Dodaj do ulubionych

Krótki i długi protokół raz jeszcze

19.01.11, 09:37
Dziewczyny,
napiszcie o swoich doświadczeniach.
W pierwszym programie (prawie cztery lata temu) miałam króki protokół. Dobrze się stymuluję, więc decyzja wydawała się trafna, jakkolwiek uzyskano tylko trzy zarodki (tylko czy na to bezpośredni i jedyny wpływ ma stymulacja czy jakość komórek także?)
Teraz lekarz proponuje mi długi protokół. Na następnej wizycie wypytam go dokładnie o powody, ale ciekawa jestem Waszych doświadczeń.
Boję się strasznie hiperstymulacji, a tak na logikę - jeśli najpierw wyciszę jajniki, a potem im dopoweruję, to biorąc pod uwagę, że stymuluję się nieźlę, mam duże szanse na hiper...

I jeszcze jedno. Mam syna (poczętego naturalnie, po nieudanym programie).
Nie chciałabym mieć po programie 7-8 zamrożonych zarodków, bo decyzja, co z nimi zrobić byłaby mega trudna.
------------------------------
Tak, taką WODĄ być.
Obserwuj wątek
    • pudelek09 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 19.01.11, 09:52
      Jak tak dobrze sie stymulujesz to chyba bedzie kilka zarodkow?A moze invitro to nowe-z mikromanipulacja?-to przy slabych plemnikach wybieraja 1naj,ale moze zapytaj lekarza.ja tylko tak mysle.
    • nunia01 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 19.01.11, 10:12
      Mi lekarz tłumaczył, że to właśnie przy krótkim protokole jest większe ryzyko hiperstymulacji. Ja się słabo stymuluję i dlatego traktują mnie krótkim protokołem.
      • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 19.01.11, 12:52
        A widzisz, Niunia, to zmienia postać rzeczy. Dopytam i się z Wami podzielę.
        Chyba, że jeszcze któraś coś wie.
        ------------------------------
        "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
        • zosia9 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 19.01.11, 18:36
          Ja byłam przestymulowana przy krótkim.
        • nunia01 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 19.01.11, 19:24
          No dobra, wiem jeszcze coś z protokołowej kuchni. Krótki nie dość, że bardziej 'niebezpieczny' jeśli chodzi o hiperstymulację, to jeszcze mniej wygodny dla kliniki/lekarza - bo przy długim można tak hormonami posterować żeby ważne terminy nie wypadały np. w okolicach dawno planowanej lekarskiej konferencji czy urlopu, a w krótkim nie ma przeproś - zaczyna się z pierwszym dniem cyklu, a pierwsze dni cyklu nie zawsze przychodzą kiedy trzebasmile

          Z mojej perspektywy długi jest bezpieczniejszy, bo wycisza jajnik i nie ma ryzyka, że w poprzedzającym stymulację cyklu zrobi się torbiel. Ja niestety pierwszą stymulację zaczęłam bez sprawdzenia czy nie ma jakiejś pamiątki po poprzednim cyklu na jajniku - i niestety była, więc się stymulowałam z torbielą, która skutecznie zablokowała jajnik. Za drugim razem byłam mądrzejsza i sprawdziliśmy stan jajnika i niestety też była torbiel, co odsunęło stymulację o jeden cykl poświęcony na jej hormonalne rozganianie.
          • lenkau do Raszki 19.01.11, 20:37
            Czym rozganiałaś torbiel? Planowałam w kolejnym cyklu stymulację a okazało się,że jest torbiel
            • lenkau do nunia01 19.01.11, 20:39
              Nie wiem skąd ta Raszka się wzięła, ha ha
              • nunia01 Re: do nunia01 20.01.11, 08:20
                Przed II stymulacją najpierw jak pęcherzyk wyglądał na niepęknięty (wyszło w monitoringu) dostałam duphaston, ale nie pomógł (kilka cykli wcześniej pomógł się wchłonąć niepękniętemu pęcherzykowi). W końcówce cyklu poszłam na kontrolę i okazało się, że nie dość, że siedzi, to jeszcze ma ponad 4 cm. Lekarz proponował Nouvaring (czy jak tam się to pisze) ze względu na niską zawartość hormonów. Jednak ze względu na niewielką infekcję zdecydowaliśmy się na pigułkę - chyba to była Jasmine (nazwy jak zwykle nie pamiętam). Generalnie chodzi o to żeby hormonami wyciszyć jajnik - mój po takiej miesięcznej kuracji usiłował się ukryć przed USG smile
                • lenkau Re: do nunia01 20.01.11, 12:53
                  Dzięki bardzo, czyli nie ominą mnie antyki. Najgorsze jest to,że w mojej sytuacji nie są one korzystne. Mam wysokie fsh i przed in vitro moje jajniki nie powinny być wyciszane. No nic wszystko się odwlecze. Pozdrawiam
          • sofi75 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 09:34
            No dobra, wiem jeszcze coś z protokołowej kuchni. Krótki nie dość, że bardziej 'niebezpieczny' jeśli chodzi o hiperstymulację, to jeszcze mniej wygodny dla kliniki/lekarza - bo przy długim można tak hormonami posterować żeby ważne terminy nie wypadały np. w okolicach dawno planowanej lekarskiej konferencji czy urlopu, a w krótkim nie ma przeproś - zaczyna się z pierwszym dniem cyklu, a pierwsze dni cyklu nie zawsze przychodzą kiedy trzeba

            > Nie zgodze sie. Po to przed protokolem (obojetnie czy dlugim czy krotkim) bierzesz tabsy, aby jednak miec troche wplywu na to, kiedy wypada 1 dc. U mnie na przyklad klinika jest zamknieta w niedziele i swieta i lekarz tak musi posterowac stymulacja, aby punkcja mu nie wypadla na przyklad w niedziele. A mimo wszystko na razie mialam jedynie krotkie protokoly.

            • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 09:40
              sofi75 napisała:

              >> > Nie zgodze sie. Po to przed protokolem (obojetnie czy dlugim czy krotkim)
              > bierzesz tabsy, aby jednak miec troche wplywu na to, kiedy wypada 1 dc.
              Nie brałam żadnych tabsów przed protokołem.
              • sofi75 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 09:57
                to dziwne, bo ja bralam zawsze.
                Minimum dwa tygodnie, a jak trzeba sie bylo wpasowac w kalezdarz, to dluzej.
                • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 11:38
                  Może właśnie chodziło o wpasowanie się w kalendarz, bo u mnie chyba nikt o to nie dbał.
                  Wypytałam szybko koleżanek na innym moim "forumie" i żadna przy krókim nie brała tabsów przed, tylko zaczynały, tak jak ja, od kłucia.

                  ------------------------------
                  "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
                  • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 11:41
                    I wiesz, Sofi, że po raz pierwszy w ogóle o tym słyszę. surprised
                    W takim przypadku, jak u Ciebie, nieco zaciera się granica między krókim i długim protokołem, skoro w obu przypadkach wyciszasz antykami jajniki (bo rozumiem, że piszać "tabsy" myślisz o "antykach").

                    ------------------------------
                    "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
                • lenkau Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 12:55
                  Przed krótkim protokołem nie bierze się tabletek antykoncepcyjnych.
                  • sofi75 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 13:00
                    jak widac sie bierze. A co? Wiesz lepiej od lekarza?

                    To nie branie tabletek determinuje, czy protokol jest dlugi czy krotki.

                    • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 13:01
                      sofi75 napisała:

                      > jak widac sie bierze. A co? Wiesz lepiej od lekarza?
                      >
                      > To nie branie tabletek determinuje, czy protokol jest dlugi czy krotki.
                      no ja się okazało nie. To ciekawe, co determinuje, bo przyznam, że zgłupiałam. smile
                      • siedzibabanaulu Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 13:14
                        A myślałam, że się po hsg udało.
                        Jaj, to się dzieje big_grin
                        To taki wtręt nie na temat, bo nie doszłam do podchodzenia do inv, więc się na temat nie wypowiem big_grin
                        • julia56 Babo Kochana 20.01.11, 13:24
                          siedzibabanaulu napisała:

                          > A myślałam, że się po hsg udało.
                          > Jaj, to się dzieje big_grin
                          > To taki wtręt nie na temat, bo nie doszłam do podchodzenia do inv, więc się na
                          > temat nie wypowiem big_grin

                          hsg jeszcze nie zrobiłam. Dam sobie jeden cykl po (luty/marzec), ale w cuda średnio wierzę, więc zabieram się do przygotowania. smile
                          ------------------------------
                          "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
                          • siedzibabanaulu Re: Babo Kochana 20.01.11, 21:59
                            > hsg jeszcze nie zrobiłam. Dam sobie jeden cykl po (luty/marzec), ale w cuda średnio wierzę, więc zabieram się do przygotowania. smile

                            Aaaaaa, to nie wiedziałam, że nie robiłaś. Lepiej być solidnie przygotowaną, niż później duże oczka przed pane doktore robić i się dodatkowo stresować big_grin
                            Nooo, znikam i nie zaśmiecam Ci wątku kiss

                            ps. Ja to nadal nie wierzę w cuda, a będą dwie dziewczynki - cud z bonusem big_grin
                      • sofi75 stosowne linki 20.01.11, 13:15
                        To ciekawe, co determinuje, bo przyznam, że zgłupiałam.

                        > prosze linki:
                        www.brusselsivf.be/p_6791.htm
                        www.brusselsivf.be/p_6792.htm
                        Sorry ze nie w rodzimym jezyku ...

                        (Jakby komus EN nie pasil, to mozna sie przelaczyc na FR lub NL smile)
                        • julia56 Re: stosowne linki 20.01.11, 13:25
                          sofi75 napisała:

                          > To ciekawe, co determinuje, bo przyznam, że zgłupiałam.
                          >
                          > > prosze linki:
                          > www.brusselsivf.be/p_6791.htm
                          > www.brusselsivf.be/p_6792.htm
                          > Sorry ze nie w rodzimym jezyku ...

                          Dam radę. wink
                          Wczytam się w wolnej chwili.
                          > (Jakby komus EN nie pasil, to mozna sie przelaczyc na FR lub NL smile)
    • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 11:49
      poszperałam trochę w sieci:
      www.polmed.info.pl/in_vitro.htm
      www.proinvitro.pl/co-to-jest-in-vitro
      Sofi, a może Ty miałaś króki z antagonistą?
      Jeszcze to znalazłam. Wprawdzie tam laska się pomyliła, bo w obu wersjach pisze o użyciu antagonisty w krótkim (druga opcja krótkiego jest BEZ antagonisty i ja właśnie taką miałam).
      Tylko, że w wersji z antagonistą nie ma wyciszania i nie można sobie tym "ustawiać" programu i celować w punkcję w odpowiednim dniu.
      forum.gazeta.pl/forum/w,191,85199962,85200684,Re_Krotki_i_dlugi_protokol_czym_sie_roznia_.html
      Popytam jeszcze lekarza.

      ------------------------------
      "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
      • sofi75 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 12:02
        Sofi, a może Ty miałaś króki z antagonistą?

        Przy pierwszym ICSI mialam krotki z antagonista
        Przy drugim i trzecim: krotki z agonista

        Kazdy z nich poprzdzony 2-4 tygodniowa antykoncepcja.

        Tu gdzie mieszkam wszystkie kliniki tak robia tzn. poprzedzaja ICSI antykoncepcja. I nie chodzi bynajmniej jedynie o wpasowanie sie w kalendarz. Raczej o bardziej przewidywalna odpowiedz na stymulcje i tzw. symetrie stymulacji (tzn. zeby pecherzyki w miare rowno rosly i w podobnej ilosci na obydwu jajnikach - tak mi to wytlumaczyl moj dok).

        Jesliby nie poprzedzac antykoncpcja, to jest ryzyko ze np. bedzie miala 2 20mm pecherzyki na jednym jajniku i 10 8mm na drugim. A na krotki protokole nie mozesz 'trzymac' w nieskonczonosc dojrzalych pecherzykow i czekac az reszta podrosnie.


        • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 12:07
          sofi75 napisała:

          > Sofi, a może Ty miałaś króki z antagonistą?
          >
          > Przy pierwszym ICSI mialam krotki z antagonista
          > Przy drugim i trzecim: krotki z agonista
          >
          > Kazdy z nich poprzdzony 2-4 tygodniowa antykoncepcja.
          >
          > Tu gdzie mieszkam wszystkie kliniki tak robia tzn. poprzedzaja ICSI antykoncepc
          > ja.
          A tu gdzie ja mieszkam (W-wa) tak nie robią najwyraźniej.
          Ale efektów jak widać brakuje i u Was i u nas. wink
          Pokładam więc nadzieję w tym długim protokole z antykami przed. Plus pójdę na akupunkturę.

          ------------------------------
          "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
          • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 12:09
            Sofi,
            a na jakim Ty jesteś teraz etapie leczenia?
            P.S. W poprzednim poście mówiłam o "efektach" po tych nieudanych programach, bo z tego, co pamiętam, Ty już, tak jak ja, jedno dziecko masz, prawda?
            ------------------------------
            "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
            • sofi75 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 12:20


              > Sofi,
              > a na jakim Ty jesteś teraz etapie leczenia?
              _ wczoraj mialam punkcje (trzecie podejscie) - wlanie czekam na telefon z kliniki, kiedy i co transferujemy. Ale wiek juz chyba robi swoje, bo czesc pecherzykow okazala sie pusta i pobrano 5 komorek (z 8).

              > P.S. W poprzednim poście mówiłam o "efektach" po tych nieudanych programach, b
              > o z tego, co pamiętam, Ty już, tak jak ja, jedno dziecko masz, prawda?
              - mam. Ale ja je mam z naturalnej ciazy. Potem w 2007 bylam tez 2 x naturalnie w ciazy, ale obydwie stracilam. Potem dlugo, dlugo nic, az wreszcie wyszlo szydlo z worka - teratozoospermia i koniecznosc ICSI.


              > ------------------------------
              > "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
              • julia56 Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 12:43
                sofi75 napisała:

                wlanie czekam na telefon z klini
                > ki, kiedy i co transferujemy. Ale wiek juz chyba robi swoje, bo czesc pecherzyk
                > ow okazala sie pusta i pobrano 5 komorek (z 8).
                Trzymam mocno zaciśnięte kciuki.
                >
                Ale ja je mam z naturalnej ciazy.
                No tak, jak też z naturalnej. Ale już drugi raz tego wyczynu nie umiemy powtórzyć....

                >
                > > ------------------------------
                > > "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
          • arpona Re: Krótki i długi protokół raz jeszcze 20.01.11, 12:14
            Ja podchodziłam dwa razy na długim i raz na krótkim z antagonistą i za każdym razem w cyklu poprzedzającym stymulację brałam antyki po to, by wyrównać sytuację w jajnikach, zlikwidować torbielki, przetrwałe pęcherzyki itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka