Gość: cierpliwa
IP: *.ssp.dialog.net.pl
07.08.09, 11:45
Oto autentyczna skarga, jak wpłynęła do biura:
"byliśmy w tym roku we Włoszech i ogólnie jesteśmy zadowoleni
zarówno z miejsca pobytu, jak i z samego hotelu, gdzie było czysto i
bardzo miła obsługa.
Jednak trochę mam żal do biura, gdyż nie o wszystkim zostaliśmy
poinformowani. Na przykład ogromnym zaskoczeniem dla nas było
wyżywienie; mianowicie serwowano tam jedzenie typowo włoskie,
między innymi owoce morza, czego nie jesteśmy nauczeni jeść. W
dodatku menu było tylko w języku włoskim i nawet nie wiedzieliśmy co
zamawiamy (nie wspomnę już o tym, że nikt nie mówił po polsku).
Gdyby nie uprzejmość jednego z kelnerów, który podpowiadał nam co
zamawiać, a czego nie, to chyba po dwóch dniach byśmy stamtąd
odjechali."
Pyszne, prawda?