. PILOT Kowalski dowozi grupę
                do Val di Fiemme, na końcu ją zwozi do Polski a w tzw. międzyczasie
                jestINSTRUKTOREM Kowalskim. Problem jest, gdy uprawnienia pilota
                potrzebne są nie na trasie, lecz do pracy jako REZYDENT. Obowiązki
                instruktora mogą kolidować z obowiązkami rezydenta; np w przypadku
                wypadku uczestnika, naruszenia prawa i inn. - wtedy gdy Kowalski
                musi działać w różnym miejscu i w różnych sprawach a w tym samym
                czasie! To już jest przestępstwo. Na takie układy nigdy się nie
                zgadzam, bo to może mnie dużo kosztować!
                Jeżeli natomiast pilotaż "do" i "z", a na miejscu praca instruktora -
                to nie za taką cenę!

                Jestem instruktorem narciarstwa z AKTUALNYMI (na lata 2009 - 2011)
                uprawnieniami PZN, a nie papierami kupionymi na targu, oraz pilotem
                z PAŃSTWOWĄ LICENCJĄ. W obu tych zawodach PRACUJĘ, więc jestem "na
                bieżąco". Godzina szkolenia przez instruktora, to 50 - 80 zł -
                najlepsze efekty (dla uczniów) to 4 godziny dziennie. Jeżeli grupa
                jest ok. 10 osób, to stawka dla instruktora jest jeszcze wyższa za
                te 4 godziny. O stawkach pilotów nie piszę, bo wszyscy (prawie) na
                tym forum są zorientowani. Matematykę w stopniu podstawowym też
                wszyscy znają - nawet potrafią odjąć szacunkową kwotę wynikającą z
                połączenia pełnionych funkcji.
                Dla mnie jest oczywistym: SZUKANIE TANIEJ SIŁY ROBOCZEJ W SZAREJ
                STREFIE. Znajdzie się ktoś, kto to weźmie, nawet mimo że np.
                nielegalniealnie. Tylko, jeżeli coś się stanie, to "umoczy" zarówno
                organizator, jak i PILOT BEZ LICENCJI czy INSTRUKTOR bez WAŻNYCH
                UPRAWNIEŃ! Jeżeli zaś UPRAWNIENI pojadą za 100 zł za dzień, to
                przyszłoroczna oferta będzie 80 zł.... bo śniegu coraz mniej, a
                zachodnie hotele będą jeszcze bardziej urocze!

                Z. Nowak
                • bluemar Re: system wynagrodzeń 30.12.08, 19:52
                  A ja niestety nie po raz pierwszy spotykam organizatorów z
                  koncesją!,którzy podkreślają przy negocjacji
                  wynagrodzenia :przecież ma Pani obiado-kolację albo pomieszka Pani
                  w dobrym hotelu.W tym sezonie spotkała mnie istna bomba-organizator
                  zażyczył sobie bym gratisowy bilet wstępu do muzeum przeznaczony
                  dla pilota przekazała uczestnikowi-bo Pani nie zwiedza.A jeżeli
                  uczestnik w muzeum zasłabnie,albo zostanie okradziony,albo wejdzie
                  w konflikt z prawem?
                  Miałam też propozycję by w czasie pilotowania "zielonej szkoły"-
                  codziennie prowadzić naukę języka bo mam prawo nauczania!
                  Uważam ,że nowelizacja musi pójść w kierunku traktowania nas jak
                  normalnych pracowników a nawet bardziej niż zwykłych bo posiadamy
                  LICENCJĘ PAŃSTWOWĄ.Nikt nie robi łaski,że daje pilotowi nocleg (
                  nawet jeżeli jest to pięć gwiazdek) i wyżywienie.Oprócz diet
                  ustawowych-pilot powinien mieć zagwarantowaną ustawowo płacę
                  minimalną ,zwiększaną w drodze negocjacji np uzależnioną od
                  stażu,stopnia trudności imprezy,pełnienia dodatkowych funkcji np
                  przewodnika czy instruktora itd.
                  Nikt nie mówi o warunkach pracy pilota -tzn gwarancja dostępności
                  pilotówki (żeby nie trzeba było wykłócać się o to z kierowcami)- ja
                  na to nie pójdę bo jeżdżę długo i nie muszę łapać każdej imprezy
                  ale widziałam już pilotów siedzących na miejscu turysty razem z
                  pasażerem zaglądającym w notatki i dokumenty.A gdzie ma pilot
                  trzymać podręczny bagaż jak jedzie na pilotówce? Ile razy zdzieramy
                  sobie gardło bo mamy zły mikrofon (bez odgłosu) albo zamiast siebie
                  słyszymy radio,którego słucha kierowca?
                  To nasze środowisko musi spowodować żeby postrzegano nas jako
                  pracowników a nie jako tych,którzy zwiedzają świat "za darmo" .
                  Pilotaż to praca trudna,wymagajaca ciągłego samokształcenia,bywa i
                  niebezpieczna i to musi znaleźć odzwierciedlenie w znowelizowanej
                  ustawie.
      • megazg1 Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 06.02.09, 01:00
        moim zdaniem to jakieś wyimaginowane kwestie - dobrzy piloci wiedzą jak się
        cenić, a my jako właściciele biur wiemy, że za dobrą pracę należy dobrze
        zapłacić. Ale nie widzę powodu by pilotowi tuz po kursie płacić tyle samo co
        ekspertowi - bo tak bedzie zapisane w jakiejs tam ustawie ....

        PS. Bluemar - to Ty jesteś tez od tych nie higienicznych mikrofonów?
        • bluemar Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 06.02.09, 09:41
          A jestem - jak widzisz na wyrost "uniwersalna" i nigdy nie
          twierdziłam że pilot świeżo po kursie ma otrzymywać wysokie stawki-
          natomiast powinien mieć zabezpieczone minimum w postaci
          równowartości diety jakią otrzymują pracownicy np budżetówki +
          minimalne (uzależnione od pracodawcy i umowy z pilotem)
          wynagrodzenie .I tyle.
          • kamyk4 Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 10.02.09, 12:41
            Jest mi zupelnie obojetne jak bede sie nazywac, jesli mam
            byc "maskotka na przedniej szybie" tez tak moze byc. Zastanawia mnie
            raczej kwestia doszkalania sie. Kto to ma niby robic? Organizacje
            ktore prowadza kursy dla pilotow? Po pierwsze w nich wlasnie pracuja
            nasi koledzy lub my sami, po drugie wiekszosc jest watpliwej jakosci
            i jak sobie pomysle ze mam isc na kurs do starego zramolalego
            dziada, ktory od lat 50 oprowadza wycieczki i szkoli nowych pilotow
            a przy tym zanudza ludzi na smierc (bynajmniej nie z braku wiedzy
            lecz z jej nadmiaru a takze przerosnietego ego) to dostaje piany na
            pysku. Ktos mi bedzie mowil gdzie otworzono nowe toalety publiczne w
            paryzu, a moze ktorym wejsciem wchodzi sie do Luwru? Wydaje mi sie
            ze nasza wiedze i przydatnosc do pracy weryfikuje rynek. Tak samo
            jak stawki niestety:(
            • allston Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 11.02.09, 00:26
              Nie wspominając już o tym, że będziemy nabijać kasę organizatorom
              tych kursów.
    • turdoradca LINKI 23.12.08, 00:25
      www.europarl.europa.eu/meetdocs/2004_2009/documents/cm/672/672007/672007pl.pdf
      • turdoradca artykuł z Gazety Prawnej 23.12.08, 00:27
        prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/101038,rachunki_powiernicze_zabezpiecza_roszczenia.html
    • justynaciupa Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 28.12.08, 20:43
      Pomysł: wynagrodzenie+dietami mnie nie przekonuje, miałam
      okazję 'przerabiać' ten układ. Diety były zróżnicowane w zależności
      od kraju, do którego prowadziło się imprezę, więc były te "lepsze" i
      te gorsze "destynacje". Jadąc na objazdówkę po Chorwacji, czy po
      Austrii wykonywałam taką samą pracę, a że Austria była droższa, to
      wyższa była za nią dieta, niż za taką samą pracę w Chorwacji,
      natomiast pozostała część wynagrodzenia taka sama dla wszystkich
      destynacji.

      > Uczestniczyłem w IV Krakowskim Forum Pilotażu , gdzie dyskuja nad
      > założeniami do nowelizacji ustawy zdominowała spotkanie. Krytyczne
      > uwagi jakie zostały tam wypowiedziane maja być przekazane w
      imieniu
      > środowiska wraz z zebranymi podpisami.


      Mam prośbę, jeśli pojawi się postulat to prosiłabym o wiadomości na
      ten temat na forum. Jestem pilotką mieszkającą w Poznaniu i mam
      nadzieję że 'te krytyczne' uwagi w formie pisemnej dotrą też do
      Stawarzyszenia Pilotów w Poznaniu i będzie możliwość podpisania się
      pod nimi.
      • bluemar Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 29.12.08, 08:41
        A ja w "obronie" diet -też to przerabiałam i jestem zdecydowanie
        za.
        Dieta z definicji jest przeznaczona na konkretny cel i rzeczywiście
        są kraje droższe i tańsze-więc musi być zróznicowana-obiad w
        Austrii kosztuje więcej niż w np Chorwacji.
        Poczucie "krzywdy" wynikające ze zróżnicowania diet brało się
        kiedyś stąd ,że pilot otrzymywal dietę ale przywoził ją wraz z
        wynagrodzeniem do domu i wpłacał na konto-jedząc podczas wyjazdu
        pumpernikel i kabanosy przywiezione z Polski.Były więc kraje do
        których wyjazd był bardziej opłacalny.Dzisiaj przelicznik walutowy
        i tzw realna wartość nabywcza nie są dopingiem do takiej
        oszczędności i pilot śmiało może wydać diety na to na co są
        przeznaczone.
        Wprowadzenie diet skończy wykorzystywanie młodzieży wchodzącej do
        zawodu a także spowoduje,że organizator zastanowi się czy go stać
        na zatrudnianie byle jakich pilotów tylko dlatego,że są tani.
        W Polsce urzędnik czy pracownik np samorządu oddelegowany do innego
        kraju również pobiera dietę ustawową oprócz wynagrodzenia-nie widzę
        powodów by piloci mieli być traktowani inaczej (wysokość diety to
        średnio ok 40 euro-a często za taką kwotę próbuje się wysłać pilota
        nie dodając już wynagrodzenia)
        • bluemar Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 29.12.08, 08:52
          Wyjaśniam jt średnio około 40 euro na dobę.
          Do tej kwoty jest doliczany tzw ryczałt noclegowy co w przypadku
          pilotażu ma znaczenie jedynie przy grupach nocujących na campingach.
          Pracownik oddelegowany ma prawo do pojedynczego pokoju hotelowego
          lub dzielonego z innym pracownikiem tej samej firmy.
          Jeżeli nocleg jest pod namiotem lub w przyczepie campingowej to
          tak jakby go wcale nie było-pracownikowi należy się wtedy ryczałt
          na nocleg w wysokości odpowiedniej dla danego kraju -jeżeli
          przedstawi rachunek,jeżeli rachunku nie ma-należy sie 50% tej kwoty.
          • malediwypiotrs Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 29.12.08, 09:00
            Nie należy też zapominać, że wysokość diety maleje w przypadku gdy
            pracodawca zapewnia wyżywynie. A zwykle piloci jedzą wraz z grupą
            przynajmniej śniadania i kolacje...
            • bluemar Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 29.12.08, 09:16
              Maleje ponieważ dieta jest przeznaczona w 75% na wyżywienie a w 25%
              na tzw kieszonkowe pilota(wydatki niezbędne przy obsłudze grupy
              typu np wc).
              Dieta to nie są pieniądze za wykonaną pracę to jest zabezpieczenie
              potrzeb bytowych pracownika w wysokości uzależnionej od cen w danym
              kraju.
              Za pracę należy się wynagrodzenie.
              ps wyjaśniam to młodzieży bo jestem przekonana ,że ty dobrze jesteś
              w tej materii zorientowany :)
              • monika.87 Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 05.01.09, 17:48
                Kilka słów odniesienia do proponowanych zmian:

                Uważam, że pilot wycieczek w dużej mierze już sam w sobie pełni
                również rolę przewodnika. Po pierwsze nie w każdym miejscu, do
                którego jedzie z grupą będzie mu towarzyszył przewodnik lokalny. Po
                drugie, rozporządzenie w sprawie przewodników turystycznych i
                pilotów wycieczek mówi o przewodnikach terenowych, ale szczerze
                mówiąc z takowymi się nie spotkałam. Przewodnik miejski – zgodzę
                się, że pilotowi byłoby ciężko dorównać mu wiedzą, skoro ten
                ukierunkowany jest na konkretny obszar, a w dodatku kurs
                przygotowujący trwa około roku (oczywiście mam na myśli przewodników
                z prawdziwego zdarzenia, a nie chałturników zorientowanych na szybki
                zysk). I teraz do czego zmierzam. Rozważmy prostą sytuację –
                pilotuję wycieczkę z miasta X do miasta Y. W mieście Y, które nie
                jest obszarem wydzielonym dla przewodnika miejskiego, należy
                oprowadzić grupę. Kto ma to zrobić? Przewodnik lokalny, którego nie
                ma w tym mieście, przewodnik terenowy, o którym nikt nie słyszał,
                pracownik miejskiego muzeum, przewodnik górski, którego uprawnienia
                obejmują obszar z miastem Y czy może pilot wycieczek, który
                przyjechał z grupą, a w dodatku miasto Y okazuje się jego rodzinną
                miejscowością… Wydaje mi się, że między innymi pod tym względem
                ustawa powinna zostać zmodyfikowana. Owszem, niech pozostaną
                odrębnie przewodnicy górscy i niech zostanie stworzona konkretna i
                jawna lista miejsc bądź obiektów szczególnie ważnych historycznie
                czy kulturowo, po których my nie będziemy mogli oprowadzać, ale to
                tyle w tej gestii.

                Pomysł szkoleń uzupełniających - o ile w przypadku dotychczasowych
                przewodników turystycznych ubiegających się o uprawnienia pilota, ma
                to głębszy sens (więcej zyskują), to w naszym przypadku, biorąc pod
                uwagę powyższą myśl, nie wnosi to nic nowego. Rozumiem, że ważne
                jest zdobywanie nowych umiejętności, uprawnień, itd., ale dlaczego
                ktoś ma to robić pod przymusem? Jeśli ktoś odczuwa potrzebę
                samorozwoju, to i tak będzie dążył do dalszego kształcenia, ale
                małymi krokami, a nie dlatego, że będzie musiał w wyznaczonym
                terminie… Nie daj, żeby jeszcze szkolenie kończyło się egzaminem –
                będę szczera, osobiście wolałabym powtórnie przez to nie przechodzić
                (co innego, gdy na egzaminie obecnych jest 50 osób, a co innego gdy
                przebiega on w kameralnym gronie 10-osobowym i kończy się po
                30min.). W tym wszystkim jedyna zaleta – sądzę, że takie "manewry"
                wyeliminują tych, którzy kończą kursy i zdają egzaminy
                dla "papierka" i być może tych, co odnawiają identyfikatory od
                przypadku do przypadku… Ale też podstawowy minus – i tu pozwolę
                sobie wypowiedzieć się w imieniu tych młodych… - nie wiem, na ile to
                wszystko będzie dla początkujących motywujące, czy pozwoli im to
                jakoś zaistnieć w branży, czy nie skończy się na "biernym
                pilotażu/przewodnictwie" z licencją gdzieś na półce… Bo jeszcze
                teraz mają wybór: albo pilot, albo przewodnik… *** W ramach
                wyjaśnienia: należę chyba do "młodych wyjatków", łatwo się nie
                poddaję i jeśli się tak złoży, że będę musiała zdawać dodatkowe
                egzaminy, to i tak je będę zdawać mimo wszystko. Dla tych, co chcą
                tak pracować, a nie inaczej, bo to po prostu czują, nie będzie
                żadnych przeszkód;)***

                Kolejna sprawa – jestem za uregulowaniem stawek pilota/przewodnika,
                tzn. tak jak sugerowała to bluemar, czyli dieta + wynagrodzenie. Jak
                biuro coś wykombinuje, to tak przynajmniej człowiek zostanie
                z "czymś", a nie z "niczym". Myślę, że pozwoli to uniknąć nagminnie
                powtarzających się sytuacji, zwłaszcza w najbardziej natężonym
                okresie turystycznym, w których znalazł się już niejeden pilot, w
                tym ja;( Mam tu na myśli regularną praktykę biur podróży -
                kantowanie, wykorzystywanie i niewypłacanie pensji… A tak swoją
                drogą, należałoby też dokręcić śrubę urzędom marszałkowskim (co z
                tego, że mają system kontroli, ale w efekcie kończy się na zakazie,
                biuro działa pod innym szyldem, albo fizycznie jest, ale niby
                oficjalnie go nie ma…).

                I tym akcentem kończę. Mam nadzieję, że jeśli ustawa przejdzie, to
                tylko z proponowanymi przez nas zmianami;)
                Pozdrawiam, MS.

                P.s: I dobrze byłoby także gdyby nasze uprawnienia były respektowane
                jednakowo w państwach członkowskich UE, tak jak powinno być we
                Włoszech, a jest np. we Francji, żebyśmy nie musieli skarżyć
                kolejnych władz do Trybunału Konstytucyjnego;)
                • diabelski_tuzin Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 06.01.09, 03:28
                  P.s: I dobrze byłoby także gdyby nasze uprawnienia były respektowane
                  > jednakowo w państwach członkowskich UE, tak jak powinno być we
                  > Włoszech, a jest np. we Francji, żebyśmy nie musieli skarżyć
                  > kolejnych władz do Trybunału Konstytucyjnego;)

                  Jeśli masz na myśli uprawnienia pilota wycieczek, to zapomnij - w
                  prawodawstwie europejskim funkcjonuje termin "przewodnik
                  towarzyszący grupie", a nie pilot wycieczki. I dobrze byłoby, by
                  nasi "przedstawiciele" o tym pamiętali. Tak długo, jak długo
                  będziemy pilotami wycieczek, a nie "przewodnikami towarzyszącymi
                  grupie", nie będą nam przysługiwały uprawnienia przewodnickie
                  zgodnie z dyrektywą 2005/36. Tak samo polscy przewodnicy (w tym
                  również i moja skromna osoba), jak długo będą mieli uprawnienia
                  na "Kozią Wólkę i okolice", a nie "ogólne" - nie będą mogli
                  korzystać z dobrodziejstw tej dyrektywy (weszła w życie i przepisy
                  krajowe winny być do niej dostosowane do 20.10.2007).
                  A co do trybunału, to pewnie masz chyba na myśli Europejski Trybunał
                  Sprawiedliwości (co mi po werdykcie "krajowego" Trybunału
                  Konstytucyjnego w sprawie dot. Włoch czy np. Francji?).
                  Formuła wynagrodzenia - dieta + wynagrodzenie. Jak najbardziej -
                  jestem 2 x za (tym bardziej, że dietę płaci się w formie ZALICZKI).
                  Są jednak zasadnicze problemy natury formalnej - dieta przysługuje
                  PRACOWNIKOWI, a pilot zatrudniony w oparciu o umowę cywilnoprawną (i
                  nieważne w tym przypadku - zlecenia czy o dzieło) NIE JEST
                  pracownikiem BP. Słyszałem tylko o jednym BP, które zatrudnia
                  pracowników na 1/4 etatu (ciekawe swoją drogą, w jaki sposób
                  rozwiązuje problem dopuszczalnego dobowego czasu pracy - 8 godz. + 4
                  nadgodziny?). Swego czasu próbowałem zainteresować księgowe BP (w 90
                  % to kobiety), by część mego wynagrodzenia stanowiły diety - od nich
                  nie ma podatku ani ZUSu. Można przecież pilota zatrudnić na czas
                  określony(3 czy 5 dni wycieczki), nie trzeba badań lekarskich - mam
                  nadzieję, że wszyscy mamy je aktualne. Odpowiedź brzmiała - nie.
                  Dlaczego? Bo się nie praktykuje.
                  W lepszej sytuacji są ci, którzy mają działalność gosp. - diety mogą
                  sobie "wrzucić" w koszty. Jeśli np. grupa ma 2 posiłki, to:
                  śniadanie w cenie hotelu nie powoduje zmniejszenia diety (to nie
                  jest przepis, lecz INTERPRETACJA - mogę postarać się ją odszukać),
                  zaś obiad lub kolacja to 30 % diety - więc 70 % diety wrzucamy w
                  koszty. Jeśli nawet byłoby pełne wyżywienie (3 posiłki), to i tak
                  przysługuje 25 % diety.
                  A może tak ktoś podjąłby się opracowania wzorcowej umowy pilotażu w
                  układzie dieta + wynagrodzenie? Np. Polska Federacja Pilotażu i
                  Przewodnictwa? O ile próba ustalenia odgórnych stawek za pilotaż
                  moze zahaczać o zmowę cenową, to takie rozwiązanie, jak wzorcowa
                  umowa (zasada dieta + wynagrodzenie) wydaje się być wolnae od tego
                  zarzutu.
                  Pozdr. 13
                  • bluemar Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 06.01.09, 09:51
                    diabelski_tuzin napisał:

                    "Są jednak zasadnicze problemy natury formalnej - dieta przysługuje
                    PRACOWNIKOWI, a pilot zatrudniony w oparciu o umowę cywilnoprawną
                    (i nieważne w tym przypadku - zlecenia czy o dzieło) NIE JEST
                    pracownikiem BP."

                    Na gruncie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych mamy do
                    czynienia z podróżą służbową pracownika i podróżą służbową osób
                    niebędących pracownikami, a prowadzącymi działalność gospodarczą.

                    Podróż służbową, oprócz pracowników, mogą odbywać także
                    przedsiębiorcy, będący lub też niebędący pracodawcami. Podróże te
                    powinny mieć na uwadze realizację celu gospodarczego lub też służyć
                    bądź być koniecznie w związku z prowadzoną działalnością.

                    Osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą zaliczyć do kosztów
                    uzyskania przychodów wartość diet w związku z odbywaną przez nich
                    lub osoby współpracujące podróżą służbową w wysokościach
                    przysługującej pracownikom, a określonych w rozporządzeniach.


                    Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego różne zasady obliczania diet za
                    podróże służbowe pracowników sfery budżetowej i pozabudżetowej nie
                    naruszają Konstytucji.

                    Dnia 4.10.2005 r. Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Zarządu
                    Krajowego Niezależnego Związku Zawodowego Kierowców dotyczący
                    wysokości diet za delegacje zagraniczne pracowników
                    niezatrudnionych w państwowej i samorządowej jednostce sfery
                    budżetowej.

                    Trybunał orzekł, że art. 775 § 2, 3 i 4 ustawy z 26.6.1974 r. -
                    Kodeks pracy jest zgodny z art. 2, art. 24 i art. 32 Konstytucji
                    oraz nie jest niezgodny z art. 36 Konstytucji.

                    Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że kwestionowane przepisy nie
                    ustalają wysokości diet przysługujących z tytułu podróży służbowej
                    i nie różnicują ich wysokości w zależności od rodzaju pracodawcy.
                    Ustawodawca natomiast uzależnia tryb regulacji warunków wypłacania
                    należności od źródła finansowania świadczeń pracowniczych, a do
                    tego w demokratycznym państwie ma pełne prawo. Kodeks pracy określa
                    obowiązki pracodawcy w zakresie wypłacania i wysokości diet
                    wyłącznie wobec grupy pracowników sfery budżetowej. W odniesieniu
                    zaś do pracowników niezatrudnionych w sferze budżetowej regulację
                    warunków wypłacania należności pozostawia partnerom społecznym,
                    czym nie narusza zasady równości ani też zasady sprawiedliwości
                    społecznej. Kwestionowana regulacja nie jest sprzeczna z zasadą
                    ochrony pracy i nadzoru państwa nad warunkami jej wykonywania.
                    Realizację gwarancji ochrony pracy stanowią przepisy m.in. Kodeksu
                    pracy. Wśród nich ustawodawca zawarł przepisy bezwzględnie
                    obowiązujące oraz te, które mogą być stosowane w zależności od woli
                    stron. Chroniąc pracownika jako najczęściej słabszą stronę stosunku
                    pracy, kodeks wprowadza zasadę jego uprzywilejowania.

                    Postanowienia układów zbiorowych pracy i porozumień zbiorowych oraz
                    regulaminów i statutów nie mogą być mniej korzystne dla pracowników
                    niż przepisy Kodeksu pracy i aktów wykonawczych. Dotyczy to także
                    umów o pracę oraz innych aktów, na podstawie których powstaje
                    stosunek pracy. Kształtowanie stosunku pracy na podstawie woli
                    stron jest więc ograniczone normami bezwzględnie obowiązującymi,
                    które mogą zostać zmienione jedynie na korzyść pracownika.


                    Kwestionowany przepis i przewidziane w nim regulacje stanowią
                    gwarancję pewnego ustawowego minimum, co jest wyrazem ochrony przez
                    państwo warunków wykonywania pracy.

                    Wyrok TK z 4.10.2005 r., K 36/03

                    Zgadzam się,że wszystko zależy od interpretacji prawa i o
                    korzystną dla nas jego interpretację musimy zadbać sami i nie
                    zrobią za nas tego żadne stowarzyszenia turystyczne jakkolwiek się
                    nazywają z prostej przyczyny :ich założycielami są najczęściej
                    organizatorzy-zainteresowani by pilotom płacić jak najmniej albo
                    wcale.
                    Uważam,ze w ustawie powinien znależć się zapis zobowiązujący
                    organizatora do wypłaty części należności za obsługę grupy poza
                    miejscem zamieszkania przed rozpoczęciem przystąpienia do
                    wykonywania usługi- w wysokości nie mniejszej niż wysokość
                    pracowniczych diet służbowych należnych pracownikowi sfery
                    budżetowej podczas delegacji.Takie sformułowanie-załatwiłoby sprawę
                    pozostając w zgodzie z literą prawa.


                    Pozdrawiam wszystkich biorących udział w tej 'burzy mózgów" i
                    uważam ,że ma ona sens-oby się przełożyła na prawo. GEK


    • supermajolka Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 05.02.09, 18:22
      witam,
      zamierzam pracować w roli pilota i przewodnika (mam licencję państwową w jednej
      ze stolic europejskich). w marcu mam zamiar założyc działalnośc gospodarczą jako
      pilot/przewodnik, ale czytając "nową ustawę" juz się trochę pogubiłam. mam nagle
      rozumieć, że pilot i przewodnik to ta sama osoba? i jak to sie ma do działalności??
      dziękuję za odpowiedzi.
    • maciejrozanski Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 16.02.09, 09:42
      To jak wyjaśnić ten fakt:
      www.buwiwm.edu.pl/eu/public/db/profdat.php?isn=299&type=2
      Jako nieaktualną informację?

      Pozdrawiam
      • diabelski_tuzin Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 16.02.09, 10:06
        Dokładnie tak! Zważ, że podane na tej stronie jako przepisy aktualne
        obydwa rozporządzenia zostały uchylone:
        - w sprawie przewodników turystycznych i pilotów wycieczek
        1.08.2004, a od 30.01.2006 obowiązuje rozp. MG z 17.01.2006;
        - rozporządzenie w spr. stażu adaptacyjnego 25.08.2005, a następne
        utraciło moc prawną 20.10.2007 w związku z wejściem rok wcześniej w
        życie tzw. dyrektywy usługowej.
        Pozdr. 13
    • ewwkaa1978 nowelizacja zupełnie zmieniona 16.02.09, 14:23
      Z ostatnich informacji uzyskanych z MSiT wynika, że cały projekt
      nowelizacji został uznany za niewłaściwy i teraz tworzy się zupełnie
      nowy projekt. Po dużych protestach zrezygnowano z łączenia pilota
      wycieczek i przewodnika w jedno oraz z wielu innych propozycji.
      Na początku marca nowy projekt zostanie poddany konkultacjom
      społecznym.
      • turdoradca Jest już nowa wersja projektu 01.04.09, 23:47
        ewwkaa1978 napisała:

        > Z ostatnich informacji uzyskanych z MSiT wynika, że cały projekt
        > nowelizacji został uznany za niewłaściwy i teraz tworzy się zupełnie
        > nowy projekt.

        Więc wychodzi na to z projektu DOSTĘPNEGO TUTAJ - Ustawy o zmianie ustawy o usługach turystycznych że ostatecznie zamiast wcześniejszego zapisu uznającego pilota za:

        STARA WERSJA
        "osobę towarzyszącą, w imieniu organizatora turystyki,
        uczestnikom imprezy turystycznej, sprawującą opiekę nad nimi i czuwającą nad sposobem wykonania na ich rzecz usług"

        będziemy mieli

        NOWĄ WERSJĘ w której za pilota wycieczek uważa się:
        - osobę towarzyszącą, w imieniu organizatora turystyki,
        uczestnikom imprezy turystycznej, sprawującą opiekę nad nimi oraz czuwającą nad sposobem wykonania na ich rzecz usług, a także udzielającą im podstawowych informacji praktycznych i krajoznawczych dotyczących odwiedzanego kraju i miejsca, jego historii, kultury i obyczajów


        Jest jeszcze kilka zmian w projekcie interesujących z punktu widzenia pilotów czy osób zamierzających otrzymać lub odnowić te uprawnienia. Odsyłam do porównania zmian proponowanych w projekcie skierowanym do uzgodnień międzyresortowych z dotychczasowym brzmieniem ustawy

        Ciekawostki to
        - że rezydent już ustawowo powinien posiadać uprawnienia pilota wycieczek chyba, że w umowie organizator określi, że osoba pełniąca funkcje rezydenta nie posiada uprawnień pilota wycieczek.
        - osoby mające stare uprawnienia nie zweryfikowane w roku 2000 nie będą mogły już przystąpić do egzaminu po nowe uprawnienia bez kursu
        - będzie centralny jawny rejestr wszystkich organizatorów szkoleń dla kandydatów na przewodników i pilotów

        i pewnie można jeszcze by dodać kwestię dokumentowania języków i parę innych szczegółów.
    • malgorzata_mazur Re: Kontrowersje: PILOCI i NOWA USTAWA o TURYSTYC 27.02.09, 12:03
      Uważam, że nie należy robić z pilota miejscowego przewodnika.
      Byłoby to ze szkodą dla turystów.
      Przewodnik lokalny zna dużo lepiej miejscowość, obiekty, aktualne
      wydarzenia, czy też ciekawostki.
      Wiedza zdobyta na odległość nie zastąpi wiedzy osoby miejscowej.
      Jestem przewodnikiem ładnych kilka lat a ciągle się doszkalam i
      stwierdzam, że wcale nie uczę się czegoś starego.
      Podziwiam odwagę osób, które raz posluchają miejscowego przewodnika
      i uważają, że już mogą być po tym mieście przewodnikami.
      Współczuję też turystom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka