Dodaj do ulubionych

Lipcowe in vitro (crio)

21.07.10, 11:26
Chyba nie ma wątku licowego. Ja przystąpiłam wczoraj crio transferu.

Przed crio brałam od 1 dc estrofem zwiekszając dawkę do 3 x 1 tabl.
(2mg).

Jakie leki brałyście po crio transeferze? dostałam luteinę
dopochwową 3 x 4 tabl. (dużo), estrofem 3 x 1 tabl, fragmin
5000j.zastrzyk podskórny.
Zastanawiam się czy tej luteiny i estrofemu nie jest za dużo (do
tego zmyliła mnie recepta gdzie mam trochę inne dawkowanie).
Obserwuj wątek
    • krolowasniezka Re: Lipcowe in vitro (crio) 21.07.10, 17:35
      Czesc Viki ja mialam transfer 19.07 tez biore luteine w takiej dawce i jeszcze
      proginowe , acard i folik... juz wpadlam w paranoje i licze dni czyli jak
      zawsze... trzymam kciuki
      • viki_75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 21.07.10, 18:58
        ja miałam 20.07 transfer . Pewnie tez bede liczyc dni choć narazie
        nie chce tego robić zresztą to dopiero 1 dpt, po ostatnim nieudanym,
        kiedy byłam przekonana, że się uda (tak sobie wmówiłam).
        dużo lezysz? ja jutro i w piątek musze iść do pracy, dobrze ze
        chociaż w biurze klimatyzacja.
        • niunia5555 Re: Lipcowe in vitro (crio) 22.07.10, 19:55
          witajcie!
          we wtorek czyli 20.07 miałam swój pierwszy transfer, zapłodniły się tylko 3
          komóreczki i podano mi 2 zarodki klasy 6a i 8b(3doba),nie wiem co o tym
          wszystkim myśleć???Do domu wróciłam tego samego dnia co transfer,około220 km,
          potem gdzieś przeczytałam, że trzeba było leżeć i znowu się wystraszyłam, nie
          wiem czy mogę robić różne rzeczy typu sprzątanie(odkurzanie, mycie podłogi,
          czyszczenie brodzika, zakupy???
          • viki_75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 22.07.10, 20:07
            niunia5555 - według mnie lepiej nie sprzątaj - tym bardziej że
            pogoda nie sprzyja. Moj dr jest zdania że nie wolno nic robić przy
            czym się nadmiernie męczymy.
            Napewno nie wolno nosić ciężarów.
          • ana_pe Re: Lipcowe in vitro (crio) 23.07.10, 14:00
            Są rózne szkoły, moj lekarz powiedział mi po transferze ze mam sie zachowywac
            jakbym miała grype smile pewnie lepiej nie szarpac sie z odkurzaczem, czy myciem
            okien.
            • sofi75 ana_pe 23.07.10, 14:42
              ze mam sie zachowywac jakbym miała grype

              > hi,hi - czyli wcinac garsciami aspiryne i siedziec na saunie? smile
      • sofi75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 21.07.10, 19:01
        krolowa, a co Ty tak wczesnie ten test.

        Ja mam wypisany dopiero na 2.08
        • krolowasniezka Re: Lipcowe in vitro (crio) 21.07.10, 21:02
          Sofi wiesz nie bralam zaszczyku z bhcg wiec o falszowaniu nie ma mowy tak ze jak
          cos wychwyci w 11 dniu to bedzie to a jak nie wychwyci to i tak nie odstawie
          lekow i powtorze w poniedzialek ale swoje juz bede wiedziala
    • katarzyna50-0 Re: Lipcowe in vitro (crio) 21.07.10, 18:59
      Hej Viki tzrymam kciuki aż palce bolą , powodzenia . ja już w 13
      tygodniu jak do tej pory wszystko oki, dawaj znać o wszystkim.
      • angel1333 Re: Lipcowe in vitro (crio) 21.07.10, 21:54
        Dziewczynki, w sierpniu bede podchodzic pierwszy raz do
        criotransferu bo pierwszy za swiezaków sie nie udal (dzis beta 1,20)
        Powiedzcie czy lepiej zebym wczesniej zrobila przecowciala i moze
        toksoplazmoze? Jestem alergikiem na siersc kota ale nie mam z nim
        stycznosci, unikam jak ognia, kiedys w dziecinstwie tez uczulona na
        siersc psa. Jakie mozliwe bad powinnam zrobic z tych serii zeby miec
        pewnosc ze jest ok?!
        Poradzcie
        Pozdrowionka!
        • krolowasniezka Re: Lipcowe in vitro (crio) 22.07.10, 06:29
          ja ci moge polecic tylko watki na bocianie zwiazane z immunologija tam
          znajdziesz sporo sprzecznych informacyj ale daja do myslenia cos w rodzaju
          "immunologija - przyczyna niepowodzen..." ale z tego co wiem to nie udowodniono
          wplywow na zajscie zadnych przeciwcial oprocz przeciwcial przeciwplemnikowych
      • viki_75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 22.07.10, 20:11
        Cześc Kasiu.
        przeczytałam, że bedziesz miałą córcię - cudownie - wszystko bedzie
        ok.
        Trzymaj jeszcze za mnie mocno kciukasy, bo to moje jedyne
        komóreczki. Może mnie tym razem sie uda. tym razem nie mam
        nadmiernego apetytu hi hi,
        • krolowasniezka Re: Lipcowe in vitro (crio) 23.07.10, 09:24
          dziewczyny jak tam samopoczucie? wszystkie trzy teraz czekamy w napieciu fajnie
          jak by za 10 dni okazalo sie ze wszystkie jestesmy w ciazy... u mnie 0 objawow
          piersi bola ale to po luteinie chyba w tym okresie najgorzej znosze pytania a
          kiedy wy? moj maz tez bardzo przezywa to czekanie a nawet wczoraj mi powiedzial
          ze mi to dobrze bo ja jestem taka nieczula... zaskoczylo mnie to bo z calych sil
          udaje ze nic sie nie dzieje i chyba niezle mi to wychodzi skoro wlasny facet sie
          nie kapnal... tak bardzo chce byc w ciazy
          • niunia5555 Re: Lipcowe in vitro (crio) 23.07.10, 10:58
            Hej! Właśnie nie mam siły na nic, ta pogoda mi nie sprzyja, postanowiłam tylko
            pozmywać i odkurzyć mieszkanie i strasznie się zmęczyłam, zresztą siedzenie też
            jest męczące...a samopoczucie średnie, cały czas w głowie mi ta podróż po
            transferze, żałuję, że nie zostałam na noc,ja biorę tylko duphaston 3x1 i
            zastrzyki clexane, została mi jeszcze luteina po ostatniej iui, ale nie wiem
            mogę ją sama dodatkowo wziąć i czy nie za dużo???A ogólnie to trochę się boję
            tego wszystkiego, a najgorzej rozczarowania gdyby...mój mąż jest szczęśliwy,
            wierzy, że się uda, nawet nie myśli inaczej, śmieję się , że to
            bliźniaki-chłopaki, ja też staram się wierzyć, ale jednocześnie podchodzę ze
            spokojem,kiedy będziecie robić test, ja myślałam o 30.07,albo o 03.08 ale
            jeszcze nie wiem, fajny by był prezent dla męża na urodziny, które ma 04.08 moje
            wielkie marzenie, uda się ,wierzę!!!!!!
            • agatj Re: Lipcowe in vitro (crio) 23.07.10, 14:23
              Witam
              Jestem w podobnej sytuacji, mój mąż też zakłada, że wszystko jest w porządku, że udało się nam. Trochę mnie to wkurza, ale nie daję po sobie poznać. Jednego dnia jestem pełna nadziei a drugiego mam lekkie załamanie. Jestem 8 dzień po transferze, testuje 29.07. Najgorsze jest oczekiwanie. Mnie od 3 do 6 dnia po transferze bolało podbrzusze (6 najmocniej),7 dnia nic mnie nie bolało a dzisiaj mam jakby "mrowienie" w podbrzuszu. Miał ktoś może podobne objawy? Nie wiem co o tym myśleć.

              • viki_75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 26.07.10, 12:28
                agatj - mnie tez podobnie z tym podbrzuszem (tak trochę bolało -
                myslałam ze to od siedzenia w pracy przy kompie) wiec jak tylko
                wróciłam do chatki to leżałam - myslisz że to jakiś znak? plamienia
                żadnego nie mam.
                Poza tym nie mam zadnych objawów. Poprzednim razem czułam się
                inaczej. Test 2.08. - choc mogłabym w niedzielę ale nie wiem gdzie
                mi zrobią Bhcg.
    • chubus Re: Lipcowe in vitro (crio) 23.07.10, 17:58
      to ja tez sie przyłącze.dzisiaj miałam punkcję,pobrali 12
      sztuk,jutro sie okaze ile jest ok.transfer albo w poniedziałek albo
      w srode-Dr ma podjac decyzje czy chce bardziej rozwinac maluchabig_grin
      • krolowasniezka Re: Lipcowe in vitro (crio) 23.07.10, 20:32
        Witam wszystkie nowe i nie tylko dziewczyny fajnie ze jest nas wiecej... Niuniu
        nie boj sie moj doktor powiedzial ze wplyw tych wszystkich czynnikow w rodzaju
        odkurzania, picia kawy, jazdy wygodnym samochodem to bojda bo gdy by to sie
        sprawdzalo to ludskosc by wymarla a co do przemeczenia to mnie zdecydowanie
        bardziej meczy bezczynne czekanie niz normalny tryb zycia z praca lacznie... a
        propos czekania mi zostalo jeszcze 5 codownych dni i 6 wspanialych nocy... ehh..
        trzymam kciuki za nas wszystkie
    • agatj Re: Lipcowe in vitro (crio) 26.07.10, 11:04
      Witam
      Dzisiaj jest 11 dpt, od wczoraj mam plamienia, boli jeden jajnik i brzuch boli jak przed @. Wiem, że to koniec mojego oczekiwania na cud. Dzisiaj jadę zrobić betę, ale wiem, że to tylko formalność, choć w sercu czuję jeszcze nadzieję. Jest to moje pierwsze podejście do in vitro, nie mam "mrozaczków". Dziewczyny, kiedy mogę podejść do kolejnego programu? Może któraś z Was miała ten sam problem?
      Pozdrawiam
      • sofi75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 26.07.10, 11:46

        ja tam bym sie jeszcze wstrzymala z tym czarnowidztwem ...

        Co do Twojego pytania:
        miedzy stymulacjami powinny byc 2-3 cykle przerwy
        i nie wiecej niz 3 stymulacje na rok
        • niunia5555 Re: Lipcowe in vitro (crio) 26.07.10, 21:22
          Dziewczyny jak tam żyjecie???
          Mi jest bardzo ciężko, zero objawów, żadnego plamienia które dawało by nadzieję
          na zagnieżdżenie zarodka, zero bólu w podbrzuszu i w cyckach, tylko pryszcz
          zaczyna wyrastać na brodzie, a to nie dobry znak, chyba wariuję, nic kompletnie
          nic a co u WAS, jak samopoczucie?
          • krolowasniezka Re: Lipcowe in vitro (crio) 27.07.10, 08:49
            Niuniu na tym etapie objawy moga ale nie musza byc... trzymaj sie dzielnie... a
            kiedy testujesz?
          • viki_75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 31.07.10, 15:16
            hej Dziewczyny.
            co tam slychac. Ja dzis jestem w 11dpt, boje sie zrobic Bete -
            postanowiłam poczekac do poniedziałku zeby nie zepsuc sobie
            weekendu. Jesli miałabym brac pod uwage przeczucie to cos mi sie
            wydaje że znów klapa. Od wczoraj mam bóle pleców i miednicy a to
            raczej znak na @ .
            niunia5555 - a Ty juz robiłas Betę ?
            • niunia5555 Re: Lipcowe in vitro (crio) 01.08.10, 20:39
              Hej, ja też jutro rano jadę zrobić betę, od kilku dni strasznie boli mnie
              brzuch, tak bardzo nisko, na wysokości macicy, bóle są zwłaszcza rano i
              wieczorem takie rwące dziś rano ten ból mnie obudził i wzięłam nospę, piersi
              zwłaszcza sutki też są jakieś inne, dużo większe, nie wiem co to znaczy, ale
              wierzę, że się uda, buziaki!!!!
              • kaczucha31 Sofi 02.08.10, 09:57
                Witajcie dziewczyny, wszystkim oczekującym wyniku życzę samych pozytywów! I
                pozdrawiam.

                Sofi, co u Ciebie? Testowałaś może?
                • sofi75 Re: Sofi 02.08.10, 16:26
                  negatyw.

                  na dodatek: brak mrozakow z tego podejscia.

                  • kaczucha31 Re: Sofi 02.08.10, 16:39
                    sad
                • krolowasniezka Re: Sofi 02.08.10, 19:05
                  Sofi przykro mi... ale sama wiesz tak sie zdarza i trzeba walczyc dalej... ja
                  juz mam @ i lepszy humor robie genetyke i mysle o nastepnym podejsciu rozum mowi
                  w lutym a serce w listopadzie wyniki bede miala pod koniec wrzesnia wtedy
                  spotkam sie z szefem kliniki i razem zadecydujemy co dalej... Kaczucho a za
                  ciebie juz zaciskam kciuki sama wiesz ze wczesniej czy pozniej wszystkie
                  bedziemy przy nadziei zycze tobie zeby juz tym razem ciebie to spotkalo
                  • kaczucha31 Re: Sofi 03.08.10, 13:50
                    Dziewczyny, ja tez Wam życze, żeby to się wreszcie skończyło. To szukanie
                    przyczyn i latanie po lekarzach. Śnieżko, napisałaś, że wcześniej czy później
                    wszystkie będziemy przy nadzieji, rany, skąd Ty masz tyle optymizmu!?
                    Zazdroszczę. Bo ja niestety nie mam takiej wiary. Robię to wszystko, żeby sobie
                    kiedyś nie zarzucać, że się nie starałam, ale pewności, że się uda nie mam
                    wcale. Czasem wręcz przeciwnie. Ale, mniejsza o to.

                    Trzymajcie sie dzielnie i powodzenia w zalatwianiu wizyt - to na początek, a
                    potem będę kibicować Wam dalej.
      • krolowasniezka Re: Lipcowe in vitro (crio) 27.07.10, 08:46
        Agus trzymam kciuki bdaj znac jak poszlo
        • agatj Re: Lipcowe in vitro (crio) 27.07.10, 09:54
          Niestety wynik bety za niski (0,2)w 11 dniu po transferze. Cały wczorajszy dzień przepłakałam, dzisiaj jest lepiej. Biorę dalej leki do 14 dnia i wtedy zadzwonię do lekarza co dalej. Cały czas zastanawiam się, dlaczego się nie udaje,co jest tego przyczyną. Mój mąż też to przeżywa, był pewny na 100%. Trzeba iść dalej do przodu i dalej się starać. Mam nadzieję, że niedługo będzie drugie podejście, skuteczne.
          Dziewczyny, życzę Wam z całego serducha, aby wszystko było ok.
          Pozdrawiam.
          • krolowasniezka Re: Lipcowe in vitro (crio) 27.07.10, 10:05
            Agus moze sie nie udaje tylko dla tego ze ta metoda ma skutecznosc 30-40%...
            czyli isc do przodu i za kturyms razem napewno sie uda... trzymaj sie i powodzenia
          • viki_75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 27.07.10, 21:15
            agatj - tak bardzo mi przykro - trzymaj się!
            A podobne objawy miałas do mnie...
            Ja jeszcze czekam do poniedziałku i wciąż wierzę
          • viki_75 Re: Lipcowe in vitro (crio) 02.08.10, 15:59
            U mnie równiez wynik ponizej 1,2 w 13 dpt. Ja podobnie też
            zastanawiam się dlaczego mi sie nie udaje. Czasem czytam ze
            Dziewczyny z endometriozą IV stopnia zachodzą w ciąże i mają
            wspaniałe dzieciaczki.
            Ja mam tylko II stopień udokumentowany, moze jest juz gorzej bo
            laparo miałam w kwietniu 2009r a stymulacje nie pomagają jej.
            Strasznie to wszystko znoszę, zawsze mam tak duże nadzieje...
    • alonka7 Re: Lipcowe in vitro (crio) 02.08.10, 16:49
      Sofi
      Bardzo Ci kibicuje i myslalam, ze tym razem to juz. Ale sama pamietasz, ze
      krzywe pokazuja, ze potrzebne jest kilka podejsc. Nie poddawaj sie!!!!!!!!!!
      • sofi75 alonka 02.08.10, 16:54

        Na razie i tyak mam min 2 m-ce przerwy.
        Ide w tym tygodniu zrobic kopie swojego dossier (a tam wszystkie
        badania, ktore robilam po poronieniach) i wedruje z tym do Jette na
        cross-konsultacje. Moze gdzies jeszcze diabel jest pogrzebany ...
        Nie wiem. Nie chce marnowac podejsc, bo zostaly mi jeszcze 3.
        Nie chce doprowadzic do sytuacji, gdzie tasmowo podchodz do ICSI a
        na koncu dowiaduje sie ze i tak nie mialy prawa wyjsc bo np. zrosty
        po lyzeczkowaniach.

        Ile czasu czeka sie na konsultacje w Jette?
    • alonka7 Re: Lipcowe in vitro (crio) 02.08.10, 18:18
      W Jette na pierwsza konsultacje czeka sie kilka miesiecy. Zadzwon!
      Mysle, ze bedziesz miala termin na pazdz moze wczesniej
      Ja polecam Ci prof Devroey. Trudno go zlapac, bo to szef i gwiazda, ale mysle,
      ze jak najbardziej nadaje sie do postawienia diagnozy.
      No i dwie proby to jeszcze chyba nawet nie 50% szansy, z tego co pamietam.
      • sofi75 alonka 04.08.10, 14:47
        "No i dwie proby to jeszcze chyba nawet nie 50% szansy, z tego co
        pamietam."

        To akurat do mnie nie przemawia. Wszelkie zrodla, ktore odwiedzilam,
        twierdza ze juz samo podanie 2 5-dniowych blastusi to min. 40% (a
        takowe po drodz tez mi zapodawano), wiec jakos te procenty dziwnie
        sie dodaja.
        • katarzyna50-0 Re: alonka 04.08.10, 15:25
          Dziewczyny musi w końcu wyjść , moja blastusia ma już 8 cm fajne
          wyniki potrójnego i płeć żeńską. Trzymam strasznie mocno kciuki/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka