możecie mi, drogie kobiety, wyjaśnić dzisiejszą zagadkę - po przebadaniu mam czarno na białym, że ze mną jest OK, mam owu jak trzeba, hormony też. Za to nasienie beznadziejne (typ a 0%, b 5%).
po 2 monitoringach trzeci cykl ma być na CLO. I tego własnie nie rozumiem - po co ja się mam faszerować jeśli na plemniki to CLO nic nie pomoże?
gin. mi coś tłumaczyła o większych szansach ale jakoś mnie to nie przekonuje. może mi to ktoś po ludzku wytłumaczyć? z góry dzięki