Dodaj do ulubionych

nadgorliwość nie popłaca

19.06.09, 15:00


z forum turystycznego:

czy pilot musi na siłę nas zabawiać?
Treść: Moi krewni z południa Polski byli ostatnio na wycieczce we
Wloszech-wrócili wściekli i to wcale nie dlatego,że nie podobały się im hotele
lub jedzenie.Nie podobał się Pan Pilot-który widocznie uważał,że turyści są
gośćmi u niego na imieninach i zwyczajnie zakłócał spokój w autokarze -a to
opowiadając dowcipy,a to śpiewając i próbując wymusić śpiewy
chóralne-zorganizował nawet konkurs na dowcip o polaku zagranicą-jednym słowem
był duszą towarzystwa zapominając o tym,że to nie dla jego osoby pojechali na
wycieczkę -w czasie jazdy chcieli spokojnie ze sobą porozmawiać ,wspólnie
kontemplować krajobraz a nie "integrować się" z przypadkowymi ludźmi jadącymi
w autokarze. Pan pilot niepotrzebnie nadgorliwy -a wystarczyło przeciez tylko
wykonac prawidłowo swoje obowiązki- był tak miły,że po zakończeniu zwiedzania
zamiast zgodnie z programem zawieźć grupę na kolacje do hotelu-zrobił
"prezent"-przesuwając kolację o 2 godziny i zajeżdżając na trasie dodatkowo do
miasteczka,którego nie było w programie-jako prezent od firmy.Niestety
ponieważ do hotelu bylo 60 km nie można był "prezentu" nie przyjąć.Moja
rodzina miała inne plany na ten wieczór-oczywiście protestowali ale zostali
zakrzyczani przez towarzystwo pilota.
Po powrocie właściciel biura nie chciał zrozumieć o co mieli pretensję-a mieli
ją o to,że zapłacili za wycieczkę indywidualnie bo podobał się program i tylko
tyle oczekiwali-natomiast byli poddani presji włączania się w te wspólne
śpiewy itd.To był wprawdzie wyjazd grupowy ale nie integracyjny a postawą
pilota zostali zmuszeni do "zaprzyjaźniania się" z innymi uczestnikami na co
wcale nie mieli ochoty.
Czy pilot nie może zostać z boku i opieke nad grupą sprawować pewnie ale bez
narzucania swoich wyobrażeń o dobrej wycieczce czy zabawie?
Obserwuj wątek
    • agnicha6 Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 18:12
      hm, no masz ci los...jak mówi stare przysłowie, jeszcze się taki
      nie urodził, co by każdemu dogodził. Oczywiście trzeba
      znaleźć "złoty środek".Może rzeczywiście Pan Pilot przesadził, a
      może po prostu niektórzy uczestnicy byli nie do życia? Z reguły
      staram się umilić podróż i jesli tylko grupa odbija piłeczkę, to
      czemu nie bawić sie wspólnie? Oj, znowu będę zestresowana na
      nastepnym wyjeździe, czy aby nie jestem nadgorliwa. Pozdrawiam
      wszystkich nadgorliwych. A i nie nadgorliwych.
      • valdi49 Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 18:21
        Mimo wszystko przesadził. Nie można na siłę narzucać swoich
        koncepcji zabawiania towarzystwa. Trzeba mieć świadomość, że
        uczestnikami są bardzo różni ludzie.
        • outlast Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 19:04
          Podejrzewam, ze i prywatnie ten jegomosc moze byc dosc meczacym znajomym/kolega...

          Full ekstrawertycy nie sa najlepszymi typami osobowosci jesli chodzi pilotaz.
          • malediwypiotrs Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 19:14
            Nawet jeśli pilot był nadgorliwy to z opisu można wywnioskować, że
            większość była zdecydowanie zadowolona. Pewnie inaczej by go
            zlinczowali.
            Jedno jest pewne, pilot starał się jak mógł aby uatrakcyjnić
            program. Jeśli nawet z jego inicjatywy 2 osoby wbrew sobie dotarły
            później o 2 godziny do hotelu ale dzięki temu połowa autokaru chwali
            go wniebogłosy to warto było.
            Szukając analogicznej sytuacje przypominam sobie jak wielokrotnie
            wyjeżdżało się do Rzymu o np. 6.00 rano, żeby na audiencji na Placu
            Św. Piotra usiąść w jak najbliższym sektorze. Też nie wszyscy byli
            zadowoleni bo nie każdemu na tym zależało. Ale warto było te pare
            osób zmobilizować i zbagatelizować problem wcześniejszego wstawania,
            żeby uszczęśliwić całą resztę.
            Generalnie jeśli klient, chce pobyć w ciszy, nie integrować się z
            grupą to może nie powinien decydować się na wyjazdy zbiorowe gdzie
            zawsze trzeba liczyć się z jakimś kompromisem...
            • la_lunna Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 19:34
              ""'trzeba liczyć się z jakimś kompromisem...""' taaaak -to zapewne powinien
              pilot.Nie musi na kompromis iśc turysta.
              A i klasa pilotowi by się przydała....i wyczucie ,nawet jak jeden malkontent
              znajdzie się w grupie.
              Spotykałam często popaprańców-pajaców -pilotów-jeszcze jako turystka .Uwierz
              ,dla człowieka na poziomie są baaaaardzo uciązliwi.
              • malediwypiotrs Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 21:37
                la_lunna napisała:
                > ""'trzeba liczyć się z jakimś kompromisem...""' taaaak -to zapewne
                powinien pilot.Nie musi na kompromis iśc turysta.

                Wybacz, ale jazda autokarem w grupie to z zalóżenia dla każdego
                pójście na kompromis...

                > A i klasa pilotowi by się przydała....i wyczucie ,nawet jak jeden
                malkontent znajdzie się w grupie.

                To czy pilot miał klasę czy też nie, raczej z tego opisu trudno
                wywnioskować. Wiemy, że był dowcipny, robił ponad program i miał w
                grupie dwoje którym się to nie podobało. Czy uważasz, że pilot
                miałby klasę gdyby ze względu na dwoje malkontentów zrezygnował z
                robienia czegoś dla dobra całej grupy???
                Czy wyjeżdżając skoro świt na audiencję ku niezadowoleniu
                sporadycznych osób okazywałem brak klasy lub nie poszedłem na
                kompromis na któym powinienem?

                > Spotykałam często popaprańców-pajaców -pilotów-jeszcze jako
                turystka .Uwierz ,dla człowieka na poziomie są baaaaardzo uciązliwi.

                Nie przeczę. Ale wciąż nie wiemy czy to był pajac czy tylko jego
                nadgorliwość zmęczyła dwoje którzy oczekiwali ciszy i spokoju...

                Według mnie pliot-pajac zdecydowanie jest lepszy od pilota-niemowy...


                • malediwypiotrs Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 21:43
                  A nawiasem mówiąć, na "wycieczce do Włoch" jest zwykle wystarczająco
                  dużo czasu, żeby pośpiewać, opowiedzieć dowcip, obejrzeć film i
                  spokojnie porozmawiać z sąsiadami i kontemplowa krajobraz...
                  Olał bym tych dwoje malkontentów bo nie zdziwiłbym się, gdyby
                  znaczna część grupy wspominała do dzisiaj ten wyjazd jako najlepszy
                  w ich życiu...
                • la_lunna Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 21:59
                  "Czy uważasz, że pilot
                  > miałby klasę gdyby ze względu na dwoje malkontentów zrezygnował z
                  > robienia czegoś dla dobra całej grupy???""

                  Tak uważam.Powinien realizować program .Pajacowanie nie jest wpisane w
                  obowiązki pilota,mozna kogoś urazic (jak z dowcipami o Polaku za granicą)Klasą
                  się nie wykazał ,niestety.
                  Co robił dobrego dla grupy?NIC!Były reklamacje.Nie byłby nadgorliwy z pokazaniem
                  dodatkowej miejscowości,nie wpisanej do programu-nie byłoby skarg i niezadowolenia.
                  Pilotka z Grenoble,gdyby nie była nadgorliwa(chciała coś tam pokazać grupie na
                  trasie)nie przyczyniłaby sie do śmierci kilkudziesięciu osób...


                  "Czy wyjeżdżając skoro świt na audiencję ku niezadowoleniu
                  > sporadycznych osób okazywałem brak klasy lub nie poszedłem na
                  > kompromis na któym powinienem?"
                  jeśli wyjazd był zaplanowany-dobrze zrobiłes.powinni/musieli byc na to
                  przygotowani.Jesli wyjazd był niezaplanowany-powinna się na to zgodzić CAŁA
                  GRUPA!Tu zabrakło profesjonalizmu.Ty odpowiadasz za realizacje programu który
                  mają na papierze ,nie który sam wymyslasz na miejscu.
                  • monika.87 Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 22:38
                    La_lunna, chociaż miałabyś na tyle taktu i nie mieszała tragedii z Grenoble do takiego wątku. Zresztą jak nie znasz sprawy od środka, z bezpośredniego źródła (jak sama piszesz "pilotka chciała coś tam pokazać grupie"), to się nie wypowiadaj na ten temat.
    • sufler2006 Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 21:32
      Tak czytam wypowiedzi wasze.Więc jaki powinien być idealny pilot?
      jakimi cechami i zachowaniem powinien sie charakteryzować?:)
      • la_lunna Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 22:00
        Wyczucie nastrojów w grupie.To bardzo ważne.I korygowanie swoich zachowań.
        • gakako Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 22:45
          No bądź tu mądry... Dopiero zaczynam pracę jako pilot (nie licząc wycieczek
          organizowanych w ramach obowiązków służbowych) i po tych wypowiedziach już sama
          nie wiem co w czasie jazdy robić powinnam.:)
          Czeka mnie ponad 9-cio godzinna podróż.... śpiewać NA PEWNO nie będę....:)
          Co więc oprócz przekazywania informacji merytorycznych robicie w czasie podróży?

          • la_lunna Re: nadgorliwość nie popłaca 19.06.09, 22:50
            Czytam gazety,przewodniki,foldery,rozmawiam z kierowcą,myslę,kontempluję
            krajobraz.Jeśli to pora nocna to śpię.Czasem porozmawiam z sympatyczną/cznym
            turystą.Oczywiście się nie narzucam,to on musi tego chcieć.
            • malediwypiotrs Re: nadgorliwość nie popłaca 20.06.09, 10:38
              A ile płacisz za taki wyjazd? Bo jak rozumiem z Twojego opisu, na
              razie ciągle się uczysz i wyjazdy traktujesz jako praktykę. Turyści
              za robienie tego samego co Ty płacą zgodnie z cennikiem ale jako
              praktykujący pilot na pewno masz jakieś zniżki...
    • saaba11 Re: nadgorliwość nie popłaca 20.06.09, 07:54
      La luna ma racje nic na sile ludzie jada odpoczac i nie mozna ich
      trzymac na smyczy bo nie zawsze to co wydaje nam sie
      najodpowiedniejsze moze podobac sie grupie- robmy co do nas nalezy a
      jesli ktos przez przypadek trafil do autokaru zamiast do CYRKU...
      • malediwypiotrs Re: nadgorliwość nie popłaca 20.06.09, 10:59
        la_lunna napisała:
        > Tak uważam.Powinien realizować program .Pajacowanie nie jest
        wpisane w obowiązki pilota,

        Z zaczynającego wątek tekstu nie wynikało, że pilot nie realizował
        programu. Ba, nawet rozszerzył program o dodatkowe miejsce.

        mozna kogoś urazic (jak z dowcipami o Polaku za granicą)Klasą
        > się nie wykazał ,niestety.

        Jakie dowcipy opowiadał tego nie wiemy. Dlaczego więc uważasz, klasą
        się nie wykazał??? Czy dlatego, że wogóle opowiadał???

        > Co robił dobrego dla grupy?NIC!Były reklamacje.Nie byłby
        nadgorliwy z pokazaniem dodatkowej miejscowości,nie wpisanej do
        programu-nie byłoby skarg i niezadowolenia.

        Czy były reklamacje poza tą jedną, tego nie wiemy. Nie wiemy też ilu
        zadowolonych klientów wysłało podziękowania do biura za udaną
        imprezę...

        > Pilotka z Grenoble,gdyby nie była nadgorliwa(chciała coś tam
        pokazać grupie na trasie)nie przyczyniłaby sie do śmierci
        kilkudziesięciu osób...

        Rozumiem już dlaczego tak szastasz słowem KLASA...

        > "Czy wyjeżdżając skoro świt na audiencję ku niezadowoleniu
        > > sporadycznych osób okazywałem brak klasy lub nie poszedłem na
        > > kompromis na któym powinienem?"
        > jeśli wyjazd był zaplanowany-dobrze zrobiłes.powinni/musieli byc
        na to przygotowani.Jesli wyjazd był niezaplanowany-powinna się na to
        zgodzić CAŁA GRUPA!

        Audiencja jak najbardziej byłą w programie. Nie było natomiast
        określonej godziny wyjazdu...

        A tak naprawdę o samym pilocie nic nie wiemy. Czy był pajacem, czy
        nie. Czy miał klasę czy nie. Czy opiwadał taktowne dowcipy czy nie.
        Czy piosenki w jego wykonaniu podobały się większości czy też nie.
        Wiemy tylko, że miał dwoje klientów którzy oczekiwali ciszy, spokoju
        i kolacji o przyzwoitej porze... Szkoda, że nie mamy relacji z
        punktu widzenia samego pilota czy też innych klientów. Gdyby biura
        podróży tak surowo oceniały swoich pilotów po tak subiektywnych
        ocenach zapewne wkrótce okazałoby się, że nie ma pilota który swoją
        robotę robi dobrze. A Ty la_luna po takiej deklaracji jaką dałaś
        wyżej odnośnie tego co robisz w autokarze w życiu nie miałabyś
        szansy na jakiekolwiek zatrudnienie.

        Generalnie tendencja jest taka, że jeśli biuro czy bezpośrednio
        pilot robi coś więcej niż obiecało programem to z zasady spotyka się
        to z pozytywnym odbiorem klientów którzy dostają więcej niż to, za
        co zapłacili. Malkontentów jednak rzeczywiście nie brakuje, jak
        widać również wśród pilotów. Całe szczęście, że dopiero uczących
        się...

        • la_lunna Re: nadgorliwość nie popłaca 20.06.09, 13:07
          """Ty la_luna po takiej deklaracji jaką dałaś
          wyżej odnośnie tego co robisz w autokarze w życiu nie miałabyś
          szansy na jakiekolwiek zatrudnienie. ""
          chciałbyś miec tak imponującą listę przeprowadzonych wycieczek jak
          ja.Ostatnia-Nordkapp i Lofoty,wyjazd z VIP ami ,zamówiony,nie wiem czy chcieliby
          pajaca w autokarze jako pilota....
          • malediwypiotrs Re: nadgorliwość nie popłaca 20.06.09, 13:29
            W przeciwieństwie do Ciebie ja na okoliczność tematu o "pilocie-
            pajacu" nie musze się reklamować swoją listą przeprowadzonych
            wycieczek i wyjazdami z VIPami :-)))
            Zwykle to ponoć niestety tak jest, że "krowa która dużo ryczy, mało
            mleka daje..." Ale generalnie jeśli ta lista jest aż tak imponująca
            jak Ci się wydaje, to wielka szkoda, że ta duża ilość wyjazdów tak
            niewiele Cię nauczyła...
            • pptys Re: nadgorliwość nie popłaca 20.06.09, 14:16
              Lalunia i malediwy "dajcie se po razie"jak mówią u mnie w Galicji
              albo piszcie na prywatne maile takie bzdury i złośliwości .Myślę ,
              że nie wszyscy Koledzy i Koleżanki chcą czytac Wasze Bożal się Panie
              Boże , wypociny . Najlepiej zrobi Wam jakaś wycieczka z turystami >
              Pozdrawiam z Galicji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka