Dodaj do ulubionych

Explorer z Katowic

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 15:39
Czy ktoś zna to biuro, szczególnie chodzi mi o wycieczkę z tym
biurem do meksyku.
Obserwuj wątek
    • Gość: agad Re: Explorer z Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 20:51
      tez jestem ciekawa, nikt nie korzystał z tego biura?
      • Gość: henryk Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 09.01.09, 22:30
        Bardzo profesjonalne i rzetelne biuro z Katowic. Realizuje
        indywidualne zamówienia i wyszukane kierunki. Szef p. Adam Karkosz
        ma wszechstronne kontakty prawie we wszystkich państwach świata. Ok.
        15 lat temu realizował wyprawę na Alaskę b. wicepremiera G.Kołodko.
        Jechać z tym biurem to duża przyjemność.
        • Gość: nunek Re: Explorer z Katowic IP: *.centertel.pl 09.01.09, 22:45
          Niezła autoreklama. Ja nie mam tak miłych wspomnień jak minister Kołodko
        • pietnacha40 Re: Explorer z Katowic 09.01.09, 22:50
          A gdzie z nim byłeś ? bo to co napisałeś,brzmi jak tekst z folderu
          reklamowego.
          • Gość: henryk Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 09.01.09, 23:12
            W Chinach. To nie jest autoreklama; nie mam z tym biurem nic
            wspólnego jak i z G. Kołodko. Jeżeli ktoś zadaje pytanie, to musi
            się spodziewać odpowiedzi pozytywnych i negatywnych. Zapewne gdybym
            wyraził negatywną opinię, ktoś by mi zarzucił, że jestem z
            konkurencyjnego biura podróży. Co za hipokryzja. Poczytaj moje posty
            o moich indywidualnych podróżach (bez pomocy biur podróży)to
            stwierdzisz, że jestem tylko turystą!
            • pietnacha40 Re: Explorer z Katowic 10.01.09, 14:25
              Bardzo chętnie,ale gdzie ?
              • Gość: henryk Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 10.01.09, 23:29
                Na forach Francja, Włochy, Portugalia. Wpisz moje imię a znajdziesz!
                • pietnacha40 Re: Explorer z Katowic 11.01.09, 08:10
                  Wpisałam i nic się nie wyświetliło.A o Chinach gdzie pisałeś ? Może
                  system Cię nie pokazuje,bo nie jesteś zalogowany ? Daj jakieś linki.
                  • Gość: henryk Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 11.01.09, 11:33
                    Coś mi sie wydaje, że musisz mieć z tym biurem "na pieńku" i
                    wypowiedzi pozytywne nie pasują do twoich doświadczeń. Nic na to nie
                    poradzę, że są i tacy, którzy to biuro pochwalą. Zwróć uwagę na
                    opinie o wszystkich biurach podróży wymienianych na forum Turystyka.
                    Opinie są i takie i takie. Natomiast nie napisałem, że wypowiadałem
                    sie na forum o wyjeździe do Chin. Wskazałem jedynie fora Francji,
                    Włoch i Portugalii gdzie opisywałem moje doświadczenia z
                    samodzielnych wyjazdów po to, aby wykazać, że nie mam nic wspólnego
                    z tym biurem i nie jest to autoreklama, ponieważ jestem zwykłym
                    turystą. Nie cytowałem również żadnego folderu reklamowego.
                    Wracając do Chin. Byłem tam w 2001 roku, kiedy nie miałem jeszcze
                    pojęcia o istnieniu tego forum, o ile ono w ogóle wtedy istniało.
                    Nie wiem nawet czy portal Gazeta. pl był obecny w internecie. Dla
                    wszystkich wątpiących mam propozycję. Skorzystać z oferty tego biura
                    i wyrobić sobie własną opinię.
                    • pietnacha40 Re: Explorer z Katowic 11.01.09, 13:27
                      Nic podobnego.Nie znam tego biura,gdybym miała z nim cokolwiek "na
                      pieńku" ,to bym to napisała.W odróżnieniu do Ciebie,mam długą
                      historię na forum GW i nie jest ciężko znależć jakikolwiek mój
                      post.Denerwuje mnie natomiast pojawianie się co jakiś czas ,ni z
                      gruszki ,ni z pietruszki pytania o nikomu nieznane biuro i od
                      razu ,post za postem pienia na jego temat,jakie ono
                      fantastyczne.Nigdy się jeszcze nie zdażyło,żeby w sprawie takich
                      biur pojawiały się posty osób zalogowanych,bądz bywających częściej
                      na forum turystyka.Spadają nagle z nieba,w podobnym stylistycznie
                      tonie opisują jakie biuro jest wspaniałe i znikają.Sa to zwykle
                      trzy,cztery posty i wątek spada.Na kilometr śmierdzi pracownikiem -
                      szefem biura,który próbuje ściągnąć klientów.W Twoim
                      przypadku,uważam,ze tego typu reklamę powinieneś sobie zrobić na
                      forum miasta Katowice.Zapytaj np.jakim tramwajem dojechać tam z
                      dworca.Na pewno więcej osób to przeczyta i to z tego samego miasta !
                      Na tym forum,ten wątek od paru dni istnieje tylko dzięki mnie :D
                      A,że ja nie lubię takich podchodów,to nawet nie próbowałam znależć
                      strony strony internetowej biura,mimo,ze mieszkam bliziutko Katowic
                      i wyjazdy,a szczególnie Meksyk w tym roku,bardzo mnie interesują.
                      • Gość: henryk Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 11.01.09, 16:03
                        To z czym masz problem? Ze znalezieniem moich wpisów:henryk jako
                        gość. Przejżyj jeszcze raz i zobaczysz moje imię przy wielu wątkach
                        dot. Włoch, Francji, Portugalii i innych tematów. Przecież nie
                        napisałem, że jestem zalogowany. Korzystam z rad ale i sam ich
                        udzielam na tematy turystyczne.Dzielę się wieloma doświadczeniami z
                        moich podróży. Forum jest otwarte dla każdego, niekoniecznie
                        zalogowanych użytkowników, co przecież nie jest obowiązkowe
                        (zalogowanie). Nie spadłem z nieba i nie mam zamiaru znikać. Na
                        forum jestem obecny przynajmniej od 4 lat, ale nie okres aktywności
                        jest miernikiem fachowości lub nie i tego, że możesz ludzi
                        degradować za to, że nie są zalogowani. Nie wstydzę się moich
                        postów. Wiele osób z nich skorzystało wyrażając mi wdzięczność za
                        podpowiedzi i dorady, co można mimo wszystko sprawdzić. Nikt nie ma
                        monopolu na rację, także i Ty. Moich postów jest kilkadziesiąt a nie
                        trzy lub cztery. Nowe wątki otwieram raczej pytaniem, gdy czegoś nie
                        wiem. Potwierdzam jeszcze raz: nie "śmierdzę" pracownikiem ani
                        właścicielem biura, ponieważ mam na imię Henryk a właścicielem biura
                        jest p. Adam Karkosz. Biuro istnieje kilkanaście lat i nie jest
                        efemerydą na rynku turystycznym. W latach 90-tych, gdy istniał
                        jeszcze program w TV Katowice, "Klub Globtrotera", p. Adam Karkosz
                        był często sponsorem nagród (wystepował w tym programie)w postaci
                        wycieczek (zawsze egzotycznych), których organizatorem było jego
                        biuro Explorer. W tym programie zawsze prezentowane były reportaże z
                        różnych kontynentów i właśnie p. Karkosz relacjonował wyprawę z
                        Chin. Te docinki o tramwajach są niepotrzebne.Ale jak uważasz,że
                        trzeba ludzi uświadamiać i w tym zakresie, to masz drogę otwartą i
                        załóż wątek o nich. I co z tego,że ten wątek istnieje dzięki
                        Tobie.Jak tak dalej będziesz ludzi krytykować to nikt nie będzie
                        chciał z Tobą dyskutować, czego Ci nie życzę. A oto i adres
                        www.explorer.net.pl/index.php
                        Zwroc uwage na koncowke net. To swiadczy, ze biuro istnieje od
                        kilkunastu lat. Nalezy do Pacific Asia Travel Association i American
                        Society of Travel Agents oraz do Krajowej i Slaskiej Izby
                        Turystycznej.
                        • pietnacha40 Re: Explorer z Katowic 11.01.09, 17:49
                          Nie degraduję ludzi,którzy nie są zalogowani,tylko biura stosujące
                          taką taktykę,jak w tym przypadku.Byc może się mylę.Wcale nie
                          uważam,ze zawsze mam rację.Jednak ,jak Cię poprosiłam o jakikolwiek
                          link,do Twoich postów,bo żadnego się nie udało mi znależc,Ty podaleś
                          mi link do biura i całą jego historię.To,ze podpisujesz sie henryk,a
                          właściciel ma na imię Adam o niczym nie świadczy.Ja też nie mam na
                          imię pietnacha :D Tak samo nie świadczą o niczym Twoje porady
                          turystyczne,gdziekolwiek by były.Nie rozumiem po co ,tak na
                          siłę ,starasz mi się udowodnić,że nie jesteś panem Adamem.Po to,żeby
                          wątek na górze był ? Bo jakoś nie cieszy się zainteresowaniem,a
                          tak ,to jest nadzieja.W poniedziałek ludziska pomkną do pracy,wejdą
                          do neta,a tu wątek o jakimś biurze w Katowicach na samej górze.Z
                          gotowym linkiem :D Ja Ci w każdym razie już dziękuję za dostarczenie
                          rozrywki,bo forum w weekendy zasypia.Życzę powodzenia i ciekawych
                          wypraw.
                          • Gość: henryk Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 11.01.09, 22:30
                            Nie znam metody wyszukiwania postu wg. nazwy gościa, gdy nie jestem
                            zalogowany. Może jestem za cienki dla Ciebie. Ale jak popatrzysz na
                            te fora, o których mówiłem, to dostrzeżesz moje imię henryk. A może
                            Ty mi podpowiesz metodę? Podałem Ci adres biura abyś mogła trochę o
                            nim poczytać. Do niczego nie zmuszam. Nazywam się Henryk Nowak i
                            możesz to sprawdzić dzwoniąc na mój tel.(504970388), w którym tak
                            się właśnie zaanonsuję. Usłyszysz również nazwe firmy, w której
                            pracuję. Nie rozumiem jednak, dlaczego w kpiący sposób wypowiadasz
                            sie o mojej osobie, która Ci rzekomo dostarcza rozrywki?
            • Gość: helena Re: Explorer z Katowic IP: *.cst.pl 10.01.09, 21:44
              Z tym biurem była moja koleżanka,była zachwycona organizacją i cała
              wycieczką.JA SPOTKAŁAM Z TEGO BIURA GRUPĘ ..6 OSOBOWĄ W
              BIRMIE,WYMIENILIŚMY UWAGI,ONI BYLI B. ZADOWOLENI,PŁACILI OK. 2
              TYŚ,WIĘCEJ NIŻ JA Z BIUREM LOGOS TRAVEL MAREK ŚLIWKA,KTÓRY W
              OSTATNIEJ CHWILI POŁĄCZYŁ DWIE GRUPY I ZWIEDZLIŚMY BIRMĘ I KAMBODŻĘ
              W 30 OSÓB, CO UWAŻAM ZA NIEPOROZUMIENIE ,SZCZEGÓLNIE ,ŻE PIENIĄDZE
              NIE BYŁY MAŁE.
          • Gość: Leszek Re: Explorer z Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 12:37
            Do Pietnacha 40. Myślenie tego typu oparte jest na wnioskowaniu
            w oparciu o niedostateczne przesłanki. Wyciągasz wnioski w oparciu
            o swoje emocje. Po prostu jest taki facet, który ma nicka Henryk
            i chwali biuro. I prawdopodobnie jest zadowolonym klientem.I po co ten atak na
            niego?, w oparciu o co ? Jeżeli masz jakieś rzeczowe argumenty przeciwko -
            przedstaw je. A nie tylko domysły i emocje. Raczej nie dowierzałbym takim
            forumowiczom, jak Ty.
            Pozdrawiam. Leszek
            • lena575 Re: Explorer z Katowic 12.01.09, 15:45
              A ja jakoś bardziej skłaniam się ku temu co pisze pietnacha40. Na
              tym forum czytałyśmy już niejedno. Zjawisko,że ktoś pyta o jakieś
              bliżj nieznane biuro w Poznaniu,Katowicach, Bielsku czy
              Świętochłowicach i nagle odzywają się głosy "zadowlonych" z tekstami
              jak z foldera reklamowego. Znają właściciela z imienia i nazwiska,
              pracowników przynajmniej po imieniu a ... jechali z nimi raz kilka
              lat temu. Nawet "laurki" umieszczane przez "zadowolonego" z niszowgo
              biurka czytaliśmy na wszystich forach turystycznych. Tak Ctr+C i
              Ctr+V. Wszystkie zaczynały się od pytania - znalazłam CUDOIWNĄ
              ofertę i co sądzicie o biurze? No i ... "grono zachwyconych". Gdybym
              ja teraz zapytałą o te "biura" to pewnie nikt by się nie odezwał.
              • Gość: obserwator Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 12.01.09, 22:38
                Biuro jest znane w Katowicach od kilkunastu lat.Wcale nie jest
                niszowe, a wręcz ekskluzywne. Wystarczy poczytać jakie proponują
                kierunki wyjazdów i ich programy. Znane jest faktycznie z
                programu "Klub Globtrotera". Wystarczy przejść na ulicę PCK gdzie
                można zobaczyć9Niedaleko mieszkam na Zajączka), że istnieje. Znać
                właściciela z imienia i nazwiska, to żadna sztuka i rewelacja.
                Przecież występował wielokrotnie w TV Katowice a oprócz tego na
                stronie internetowej jest napisane, że Adam Karkosz jest
                właścicielem biura. Znam od 15 lat takie biuro z Sosnowca, które
                nazywa się "Małgosia". Zapewne dla wielu forumowiczów ta nazwa nic
                nie powie. Ale to nie oznacza,że biuro jest niszowe lub jest
                efemerydą czasową. Jest zawsze obecne na Katowickich Targach
                Turystycznych, na które z racji mojego zawodu odwiedzam regularnie.
                Specjalizuje się w wyjazdach do Bułgarii nad Morze Czarne. Cieszy
                sie to biuro przez cały sezon popularnością. Ceny dość niskie ale
                oferta atrakcyjna jak na taką cenę. Idąc tropem pietnacha40
                pozytywna wypowiedź o tym biurze też powinnna spowodować podobną
                krytykę. To mam w takim razie pytanie. Są dobre biura na polskim
                rynku i czy można o nich pisać pozytywnie. Czy tylko dopuszczalne są
                na tym forum opinie krytyczne. Chyba, że ktoś ma monopol na rację i
                prawdę.
                • Gość: Leszek Re: Explorer z Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 10:40
                  Do obserwatora.Wreszcie rozsądny głos w dyskusji, a nie jedynie teksty
                  przepojone treściami emocjonalnymi.
                  Gratuluję Obserwatorze.
                  • lena575 Re: Explorer z Katowic 13.01.09, 14:43
                    Wydaje mi się, że jesteś po kursie marnego marketingu na którym uczą
                    by na początku "przekonać" klienta by nie był "emocjonalny" po czym
                    wrzucić mu "racjonalne" przesłanki oparte na emocjach. Stąd
                    płyną "kryteria" oceniania interlokutora - ja mysli tak jak ja -
                    jest "racjonalny",inaczej - jest "emocjonalny". Dla osoby
                    racjonalnej to jest transparentne.
                    Mogę mieć zdanie o "ekskluzywnej" firmie (rozumiem, z odpowiednimi
                    cenami) o której ja i moi śląscy znajomi, też obwieżyświaty jak ja
                    niew a raczej nic nie wiedzą? A to ludzie na kierowniczych i
                    dyrektorskich posadach w ogromnych śląskich firmach ... to kto ma
                    coś wiedzieć o firmie? Do kogo ona trafia? Do mieszkańców
                    okolicznych domów ... Jordana, Zajączka i kawałek Kościuszki? Mnie
                    wnioski nasuwają się same....
                    Marketing na tym forum? To raczej pasuje do tej "Małgosi"...
    • Gość: annaf Re: Explorer z Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 11:00
      dziekuje za opinie, czekam na dalsze :-)
    • lena575 Re: Explorer z Katowic 12.01.09, 11:32
      Szczerze powiedziawszy mieszkam w Katowicach, jeżdżę po świecie
      bardzo dużo a jakoś na to biuro nie trafiłam. Nawew=t jeśli chodzi o
      sprzedaż biletów po cenach ulgowych - jak się ofrują. Pamiętam
      spotkania Klubu Globtrotera i nazwisko właściciela obiło mi się o
      uszy ale chyba ma słaby mareting. Na stronie też ma nieaktualne
      ubezpieczenie.
      Może trzeba spróbować.
      • pietnacha40 Re: Explorer z Katowic 13.01.09, 11:32
        Pożegnałąm się z tym wątkiem,a tu taka niespodzianka - znowu u
        góry :D
        Leszku,emocje w tym watku,to nie moja działka.Napisałam jak to widzę
        i tyle.Nie raz i mi zarzucano ,że jestem pracownikiem jakiegoś
        biura.Nie wypisywałam elaboratów,żeby udowodnić,że tak nie jest.Nie
        jestem i koniec dysksji.Może henryka to bardziej ubodło,może jest
        bardziej wrażliwy.
        Henryk napisał cyt.Poczytaj moje posty
        o moich indywidualnych podróżach (bez pomocy biur podróży)to
        stwierdzisz, że jestem tylko turystą! - jako,że mnie turystyka
        indywidualna interesuje,to chciałam poczytać.Prosiłam o linki,bo nie
        dało się go znależć przez wyszukiwarkę.Co dostałam zamiast linków ?
        odp.henryka cyt.Coś mi sie wydaje, że musisz mieć z tym biurem "na
        pieńku" i
        wypowiedzi pozytywne nie pasują do twoich doświadczeń. Nic na to nie
        poradzę, że są i tacy, którzy to biuro pochwalą. Zwróć uwagę na
        opinie o wszystkich biurach podróży wymienianych na forum Turystyka.
        W drugim długaśnym poście otrzymałam historię biura i link do niego.
        Nie prosiłam o to :D Prosiłam o link o indywidualnych podróżach po
        Włoszech i Francji.Bo zbieram takie wątki w ulubionych,planując
        wyjazd.
        Leszku,ja nie atakowałam henryka,ja z nim prowadziłam dyskusję.Po to
        mamy forum.Napisałam co widzę ,co mnie denerwuje,co mi się nie
        podoba w takich postach.Mam takie prawo.Wystarczyło napisać - mylisz
        się pietnacha,jeżdżę sam ,poczytaj sobie - kilka linków.Za to
        dostałam prywatny nr telefonu :D:D:D
        Nie piszę,że biuro nie istnieje,ze ma kiepskie wyjazdy.Piszę,że
        stosuje kiepską reklame,której osobiście nie trawię.Tak jak
        napisałam,może się mylę.Mam prawo.Jednak oprócz mnie jeszcze dwie
        osoby zobaczyły to samo.Więc coś w tym jest.Być może przypadek .
        Henryku,nie wypowiadam się kpiąco o Twojej osobie.Pisząc o
        rozrywce,chodziło mi o całą dyskusję - no coś się po prostu działo w
        leniwą niedzielę.Sam widzisz,jak w internecie może być odebrana
        czyjaś wypowiedz.Być może ja Twoją zrozumiałam żle.Tak jak Ty moją.
        Pozdrawiam wszystkich :)
        • Gość: henryk Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 13.01.09, 20:45
          Ucieszyło mnie Twoje zainteresowanie indywidualnymi wyprawami innych
          forumowiczów. Wymyśliłem, że jako "gość" mogę tylko skopiować moje
          posty z wyprawy na Sycylię. Oto i one:
          Właśnie wróciłem z 18 dniowej samochodowej wyprawy na Sycylię.
          Jeżeli chodzi o Twoje preferencje wydaje mi się, że mam coś takiego.
          Mieszkanie w domku (willi wakacyjnej) 2 pokoje z kuchnią i łazienką
          oraz tarasem dla 4 osób na parterze w odległości ok. 100 metrów od
          przepięknej piaszczystej plaży nad zatoką Castellammare (północno-
          zachodnia Sycylia). Plaża jest prywatna dla 3-4 domków. Każdy kto
          wynajmuje to mieszkanie otrzymauje klucze do mieszkania, bramy
          wjazdowej oraz do furtki właśnie na tę plażę. Cudo. Oferta znajduje
          się w miejscowości Alcamo Marina, 6 km. od Alcamo (po drodze bardzo
          tani market GS). Do Palermo 60 km, do Monreale 50 km, do Trapani i
          Erice 60 km, do Segesty 16 km, do Cefalu ok. 100 km. W okolicy wiele
          innych ciekawych miejsc do oglądania. Jeżeli chodzi o bazę wypadową,
          to jest to miejsce wymarzone, lepsze od Cefalu lub Termini, bo i tak
          będą na trasie. Po drodze, po przeprawie promem na Sycylię,
          wjechałem na Etnę oraz odwiedziłem Taorminę. Popłynąłem również na
          Maltę. Ale to już była większa, całodniowa wyprawa, z której
          jesteśmy bardzo zadowoleni. Zatoka Castellammare wraz z miasteczkami
          Castellammare del Golfo i Scopello zaliczana jest do jednych z
          najbardziej urokliwych miejsc wypoczynkowych na Sycylii. Atutem jest
          piękna piaszczysta plaża, czysta i ciepła woda, łagodne zejście do
          morza. Ja zapłaciłem za wynajęcie tego mieszkania 50 euro za dzień i
          myślę, że ta cena nie będzie wyższa we wrześniu. Zapłaciłem za 12
          dni wraz ze sprzątaniem 630 euro. To co wiem wrzesień nie
          jest "obstawiony". Po drodze (jechałem z Katowic przez Słowację) we
          Włoszech zarezerwowałem 2 noclegi ze śniadaniami przez Hostel World;
          najpierw w Bolonii za 16 euro od osoby a potem w Lamezia Terme za 20
          euro. W drodze powrotnej w Foligno za 16 euro blisko Asyżu, który
          chciałem odwiedzić, stąd to odbicie z trasy oraz na końcu w Trento
          za 18 euro, ponieważ wracałem przez Niemcy do rodziny w Essen.
          Rezerwacji tego mieszkania na Sycylii dokonałem na tej
          stronie:www.ferienwohnungen.de/ferienwohnung/3285/
          Znając j. niemiecki można zadzwonić do Niemiec i zarezerwować
          bezpośrednio u właściciela to mieszkanie. Ja wpłaciłem 50 euro
          zaliczki na podane przez niego konto bankowe a resztę uiściłem
          Antonio na miejscu, który jest opiekunem tej willii.
          Jeżeli będziesz mieć pytania, chętnie odpowiem na każde. Mnie
          wyprawa dla 4 osobowej rodziny wyniosła 10 tyś. złotych. Auto na
          benzynę, silnik 2 litry z klimatyzacją.
          Pozdrawiam!
          I następna:Henryku,Twoja wypowiedz jest bardzo ciekawa.Zastanawiałam
          się w
          jaki region Włoch pojechac.Teraz już wiem , ze będzie to Sycylia.Mam
          w związku z tym do Ciebie kilka pytań:
          -w jakich konkretnie hotelach nocowałeś, czy były to pokoje
          czteroosobowe, czy tzw. dormitoria,ile wcześniej je rezerwowałeś, co
          z parkowaniem samochodu?
          -jak się przeprawiałeś z lądu na Sycylię, jaki jest koszt promu,czy
          trzeba wcześniej zarezerwować bilet,jak często kursuje prom?
          -jak zorganizowałeś wycieczkę na Malte,czy swoim samochodem,skąd
          wypływałeś,jaki to był koszt
          -czy byłeś na Etnie ,jeśli tak to proszę podaj szczegóły
          A tak swoją droga to ciekawe czy jesteś tym samym Henrykiem ,który
          udzielał praktycznych porad na forum Hiszpania,jeśli tak to już
          korzystałam już z Twoich porad i były one bardzo przydatne/hotele
          formule 1/.Pozdrawiam
          A na koniec i taki post dot. Sycylii:Otóż, ja również byłem w dwie
          rodziny 4 osobowe. Nasze dzieci były w
          wieku 14,17,18 i 20 lat. Trzy dziewczyny i chłopak. Miejsce gdzie
          mieszkaliśmy to jest duża murowana willa wakacyjna (nie domek), z
          czterema niezależnymi mieszkaniami: dwa na parterze, chociaż
          bardziej poziom zerowy oraz dwa na I piętrze. Mieszkania leżące na
          jednym poziomie, na przestronnym tarasie przedzielone są tylko
          niskim murkiem, co powoduje bardzo przyjemną rodzinną atmosferę dla
          dwóch rodzin. Byliśmy oddzielnie a jednocześnie razem. Można się
          swobodnie przemieszczać. Te mieszkania są w pełni wyposażone w
          rzeczy codziennego użytku, zarówno w sanitariatach jak i w kuchni. W
          każdym są 2 oddzielne sypialnie z pościelą (w jednym z nich w
          mniejszym pokoju-dziecęcym-są łóżka piętrowe), obszerna kuchnia i
          łazienka, w której jest prysznic, WC oraz bidet. Woda ciepła z
          bojlera. Nie było braków wody. W tej łazience są szafki, półeczki,
          lustro z oświetleniem, kontakty, ręczniki i ściereczki na zmianę.
          Bardzo czysto i estetycznie, wszystko w kafelkach. W kuchni duża
          lodówka,ekspres do kawy i herbaty, podgrzewacz wody, który trzeba
          samemu włączyć, zlewozmywak, kredens i szafki z naczyniami oraz
          sztućcami, ściereczki do wycierania i kilka innych kuchennych
          drobiazgów. Dodatkowo w kuchni był także telewizor z programami z
          anteny satelitarnej oraz wentylator. W sypialniach szafy, szafeczki
          i komody oraz lampki nocne. Problemu z rozlokowaniem własnych ubrań
          nie ma. Są niestety komary. Kontakty do używania polskich wąskich
          wtyczek. Dla suszarek i tych urządzeń, które posiadają wtyczki
          okrągłe z uziemieniem, trzeba mieć reduktory. Kupiłem je w Polsce w
          Media Markt. I rzecz chyba najprzyjemniejsza-taras. Przestronny, ze
          stołem, krzesłami oraz rozkładanymi w formie leżaków fotelami, z
          częściowym widokiem na morze. Wszystko oczywiście z plastiku, typowo
          ogrodowe. Ten taras zastępował salon, którego oczywiście w tym
          mieszkaniu nie ma i tylko to je wyróżniało od "normalnego"
          całorocznego mieszkania. Wszystkie okna zaopatrzone są w rolety.
          Każda rodzina otrzymuje od Antonio,opiekuna tej willi, trzy klucze;
          do bramy wjazdowej na posesję (od wewnątrz otwierana
          elektromagnetycznie), do mieszkania oraz do furtki na plażę.
          Samochody stoją na terenie posesji, przy każdym z mieszkań. Antonio
          zezwolił na umycie samochodów-jest wąż ogrodowy. W około jest
          zielono, są na tej uliczce inne wille, jest od frontu mały ogródek z
          palmą, z tyłu willi większy z pomidorami, figami, papryką. Na
          zewnątrz z tylu są umywalki i krany a od frontu dwa letnie
          prysznice, do wstępnego spłukania piasku z plaży. Bardzo chętnie z
          nich korzystaliśmy. Antonio (ok. 65 lat) mieszka poza willą
          w "mieszkanku" w zaadaptowanym na ten cel garażu. Jego obecność nie
          jest krępująca. On sam jest przyjazny i "opiekuńczy". Naciągnął nas
          na 25 euro za usługi porządkowe mimo, że w cenie wynajmu było już
          wliczone sprzątanie (30 euro). Z plaży oczywiście korzystaliśmy na
          równych "prawach". Plaża piaszczysta, z przepięknymi widokami była
          prawie bezludna, a był to okres od 14 do 25 lipca. Jedynie
          kilkanascie rodzin przybyło w czasie weekendu. Woda czysta, bardzo
          ciepła-ok.26 stopni, bez zanieczyszczeń. Wymienionych żyjątek nie
          spotkałem. W jednym dniu było trochę nieszkodliwych wodorostów.
          Wejście łagodne, bezpieczne. Dwanaście dni laby, wypoczynku i
          zwiedzania. Malta to odrębny temat. Z Alcamo Marina, gdzie
          mieszkaliśmy, do portu w Pozzallo na południowym wschodzie Sycylii
          (na południe od Syrakuz)jest 370 km. Wyjechałem rano o godz.4 aby
          zdążyć na prom, który wypływał o 9.15. Trasa autostradą przez środek
          Sycylii. Rejs do La Valletty trwał 2 godziny. Przewoźnikiem jest
          maltańska linia VirtuFeries (www.virtuferies.com). Bilet na
          katamarana w dwie strony od osoby dorosłej to koszt ok. 90 euro.
          Młodzież płaci mniej w zalezności od wieku. Mnie to kosztowało
          ok.330 euro. Dzisiaj zapewne będzie taniej, ponieważ cena ropy
          radykalnie spadła. Ja byłem podczas najwyższej ceny. Do tego dolicz
          koszt trasy-740 km. Powrotny rejs miałem o 18.45. W domu w Alcamo
          Marina byłem o 1 w nocy. La Vallettę musiałem "zwiedzać" pieszo,
          ponieważ w tym dniu był strajk komunikacji miejskiej. Podpowiem, że
          zamawiając (najlepiej telefonicznie bezpośrednio u właściciela w
          Niemczech) należy wskazać, że chce się mieć te w
          • pietnacha40 Re: Explorer z Katowic 13.01.09, 21:52
            :)Doczytalam,ze jezdziłeś po Hiszpanii.Czy droga do Hiszpanii
            była "byle szybciej",czy wiazała się ze zwiedzaniem po drodze
            Europy ? Bo taka opcja mnie interesuje.Planuję podróż do Marbelli i
            szukam opisów podróży,ale z uwzględnieniem zwiedzania.O co warto
            zahaczyć po drodze,ale nie tylko w samej Hiszpanii - na całej trasie.
            Nie trzeba było kopiować,link by wystarczył.Dzięki nieszefie :D:D:D
        • Gość: henryk Re: Explorer z Katowic IP: *.chello.pl 13.01.09, 20:55
          Tak na marginesie telefonu. Mogłaś(eś)sprawdzić wiarygodność mojej
          osoby dzwoniąc do mnie...
          Wkleję jeszcze moją odpowiedź jednemu z forumowiczów na temat trasy
          do Portugalii w 2007 roku. Relacje bezpośrednio po wyjeździe są już
          chyba zarchiwizowane i nie potrafię ich odnaleźć:
          Ok. Niemcy:Jęrzychowice-Zgorzelec, Drezno, Chemnitz, Erfurt,Bad
          Hersfeld Giessen,Frankfurt,Mainz,Kaiserslautern, Saarbrucken-granica
          Francja-zjazd z A4 w St-Avold kierunek Faulquemont i dalej przez
          Herny na Pont-a-Mousson aby wjechać na A31 w kier. Nancy. Przed
          Nancy w prawo na Toul.Potem N4 do St. Dizier. Dalej do Troyes,
          Auxerre, Toucy,Vierzon na A20 do Limoges. Przed Limoges zjazd w
          prawo z A20 kierunek Angouleme. Tutaj miałem nocleg w Formule 1.
          Hetel był przy obwodnicy miasta, którą jechałem.Z Angouleme na
          Bordeaux-wjazd na A10 w Saint-Andre-de Cubzac aby ominąć bramkę
          opłat. Obwodnicą zachodnią Bordeaux. Zjazd z obwodnicy na A63-
          bezpłatna. Na południe w kierunku Bayonne, Biarritz-granica
          Hiszpania-San Sebastian i w lewo w San Sebastian na południe w
          kierunku Andoanin na drogę N1. Z drogi N1 w prawo do Vitoria
          Gasteiz. Od Vitoria N1 do Burgos. Przed Burgos w lewo na obwodnicę
          południową E-80 i dalej w kierunku Valladolid. Tutaj miałem drugi
          nocleg w Formule 1 za 25 euro. Wczesniej i później tych hoteli nie
          ma.Ten idealnie pasuje na tej trasie. Z Valladolid na
          Salamanca,Plasencia, Caceres i drogą EX-100 do Badajoz. Tutaj na
          obwodnicy północnej przed granicą trzeba zatankować do pełna tanią
          benzynę hiszpańską.Granica Portugalia, A6 i za Elvas zjechać z
          autostrady na Borba.Dalej na Redondo,Montoito,Vendinha. Potem
          kawałeczek drogą N18 w kierunku Evora i zaraz w lewo w kierunku na
          Beja. Od Beja na Castro Verde. Potem pod autostradą A2 do Ourique a
          potem już na południe nad samo Algarve. Autostrada południowa cała
          jest bezpłatna. Ja miałem wczasy w Ferragudo k. Portimao.
          Smulacyjnie obliczałem tę trasę również uwzględniając jazdę bez
          omijania autostrad,chociaż dużo na "ukos" Francji autostrad nie
          miałem, ile bym był szybciej. Wyszło mi, że nadrobiłbym ok. 6-8
          godzin, co przy odległości z Katowic 3400 km nie miało żadnego
          znaczenia. I tak musiałem jechać te 3 dni z hakiem. Powtórzę! Bez
          nawigacji pilotowanie tej drogi jest bardzo trudne.I tak zdarzały mi
          się pomyłki, ale GPS mnie wyprowadzał. Drogę powrotną układałem pod
          względem zwiedzania; Lizbona, Cap Roca, Batalha, Obidos, Fatima,
          Porto, Santiago de Compostela, Bilbao, Lourdes, Paryż.
          Domniemywam,że masz już poważny zamiar wyjazdu samochodem do
          Portugalii. Podpowiem, że rezerwacji Formule 1 dokonywałem w
          kwietniu. Karta do czasu przyjazdu nie jest obciążona. To jest duży
          plus. Pozdrawiam!

    • Gość: Hania Explorer IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 09.09.13, 22:12
      Dorzucę swoje zdanie. Z tym biurem i z Adamem Karkoszem wyjeżdzam od kilku lat: Birma, Kambodża, Wietnam, Indochiny, Chiny, Brazylia, Japonia i kilka innych miejsc. Wycieczki nie są tanie, ale na brak klientów biuro nie narzeka. Wiekszość osób, które raz pojadą-chętnie wracają, bo wycieczka jest zorganizowana na bardzo wysokim poziomie. Nie jet to lekkie zwiedzanie-całe dnie spędza się na nogach, ale zawsze jest bardzo dobry hotel. Grupy są kameralne kolo 10 osób. Nigdy nie było żadnego zgrzytu organizacyjnego. Jeżeli miałabym polecić jakieś biuro, to Explorer własnie. Nie jest to kryptoleklama-pewnie co niektórzy tak pomyślą, a z Adamem jestem na "TY" bo taka jest jego zasada na wyjazdach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka