Dodaj do ulubionych

rezydent, wasze oczekiwania?

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.09, 16:05
często czytam opinie o fatalnych rezydentach i mam pytanie:
- po co wam rezydent na wakacjach?
Obserwuj wątek
    • Gość: surin Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.chello.pl 14.06.09, 16:17

      10000 byly takie watki. ludzie jezykow nie znaja i po to jest im
      rezydent, zeby w nocy dzwonic do niego ze woda w kranie kapie :D
      • Gość: Dora gosc portalu Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 17:24
        Rownie dobrze mozna spytac po co nam biuro podrozy przeciez mozna
        jechac na wlasna reke..Jest posada rezydenta wiec korzystamy z jego
        uslug wszak za ta prace ma płacone i wykonuje swoje obowiazki .
      • Gość: scenic Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 19:29
        No nie znają. I co z tego? Mają prawo nie znać. Mają za to kasę i
        płacą (pośrednio przez BP) komuś kto języki zna - rezydentowi.
        Jakoś angielskie biura podróży też mają rezydentów-czyżby dlatego,
        że anglicy nie znaja angielskiego?
        • hr.derduch Re: rezydent, wasze oczekiwania? 14.06.09, 20:09
          Gość portalu: scenic napisał(a):

          > Jakoś angielskie biura podróży też mają rezydentów-czyżby dlatego,
          > że anglicy nie znaja angielskiego?

          100/100 pkt! :-)))))

          Może o dialekty chodzi? hahahahahahha

          A tak na powaznie to moja żona ma zawsze na wakacjach problemy językowe, jest
          ofiarą wykształcenia. 1283736 powtarzam że do tambylców z obsługi hotelowej
          należy mówić prosto w stylu "moja prosić bo cieknąć woda" i koniec. Ta układa
          elegancko zdania, pamietając o czasach i ładnej formie. Ona blondynka jest, to
          wiele wyjasnia :-) A ja się nie certole, wale jak mi się podoba i tu jest
          osobliwość: Gdy podczas rozmowy wrzucisz 30% polskich lub angielskich ale
          zaawansowanych słów dla obsługi jesteś światowcem :-)))))
          • kasia_p45 Re: rezydent, wasze oczekiwania? 14.06.09, 20:22
            haha.. spróbuje z tego skorzystac..

            A tak naprawde to po co nam rezydent? Chyba tylko po to, zeby nas
            odebral z lotniska i dowiózł gdzie trzeba... objaśnił to i owo...
            zapisał na fakultety... pomógł w razie potrzeby (choroba..czy inne
            przypadki.. itd).. no i na koniec odwiózł ładnie na samolot
            powrotny... Ot i cała filozofia :))
            • Gość: Jola Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 20:39
              Jesli biuro zatrudnia rezydenta, to nie po to by na koszt firmy
              poopalał sie nad oceanem.Ma służyć pomocą w sytuacjach konfliktowych
              i w razie np. choroby ,lub wypadku.To rezydent powinien pomóc
              turyście w kontakcie ze szpitalem , lekarzem i powiedziać co trzeba
              spełnić ,by otrzymać zwrot poniesionych kosztów.Poinformowac o
              transferze na lotnisko itp.Turysta nie musi znać języka, za to
              rezydent wręcz ma obowiązek.Rezydentka Necermana niem. znała
              polski , angielski i niemiecki.Pracowała naprawdę solidnie na
              Dominikanie na Punta Cana.Zawsze była o określonej godz. w hotelu 3
              razy w tyg.Nie było problemów, by się z nią skontaktować.Natomiast
              polska rezydentka interesowała się tylko sprzedażą wycieczek.Toteż
              turyści , którzy byli tam z polskich biur niejednokrotnie błagali
              niem rezydentkę o pomoc.A ta nie mogła zrozumieć dlaczego tamta nie
              chce pomagać swoim rodakom.
              • Gość: zeus Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 21:14
                Najblizsza prawdy jest kasia p45.
                Reszta wypowiedzi to zyczenia i domysly wyssane z palca bo czy zna ktos
                oficjalny zakres obowiazkow rezydenta.
            • Gość: ZwykłyTurysta Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.06.09, 21:54
              Rezydent jest to po żeby do niego dzwonić w środku, pytać jak co się mówi w
              danym języku, do wysłuchiwania że jedzenie jest niedobre i że nie ma pierogów,
              że pada, że leżaków brakuje przy basenie, żeby za rękę zaprowadzić do
              restauracji, żeby gadał i gadał i gadał bo dupa jest od srania a rezydent od
              gadania. Poza tym musi być ornitologiem (bo jak jakiś dziwny ptaszek przeleci to
              kto jak kto ale rezydent musi wiedzieć jak się ptaszek nazywa), botanikiem (a co
              to za drzewo? a co to za kwiatki?), musi koniecznie wiedzieć dokładnie ile
              kosztują samochody, mieszkania, komputery, lodówki, pralki, meble i w ogóle
              przecież wszystko, musi zawsze mieć przy sobie: termometr, dostęp do internetu,
              prognozę pogody na najbliższe 5 dni, korkociąg do wina i otwieracz do butelek.
              Wiedzieć na co najmniej 3 dni wcześniej czy samolot powrotny będzie miał
              opóźnienie i czy miejsca wszyscy mogą mieć przy oknie. Oczywiście obowiązkowo
              musi być po medycynie - w razie skaleczenia zawieźć do szpitala żeby plasterek
              ktoś przykleił, a jak ktoś ma katar to zdiagnozować czy aby na pewno to nie jest
              malaria. Musi znać ceny wszystkich wycieczek w konkurencyjnych biurach tych
              lokalnych i u innych organizatorów, żeby doradzić gdzie taniej. Nie wiem, może o
              czymś zapomniałem?
              • Gość: Allie Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.10, 09:33
                chyba piszesz o turystach z Egiptu i Tunezji, ja na innych
                kierunkach, dalszych typu Wyspy Kanaryjskie, Azja, Ameryka
                Południowa, w życiu nie słyszałam o takich pytaniach turystów i
                takiego dreczenia rezydenta.
              • lelex Re: rezydent, wasze oczekiwania? 08.02.10, 12:53
                Gość portalu: ZwykłyTurysta napisał(a):

                > Rezydent jest to po żeby do niego dzwonić w środku
                Hahaha i od środka go rozpracowywać ... Czyli najpierw trzeba mu
                pochlebiać na maksa, wleźć do środka, a kiedy się tym uśpi jego
                czujność - wtedy nagle: DZYŃ DZYŃŃŃ!!!
              • lelex Re: rezydent, wasze oczekiwania? 08.02.10, 13:17
                musi koniecznie wiedzieć dokładnie ile
                > kosztują samochody, mieszkania, komputery, lodówki, pralki, meble
                i w ogóle
                > przecież wszystko,
                Aż się boję zapytać czy wypada mu znać cenę znaczka na kartkę do
                Polski. (A pytam, bo nasz nie znał.)
              • Gość: pozytyw Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 12:05
                hehehe dobre. "Zwykly turysta" na prezydenta :)
              • walhalla7 Re: rezydent, wasze oczekiwania? 12.02.10, 11:48
                Tacy turyści zdarzają się nawet na wyjazdach krajowych. Nawet jeżeli jest raptem 100 km od domu to zachowuje się jakby był co najmniej tysiąc :)
    • Gość: travelka Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 22:35
      Rezydent jest do pomocy w sytuacjach kryzysowych i do dodatkowych
      wyciek. Znam języki obce (3) i zwylke żadna pomoc nie jest mi
      potrzebna. Byłam mile zaskoczona, gdy na Krecie zachorował nasz syn.
      Sami trafiliśmy do lekarza a potem do szpitala. Sami nawiązaliśmy
      kontakty z ubezpieczycielem, którzy wszystko organizowali w
      porozumieniu z lekarzami i wszystko mieliśmy pod kontrolą. Niemiecka
      rezydentka Neckermana niezależnie od tego regularnie się z nami
      kontaktowała i pytała czy potrzebna jest jej pomoc. Nasza grupa
      odleciała a my zostaliśy. Lecieliśy przez Ateny do Berlina a potem
      POlski. Na każdym etapie rezydentka dzoniła i pytała czy czegoś na
      ne potrzeba ( a nioe było od początku). Wzorowy przykład.
      Koleżanka, która opiekowała sieiedyś grupś turystów miała skrajnie
      inną przygodę. Przy zwiedzaniu samodzielnym pewnej katedry ucieszyli
      się na jej widok bo do elektornicznego przewodnika, trzeba było
      wrzucić 1 Euro. NIe myślcie, że rezydent jest od wszystkiego.
      • Gość: jola Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.ostnet.pl 04.02.10, 10:52
        ale się uśmiałam: "byłam mile zaskoczona kiedy zachorował nasz syn"
        • lelex Re: rezydent, wasze oczekiwania? 08.02.10, 13:02
          A mnie również urzekło, że:
          "Rezydent jest do pomocy w sytuacjach kryzysowych i do dodatkowych
          wyciek."
          - To się przydaje zwłaszcza przy zwiedzaniu reaktora. Ale na drobny
          wyciek spod wanny też pan rezydent coś zaradzi.

          (Autorka podobno zna 3 jezyki obce - nie dziwota, że ojczysty się
          jej poplątał.)
    • Gość: kania Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 11:04
      rezydent to takie kolo ratunkowe, ma wiedzeic gdzie/co, znac sie na miejscowych
      obyczajach - jak dla mnie jeszcze jak jade w jakies egzotyczne kraje powinien
      poratowac jezykiem. w sumie osobiscie jeszcze nie mialam drastycznych przypadkow
      zeby byc w naglej wielkiej potrzebie. ostatnio na teneryfie gdzie bylam z alfa
      rezydentka podpowiedziala nam o tym ze mozna kupic laczony bilet twin ticket do
      loro i siam parku taniej. nieduzo, a jednak warto teraz pochwalic - ja nie mam
      nic przeciwko rezydentom.
      • Gość: scenic Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 20:20
        Temat chyba powstał żeby ten sfrustrowany pracownik biura podróży
        podpisujący się "zwykły turysta" mił gdzie wylać swoje żale.

        Dziwne, że jakoś pracownicy biur nie napiętnują tego NARZEKANIA NA
        KLIENTÓW.Jak kupisz wycieczkę to nie możesz narzekać - a jak jesteś
        pracownikiem biura to możesz. Ot mentalność Kalego...
        Nie podoba Ci się praca w biurze/czy rezydenta to ją zmień.Nikt nie
        obiecywał, że bezpośrdnia praca z klientem jest lekka łatwa i
        przyjemna...

        Ludzie są rożni, dla niektórych rezydent jest jedyną możliwością
        kontaktu ze światem i dlatego wykorzystują ją jak tylko mogą.
        Pragniecie tego uniknąć - stwórzcie katalog spraw którymi może
        zajmować sie rezydent a którymi nie i spokój będzie. Jest jeszcze
        inny aspekt sprawy. Cześto ludzie zwracają sie do rezydenta jako do
        człowieka anie jako pracownika firmy.
        • michecki Re: rezydent, wasze oczekiwania? 06.02.10, 12:18
          Rezydent jest po to, aby tlumaczyl sie dlaczego panna Krysia z biura w
          Cierpietowie Dolnym obiecala Kowalskiemu widok na morze, jedzenie odpowiadajace
          indywidualnym gustom a w hotelu tego nie dali, bo nie maja.
          Rezydent musi sie znac na wszystkim, na kursach walut, na zakupach gdzie
          oszczedzic, ma byc nianka i kumplem od kielicha, niewazne ze wstaje rankiem i
          jedzie na wycieczke, przeciez ja spie na plazy. Jak nie chce gadac, znaczy
          wyniosly i zarozumialy a na pewno nie ma prawa byc zmeczony idiotycznymi
          pytaniami np. o to, ktory preparat na komary jest skuteczniejszy.
          Turysta przyszedl se pogadac, ponarzekac a tu zdziwienie- rezydenta to nie kreci.
          Rezydent takich kijem chce pognac, nie wie czemu pani Krysia zataila przed
          klientem brak szynki i schabowego, radzi pytac pania Krysie po powrocie do domu.
          I tu okazuje sie byc chamem, bo powinien wiedziec wszystko i z radoscia o tym
          informowac.
    • Gość: tato33 Mi w tym roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 12:25
      rezydentka wezwała lekarza do dziecka, które dostało gorączkę 39,5C.
      Lekarz był po 10 min od wysłania do niej sms-a. Jak trafiliśmy z
      dzieckiem tego dnia do szpitala, przyszła wieczorem srawdzić co i
      jak i objasniła jak wypelnić apiery dla ubezieczyciela.
      • bionda83 Re: Mi w tym roku 05.02.10, 21:05
        BARDZO prawdziwy watek prawdziwego turysty> jedzie pan/pani na wycieczke za 1200
        zl nie zna zadnego jezyka a rezydent zarabiajacy tyle ile kosztuje pana/ pania
        wycieczke musi byc min 8 jezycznym poliglota ;P oczywiscie powinen dogadywac sie
        w obcym jezyku, ale wezmy przyklad turcji gdzie czasem niemiecki i angielski nie
        pomaga bo wlascicel ma rosjanke za zone i tylko turecki i rosyjski... dzieki
        bogu to slowianski jezyk...
        ktos powie po co rezydent po co biuro skoro nas za reke nie prowadza?
        wiec po co jezdzimy za granice? nie znam jezyka, obyczajow, ja sie boje ja
        nigdzie nie wyjezdzam ;) a teraz polski turysto zaglebiamy sie w obowiązki
        rezydenta i zmieniamy sobie jego wizje
        www.hotelarze.pl/prawo-turystyka/ustawa-turystyka.php jako naszego
        prywatnego chlopca/dziewczynke na posylki ;P
        • Gość: ania Przydaje się i to bardzo IP: 87.205.149.* 05.02.10, 22:23
          Zwykle mi nie jest do niczego potrzebny. Ale jak zdarzył mi się wypadek w bardzo
          dalekim kraju, to był niezbędny i bardzo pomocny.
    • Gość: kazik Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 12:34
      rezydent tak jak i biuro podróży jest zazwyczaj całkowicie zbędny.
      Kiedyś wymyślono biura podróży, żeby zbijać kasę na ułatwianiu
      podróży innym, teraz zbija się ją i ma pretensje jeśli klient
      chciałby coś z tego mieć. Lepiej jechać samemu i nie przejmować się
      jakimś tam rezydentem, który wiecznie jest obrażony bo musi komuś
      coś odpowiedzieć lub pokazać ( a tak naprawdę to powinien być
      dyrektorem wielkiego koncernu i tylko przypadkiem wylądował w jakimś
      hoteliku).
      • deoand Re: rezydent, wasze oczekiwania? 06.02.10, 12:48
        Im lepsze biuro tym ma większą sieć agentów rezydentów , którzy maja kontakty z
        hotelarzami i jak im dadzą wieksze łapówki bo hotelarstwo to starsznie
        skorumpowany biznes to klienci dostana lepsze pokoje i rezydent ma spokój - a
        jak jeszcze wpadnie kasa z fakultetów to jest zadowolony ...

        Gorzej jak słabe biuro i małe łapówki wtedy turyści takiego biura są rzucani jak
        piłki do jakies dziury a i pokoje do d....

        W sytuacjach trudnych rezydent jest oczywiście potrzebny bo zna jednak teren i
        może pomóc - jeśli chce i musi bo jak tylko może to różnie bywa ..
        • Gość: rezy-bzdet Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.zb.lnet.pl 06.02.10, 15:06
          Deoand, co ty za bzdury dziś pleciesz?
          „Im lepsze biuro tym ma większą sieć agentów rezydentów” –
          liczba rezydentów zwykle zależy od liczby turystów, których należy obsłużyć. Ty
          myślisz że „lepsze” biuro dla 10 turystów zatrudni 10 rezydentów? Po 1 „na
          łebka”, coby mieli po osobistym???
          Agent- rezydent, nie mogę…. Ze śmiechu.
          „maja kontakty z
          hotelarzami i jak im dadzą wieksze łapówki bo hotelarstwo to starsznie
          skorumpowany biznes to klienci dostana lepsze pokoje i rezydent ma spokój”
          …. Heheheh, a kto daje te łapówki, rezydent może? Jeszcze by tego brakowało,
          żeby rezydenci dawali hotelarzom łapówki; z czego niby, z tej prowizji za
          fakultety??? Buaaahahahhaha. Albo z własnej kieszeni, tak dla świętego
          spokoju…hahahhahahah.
          Deo, czasem piszesz z sensem, rzadziej masz rację, ale dziś pojechałeś jak
          nowicjusz, buaaahahaha.
          • deoand Re: rezydent, wasze oczekiwania? 06.02.10, 16:17
            Ja jestem tylko turystą i obserwuje życie jakim ono jest z zewnątrz przynajmniej
            jeśli chodzi o rezydentów turystyki. Nigdy bym nie pomyslał , że którykolwiek
            rezydent zapłaci cokolwiek z własnej kieszeni .. bez żartów kolego ..

            ale tyczy to krajów arabskich w których ostatnio bywałem - jesli miejscowy
            rezydent biura X jest obywatelem własnie kraju arabskiego X i akurat Polacy maja
            najlepsze pokoje i najdogodniejsze warunki zwiedzania to kolego nie przekonasz
            mnie , że to z miłosci akurat do Polaków ... Muszą być jakieś rozliczenia
            miedzy owym rezydentem a obsługa niekoniecznie udokumentowane na papierze ,
            które to rozliczenia ułatwiaja mnie polskiemu turyście zycie ale za które
            oczywiście ja płace ...

            Chyba nie chcesz drogi kolego mi powiedzieć , że kraje arabskie to kraje
            przejrzystosci finansowej a ichnia CBA czuwa aby każdy bakszysz był zaksięgowany
            i odprowadzony od niego podatek ...

            Polscy rezydenci są pewno w gorszej sytuacji bo maja kontroli a kontroli a
            wszyscy od nich oczekują aby za 1500 pln Murzyn nosił ich w lektyce a Arab
            wachlował na plaży a Turczynka wyginała brzuch nad ich nosem .

            Nie byłem rezydentem ale jak gdzieś przyjeżdżam i widze stanowisko biura gdzie
            jest kilka osób to mam większe zaufanie jak tylko do jednej osoby to banał - to
            samo jest w Polsce

            pozdrawiam rezydent jak lekarz nikomu do niczego nie potrzenby chyba , że
            stanie sie nieszczęście to wtedy jak trwoga to do lekarza tutaj rezydenta

            deoand
            • Gość: rezy-bzdet Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.zb.lnet.pl 07.02.10, 12:02
              Ależ kolego...nie ukrywam swoich doświadczeń w pracy rezydenta i dlatego ci
              odpowiem:
              "Polacy maja
              najlepsze pokoje i najdogodniejsze warunki zwiedzania to kolego nie przekonasz
              mnie , że to z miłosci akurat do Polaków ... Muszą być jakieś rozliczenia
              miedzy owym rezydentem a obsługa niekoniecznie udokumentowane na papierze ,
              które to rozliczenia ułatwiaja mnie polskiemu turyście zycie ale za które
              oczywiście ja płace ... "

              Zapewniam cię, że jakość przydzielanych pokoi zwykle zależy od umowy między
              biurem a hotelem, rezydent nie ma tu nic do gadania. Często zdarza się tak, że
              pokoje są przydzielane "jak leci" i nikt złośliwie bądź w nagrodę nie wybiera
              konkretnego pokoju. Trudno w to uwierzyć, prawda? Prawdą jest, że rezydent
              czasem może spowodować zamianę pokoju na lepszy, ale tylko wtedy gdy takowy
              akurat się zwolnił a recepcja przyjmie ten pomysł życzliwie. Bywa różnie, niestety.

              Co do rozliczeń między rezydentem a obsługą... pierwsze słyszę. Jak to sobie
              wyobrażasz, ty płacisz w biurze, rezydent od biura bierze kopertę i zanosi do
              obsługi..??? Bo ty płacisz...eeech, płacisz za imprezę w biurze w Polsce, biuro
              polskie płaci, co musi, kontrahentowi na destynacji, hotelarzowi za pokoje, ale
              nie myśl, że rezydent jest od płacenia "na boku", abyś ty lepszy pokój dostał!
              Powiem nawet, że najczęściej obsługa hotelowa nie weźmie "zachęty" wręczanej jej
              przez turystę w obecności rezydenta!
              Taki wniosek mi się nasuwa- większość turystów nie ma pojęcia o obowiązkach
              rezydenta i stąd większość nieporozumień. Jak widać, mielibyśmy konflikt, deo,
              między sobą, gdybyś na wakacjach spotkał mnie i zarzucił mi kiepski kontakt z
              obsługą, bo twój pokój nie odpowiada oczekiwaniom. A jakbyś mi powiedział, że za
              mało daję kasy obsłudze... no to już nie ręczę za uprzejmą odpowiedź, wybacz.
              Rezydent jest wam niepotrzebny jeśli nie korzystacie z fakultetów, nie macie
              problemów i nie lubicie po prostu ponarzekać.
              Rezydent swoje obowiązki uzgodnione w kontrakcie z biurem wykonać MUSI , dobrze
              wie co do niego należy, jest z tego rozliczany. MOŻE, ale nie musi, zrobić coś
              ponadto, ale czasem nie robi. Dlaczego? A czy miałbyś ochotę poświęcić choć 5
              minut temu, który wymusza przysługę?
              Rezydenci są różni, jak różnią się naturalnie ludzie między sobą.
              Turyści też są różni, a zapewniam, że spokojnym i kulturalnym zawsze staram się
              pomóc ponad obowiązki; chamskim i wrzaskliwym- ograniczam się do obowiązków.
              Ktoś może powiedzieć, że pomagam tym, z których mam korzyść... cóż, każdy ceni
              według siebie...ale to inna dyskusja.
              • deoand Re: rezydent, wasze oczekiwania? 07.02.10, 13:20
                Nawet nie zamierzam polemizować z tobą skoro piszesz , że jesteś rezydentem bo
                ja kompletnie się na tej pracy nie znam ale z drugiej strony mowiąc brutalnie to
                ty jesteś na moje usługi i zachcianki a nie odwrotnie -
                - ja jestem świętą krową / polskim turystą / a ty masz mi zapewnić to za co
                zapłaciłem czyli ładny pokój jak z katalogu , wycieczki fakultatywne i no co
                jeszcze pomoc w sytuacjach nagłych typu lekarz zguba .. i co jeszcze -pewno coś
                by się znalazło ... ja ostatnio korzystałem z usług rezydenta w sprawie typu
                lekarz -akurat musiałem i było wszystko ok - i rezydent i miejscowy lekarz oraz
                z fakultetów i też ok ...

                Tu jest forum i każdy może przedstawić mniej czy bardziej wiarygodną koncepcje
                pracy i wymagań wobec rezydenta co nie znaczy , że prawdziwą ..

                Nadal mnie intryguje dlaczego jedne biura maja dla swych klientów lepsze pokoje
                a inne gorsze ..
                jeśli płaci się więcej za hotel to jasne że powinno sie dostać lepszy pokój z
                lepszym widokiem ale jak są biura tej samej klasy ... to od czego to zależy -
                tak rzeczywiście na chybił trafił ...

                Nie mam zwyczaju rezydentowi mówić , ze nie dał łapówki czy cokolwiek w tym
                stylu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                ale dyskutując na forum moge sobie pozwolić na sugestie , to akurat na objeździe
                i raczej nie możliwe gdy pilotem jest Polak bo musi wyliczyc sie z grupa co do 1
                centa niemal i pooddawać tym co to akurat do muzeum nie chcieli isć ,ale np.
                miejscowy pilot przy braku polskiego przedstawiciela biura / tak czasem bywa /
                akurat nie dawał biletów uczstnikom objazdu ale za to wchodziliśmy i
                wychodziliśmy wtedy gdy to nam najbardziej odpowiadało a nie w tłumie innych
                turystów .

                jak to było załatwiane nie wiem ... może sprawny pilot bo miejscowy a może
                dzielili sie jakoś z obsługą arabską bez CBA .. nie wiem
                dla nas było to na rękę ...

                a że pokoje mieliśmy najfajniejsze też nie wiem dlaczego - może akurat takie
                szczęście miała nasza grupa ...i dobrze oczywiście

                pzdr deoand
                • Gość: rezy-bzdet Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.zb.lnet.pl 07.02.10, 18:55
                  Panie Zeus, za dodatkowe informacje się płaci,a ty płacisz za podstawowe. Masz
                  to za co płacisz i na tym poprzestańmy. Ja tylko podpowiem z życzliwości , że
                  warto przejrzeć warunki uczestnictwa czy informacje dodatkowe zawarte w
                  katalogach a tam znajdzie się wiele odpowiedzi.  Dlaczego mam cokolwiek robić
                  za ciebie, czytać chyba potrafisz a ja z polskiego na nasze objaśniać MOGĘ, ale
                  niekoniecznie mam na to czas, a już na pewno nie mam tego w obowiązkach.
                  Podejście niektórych turystów :
                  „mowiąc brutalnie to
                  ty jesteś na moje usługi i zachcianki a nie odwrotnie -
                  - ja jestem świętą krową / polskim turystą / a ty masz mi zapewnić to za co
                  zapłaciłem” - jak pisze deoand.
                  Racja, święta krowo,mówiąc więc tak jak lubisz, czyli brutalnie- dostaniesz za
                  co płacisz, ani grama więcej, za to rezydent po zapewnieniu krowie paszy i
                  noclegu ominie cię wielkim łukiem, aby nie wdepnąć w to, co krowy po sobie
                  pozostawiają.
                  „Tu jest forum i każdy może przedstawić mniej czy bardziej wiarygodną koncepcje
                  pracy i wymagań wobec rezydenta co nie znaczy , że prawdziwą ..” - no więc
                  właśnie, można gadać co ślina na język przyniesie, nieważne że niekoniecznie
                  prawda.
                  Temat rzeka, może i ktoś z kolegów pokusi się o uświadomienie turysty w zakresie
                  obowiązków rezydenta, ale po pewnych wypowiedziach widzę, że nie warto. Na tę
                  wiedzę trzeba zapracować.
                  Życzliwa rada na koniec- traktujcie innych tak, jak sami byście chcieli być
                  traktowanymi.
                  Miłych wakacji.
                  • Gość: zeus Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 19:47
                    Mialem racje twierdzac ze powinienes wyleciec z pracy.
                    To co napisales jest objawem skrajnej arogancji.
                    Pewnie zirytowala Cie prawda o Waszych interesikach polegajacych na ostrym
                    naciaganiu nieswiadomych ludzi.
                    Jak w przyslowiu.
                    Uderz w stol a nozyce sie odezwa.
                    Twierdzisz ze turysta dostaje to za co placi. Tyle tylko ze w/g zapewnien BP
                    placi za cuda na ziemi. Nastawieni kolorowymi reklamami i nafaszerowani
                    klamstwami ludzie jada by na miejscu rzeczywistosc zweryfikowala ich cud
                    wyobrazenia.
                    Nie powiem ze BP kantuja w tej kwestii. Powiem ze nie o wszystkim informuja i
                    nie wszystko zaklepuja u hotelarzy. Dla nich i z tego co widze dla Ciebie klient
                    to sztuka warta tylko tyle ile sie da z niego wyciagnac.
                    Smutne to ale z krotkimi nozkami. Predzej czy pozniej ta Wasza polityka da d...y
                    bo ludzie powoli madrzeja.
              • Gość: zeus Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 17:28
                Faktycznie szanowny "bzdet" rezydencie.
                Rezydent nie placi na boku.
                Jesli juz to na boku bierze.
                Tak podejrzewam bo znam Wasze cenniki wynajmu auta.
                Cena w miejscowych wypozyczalniach razy dwa.
                Wycieczka na Santoini za 130 E dwiema zdezolowanymi lajbami bez oplaconych
                sniadania i kolacji. Nie bylem na niej. Bylem jednak swiadkiem jak "chamscy i
                "wrzaskliwi" turysci uzewnetrzniali swoje niezadowolenie.
                Na koniec stwierdzenie. Szanowny panie "bzdet" rezydencie. Pan powinien byc
                wylany z pracy. Za co? za nazwanie klientow z ktorych zyjecie "chamskimi" i
                "wrzaskliwymi". Za to ze jesli klient ladnie poprosi to mu pomozecie jesli
                posada cechy jak wyzej to nie.
                Odsylam do sasiedniego watku w ktorym kobieta opisala swoje zmagania z urwana
                czescia armatury. Jej klopoty wlasnie Wy spowodowaliscie.
                Dlaczego. Bo na Was spoczywa dokladne sprawdzenie stanu technicznego urzadzen z
                ktorych korzystac beda Wasi klienci. To BP spisalo umowe z hotelem myslac
                wylacznie o wlasnych tylkach zapominajac jednoczesnie o interesie klientow.
                Tu pojechalem za daleko. Umowy, rozliczenia to rzeczywiscie nie jest domena
                rezydentow.
                Tak na koniec,
                Napisz pan panie "bzdet" (tak w punktach}.
                Jaki jest Wasz zakres obowiazkow jesli takowy istnieje.
                W BP za skarby nie da sie takiej informacji uzyskac.


                • zawsze-hamam Re: rezydent, wasze oczekiwania? 07.02.10, 20:17
                  do Pana Zeus
                  drogi Panie jak czytam to co szanowny pan pisze, to przepraszam ale smieje sie z
                  tego choc tak naprawde jest to zenujace, pana brak szacunku dla pracy innych
                  ludzi to jedno a arogancja i chwilami chamstwo to chyba pana prawdziwa twarz.
                  jestem tez rezydentem duzez firmy i czesto niestety spotykam takich nawiedzonych
                  turystow, dlatego powiem szczerze to co moj kolega wczesniej powiedzial:
                  1. jesli chce pan miec apartament z balkonem i widokiem na morze zalatwia pan to
                  w BP, nie u rezydenta, bo ten oczywiscie moze panu pomoc w zalatwieniu ale
                  hotelowi bedzie pan musial doplacic. oczywiscie mowimy tu o kupnie przez pana
                  oferty z katalogu i pokoju typu standard.
                  2. recze panu, ze zaden rezydent nie wykaze najmniejszej checi dodatkowej pomocy
                  i zainteresowania panska osoba jesli na dzien dobry oswiadczy pan, ze rezydent
                  jest do pana uslug i do zaspokajania panskich zachcianek, otrzyma pan wylacznie
                  podstawowa opieke i pomoc. wiecej pan zyska jesli bedzie pan uprzejmy i kulturalny
                  3. pyta pan o zakres obowiazkow rezydenta, slyszal pan kiedys o tajemnicy
                  sluzbowej, pewnie tak, wiec prosze sie nie wyglupiac, bo wszyscy niedlugo na tym
                  forum beda sie z pana smiac.

                  zycze powodzenia i usmiechu, a wszyscy beda milsi dla pana. gwarantuje.
                  • Gość: zeus Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 22:03
                    Przyjacielu.
                    Chyba sie nie rozumiemy.
                    Ja nie pisze o sobie. Ja pisze w imieniu tych ktorym nie twierdze ze pan lecz
                    pana koledzy robia wode z mozgu i wiry w portfelach.
                    Ja pisze o konkretach.
                    Pan o znojnej pracy o tym co w/g pana jest zenujace o jakiejs tajemnicy
                    sluzbowej i jeszcz o smiesznostkach na ktore rzekomo sie narazam.
                    Prosze bardzo.
                    Odnies sie pan do poruszonego tematu cen aut.
                    Skrocony cennik. Kreta 2009.
                    Klasa A 1 dzien - 57 4 dni - 203 7 dni - 287 euro.
                    287 : 7 = 41 euro.
                    Klasa B 1 dzien - 71 4 dni - 264 7 dni - 372 euro.
                    372 : 7 = 53,14 euro.
                    Klasie C daruje by nie szokowac.
                    I jeszcze dopisek.
                    "Informujemy ze z powodu duzego zapotrzebowania na samochody nie wszystkie
                    rezerwacje beda mogly byc zrealizowane".
                    Lejecie zurem mosci rezydenci.
                    Wytlumacz tez czemu turysci oplaciwszy sniadania i kolacje przez caly dzien
                    glodowali bedac na wycieczce do Santorini.
                    Zaplacili wiecej niz 130 euro/glowe.
                    Mnie tylko chodzi o konkrety. Osobiscie nic do Was nie mam bo omijam Was
                    szerokim lukiem. Wiem tez ze negatywy nie dotycza wszystkich rezydentow i
                    wszystkich BP. Wiem tez ze prowizje Wam sie naleza.
                    Lecz na Boga nie 100 %.
                    Ponawiam apel.
                    Zakres obowiazkow.
                    Prosze nie zaslaniac sie tajemnica sluzbowa bo to wlasnie bedzie skrajnie
                    zenujace i swiadczyc moze o Waszych nieczystych intencjach.
                    • zawsze-hamam Re: rezydent, wasze oczekiwania? 08.02.10, 08:52
                      tak apropo to jestem kobieta, ale nie szkodzi bo pisze jako rezydent a to rodzaj
                      meski.
                      pisze pan o cenniku wynajmu aut, moze sie pan zloscic, ze jest drogo ale nikt
                      pana ani nikogo innego nie zmusza do wynajmu auta czy wykupu wycieczki
                      fakulatywnej.rezydent nie ma wplywu na ceny.
                      omija pan rezydentow szerokim lukiem, jestem ciekawa co takiego sie stalo, ze ma
                      pan awersje do rezydentow. nie wiem z jakim biurem pan wyjezdza, ja pracuje z
                      bardzo duzym BP i znam naszych rezydentow, to ludzie wyksztalceni, znajacy po
                      kilka jezykow, wszyscy maja uprawnienia po egzaminach panstwowych. to nie sa
                      ludzie z lapanki i co by pan nie mowil nalezy nam sie szacunek jak innym
                      ludziom. wiem ze kazdemu sie wydaje ze jestesmy na wiecznych wakacjach,
                      pracujemy w pieknych miejscach na calym swiecie, zarabiamy kupe kasy. a tak
                      naprawde to czesto ogladamy plaze i morze z okien naszych samochodow, jemy jeden
                      posilek dziennie, bo najzwyczajniej nie mamy czas. wiec jesli panstwo
                      zobaczycie, ze rezydent jest zmeczony to nie po imprezie nocnej, ale po ciezkiej
                      pracy.
                      pozdrawiam wszystkich moich milych turystow.
                      • stuffonly Re: rezydent, wasze oczekiwania? 08.02.10, 09:54
                        kasia_p45 napisała:

                        A tak naprawde to po co nam rezydent? Chyba tylko po to, zeby nas
                        odebral z lotniska i dowiózł gdzie trzeba... objaśnił to i owo...
                        zapisał na fakultety... pomógł w razie potrzeby (choroba..czy inne
                        przypadki.. itd).. no i na koniec odwiózł ładnie na samolot
                        powrotny... Ot i cała filozofia :)

                        I oto cała filozofia, prawda.
                        W tytule wątka widzę zapytanie o oczekiwania. Cóż, oczekiwania mogą się znacznie
                        różnić od faktycznego zakresu obowiązków. I wtedy traktujmy je jako pobożne
                        życzenia a czynności rezydenta wykraczające poza obowiązki przyjmijmy z
                        wdzięcznością i traktujmy jako przysługę.

                        To tyle, cała filozofia. :)
                        • Gość: rez. Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.cpe.netcabo.pt 08.02.10, 11:56
                          co do obowiazkow rezedenta- jesli Szanowny Turysta przeczyta katalog
                          wiekszosci biur podrozy to odnajdzie tam informacje, iz na miejscu
                          jest rezydent , ktory organizuje transfer, sprzedaje fakultety oraz
                          pomaga w sytuacjach losowych. wiec przyjmij to Drogi Turysto jako
                          podstawe naszych obowiazkow i zrozum prosze, ze Twoja nieznajomosc
                          jezyka przy rezerwowaniu wycieczki fakultatywnej z tzw ulicy nie
                          jest sytuacja losowa i my Tobie w tym na pewno nie pomozemy.
                          fakultetow nie musisz kupowac u nas, wypozyczalnia samochodow tez
                          nie jest jedyna... nie rozumiem wiec problemu cen? wolny wybor i to
                          zawsze podkreslam moim Gosciom, ktorzy nie potrafia zrozumiec
                          dlaczego ci rezydenci to tak duzo chca...
                          tak wiec, jak slusznie zostalo zauwazone, oczekiwania to jedno a
                          obowiazki to drugie.
                          zycze udanych wyborow wakacyjnych, tych na wypoczynek i do pracy
                          • Gość: zeus Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 18:44
                            No prosze.
                            Piekny przyklad soliarnosci zawodowej.
                            Pytanko.
                            Widziales/widzalas lzy w oczach, niedoswiadczonych, ufajacych Wam starszych
                            ludzi ktorych Wy lub Wasi koledzy orzneli z czesto mozolnie oszczedzanych
                            pieniedzy (przyklady moge mnozyc).
                            Ja widzalem.
                            Jeszcz raz podkresle. Prowizja Wam sie nalezy. To ma byc jednak uczciwa prowizja
                            nie lichwiarski haracz.
                            Na koniec.
                            Szanowni rezydenci.
                            Uczciwosc zapewne wyssaliscie z mlekiem matki i wyniesliscie z domow. Czesto sie
                            jednak zdarza ze zapominacie o tych przymiotach.
                            Zapominacie dla zwyklego zysku i dlatego ze wpadliscie w wir nowomodnych
                            biznesow prowadzonych przez specow od szybkiego pieniadza.
                            Nie piszcie tez ze albo nasze posredictwo, usluga albo wala.
                            Wy nie dzialacie dla siebie. Wy dzialacie dla dobrego imienia Waszej firmy.
                            Jestescie jej przedstawicielami w terenie. Oczywiscie cwaniakow, frustratow
                            grzecznie tepcie lecz pomagajcie wyrozumiale i uczciwie tym ktorym pomoc jest
                            potrzebna.
                            Wierzcie mi.
                            Zachlannosc ma krotkie nogi.
                            Uczciwosc na dluzsza mete sie oplaca.
                            Pozdrawiam.
                            Urazy do Was nie mam.
                            Mijam bo jestescie mi niepotrzebni.
                            • Gość: jowisz Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.Red-79-148-230.staticIP.rima-tde.net 10.02.10, 21:15
                              zeus, mam wrażenie pisze to wszystko bo po prostu lubi pisać. pojęcia nie ma o
                              temacie ale przecież to nie ważne. ważne, że można komuś dołożyć.
                            • Gość: rezy-bzdet Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.zb.lnet.pl 10.02.10, 21:40
                              Tą wypowiedzią utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że jestes durniem, zeusie.
                              Zakompleksionym ignorantem jesteś; nie znasz tej roboty a gadać chcesz jak ekspert.
                              Nie będzie więcej polemiki. A tym, którzy by tobie uwierzyli- jedynie mogę
                              współczuć. Jak mówiłem- każdy ceni według siebie, kolego, bez sensu gadasz.
                              Ktoś cie nie docenił?

                              Forum jest miejscem, gdzie każdy wypowiada swoje opinie,taaak...współczuję ci z
                              całego rezydenckiego serca...i tym, którzy ci uwierzą.

                            • Gość: rez. Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.cpe.netcabo.pt 11.02.10, 01:13
                              tak jak mozna kupic hamburgera w mcdonaldzie za 1euro czy hamburgera
                              w restauracji za 7euro tak rowniez mozna wybrac cenowo oferte
                              fakultetow oferowanych przez recepcje czy rezydenta. biura tur nie
                              sa instytucjami charytatywnymi i swoja marze maja tak jak wlasciciel
                              sklepu dodaje marze do jablek. im wiecej posrednikow tym wyzsza cena
                              i nie jest to tajemnica a czysto logika ekonomii. a ze wycieczki w
                              jezyku polskim czesto organizowane sa tylko i wylacznie przez
                              polskie biura podrozy to juz nie nasz problem a jedynie nasza
                              zaleta.
                              oferte na poszczegolnej destynacji kazdy widzi i nikt nikogo do
                              wyboru nie zmusza.
                              • Gość: tom78 Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: 91.206.64.* 11.02.10, 09:24
                                Z rezydentami często (oczywiście nie zawsze) jest tak, że to są zwykłe
                                nieudaczniki. Chwalą się ile to oni znają języków, jacy są obrotni a tak
                                naprawdę nie są w stanie załatwić prostych rzeczy (oczywiście tutaj też muszę
                                dodać że pewnych się nie da). Często też pewnych rzeczy załatwić im się nie
                                chce. Turyści proszą ich o pomoc i zostawmy ten margines który prosi o wytarcie
                                pupki. Bardzo często problemy są bardzo poważne.
                                W życiu jest tak, że załatwienie pewnych spraw wymaga sprytu, inteligencji,
                                użycia perswazji i siły przekonywania. Więc taki rezydent-ciapek nawet nie
                                stara się pomóc. Sytuację utrudnić może fakt, że rodzime biuro rezydenta zajmuje
                                w hotelu zaledwie kilka pokoi więc karta przetargowa jest dużo słabsza. Zapala
                                mu się lampka - TEGO NIE MA W REGULAMINIE !!!!, a tak zawsze może się samo
                                usprawiedliwić bo nic nie ma w regulaminie o obowiązkach rezydenta. Niestety
                                ludziska płacą kilka miesięcznych pensji za wczasy i nie odpuszczają, więc w
                                rezydentach zaczyna narastać frustracja i agresja. DODATKOWO JAK KTOŚ JUŻ
                                NAPISAŁ: MORZE WIDZĄ JEDYNIE Z OKNA SAMOCHODU I MAJĄ CZAS NA ZJEDZENIE JEDNEGO
                                POSIŁKU DZIENNIE !!!. Normalnie dramat. Myślę że wielu szanownych forumowiczów
                                codziennie doświadcza takich dramatów i oczekuje, że chociaż na wakacjach będą
                                ich pozbawieni. Ale zaraz, zaraz-wygląda na to, że rezydenci właśnie myślą, że
                                są na wakacjach !!. Pozdrawiam serdecznie wszystkich porządnych rezydentów a
                                ciapków i frustratów trochę mniej.
                                • Gość: zeus Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 18:10
                                  Ja nie skonczylem osobniku nazwany przez siebie "rez bzdetem" czy jakos tak.
                                  ty nic nie rozumiesz. ty nic wartosciowego z mlekiem matki nie wyssales.
                                  W przeciwienstwie do ciebie inwektywami okreslac cie nie bede.
                                  Wystarczy mala litera. Na duza nie zaslugujesz.
                                • Gość: rez. Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.cpe.netcabo.pt 11.02.10, 23:49
                                  zwykle nieudaczniki? przykre miales kolego doswiadczenia z
                                  rezydentami, ale z kolei zastanawiajac sie na tzw prostymi rzeczami
                                  nasuwa sie pytanie dlaczego sam nie zalatwiales tych spraw? recepcja
                                  hotelowa istnieje 24h dla kazdego Goscia hotelowego, nie rozumiem
                                  wiec dlaczego z tej dogodnosci nie korzystac tym bardziej ze
                                  rezydent przy tej recepcji nie siedzi 24h...
                                  • Gość: tom78 Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: 91.206.64.* 12.02.10, 08:27
                                    rez - ty umiesz czytać ze zrozumieniem ?
    • anjolka77 Re: rezydent, wasze oczekiwania? 12.02.10, 10:39
      Moim zdaniem rezydenci powinni przede wszystkim słuchać swoich klientów i umieć
      rozwiązywać ich problemy. Od tych najmniejszych jak brak ręcznika w pokoju po te
      największe jak w ogóle zmiana pokoju. Ja jeszcze się nie spotkałam z jakimś
      przypadkiem żeby rezydent nie potrafił mi pomóc albo komukolwiek z turystów.
      Najmilej wspominam panią Anię z alfa staru z którą byłam w Egipcie. Nie dość, ze
      kobieta była zaradna to świetnie znała się na modzie i pokazała mi mnóstwo
      fajnych sklepów z nietypowymi ubraniami :)
      • pannadygotka Re: rezydent, wasze oczekiwania? 12.02.10, 12:50
        Ogólnie rzecz biorąc musi być komunikatywny, zaradny i pomocny. nie wyobrażam
        sobie gbura na takim stanowisku. Niestety uśmiech jest tu częścią pracy.
        A przy okazji, warto jechać z Alfa starem do Egiptu?
    • walhalla7 Re: rezydent, wasze oczekiwania? 12.02.10, 11:44
      A ja jestem zadowolona ze swojej rezydentki w Chorwacji. Była dostępna co prawda tylko godzinkę dziennie, ale znała wszystkie najlepsze miejsca, kawiarenki, sklepy, organizowała wycieczki fakultatywne. Bez niej nie zobaczylibyśmy wielu fajnych miejsc, bo przecież nie jadę na wakacje po to, żeby cały dzień przesiedzieć w nosem w przewodniku. I uważam, że nie potrzebujemy więcej opieki, bo nie jesteśmy przecież dziećmi. Szkoda tylko, że niektórzy chyba o tym zapominają.
      • deoand Re: rezydent, wasze oczekiwania? 12.02.10, 13:32
        O ile kolega Zeus dość radykalnie atakuje rezydentów to ja choc nie jestem taki
        radykalny i właściwie nic do rezydentów nie mam jednak chce im przypomniec że są
        tylko robotnikami czyli pracownikami jakieś prywatnej teraz firmy turystycznej i
        ich obowiązkiem szczerzyc zęby i uśmiechac się aby klient miał poczucie
        zadowolenia i nie pisał skarg na biuro a tym bardziej uzasadnionych , gdzie
        biuro przegra w sądzie .

        Natomiast niedopuszczalne jest zachowanie rezydentki pewnego biura , która
        przyjechała wprawdzie do hotelu w którym zasłabła turystka tego biura wezwana
        pewno przez obsługę hotelu , która to obsługa sama zawezwała najpierw lekarza a
        potem ambulans , który odwiózł tę pechowa Polkę do szpitala ale zażądała od męza
        chorej zwrotu pieniędzy za taksówkę bo ona akurat nie ma samochodu a mieszka w
        innym mieście ....

        a co to mnie obchodzi , że rezydentka nie umie jeżdzić samochodem
        to sprawa biura ...

        pzdr deoand
        • Gość: zeus Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 16:53
          Bo ja wiem czy jestem radykalny.
          Ot reaguje gdy gow----rz mi ciemnote wciska.
          Rzezbia cwaniaki na boku i tyle.
          • Gość: sabina Re: rezydent, wasze oczekiwania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 12:37
            rezydenci są tylko pracownikami ok, ale wielu z nich pozwala sobie na zbyt
            wiele, są od pomocy w razie problemów, a umywają ręce od wszystkiego, czasami
            zastanawiam się czy oni w tej pracy nie robią sobie wakacji więc dlatego tak
            często ich nie ma gdy są potrzebni, niektórzy są też strasznie aroganccy , biuro
            powinno sprawdzać kogo zatrudnia , idealny rezydent powinien być zainteresowany
            swoimi obowiązkami,za to im płacą, niestety tacy trafiają się rzadko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka