Dodaj do ulubionych

enoturystyka

06.09.09, 18:12
Powiem tak: "Wino jak woda, najlepiej smakuje u źródła". I nie jest
to tylko moje zdanie. Ostatnio modne stają się wyjazdy turystów w
rejony winiarskie, przeważnie są to krótkotrwałe wypady ludzi z
klasą i kasą. Coraz więcej biur organizuje tego typu imprezy. Czy
warto się nastawić na obsługę takich wycieczek?
Ważna jest
oczywiście znajomość tematu. Zwróciłem na to uwagę ponieważ przy
ostatnim wyjeździe na Węgry większą atrakcją dla turystów były
piwnice w Szepasszony-volgy niż piękne zabytki Egeru :) i rejon w
którym mieszkam, także cieszy się popularnością turystów a to za
sprawą właśnie wina: Szlak winny, winnice podkarpackie, święto wina
w Krośnie czy Jaśle, gospodarstwa agroturystyczne z winnicami.
Obserwuj wątek
    • w.syrek Re: enoturystyka 06.09.09, 18:15
      A może ktoś z was już specjalizuje sie w tego typu wyjazdach lub był
      na imprezie w tym temacie? Piszcie swoje uwagi.
    • zwinger Re: enoturystyka 06.09.09, 18:45
      A czemu zmieniłes login?Do tej pory to byłeś syrol.
      • w.syrek Re: enoturystyka 07.09.09, 11:00
        A bo miałem usunięte konto ;) Wróćmy do tematu...
        • zwinger Re: enoturystyka 07.09.09, 11:33
          Najpierw obrażasz ludzi a potem zmieniasz login i jeszcze chcesz
          żeby ciagneli temat opisany w necie bo chcesz sie wykazac?Koleś
          takich spryciulkow to cala Polska jest.
          • malediwypiotrs Re: enoturystyka 07.09.09, 14:14
            Miałem okazję 2 lata temu być gościem na tego typu imprezie właśnie
            w Egerze i w okolicach. Odwiedziłem kilka ciekawych winnic w których
            dostawaliśmy bardzo pouczające lekcje od najlepszych tamtejszych
            kiperów. Oczywiście była to też okazja do degustacji rozmaitych
            roczników - miałem okazje się przekonać, jak wiele fałszu jest w
            powiedzeniu "wino czym starsze tym lepsze":-) Najbardziej zaskoczyło
            mnie to, że w tym regionie bardzo popularne są właśnie wyjazdy na
            winobrania. Zainetersowani przyjeźdżają, żeby poznać tajniki
            produkcji wina, i min. ciężko pracują uczestnicząc również aktywnie
            przy zbiorach. Oczywiście za tą pracę nie dostają wynagrodzenia a
            wręcz przeciwnie:-)

            "Dolina Pięknej Kobiety" jest niestety chyba troche przereklamowana.
            Co prawda można kupić tam całkiem dobre winka w bardzo przyzwoitych
            cenach i rzeczywiście jest dużą atrakcją dla turystów. Jeśli
            dodatkowo zje ona tam kolację w jakiejść cardzie to już jest
            niemalże gwarancja, że impreza będzie udana. Ale jeśli chcesz się
            naprawdę czegoś dowiedzieć o winach, czy zobaczyć jak są produkowane
            trzeba szukać gdzie indziej, np. w pobliskim Egerszalok.

            A sam Eger? No cóż, jeśli się nie wejdzie do twierdzy, nie poogląda
            jej dokładnie i tego co tam pozostało i jeśli nie pozna się też
            oczywiście dobrze historii tego miejsca, nie wejdzie się też np. do
            Liceum i jego wspaniałej biblioteki, to rzeczywiście może się komuś
            wydawać, że to mało ciekawe miasteczko.
            Ja osobiście je bardzo lubię. Byłem tam wielokrotnie z grupami.
            ponadto, lubię tam jeździć prywatnie. 3 tygodnie temu byłem z
            rodziną na krótkich wakacjach na Węgrzech. Jeden dzień spędziłem
            właśnie w Egerze. Do południa na kąpielisku, popołudniu na rynku
            popijając miejscowe winka a wieczór w dolinie PK kontynuując
            degustację:-)
            Jeśli chodzi natomiast o meritum Twojego pytania:

            "Czy warto się nastawić na obsługę takich wycieczek?"

            Myślę, że póki co dużych pieniędzy z tego nie będzie. Jakieś
            okolicznościowe może imprezy na zamówienie grup z dużym kapitałem.
            Póki co chyba trzeba wogóle się cieszyć, że Polacy już nie tylko
            Budapeszt chcą oglądać i trafiają do takiej "Szepasszony-volgy ":-)
            • w.syrek Re: enoturystyka 07.09.09, 15:58
              Zgadzam się z Tobą. Napewno nie warto szukać tylko i wyłącznie
              imprez o takim temacie przewodnim bo narazie są one prawdę mówiąc
              sporadyczne, nie mniej jednak ich liczba z roku na rok rośnie co
              zaobserwowałem w mojej okolicy. Natomiast ważne jest aby i pilot
              posiadał podstawową wiedzę na temat nie tylko odwiedzanych regionów
              ale i wina. Potrafił rozróżniać gatunki, być kiperem.
              Co do Egeru to miasteczko według mnie ma swoisty klimat i także
              staram się często je odwiedzać prywatnie, ale takich miejsc jest
              mnóstwo nie tylko na Węgrzech. I nie mówię tu o typowych państwach
              winiarskich jakimi są Francja, Włochy ale Bułgaria, Mołdawia,
              Rumunia.
              • smerv Re: enoturystyka 07.09.09, 18:03
                Akurat się przedwczoraj w Egerze zaczął tydzień winobrania, zawsze
                jest to nocna impreza z przebierańcami i pochodem z pochodniami na
                zamek. Zresztą targi wina i szampana trwają w tym tygodniu w
                Budapeszcie. Ja zupełnie przypadkiem w majowy długi weekend na targi
                wina w Varosliget w Budapeszcie i popróbowałem naprawdę wspaniałych
                win z rejonów jeszcze mało eksploatowanych, południe Węgier
                (Villany), okolice Balatonu (Badacsonyi i słynny szary braciszek,
                białe wina z Balatonfured). Jak ktoś chce spróbować atmosfery
                autentycznego święta winobrania, polecam pierwszy weekend
                października w Tokaju. Jest tam mało obcokrajowców, więc jest to
                jeszcze prawie naturalne. No i jeszcze zupka rybna z Cisy.
                Ostatnio byłem mile zaskoczony jakością wina na Słowacji.
                Nie sądzę, żeby pilot mógł szybko zostać znawcą wina. Po 15 latach
                jeżdżenia na Węgry udało mi się błysnąć przed właścicielem piwnicy
                prowadzącym degustację i parę razy trafić, zanim jeszcze powiedział,
                co nalał. Ale nie zawsze.
                • olevos Re: enoturystyka 07.09.09, 19:41
                  Moje zaprzyjaznione biuro w Krakowie mialo takiego typu wycieczki na Krym ale nie bylo chetnych. Bedac na Krymie nabylam b.ciekawa ksiazke o winnej turystyce w tym regionie. Przeczytalam. Mam chec zorganizowania podobnej imprezy.
                  • smerv Re: enoturystyka 08.09.09, 01:15
                    Chyba po wino na Krym trochę daleko i drogo. Niewątpliwie warto tam
                    być, tylko to nie jest wyjazd na weekend.
                    • olevos Re: enoturystyka 08.09.09, 09:51
                      Zeby zwiedzic wszystko co jest zwiazane z winem na Krymie weekendu nie wystarczy,to fakt. Ale ten kto tam byl choc jeden raz napewno pojedzie na taka impreze. No i samo wino krymskie jest warte tego zeby go poznac i polubic. Nie jest to reklama! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka