miaslo
20.10.09, 21:30
generalnie dotychczas przechodziłam całą procedurę in vitro sama.
nie miałam potrzeby dzielenia się przeżyciami, wątpliwościami.
dziś pękłam.
jutro mija 15 dzien po transferze - czyli rano test. nie wytrzymałam
i zrobiłam dziś wieczorem. wyszedł negatywny.
i... no właśnie i...
nie mam już chęci na nic. to pierwsza próba. ale ile tak można? 3
razy? 5 ? 7? ja jestem chyba słabeuszem. żelazna konsekwencja,
zastrzyki, 10 lutein i inne. i co?
i przegrałam z naturą. jestem zła, wściekła i załamana.