Dodaj do ulubionych

byłam w Novum

IP: *.chello.pl 20.04.04, 21:34
właśnie dzisiaj miałam pierwszą wizytę w Novum. W sumie jestem zadowolona.
Lekarz zaproponował mi dwa trzy cykle naturalnie z bromergonem bo mam wysoka
prolaktynę potem ewentualnie inseminacja i dopiero na końcu in vitro, mam
nadzieję ze nie będzie już potrzebne. W Invimedzie zaproponowano mi od razu
in vitro, więc zrezygnowałam. Chyba znowu mam jakąś nadzieję oby było
wszystko ok.
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: byłam w Novum 20.04.04, 21:41
      Już w czwartym cyklu inseminacja? Czemu tak szybko? Mogłabyś jeżeli chcesz
      napisać w czym leży problem?
    • larvva Re: byłam w Novum 20.04.04, 22:05
      trzymam kciuki za powodzenie smile
      ja mialam inny problem niz twoj, poza tym po przeanalizowaniu mojej drogi
      leczenia od razu podeszlismy do iui (3cykle) a nastepnie, ze wzgledu na coraz
      slabsze wyniki meza, do isci - skutecznego smile

      mam nadzieje ze uda sie tobie jak najszybciej smile
      najwazniejsze abys zaufala w profesjonalizm i kompetencje lekarzy z novum (sa
      warci tego zaufania) oraz abys wierzyla we wlasne sily i powodzenie.
      to naprawde wazne aby ufac lekarzowi i wierzyc w sukces smile

      jesli teraz czujesz rosnaca nadzieje - nie pozwol by ktokolwiek ci ja odebral smile
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 21.04.04, 19:02
      miałam problem z droznością jajowodów przy pierwszym HSG wyszedł jeden drożny
      drugi nie potem miałam laparo i były dwa niedrożne, a potem znów HSG i oba
      drożne dlatego do końca nie można wierzyć tym moim jajowodom, ale to i tak
      lepiej niż w Invimedzie od razu in vitro bez prób naturalnych, poza tym nie
      pękają mi pęcherzyki
    • Gość: nawia 24 Re: byłam w Novum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 19:23
      dobrze ze lekarz zaproponowal i przedstawil ci caly proceder co bedzie z toba
      robil jak leczyl .u mnie jakos nie chcial tylko na razie sam monitoring nie
      wiem czemu mnie " olal" czy mial ku temu powod.wkurza mnie 5 razy w cyklu
      biegac i patrzec jak rosnie pecherzyk i co z tego ze mam owulcacje jak ciazy
      nie widac.nie mam juz sily myslalm ze trafilam na fachowcow a oni nic
      konkretnego nie zaproponuja .pozdrawiam i mk. dobrze ze trafilas chociasz ty na
      lekarza ktory nie lekcewazy cie ,ps. ( tez chodze do specjalistycznej kliniki)
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 21.04.04, 19:34
      Nawio nawet nie wiesz ile ja obeszłam konowałów, dopiero teraz mam jakiś plan
      działania nakreślony, a wcześniej to też róznie bywało, straciłam trzy lata i
      niewiadomo ile pieniędzy, kliika też jedna taka jedna taka, w Invimedzie mi sie
      nie podobało, bo lekarz mnie olał więc sama widzisz, może skonsultuj się z
      innym lekarem co?
    • Gość: nawia 24 Re: byłam w Novum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 19:50
      mk jak by byla taka mozliwosc to bym tez tak zrobila ale akurat do tej kliniki
      mam najblizej.i to jest wsumie 3 zmiana lekarza myslalm na poczatku ze trafilam
      na specjaliste ale teraz chyba sama nie wiem co jest grane. chodze tam juz 3
      mies, ( wiem ze krutko ) ale czuje sie zbywana .przeciesz place i to na prawde
      duzo za kazda wizyte po podliczeniu to w miesiacu sporo kasy idzie .nie wiem co
      jest grane bo na forum dziewczyny raczej pozytywnie odnasza sie do tej kliniki
      i lekarzy .ja czuje sie zle , zbywana , lekcewazona,nie wiem co lekarz dalej
      zamierza ze mna robic .przeciesz nie bede przez rok chodzic na monitoring pare
      razy w cyklu.sory ze troche sie rozpisalam ale musialam to z siebie wyrzucic
      bo mnie to meczy.pozrawiam smile
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 22.04.04, 17:47
      Nawio rozumiem cię doskonale też przeszłam przez róznych lekarzy i wiem co to
      znaczy jak cie traktują jak piate koło u wozu a ty bulisz za to jeszcze cięzkie
      pieniądze. Może postaw sprawę jasno i zapytaj wprost jakie lekarz widzi etapy
      leczenia, bo chciałabys wiedzieć. Ostatni mój gin, który robił mi laparo i HSG,
      kazał mi przyjść na kolejną wizytę z własnym komplet badań, które u niego
      robiłam, a nawet nie pamiętał jak mnie leczył, przegiął trochę wiec go olałam,
      mam nadzieję, że mi to na dobre wyjdzie, a może w ramach kliniki zmień lekarza
      pozdrawiam
    • Gość: Alicja Re: byłam w Novum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 22:38
      Ja byłam w Novum już 4-ty raz, a lekarz ciagle kazał mi powtarzać wszystko od
      poczatku, niby zaglądał w kartę, ale nie wiem czy nie zapisał, czy co. Mam
      wrażenia jakbym była numerem , a nie człowiekiem. I te badania, nie wiem czy
      jest jeszcze coś czego nie będziemy musieli zbadać. Czy oni muszą zlecać 2000
      badań zanim zdecydują o in vitro?
      • martini_very_bianco Re: byłam w Novum 22.04.04, 23:07
        ja się nie znam, ale chyba muszą... chyba lepiej zbadać za dużo, niż za mało...

        16%VOL
        22%VAT
    • nicol.lublin Re: byłam w Novum 23.04.04, 10:17
      dziewczyny, tak się rozpisujecie o tym "novum", gdzie ono w ogóle jest i kogo
      polecacie?
      • lidek0 Nie polecam Novum 24.04.04, 14:41
        Byłam tam i odradzam, chcociaż na pweno sa pary zadowolone. Czytam ostatnio
        coraz więcej negatynych opini, z których wynika, że leca na kasę, szybkie
        invitro czy inseminacja, czas wizyty pozostawia wiele do życzenia. W teori
        pierwsza wizyta droższa, ale jak na następnej posiedzisz za długo to każą
        płacić więcej, czego ja nie rozumiem. Przecież cena nie powinna zależeć od
        czasu przebywania w gabibecie. Na szczęście trafiłam na wspaniałą lekrarkę w
        prywatnym gabinecie /z usg/ i moge przesiadywać godzinami i zadawac setki
        pytań, przyjmuje nawet do 23 czyli nie musiałam się zwalniac z pracy. Poczytaj
        pośty na bocianie. Poniżej link do jednego z nich. Generalnie dr Sowińska ma
        złą renomę.
        www.nasz-
        bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=10449&highlight=novum
        pozdrawiam
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 23.04.04, 17:02
      w warszawie, jest to klinika leczenia niepłodności chyba na bocianie jest dużo
      opinii
    • Gość: masza76 Re: byłam w Novum IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.04.04, 15:30
      Hej,
      mk rozumiem, że wcześniej był Invimed? Ja od trzech miesięcy jestem w
      Invimedzie i praktycznie od razu zaproponowali nam in vitro. Chodziło głównie o
      wyniki męża, ale kiedy okazało się, że są ok, trochę nas olali. Szczególnie
      mnie, bo mam problemy z owulacją, ale poza jej monitorowaniem właściwie nie
      zaproponowali żadnego leczenia, nawet zbadania hormonów. wybtraliśmy Invimed,
      bo miałam wrażenie,że tam jets trovhę bardziej kameralnie, tak rodzinnie, a nie
      masowo jak w Novum, ale nie wiem czy to dobre kryterium. Moj brat z żoną
      zakończyli wlaśnie z sukcesem półroczne leczenie w Novum, choć narzekali na
      atmosferę, brak czasu ze strony lekarzy.
      Trzymam kciuki i liczę na kolejne relacje.
      Pozdrawiam
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 25.04.04, 17:42
      ale w tej nowej siedzibie Novum jest podobnie jak w invimedzie luksusowo, tylko
      jest troche większe, tak jak juz pisałam w Invimedzie mnie olali, nawet nie
      zaproponowali zbicia prolaktyny tylko powiedzieli, że In vitro, a tak naprawę
      ja jeszcze nigdy nie miałam skierowania na badanie hormonów, sama na własą rękę
      ostatnio zrobiłam i się okazało, że mam wysoka prolaktynę, w Novum lekarz od
      razu przepisał bromergon i zlecił pozostałe badania, w moim przypadku i tak
      może sie zakończyć in vitro, bo nigdy nie będzie pewności co do drozności ale a
      przecierz nie wyczerpałam innych możliwości i naprawę chciałabym spróbować
      • fulvia16 Re: byłam w Novum 25.04.04, 19:17
        Mk
        w którymś wcześniejszym poście doczytałam się, że miałaś laparo na żelaznej,
        czy możesz mi coś więcej na ten temat napisać, czekam mnie ono tam w maju lub
        czerwcu i troszkę się obawiamsad
        Czy musiałaś przed zgłoszeniem się do szpitala zrobić jakieś badania? Jakie?
        Czy uważasz, że laparo ci pomogło..., jak wygląda na żelaznej kwestia
        sterylności itp i kto ci robił to laparo, ile dostałaś potem zwolnienia?
        Sorki, że tak cię zamęczam, ale byłabym wdzięczna jakbyś mi odpisała.
        A jeśli chodzi o invimed to ja też nie jestem chyba do końca przekonana, u nas
        nasienie ok, po stymulacji clo (ale zapisanej nie w invimedzie) owu jest
        podobno, a ciązy nie ma, biorę bromergon, ale też nie tam zapisany...
        w zasadzie lekarz dał nam trzy alternatywy w invimedzie - starania własne,
        starania własne + monitoring i stymulacja lub in-vitro. Jestem nieco zdziwiona,
        bo sam z siebie nie zaproponował robienia badań hormonalnych (miałam na wizycie
        stare badania), a o hsg i badanie na wrogość śluzu musiałam się "upomnieć", bo
        też nie było żadnej sugestii ze strony lekarza... hsg w końcu nie zrobiła, a
        badanie na wrogość śluzu zrobiłam gdzie indziej i jest ok. na nasze pytania o
        inseminację lekarz stwierdził, że jak plemniki są ok to jej się nie robi, bo
        nie ma to większego sensu... sama nie wiem... w każdym razie poszłam tam tylko
        po to (chodziłam na monitoring przez ok, 2 miesiące) aby zobaczyć co inni
        lekarze mówią na nasz temat. W każdym razie i tak mam największe zaufanie do
        mojego lekarza... i właśnie on zamiast hsg proponuje od razu laparo aby
        zobaczyć czy coś jest nie tak, a staramy się co prawda dopiero rok, ale
        niezwykle intensywnie, z badaniami, monitoringami, stymulacją i nic.
        A u kogo byłaś w novum?
        Pozdrawiam weekendowo
        Fulvia
      • Gość: masza76 Re: byłam w Novum IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.04.04, 10:07
        Dzięki mk za odpowiedź. Ja też zacznę robić hormony na własną rękę, bo ani w
        Invimedzie, ani niestety moja gin. nigdy mi tego nie zasugerowali, a brałam
        różne lek w ciemno (przepisywane przez moją gin.). A potem właściwie nie bardzo
        wiem co zrobić i do kogo z tym uderzyć, bo do swoich obecnych lekarzy trochę
        straciłam zaufanie. Może pójdę za Twoim przykładem do Novum. Powiedz u kogo się
        leczysz? I w których dniach cyklu robiłaś hormony?
        My chyba unikniemy in vitro, bo chodziło głównie o wyniki męża, które zrobione
        w poleconej, ale widocznie nienajlepszej klinice wyszły strasznie. Powtórzone w
        Invimedzie były ok, ale dla pewności będziemy robić je jeszcze raz, bo
        uzyskaliśmy diametralnie różne wyniki. Ja mam z kolei nieregularne cykle i ten
        nieszczęsny brak owulacji. Teraz czekam na kolejną @, która spóźnia się już
        trzy dni i pewnie nie muszę Ci mówic co czuję.Liczę na cud.
        Pewnie, że trzeba spróbować wszystkich możliwości i życzę Wam ,żeby udało się
        jak najszybciej.
        Pozdrawiam
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 25.04.04, 21:52
      Fulvio
      Zacznę od laparo, robił mi dr Rodzeń nawet jest ok. tylko oni na żelaznej sa
      raczej nastawieni na poród i ciaże z leczeniem to im idzie ślamazarnie, miałam
      laparo w sierpniu 2003r. dostałam skierowanie do szpitala, i potem czekałam na
      telefon od swojego lekarza, jak było miejsce to do mnie zadzwonił i kazał
      stawić sie w szpitalu, w sumie długo nie czekałam oni swoich pacjętów zawsze
      gdzies wcisną. Przed stawieniem się w szpitalu musiałam wypić środek na
      przeczyszczenie, okropny w smaku, ale w sumie ja juz trzy dni wcześniej mało
      jadłam i kiedy mi zrobili lewatywe na wstępie, to nie miałam juz czym sie no
      wiesz i to był dobry pomysł z mojej strony. Stawiłam sie ok 11 rano musiałam
      wypic 3 litry wody od razu zaczeli mnie przygotowywać do laparo tzn. golenie,
      smarowanie jodyną no i myłam sie specjalnym mydłem, po wieczornym myciu
      zmieniono mi pościel, rano po myciu też - higiena jest tam ok. Kiedy rano mnie
      posmarowali tą jodyna ok 6 - tej dali mi proszek nasenny wieczorem chyba tez
      żebym sie nie denerwowała przed zabiegiem. Potem mnie obudzili ok 8 i
      pojechałam na sale, aha jeszcze jakis zastrzyk dostalam w brzuch chyba
      przeciwko tęzcowi. Najgorszy był ten dzień po zabiegu, cały dzień praktycznie
      się wymiotuje, chociaż nie ma sie czym, ale tak działa ten dwutlenek węgla
      który ci podczas laparo papuja do brzucha i to było najgorsze, dam ci radę, ze
      jeżeli Twój mąz bedzie mógł to niech z Toba posiedzi chociażby po to, żeby
      pomóc Ci zajść do toalety jak poprosisz siostrę to Ci pomoże oczywiście, ale
      maz to mąz. Personel jest tam bardzo miły przyjażnie nastawiony. Na drugi dzień
      możesz juz sama się poruszać, brzuch prawie nie boli no i zaraz wychodzisz do
      domu ja byłam 3 dni. aha badania przed - czystość pochwy, morfologia, mocz,
      grupa krwi i wizyta u anastazjologa no i szczepienie przed żółtaczka, ale się
      rozpisałam co. ale też chcialam wszystko wiedzieć przed. Po daja z miejsca 30
      dni zwolnienia i to jest najlepsze. Potem kontrola i zdjecie szfów. Ja miałam o
      tyle przechlapane, ze był to środek lata i było strasznie goraco to było
      okropne, no i jak cie połoza od ulicy to jest troche chałas. Jak masz jeszcze
      jakies pytania to chetnie odpowiem. Mi wyłuskali torbiel, ale diagnoza co do
      droznosci nie była dobra, bo wyszło ze są niedrozne, ale potem jeszcze miałam
      HSg i sie udrożniły. Ale pewnosci nigdy nie bedę miała, tak powiedział mi
      lekarz i w Invimedzie i w Novum. Bedę jeszcze przez ten rok próbować a potem
      chyba in vitro, mam nadzieje że nie będzie potrzebne. Pozdrawiam MK
      • fulvia16 Re: byłam w Novum 26.04.04, 07:54
        MK
        wielkie dzięki za wyczerpującą odpowiedźsmile Ja mam trochę dylematów, bo nigdy
        nie byłam w szpitalu, poza tym jeśli chodzi o szczepionkę na WZW to musiałaś
        pokazać jakieś zaświadczenie czy po prostu wynik z krwi na przeciwciała? Ja mam
        tak dziwnie, bo wzięłam pierwszą dawkę, potem się rozchorowałam i nie mogłam
        wziąć drugiej, więc w kolejnym roku wzięłam pierwszą i drugą dawkę, ale byłam
        chora jak trzeba było wziąć trzecią (więc jej nie wzięłam). W każdym razie
        lekarz skierował mnie na badanie przeciwciał w krwi (bo chiałam podchodzić
        trzeci raz), ale okazało się, że mam bardzo wysoki poziom przeciwciał i nie
        trzeba. Podobno niektórzy nabywają odporność od razu, a inni po kilku
        szczepionkach. No i teraz nie wiem czy to wystarczy do szpitala.
        MK a dlaczego ci nie udrożnili jajowodów podczas laparo? Mi lekarz powiedzial,
        że jak będą niedrożne to się udrożni właśnie podczas laparo?

        Jeszcze raz dzięki za odpowiedź.
        pozdrawiam serdecznie
        Fulvia
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 26.04.04, 16:52
      Fulvio
      Z tą żółtaczka to w takim układzie musisz zapytać lekarza, bo nie mam pojecia,
      odemnie nie chcieli zaświadczenia tylko kazali sie zaszczepić i już dawałam im
      książeczke ubezpieczeniową a tam miałam wpisane że byłam szczepiona więc może
      dlatego. Jeśli chodzi o to udroznienie to niestety nie zawsze jest tak, że sie
      udrazniaja, bo czasem zrosty sa tak duże, ze nie da rady, albo poskrecane
      jajowody, ja też miałam powiedziane, ze sie udroznią więc jak mi lekarz
      powiedział, że nie dało rady, to dostałam strasznego rozstroju nerwowego, ale
      jakos to przezyłam, potem jak poszłam na konsultację do innego lekarza to
      powiedział mi że moze być tak, że podczs laparoskopii następuje przykurcz no i
      kontrast nie przechodzi dlatego zrobiłam jeszcze raz HSG i były drożne, ale to
      nie jest normale ponoć. Także nie możesz do końca nastawiać się że napewno się
      udroznia. Ale powiem ci jeszcze jedno jak teraz byłam w Novum, to lekarz mi
      powiedział, że laparoskopię powinno się robić w ostateczności bo lepiej tych
      jajników nie zaczepiać, więc moze jeszcze to przemyśl. Może najpierw spróbuj
      HSG. Sama nie wiem, żebyś nadarmo ie cierpiała.
      • fulvia16 Re: byłam w Novum 27.04.04, 07:51
        Mk no to już sama nie wiem co robićsad ja nie jestem pewna po pierwsze czy są
        one drożne, a po drugie czy faktycznie owulują, bo to co widać na usg nie
        potwierdza w 100% owu, lekarze podejrzewają, że to może być częściowo pco albo
        luf, czasami w ogóle mi się cykl zatrzymuje i trzeba wywoływać stąd moja
        lekarka uważa, że to powinno być niezłe rozwiązanie gdyż same hsg nie musi dać
        odpowiedzi... i lepiej zrobić wszystko za jednym zamachem...
        szkoda, że to wszystko nie jest prostsze, przygnębia mnie to...
        dzięki za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam
        Fulvia
        • lidek0 Re: byłam w Novum 27.04.04, 08:21
          Przepraszam, że wtrącam się do dyskusji, ale jeżeli chidzi o drożność to
          proponowałabym najpier laparo a potem HSG. Przy laparo istnieje pewne ryzyko
          zrostów, a HSG może /chociaż nie w 100%/ sprawdzic czy zrosty są czy nie ma. Ja
          miałam najpier laparo a potem HSG. U mnie nikt nie pytał o szczepienie na
          żółtaczkę, wcześnmiej natomiast zrobiłam podstawowe badania, do kliniki poszłam
          w piątek rano a w sobtę rano wyszłam do domu,. Potem tylko dodatkowa wizyta na
          zdjęcie szwów.
          pozdrawiam
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 27.04.04, 22:26
      Fulvio, nie wiem do końca, ale wydaje mi się, że jak masz problemy z owulacją,
      to możesz to załatwić badając hormony i monitorując cykl, będąc na Twoim
      miejscu zrobiłabym porzadek z z owulacją, wydaje mi się, że laparo tego nie
      załatwi, ja miałam stwierdzona niedrożność przez HSG, poza tym torbiel na
      prawym jajniku i coś w macicy, ale okazałao się że macica jest ok. i dopiero
      skierowano mnie na laparo, jak wiesz lekarz z Novum stwierdził że i tak za
      ewcześnie, bo mam zaburzenia owulacji niepękające pęcherzyki i tym należało się
      zając najpierw, może się mylę, ale po co masz na darmo cierpieć - nie jesteś z
      warszawy?, może poszłabyś gdzieś na konsultację.
      • Gość: sylwia Re: byłam w Novum IP: *.wawpie.ext.ids.pl 28.04.04, 10:55
        Prof.romuald Dębski specjalista położnictwa, ginekologii i endokrynologii Ponoć
        super lekarz Pomógł wielu moim koleżankom Ja też owinnam do niego pójść ale
        mnie nie stać Wizyta 200zł
        • fulvia16 Re: byłam w Novum 29.04.04, 08:34
          MK

          miałam monitoring przez kilka miesięcy, stymulację, rozmaite badania hormonów i
          hormony aktualnie są ok, stymulacja udaje się, do owu chyba dochodzi...
          przynajmniej tak wynika z monitoringu, bo i ciałko żółte i zero torbieli, ale
          za to dużo pęcherzyków małych obwodowo ułożonych oprócz tego/tych dominujących,
          co mogłoby wskazywać na pco (mimo ostatnio dobrych badań hormonów), albo luf
          lub hodowanie niepełnowartościowych pęcherzyków lub pustych, zrosty etc... stąd
          właśnie decyzja o tej laparo. Rozmawiałam z kilkoma lekarzami i co lekarz to
          opinia inna, ale generalnie są za laparo, więc myślę, że może jeszcze wstrzymam
          się z 2-3 miesiące i udam się na nią, a teraz odstawiam wszystkie leki i
          relaksuje się smile
          Pozdrawiam
          F.
    • Gość: mk Re: byłam w Novum IP: *.chello.pl 29.04.04, 19:04
      w takiej sytuacji to chyba laparo bedzie wskazana, myślałam że nie miałaś
      innych badań jeszcze, trzymam kciuki i powodzenia MK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka