18.01.11, 22:56
Cześć, proszę o pomoc przy przeliczeniu jednostek z IU/L na mIU/ml tzn. wynik fsh z 2005 r miałam 11,72 IU/L i to zwróciło uwagę lekarza w klinice niepłod. twierdzi, ze za wysokie, badanie wykonane w X 2010 wyszło 6,75 mIU/ml w/g wartości labolatorium jest ok. Nie bardzo rozumię, bo jak wiadomo wysokie fsh oznacza niską rezerwę jajnikową i tak na mój rozum, jeśli faktycznie coś jest nie tak to wynik 5 lat póżniej powinien być gorszy, a chyba jest lepszy. Oczywiście w przyszłym tygodniu mam powtórzyć badanie, ale póki co zauważyłam że jest różnica w jednostkach a chce sobie to porównać. Czy ewentualnie to fsh może tak "skakać" i co to oznacza.
Obserwuj wątek
    • az-82 Re: fsh 19.01.11, 06:51
      To jest ta sama jednostka. Masz dodane m (mili) po obu stronach, wiec to niczego nie zmienia.
    • starajacasie82 Re: fsh 19.01.11, 18:03
      Dzięki za odpowiedź.
      Nie pozostało mi nic jak czekanie na wynik badania w przyszłym tygodniu.
      • lenkau Re: fsh 19.01.11, 19:13
        A badania robiłaś w 2 lub 3 dniu cyklu?
    • binya Re: fsh 19.01.11, 23:18
      Rosnace FSH i jego skoki podobno najczęściej świadczą o wyczerpującej się rezerwie jajnikowej, ale by stwierdzić to z całą pewnością trzeba jeszcze zbadać inhibinę B i AMH.

      Ja 2 lata temu miałam FSH równe 8, a ostatni wynik to 6,57, czyli sytuacja podobna jak u Ciebie. Mój lekarz twierdzi, że dopóki wynik nie jest dwucyfrowy, to niewielkie wahania nie mają wielkiego znaczenia.
      • starajacasie82 do lenkau 21.01.11, 13:30
        Robiłam je w 5 d.c, tak kazał mi ówczesny lekarz prowadzący ( 3-5 d.c, zrobiłam w 5). Teraz w końcu po kilkuletniej nieudanej walce pojechałam do kliniki niepł. i mam je powtórzyć 2-4 d.c.
        • lenkau Re: do lenkau 21.01.11, 18:31
          Badanie zrób w 2 lub 3 dniu cyklu nie później wtedy najwięcej dowiesz się o Twojej rezerwie, może warto też robić AMH. Ja nie robię tego badania bo boję się wyniku.
          • binya Re: do lenkau 21.01.11, 18:41
            Lenkau, ale czy rzeczywiście FSH robione w 2-3 dc będzie bardziej miarodajne od tego w 4-5 dniu? To w końcu tylko 1-2 dni różnicy, faza folikularna, więc nie sądzę, by ten dzień dwa robiły aż taką różnicę.

            A badania AMH też się boję. sad
            • lenkau Re: do lenkau 21.01.11, 19:32
              Ja zawsze robię 2-3 dc i tak w klinikach zalecają przyjechać na pierwszą wizytę żeby od razu zrobić badania hormonów. To jak robienie progesteronu w 7 lub 8 dniu po owu, teoretycznie można później,ale w tych dwóch dniach osiąga największy poziom. A do określania rezerwy fsh bada się 2-3 dc. Chociaż wiem,że różnie lekarze zalecają.
              • claudia933 Re: do lenkau 21.01.11, 21:51
                Czesc dziewczyny. Chcialam podzielic sie swoimi doswiadczeniami, poniewaz dwa razy podchodzilam do IVF w Stanach (niestety klapa) i mialam stwierdzona wyczerpujaca sie rezerwe jajnikowa. Mieszkam w Kalifornii i w czasie leczenia bylam u 5 bardzo dobrych specjalistow (4 rozne kliniki). Nigdy nie zalecono mi badania inhibiny B i AMH. Nawet sie jednego lekarza o to pytalam. Uslyszalam, ze z jego doswiadczenia wynik AMH niczego nie przesadza, wiec juz dawno zaprzestano w ich klinice robienia tych badan. Natomiast zawsze zalecaja badanie FSH (2-3 dzien) polaczonego z liczeniem pecherzykow antralnych (w nich znajduja sie niedojrzale komorki jajowe) na poczatku cyklu. Liczenie pecherzykow ponoc daje lepsza odpowiedz na pytanie jaka jest rezerwa i jak bedzie przebiegala stymulacja do IVF niz samo FSH. Szczegolnie wazne jest to badanie u pacjentek zaawansowanych wiekowo! Z tego co pamietam lekarze chcieli widziec totalna liczbe 10 pecherzykow minimum. Ja taka liczbe zawsze mialam. FSH zas mialam rozne, ale najwyzsze bylo az 12.5 (w praktyce nie powinno przekraczac 10,choc norma jest chyba do 11). Jak wczesniej pisalam, moje IVF sie nie powiodlo. ALe rok pozniej zaszlam w ciaze naturalnie i obecnie jestem w 5 miesiacu ciazysmile To tak na pocieszenie: nawet przy srednio kiepskich wynikach i mocno zaawansowanym wieku wszystko sie zdarzyc moze. Powodzenia!
                • binya Re: do lenkau 21.01.11, 22:20
                  Claudia, przede wszystkim gratulacje! smile

                  Ciekawe rzeczy piszesz, spotkałam się w PL dotąd tylko raz z takim stanowiskiem lekarza odnośnie określania rezerwy jajnikowej itd.

                  A można zapytać, ile masz lat? smile
                  • claudia933 Re: do lenkau 21.01.11, 22:33
                    Jasne, mam 43 lata! Z reguly sie nie chwale, ale mysle, ze moj przypadek (oczywiscie mam swiadomosc, ze to dopiero polowa ciazy) moze wam dodac otuchysmile Oczywiscie lepiej zajsc w ciaze wczesniej, ale coz, zycie pisze niekiedy inne scenariusze.. Dodam, ze lekarze dawali nam 5% szans na naturalna ciaze, 2-3% na donoszenie.. Lekarze sa super i bardzo nam pomagaja, ale nawet oni nie wiedza wszystkiego. Nadzieja zawsze jest!
          • starajacasie82 Re: do lenkau 22.01.11, 09:01
            AMH już mam zrobione, czekam na wynik. Natomiast fsh, lh, tsh oraz jakieś Anti -TPO będę robiła w przyszłym tygodniu.
            Lenkau czy naprawdę nie warto zrobić tego badani, nawet jak wyjdzie coś nie tak? Ja myślę, ze lepiej wiedzieć co jest przyczyną, nić męczyć się co miesiąc, że znów nic nie wyszło. Nie wiem ile się starasz, ale ja ponad 6 lat, dlatego jestem już tak tym zmęczona, że chce wiedzieć. Wiem, że nigdy nie należy się poddawać, ale mamy takie plany, że jak będzie się dało podejść do in vitro ( bo wiadomo jak fsh za wysokie to nawet z in vitro problem) to spróbujemy, a jak nie to może adopcja, choć na razie walczymy o swojego SZkraba. Może się doczekamy.
            • lenkau Re: do lenkau 22.01.11, 14:29
              Ja nie chcę wiedzieć bo i tak mamy zaplanowane in vitro (mieliśmy dwa razy iui,ale nieudane) ,u nas dużo przeciwności i bez względu na wynik chciałabym chociaż raz podejść do stymulacji. A niski wynik by mnie załamał a psychika jest bardzo ważna. To nie tak,że nic nie robię i czekam,robię, staramy się ponad dwa lata a ja mam za sobą już dużo badań (hsg, dwa razy histeroskopię, hydrolaparoskopię,laparoskopię,tony badań hormonów - kiedyś podliczę ile na nie wydałam kasy smile , kariotypy, przez rok chodziłam na monitoring cyklu) . Tak naprawdę od momentu kiedy zaczęliśmy się starać badamy się a to ze względu na wiek, miałam 33 lata jak zaczęliśmy starania.
              claudia933 Dzięki,że napisałaś,takie historie dają nam nadzieję.
              • starajacasie82 Re: do lenkau 26.01.11, 19:15
                W sumie rozumie Cię, ja na to badanie poszłam z tzw. marszu, lekarz powiedział żebym podeszła do labolatorium i tam pobiorą mi krew. Dopiero potem czytałam w necie co oznacza to badanie. Teraz już trudno, mam nadzieję ze nie wyjdzie tragicznie, że nie będę mieć dylematu czy w ogóle jest sens podchodzić do in vitro. Zawsze wydawało mi się ze jak się nie uda normalnie, to przecież jest jeszcze in vitro. Nie zdawałam sobie sprawy, że in vitro też nie zawsze jest sens robić. Na ten moment wydaje mi się, że i tak spróbuje, ale czas pokaże jak to wszystko się rozwiąże.Jedynym plusem jest mój wiek, teraz niecałe 29 lat, ale z kolei walczę już ponad 6 lat, 5 inseminacji, laparoskopia, hsg i wiele innych. A o kasie to też już szkoda wspominać. Póki co jutro idę na fsh,lh itd.
                A Wy już zdecydowaliście gdzie i kiedy startujecie? Jak nie masz nic przeciwko, to proszę napisz jak to po kolei się dzieje, nie wiem jak to zaplanować czasowo, finansowo idt. Jakie badania robicie zanim ruszycie z stymulacją?
                Pozdrawiam.
                • lenkau Re: do lenkau 26.01.11, 20:48
                  Miałam nadzieję,że już w lutym,ale przypałętała się torbiel więc wszystko się poprzesuwa. Na razie chcę się pozbyć torbieli bo zajmuje mi cały jajnik. Jeszcze się zastanawiam gdzie,ale biorę pod uwagę Bociana w Białymstoku i dr Mrugacza,dziewczyny na bocianie polecają go przy wysokim fsh. Myślałam,że będę od początku stymulacji (bo myślę,że zaproponuje mi krótki protokół) przez 2 tygodnie w Białymstoku. Ale choć połowę tego czasu wolę być w domu. Chciałbym pojechać na początku cyklu zbadać hormony a konkretnie nieszczęsne fsh i jak nie będzie wysokie to rozpocząć stymulację,ale leki zabrać do domu i po około tygodniu znowu do Bialego już na tydzień. Podobno dr Mrugacz nie proponuje bardzo wielu badań - część już mam zrobionych np. przeciwciała - różyczka, toksoplazmoza, cytomegalia, żółtaczka i hiv.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka