kosia5
22.01.04, 09:42
no i jestem w dołku. nic mnie nie cieszy i nic mi się nie chce robić. Na
razie planujemy naturalnie ale nic z tego nie wychodzi a to już trwa pól
roku. Może z bardzo chcemy nie iwme już sama. ja mam jeszcze jeden poważny
problem mam 28 lat , mieszkam na wsi i jeszce nie byłam ani razu u ginekologa
(nigdy nie miałam problemów z @ i uważałam ż emi nie jest potrzebny) i teraz
mam zamiar się wybrac tylko troche si krepuje ale wiem że muszę. najpirw z
mężem postanowiliśmy ze jak do konca 2003 (zaczeliśmy od sierpnia)nie wyjdzie
to od noego roku idziemy na badnia ale przyszedł ten 2004 a tu dziecka ni
widu ni słychu a mąz do mnie żebyśmy jeszce odczekali pół roku do czerwca
(myslę że on bardzo niechętnie podchodzi do tych spraw).oj przepraszma
wszystkich ale mam dośc kiepski humor dzisiaj, przepraszma tak sobie
popisałam i chyba mi teraz trochę lepiej. pa