Dodaj do ulubionych

wrześniowe starania

    • camila111 Re: wrześniowe starania 08.03.11, 11:44
      Cześc przyszłe mamuskismile Melduje że w czwartek wyjeżdzam po ostatniego blastusia. Piątek - criotransfer.
      Prosimy o mocne kciukasy!!!
      • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 08.03.11, 12:36
        Camilko, i jak sie udało? Jak się czujesz? Kciuki cały czas mocno trzymam!!!

        ni24 - gratulacje! A na kiedy masz termin?

        My byliśmy wczoraj na takim bardziej szczegółowym usg, no i podejrzeć małego w 3d. Ale pyza z niego się zrobiła!! smile Buźkę ładnie pokazał, śliczny jest !! Mąż zakochany po uszy. Ja zresztą też. Wiemy już, że raczej będzie z niego kawał bobasa, podobno bliżej 4kg niż 3,5 wink Ma już prawie 2kg i 47cm, a jeszcze 2 miesiące w brzuchu mu zostały. No i czuprynkę ma więc łysolek też nie będzie big_grin Oj, jak ten czas gna.. a my w lesie z chałupą, dopiero kredytowe formalności w toku... Mam nadzieję, ze zdążymy przynajmniej zakupić i przewieść nasze graty.

        A co tam u Was dziewczynki? smile Jak samopoczucie?
        • camila111 Re: wrześniowe starania 08.03.11, 12:52
          Na razie udało się wychodować minimalne endo, zastawiona jestem tabletkami i plastrami.
          Czuje się fatalnie pod względem psychiki, M mi nie ułatwia życia. Nie odzywam sie do niego od sobotysad
          Dobrze że u was wszystko ok i z góry dziekuję za kciuki.
          • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 08.03.11, 14:00
            Camilko, pogódź się z M, rozładujcie jakoś napięcie. Uśmiechnij się i staraj o dobry humor, to bardzo ważne szczególnie w tym czasie przed implantacją.. machnij ręką na fochy M, nie warto się denerwować. Już i tak będzie co ma być, reszta w rękach opatrzności. Jeśli możesz coś tu pomóc, to właśnie dbając o pogodny i optymistyczny nastrój.
            Powodzenia życzę! smile
            • camila111 Re: wrześniowe starania 08.03.11, 15:07
              Wiem, że powinnam byc w dobrym nastroju, ale juz nie mam siły, nie ma siły ciągle mu tłumaczyć czegoś. zła jestem bo nie ma dla mnie tyle zrozumienia ile mi potrzeba. Nie umie docenić, albo nie potrafi mi pokazac, że jest inaczej, bo to ja wszystko musze przejść, łykanie tabletek, naklejanie plastów, pamiętanie o nich, chodzenie do lekarza, a on... kilka razy oddał nasienie i stoi tak naprawde obok sad ale sie wygadałam... naprawde nie mam juz siły.
              Wiem że to tylko facet i nie ma co za dużo od nich wymagać, że sie domyślą, że zrozumieją...

              Może do piątku humor mi sie poprawi... ale u mnie to tak łatwo nie przychodzi.
              • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 08.03.11, 19:25
                Camilko, może powiedz w prost mężowi, co ma zrobić, łopatologicznie. Wiem, że to nie to samo, jakby się sam domyślił, czego Ci potrzeba, ale na pewno on chce Twojego dobra, tylko nie wie, czego Ty od niech chcesz. Oni już tak mają. A Tobie pomoże bardzo, nawet jeśli sama temu trochę dopomożesz. O pewne rzeczy trzeba się u mężczyzn dopominać i tyle. Szybkiej zgody życzę i poprawy humoru.
      • agaro28 Re: camilla 08.03.11, 12:37
        camilla!!!!
        zaciskam z calych sil!!!!!!
        od czawrtku nie robie nic, tylko trzymam kciukasy wink
        melduj koniecznie jak poszlo !
        Buziaki serdeczne
        pozdrowienia dla wszystkich!
        A.
        • agaro28 Re: wrzesniowe starania 10.03.11, 17:42
          Kaczuszko - ladny Synuś rosnie ! smile No i to podgladanie w 3D ja to bym mogla codziennie tak podgladac wink
          camilla- mysle o Tobie!!! Wysylam ciążowe fluidki, badz dzielna i nie daj sie! Czekamy tu na Ciebie!
          A co u reszty? effie, iga, jsg... gdzie jestescie? Jak dzieciaczki? rosna?
          U mnie wizyta i usg za dwa tygodnie, juz nie moge sie doczekac! Tak bardzo bym chciala zobaczyc co u mojego Michałka... smile Na razie wydaje sie, ze wszystko dobrze. Synek aktywny, nawet w nocy jak zacznie szalec to mnie budzi smile Czasem tylko ma "slabszy" dzien i malo sie rusza, co oczywiscie doprowadza mnie do stanu totalnego niepokoju! Bardzo już bym chciala Go miec na swiecie smile nie moge sie doczekac!
          Pozdrowienia dla wszystkich !
          Aga
          • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 11.03.11, 09:25
            Agaro, 2 tygodnie miną szybciutko. Czekamy na dobre wieści smile Tak, każde usg to wielka radość,nawet moja mama ostatnio przyznała, ze to super wynalazek, mimo, że wcześniej była do tych podglądań sceptycznie nastawiana - bo za jej czasów to była tajemnica wink
            Do porodu też czas Ci zleci, a im bliżej, tym raptowniej przyspiesza. A jak się czujesz?
            Możesz już pozwolić sobie na więcej aktywności, czy nadal polegujesz?

            Mnie wieczorami okropnie już boli spojenie od ucisku główki, bo Florianek już główkowo się ustawił, do tego kopie mi w żebra jak szalony wink Aż nie potrafię sobie wyobrazić jak to będzie za 2 miesiące.

            Dziewczyny, a co nowego u Was??
            • pigulka1 Re: wrzesniowe starania 11.03.11, 09:57
              Witam Was, moje kochane - ja na razie odpuściłam myślenie o dziecku, żeby się nie nakręcać, to staram się nie wchodzić na forum, choć nadal wszystkim kibicuję - najbardziej oczywiście wszystkim wrześniówkom smile jako matka założycielka wątku mam taki obowiązek smile
              camila, dziś mocno trzymam kciuki - za oknem dość ciepło, więc mam nadzieję, że mrozaczek ładnie się ogrzeje i zamieszka we właściwym miejscu smile
          • effie1980 Re: wrzesniowe starania 11.03.11, 10:02
            Agaro rozumiem, jak dni z mniejsza iloscia ruchow sa denerwujace.... Tez sie zawsze zamartwiam. Czasami wyjmuje dopler, ale generalnie wszystko zawsze wraca do normy.
            Wczoraj bylam u lekarza. Wykryli slady krwi w moczu i teraz mam za wysokie cisnienie. Wczesniej sie tak meczylam z zawrotami glowy i niskim cisnieniem. Wiec wyslali mnie na dodatkowe badania i w poniedzialek znowu ide. Mam nadzieje, ze bedzie ok i w najgorszym wypadku to jakas infekcja.
            Na weekend planuje pierwsze zakupy dla dziecka no i dla siebie przy okazji, bo juz sie prawdziwa wiosna robi w Anglii!
            Kaczucha Tobie pewnie juz ciezko, koncu zblizasz sie do konca!
            Camila czekamy na dobre wiesci.
            • camila111 Re: niestety nie mam dobrych wieści... 13.03.11, 11:30
              Dzięki dziewczyny za kciuki i myślenie o mnie... tak jak się obawiałam mój ostatni mrozeczek nie przetrwał rozmrażania. Tak jak mi lekarz powiedział, że rano w pt jeszcze wszystko było ok, a już około 12 jak już byłam zwarta i gotowa lekarz powiedział, że nie mam sensu robić crio bo zarodek obumiera.
              Po tej smutnej wiadomości, poszliśmy do kliniki i lekarz zaproponował nam zmianę leków.
              Wróciliśmy do domu... musze się ogarnąć, zrobić coś ze swoim czasem żeby szybko zleciało do następnego podejścia, które będzie w czerwcu.
              pozdrawiam serdecznie
              • kaczucha31 Re: niestety nie mam dobrych wieści... 13.03.11, 12:08
                Oj, Camilko, przykro mi bardzo sad sad Wiem, jak to ciężko, byłam w tej samej sytuacji, żaden mrozaczek z pierwszego podejścia też nie przetrwał... Zbieraj, kochana, siłę na kolejną próbę i wiarę w to, że wreszcie się powiedzie. Bo musi!
                • camila111 Re: niestety nie mam dobrych wieści... 13.03.11, 12:15
                  Dzięki Kaczucha, zaczne zbierać siły, choć nie jest łatwo bo wkoło ciąże albo narodziny. No ale trzeba być twardym a nie miętkim. a już niedługo zaczniemy szykować się na kolejne podejście, póki jest siła, wiara i pieniądze sad idę na spacer...
              • iga.77 Re: niestety nie mam dobrych wieści... 13.03.11, 12:12
                Camila....przykro mi, bo liczylam, ze szybko do nas dolaczyc. Pozostaje mi zyczyc ci wypoczynku fizycznego i psychicznego przed czerwcem. Naladuj sie pozytywna energia i niech to juz bedzie ostatnie podjescie! Pamietaj, ze my tu caly czas trzymamy kciuki i czekamy razem z Toba.
                I o Tobie, Pigulka, tez myslimy. Fajnie, ze tu zagladasz, mimo, ze zrobilas sobie przerwe (moze i slusznie).......
                Ciesze sie, ze u ciezarowek wszystko w jak najlepszym porzadku. Super, ze dzieciaki rozsna jak na drozdzach. Kaczucha, twoj synek juz taki duzy! Moje dziewuszki malenkie jeszcze, gdzies okolo 1kg. A ja juz zaczynam sie denerwowac, ze urodza sie za wczesnie, bo na forum ciazy blizniaczych dziewczyna tak rodza okolo 30 tygodnia.....
                Moj brzuchol juz taki porzadny. Ale ogolnie czuje sie calkiem niezle - z wyjatkiem drobnych dolegliwosci, ktore sa norma chyba. Czasem po calym dniu pracy i biegania tu i tam siadaja mi plecy. Boli tez krocze jak podnosze noge do gory albo przewracam sie na bok. Poza tym smigam jeszcze calkiem rzeskowink
                I tez powoli kompletuje rzeczy dla bobasow. Z wyprowadzka juz na pewno nie zdazymy, ale to nie najwazniejsze.
                Pozdrawiam was wiosennie!
                • agaro28 Re: niestety nie mam dobrych wieści... 13.03.11, 18:52
                  camilko, strasznie mi przykro sad
                  prosze Cie, bądź dzielna i nie poddawaj sie! Odpocznij i nabierz sil by czerwcowe podjescie bylo ostatnie, życze Ci tego z calego serca!!!
                  Pigulka - o Tobie też myśle i bardzo, bardzo Ci kibicuje! Wierzę, ze ta przerwa sprawi, ze nabierzesz sił i kolejne podejscie bedzie juz szcześliwe!
                  A Wy moje ciężaróweczki ciesze sie, ze dajecie rade i wszystko idzie dobrze smile
                  effie melduj co z tą infekcja!
                  Buziaki serdeczne!
                  A.
                  • jsg2 Re: niestety nie mam dobrych wieści... 14.03.11, 08:41
                    camilka- tak mi przykro sad Odpoczywaj do czerwca ,trzymam kciuki żeby czerwiec okazał się owocny!!
                    Pigułka na Ciebie też czekamy smile Dziewczynki zbierajcie siły i do dzieła!!!!
                    Kaczucha ale to fantastyczne musi być zobaczyć takiego pulchnego, włosatego dzidziolka w brzuszku!!! Zazdroszczę smile Ja mam dopiero 15.04 4d. W gabinecie do którego chodzę mają tylko 2d więc tak fajnie nie widać ale i tak zawsze się cieszę smile
                    Jasiek jest aktywnym chłopcem ,który bardzo lubi kopać mamę w pęcherz smile Dla mnie niesamowite uczucie jest jak wypycha się smile
                    Dziewczyny tak bardzo się ciesze ,że jesteśmy tu wszystkie tak jak rozpoczęłyśmy ciążę, wiem ,że po drodze każda z nas miała porządne schizy i pewnie nadal je mamy (ja się boję skracającej szyjki ) ale kurcze zaszłyśmy już tak daleko!!! za trzy miesiące nasze dzieci będą z nami!!! To jest niesamowite, już tak bardzo tęsknię za moim synkiem.
                    pozdrawiam Was cieplutko i wiosennie
                    A.
            • agaro28 Re: wrzesniowe starania 21.03.11, 18:30
              Witam dziewczynki!
              Co u Was? Jak postepy w szykowaniu wyprawki?
              effie co z ta infekcja?
              Ja dzisiaj po krzywej cukrowej (fuu...) i innych badaniach. w czwartek wkoncu jade na wizyte i bede miala usg siala lala la wink nie moge sie doczekac!!! Mam nadzieje, ze Michalek ladnie urosl i ma sie dobrze.
              Mam tez nadzieje, ze moze moja pani prof "zwolni" mnie z tego lezenia i pozwoli troszke ruszyc na zakupy "wyprawkowe" bo chcialabym wszystko "podotykac" i poogladac na zywo. No ale jak nie pozwoli to bede musiala zakupy w necie robic smile
              Piszcie co u Was bo ciekawa bardzo jestem smile
              Kaczucha Ty to juz pewnie torbe do szpitala pakujesz, co? wink
              Buziaki serdeczne!
              aga
              • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 22.03.11, 09:44
                Cześć dziewczyny. U nas bez większych zmian, poza tym, że brzuch nadal rośnie. Ruchy odczuwam już inaczej, bo nie tak bardzo często, ale jak już synuś zafunduje mi kopniaka, to nie wiele brakuje, by z łóżka spaść wink Poza tym, ma już swoją rutynę dobową i stałe okresy aktywności i snu. Np. ożywia sie natychmiast, kiedy słyszy, że rozmawiamy z mężem albo kiedy coś zjem - oj, wtedy to harcuje. No i niezmiennie wieczorami imprezuje, najintensywniej, kiedy ja już układam sie do snu.
                Co do torby, to jeszcze nie pakuję, choć codziennie o tym już myślę i dręczy mnie to, że jej nie mam. Bo co, jeśli nagle trzeba będzie się zwijać?
                Jutro idziemy z mężem na porodówkę, dowiem się, co muszę ze sobą mieć, no i chyba już spakuję tę nieszczęsną torbę, dla spokoju wewnętrznego.
                Musimy jeszcze kupić pieluchy, wanienkę i środki pielęgnacyjne dla małego. Nie mamy też łóżeczka, ale przeprowadzka w kwietniu przed nami więc na razie nie kupujemy. Dziecko i tak pewnie będzie spało z nami na początku.

                Iga, dobrze wiedzieć, że u Was też ok! Twoje bobasy ważą w sumie sporo więcej niż mój Florianek, więc wyobrażam sobie, jak się czujesz.
                Ja mam te same objawy - ból spojenia, zakładanie i wiązanie butów nie jest już tak proste. Wieczorem brzuch boli, do tego dochodza mi już lekkie skurcze, takie trochę okresowe.

                Jsg, minie szybko do tego usg. Za to będziesz już miała na co popatrzeć smile mnie to późniejsze usg podobało się znacznie bardziej niż te wcześniejsze - patrząc z emocjonalnego punktu widzenia, bo wiadomo, każde jest ważne. Jasiek pokaże Ci piękną twarzyczkę i będziesz cała w skowronkach na święta smile

                Agaro,i jak wyniki cukrowej? Życzę, byś mogła ruszyć na zakupy już niebawem smile No i pisz w czw., co tam widziałaś na usg. Z Michałkiem na pewno wszystko w porządku!

                Effie, co u Ciebie? Jak się czujesz i co z ta infekcją? Mam nadzieję, że wszystko jest ok!

                Ściskam Was serdecznie! Trzymajcie się dzielnie, kobitki.
                • effie1980 Re: wrzesniowe starania 24.03.11, 11:23
                  Hej dziewczyny, wiosna przyszla!
                  U mnie wszystko ok, badania mialam jeszcze raz robione i nie mam infekcji. Widocznie byla jakas pomylka, albo mocz zanieczyszczony. Cisnienie caly czas sprawdzam, co drugi dzien, ale generalnie sie unormowalo. Nastepne usg, ostatnie, mam pod koniec maja, ale chyba wybiore sie prywatnie do lekarza jakos w kwietniu. Co prawda ostatnio regularnie czuje ruchy i jakos sie bardziej zrelaksowalam i nie zamartwiam, co moze pojsc zle. Wiecej optymizmu z wiosna przyszlo, jednak sprawdzic dodatkowo nie zaszkodzi.
                  Oprocz tego mam troche wiecej energii, tylko praca mnie doluje. Mam tyle do zrobienia przed czerwcem, w moim wlasnym interesie, a jakos zupelnie nie moge sie za nic zabrac. Marzy mi sie wolne... Dzisiaj mam rocznice slubu, wiec zaplanowalam fajna kolacje w miescie.\

                  Kaczucha nie moge sie doczekac Twoje watku porodowego! Przetrzesz nam drogi smile

                  Iga, Ty tez juz musisz byc spora. Ja caly czas jestem na tym etapie, ze chce byc wieksza, bo ten moj brzuch to jeszcze nie calkiem taki ciazowy, generalnie latwo go ukryc pod wiekszoscia ubran, wiec jeszcze Wam zazdroszcze.
                  Jsg, Agaro dajcie znac jak po wizytach. Piszcie, piszcie co u Was.
                  • agaro28 Re: wrzesniowe starania 25.03.11, 13:01
                    To ja sie melduje po wizycie smile
                    Synuś duży chlop okolo 1200 g !!! wg usg 28 tc, normalnie 27 tc. Wyglada na to, ze wszystko w porzadku. Dalej mam lezec i oszczedzac sie (pani prof mnie ochrzanila za ten pomysl z zakupami, powiedziala, ze czasy stania w kolejkach juz dawno sie skonczyly i na pewno zdąże wszystko kupic jak przyjdzie pora) smile Jedyny problem to tarczyca (jestem po operacji) bardzo niskie TSH - 0,02 ale juz skonsultowalam z endokrynologiem i nie kazal sie zamartwiac, na razie odstawil mi euthyrox a pozniej zobaczymy.
                    Do tego za dużo tyję, jestem juz nieźle gruba a do tej pory przytylam 13 kg! Mam zmienic diete (choc staram sie jesc zdrowo, od slodyczy mnie odrzucilo), koniec jedzenia chleba i ziemniakow! mam jesć częściej a mniej. hmm... smile Krzywa cukrowa wyszla "książkowo" wink
                    Wiecie, od wczoraj wkoncu uwierzylam , ze i mnie sie może udac, bo do tej pory balam sie nawet o tym marzyc!! Tak sie ciesze, ze aż sie boję żeby nie zapeszyć wink
                    Ciesze sie, ze u Was wszystko dobrze!
                    jsg daj znac jak po wizycie!
                    kaczucha pakuj torbe! wink
                    sciskam
                    Aga
                    • iga.77 Re: wrzesniowe starania 25.03.11, 18:44
                      Hej, agaro, gratuluje ! Pieknie ci synek rosnie. Ja ide na kolejne usg w czwartek to zobacze jak tam te moje kruszynki sie maja.
                      Effie, ja juz mam zdecydowanie ciazowy brzuch, ale dopiero tak od 2 tygodni ludzie mi w pracy mowia, ze wystrzelil do przodu. Wczesniej tez tak nie za bardzo. Wiec nie martw sie, przyjdzie czas na ciebiesmile A znowu taka ogromniata tez nie jest dobrze byc, bo po co ma byc ci ciezko? Ja to tak smiesznie wygladam, bo na ciele nie przytylam, z wyjatkiem brzucha i jak ktos mnie obserwuje od tylu czy przodu to moze nie zauwaztc ciazy, ale jak sie obroce na bok to taka pilka plazowa wystajebig_grin Spora pileczka, ale ja sie ciesze przeogromnie, to sa najszczesliwsze chwile mojego zycia. Moge tak siedziec i zachwycac sie tym swoim brzuchem dzien i nocwink Oj, i tez juz marzy mi sie wolne, ale niedlugo ferie swiateczne, a po feriach jeszcze tylko popracuje troche na poczatku maja i koniec (jezeli nie urodze wczesniej - bo lekarz na wizycie we wtorek powiedzial mi, ze z blizniakami to tak jest, ze teraz powinnam miec sie na bacznosci, bo moga przyjsc na swiat w kazdym momencie).
                      Obym tylko zdazyla wyprawke przygotowac. Za 2 tygodnie, wlasnie jak sie ferie zaczna, mam zamiar sie wziac za to .#Pozdrawiam wiosennie. Piekna ta wiosna, nie?

                      https://www.suwaczek.pl/cache/abf88e9cd0.png
                      • jsg2 Re: wrzesniowe starania 25.03.11, 20:08
                        Cześć Dziewczynki,
                        fajnie ,że z naszymi dzidziolkami wszystko dobrze smile Tak się cieszę jak czytam Wasze posty ,że uśmiecham się do komputera smile
                        Mój mały w 28tc ważył 1198g. więc też spory chłopak z niego smile
                        Ja mam już z drobnych rzeczy wszystko, zostały tylko konkrety czyli wózek,łóżeczko, pościel .No i rzeczy dla mnie i małego do szpitala smile Ale jeszcze nie wiem do końca ,co w szpitalu wymagają. Chyba w następnym tygodniu się przejadę i pooglądam i popytam.
                        Co do mojej wagi to niestety też jest sporo na plusie (13) ,brzuszek spory ,uda też sad
                        Jedyne pocieszenie to takie ,że odkąd jestem na diecie cukrzycowej to już mi ta waga tak nie gna do przodu, ale generalnie mam zakaz słodyczy, smażonych potraw, owoce tylko do 18.00 i nie wszystkie. Ale już się przyzwyczaiłam smile Tylko palce mnie bolą od kłucia se glukometrem. Czasami mam takie noce ,ze nie śpię dobrze lub wcale ,bo mały tak rozrabia smile
                        Ale ogólnie jest bosko smile
                        Dziewczyny ściskam Was wszystkie mocno i czekam na wieści
                        Asia
                        • agaro28 Re: wrzesniowe starania 05.04.11, 15:55
                          Hej dziewczynki!
                          Coś nasz wątek zamarl, meldujcie co u Was? Jak brykające brzuszki? Zakupy zrobione?
                          U nas jak na razie spokojnie smile Synek pieknie skacze tak, że czasami aż się boje co on wyprawia! smile
                          Ostatnio dokuczały mi dosyć uciążliwe bóle spojenia lonowego i w pachwinach ale na szczeście już przechodzi (podobno to wynik rozciągania sie mięsni)
                          Z innych dolegliwosci to czasem pali mnie zgaga ale da sie przeżyc wink No i mój biedny brzuszek już taki pokłuty od zastrzyków boli sad ale daje rade (wszystko dla dobra Synka) smile
                          Ja jeszcze nic nie kupilam dla Michalka (dalej jestem uziemiona i mam leżeć) ale zrobiłam sobie listę i poprosze moją przyjaciólke, która ma dwa sklepy "dzieciowe" by mi wszystko przywiozla. Troche mi szkoda, że nie moge sama pojechac do sklepu, powybierac, podotykac tak bardzo na to czekalam, ale trudno zdrowie Synka najważniejsze!
                          Kaczuszko - torba spakowana ? Jak samopoczucie? stresik juz dopada powoli? Ależ musisz być podekscytowana, że to juz może w kazdej chwili sie zacząć ? smile Zazdroszcze, ja juz sie nie moge doczekac! smile

                          camilla, pigulka - jak sie trzymacie? Mysle o Was codziennie i wierze, ze juz niedlugo dołaczycie do nas!
                          Pozdrawiam serdecznie !!
                          aga i misio smile
                          • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 06.04.11, 10:50
                            Hej dziewczyny! Melduję, że wszystko u nas ok, prócz tej niezczęsnej morfologii.. leci mi na łeb na szyję a tabletki, które mi gin uparcie przepisuje g...o dają sad Na moją sugestię, że może inny preparat bo po tym nie ma i nie było poprawy, zdwoił mi dawkę tegoż samego uncertain

                            Miewam już skurcze, najczęściej w nocy i za każdym razem mam stracha, że to już. Na szczęście skurcze pojdyncze i nieregularne. Tak czy inaczej zaczęło się siedzenie jak na bombie wink Nie mogę uwierzyć, że to tak niedługo smile i że tak szybko minęło.
                            Mały rośnie szybko teraz, czuję to wyrażnie z tygodnia na tydzień jest ciężej i szybciej przybieram na wadze. Synek już nie tyle co kopie ile rozpycha się we wszystkie strony.

                            A torby,kurczę, jeszcze nie spakowałam wink Ciągle wybieramy się obchód porodówki, by dowiedzieć się, co muszę mieć, a czego nie brać. I ciągle coś wypada, a przez ostatnie 2 tygodnie nie wpuszczali nikogo ze względu na epidemię grypy. Podstawowe rzeczy muszę jednak już w tym tygodniu kupić.

                            Aga, współczuję zastrzyków i tego uziemienia! Musi być Ci ciężko. Ale, jak mówisz, najważniejsze, że Michałek ma się dobrze smile Fajnie, że koleżanka pomoże Ci skompletować rzeczy, zawsze możesz troszkę pomarudzic i poprosić o jakąś wymianę, kiedy coś Ci się nie będzie podobało wink Trzmaj się dzielnie, ta końcówka już szybciutko minie, szczególnie kiedy bedziesz miała rzeczy i trzeba będzie je poprać, poprasować... potem myśleć o pakowaniu torby wink

                            A co u reszty dziewczyn? Piszcie, co u Was i waszych malutkich smile Jak się czujecie?

                            Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających tutaj. Camilko, pigułka, o Was też myślę i życzę jaknajlepiej.
                            • camila111 Re: wrzesniowe starania 06.04.11, 11:26
                              Cześć Dziewczyny, kurcze napisalam sie i komp mi sie zawiesił... jeszcze raz...
                              Ja czekam na swoją kolej, ale najchetniej już zaczełabym przygotowania, póki co muszę zadowolić się czekaniem chyba, że zaciąże naturalnie ale to tylko marzenia... wink

                              Szkoda Agaro że w dalszym ciągu jesteś uziemiona, ale najwazniejsze jest wasze zdrowie i trzeba słuchać zaleceń lekarzy i polegiwać. dobrze, że w takiej sytuacji masz koleżankę i u niej zaopatrzysz sie w niezbędne rzeczy i tak jak pisze Kaczucha będziesz mogła sobie powybierać ciuchy i ewentualnie wymienić. nie ma to jak sklep koleżanki.
                              A ty Kaczucha rzeczywiście juz blizej niż dalej i niedługo będziecie w powiększonym gronie. Nie mam słow na to co Was niedługo spotka, po prostu Wam zazdroszę, że będziecie miały swoje bąble obok siebie.
                              Trzymajcie się ciepło i dbajcie o siebie i Wasze maluszki.
                              Pozdrawiam serdecznie.
                              • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 07.04.11, 10:59
                                Camila, a na kiedy planujesz następną próbę? naturals też nie jedną parę już zaskoczył, choć wiem, że kiedy sa problemy to nie jest żadne wyjście, zdawać się tylko na naturę.
                                Wiem, że trudno Ci w to wierzyć, ale skoro będziesz próbowała, to jest duża szansa na powodzenie. Ściskam i życzę, zebyś jak najszybciej była na naszym miejscu.
                                • camila111 Re: wrzesniowe starania 07.04.11, 13:35
                                  hej, planujemy jechać do Białegostoku w połowie lipca juz na transfer i punkcje, także przygotowania zaczną sie pewnie w polowie czerwca.
                                  A co do naturalsa to w tym miesiącu juz klapa bo zaczynam plamic uncertain to by było za piekne zeby było prawdziwe. Pomarzyć zawsze można... w końcu kiedyś musi sie udać!!!
                                  Pozdrawiamsmile
                                  • agaro28 Re: wrzesniowe starania 14.04.11, 20:00
                                    Hej!
                                    Wlasnie jestem po wizycie smile
                                    Michalkowe serduszko pieknie bije, szyjka uchylona ale pessar ją ladnie trzyma wiec jest ok. Dalej mam leżec i obserwowac a w razie "czegoś" jechac na IP lub dzwonic.
                                    Nastepna wizyta za miesiac i pewnie juz pojde do szpitala. U mnie bedzie cesarka (musza w pore odstawic leki antyzakrzepowe) wiec juz sie psychicznie powoli przygotowuje smile Byle wytrwac do 36 tygodnia!!!
                                    Kaczuszko pakuj tą torbe bo niezdążysz wink !! Nie mogę sie juz doczekać Twojej relacji z porodu i pierwszych wrażen z Floriankiem w ramionach ! smile
                                    Camiko bądź dzielna, do lipca szybko zleci i wierze, ze tym razem na pewno sie uda i dolaczysz do nas szybciutko a my jako "doświadczone" będziemy służyć ci radą i pomocą smile
                                    A co u Pigulki? jakie dalsze plany?
                                    Reszta wrześniowek cos ucichlo, piszcie dziewczynki!!
                                    Pozdrawiam serdecznie!
                                    aga
                                    • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 15.04.11, 10:03
                                      Aga, super, ze wieści takie dobre! smile Tem miesiąc szybko Ci minie i też niedługo będziesz miała Michałka przy sobie.
                                      Ja się pakuję już smile Wreszcie. Ostatnio nie mogłam wyjść po zakupy, bo rozłożyło mnie przeziębienie, okropne kaszliska sad Bałam się, że to przyspieszy poród, ale na szczęście trzymamy się w dwupaku.
                                      U nas niewiele rzeczy potrzeba do szpitala, np. dla dziecka tylko pieluchy i rzeczy na wyjście, bo resztę zapewnia szpital. Sama też nie muszę brać podkładow na łóżko, laktatora. W sumie to nie za wiele rzeczy mi potrzeba. Z ciekawostek to tyle, że kiedy daje się dziecko do badania, to trzeba mu zdjąć niedrapki, odwinąć z pieluszki, jeśli jest np. przykryty lub owinięty tetrą, wyjąć smoczek, jeśli się używa... trzeba dać golutkie dziecko, bo inaczej nigdy się tych rzeczy spowrotem nie zobaczy. Gdzieś znikają w szpitanych czeluściach. Trochę jak fabryka ten szpital. Poza tym mam stracha, ale jakoś to muszę przeżyć.
                                      W sumie to mam nadzieję, że nie przenoszę poza termin, bo i już teraz jest mi ciężko.
                                      Ufff.. byle do maja.

                                      Pozdrawiam Was serdecznie.
                                      • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 20.04.11, 09:28
                                        Witajcie! U mnie od dzisiaj ciąża oficjalnie donoszona, więc jakby co, to już mogę się wyluzować, że mały świetnie sobie poradzi bez pomocy medycznej smile Na torbie już oczywiście siedzę smile Ale jeszcze nie poprałam ciuszków. Mam zamiar do świąt to zrobić. A po swiętach mąż skręci łóżeczko smile Wczoraj byłąm na wizycie, wszystko ok, nic nie zapowiada rozwiazania na razie. Synek duży, gin postraszył możliwością cesarki, bo to pierwsza ciąża, a wiek nienajmłodszy uncertain
                                        Mam jednak nadzieję, że się obędzie bez tego. Trzymajcie dziewczyny kciuki za nas!! My będziemy Wam też kibicować.

                                        A co u Was??

                                        Camilko, Pigułko, za waszą walkę też kciukuję, a kiedy przyjdzie termin próby też nie zapmnę wspierać. Trzymajcie się dzielnie i nie poddawajcie. Każda z nas nistety ma ciężką drogę do przejścia, zanim się powiedzie.
                                        • camila111 Re: wrzesniowe starania 20.04.11, 13:10
                                          Jezu Kaczucha ale juz masz fajnie... ciekawe kiedy będzie rozwiązanie?
                                          Zdrówka życzę.

                                          A ja wczoraj byłam w rodzimej klinice i chyba zdecydujemy się na nią. Troche uciążliwe te wyjazdy do BS (700 km) Także jak nadejdzie @ to bede miała 3 dni na podjecie decyzji bo będe musiała zrobic badania krwi smile Zobaczymy co z tego wyjdzie...
                                          • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 20.04.11, 16:20
                                            Camila, dzięki! smile Oby rozwiązanie nastąpiło jaknajbliżej terminu, bo na długie przenoszenie nie mam już siły - tak mi się teraz wydaje wink

                                            W takim razie trzymam kciui za nową klinikę!! A gdzie planujesz podchodzić, jeśli nie w BS? 700km, to rzeczywiście szmat drogi sad
                                            • pigulka1 Re: wrzesniowe starania 21.04.11, 01:22
                                              Hej!
                                              No rzeczywiście ten czas tak szybko minął, już się szykujecie do rozwiązania, drogie wrześniówki... Trzymam kciuki! Koniecznie dawajcie znać, jak już będziecie z maluchami w domu! Jak ja Wam zazdroszczę smile
                                              Ja odpuszczam. Chyba nie mam na razie sił na kolejną próbę - nie wiem jak przeżyłabym kolejne niepowodzenie - nawet teraz, gdy to piszę, to mam ściśnięte gardło. Powoli zaczynamy rozmawiać z mężem o adopcji, ale chciałabym, żeby to była taka decyzja podjęta z serca a nie dlatego, że nie ma szans na ciążę. No i nie chcę się zapisywać do ośrodka tylko po to, żeby kolejka szła do przodu, bo czas leci...Postanowiliśmy dać sobie trochę czasu na myślenie. Oczywiście nadal po cichu liczę dni w cyklu smile jakoś nie mogę przestać smile
                                              • agaro28 Re: pigulka1 21.04.11, 11:31
                                                Kochana,
                                                wiem jak Ci przykro i znam to uczucie ściśnietego gardla sad
                                                Moja walka o Maluszka trwa od 10 -ciu lat sad i chyba nigdy nie uwierze, że sie udalo dopoki nie wezme na rece mojego synka! Niejedna chwila zalamania za mna a z wylanych łez to by pewnie cała wanna wyszla...
                                                Odpocznijcie, przemyślcie sobie wszystko, wyjedzcie na jakies fajne wakacje, naladujcie akumulatory i wtedy zdecydujecie co dalej. To nie są latwe decyzje wiec nawet nie bede Wam radzic, kazdy musi podjąć decyzje indywidualnie zgodnie z tym co czuje w swoim sercu smile
                                                Ja napewno bede Ci kibicowac w kazdej decyzji ! smile
                                                pozdrawiam serdecznie!
                                                aga
                                            • camila111 Re: wrzesniowe starania 21.04.11, 08:21
                                              Spróbujemy w Szczecinie, jeśli się nie rozmyślę do tego czasu smile
                                              • agaro28 Re: wrzesniowe starania 21.04.11, 11:49
                                                camilko, to chyba dobry pomysl zeby przenieść sie do kliniki blisko domu. Te podroże i odleglość na pewno stanowią dla Was dodatkowy stres nie mowiąc o kosztach.
                                                Ja zaciskam kciuki z calych sił by ten rok i lato przynioslo Wam szczeście! smile
                                                melduj koniecznie co i jak!!!
                                                Kaczuszko dobrnelas do końca!!! czekam z niecierpliwością na finał!!! Nie dziwię sie, ze siedzisz na torbie wink
                                                ciekawe co u reszty dziewczyn? jak nasze bliźniaki?
                                                wczoraj wlasnie urodzila moja koleżanka (rownież po invitro) bliźniaki dwie dziewczynki w 34 tygodniu poród naturalny 2400 i 2700 smile Na razie leżą w inkubatorku ale wszystko ok. smile
                                                Pozdrawiam serdecznie i życze wszystkim wesolych i spokojnych świąt!!!!
                                                Aga
                                            • jsg2 Re: wrzesniowe starania 27.04.11, 16:56
                                              Kaczucha gratuluję !!! Jeszcze dwa tygodnie wow!!! Życzę porodu w terminie!!!
                                              U nas powolutku też z górki , zaczynam prać ciuszki małego, mąż panikował ,żeby torbę pakować to dla świętego spokoju spakowałam smile Chociaż nigdzie się wcześniej nie wybieram smile
                                              Nasz bąbelek okazał się dzieckiem drobnym , w 33tc ważył 1600 kg ,w dolnej granicy. W piątek idę skontrolować czy nabiera ciałka ,bo trochę mnie to martwi ,że taka chudzinka. Mój lekarz uspokaja i mówi ,że w ciązy z moim wiekiem dziecko może być drobniejsze... Przepływy w żyłach prawidłowe więc miejmy nadzieję ,że taka jego uroda. U nas zrobiło się ciepło więc moje nogi zaczynają przypominać balony sad Nie mogę wytrzymać w butach. Szok.
                                              Generalnie czuję się dobrze i chyba nawet najlepiej w ostatnim trymestrze. może dlatego ,ze z każdym dniem zmniejsza się stres.
                                              nie mogę się już doczekać Synka.
                                              Pozdrawiam mocno wszystkie ciężarówki, trzymam kciuki za Camille i Pigułkę. Dziewczyny oby tym razem się udało!!!
                                              Czekam na wieści
                                              Asia
                                              • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 27.04.11, 20:13
                                                Jsg, dzięki, oby się sprawdziło to z tym lekkim porodem wink
                                                Coś czuję, ze to już blisko, jakoś tak inaczej zaczęłam się czuć. Stracha mam, jak każda z nas, ale też nie mogę się już doczekać synka. Ja właśnie dziś skończyłam pranie rzeczy, jutro muszę poprasować, w weekend skręcimy łóżeczko.
                                                A Twoje dzieciątko jeszcze sporo podrośnie, nie martw się. ja w sumie dopiero w ostatnim miesiąco czuję, że mi się synek gwałtownie rozrósł. Trzeba też brać pod uwagę błąd w obliczeniach. A nawet,jeśli będzie drobniaczkiem, to nadrobi po porodzie, a Ty będziesz miała łatwiejszy poród smile

                                                Ja też żadnych butów poza japonkami nie wcisnę na swoje słoniowe stopy sad Już od kilku dni takie balony. Mi bardzo pomaga dużo leżenia ze stopami w górze, niestety nie zawsze mogę sobie pozwolić, bo nadal mam sporo pracy do wykończenia.

                                                Ciekawe co u reszty dziewczyn. Odezwijcie się! smile
                                                • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 30.04.11, 08:52
                                                  Dziewczyny, wczoraj nagle i znienadzka dowiedzialam sie, ze wysylaja mnie na cesarke. Nie mam zadnych konkretnych wskazan, ale kiedy widza tu adnotacje w karcie, ze ciaza po ivf, to czerwona lampka sie wlacza i nie za bardzo wnikaja w to, ze ciaza bezproblemowa i wszystko ok. Doktor nie bardzo chcial dyskutowac, orzekl, ze tak bedzie bezpieczniej, no i w srode juz idze pod noz. Wczoraj bylam w szoku, bo tak w ostatniej chwili mnie zaskoczyli, a ja w lesie. Dzis juz troche sie oswoilam z ta mysla. Weekend bede miala pracowity, takze zmykam wink No i ciesze sie ogromnie na spotkanie z synkiem.
                                                  Trzymajcie kciuki,kochane, zeby wszystko poszlo gladko. Pozdrawiam was goraco! smile
                                                  • agaro28 Re: wrzesniowe starania 30.04.11, 21:44
                                                    Kaczuszko!!!!
                                                    wow, juz w środe??!!!
                                                    wspołczuje zaskoczenia, ja od dawna wiem, ze bede miala cesarke ale to nie ze wzgledu na ivf tylko przez leki antyzakrzepowe, ktore trzeba wczesniej odstawic. Ale Ty sie nie martw, może to i lepiej dla Twojego Synka - nie zmęczy sie porodem. A ja sie ciesze, bo mi wszystko opowiesz co i jak z tą cesarką wink Kazdy lekarz podchodzi do tego innaczej, tydzien temu moja kolezanka po ivf urodzila naturalnie blizniaki i bylo ok, a Twoj bardziej ostrożny, to chyba dobrze, lepiej niech dmucha na zimne niz ma cos przegapic!
                                                    ależ Ci zazdroszcze, że juz tak niedlugo bedziesz tulic swojego Florianka!!! Ja nie moge sie doczekac na swojego Michasia i ciesze, sie, ze bede miala cesarke bo bede Go miala szybciej smile
                                                    z niecierpliwościa bede oczekiwala wiadomosci od Ciebie!! a jeszcze bardziej bym sie cieszyla gdybys przyslala mi na priva zdjecia Twojego Synka jak juz sie urodzi smile
                                                    jsg - nie przejmuj sie, niunio na pewno jeszcze urosnie, daj znac koniecznie jak po kolejnym usg smile Ty też juz masz tak blisko!!! smile Zazdroszcze smile
                                                    Ciekawe co u reszty? Iga, effie odezwijcie sie!!!
                                                    camila, pigulka - mysle cieplo o Was!
                                                    U mnie spokojnie, Michalek wierci sie pieknie, upodobal sobie prawy bok i najcześciej tam sobie siedzi smile czekamy na wizyte za dwa tygodnie i spodziewam sie, ze moja gin może mnie juz "wsadzić" do szpitala. Dlatego w przyszlym tygodniu zamierzam zrobic juz (wkoncu!!!) zakupy wyprawkowe smile
                                                    sciskam Was moje kochane!!!
                                                    A.
                                                  • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 02.05.11, 11:59
                                                    Aga, Ty tez niedlugo bedziesz sie cieszyla swoim skarbem smile Mnie juz zdenerwowanie przeszlo i ciesze sie bardzo na te srode. Tylko wiele nie zdaza zrobic, tak w ostatniej chwili mnie wyslali na te cesarke, a do tego prawie tydzien przed terminem. Z jednej strony ciesze sie, bo juz bardzo mi ciezko, wieczory trudno zniesc, noce nieprzespane i nie moge sie ruszyc bez bolu, a z drugiej strony wiadomo, im blizej terminu tym lepiej dla malego. Zakladam jednak, ze lekarze wiedza, co robia.
                                                    Dam znac, kiedy bede juz w domu - mam nadzieje, ze nie bedzie zadnych problemow i juz na weekend nas wypuszcza.
                                                    Zdjeciami tez sie pochwale smile
                                                    Fajnie, ze Michalek pieknie daje o sobie znac, oby tak dalej i trzymajcie sie bezpiecznie do wyznaczonego terminu. A jak szacuja jego rozmiar? Mi mowia, ze dziecko duzo, tak mniej wiecej tydzien ponad norme, ale ja jakos nie moge w o uwierzyc. Zreszta roznie bywa z tymi pomiarami z usg.
                                                    Aga, zycze tez udanych i sprawnych zakupow wyprawkowych smile

                                                    Pozdrawiam! smile
                                                  • agaro28 Re: wrzesniowe starania 03.05.11, 11:14
                                                    kaczuszko!
                                                    ale jestem podekscytowana tym Twoim porodem! wink
                                                    normalnie nie moge sie doczekac! smile
                                                    Tydzien przed terminem to jest standardowy czas kiedy robią planowane cesarki, wiec sie nie martw, Florianek na pewno jest juz duzym chlopcem smile Ja spodziewam sie, ze mnie "pociachaja" jak skoncze 36 tc (chodzi o to by zacząl sie 9 miesiąc ciąży). Moj niunio na ostatnich pomarach też byl tydzien do przodu, a teraz nie wiem, mam nadzieje, ze rosnie, choc ja juz zaczynam sie martwic, bo przez ostatnie 3 tygodnie nie przytylam nawet calego kilograma! no ale jak czytam o tym to mowią, ze w ostatnich miesiącach waga juz tak nie rosnie, zobaczymy.
                                                    A co sobie spakowalas do szpitala? duzo dla niunia zabierasz? smile
                                                    Trzymaj sie kochana, od jutra cały Twoj świat sie zmieni ! wink
                                                    ja tu czekam z niecierpliwością na wiesci od Was smile
                                                    Pa
                                                    Aga
                                                  • kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 03.05.11, 16:39
                                                    Aga, a dlaczego chcą cię ciachać już w 36t? No, chyba jeśli nic się nie będzie dziać, to poczekają jak długo się da, prawda? Dla Michałka każdy dzień w brzuchu jest na wagę złota.
                                                    Ja już panikuje, bo jestem częściowo w proszku, musze coś upichcić, lecieć do sklepu jeszcze, a nogi mam jak balony i widze, że nic tylko się uwalić i leżeć, a nie latać sad Do tego burza za oknem, a ja się mieszcze tylko w klapki japonki... ech.
                                                    Oj, nie dociera to do mnie jeszcze wszystko wink Pewnie dlatego, że jeszcze dziśmusiałam kończyć obowiązki z pracą związane. Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • jsg2 Re: wrzesniowe starania 04.05.11, 20:32
                                                    Kaczuszka- prawie padłam jak przeczytałam o Twoim porodzie !!!! Wow !!! Kurczaki to już dzisiaj!!!!!! Trzymam kciuki mocno i pewnie już mogę gratulować smile Czekam na informację smile
                                                    Rany ale mi się buzia śmieje. Pierwszy wrzesniowy maluszek smile
                                                  • iga.77 Re: wrzesniowe starania 05.05.11, 09:31
                                                    O! Ja tu zagladam a tu takie wiesci! Kaczucha juz tuli syneczka! Odezwij sie, Kaczucha jak tylko bedziesz mogla.

                                                    Ja od 3 maja na macierzynskim. Ale nie mam czasu na relaks i ukladanie dzieciecych ubranek, bo rozpoczelismy proces kupowania domu no i latania i zalatwiania mamy co nie miara.... Wszystko sie skumulowalo w tym samym czasie. No, ale tak to czasem w zyciu bywa.

                                                    W dodadku zalamka - podobnie jak u kaczuchy......chyba bedzie cesarka. Zawiodlam sie, bo liczylam na porod naturalny. Ciaza przebiegala idealnie az do jakos 2 tygodnie temu kiedy znaleziono bialko w moczu i wzroslo mi cisnienie (objawy zatrucia ciazowego). Bylam w szpitalu przez dwa dni i dostalam leki na podwyzszone cisnienie. Unormowalo sie, ale ciagle pelno bialka w moczu. Poza tym dziewczyny, ktore do tej pory byly fajnie ulozone (jedna glowka w dol, druga posladkowo, czyli naturalny porod jak najbardziej), teraz jak na zlosc obie sa pupami w dolsad No i lekarka stwierdzila, ze lepiej nie ryzykowac i jednak zdecydowac sie na cesarke z powodu zlych wynikow no i ulozenia dzieci. Nawiasem mowiac to bardzo dziwna decyzja lekarzy Kaczuchy - od kiedy ivf jest wskazeniem do cc?
                                                    Jestem strasznie rozczarowana i boje sie, bo nigdy nie mialam zadnej operacji. Ja tu takie plany sobie porozpisywalam, przygotowalam sie mentalnie i fizycznie jak moglam na porod normalny, a tu masz babo placek! Wiadmo, ze cesarka niesie ze soba duzo wieksze ryzyko komplikacji, infekcji i innego badziewia. A jeszcze jak sobie zaczne wyobrazac co czuja takie malenstwa na sile wyciagane z brzucha to az mi sie niedobrze robi. Chyba mam jakas fobiewink Jedyne co w tym pozytywne to to, ze wiem, ze za tydzien zobacze moje babysmile
                                                  • pigulka1 do kaczuchy! 05.05.11, 09:51

                                                    Trzymałam wczoraj kciuki! Nie mogę uwierzyć, że to już minęło 9miesięcy! Jak się czujesz nasza pierwsza Mamo? Buziaki dla dzidziusia!
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 08.05.11, 18:03
                                                    Witajcie! smile
                                                    My od wczoraj w domu big_grin Nie moge sie zorganizować wiec wiecej napisze poxnie. Mamy sie dobrze, moja myszka cala i zdrowa, ja też jakos przeżylam, choć cwsarka to nie dla mnie. Źle to znioslam, wole nie pisać... mamnadziee, że szybko zapomne.
                                                    Florianek okazał się maluzkiem a nie gigantem (3300gr, 52cm) - to tyle na temat wiarygodnosci usg. Za to był dwa razy okrecony pempowina, czego też nikt sie wcześniej nie doparzył. Zatem tłumaczyli,że pociecie mnie i tak okazało się lepsze uncertain Według mnie to była decyzja asekuracyjna, nic więcej. Byłabym już dawno na chodzie , a tak to kiepssko ze mną. Chodzę, przewijam maluszka, karmię, ale boli, musze polegiwać, ruchy ograniczone wiele jest nieożliwe do wykonania samemu, do tego pocharatane już piersi. Pokarm pojaiwł sie dopiero w 3 dobie po cięciu, mały stracił 200gr przez to, bo u nas nie dokarmiają do 48h po poodzie.
                                                    Ale idzie ku lepszemu wink On mi wszystko wynagradza!! smile Dziś pierwsza kąpiel, tata ma stracha wink
                                                    Dziewczyny, trzymam kciui teraz za was!!! Która pierwsza z terminem?

                                                    Iga, poród naturaln to też stres dla dziecka, często długotrwały. Dzieci po psn są dużo bardziej zmęczone, najczęściej widać też które po cesrce, a które po sn - orągła główka to po cc, a jajowata jak u kosmity po sn wink Będzie dobrze, to nie trwa długo. Tylko potem jest do bani, trudniej się cieszyć tmi pierwszmi dniami.

                                                    Pozdrawiam Was Wszystkie i wysyłam całusy. Dzięki za kcuki, kochane jesteście!! smile
                                                  • jsg2 Re: do kaczuchy! 08.05.11, 21:57
                                                    Kaczucha jeszcze raz GRATULUJĘ !!!!!!!!!!! Florianku witaj na świecie maleńki smile Ależ to musi być cudowne uczucie mieć w ramionach dzieciątko. Czekam z niecierpliwością .
                                                    Kaczuszko życzę szybkiego powrotu do formy smile
                                                    Całuję mocno
                                                    Asia
                                                  • effie1980 Re: do kaczuchy! 09.05.11, 10:56
                                                    KAczucha wielkie gratulacje! Ciesze sie, ze wszystko w porzadku z Floriankiem i wracaj do formy jak najszybciej. Jak bedziesz miala okazje pochwal sie jakims zdjeciem!
                                                  • camila111 Re: do kaczuchy! 09.05.11, 12:58
                                                    Serdeczne gratulacje Kaczucha dla Ciebie i Tatysmile

                                                    No i gratulacje dla tego kto wynalazł IVF dzieki niemu teraz Wy możecie cieszyć sie tym małym a zarazem wielkim szczęściem!!!
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 09.05.11, 13:14
                                                    Dziekuje dziewczyny! smile smile

                                                    Tak, to cudne uczucie miec tego czlowieczka przy sobie, troche sie balam jak to bedzie, bo w ciazy nie nalezlam do mam rozplywajacych sie w emocjach i nawijajacych do brzuszka, ale wierzcie mi, kiedy przytulili jego buziaka do policzka, kiedy lezalam jeszcze na sali operacyjnej i szyli mnie, to potok lez sam lecial na wszystkie strony i az sie wyc ze szczescia chcialo.
                                                    To juz niedlugo przed wami smile

                                                    Camilka, przed Toba tez. musisz w to wierzyc i ja Ci tego z glebi serca zycze! Masz racje, ze in vitro to blogoslawienstwo... ale docenieja to glownie ci, ktorzy musieli z tego cudu korzystac.
                                                  • camila111 Re: do kaczuchy! 09.05.11, 15:50
                                                    wierze że kiedys sie uda, ale im dłuzej tym ciężej w to wierzyć, tym bardziej że w sobote stukneła mi 30. i myslałam ze w urodziny uda mi sie zrobić test ale niestety dzień przed przyszła @ i w dniu urodzin zamiast robić betę robiłam wyniki krwi do następnej procedury...
                                                    Czytając to forum widzę, że takim dziewczynom jak ja udaję sie więc może kiedyś i nam sie uda smile
                                                    Jeszcze raz wszystkiego dobrego Kaczucha i czekamy na kolejne mamy z tego wątku!!!
                                                  • ksiezycowa81 Re: do kaczuchy! 09.05.11, 15:12
                                                    Kaczucha, serdeczne serdeczne gratulacje!!!! Ależ ten czas szybko leci. Pozdrowienia dla młodej Mamy i oseska!
                                                  • jsg2 Re: do kaczuchy! 12.05.11, 08:13
                                                    Camila- nie trać wiary!!! Stuknęła Ci DOPIERO 30 stka. Ja mam 37 lat !!!! I za 3 tygodnie urodzę małego smile Oczywiście nie życzę Ci tak długiego oczekiwania tylko chcę uświadomić ,że wiek nie jest największą przeszkodą smile Jesteś młoda i już niedługo pochwalisz się nam zdjęciem swojego maleństwa. Czego Ci z całego serca życzę i ściskam mocno kciuki za powodzenie.
                                                  • agaro28 Re: do kaczuchy! 13.05.11, 11:37
                                                    Kaczuszko, Serdeczne gratulacje!!!
                                                    Bylam prawie tydzien odcięta od kompa i nie moglam sie doczekac na wiesci od Ciebie a teraz nortmalnie siedze i ryczę z radości i wzruszenia, ze mamy pierwsze nasze wrześniątko na świecie smile
                                                    Na pewno trudy porodu wynagradza kazde spojżenie na Florianka! Najważniejsze, ze wszystko dobrze a Ty na pewno szybko wrocisz do sił smile
                                                    Koniecznie jak juz znajdziesz chwilke to napisz wiecej co i jak no i czekamy na fotki Florianka smile mozesz przeslac mi na priva smile
                                                    Ja wczoraj mialam wizyte i usg, moj Michałek ma 2550 g wagi i jest slicznym rozrabiaczkiem smile Za dwa tygodnie mam juz stawić sie do szpitala i bedzie decyzja kiedy dokladnie cięcie. (chyba, ze by sie coś dziaolo wczesniej) Na pewno nie bedą mnie trzymac za dlugo by nie ryzykowac. Kto wie, może jeszcze bede nastepna i prześcigne wszystkie dziewczyny? wink
                                                    Ja juz nie moge sie doczekac zeby zobaczyc Synka, przytulic ... Ciuszki juz kupione i naszykowane, zostalo jeszcze do kupienia troche kosmetykow i wozek ale to kwestia chwili bo model juz wybrany smile
                                                    Trzymajcie sie moje wrześnióweczki i meldujcie jak Wasze dzieciaczki!
                                                    Camilko, na pewno sie doczekasz! Tak jak pisze jsg - Ty masz dopiero 30 lat!!!! Jestes bardzo mloda, kazdy lekarz Ci to powie smile Ja tak dla porównania skonczyłam 35 a moja walka trwa ... niewazne, życze Ci byś jak najszybciej doczekala sie swojego maleństwa! My tu bedziemy czekaly na Ciebie i na pigułke smile
                                                    Powodzenia dla wszystkich!
                                                    Pa
                                                  • camila111 Re: do kaczuchy! 13.05.11, 14:44
                                                    Dzięki dziewczyny za miłe słowa, wiem że mam dopiero smile 30 i w staraniach o małego bąbla jeszcze jest sporo szans na zaciążenie. Miałam zły dzień... w sumie jeszcze się ciągnie. Inaczej wyobrażałam sobie ten dzień. Smutne to, że jak człowiek czegoś (dzieckasmile ) chce to się to wszystko przeciąga niezależnie od niego. A na dodatek słyszy się w około, że innym się udało... urodziło się... choć niekoniecznie się bardzo starali. Niestety mam takich znajomych w koło siebie, dobrze że tu można liczyć na zrozumienie...
                                                    Ach.. wyzaliłam sie troszkę...
                                                    Czekam z niecierpliwościa na wieści od Was Kochane!!!
                                                  • pigulka1 Re: do kaczuchy! 01.06.11, 15:15
                                                    Hej, jakaś cisza na tym wątku..... Z okazji Dnia Dziecka życzę wszystkim maluchom z naszego wątku aby rosły zdrowo, aby były nieustającym powodem do radości dla swoich rodziców i aby były nadzieją dla nas, czekających, że jeszcze kiedyś, może.... smile
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 04.06.11, 08:35
                                                    Pigułka, dzieki za miłe słowa !
                                                    Ja ostanio mam mało czasu. Maluch jest absorbujący, poza tym rodzice moi byli u nas prawie 2 tygodnie więc już w ogóle czasu brakowało. Synek rośnie nam zdrowo, oby tak zostało.

                                                    A co u Was, dziewczyny? Na kiedy macie terminy? Wiem że Agaro jest w szpitalu już i czeka na cesarkę.
                                                    Trzymam kciuki za Was i czekam na wiesci.

                                                    Camilka, nie powiem nic innego - jesteś w świetnym wieku na zajscie i jeszcze kilka dobrych lat Ci zostało, nie martw sie, uda sie. Musi! smile
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 10.06.11, 18:57
                                                    Halo, dziewczyny, odezwijcie sie. Wy chyba już rozpakowane, czyż nie? jesli tak to napiszcie choc jak maja sie malenstwa, no i jak wy sie czujecie też.

                                                    pozdawiam ciepło was wszstkie
                                                  • camila111 Re: do kaczuchy! 10.06.11, 19:02
                                                    Kaczucha, prosze o kciukaski bo wlasnie leze w szpitalu a jutro pick up.
                                                    Jak się czujecie? Kruszybka dobrze sie chowa?
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 11.06.11, 16:50
                                                    wow!! Camilla kciuki moooocno sciskam za powodzenie, daj znac, jak sie sprawy maja , kiedy bedziesz po.

                                                    synek rosnie mi ładnie, tylko ma problemy z brzuszkiem, i okropna wysypke. i teraz pytaniie czy to tradzik niemowlecy, potowki czy skaza bialkowa. i juz mam nerwa.
                                                  • camila111 Re: do kaczuchy! 14.06.11, 14:59
                                                    dziś już jestem po transferze, podali mi 2 zarodki. Ogólnie ze stymulacji nie jestem zadowolona bo z 7 komórek tylko dwie były dobre, ale na szczęście te dwie zapłodniły się i nawet ładnie podzieliły. Podali mi 2 x 8A1. teraz oczekiwanie na wynik.
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 14.06.11, 17:35
                                                    No to nie puszczam kciuków, trzymam cały czas. Wiesz, czasem te 2 wystarczą. U mnie było podobnie. Z 10 pobranych zapłodniło się 7 i z tych podano mi 3 dwudniowe zarodki. Został ze mną jeden. Więc nie przejmuj się tylko relaksuj teraz na maksa i bądź dobrej myśli. Pozdrawiam Cię serdecznie smile
                                                  • jsg2 Re: do kaczuchy! 14.06.11, 18:52
                                                    Hej dziewczyny !!
                                                    Melduje ,że 02.06 rozpakowałam się smile Jasiu przyszedł na świat cc gdyż niestety grozila nam zamartwica .Ale o tym nie będziemy pisać, ważne ,że jest z nami zdrowy i piękny. Ważył 3180 ,56cm smile Moje szczęście kochane. Teraz walczymy o karmienie piersią ,nie jest łatwo ale nie poddaję się.
                                                    Czekam na resztę dziewczyn.
                                                    Camilka za Ciebie trzymam kciuki razem z Jasiem !!!!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                    A.
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 14.06.11, 19:18
                                                    jsg, gratulaie wielkie!!!najwazniejsze ze Jasiek zdrowy i ty szczesliwa, duzo zdrowka zyczymy! smile
                                                    a jakie masz problemy z karmieniem, co sie dzieje? pochwal sie fotkami, mozesz mi przesłac na maila gazetowego, jesli znajdziesz chwilke. Pozdraiam i zycze pieknych chwil smile
                                                  • camila111 Re: do kaczuchy! 14.06.11, 21:42
                                                    dzięki dziewczyny za kciukasy, a Tobie jsg serdecznie gratuluję!Ciekawe co u reszty dziewczyn?3majcie się ciepło.
                                                  • effie1980 Re: do kaczuchy! 15.06.11, 10:25
                                                    Hej dziewczyny,
                                                    Camilla trzymam kciuki!
                                                    Jsg2 gratulacje! Powodzenia w karmieniu piersia, na pewno dojdziecie do wprawy.
                                                    Ja caly czas czekam... Tak sobie zaplanowalam, ze ten weekend bylby idealny, kolezanka zajelaby sie psem, znajoma polozna ma dyzur... ahhh, ale byc moze jeszcze bede musiala wytrzymac 2-3 tyg. Chodze codziennie 10-15 km, pracuje jeszcze kilka godzin dziennie z domu, generalnie w miare dobrze sie czuje, nazekac nie moge, ale nie moge sie juz doczekac dziecka.
                                                  • camila111 Re: do kaczuchy! 26.06.11, 18:03
                                                    czesc dziewczyn póki co udało się 10 dpt - beta 57,1; 12 dpt - beta 186,70 smile
                                                    pozdrawiam
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 27.06.11, 15:56
                                                    Camila,gratuluje ogromnie !!! i strasznie się cieszę smile smile smile
                                                    trzymam kciuki mocno, na pewno wszystko bedzie dobrze i za 8 miesiecy dołączysz do grona mam smile oj, jakie super wieści!
                                                    Jak się czujesz???

                                                    powiem ci, że ja juz mysle o następnym. szybko chcemy próbowac ponownie, bo czasu wiele nie mam. nie wiem tylko jak szybko mozna po cesarce starac sie o kolejna ciaze.
                                                  • starajacasie82 co Camili 27.06.11, 19:44
                                                    Podczytuję forum, czasem się udzielam, ale Twoja historia wyjątkowo mnie poruszyła. Wiem że miałaś pod górkę, ale wygląda na to, że w końcu kres tego, czego serdecznie Ci życzę. Czytając Twój wątek nachodziły mnie myśli żebym ja nie miała takiego pecha z in vitro jak ty, bo wszystko wskazuje na to że przyjdzie się nam z tym zmierzyć. Ale póki co czekam na wieści od Ciebie, trzymam kciukasy !!!
                                                  • camila111 Re: co Camili 28.06.11, 09:29
                                                    Dziekuję. Chyba nie miałam tak najgorzej jakby sie wydawało, inne dziewczyny muszą przejść o wiele więcej niż ja. Oczywiście nie życzę nikomu żeby miał takie problemy jak my no ale cóż zrobić... Mam nadzieję, że nasze szczęście będzie trwało jeszcze przez całe 8 miesięcy.
                                                    A co do Twojego IVF nie każdy musi czekać żeby udało się za którymś tam razem, są takie dziewczyny co za pierwszym razem się udało i Tobie też tego życzę, jeśli oczywiście będzie taka potrzeba skorzystania z tej metody.
                                                    pozdrawiam
                                                  • camila111 Re: do kaczuchy! 28.06.11, 08:26
                                                    Pocichu dziękuje za gratulację, mam wielka nadzieję, że w końcu nam się uda i będe w dwupakuwink do końca ciąży.
                                                    Ogólnie czuję się dobrze, gdyby nie te plamienia to byłoby super, ale lekarz powiedział, że mam się nie przejmowac - niektóre kobiety tak mają. a ja od 8 dpt plamię co prawda to bardzo małe plamienie ale jest. Jeszcze musze poszperać w necie bo zapomniałam spytać lekarza a już nie chce do niego co chwila dzwonić, kiedy mam odstawić dostinex (na obniżenie prolaktyny) Może wiesz? smile
                                                    Widzę, że nie chcesz odkładać drugiego bobasa na później, no i dobrze w końcu im większe grono tym weselej smile Życzę Ci tego z całego serca!!!
                                                  • kaczucha31 Re: do kaczuchy! 28.06.11, 10:16
                                                    camila, nie wiem niestety kiedy i jak sie ten ek odstawia, ale mysle ze spokojne powinnas zadzwonic do lekarza, to istotna sprawa. Jesli to lek hrmonalny to pewnie trzeba go bedzie odstawiac powoli i stopniowo.

                                                    trzymam kciuki za ustanie pamienia zebys nie musiala sie nczym stresowc.
                                                  • pigulka1 Re: do camili 30.06.11, 00:33
                                                    No brawo, brawo - nie było mnie tu jakiś miesiąc, a tu takie niespodzianki!!!!! Trzymaj się cieplutko i dawaj znać jak brzucho rośnie!!! Widać jeszcze coś się wykluwa na tym naszym wątku!!!
                                                  • camila111 Re: do camili 30.06.11, 09:22
                                                    Dzieki pigułka. Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze bo to jeszcze b wczesna ciąża. A co u ciebie? Jakieś nowe plany?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • pigulka1 Re: do camili 30.06.11, 21:22
                                                    U mnie zastój. Daliśmy sobie czas na decyzję o adopcji, bo chyba nie mam sił znowu przechodzić przez stymulację i nadzieję, że może się uda - zbyt wiele mnie to kosztuje nerwów.
                                                  • jsg2 Re: do camili 01.07.11, 17:18
                                                    Camilla -GRATULUJĘ!!!! trzymamy kciukasy z Jasiem za szczęśliwe rozwiązanie smile

                                                    Kaczucha- masz maila na gazecie smile

                                                    Dziewczyny a co z resztą? Kto jeszcze się rozpakował? Chyba już wszystkie ale nie piszą smile
                                                    U nas powoli wszystko się normuje, docieramy się z młodym. niestety piersią już nie karmię, bo nie miałam tyle pokarmu a mój synek chętny do piersi nie był sad Ale myslę ,ze na butli też będzie szczęśliwym dzieckiem. A i jutro Jasiu skończy miesiąc smile
                                                  • kaczucha31 jsg 02.07.11, 17:40
                                                    dzięki, odpisałam smile


                                                    Właśnie, fajnie byloby gdyby dziewczyny napisały, jak się mają one i ich dzieciaczki smile
                                                    mama bliźniaków jest usprawiedliwiona, nawet nie próbuję sobie wyobrażać, jak dużo ma pracy i jak bardzo brak jej czasu na cokolwiek.

                                                    Pozdrawiam Was wszystkie, a najbardziej pigułkę... ważna i trudna decyzja przed Wami, wymagająca odwagi, co tu gadać, duuużej. życzę byście zdecydowali tak, jak dla Was najlepiej.
                                                  • effie1980 Re: jsg 10.07.11, 21:43
                                                    hej dziewczyny no to tez sie chwale, Ella urodzila sie 4.07, 3700g, 52cm. Porod niestety kleszczowy ale wszystko dobrze sie skonczylo i po jednym dniu bylysmy w domu.
                                                    walcze z karmieniem piersia bo mala nie chce lapac piersi, ale mam nadzieje, ze to sie unormuje,
                                                    pozdrawiam was wszystkie!
                                                  • kaczucha31 Re: jsg 10.07.11, 23:34
                                                    effie, graulacje!! smile ładną wagę urodzeniową miała córcia. Poród na pewno był ciężki, ale najważniejsze, ze wszystko się dobrze skończyło. Życzę wytrwałości w nauce ssania, na pewno się unormuje. Może obserwuj czy smoczek albo butelka ( o ile używacie) nie zaburza techniki ssania. U nas po smoczku synek zdecydowanie gorzej ssie. Ciągle muszę go korygować.
                                                    Pozdrawiam smile
    • camila111 Re: wrześniowe starania 14.07.11, 19:08
      Moje Kochane dziewczyny z moich pierwszych starań, wtedy sie nie udało, teraz wyszły dwie krechy jak już wcześniej pisałam.
      A dziś mogę się pochwalić, że mam dwóch lokatorów!!!
      Dwójeczka!!! rozumiecie??!! bo ja jeszcze mam nogi jak z waty!!! Jakieś wariactwo. Strasznie się cieszę!!! dziękuję za wsparcie i dobre słowa kiss
      • starajacasie82 Re: wrześniowe starania 14.07.11, 21:30
        Camilko gratuluję z całego serca, naprawdę cieszę się że Ci się powiodło w końcu.
        Potraktuję to jako dobrą wróżbę na swoją dalszą drogę, bo patrząc na Ciebie i Twoje doświadczenia, widzę że nie ma się co załamywać tylko walczyć do końca !!!
        Mam nadzieję, że też będę się mogła kiedyś pochwalić lokatorem/ami .

        Życzę powodzenia i spokojnych 9-ciu miesięcy !
        • jsg2 Re: wrześniowe starania 14.07.11, 22:24
          Camilla !!!! Cudowne wiadomości smile bliźnięta ! to fantastyczne !!! Jeszcze raz gratuluję i życzę spokojnych 9 miesięcy wink
          El;fie- gratuluję córeczki smile
          Kaczucha ja nadal nie mogę się ogarnąć z czasem sad mam nadzieję ,ze za jakiś czas będzie lepiej smile
          • agaro28 Re: wrześniowe starania 15.07.11, 22:06
            camilla - kochana! nawet nie wiesz jak sie cieszę!!!!! Aż mi sie lezka w oku zakręcila!!! Dwóch lokatorów!! Dostalaś nagrodę za cierpliwość!! smile życze Ci by te 8 mcy szybciutko zlecialo!!
            jsg - niech się Jasiulek zdrowo chowa!
            effie - gratuluje córeczki!! niech zdrowo rośnie!
            kaczuszko - jak tam Florianek? pewnie z niego już piękny chłopaczek? smile
            moj Michałek też już jest na świecie urodził sie 16.06.2011 waga 3310 i 57 cm długości - kocham go nad życie smile
            Teraz trochę wrażeń poporodowych, jak wiecie na poród czekałam w szpitalu już od 35 tc, decyzja o cieciu zapadła jak skończyłam 38 tc. Ostatnie dni to już był koszmar oczekiwania, stres, by nie było za późno i ciekawość jak wygląda ten mój mały pasażer… Poród przez cesarkę w znieczuleniu ogólnym (decyzja anestezjologa) więc nie widziałam od razu maluszka, ale była ze mną przy porodzie koleżanka położna więc miałam wsparcie a mój Michałek ma pierwsze zdjęcia zaraz po wyjęciu z brzuszka . Maluszek podobno narobił dużo rabanu jak go wyciągnęli – cały oddzial słyszał jego płacz . Po jakiejś godzinie od zabiegu przynieśli mi go na sale…położyli mi go na piersi… nie umiem nawet Wam tego opisać co czułam… nie mogłam opanować łez… a on taki spokojny patrzył się na mnie… nie zapomnę tego do końca życia! Samopoczucie po cesarce – koszmar! Ból okropny, pierwsze kilka dni to jedno wielkie cierpienie, źle gojący się szew, stan zapalny i antybiotyk, do tego nieumiejętne przystawianie dziecka do piersi – poranione brodawki i kolejny ból, uratowały mnie silikonowe nakładki na sutki – do tej pory z nich korzystam. Ale to wszystko to nic, najgorsze, ze niunio nie przyrastał na wadze i do tego dostal żółtaczki i musieliśmy zostać dlużej w szpitalu i się naświetlać. Jak już nas wypuścili, po 4 dniach znowu mieliśmy nawrót żółtaczki i musieliśmy wrócić do szpitala, do tego niunio zamiast przyrastać dalej tracił na wadze  były naświetlania i kroplówki, a ja przeżywałam katusze, że nie mogę mu pomóc. Na szczęście powoli wychodzimy na prostą, w czwartek mielismy kontrolna wizyte i synek wkoncu zaczął przybierać. Okazalo się, ze moje piersi mu nie wystarczają i musze go dokarmiać, a żółtaczka ładnie schodzi, ufff… Jakby mało było problemów to dwa dni po naszym kolejnym wyjściu ze szpitala zmarła moja teściowa  i tak ciągle coś się działo dlatego nawet nie miałam czasu do Was zajrzeć. Ale teraz już jestem i w miarę możliwości będę się odzywać. Mam grzecznego synka, który płacze tylko jak jest głodny a tak sobie śpi lub rozgląda się dookoła, wiec mam nadzieje, ze pozwoli mamusi Was odwiedzać 
            pozdrawiam serdecznie!
            Aga
            • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 20.07.11, 12:56
              Camila, ale super wieści smile To ja gratuluję jeszcze raz, drugiego maluszka smile smile Ale maz radość podwujną big_grin Niech zdrowo szkraby rosną, spokojnej ciąży i zaglądaj do nas czasem. A jak Twoje samopoczucie?

              Agaro, właśnie, zastanawiałam się codziennie, co się z Wami dzieje i myślałam, ze pewnie jakieś kłopoty. Dobrze, ze tylko take i że już wyszliście na prostą. Początki bywają trudne, ale to wszystko, jak widzisz, mija a potem się o tym złym zapomina.
              Prześlij koniecznie fotki Michałka. Duży się urodził smile 57cm i waga też całkiem całkiem, super! Dobrze, ze doczekałaś do 38tc, choć łatwo na pewno nie było.

              Jsg, dzięki za maila, lecę odpisać smile

              Ciekawe, jak tam mama bliźniaków, może kiedyś znajdzie chwilkę oddechu i nam opowie smile Ja w każdym razie przesyłam jej pozdrowionka i życze siły wink Z jednym jest dużo roboty, a co dopiero z dwójką!
              • camila111 Re: wrześniowe starania 20.07.11, 13:11
                dzieki dziewczyny za gratulacje,
                Jeszcze to do mnie nie docierasmile na razie czuje sie w miare jestem tylko słaba, szybko sie meczę i czasem chyba mam nudności - nie wiem czy można je miec czasemsmile?? Ale ogólnie nie narzekam acha no i czasem też musze drzemnąć się po pracy.
                Do pracy na razie chodzę, bo jest sezon urlopowy i dopóki dobrze sie czuję to nie chcę robić problemów kolegom i koleżankom ale juz za miesiąc będę siedziała na zwolnieniu.
                nastepna wizyta i usg 18.08 i nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z naszymi maluchami.
                Pozdrawiam Was serdecznie i zycze zdrówka dla Was i Waszych maluchówsmile!!!
                • agaro28 Re: wrześniowe starania 17.08.11, 17:46
                  haloo!
                  Ależ nam ten wątek zamarł, wszystkie zajęte obowiązkami macierzyńskimi smile
                  Napiszcie w wolnej chwili co u Was? jak Wasze dzieciaczki?
                  Moj Michałek zaczął rosnąć jak na drożdżach wink ostatnio borykaliśmy sie z anemią, jutro mamy kontrolną wizytę i mam nadzieję, że wszystko bedzie dobrze, bo sie strasznie chłopaczek męczy przez zaparcia wywołane przyjmowaniem żelaża sad Poza tym wszystko u nas dobrze, Misio to pogodny radosny synuś a mamusia i tatuś zwariowala na jego punkcie kompletnie wink
                  pozdrawiam serdecznie i czekam na wiadomości od Was!
                  Aga
                  • agaro28 camilla111 17.08.11, 17:47
                    Kamilko napisz co u ciebie? jak nasze forumowe bliźniaki? smile wiem, że jutro masz wizytę z usg więc koniecznie napisz co i jak!!!
                    ja ściskam kciuki za same pozytywne wiadomości !
                    A.
      • agaro28 Re: wrześniowe starania 14.09.11, 20:52
        Haloo wrześniowki, co z Wami? minąl rok odkad znalazlysmy sie tu wszystkie razem, warto uczcić te rocznicę! wink
        odezwijcie sie choć słowkiem!
        Jak zycie po wielkich macierzyńskich zmianach? wink
        camila co u Ciebie? wszystko ok?
        pigulko, nasza "matko założycielko" daj znać co u Ciebie?
        Moj Michałek przeslonil mi caly świat smile Choć ciągle nam wymyślają jakieś zdrowotne problemy (anemia, skaza bialkowa, dysplazja stawu biodrowego) to i tak jestem najszczęśliwsza na świecie, że wkońcu Go mam! Pojutrze kończymy 3 miesiące!! smile
        Sciskam serdecznie i czekam na wieści od Was!
        A. i M.
        • pigulka1 Re: wrześniowe starania 16.09.11, 15:49
          Witajcie Wrześniówki 2010!

          Wydawało mi się, że troche zapomniałam o tym co było rok temu i trochę mniej boli, ale jak kilka dni temu uświadomiłam sobie, że to juz rok minął to łza sie w oku zakręciła. Gratuluję jeszcze raz tym wszystkim, którym sie udało i które tulą w ramionach swoje kruszynki smile Albo i trochę większe dzieciątka niż kruszynki smile
          Ja jestem już chyba za słaba na kolejną próbę (przeszliśmy jeszcze jedną w styczniu, pełen program, nie udało się uzyskać żadnego zarodka ). Przed wakacjami z mężem rozmawialiśmy o adopcji, daliśmy sobie troche czasu i kilka dni temu wróciliśmy do tematu. Ruszamy z procedurami...... byliśmy w ośrodku, zaczynamy gromadzić dokumenty. Pani psycholog - cudownie miła kobieta, przeprowadziła z nami taką wstępną rozmowę - było trochę łez (ja to raczej beksa jestem, mam kanały łzowe tuż pod skórą smile ale więcej uśmiechu i nadziei. Wierzę, że nic nie dzieje się bez powodu. Może i nasze dziecko już pojawiło się na świecie, może właśnie jakaś kobieta nosi je pod sercem... Nie nastawiam się na szybki efekt naszych działań, teraz trzeba będzie dalej uzbroić się w cierpliwość - czeka nas jeszcze szkolenie, kwalifikacja i dopiero później oczekiwanie na Dziecko.
          Z jednej strony straciłam nadzieję, że będę w ciąży i są dni, kiedy dość łatwo przychodzi mi mówienie o tym - z drugiej, są momenty, że jakaś iskra nadziei gdzieś tam krąży...
          Pamiętam naszą ostatnią rozmowę z ginem od IVF - powiedział, że z jego doświadczeń wynika, że w staraniach o dziecko nie chodzi o uzyskanie ciąży. Że są jeszcze inne sposoby na zapełnienie pustki. I my właśnie zaczynamy tą inna drogę.
          Pozdrawiam jeszcze raz Was gorąco.
          • agaro28 Re: wrześniowe starania 17.09.11, 23:14
            Przykro mi, że nie udało sie z ivf, wspólczuje stresów ktore musialas przejść ale bardzo sie cieszę z Waszej decyzji. Wiem jak trudne są takie decyzje (sama to rozważałam) i jak ciężko sie na to zdecydować dlatego chyle czola i ciesze sie razem z Wami! Mam nadzieję, że szybko uda Wam sie przejść przez procedury adopcyjne i niebawem do Waszej rodziny dolączy to wyczekane Dzieciątko smile Życze Wam tego z calego serca!!!
            I obiecaj, że nie zapomnisz o nas i bedziesz tu zaglądac i informować jak sprawy postępują a ja będę czekala z zacisniętymi kciukami !! smile
            Sciskam serdecznie!
            Aga
        • camila111 Re: wrześniowe starania 20.09.11, 09:13
          Cześć dziewczyny, ostatnio tez myslałam o tym, że to już rok minął... Jak poczułam w powietrzu taki sam zapach jesieni jak tam w BS to wszystko mi się przypomniało i powiem szczerze, gdybym nie była w ciąży to sądzę depresja murowana. Na szczęście ciąża ciągle jest i po ostatniej wizycie wiemy że będziemy mieli synka, drugi bąbelek nie chciał się pokazać, czyżby jakaś wstydzioszka??!! Marzy mi się parka, ale jak będzie drugi synek to też bedzie cudownie. Dzieci dobrze się miewają i przyszła mama też. Od miesiąca już nie pracuję.

          Agaro, ale ten czas leci synek ma już 3 miesiące supersmile gratuluję jeszcze raz!!!

          Pigułka, przykro mi że nie udało się Wam zajść w ciążę, ale cieszę się że podjeliście decyzję o adopcji i chcecie zaopiekować się takim małym szkrabem, to cudowne i nie każdy się do tego nadaje i czuje to powołanie. Życzę Tobie i M żeby całe procedury adopcyjne przeszły Wam szybko i bezboleśnie a i oczekiwanie na dzidziusia nie przeciągało się w nieskończoność.
          • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 26.09.11, 22:12
            Witajcie! Ja też mam sentyment do września, i do sierpnia, bo w sierpniu wystaraliśmy się synka. A na początku września testowałam smile To rok temu zaledwie, a chłopak teaz już taaaaki duży smile Nieprawdopodobne!
            Przepraszam, że wcześniej nie napisałam, ale strasznie trudno znaleźć czas na wszystko. Mały jest tak absorbujący. Korzystamy z ostatnich dni letniej pogody by być na powietrzu jak najwięcej, do tego doszło mi kilka godzin pracy dziennie więc nie jest lekko. Nocki mam do bani, chodze zmęczona. Ale szczęśliwa! smile
            Florcik to mały rozrabiaka, śmieszek i ciekawski. Właśnie zaczęło się nam chodzenie na basen. Mam nadzieję, że mu to pomoże w rozwoju. A przy okazji wymęczy go i będzie lepiej spał wink

            Camila! Cieszę się, że maleństwa mają się dobrze, oby tak dalej!! A jak Twoje samopoczucie? Odpoczywaj dużo, ciąża bardzo szybko mija, a potem życie już będzie zupełnie inne wink Będziesz potzrbowała duuużo siły.

            Pigułka, życzę powodzenia, wierzę, że wszystko się uda i będziesz tuliła swoje maleństwo. Masz rację, może ktoś już dla Was je nosi? Wysyłam ciepłe myśli i mocno ściskam kciuki za powodzenie tej odważnej misji.
            • camila111 Re: wrześniowe starania 27.09.11, 23:38
              Cieszę się Kaczucha, że u Was wszystkow porządku i jesteś przeszczęśliwasmile

              Ja czuję się rewelacyjnie - odpukać - mam jakieś sporadyczne dolegliwości ciążowe ale co tam one, ważne że sąsmile Strasznie cieszę się że będziemy mieli bliźniaki. Dokładnie rok temu przygotowywałam się do pierwszego ivf i jechaliśmy do BS tam spędziliśmy pierwszą rocznicę ślubu a w tym roku M zabiera mnie na weekend do Karpacza tym razem prawie już cała czwórkąsmile
              Pozdrawiam serdecznie
              • pigulka1 Re: wrześniowe starania 05.10.11, 19:20
                Hej dziewczyny, cieszę się że u Was wszystko w porządku, kibicuję zwłaszcza camili, tak z sentymentu do Twoich prób w BS - jesteś chyba ostatnią mamą z wrześniowego wątku, która jeszcze czeka na maleństwa smile No i jeszcze życzę duuużo sił i cierpliwości wszystkim mamom, które już się doczekały smile
                Złożyliśmy dokumenty, teraz czekamy na odpowiedź z ośrodka - z tego co nam powiedzieli, to można czekać nawet pół roku na szkolenie i dalszą procedurę, a po kwalifikacji to znowu około roku na Dziecko. Więc mamy żyć normalnie i czekać...
                A zauważyłyście, że powstał już nowy wątek wrześniowy a nasz dalej żyje smile hip hip hura wrześniówki 2010 !!! Tyle dobrego się wtedy wydarzyło!!!!
                • jsg2 Re: wrześniowe starania 22.10.11, 21:07
                  Pigułko - ściskam mocno smile Gratuluję decyzji i życzę Ci żeby procedury szybko się zakończyły!! Mam znajomych ,którzy zdecydowali się na adopcję dziecka. Jak poszli do ośrodka to zobaczyli rodzeństwo(parke) i w tej chwili są rodzicami wspaniałej dwójeczki .Więc może i ty od razu zostaniesz dubeltową mamą wink.
                  Camilla- połówka ciąży za Tobą smile ani się nie obejrzysz a będziesz tulić maleństwa!!!
                  Agaro,Kaczuszko-super ,że chłopaki dobrze rosną i się rozwijają. Mój smyk ma już prawie 5 miesięcy!!! Troszkę chodziłam na rehabilitację bo słabsze napięcie mięśniowe i asymetria .Ale właśnie jesteśmy po kontroli i już wszystko jest ok smile Też chodzimy na basen.
                  Dziewczyny 16.09 obchodziliśmy rocznicę zamieszkania Janka w brzuszku smile Powiem Wam ,że jest to najszczęśliwszy rok w moim życiu!!!!!! Całe moje życie zmieniło teraz znaczenie i wymiar. Jest inaczej, czasami ciężej, czasami bardziej nerwowo ale też dużo ,dużo szczęśliwiej!!! Mój M.ostatnio powiedzial ,że po urodzeniu synka wyładniałam smile A ja po prostu przestalam zaciskać szczęki i zgubiłam smutek w oczach..........
                  I tego życzę wszystkim dziewczynom ,które się starają. Obyście jak najszybciej zgubiły smutek w oczach
                  • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 23.10.11, 20:36
                    Pięknie napisane smile smile
                    U mnie też się wiele zmieniło, nie mam zupełnie czasu na to, co kiedyś było dla mnie ważne, ale za to mam Florusia i on mi wszystko wynagradza smile Dziecko na prawdę wnosi ogrom szczęścia w życie! Każdemu, kto chce mieć dzieci życzę, żeby to pragnienie się spełniło. Nie ma nic piękniejszego!
                    • agaro28 Re: wrześniowe starania 23.10.11, 23:25
                      To prawda, dziecko zmienia wszystko i przewartościowuje caly świat!
                      i mimo, że Michałek skonczyl wlasnie 4 miesiące my z moim eMem po tych 10-ciu latach walki, dalej nie możemy uwiezyć, że to prawda, że on jest, nasz jedyny, ukochany, najpieknieszy najcudownieszy... moglabym tych naj ... mnozyć i mnozyć smile I cały czas zdaża nam sie, że "wisimy" nad łóżeczkiem jak mały śpi i trzymając sie za ręce płaczemy z radości podziwiając jaki jest naj... smile
                      Tacy zeshizowani rodzica z nas wink
                      Dziewczynki, cieszę sie, że nasz wrześniowy wątek przetrwał! Tak jak napisala Pigułka : hip hip hura !! smile
                      Mało piszemy, wiadomo - przybylo nam obowiązków - ale ja ciągle zaglądam i szukam informacji od Was! Odzywajcie sie niech ten wrzesniowy wątek żyje jak najdłużej!!
                      Jasiu, Florianku - buziaki od cioci i Michałka!! smile
                      camilla - głaski dla brzuszka - niech Ci sie spełni i niech to bedzie parka smile
                      pigułko - jestem z Tobą i kibicuje z całego serca!!!
                      pozdrawiam serdecznie !
                      Aga
                      • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 23.11.11, 17:13
                        Witajcie kobitki!
                        Jak Wam czas mija? Dzieciaki już zbliżają się do półrocznej rocznicy. Strasznie szybko ten czas mija, prawda? U nas pół roczku śmignęło już jakiś czas temu. Flori zmienia się każdego dnia. Coraz więcej rozmie, coraz bardziej ciekawski się robi, wszystko chce dorwać w łapki i do buzi... Naj bardziej podoba mu się rozszerzanie diety smile Łakomczuch straszny, nic przy nim zjeść nie można, bo się awanturuje, że on też chce!
                        Poza tym turla się już, trochę czołga, ale nadal nosem się podpiera, do raczkowania jeszcze daleko, nie chce unosić się na rączkach, nie wiem, słabe ma chyba barki. Ale wszystko w swoim czasie wink
                        Ja nie mam na nic czasu przy nim. Masakra.. myślałam, że popracuję, ale gdzie tam!

                        Napiszcie, co u Was słychać smile Pozdrawiamy serdecznie!
                        • camila111 Re: wrześniowe starania 23.11.11, 22:12
                          Cieszę się dziewczyny, że u Was i u Waszych pociech wszystko dobrze. Pigułka za Ciebie i eMa 3mam kciuki i cieszę się że podjeliście taką decyzję. Zyczę Wam żeby jak najszybciej zleciał Wam czas oczekiwania.
                          Ja mam jutro wizytę kontrolną, od 2 tygodni leżę plackiem i biorę leki ponieważ szyjka z wizyty na wizytę skraca się i jesteśmy pod kontrolą. Zszycie ani pessar nie wchodzi w grę także zobaczymy co leki i polegiwanie zdziałało.
                          Poza tym mam już stresa czy sobie poradzę z dwójeczką i jak to będziesmile powoli kompletuje rzeczy i to też mnie denerwuje bo leże w domu i nie mogę pokupować rzeczy jedynie internet mi pozostaje albo przyjaciółki i M
                          Pozdrawiam Was serdecznie
                          • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 24.11.11, 16:43
                            Camila,będzie dobrze, myśl pozytywnie. Na pewno nie jest lekko, ale ciąża niedługo dobiegnie końca i będziesz miała swoje bąbelki smile To dopiero będzie wyzwanie! Możesz liczyć na czyjąś pomoc, prócz męża oczywiście? Na pewno będzie cudnie, kiedy się zorganizujecie smile Na kiedy masz termin ? Kciuki trzymam za szczęśliwe, bezpieczne donoszenie skarbów.
                            • asia-81 Re: wrześniowe starania 24.11.11, 18:09
                              Kamilka daj znać jutro koniecznie po wizycie. Rozmawiałaś z B. jak i co z rozwiązaniem. Nie bój się jak będzie po, dobra organizacja to 3/4 sukcesu. A na jaki rozmiar kompletujesz wyprawkę, bliźniaki mniejsze się rodzą i pewnie trochę wcześniej więc w standartowym 56 utopią się. Najważniejsze przetrwać ciąze i żeby były całe i zdrowe. Będziesz miała jutro usg? Ja bym już na swoje poleciała, ciągle się martwię sad(
                              • agaro28 Re: wrześniowe starania 27.11.11, 21:58
                                camilla rany to juz 26 tydzień??!! Cudnie!! Leżeniem sie nie przejmuj dasz radę, ja przeleżalam od początku do konca, mi założyli w 15 tc pessar, a dlaczego u Ciebie nie wchodzi w grę? Wyprawkę też robilam dosławnie w ostatniej chwili i przez internet smile A czy znasz już pleć dzieciaczków? Z bliźniakami dasz radę, nie martw sie, dobra organizacja i wszystko bedzie dobrze, mam kolezankę którą poznałam w klinice i jej sie udały bliźniaki i daje rade sama (mąż w rozjazdach), wiec spokojnie. Sama też marzyłam o bliźniakach smile

                                Kaczuszko, ale ten czas leci, dopiero chlopaki sie urodzili a tu już pierwsze pol roku zycia mija... smile Michalek jak Florcio lubi jedzonko i kawal chlopa zniego (właśnie dobił do 9 kilo!)
                                Moj Michałek jest poprostu cudowny, przekochany, rozkoszny i wogóle nie placze smile Śmiejemy sie z moim eMem, że jak zacznie mowić to pierwsze co powie to: "mamo tato weźcie mnie już nie całujcie" wink Mamy totalną schize na jego punkcie, chyba nie da sie już bardziej kochać smile i wciąż, mimo, że Misio skończył 5 miesięcy nie możemy jeszcze uwieżyć, że to dzieje sie na prawdę, że on z nami jest smile
                                Pigulko a jak u Ciebie? Procedury rozpoczęte? Jak sie trzymasz?
                                Ciekawe co u innych naszych wrześniówek, może jeszcze kiedyś sie odezwą smile
                                pozdrawiam serdecznie!
                                Aga i Misio
                            • camila111 Re: wrześniowe starania 27.11.11, 22:54
                              No ja już 26tc a wy juz macie 5,6 miesięczne dzieciaczkismile Super
                              Ja już jestem u mamy ona nie pracuje i opiekuje sie mna, przynosi herbatke,kanapeczki, obiadek itd itp po porodzie cala czwórką przyjezdzamy do rodzicow. maja lepsze warunki mieszkaniowe no i mama 24hsmile termin mam na 2.3.2012 ale lekarz chce zebym dala rade chociaz do 37tc i ja tez o tym marzesmile
                              Jak zaczal sie problem z szyjka to wg gina na szew bylo juz za pozno a co do pessara to jest nieprzekanany bo wywoluje skurcze.
                              dziewczyny 3majcie sie cieplosmile pozdrawiam serdecznie
                              • pigulka1 Re: wrześniowe starania 28.11.11, 13:28
                                camilla, leż odpoczywaj, korzystaj z rozpieszczania przez mamę, bo jak się urodzą maluchy, to pewnie skończy się lenistwo smile trzymam kciuki, każdy dzień przybliża Cię do celu smile
                                Dziewczyny, dzięki za pamięć - zaglądam tu jeszcze czasem z sentymentu, poczytuję co u Was i widzę, że wszystkie mamuśki zakochane w swoich maluchach....Dobrze, że rosną zdrowo i dają Wam tyle radości smile
                                Ja czekam.... na razie nic się nie ruszyło, bo od stycznia zmieniają się zasady funkcjonowania OA, niektóre będą zlikwidowane, nasz chyba zostaje. Dlatego nie chcą na razie niczego ruszać z nowymi kandydatami (przynajmniej w naszym ośrodku) żeby potem nikt się nie przyczepił, że procedury nie zostały zachowane. Czekam więc Nowego Roku, wtedy będzie wiadomo co i jak i mam nadzieję że w końcu ruszymy z miejsca.
                                • agaro28 Re: wrześniowe starania 06.12.11, 19:28
                                  Pigulko, nowy rok już jest tuż tuż, do tego swieta i zamieszanie, więc mam nadzieję, ze Ci szybko minie i ani sie obejżysz jak bedziesz w trakcie załatwiania procedury adopcyjnej! Mam nadzieję, że Twoj ośrodek ma jakies sensowne panie i szybko pomogą Wam przez to wszystko przejść byście mogli cieszyć sie swoim szcześciem jak najszybciej!! Z całego serducha Wam tego zycze!! smile
                                  camilla - oj korzystaj, korzystaj bo nie ma jak u mamy wink Sama przez 3 miesiące po porodzie korzystalam z tej dobroci i ciesze sie bardzo, bo po cesarce i przejsciach pomoc mamy byla niezastapiona. Teraz juz "na swoim" i bardzo mi jej brakuje, choc raz w tygodniu by sie przydala wink ale niestety za daleko...
                                  Trzymajcie sie moje wrześnióweczki!!!
                                  Aga i Misio
                                  • agaro28 życzenia świąteczne :) 22.12.11, 22:59
                                    Kochane wrześniowki!
                                    Tym , którym się udalo życze by to byly najpiekniejsze, rodzinne święta pelne wesolych wrzasków naszych dzieciaczków,
                                    oczekującym (camilla) by spokojnie doczekaly szcześliwego końca,
                                    A Tobie Pigulko życzę z calego serca by procedury adopcyjne poszly szybko i bezboleśnie i by kolejne święta byly radosne i szczęśliwe z Waszym wymarzonym Malenstwem!
                                    To był dlugi i trudny rok, życzę Wam wszystkim by kolejny byl spokojniejszy i by spelniły sie Wasze najskrytsze marzenia!!!
                                    sciskam gorąco!
                                    Aga i Misio smile
                                    • camila111 Re: życzenia świąteczne :) 23.12.11, 10:54
                                      Dziekuję Agaro Kochana Ty mojasmile Wam również życzę Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, każde kolejne Święta będą za pewne bardzie szcześliwesmile
                                      Moje rok temu w polowie były szcześliwe- Wigilia i I dzień był w upragnionej ciąży a drugiego dnia czar prysł jak bańka mydlana... a tegoroczne Swięta... mam nadzieję, że przejdziemy w spokoju w 3-pakusmile i na pewno będą bardziej szcześliwe niż rok temusmile mam wielki brzuch i jestem przeszcześliwa.
                                      Pigułko dolączam się do życzeń Agaro, 3mam kciuki za Ciebie i M
                                      Dla reszty dziewczyn również zdrowych i spokojnych Swiąt - cieszcie się w pełni macierzyństwemsmile
    • agaro28 Re: wrześniowe starania 13.01.12, 16:46
      puk puk...
      co slychać?
      camilla jak sie czujesz? kiedy ten Twoj trójpak zamierzasz "rozpakować" ? wink - nie mogę sie doczekać! smilesmile
      kaczuszko jak Florianek? pewnie juz sie "rwie"do chodzenia?
      pigulko, jak u Ciebie?
      moj Michalek wlasnie zaraz skonczy 7 miesiecy smile Jest tak pogodnym dzieckiem, że aż nie moge w to uwierzyć po takiej stresujacej ciąży wink
      sciskam Was mocno!
      napiszcie czasem co u Was!
      A.
      • pigulka1 Re: wrześniowe starania 13.01.12, 20:54
        Witam, ściskam gorąco wszystkie dziewczyny i ich maleństwa (no już nie takie maleństwa, bo zaczynają stawiać pierwsze kroki smile)jeszcze tylko camila została do "rozpakowania"smile
        U nas zastój - zmieniła się ustawa o adopcji i rodzinach zastępczych, nikt nic nie wie, likwidują ośrodki, nie prowadzą na razie szkoleń dla nowych rodziców - pewnie jeszcze trochę to potrwa, zanim się wszystko ułoży i ruszymy dalej. Na razie czekamy...i czekamy.....
        • camila111 Re: wrześniowe starania 14.01.12, 14:28
          Cześć dziewczyny,
          Cieszę się agaro że u Was wszystko dobrze i Michałek zdrowo się chowa.
          Pigułka o tobie też ostatnio myślałam przez te zmiany w ośrodkach adopcji... zawsze pod górkę. Te ciągłe zmiany przepisów doprowadzają człowieka do szału.

          Ja ciąglę leżę w 3-paku, Marysia mnie kopie i boksuje po brzuchu a Mikołaj boksuje po brzuchu a kopie po żebrachsmile Jeśli dotrwam to na cc mam umówić się między 10 a 17 lutego.
          W czwartek mam kolejną wizytę. Jesl mi już ciężko w nocy, w dzień bolą plecysmile takie już są teraz uroki. Brzuch mam podobno wielkismile mi się wydaje, ze nie jest aż taki dużysmile

          A co u reszty?pozdrawiam
          • jsg2 Re: wrześniowe starania 14.01.12, 22:22
            Jakie było moje zdziwienie gdy dzisiaj zajrzałam a my na początku smile

            Camilko- już niedługo bąble będą z Tobą. Parka -cudnie !!!! Ja też jestem po cc. Da się wytrzymać smile

            Agaro,Kaczucha, - jak Wasze maluszki? Janek ma 7,5 miesiąca. Usiadł w Wigilię, taki nam prezent zrobił !!! Tydzień temu wyszedł mu pierwszy ząbek . Jest małym śmieszkiem z diabełkiem w oczach smile chociaż ostatnie tygodnie marudził ze względu na ząbek.
            Janek jest małym pływakiem, gdyż chodzimy na basen i młody pieknie sobie radzi

            O córeczkę Effie nie pytam ,bo na bieżąco wiem co u nich z forum rówieśniczego

            Pigułko- co jakiś czas o Tobie myślę i ściskam kciuki za powodzenie !!!!!!!!!!11

            Oj i zapomniałam!! Szczęśliwości w Nowym Roku!!!!!!!!!!!
            • pigulka1 do camili :-) 06.02.12, 16:12
              No jak tam, już?.......... czekamy na wiadomości smile
              • agaro28 Re: do camili :-) 13.02.12, 11:34
                pewnie juz i czasu na neta brak wink
                camilko chociaz trzy słówka bo tu ciotki czekają na wiadomości!!!!!
                u nas wszystko ok, czekamy na zęby bo nadal szczerbaci jestesmy a za 3 dni koczymy 8 miesięcy smile
                pigulko a jak u Ciebie?
                pozdrawiam serdecznie!
                a.
                • camila111 Re: do camili :-) 14.02.12, 15:33

                  tak dziewczyny to już, wody odeszły mi 25 stycznia i tego samego dnia miałam cc.
                  Marysia urodziła się o 7:15 48cm 2200g 9 punktów a Mikołaj 7:16 51cm 2710g 10 punktów.
                  Na razie rzeczywiście nie w głowie mi siedzenie na forum, jest cieżko zwłaszcza mi. chyba mam baby bluesa sad musze sobie jakoś z tym poradzić. Niespodziewałam się że tak na to wszystko zareaguje. 3majcie za mnie kciuki PROSZĘ!!!!
                  • agaro28 Re: do camili :-) 18.02.12, 23:22
                    camila!!! wielkie gratulacje!!!! piekne duże dzieciaczki jak na bliźniaczą ciążę!!! smile
                    Kochana, baby blues to normalka, ja pierwszy miesiąc po porodzie przeplakałam wmawiając sobie, że jestem kiepską matką, ten szok, że po tylu latach staran wkoncu sie udalo sprawil, że rasowy baby blues mnie dopadl! Ale na szczęście mialam wokól siebie rodzinę i przyjaciól którzy pomogli i minęło1 smile
                    U Ciebie też minie, nowa sytuacja, wyczekane Maluszki, natlok obowiązkow wszystko na raz, ale na pewno dasz radę i niedlugo bedziesz to tylko wspominała jako "doświadczenie naukowe" wink Ja zaciskam kciuki by baby blues szybko poszedl w świat a Ty byś mogła cieszyć sie swoimi maluszkami smilesmile
                    na pewno są slodkie, co? ależ bym je chciala zobaczyć może wyślesz mi na priva choć jedną fotkę ? smile
                    w każdym razie ściskam Cie serdecznie i bardzo sie ciesze z Twojego szczęścia!!!!!!
                    a jak kiedys znajdziesz chwilke to napisz do nas smile
                    Buziaki
                    Aga i Michał
                    • pigulka1 Re: do camili :-) 20.02.12, 13:58
                      Witaj kochana - gratulacje!!!! Wierzę, że jest Ci ciężko, ale tak jak napisała agaro28 - za jakiś czas nie będziesz już pamiętała trudnych początków, tylko te miłe chwile. Maluchy z dnia na dzień będą większe, ustalą swój rytm dnia i nauczycie się siebie nawzajem. Ściskam mocno i mimo wszystko - zazdroszczę smile buziaki smile
      • agaro28 Re: pigulka 01.03.12, 22:08
        co u ciebie kochana?
        Jak sie sprawy mają? zamieszanie z ośrodkami juz sie skonczyło?
        daj znać koniecznie
        ja tu myslę ciągle o Tobie i zaglądam czy nie ma posta od Ciebie smile
        buziaki!
        A.
        • pigulka1 Re: pigulka 02.03.12, 08:29
          Hej!
          Niestety ciągle czekamy, dalej nic się nie ruszyło - niedługo będzie już 6 miesięcy sad kontaktowaliśmy się z OA, ale taki tam bałagan, że nie wiedzą, kiedy coś się zacznie dziać. Na razie chyba moje emocje przygasły i żyję dniem dzisiejszym, staram się nie liczyć upływu czasu i tego dłuuuugiego czekania. Z tego co wiem, to na razie adopcje w naszym ośrodku zostały zatrzymane - więc to nie jest tylko oczekiwanie rodziców na dziecko, ale też oczekiwanie dzieci na rodziców.....
          Buziaki smile
          • lady_groszek Re: pigulka 06.03.12, 13:11
            Hej dziewczyny!

            Jej, tyle czasu tu nie zagladalam, wchodzę przypadkiem i proszę, widzę nasz wątek wyciagniety smile Fajnie tak czytać, że się u Was wszystko do przodu toczy smile

            Pigułko, z którym ośrodkiem się kontaktowaliście? W Sczecinie, tak? My tez w Sczecinie wstepnie obdzwanialismy i o ile wiem w niepublicznym Mam Dom wszystko się normalnie toczy mimo zmian. Sa szkolenia i w ogole.
            My jeszcze nie do końca zdecydowani na adopcje, jeszcze mamy jedno ICSI w planach. Na razie jest pół roku przerwy, odświeżam szczepienia itd.

            Pozdrawiam Was dziewczyny i gratuluję przychówku!
            • kaczucha31 Re: pigulka 07.03.12, 12:03
              He, dziewczynki!
              Camila, wielkie gratulacje!!! smile Piękne dzieciaczki! Mam nadzieję, że przerwałaś dzielnie ciężkie chwile. Jak się teraz macie??

              Jak mnie długo tu nie było, rany... Ale długo byłam w Polsce, potem zmarła mama męża więc nie w głowie mi było forumowanie. Wzięliśmy się a remont mieszkania i tak to trwa, ciągnie się.

              Flori już chodzi przy meblach, zaczyna się puszczać więc tylko patrzeć jak zrobi pierwsze samodzielne kroki. Na szczęście zdrowy i wszystko w porządku. Tylko ząbków jeszcze nie ma bidulek. Trochę się niepokoję, ale mam nadzieję, że niedługo coś się zacznie wyżynać.

              Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i muszę już lecieć, na pewno zajrzę niedługo.

              Cieszę się, ze wiosna idzie!!!
              • pigulka1 Re: do lady groszek 09.03.12, 09:53
                Hej, rozmawiałam wczoraj z panią z ośrodka (my jesteśmy z BS), u nas niestety nadal nic sie nie dzieje z punktu widzenia rodziców, bo oni przeglądają dokumenty, w ciągu miesiąca maja się odezwać, więc może w końcu....... coś się ruszy smile
                A Ty kiedy próbujesz z IVF?
                • lady_groszek Re: do lady groszek 12.03.12, 21:07
                  Hej!

                  Hm, to jak macie papiery złożone to też bym cierpliwie czekała. Jeślibyście czegoś nowego chcieli próbować to możesz zobaczyć czy inaczej jest w niepublicznych ośrodkach. Myśmy sie orientowali w Sz-nie i była różnica. Ttrzymam kciuki za Was niech będzie szybko! Na razie poskladaliście papiery? Czy już po kursie i kwalifikacji? Nas to też wszystko czeka pewnie, wcześniej lub później.
                  Nie wiem, kiedy IVF - najpierw jeszcze jedno krio z mrożaczków ze starego programu, a potem nowy program. Ale w międzyczasie jedziemy na urlop, a poza tym musiałam odnowić szczepienia i muszę odczekac, więc najwcześniej maj. Przy tym zmieniam pracę i nie pasuje mi do IFV nowa umowa, bo będzie najpierw na czas określony, więc jesli ja dostane to sie będę zastanawiac kiedy co i jak zaplanowac. Bardzo beznadziejnie się planuje ciąże jak się zmienia prace i jak się jest niepłodnym, bo to śmiech na sali, a nie planowanie ciąży, skoro program może się udać albo i nie i w sumie należałoby bez przerwy je robic, ale co Wam będę mówić - wiadomo jak jest.

                  Pozdrowienia dziewczyny!!!
                  • agaro28 Re: do lady groszek 22.04.12, 21:24
                    Hej dziewczynki!
                    Dalugo mnie nie bylo ale ciągle coś (pewnie jak u każdej z Was) smile
                    Pigułko, mam nadzieje, że od ostatniego Twojego wpisu juz sie do Was odezwali i "idzie ku dobremu" smile
                    Lady groszek, takie zmiany i stres związany ze zmianą pracy czasem mają zbawienny wplyw, więc może nie przekladaj tyllko dzialaj! smile
                    w każdym razie życze Wam powodzenia i meldujcie jak sie sprawy mają smile
                    Kaczuszko, przykro mi z powodu śmierci teściowej, moja też zmarla dwa tygodnie po urodzeniu Michalka, nawet nie zdążyła go zobaczyć sad
                    Cieszę sie, że Florianek zdrowy i taki sprawny smile
                    Moj Michal tez zdrowiutki, mamy dwa zęby na dole, raczkuje od miesiąca, że nie mogę za nim nadążyć i wszędzie wstaje i puszcza sie, aby patrzeć jak zacznie chodzić! Mowi tata i mama, czasem mu wyjdzie baba a wogole to nawija w swoim tylko znanym języku, że szok! smile
                    Ciekawe jak camilla i bliźniaki? mam nadzieję, że juz lepiej!
                    Pozdrawiam serdecznie wszystkie wrześniowki!
                    A.
                    • pigulka1 Re: do lady groszek 26.04.12, 10:54
                      No cześć - u mnie wiosna i trochę bocian się ruszył - odezwali się z ośrodka, zaczęliśmy szkolenie, mam nadzieję, że do wakacji zakończymy i potem będzie kolejny etap czekania.
                      Ale te Wasze dzieciaki rosną, jak patrzyłam, że Michałek ma 10 miesięcy, to aż wierzyć się nie chce, że jeszcze tak niedawno ściskałyśmy kciuki za pozytywne dwie kreski, a tu masz - kawał chłopa i już mówi smile
                      Camila coś się nie odzywa, ale pewnie nie ma kiedy smile
                      Buziaki smile
                      • agaro28 Re: do lady groszek 22.05.12, 00:45
                        cos nasz wątek cichy sie zrobil...
                        piszcie dziwczynki, chociaż slowko co u Was!
                        Pigulko, najważniejsze, że cos sie zaczęło dziać! Ja dzis mam dobry humor bo moja koleżanka wlasnie dostala telefon z ośrodka adopcyjnego i za tydzień bedzie miala juz swoją coreczkę w domu! Ona też nie liczyla na szybkie "zakonczenie" a tu taka niespodzianka! Malutka ma 3 miesiące na imię Hania i jest cudna! Zyczę Ci byś też dostala taki telefon jak najszybciej! smile
                        U mnie masakra, wlasnie sie przeprowadzilismy i probuje dojść do ladu, może za jakis miesiąc sie ogarnę z tymi pudlami wink do tego Michal mi sie rozchorowal zapalenie gardla, antybiotyk i gorączka prawie 40 stopni, wiec ledwo zyję ze strachu i niewyspania, ale naszczęście juz jest lepiej.
                        poza tym chce slonca! u nas pogoda okropna! pożyczcie pogody choć na 3 dni! wink
                        pozdrawiam serdecznie i czekam na wieści!
                        Aga i Michalek smile
                        • pigulka1 Re: do lady groszek 25.05.12, 16:09
                          Wszystkie mamy z naszego wątku - Najlepsze życzenia z okazji Dnia Mamy! agaro, mam nadzieję, że choroba ustąpiła i Michałek już dalej rozrabia.
                          My się dalej szkolimy, ważne, że coś się dzieje i trwamy w takiej adopcyjnej ciąży. Taki to trochę dziwny stan, jak się nie zna wieku swojego dziecka, chciałabym czasem coś kupić, jak przechodzę obok sklepu dla dzieci - ale na jaki wiek, dla chłopca czy dziewczynki?
                          Pozdrawiam mocno - no i wysyłam trochę słońca, bo u mnie dziś cieplutko smile
                          • camila111 żyje;) a bliżnięta mają sie dobrze 10.06.12, 21:43
                            Czesc dziewczyny no i ja se melduję. Marysia i Mikołajek mają 4 miesiące i 16 dnismile jest coraz lepiej. Zaliczylismy 14-dniowy pobyt w szpitalu z zapaleniem płuc w 7 tygodniu dzieci. Ogólnie dzieci zdowe i coraz fajniejsze, gadają po swojemu, smieją się. Mikołaja karmie piersią a Mania jest na butli. Córa jest grzeczna na maksa, pocieszna, tylko je i spi a w krótkim międzyczasie jest aktywna. A Miki bardziej absorbujący i rozpieszczony bo plakac nie może (przekpuklina pepkowa) no i noszony na rekach, domaga się zainteresowania. Z nm ciągle po lekarzach jeźdzę a poza tym to jest juz duuuużo lepiej. Ja sie lepiej czuję. Dziei bogu mieszkamy u rodziców i mama bardzo i pomaga bo jednak z dwojką babli zawsze jest cos do zrobienia.
                            Ciesze się że u was się kręci i byle do przodu. Pigułka zycze Ci jak zawsze szybkiego załatwienia spraw w OA.
                            Jak czytam o postepach waszych dzieci to wierzyć sie nie chce że juz raczkują, chodzą, mają ząbkismile
                            Mam nadzieję ze cześciej bede tu zagladałasmile
                            Pozdrawiam serdecznie
                            • starajacasie82 Re: żyje;) a bliżnięta mają sie dobrze 11.06.12, 12:42
                              Jak miło powitać Cię ponownie. Pamiętam jeden z Twoich oststnich wpisów i nieco był martwiący. Zastanawiałam sie nawet jak to jest , że mimo iż pragnęlaś macierzyństwa z calego serca to jednak na poczatku nie było tak kolorowo. Trochę to smutne, ale najwazniejsze że już wyszliście "na prostą".

                              Pozdrawiam i życzę wszystkkiego naj dla całej rodzinki !!!
    • agaro28 halo wrzesniówki! meldujcie co u Was? 25.07.12, 01:04
      Pigułko a co u Ciebie? jak postepy? na jakim etapie jesteście?
      camilla jak dzieciaki? skonczyły sie problemy zdrowotne?
      Kaczucha jak Flori? pewnie juz na dwoch nogach biega? smile
      jsg, i inne wrzesniowki odezwijcie sie co slychac!
      U nas wkoncu nastal spokój, ogarnęłam sie po przeprowadce i mimo iż było cięzko zostawić Michała to wrocilam do pracy. Przez to coraz mniej czasu na kompa i inne przyjemności wink
      Michałek to chlop jak dąb odkąd zrobił pierwszy krok to biega jak szalony smile
      Jest radosny i żywy, gada jak najęty i powtarza wszystko jak papuga smile
      i wiecie co, ja nadal nie mogę sie nim nacieszyc, potrafie siedziec nad łużeczkiem i patrzyć jak śpi... smile Taka zeschizowana mamuśka ze mnie wink
      Pozdrawiam serdecznie i czekam na wieści co u Was!
      A.
      • pigulka1 Re: halo wrzesniówki! meldujcie co u Was? 04.08.12, 18:24
        Hej!
        Pozdrawiam wakacyjnie - jutro rozpoczynam urlop nad naszym morzem smile Mam nadzieję, że pogoda dopisze..... smile A bardziej prywatnie, to mamy kwalifikację na rodziców adopcyjnych i rozpoczął się etap czekania na propozycje z OA. Tylko, że to może trwać rok, dwa ......wydaje się wiecznością, ale jak sobie pomyślę, że zaraz miną dwa lata od rozpoczęcia naszego wątku, to może wcale to nie jest tak dużo....
        Pozdrawiam wrześniówki 2010 smile
        • jsg2 Re: halo wrzesniówki! meldujcie co u Was? 04.08.12, 23:25
          Pigułko, mam nadzieję,że znacznie szybciej będziecie mieli malucha w domu!
          Mój Dżonek ma już 14 miesięcy i jest kochanek łobuzemsmile
          Ma 6 zębów, nieśmiało stawia samodzielne kroczki i bardzo śmiało biega za pchaczemsmile
          Siedzę z nim nadal w domu i jest mi meeeega dobrzesmile
          Kaczuszko co u Was? Jak Florek? Camilko jak bąbelki? Agaro ,co u Was?
          Pozdrawiamy z Dżonisławem
          • agaro28 Re: halo wrzesniówki! meldujcie co u Was? 10.11.12, 00:27
            Hej moje "stare" wrzesnioweczki!
            pomyslalam sobie wlasnie, że fajnie by bylo dowiedzieć sie co u Was? smile
            Pigułko jak postępy? minęło kilka miesięcy moze już dzieciątko jest z Wami? mam nadzieję!!! Odezwij sie prosze!!! Myślę o Tobie!!!!
            coś nam ten wątek zanika sad piszcie od czasu do czasu! Wlaśnie minęło dwa lata od zalożenia! Ależ ten czas leci,co? A tyle sie pozmieniało...! smile
            Mój Michał jest poprostu niesamowity! Maly mądrala który uwielbia tańczyć (nawet w kościele jak organy zagrają zaczyna tany tany wink ) Rozwija sie super i kawal chłopa z niego (15 kg!) ale to genetycznie po tatusiu! wink Mam jeszcze dwa mrozaczki i coraz bardziej mam ochotę po nie pojechać...
            Pozdrawiamy wszystkie ciocie i czekamy na wiadomości!
            Aga
            • effie1980 Re: halo wrzesniówki! meldujcie co u Was? 20.11.12, 15:46
              Hej, milo, ze jeszcze o nas pamietasz i watek sie po 2 latach utrzymuje na pierwszej stronie. Ja raczej tutaj nie zagladam, zbyt duzo zlych wspomnien, caly czas ozywianych przez kolejne porazki w staraniu o kolejne dziecko. Co najwazniejsze mala jest zdrowa, wspaniala, zaczela juz mowic i zadziorna z niej dziewczynka.Pozdrawiam Was dziewczyny!
              • pigulka1 Re: halo wrzesniówki! meldujcie co u Was? 26.11.12, 12:59
                Halo, halo!!!!
                U nas bez zmian. Strasznie się nakręcałam tuż po tym, jak dostaliśmy kwalifikację na RA, ale teraz chyba się trochę uspokoiłam i nadal czekam. Przykro mi trochę jak myślę o kolejnych świętach "tylko" we dwoje. Tak sobie wyznaczam te cele w marzeniach, że myślałam wcześniej, że może się uda na Boże Narodzenie, a teraz wiem, że raczej nic się nie ruszy, więc marzę o tym, żeby kolejne wakacje nie były "tylko" we dwoje. I tak czas leci smile
                A jak czytam, że Wasze dzieciaki już takie duże, to aż wierzyć się nie chce, że to już ponad dwa lata minęły.... Piszcie czasem co u Was. Pozdrawiam wszystkie maluchy smile
                ciocia pigułka
                • pigulka1 Re: halo wrzesniówki! meldujcie co u Was? 27.12.12, 12:52
                  No to się pochwalę.....
                  Przed świętami zadzwonił telefon z OA, udało się wszystko sprawnie załatwić, święta spędziliśmy z naszym Synkiem...... Ma pół roku, jest grzecznym chłopcem, nie odczuł chyba za mocno przeprowadzki, bo przesypia całe noce, pod warunkiem, że w brzuszku pełno. Jeszcze nie mogę uwierzyć, że to już się stało, że już po wszystkim i zaczynam być mamą.....
                  Pozdrawiam smile
                  • camila111 :) co za miła wiadomość 27.02.13, 13:30
                    Pigułko - Kochana tak bardzo się cieszę, że w końcu masz synkasmile mi też dziś poprawił się humor na tą informację- cudowną informację!!!
                    Masz niewiele młodszego synka od moich bąbli smile Fajny etap przed Wami.
                    Mam tyle myśli, ze nawet nie wiem co pisaćsmile

                    Pochwale się co u nas.. w poniedziałek Marysia i Mikołaj skończyli 13 miesięcy, mają po kilka ząbków, córa 7 a Miki 8. Raczkują, Marysia chyba prędzej zacznie chodzić, bo Mikołajek trochę leniwy. od 13 miesięcy nie przespałam ani jednej nocy, synek jest troche nerwowy w nocysmile i ciągle głodny. A Marysia ciągle grzeczna i jakby dziecka ( zwłaszcza w nocy) nie było. Powoli jednak jej charakter sie wykształca bo juz trochę uparciuch z niej jest. Mikołaj jest bardzo pogodnym dzieckiem. A najpiękniejszy jest widok jak mówisz to tych dwóch małych istotek "jak sie kochacie?jak robicie tulituli?" a one wtedy przytulają się do siebie i uśmiechają.
                    Nie ważnie ile jeszcze nocy nie prześpie, ale teraz jestem najszcześliwszą osobą na świeciesmile i wiem że dzięki tym maluchom szcześliwi są nie tylko rodzice, ale i dziadkowie i wszystkie ciocie i wujkowie!!!
                    ciesze się, że nasz wątek nie upadł i może dzięki naszym opowieściom damy nadzieje innym dziewczynom, że marzenia spełniaja się a cuda zdarzająsmile
                    Pozdrawiam was dziewczyny.
    • starajacasie82 Re: wrześniowe starania 27.12.12, 13:54
      Pigulko ogromne gratulację, zazdroszczę Ci że jesteś "już" na takim etapie. Masz ukochanego synka i to jest najważniejsze, ale domyślam się że też nie było łatwo. Ja gdzieś tam rozważam taka opcję, choć jeszcze walczę innymi metodami, ale coraz mniej sił i pieniędzy. Dlatego jeśli możesz to proszę napisz pokrótce jak wygląda cała procedura adopcyjna po kolei. Będę wdzięczna, bo pomału myślę nad tym , bo podobnie jak Ty wyliczam, że to ostatnie święta, wakacje itd tylko we dwoje. Ja mam wręcz takie głupie myślenie, że jaka my to rodzina, my jesteśmy tylko mężem z żoną, bo rodzina to jest mama, tata i dziecko/dzieci i dlatego chciałabym w końcu powiedzieć o nas RODZINA smile
      • pigulka1 Re: do starającejsię82 27.12.12, 21:17
        To prawda, łatwo nie było - a pewnie jeszcze wiele niełatwych dni przed nami smile
        Procedura trochę trwa - najpierw zgromadzenie dokumentów (trochę się różnią w ośrodkach, musisz się dowiedzieć czego u Ciebie będą wymagać), potem czekanie na szkolenie (u nas około 8 miesięcy), potem kurs i kwalifikacja, a potem to już "tylko" czekanie na telefon. No a potem to czekanie na decyzję sądu i zabranie dziecka do domu. Więc tego czekania sporo, trzeba się uzbroić w cierpliwość.
        jak chcesz to pisz na prv - pigulka1@gazeta.pl
        • agaro28 Pigułkaaaaaa!!!!! 22.02.13, 23:22
          Rany jak mi głupio!!!
          zaniedbałam sie troche i przestałam tu zaglądać (ciągle coś) i dzisiaj wkoncu zajżalam a tu TAAAAKA NIESPODZIANKA!!!! Nasza Matka Założyciela ma SYNKA!!!!!! smile
          Tak bardzo sie ciesze z Waszego szczęścia!!!! Musisz mi wszystko opowiedzieć!!! Jak ma na imię, jak Wam sie razem żyje, jeju jeju normalnie nie moge sie nacieszyć!!! smilesmilesmile
          Pigułko , widzisz doczekałaś sie!!!!!
          tralala bede miała super weekend dzieki Wam ! smile
          czekam z niecierpliwością na wieści od Was !!!!
          Buziaki od Michałka dla kolegi smilesmile
          pa
          aga
          • pigulka1 Re: Pigułkaaaaaa!!!!! 25.02.13, 14:06
            Ano, doczekałam się!!!!
            Piotrek ma teraz 8 miesięcy, tak jak pisałam wcześniej, jest bardzo pogodnym dzieckiem, obecnie ząbkuje, więc miewa humory, ale to naprawdę nic w porównaniu z całością..... Coraz bardziej się aktywizuje, chce poznawać świat, wszystko go ciekawi. Mieszka z nami ponad dwa miesiące, a ja już nie pamiętam jak było bez niego. Mamy "dziurę" w jego życiu trwającą od urodzenia do przyjazdu do naszego domu, ale coraz mniej o tym pamiętamy - dla nas urodził się w dniu, w którym go poznaliśmy, jako 8-kilogramowy dzidziuś smile Na szczęście jest na tyle mały, że nie będzie nic pamiętał z tego okresu przed naszym poznaniem.
            A poza tym, to życie się toczy "normalnie" - kupki, spanie, karmienie, spacery. Marzenia się spełniają - tylko czasem droga do ich spełnienia jest trochę inna niż sobie zaplanujemy smile
            Pozdrawiam Michałka i jego Mamusię!
            • agaro28 Re: Pigułkaaaaaa!!!!! 25.02.13, 23:08
              normalnie mam lzy w oczach jak to czytam!
              tak sie cieszę!!!! smile
              Piotruś musi być bardzo szczęśliwy, że ma takich cudownych rodzicow jak Wy! smile
              gdybys chciała kiedys napisac na priva to chetnie pogadam smile
              U nas ciągle jakis wirus nas dopada ostatnio mieliśmy rotawirusa a teraz czekamy na ospę bo sie okazalo, ze po urodzinowym party jednej z koleżankek jedna dziewczynka dostala ospy sad
              pozatym sama radość smile
              czasem tylko nerwy mi puszczają jak slucham wypowiedzi na temat ivf w naszej telewizji! ale to normalnie szkoda gadac!
              A czy juz macie jakieś ząbki? smile a może zaczynacie raczkowanie? Dla mnie najfajniejszy okres w życiu Michała zaczął sie wlasnie jak skonczyl pół roku, jak zaczął być taki kontaktowy i mobilny i wtedy normalnie widać kazdego dnia jakies nowe postępy smile
              teraz zaczyna mi gadać na potegę oprócz prostych slow typu mama tata, baba mówi nos, kółka, bułka, serce, szczescie, itp. ech moglabym tak caly wieczór opowiadać! wink
              sciskamy serdecznie i czekamy na wiadomości od Was smile
              • pigulka1 Re: Pigułkaaaaaa!!!!! 08.03.13, 09:19
                agaro, napisałam na prv
            • kaczucha31 Re: Pigułkaaaaaa!!!!! 14.04.13, 21:43
              Witam się i ja po baaardzo długiej przerwie w jakimkolwiek forumowaniu.
              Fajnie widzieć, że wątek nadal żyje, a najfajniej było dowiedzieć się , że u pigułki wfreszcie dziecko w domu!!! smile Wielkie, ogromne gratulacje, baaardzo się cieszę, że Wam się udało i że już po tych wszystkich oczekiwaniach smile Dużo zdrowia i szczęścia życzę smile

              U nas wszystko ok, synek rośnie, trudno uwierzyć, ze taki już z niego chłopaczycho! Zaczęliśmy kolejny program w nadziei na kolejnego urwisa. TRrzymajcie kciuki.

              Pozdrawiam serdecznie wszystkie wątkowe mamusie i staraczki też! smile
              • pigulka1 Re: kaczucha 18.04.13, 14:57
                No to jako pierwsza zgłaszam się do trzymania kciuków. Jaki plan, kiedy początek procedury? smile
                • kaczucha31 Re: kaczucha 18.04.13, 20:19
                  Dzięki stokrotne! smile Jestem w trakcie stymulacji, już prawie tydzień za mną, czyli prawie półmetek. Punkcja i transfer planowane są na początek maja smile Już się nie mogę doczekać. Strasznie jestem ciekawa, czy się uda. Nie mam w ogóle ciśnienia, będzie co będzie. Ale jeśli się uda, to będziemy się cieszyć jak wariaci wink Chodzę też na zabiegi jonizujące, podobno znacząco podnoszą szansę na powodzenie.
                  Pozdrawiam Was wszystkie.
                  Pigułka, a co u Was? Jak życie się toczy?
                  • pigulka1 Re: kaczucha 20.04.13, 09:22
                    Jestem jeszcze na urlopie macierzyńskim, wykorzystuję ostatnie chwile wolności.... Mały jest urwisem, wszędzie go pełno, raczkuje, staje, pada i tak nam mija dzień. Jest bardzo pogodny, ciągle się śmieje - cieszymy się, że mu chyba dobrze u nas, bo inaczej by sie tak nie zachowywał smile Będę pamiętać o Tobie i ściskam kciuki - chyba jako pierwsza z naszej grupy zaczęłaś starania o drugie dziecko - ja też się będę cieszyć jak wariatka jeśli Ci się uda - jeśli Wam sie uda smile
                    • agaro28 Re: kaczucha 20.04.13, 19:36
                      Hej Kaczuszko!!!
                      fajnie, że zajżalaś do starego wątku smile Widzę, że niedlugo zmienisz na "kwietniowe starania" wink
                      cieszę sie, że u was wszystko ok i ruszyliście do boju o drugiego maluszka smile Powiedz mi jeszcze co to są za zabiegi jonizujące na ktore chodzisz????
                      A jak Florianek? czy juz gada? O Pigulki Piotrusiu mam wiadomości na bieząco a od Was juz dawno nic nie bylo
                      Pozdrawiam serdecznie!!!!
                      Aga
                      • camila111 Re: kaczucha 22.04.13, 10:09
                        cześc dziewczyny,
                        Kaczucha... i ja trzymam kciuki za powodzenie w kolejnym podejściu.
                        Moje maluchy rosną jak na drożdżachsmile Marysia juz chodzi a brat sie ociąga ale nie ubolewam nad tym bo z dwójką i tak jest co robić. Mikus ma np. opanowane wchodzenie z podłogi na parapret. a w czwartek mija im 15 miesięcy.
                        pozdrawiam Was!!!
                        • kaczucha31 Re: kaczucha 22.04.13, 22:09
                          Wow! Niezłe te Twoje bobasy! smile Supper to brzmi smile

                          Dziękuję dziewczyny za kciuki i wsparcie, przyda się bardzo za jakieś półtora - dwa tygodnie.
                          Mój Florcik gada jak nakręcony, ale nadal w swoim własnym języku wink Choć coraz częściej wplata w te deliberacje prawdziwe wyrazy. Coraz więcej się uczy, ale na razie są to pojedyncze słowa, krótkie zwroty, często śmieszne bardzo, bo miesza wszystkie języki (polski, węgierski i angielski) pewnie trochę później zacznie mówić niż większość dzieci. Natomiast jest bardzo dobrze rozwinięty ruchowo, przerasta rówieśników, jest baadrzo energiczny, taki piorunek, normalnie biegi trzeba mieć przy nim zawodowe. Przede wszystkim dlatego, że porusza się na swoim ukochanym motorze biegowym. A nie słucha się w ogóle.

                          Pigółka, synek na pewno jest z Wami szczęśliwy. To pewne jak w banku. Trzymam kciuki za Wasze szczęście. Wiesz, my też myślimy, że jeśli nie powiedzie się to podejście, to adopcja jest dobrym wyjściem. Bardzo chciałabym mieć większą rodzinę, żeby Flori miał brata lub siostrę, żeby nie był samotny, kiedy dorośnie. Myślę, że cokolwiek się zdarzy, nie poddamy się.

                          Aga, a jak Twój rozbójnik? smile
                          Te zabiegi jonizujące na brzuch regenerują komórki, pobudzają je, jakby "odmładzają" trochę. Podobno przynosi to dobre rezultaty. Kładę sie na leżankę, pani kładzie mi na brzuchu duzą spiralę podłączoną do agregatu, i czuć takie drgania, pukania, lekkie mrowienie. Mam pięć takich sesji po 20 minut. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. To nasze ostatnie podejście do ivf więc
                          chwytamy się wszystkiego, co może pomóc.
                          • agaro28 Re: kaczucha 23.04.13, 02:03
                            dzieki Kaczuszko za informacje , pytam o te zabiegi, bo mam kolezankę, która bedzie podchodzila do ivf juz po raz 4 sad chciałabym jej jakoś pomóc a ona też chwyta sie wszystkigo.
                            camilla fajnie usłyszeć o Twoich maluszkach smile
                            Kaczucho, jak piszesz o Florianku to mam wrażenie, że czytam o moim rozbójniku! wink
                            Michał gada jak szalony, powtarza jak papuga wszystko co usłyszy , jak go ktoś pyta jak sie nazywa to odpowiada: "Minio syn mamy" smile Liczy do dziesięciu po angielsku (nikt go nie uczył ale uwielbia oglądać angielskie bajki, szczególnie te z numerkami) Odkąd nauczył sie chodzić to biega i cieżko za nim nadążyć. Ogólnie jest grzeczny i nie mamy z nim żadnych problemów ale czasem jak sie uprze to jak "osiołek" idzie w swoja strone i zawrócić go możesz tylko jak weźmiesz na ręce smile No dobra, bo ja bym tak mogła cały dzień o nim opowiadać wink
                            a teraz powiem Wam newsa roku!
                            jestem w ciąży!!!!!!! Ja osoba niepłodna po dziesięcioletniej walce o dziecko z synkiem po IVF zaszłam w ciążę!!! naturalnie , nawet nie wiem kiedy, bo odkąd pojawił sie Michał na świecie to kompletnie przestałam zwracac uwagę na moj cykl wink
                            proszę potrzymajcie za mnie i za moją Fasolke kciuki by wszystko sie udalo!!!
                            Sciskam
                            Aga
                            • kaczucha31 Re: kaczucha 23.04.13, 06:48
                              WOW, Aga, gratulacje ogromne!! smile))) Strasznie się cieszę, że Michałek będzie miał rodzeństwo, a Ty kolejne dzieciątko i to bez tej szarpaniny i zabiegów. Natura jednak zawsze szuka sobie furtki. Pięknie się odblokowałaś psychicznie i proszę! big_grin Trzymam kciuki za malutka, na pewno wszystko będzie ok. A który tydzień już?? Mam nadzieję, że niedługo do Ciebie dołączę.
                            • kaczucha31 Re: kaczucha 23.04.13, 08:21
                              Aga, chciałam jeszcze powiedzieć, że pięknie Twój Misio mówi! Zdolniacha! Florianek daleko w tyle za nim jeszcze. Mąż czasem się martwi, że on tak mało mówi, ale jeszcze ma czas przecież.
                              • camila111 Agaro:) 25.04.13, 12:58
                                Co za cudna wiadomość!!! trzymam kciuki żeby wszystko sie udało i żeby Misio miał rodzeństwo bez większych problemówsmile!!!

                                wiecie co... ja odkąd mam maluchy i przeszła mi depresja to czuje że mogłabym zajść w ciążę ot tak. widze jak zmienil sie mój cykl (śluz itp.), prolaktyna w normie. W łózku jest tak jak przed staraniami czyli przesuperwink niestety ciężko zdecydowac się nam na trzecie dziecko w obecnej sytuacji więc trzeba było się zabezpieczyc - taki oto mój paradoks. Myślałam że już nigdy nie bede potrzebowała antyków.

                                Agaro będziemy ci wiernie kibicowac a ty opowiadaj nam o waszym cudziesmile
                                buziaki
                                • kaczucha31 Re: Agaro:) 27.04.13, 07:16
                                  Camila, najważniejsze, że wszystko w porządku i jesteście szczęśliwi, nie dziwię się, że mając dwójkę szczęść nie masz ochoty na kolejne już teraz wink

                                  Ja dziś kończę stymulację, mam ostatnie 4 zastrzyki (jakiś nowy lek mi dają) Stymulka poszła szybciej tym razem niż poprzednimi, fajnie, bo może lepszej jakości będą komórki. We wtorek mam punkcję. Trzymajcie, dziewczyny , kciuki za mnie. Będę wam jęczeć podczas 2 długich tygodni oczekiwania wink

                                  Aga, jak się czujesz?
                                  • agaro28 Re: Agaro:) 03.05.13, 00:10
                                    dzieki dziewczynki! smile
                                    Tak , tak, myślę, że to kwalifikuje sie na cud ! wink Ciągle nie mogę w to uwierzyc!!!
                                    Ja na szczęscie czuje sie dobrze, apetyt mam za dwóch i muli mnie ale popoludniami. Znowu "wciągam" wszystko co kwaśne, więc przypuszczam, że to może drugi chłopczyk (z Michalem tak miałam). Płeć dziecka nie robi dla mnie żadnej różnicy, byle by zdrowe było smile
                                    w tej chwili dalej walcze "z wiatrakami" czyli angielska slużbą zdrowia sad Michal od początku bylam na heparynie (zdiagnozowana trombofilia) a tu mam problem, żeby to uzyskać! Receptę na to może wypisac tylko hematolog i mimo iż mój lekarz pierwszego kontaktu skierowal mnie jako "pilne" to wciąż czekam na wizytę! Na szczęscie przyjmuja tu polscy learze prywatnie i od razu dostalam lek (tyle tylko, że na prywatną receptę jest bardzo drogi) mam nadzieje, że wkoncu uda mi sie dotrzeć do tego hematologa!.
                                    to tyle u mnie a teraz piszcie co u Was>
                                    Kaczucha jak punkcja??? Ile komórek udalo Ci sie wyhodować? Jak Wam idzie????
                                    Z calego serca Ci kibicuje!!!! i pisz kiedy tylko zechcesz my bedziemy tu z Tobą czuwac! smile
                                    Camilla - Ty pomyślałaś, że moglo sie odwrócić i sie zabezpieczalaś a ja uznalam, że skoro operacyjnie nie udalo sie udrożnić jajowodów to juz mi nic nie pomoże a tu prosze! wink
                                    teraz to i ja na przyszlość bede o zabezpieczeniu musiala pomyslec hi hi
                                    Pigułko buziaki dla Piotrusia!!!
                                    pa
                                    • kaczucha31 Re: Agaro:) 03.05.13, 07:55
                                      hehe, ale fajnie sie czyta takie takie historie o cudach smile Powodzenia Ci zycze, zeby nie bylo klopotow z opieka.
                                      U mnie 18 komorek udalo sie pobrac. To szok, nigdy takiego wyniku nie mialam. Moze to wplyw tej jonowej indukcji i yupelnie innej proporcji lekow. Stymulacja byla tym razem o prawie tydzien krotsza niz poprzednimi razami. No i ogolnie lepiej sie czuje po niej i po punkcji. Wiem juz ze 12 sie zaplodnilo, a dzis po dwunastej jedziemy na transfer. No a potem pozostanie czekac smile I testowac. Jakos nie mam czasu i sily sie tym przejmowac bardzo, Flori dostarcza mi tyle obowiazkow i emocji, ze te starania jakos lekko ida smile I dobrze. Mam nadzieje, ze uda sie zachowac kilka mrozaczkow na kolejene proby, lub na wypadek gdyby ten transfer sie nie powiodl.

                                      Trzymajcie kciuki dziewczynki smile
                                      Przesylam buziaki Wam wszystkim.
                                      • agaro28 Re: kaczucha! 03.05.13, 22:50
                                        wow!
                                        ale wynik!!! normalnie jestem w szoku! 18 komórek pobranych i 12 zaplodnionych!!! fju fju!!!
                                        Teraz czekamy na testowanie!!! koniecznie napisz kiedy zamierzasz testowac!!!!
                                        Wiesz, ja tez całkiem innaczej podchodzę do tej ciąży, strasznie sie ciesze, że jest ale dzieki temu, że jest Michał nie mam czasu za duzo o tym myslec. Obowiązki wobec Micha, praca, dom to wszystko sprawia, że czas biegnie szybko i nie ma czasu za dużo myslec smile
                                        Jak sobie przypomne ten stres i to oczekiwanie po transferze...
                                        powiem Wam co nam sie dzisiaj przytrafilo: tak sie zbieraliśmy na spacer do parku, wszystko szykowałam picie, jedzenie, otworzylam drzwi, Michał wyszedl na klatkę ja patrze - a on nie ma butów!!! hi hi smile dziecko na spacer w skarpetkach by poszło, niezła ze mnie mamusia, co? hihi
                                        pozdawiam serdecznie!!
                                        • pigulka1 Re: kaczucha! 04.05.13, 09:50
                                          No no kaczucha!!!!! Piękny wynik!!!! Może tak jest że przy kolejnej próbie, jak nie ma czasu myśleć nad każdą minutą procedury, to wszystko idzie inaczej smile Trzymam dalej kciuki, dawaj znać co i jaksmile
                                          • kaczucha31 Re: kaczucha! 04.05.13, 13:19
                                            Dzieki dziewcznynki!! smile No tak to jest, tym razem zero stresu i parcia, pelen luzik, nawet czesto o tym nie mysle. Mam takie dobre nastawienie, bo czeka na mnie 8 mrozaczkow. Jedno malenstwo mi podali. Rzeczywiscie stymulacja poszla super, wynik tez, ale mimo wszystko selekcja naturalna jest dosc wysoka...Nie dziwie sie w sumie, mam swoje lata wink

                                            Aga, no niezle z tymi butkami, ale powiem ci ze ja poszlam dalej wink Wybralismy sie w zeszlym roku do tesciow na wies na caly dzien. Ja ci go wyjmuje z samochodu i ptrze, ze dzieciak bez butow! No i latal w skarpetkach wink na szczescie cieplo bylo. A tesc za kazdym prawie razem nam przypomina zeby wziac buty malemu.
                                            • pigulka1 Re: kaczucha! 06.05.13, 09:23
                                              Kaczucha,to teraz niech się kuleczka dobrze zagnieździ smile Czekam wyłącznie na dobre wiadomości smile
                                              • kaczucha31 Re: kaczucha! 06.05.13, 19:21
                                                Dzieki! smile Dam znac, kiedy cos sie wyjasni, albo kiedy mnie glupawka potransferowa najdzie, to bede wam smecic wink Mam jednak nadzieje, ze bez tego sie obedzie.
                                                pOzdrawiam wszystkich cieplutko.
                                                • camila111 Re: kaczucha! 08.05.13, 12:11
                                                  Cześć dziewczyny, miło czytać takie wpisy. Bardzo wam kibicuje, żeby wszystko udało sie pomyślnie.
                                                  a propos butów to ja ostatnio cała zadowolona, że jestem spakowana i wyszykowana na cały dzień na działce u moich rodziców. Dzieci ubrane i też zorientowałam sie że dzieci zamiast butów miały kapciuszkismile nie byłoby biedy gdyby nawet pojechały w tych kapciachsmile ale to zawsze niedopatrzeniewink
                                                  pozdrawiam i czekam na wieści
    • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 15.05.13, 07:09
      Hej dziewczynki, niestety w tym cyklu sie nie udalo, ale czeka na mnie troche sniezynek, mam nadzieje, ze sie im uda i niedlugo bedzie sukces. Oby sie tylko porozmrazaly... ostatnio mialam 3 i zadna nie przezyla sad
      • pigulka1 Re: wrześniowe starania 15.05.13, 09:41
        Kaczucha, ściskam mocno. Trzymaj się kochana, są śnieżynki, jest nadzieja.... buziaki smile
        • agaro28 Re: wrześniowe starania 16.05.13, 00:32
          ojej! przykro mi sad
          a ja wlasnie o Tobie myslalam miałam pisac jak idzie...
          Najważniejsze, że są mrozaczki i jest szansa!!!
          Trzymam kciuki
          pisz kiedy nastepne podejscie bedziemy kciuki zaciskac mocniej! smile
          buziaki
          A.
          • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 16.05.13, 22:12
            Dzieki dziewczyny smile Nie ma tragedii, w sumie to spodziewalam sie tego, bo to byl tylko jeden zarodeczek wiec musialabym miec wprost niewiarygodne szczescie.
            Wizyte mam dopiero za 3 tygodnie, a kolejny transfer najpewniej w sierpniu... na pewno nie wczesniej. Takie u nas tlumy w klinice. Trzeba czekac cierpliwie. Zabawne jest to, ze moj Flori tez jest z sierpniowego transferu wink Jesli sie uda, to moze bede miala znowu majowego maluszka. Mam wielka nadzieje, bo super jest rodzic na wiosne. Same plusy.
            • pigulka1 Re: wrześniowe starania 06.08.13, 13:09
              kaczucha, jak tam? Już sierpień, jakieś wieści na froncie ?
              • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 15.08.13, 09:27
                Cześć dziewczynki! Pigułka, dzięki za pamięć! smile Jutro idę na podglądanko i myślę, że w przyszłym tygodniu będzie krio, tak jakoś bliżej końca (jeśli oczywiście wszystko pójdzie bez problemów). Ciekawe, co z tego wyniknie smile Na razie jestem na totalnym luzie i jakoś to do mnie nie dociera. Może to i lepiej.
                • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 16.08.13, 13:39
                  Już po usg, transfer mam zaplanowany na przyszły piątek. Wcześniej oczywiście telefon do laboratorium w sprawie mrozaczków. Mam nadzieję, że przetrwają, że będę miała po co jechać.
                  Trzymajcie kciuki dziewczyny.
                  • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 23.08.13, 16:32
                    I juz po transferze smile mam ze sobą dwa malutki. Dam znać, co wyniknie z testowania. Pozdrowionka dla Was dziewczyny ( Może czasem któraś z was tu zagląda...)
    • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 15.08.13, 09:42
      Agaro, a co u Ciebie? Jak tam brzuszkowe maleństwo? Na kiedy masz termin?

      Dziewczyny napiszcie co u Was, jak Wam się chowają dzieciaki? U nas fajnie wszystko, Flori się rozgadał smile Najlepiej mu idzie po polsku, ale od września idzie do żłobka więc pewnie szybko węgierski wysunie się na prowadzenie.
      • agaro28 Re: kaczucha!!! 24.08.13, 01:10
        Hej!
        to ja zaciskam kciuki za te dwa maleństwa by sie dobrze zagnieździły smile
        koniecznie daj znać jak bedziesz testowala!!!!
        u nas wszystko dobrze, wlasnie kończe jutro 25 tydzień ciąży i nadal nei mogę w to uwierzyć, że to dzieje sie naprawde! smile
        termin porodu mam na 7 grudzień ale, że bedzie cesarka to tu w UK robią w 39 tc, wiec myślę, że koniec listopada juz bedziemy rozpakowani smile
        Michał jest cudowny ! wesoły, radosny, buzia mu sie nie zamyka, od rana do nocy gada smile Uwielbia czytać książki , wierszyki "klepie" piosenki śpiewa i chłonie wszystko w sekunde. Ostatnio w aucie wyrwało mi sie "ty cymbale jeden jak jedziesz" i moja papuga od razu : "cymbale, mama powiedziala cymbale!" hi hi także teraz musimy uważać bardzo na niecenzuralne slowa wink Liczy od jeden do dziesięciu po polsku i angielsku i ciągle nam wtrąca angielskie słowka (ogląda angielskie bajki tylko, my jesszcze nie zaczelismy uczyć go angielskiego), zaskakuje nas codziennie! no dobra, kończę bo mogłabym tak bez konca wink
        Piszcie dziewczynki odzywajcie sie, strasznie lubie jak sie tu odzywacie, to bedzie najdlużej żyjący wątek na tym forum hi hi !
        buziaki serdeczne i pozdrowienia!!!
        Aga i chlopaki smile
        • pigulka1 Re: kaczucha!!! 24.08.13, 10:08
          Nie zaglądałam tu jakiś czas, a tu proszę - tyle wiadomości!!!!! Kaczucha, nadal ściskam kciuki smile
          U mnie łobuz łobuzuje, biega, ciągle coś robi, cały dzień prawie nie siada, energia tak go rozpiera, że wstaje ok 5.30 i nie ma siły, żeby zasnął do południa. A o 20.00 pada żeby odzyskać siły na następny dzień i tak ciągle od nowa smile Zabawki go nie interesują, inne dzieci też nie bardzo, interesuje go bieganie smile
          Pozdrawiamy - czekam na kolejne wieści smile
          • kaczucha31 Re: kaczucha!!! 24.08.13, 16:08
            Hej dziewczyny, miło Was znowu czytać smile Dzięki za kciuki!!
            Pigulka, trafiła Ci się prawdziwa iskierka smile Ale myślę, że to też taki moment w rozwoju, kiedy bieganie jest na pierwszym miejscu. My też tak mieliśmy jakiś czas temu. Nie dalo się posiedzieć na żadnym placu zabaw dłużej niż 5 min. Ciągle byliśmy w trasie i na każdym spacerze zwiedzaliśmy bliższą i dalszą okolice. Współczuję Ci rannego wstawania. Wiem, co to znaczy zaczynać dzień o 5tej wink Na pocieszenie powiem Ci, że to się kiedyś zmieni na lepsze, choć może być, ze wtedy właśnie trzeba będzie wstawać rano do przedszkola wink Flori dopiero po drugim roku życia zaczął spać normalnie ( znaczy do 7mej) i wreszcie się wysypiam.
            A napisz, w jakim jest teraz wieku? Wyślesz mi jakieś fotki? Twojego skarba jeszcze nigdy nie widziałam. Jeśli nie masz nic przeciwko temu, to daj znać, wyślę Ci adres mailowy.

            Aga, niesamowity jest Twój syneczek smile No i to liczenie - super!!! Bystrzak jakich mało. Słodkie są te pierwsze gadulenia, na pewno macie z nim dużo śmiechu. A zobaczysz, jak to będzie, kiedy zacznie mieszać języki hihi... 25 tydzień ciąży - jak ten czas leci!! Do końca roku już rzut beretem. Macie już jakiś pomysł na imię?

            Flori od października idzie do żłobka na kilka godzin dziennie (3-4 godzinki) bardzo lubi dzieci i mam wrażenie, trochę mu brakuje zabaw z nimi. U nas podwórka są puste do 4-5 po południu wszystkie dzieci są w przedszkolu lub żłobku. Zobaczymy, czy będzie mu się podobało.
            • pigulka1 Re: kaczucha!!! 24.08.13, 21:29
              kaczucha,
              Ostatnio mój mąż powiedział, że ma takie marzenie, żeby się wyspać tak do 7-mej smile A jeszcze rok temu 7 to był środek nocy - jak się zmienia punkt widzenia smile
              Nasz łobuz ma rok i dwa miesiące - a chodzi dokładnie od pierwszych urodzin. Od około dwóch tygodni nie wystarcza mu chodzenie, teraz zdobywa szczyty - kanapa, fotel, stolik do kawy u babci.
              Wyślij maila - pigulka1@gazeta.pl, to pochwalę się moim synkiem smile
              • agaro28 Re: kaczucha!!! 24.08.13, 22:47
                Oj pigulka, współczuje rannego wstawania!
                moj Michal to zlote dziecko, śpimy do 8.00 a nawet do 8.30 smile
                mam nadzieje, że drugi bedzie taki sam miłośnik spania jak my wink hi hi
                Ale na pocieszenie powiem Ci, że nie masz najgorzej. Mam koleżankę, której córka budzi sie w nocy kilka razy . Jak jest dobra noc to wstaje jakies pięć razy a jak gorsza to co pol godziny !!! i tak juz od 2-ch lat!! Z racji tego, że obydwoje pracują to mają z mężem dyżury dzień jedno dzień drugie śpi z małą. Normalnie nie wyobrażam sobie! Ona sie pociesza, że jeszcze tylko dwa lata i powinno sie poprawić, bo jej synek byl taki sam i przeszlo mu dopiero po 4-tych urodzinach! smile
                Kaczucha przyślij mi na meila jak Flori wyrósł!!! ja postaram sie podeslać Michała
                A Pigułki Piotruś jest przeslodki!!! widziałam!!! smile smile
                Buziaki dla Was i piszcie!!!
                A.
                • pigulka1 Re: kaczucha!!! 25.08.13, 12:45
                  Czy ja narzekałam na 5 -5.30? To dziś w promocji 4.20, wycie do 7. Nie będę spać, nie będę siedzieć, nie będę chodzić, nie chcę żeby mnie ktoś nosił, nie chcę do łóżka, nie chcę pić, chcę krzyczeć!!!!
                  Mam nadzieję że to "tylko" zęby, kiedyś miał już taki tygodniowy napad porannego wstawania, jak mu szły cztery zęby od razu......
                  A Michałek to już taki duży kawaler - bardzo się zmienił od ostatnich zdjęć smile Przystojniaczek smile
                • kaczucha31 Re: kaczucha!!! 25.08.13, 20:51
                  Aga, na gazetowego mam słać fotki? smile Prześlij fotki Michałka na kaczucha31@gazeta.pl Nie napiszę nic więcej dziś, bo dopiero wróciliśmy z weekendowania i muszę się rozpakować.

                  Pigulka, Tobie wysłałam już fotki smile Też myślę, że synusiowi idą zęby lub skok rozwojowy się zaczyna. A wiek jego w pełni tłumaczy pasje biegania i potrzebę bycia w ciągłym, nieustannym ruchu smile Na pewno jest słodki smile
      • agaro28 Re: wrześniowe starania halooooo!!!!!!!!! 16.11.13, 23:02
        Hej !
        dziewczynki cos nam ucichł nasz stary wątek ! ?
        Kaczucha, pisalam do Ciebie na meila, wysylalam zdjecia - dostalas? a jak starania? wydarzyło sie cos????
        Pigułko, odezwij sie co u Was? Jak Piter? co slychac? smile
        Ja wlasnie sie szykuje na rozwiązanie!
        28.11. mam date cesarki wiec zaciśnijcie kciuki żeby wszystko poszlo dobrze i bym szybko wrócila do siebie cieszyc sie z moimi chłopakami smilesmile
        Juz mi strasznie ciezko, gruba jestem jak balon ale szczesliwa i ciekawa jak wygląda moj drugi chlopaczek? smile
        czekam na wieści co u Was!
        buziaki i pozdrowienia~!!!!!!!
        A.
        • pigulka1 Re: wrześniowe starania halooooo!!!!!!!!! 23.11.13, 17:09
          Aga!
          Ostatnio myślałam o Tobie i zastanawiałam się, czy to JUŻ? Trzymam kciuki za ostatnie chwile "2 w 1".....
          My jesień spędzamy trochę chorując, jak już wyjdziemy z jednego, to pojawia się następne - takie tam kataro - kaszlanie i biegunka. Z tego powodu omijają nas różne towarzyskie spotkania i siedzimy tak sobie w domu jak ciule sad A jak już Pit zdrowy, to pogoda taka straszna, wieje, pada, zimno - i znowu siedzimy w domu jak.... wiadomo kto smile Mały wariuje, już nie mam pomysłów co z nim robić w tym domu, a on ma mnóstwo energii. No ale jakoś trzeba przeżyć jesień, a potem to już będzie zima, śnieg i może gdzieś zużyjemy nadmiar energii.
          A jak Twój Michał? Czeka na braciszka? No jak młodszy będzie taki przystojny jak starszak, to wszystkie dziewczyny w okolicy będą wasze smile
          buziaki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka