Dodaj do ulubionych

2 poronienie

IP: *.saska.krakow.pl 13.04.04, 18:16
Cześć Dziewczyny, myślałam, że już nie wrócę na to forum, ale tydzień
temu ... miałam znowu łyżeczkowanie. To mój drugi raz. Boję się, że szanse
maleją ...
Niby miałam już "doświadczenie" w przeżywaniu takich rzeczy, ale mimo
wszystko, leżąc na stole operacyjnym zapytałam Go "dlaczego mi to robisz??".
To było takie dziwne, w szpitalu nawet już przestawałam plamić, a tu jedno
USG i koniec nadziei. A potem 10 minut zabiegu i ... po wszystkim. Nawet tego
samego dnia wyszłam do domu. Nawet mnei nic nie bolało, nawet ni emusiałam
nosić podpasek. Gdybym krwawiła, gdyby się ze mnie lało, to przynajmniej
poczułabym, że była ciąża i że ta ciąża się skończyła. A tak - czekam do
najbliższego okresu i jestem nieco zdezorientowana... Jeszcze tak niedawno -
ogromna nadzieja, błogie szczęście, już sie czułam mamą. Potem - jedno USG,
10 minut zabiegu, tydzień zwolnienia lekarskiego ... i już. Po wszystkim.

Nie wiem, co będzie dalej. Za trzecim razem to już będę wariować. Wiem, że
powinnam sie przebadać, ale trochę brak mi sił, by się za to wszystko brać.

No i na dodatek, jakby było mało, okazało się że mamy konflikt serologiczny z
mężem i jeszcze podejrzewali u mnie cukrzycę.

Może rzeczywiście będę mogła sobie pozwolic tylko na adopcję....?
Obserwuj wątek
    • Gość: kasialu Re: 2 poronienie IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 13.04.04, 21:53
      Wiu nie wiem co Ci pwoiedzieć. To bardzo smutne. Ja też w marcu straciłam drugą
      ciążę - jeszcze nie zdążyłam się nacieszyć, a tu już okazało się że z dzidzi
      nici ;o( Pozbierałam sie już i będę próbowała dalej.
      Martwi mnie w Twoim przypadku ten konflikt serologiczny. Moja koleżanka
      pierwsze dziecko urodziła bez problemu później kilka ciąż poroniła. U Ciebie to
      już druga ciąża i powinnaś znaleźć dobrego specjalistę. Z tego co wiem jak para
      ma konflikt to po pierwszym dziecku kobieta dostaje zastrzyk żeby z drugą ciążą
      nie było problemu.
      My możemy sobie tu tylko porozmawiać, ale Ty na 100% potrzebujesz porady
      dobrego lekarza.
    • Gość: frostis Re: 2 poronienie IP: *.ras.sth.bostream.se 13.04.04, 22:23
      nie umiem pocieszac,wiec nawet nie probuje.
      ja po wszystkich niepowodzeniach(min. poronienie)jeszcze bardziej sie zacielam
      w sobie i powiedzialam sobie,ze nie odpuszcze chocby nie wiem co.ty tez walcz!
      pamietaj .im bardziej trudno,tym bardziej warto.
    • mutantowa Re: 2 poronienie 13.04.04, 23:45
      Skarbie nie wolno się poddawać, wiem że to bardzo trudne, bo sama straciłam
      syneczkasad i też mi nic nie było i nic nie wskazywało że skończy się tragedią.
      Podstawa w twoim przypadku to badania, musisz znaleźć siły , może za jakiś czas
      jak serduszko troszkę odsapnie, przed kolejnym staraniem.
      Sprawdzić musisz czy po każdym z przebytych zabiegów łyżeczkowania podano ci
      immunoglobulinę, mi w dwa dni po porodzie(+łyżeczkowaniu) przyśniło się że mi
      jej nie podano, naszczęście nie minęły 72 godziny, ale i tak bedę sprawdzać
      pozionm przeciwciał podczas kolejnej ciąży, o ile uda mi się zajść kolejny
      raz,bo z tym tez ciezko. Może badania na cytomegalię, toxoplazmozę różyczkę ,
      listeriozę, jest całe mnustwo róznych badań, tylko lekarze nic nie mówia, a
      szkoda, my płacimy za to zdrowiem, a po trzecim poronieniu widzą dopiero
      problem. Na bocianie jest lista badań które należy zrobić po poronieniach.
      Ocztwiście stworzona przez jedną z dziewczyn.
      Serdecznie cię pozdrawiam, trzymaj się cieplutko.

      • aniutek Re: 2 poronienie 14.04.04, 01:47
        mamy konflikt serologiczny, przeszlam 2 poronienia ( a bardzo prawdopodobne, ze znacznie wiecej ale
        b.wczesne) i ciaze pozamaciczna. teraz jestem w 36 tygodniu ciazy czyli juz sam koniec. udaje sie,
        UDAJE SIE :smile)) Trzeba w to wierzyc, probowac, nie poddawac sie i leczyc czasami w bardzo
        niekonwencjonalny sposob. Mnie pomogla akupunktura i chinskie ziola pite przez miesiac ( brrrrr) .
        Trzymaj sie cieplo, odpocznij, zadbaj o swoja psyche, poczytaj pogadaj z ludzmi, moze zajmij mysli
        czyms innym- wtedy sie wlasnie czesto udaje smile
        • Gość: ya medycyna niekonwencjonalna IP: *.wrzos.wroc.pl 14.04.04, 17:14
          prosze napisz cos wiecej o tych ziolach
          • martini_very_bianco Re: medycyna niekonwencjonalna 14.04.04, 17:19
            zioła w chińskiej medycynie najlepiej ustawić indywidualnie. zajrzyj na forum
            medycyna naturalna w dziale zdrowie na prywatnych, tam jest taka pani, która
            się zna na tych cudeńkach i albo coś Ci wymyśli, albo pośle do jakiegoś
            rozsądnego człowieka. Tam ogólnie jest trochę o medycynie naturalnej, ale
            zdecydowanie bez oszołomstwa. Oszołomów nie lubimysmile

            16%VOL
            22%VAT
          • aniutek Re: medycyna niekonwencjonalna 14.04.04, 17:57
            Gość portalu: ya napisał(a):

            > prosze napisz cos wiecej o tych ziolach

            hmm co moge powiedziec, nie znam sie na tym.....
            ktoregos dnia, kiedy zaczytaywalam wszelakie forumy, zbieralam informacje o bezplodnosci,
            poronieniach, i tego typu problemach trafilam na strone gdzie ludzie z podobnymi i znacznie
            powazniejszymi problemami opowiadali, ze akupunktura plus ziola daly im upragnione dziecko.
            poszlam tym sladem a jko ,ze mieszkam niedaleko chinskiej dzielnicy poszlam do pierwszego lepszego
            miesjca zielarsko leczniczego, tak z marszu. w poczekalni bylo kilka osob - nie chinczycy smile- co mnie
            zachecilo gdyz wiem, ze czasem trudno sie z nimi dogadac. Po chwili przyjela mnie doktor, nie
            mowiaca po angielsku wraz z tlumaczka, patrzyla na mnie dlugo , trzymajac za reke, cos pisala
            krzaczkami, liczyla, zadala mase, mase nietypowych i czasem klopotliwych pytan natury fizjologicznej
            po czym dopiero zapytala mnie z czym do niej przychodze. zalecila 3 tygodnie akupunktury co dwa
            dni, zapytala czy sprobuje ziol. zaprowadzila mnie do pokoju gdzie odzielone kotarami lezalo z 8 osob
            z iglami. uspokoila mnie, byla bardzo lagodna acz stanowcza, wbila chyba 20 igiel, od czubka glowy
            przez brzuch i mase w stopy, podlaczyla je do zrodla pradu, zgasila swiatlo i nakazala relaks, sen
            najlepiej na 45 minut. super sprawa, bylam po pracy, wykonczona i taka przymusowa drzemka byla
            bardzo przyjemna. Naszykowala dla mnie ziola- mase ich, zapakowane w torebki sniadaniowe- jakies
            badyle, liscie, grzyby, nieznane rosliny o dziwnych ksztaltach, jedna porcja objetosciowo
            przypominajaca kg cukru, mialam to gotowac przez 1 godzine na wolnym ogniu zalane woda i powstaly
            napar ( szklanke gestego czrnego plynu ....) wypic. Smrod roznosil sie po calym domu, maz i reszta
            rodziny z podziwem patrzyli jak stojac nad zlewem popijam te ziolka na zmiane z zimna woda....
            zawsze balam sie, ze jednak tym razem oddam.
            Wszystko to dzialo sie w lipcu 2003, we wrzesniu dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy no i ciagle w niej
            jestem hehehehe.
            pozdrawiam
            w razie dalszych pytan chetnie sluze info
            anka
    • maretina Re: 2 poronienie 14.04.04, 08:19
      ja rowniez dwa razy poronilam. pierwszy raz w 7 tc, a drugie poronienie bylo
      biochemiczne.
      drugie poronienie nie przekresla Twoich szans. musisz teraz miec naprawde
      dobrego lekarza.zastanow sie czy nie warto prosic o skierowanie na badania
      genetyczne. generalnie po drugim poronieniu nalezy Ci sie takie, ale czasami
      lekarze sie ociagaja.
      gdzie mieszkasz? moze tu na forum polecimy Ci dobrego lekarza? przyjazna
      placowke? tak latwiej sie leczyc.
      pozdrawiam cieplo i uszy w gore.
    • mamadwojga Re: 2 poronienie 14.04.04, 10:11
      Nie martw się. Ja też dwa razy poroniłam a potem urodziłam dorodną dwójkę. Teraz za to mam zmartwienie czy nie jestem po raz kolejny w ciąży. Nie powiem żeby było to wskazane. I kiedy sobie pomyślę jak po drugim poronieniu rozpaczałam, jak prosiłam Boga o chociaż jedno własne dziecko... I zostałam wysłuchana. A teraz martwię się czy nie za bardzo wysłuchana. Nikt nie wie co na niego w życiu czeka. Głowa do góry. Kiedy rodziłam drugie dziecko obok mnie rodziła pani której udało się utrzymac dopiero siódmą ciążę!
      Pozdrawiam
    • lidek0 Zapraszam na forum"dla starających się" 14.04.04, 10:55
      Wiem jak Ci cięzko bo sama mam za soba przykre przeżycia. Ale wszystko jeszcze
      przed Wami, wiele problemów da się pokonać. Jak będziesz miała ochotę to
      zapraszam na nowe forum dla starających się, również tych po przejściach.
      Chcemy tam dzielić się informacjami o badaniach, lekarzach, wspierać w
      staraniach i pocieszć.
      pozdrawiam

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19585
    • Gość: wiu Re: 2 poronienie IP: *.saska.krakow.pl 14.04.04, 11:27
      Stokrotne dzięki za odpowiedź.

      Nie wiem, jaka będzie moja przyszłość. Chyba potrzebuję trochę czasu, żeby
      postanowić, co dalej. Może będę robić sobie te badania, o których wspominacie,
      może zacznę zbierać informacje o adopcji .... Chociaż jedno nie przeszkadza
      drugiemu ... i wiem, że bardzo trudno będzie mi wyczekać te 3 cykle - mój mąz
      już coś o tym wie smile
      Dobrze, że jestem w stanie choć ZAJŚĆ w ciążę.

      Jutro wracam do pracy - pierwszy dzień po L4. Trochę się boję i oczywiście
      przypominam sobie, co to miałam zrobić, a nie zrobiłam bo poszłam na chorobowe.

      Ale jakoś sobie poradzę.
    • martini_very_bianco Re: 2 poronienie 14.04.04, 14:57
      uj, tez nie umiem pocieszac, wiec siedze cichutko, ale mysle o Tobie cieplutko,
      chociaz alkohol jest latwopalny dopiero od kilkudziesieciu procent. Trzymaj
      sie, kochana, poplacz jeszcze troche, wszystko trzeba przezyc do konca, a potem
      wszystko przed Toba!

      16%VOL
      22%VAT
      • Gość: Maja Do ANIUTKA IP: *.dyn.optonline.net 29.05.04, 20:30
        Aniutku prosze napisz cos wiecej o akupunkturze i ziolach. Ja od 2 lat staram
        sie z mezem u upragnione dzidzi i jestesmy po 1 poronieniu. Mieszkam w NY, wiec
        tez mam Chinatown niedaleczko. Daj jakies info o tym miejscu do ktorego
        trafilas.
        Pozdrwiam wszystkie grube brzuszki i przyszle mamy.
    • lidek0 Re: 2 poronienie 30.05.04, 09:07
      Badnia po 2 poronieniach powinny być obowiązkowe. Oprócz tych z krwi powinnas
      pomyśleć o sprawdzeniu drożności bo 2 łyżeczkowania moga pozostawić ślady.
      szanse na dziecko w Twoim przypadku niemaleją. Po prostu Twój organizm na ciąże
      nei był gotowy, może przez drugąś ciążą lekarz nie zlecił Ci badań. Ale teraz
      nie ma co tego rozpamiętywać. Wiem jak Ci cięzko bo sama mam za sobą poronienie
      i ciąże pozamacziną, tylko mnie wycięli jajowód i szanse faktycznie zmalały.
      Ale w końcu doczekałam się upragnionego maluszka. A trwało to 5 lat. Wiele
      kobiet bardzo chcąc stresuje się i podnosi to poziom prolaktyny, która nie
      tylko utrudnia zaciążenie, ale jest niebezpieczna dla jej utrzymania, tak więc
      staraj sie myslec pozytywnie i poszukaj dobrego lekarza /w Warszawie moge
      polecić/
      poniżej link do listy badań:
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=9808
    • aniazkrakowa25 Re: 2 poronienie 03.02.16, 19:39
      Bardzo dobrze wiem co czujesz. Niestety mamy z mężem konflikt krwi. Ja mam Rh- a mąż RH dodatni. Niestety przy drugiej ciąży w 8 tygodniu upewniłam się że ciąża się nie rozwija. 4 tygodnie łudzienia się i nadzieji że to pomyłka rozpadły się. Teraz mam skierowanie na łyżeczkowanie. Jestem tym przerażona bo nie wiem jak to się odbywa a na dodatek psychika już się rozpada
      • lakea3 Re: 2 poronienie 03.02.16, 21:19
        Ja przechodzilam to 2 miesiace temu, najpierw dostałam tabl.na wywołanie-to bylo cos strasznego czekac na to az moj wymarzony, upragniony skarb mnie opusci, a potem i tak koniecznosc lyzeczkowania. Sam zabieg nie jest taki straszny- usypiaja Cie ( nawet fajne uczucie) a pozniej budzisz sie i jest po wszystkim. Psychicznie to jest bol nie do opisania, ale z perspektywy czasu jaki minal jest juz latwiej, musi byc zeby miec szanse i sile do walki o kolejna ciaze, bo teraz musi sie juz udac. Pozdrawim Cie i zycze duzo sil. Moj lekarz poprosil na oddziale psychologa o rozmowe ze mna - to duzo mi dalo. Al emysli ciagle wraala, czemu k... ja.
    • izak31 Re: 2 poronienie 04.02.16, 08:50
      doktor Jerzak z W-wy. Pani doktor jest endokrynologiem i zajmuje się "trudnymi" przypadkami. Weź się w garść i zacznij robić dokładne badania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka