Dodaj do ulubionych

4-te in vitro.

10.02.10, 19:50
Hej dziewczyny!Jetem po 4-tym in vitro, niestety nieudanym. Jestem
pacjentka Polmedu we Wrocławiu, dr Polaka.Nie mam już siły. Co robić
dalej zastanawiam się? Przyczyną niepłodności są u mojego męża
plemniki(słaba ruchliwość). Czy próbować dalej in vitro? Dajcie
jakąś radę.Co robić?? Pozdrawiam wszyskie kobiety w podobnej
sytuacji.
Obserwuj wątek
    • miaslo Re: 4-te in vitro. 10.02.10, 20:49
      będą to raczej luźne dywagacje bo nie jestem w Twojej sytuacji.
      mi udało się (22dpt więc nadal wiele mże się wydarzyć) za 2 razem. 1
      in vitro i 1 crio. wiedziałam, że jak sie nie uda podejdę raz
      kolejny, licząc też na ewentualnie mrożaki.
      ja próbowałabym.
      ale nie wiem gdzie jest granica. czy 5 razy to dużo czy mało.
      brutalnie mówiąc ma na to wpływ wiele czynników także pieniądze.
      pomyśl na spokojnie. może zmień klinikę/lekarza.może zrób przerwę,
      odpocznij.
      cokolwiek zrobisz. powodzenia.
    • amcyk Re: 4-te in vitro. 10.02.10, 23:00
      Dziewczyno! Nie załamuj się!!! Nie Ty pierwsza i nie ostatnia
      (niestetysad( ) masz taki problem, po pierwsze Twój maż ma pleminiki
      a to niesamowicie ważne. - mój m. nie miał ich w ogóle, poszukiwali
      ich w najądrzach i znależli, było icsi i teraz mam dwie piekne
      dziewczynki w domu. Po drugie zmień klinikę, być może gdzie indziej
      będziesz miała szczęście i za rok będziesz nosiła na rękach
      dzisiusia, czego Ci życzę z całego serca. Ja podchodzilam do in
      vitro dwa razy, raz w Łodzi - salve - totalna pomyłka, drugi raz w
      wa-wie - Novum i fantastyczne pierwsze podejście udane.....
      Zatem GŁOWA DO GORY!!
      • dziejba2 Re: 4-te in vitro. 11.02.10, 08:55
        Hej,
        ja jestem w podobnej sytuacji, szykuję się do 4 podejścia. Pisłam jakiś
        czas temu o swoich obawach . Przeczytaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,191,104132082,,czwarte_in_vitro_.html?v=2
        Mnie wpisy niektórych dziewczyn dodały skrzydeł. MOgę Ci tylko
        powiedzieć, że dopóki jest szansa (i kasa - bez niej nie da rady) nie
        ustąpię. Choćby po to żeby za pare lat kiedy już szans nie będzie móc
        sobie powiedzieć, że walczyłam do końca. A do tego jak widać w powyższym
        wątku naprawdę warto. Tu niestety nie ma reguły. Jednym udaje się za
        pierwszym razem, innym zadarzają się cuda a inni muszą walczyć do
        upadłego. Aha - jeszcze jedno. Badania. Pewnie to dla Ciebie truizm ale
        ważna jest odpowiednia diagnostyka. Kariotypy, przebadanie dokładne
        chłopa i siebie. (może immunulogia?). Nie wiem czy myślałaś o dodtakowym
        wspomaganiu organizmu. Spróbuj diety, może akupunktury. Ja jeszcze
        latam na jogę hormonalną, która ma pomóc moim jajnikom. Chłop mój też
        stosuje różne wspomagające metody (np dieta chińska no i Proxied
        oczywiście). Nie wiem czy to wszysko pomoże, ale napewno poprawia
        nastrój i samopoczucie. Pozdrawiam Cię gorąca i proszę. Nie daj się!
        Tak naprawę in-vitro to miesiąc, dwa poświęcenia, krtóre mże zmenić całe
        zycie smile
      • magiczna81 Re: 4-te in vitro. 11.02.10, 08:56
        Amcyk, napisz proszę czemu w Salve nie wyszło ? Leczę się tam, i mam
        zamiar tam podchodzić do IVF,stąd moje zainteresowanie Twoją opinią.
        • amcyk Re: 4-te in vitro. 11.02.10, 18:34
          Do Magicznej - w Salve brak profesjonalizmu, pobrali mi 16 komórek
          jajowych, Sobkowicz szprycował mnie gonalem jak gęś do tuczu,
          okazalo się, że 14 zapłodnionych komórek byo i zmarnowali je
          wszystkie, kasa tylko na stół, bez potwierdzenia przeprowadzenia
          zabiegu, do dupy - przepraszam, ale złośc nie minęła na moją głupotę
          i wydane około 12 tysiaków. W NOvum, wszystko klarowne i
          przejrzyste, łącznie z kasą i ilościa komórek pobranych i
          zaplodnionych, mam jeszcze 10 pięknych mrozaków i już dwoje dzieci,
          dwa transfery kazdy udany. Zmień klinikę, na każdą inną, nie
          koniecznie na Novum,. ale jakby wiedziala, że tak będzie w Salve
          czyli czyste chałupnictwo w porównaniu z Novum to nigdy bym tam nie
          poszla..... Trzymaj się i zyczę dobrych wyborów.
    • jaa.goda Re: 4-te in vitro. 11.02.10, 09:03
      czy tylko ruchliwość jest problemem? a jak inne parametry? mój mąż
      ma równiez słabe parametry nasienia i lekarz powiedział mu że akurat
      najmniejszy problem jest z poprawieniem ruchliwości. my
      zdecydowaliśmy się na akupunkturę i ruchliwość poprawiła się dosyć
      znacznie ale u nas akurat największy problem jest z ilością
      (2mln/ml) a tego nie da się podobno poprawić. ja też jestem z
      wrocławia i 2 lata temu podchodziliśmy do icsi w invimedzie. przed
      zabiegiem 20 zabiegów akupunktury bezigłowej. udało się za pierwszym
      razem. oczywiście nikt ci nie powie co masz zrobić, bo to zależy od
      wielu czynników. ja zmieniłabym klinikę ale najpierw spróbowałabym
      akupunktury. powodzenia
      • osteo Re: 4-te in vitro. 12.02.10, 11:57
        Hej! Nie tylko ruchliwość jest problemem, ale ilość.Dziewczyny
        napiszcie jeżeli chodzi o akupunkturę, jakie części ciała są
        nakuwane? Dzięki za te słowa, podniosłyście mnie na duchu!!Dziękuję
        jeszcze raz!
        • jaa.goda Re: 4-te in vitro. 12.02.10, 12:11
          >jakie części ciała są
          > nakuwane?

          stopy w różnych miejscach. a jaką twój chłop ma ilość? bo jeśli
          nieco poniżej 20mln/ml to nie jest tak źle ale jeśli różnica jest
          większa to wtedy może być problem. ale ja jestem zdania, że dopóki
          są plemmniki to sytuacja nei jest beznadziejna, bo zabieg icsi jest
          w takim przypadku nadzieją na posiadanie potomstwa czego jestem
          przykłademsmile
        • dziejba2 Re: 4-te in vitro. 12.02.10, 12:18
          Różne wink Wszystko zależy od pacjenta i jego dolegliwości.
          Akupunkturzysta robi dokładny wywiad na podstawie którego określa co
          szwankuje w organiźmie człowieka i nakłuwa odpowednie receptory. U
          niektórych np problemem może być stres , który źle wpływa na płodnośc u
          innych źle funkcjonujący układ pokrmowy itp. Nie jest tak, że obowiązuje
          jakiś schemat i tylko wedłud niego się leci. to zawsze jest
          indywidualne. Ja miałam przeróżnie plecy, głowa dłonie , stopy, brzuch,
          nawet klatka piersiowa.
          • jaa.goda Re: 4-te in vitro. 12.02.10, 13:04
            rzeczywiście tak jak pisze dziejba. mój mąż ma nakłuwane stopy przy
            jego problemie z płodnością ale wszystko zależy od rodzaju
            dolegliwości i objawów.
    • bluemka78 Re: 4-te in vitro. 11.02.10, 09:26
      U nas tez problem byl z nasieniem. Tylko 5% prawidlowej morfologii,
      obnizona ruchliwosc. My wybralismy zabieg IMSI, gdyz on zwieksza
      szanse przy wlasnie slabym nasieniu. Dzieki lepszej aparaturze
      pozwala plemniki dobierac pod duzo wiekszym powiekszeniem, latwiej
      wtedy wybrac te prawidlowe. Nam udalo sie za pierwszym razem, a
      mialam tylko 4 komorki pobrane, 3 zaplodnione. Teraz dwie z nich
      ladnie sie rozwijaja w moim brzuchu smile My robilismy zabieg w
      Provicie, nie wiem czy sa inne kliniki w Polsce, ktore robia IMSI.
      Mysle, ze jak jest jeszcze jakas szansa to powinniscie sprobowac. Ja
      przynajmniej mialam takie nastawienie, ze musze sprobowac
      wszystkiego co dostepne, dopiero jakby wszystkie metody zawiodly to
      bylabym gotowa na adopcje.
    • thorgalla Re: 4-te in vitro. 11.02.10, 09:38
      Jestem po 3 ISCI.Kiepskie nasienie.
      Zdecydowaliśmy się na AID.
      Rezultat poniżej smile
      • motylek-k Re: 4-te in vitro. 12.02.10, 15:31
        Od razu zdecydowaliśmy się na AID przy tak słabych parametrach nasienia i tak by
        nic z tego nie wyszło a tak po AID - 4mc TROJACZEJ
        • motylek-k Re: 4-te in vitro. 12.02.10, 15:33
          Polecam Invimed we Wrocławiu dr. Wickiewicz
    • ko_ma1 Re: 4-te in vitro. 17.03.10, 22:23
      hej smile
      ja mialam w Polmedzie 2 nieudane invitro. Pomimo ogromnej sympatii i zaufania do
      lekarza oraz wygody (jestem z Wroclawia) - na 3 invitro pojechalismy do novum
      (ktore tak nota bene jako miejsce mi sie w ogole nie podobalo). 3 invitro bylo
      udane, mamy 15-mies coreczke.
      Jesli masz sile - ja bym radzila jeszcze jedna probe w novum. Maja najlepsze
      wyniki w Polsce, moze cos zrobia inaczej co u Ciebie zadziala?
      U nas, jesli chodzi o to co zrobiono inaczej w Novum niz w Polmedzie to:
      zrobiono AH jednego z zarodkow (naciecie otoczki), akupunktura przed i po
      transferze, duzo szybszy i bezproblemowy transfer.
      pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • lomre Re: 4-te in vitro. 21.03.10, 21:07
      My robiliśmy tylko jedno inv w Polmedzie, z którego mamy 3 letnią córkę,
      pozostałe ciąże z mrozaków to bliźniaki (niestety urodzone w 23 tyg. więc nie
      przeżyły, ale to już nie wina Polmedu) i teraz jestem w 30 tyg. ciąży. U nas
      problem był po mojej stronie głównie (niedrożne jajowody) i trochę słabe
      nasienie męża. Mieliśmy pół na pół naturalne i icsi.
      Być może jednak zmiana klimatu, nowa doza zaufania, inne nastawienie pomogą.
      Czego serdecznie życzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka