Dodaj do ulubionych

ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna?

    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 12:33
      no i chyba po zawodach. Beta 36 18dpt... Znaczy sie ze koniec. Musze zebrac sily do kolejnej walki,tylko ja nie wiem w czym problem,bo skoro beta dodatnia to musi dochodzic do implanatcji...co sie dzieje pozniej ,ze wszystko leci? Niski progesteron czy wadliwe zarodki? Powiem Wam szczerze,ze to juz nie jest smieszne,wolalbym by podejscie bylo nieudane a nie tak jak u mnie 2 razy-pozytywne testy,beta i pozniej szlaban wszystko trafia....buuuuu
      • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 12:57
        Zoe, tak mi przykro sad... Tule mocno... Choroba jasna, a naprawde bylam pewna, ze tym razem musi Ci sie udac... Kur..., no!! Odpocznij sobie chwilke i podchodzcie ze stymulacja, masz wtedy duzo wieksze szanse i nie bedziesz musiala wszystkiego od nowa przechodzic. Moc usciskow i przytulaskow. Trzymaj sie cieplutko kochana, w koncu musi sie udac, juz niedlugo kiss
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 13:20
          juleczko kochaniutka Ja wiem,ze sie uda,ze w koncu wyladuje na porodowce z takimi bolami,ze zyc mi sie odechce i anestezjolog bedzie mial wakacje i nie da mi umowionego znieczulenia smile..ale znajac moje "szczescie"to w zimie tam wyladuje-czego najbardziej sie obawiam, bo jednak w lecie czy na wiosne bym chciala hihi...no ale coz, skoro mam siedziec z pisklaczkiem pare miesiecy w domu rozczochrana to niech i tak bedziesmile Na wiosne bedzie podrosniete to moje cudo i wtedy pojde do fryzjerasmile..ech bedzie dobrze-nie dajmy sie zwariowac,bo to nie ma sensu ....korzystac z zycia poki sie da i cieszyc z drobnostek ,ktore Nam to zycie przynosi ...
      • mi-a6 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 13:20
        z_oe, beta 36 jest moim zdaniem całkiem dobra. Ale beta sama w sobie na tym etapie niewiele Ci da, ważniejszy jest przyrost bety. z_oe, ja mam pewne podejrzenia, jeśli chodzi o Twoje ciąże, bo rysuje mi się pewien schemat. Myślałaś kiedyś o zespole antyfosfolipidowym? To by tłumaczyło stratę ciąż w tak późnym okresie. Niewiele podałaś informacji o swoich bardzo późnych stratach ciąży, nie wiem, czy była wykonana sekcja. Jakie były przyczyny? Koniecznie zbadaj teraz jeden czynnik - cukier! Ale badanie musisz przeprowadzić szybko. Być może, ale tylko być może, masz wczesnociążową cukrzycę (to nie ma nic wspólnego ze znaną cukrzycą ciążową, ta, której piszę pojawia w momencie zagnieżdżania zarodka). Możesz ją wykryć tylko na tym etapie, to w wielkim skrócie. Nie chcę mieszać tu na forum, podczytuję Twoją historię od miesięcy. Jeśli chcesz, odezwij się na mejla gazetowego, bo tak sobie myślę od pewnego czasu, że powinnaś przeprowadzić kilka badań. Sama jestem po wielu stratach ciąż, więc Cię bardzo dobrze rozumiem.
        • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 13:30
          Zoe a będziesz robiła jeszcze drugą bete?

          Jeśli będzie spadać to musisz olać ta klinikę i podejścia na naturalnym i jechać do DE tak jak wcześniej pisałaś, wierzę, że się uda prędzej czy poźniej.
          Powiem Ci, że kiedy urodzisz to kwestia drugoplanowa. Kiedyś jak byłam małolatawink to zawsze chciałam urodzić kwiecień-maj, życie zweryfikowało moje marzenia bo ówczesny M byl marynarzem i mogłam sobie marzyć o terminie porodu, byłam zmuszona do prokreacjismile wtedy kiedy był. Na moje szczeście z tego nic nie wyszło bo eMa już nie ma. Z obecnym chcieliśmy kiedykolwiek i jak najszybciej a była lipa sama wiesz... ale w końcu się udało i TOBIE TEGO ŻYCZĘ Z CAŁEGO SERCA!!!!
          Przesympatyczna z Ciebie osóbka a mamą to jesteś wspaniałą i taką samą będziesz dla Twoje drugiego maluszka!!!
          • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 13:42
            Rodzinny powiedzial,ze beta za niska na domniemany wiek ciazy i powiedzial-przykro mi ..no i zyczy powodzenia. Wiec nie da mi kolejnego skierowania na badanie krwi.
            Mam niby @ ,wiec wszystko jasne, Ja juz nie chce ciagnac sie jak glut z ta nikla nadzieja-nie ma i juz, nie udalo sie i idziemy dalej-kij im w nos.

            Do kliniki nie dzwonilam,bo mam jeszcze nerwa i zal, nie chce ich pozabijac przez telefon-ale jak Ja tam wroce to powiem,ze wymagam kontroli bety i progesteronu od 11dpt ,bo musze wiedziec jak przyrasta i jezeli to wina progesteronu,ze wszystko trace to niech se wsadza w konczyny dolne pregnyl po transferze,bo w moim przypadku to nie on jest mi potrzebny tylko progesteron. Taki mam plan, ale znajac mnie to sie tam rozwyje nim wyjasnie o co chodzi.


            No dobra a czy ktoras sie spotkala z tym pregnylem po transferze? Bo to hormony ciazowe, Ja wiem ,ze podawane w malych dawkach prawdopodobnie po to by oszukac organizm i "opoznic"owulke ,by dac czas dla zarodka...no dobra,ale czy to dziala ? Bo mi sie wydaje,ze jednak progesteron jest bardziej mile widziany jako wspomagacz po in-vitro. Wiec dlaczego jednak klinika daje pregnyl he? Rezultaty ma zle, 14-16% pozytywnych testow na cyklu naturalnym-ile z tego porodow juz nie podano... 18-19% na stymulacji-tez nie wiadomo ile sie z tych procentow dzieci urodzilo..wiec ta klinika jakos do kitu jest..inne maja wieksze statystyki

            Jak myslicie?
            • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 18:54
              Zoe, sorry ale statystyki maja tragiczne... W mojej klinice na ta chwile (ok, nie robia na naturalnym, czyli wyniki sa tylko ze stymulowanego) w Twoim wieku jest 42,9% zwanger per behandeling, od 36 do 40 r.z. - 32,1%, powyzej 41 r.z. - 15,7 = srednia 34,7. Biorac pod uwage Twoj wiek masz jeszcze ogromne szanse!!!! www.mckinderwens.nl/wcs/mck/nl/4708/resultaten-ivf-icsi-iui.html
              Nie wiem czy to jedna z lepszych klinik w NL ale chyba statystycznie sie "troche" rozni od tej Twojej...
              Kochana, wciaz tule bardzo mocno, trzymaj sie cieplutko i nie daj za wygrana, bo to NIE JEST TWOJA WINA!!!! Traflas poprostu w rece partaczy!! Usciski i buzioki Niunia kisskiss
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 13:31
          mia nic nie slyszalam o zespole antyfosfolipidowym, nikt mi o tym nigdy nie wspomnial.
          Sekcja zwlok byla robiona przy drugiej coreczce,ale nic takiego nie wykazala-dziecko zdrowe wewnetrzenie a jednak odeszlo.. miala duza niedowage ,to nawet bylo widac golym okiem...Jezu jak ciezko mi wracac do tego ,zwlaszcza teraz, tak mi przykro . Cala wine wzielam na siebie,ze cos ze mna nie tak, skoro "zabilam"dwoje dzieci w tak wysokiej ciazy. Mowili cos o niewydolnosci lozyska, znieksztalceniu itp... niby kobieta a nie kobieta -tak sie jakos czulam i czuje do teraz. Trefna jakas, wadliwa...brak mi slow.

          Teraz tez, implantacja, wszystko fajnie i leci na leb na szyje .

          Maz ma dosc, nie chce juz widziec kliniki na oczy, mowi stop ,bo ma dosc stresu i napiecia. Ja sie mecze, placze i wkurw...po katach, ciesze bo jest a pozniej wyje bo nie ma...Jeden cykl odpuszczam, musimy zlapac powietrze, pozniej idziemy dalej , On teraz tak mowi,ale dla Niego tez to wazne i mysle,ze w ten sposob chce mi zaoszczedzic kolejnych lez,ale jak to mowia-przez lzy do szczescia -prawdasmile

          Poczytam o tym zespole , porownam ,moze znajde jakas wspolna spojnosc. Moze wyjazd do Polski na jakies szczegolowe badania czy zabiegi...bo tu to sie moge domagac ino trumny nic wiecej....a no i wysokiego rachunku z ubezpieczalni.


          • magdafiolka Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 15:52
            Zoe wspolczuje ci bardzo straszne jest to przez co przechodzisz crying

            Ja mam do was dziewczyny pytanie bo wy troche wiecej obeznane w temacie.W zeszlym cyklu w 16dp IUI beta wynosila 5,58,gdy lekarz zadzownil z wynikiem powiedzial,ze beta jest 0 i mam odstawic leki i czekac na @(przyszla ponad tydzien po odstawieniu) dowiedzialam sie o tym wyniku przez przypadek i nie wiem co myslec czy lekarz mnie oszukal i zrobil to ekstra czy sie pomylil podajac mi wynik??Czy taki wynik w 16dp jest prawidlowy czy lekarz go widzac spisal nas na straty??
            • asia-81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 16:10
              Traktuje się niby powyżej 5 że coś tam się może zagnieździło. Moim zdaniem beta była po prostu za niska.
              Zoe kochaniutka przytulam twoje zbolałe serduszko. Ja mam późnojesienne dziecko i całą jesięn i zimę zapierniczałam na długie 3 godzinne spacery a na wiosnę był już słodkim półrocznym bobaskiem. Także wszystko ma swoje zalety.
              • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 17:18
                MAgda lekarz nic zlego nie mial na mysli,czy dzialac przeciw Tobie. Betka slabiutka ale pozytywna,pewnie wczesniej wyszlaby wieksza, m,prawdopobnie doszlo do implantacji ale sie nie utrzymalo,tzw.biochemiczna. W sumie to male pocieszenie,ale organizm pozytywnie zareagowal. Ja przy 1icsi mialam w 15dpt bete 23 i tez polecialo...zawsze to lepsze niz ponizej zera..ech.

                • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 17:37
                  przytulam tylko Cię kochana, bo słów szkoda.
                  Będzie dobrze! Kiedyś będzie...
          • mi-a6 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 19:05
            z_oe, niedowaga córeczki może właśnie wskazywać na zespół antyfosfolipidowy. W wielkim, ale to wielkim skrócie, w czasie tego zespołu jest zaburzony przepływ krwi, a w związku z tym, także zaburzone jest odżywianie malucha, bo spada ukrwienie łożyska. On dotyczy Ciebie bezpośrednio, nie maluszka, więc w sekcji nie wyjdzie.
            Nie wiem, czy miałaś badane łożysko po tych stratach. Pozwalam sobie wkleić kilka podstawowych danych o tym zespole:
            KRYTERIA DIAGNOSTYCZNE:
            1.Musi być stwierdzona obecność przynajmniej 1 z dwóch rodzajów
            przeciwciał
            (p/p kardiolipinie lub p/p beta2-GPI) - musisz je zbadać teraz, bo za kilkanaście dni mogą Ci nie wyjść

            KRYTERIA KLINICZNE:
            2.Musi być spełnione 1 kryterium kliniczne z poniższych:
            -3 poronienia samoistne ciąż, które obumarły do 10 tygodnia (czyli
            sytuacja, w której kobieta roni 3 wczesne ciąże z niejasnych
            przyczyn)
            -stwierdzenie 1 obumarłej ciąży, ale już po 10 tygodniu
            -urodzenie dziecka przezd 34 tygodniem ciąży z przyczyn zależnych od
            łożyska (np. niewydolność)
            -jakikolwiek epizod zakrzepicy (udar, zakrzepica naczyń kończyn
            dolnych, zator płuca i inne)

            z_oe, polecam Ci jeszcze zapukanie na Promyczka. To forum zamknięte dla kobiet po poronieniach. Dziewczyny mają tam ogromną wiedzę i mogą podpowiedzieć jeszcze jakieś badania. Są naprawdę bardzo pomocne i po tak wielu przejściach i doświadczeniach, że biją na głowę lekarzy, jeśli chodzi o wiedzę. Jeśli się zdecydujesz tam zapukać, daj mi znać na mejla lub powołaj się na mnie.
            Wiem, że to wszystko jest bardzo trudne, ale musiałabyś podać więcej danych o swoich ciążach, bym mogła choć spróbować poszukać Ci więcej informacji. Przez te miesiące podczytywania stałaś mi się bliska i naprawdę chcę Ci jakoś pomóc.
            • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 19:36
              mi-a6 fajnie że chcesz pomóc zoe, miło czytać takie wpisy i miło, że zależy Ci na tak na prawdę obcej osobie.pozdrawiam
              • mi-a6 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 19:46
                camila, nie wiem, na ile jesteśmy sobie obce, a na ile bliskie, bo w końcu mamy podobne problemy. To bardzo zbliża. Moje koleżanki internetowe pewnie więcej wiedzą o moich dolegliwościach i innych intymnych szczegółach, niż mój P. Camilko, Tobie też kibicowałam i też znam Twoją historię smile Dalej trzymam kciuki za Twoje maluszki i w skrytości ducha zazdroszczę, ale to zazdrość pozytywna smile
                • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 00:20
                  Doskonale Ciebie rozumiem, bo ja też na forum znalazłam więcej zrozumienia niż w rodzinie czy niby przyjaciółkach... a obca osoba to może za dużo powiedziane. Obca na pewno ale w duszy bardziej bliska i znajoma niż przysłowiowa przyjaciółka.
                  Oby takich osób jak Ty było więcejsmile
            • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 19:45
              mi-a6, jesteś wielka!

              Wspaniale, że są tu takie osoby big_grin
              • mi-a6 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 20:00
                Normalnie się zaczerwieniłam. Przecież to takie zwyczajne i normalne. Dziewczyna ma problem, to się szuka rozwiązań. Dla mnie sprawa oczywista smile Na tym forum udzielam się sporadycznie, jednak czytam codziennie. Jest tu naprawdę wiele dziewczyn z wielkimi serduchami i jestem im ogromnie wdzięczna, bo bardzo mi pomogły w trudnych chwilach smile
            • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 19:45
              mia z tego co czytam wychodzi na to,ze moje dzieci umarly z glodu?i niedotlenienia? Slabo mi, normalnie .Nikt nigdy mi nie naswietlil sprawy pod tym katem. Po drugiej coreczce,tuz po porodzie lekarz podszedl i powiedzial,ze jak mam za duzo milosci w sobie to powinnam psa kupic i zapomniec o dzieciach. Byl wredny dla mnie i caly personel medyczny,bo z druga coreczka bylam na odziale i tam mi wlasnie zmarla, pod "czujna opieka lekarska"i sprawe zglosilam do prokuratury o zaniedbanie itp.

              Obie dziewczynki byly b. chudziutkie,nic poza tym. Syna urodzilam w 32 tc i byl tak chudy,ze nie mam zdjec z tego okresu na golaska bo wygladal jak zombi z Kambodzy 46cm i 2200 ):
              Pamietam jak dzis, bylam na wyjezdzie , to jakies z 3 tyg tulb 2 przed smiercia drugiej coreczki i jakos slabo sie poczulam i poszlam do lekarza. Pani doktor zauwazyla cos na usg-pelny pecherz i mowila,ze jest duzo za duzy jak na plod ...mowila,ze mala chyba ma problem z sikaniem, lozysko nie odprowadza moczu. Kazala szybko skontaktowac sie z lekarzem prowadacym i to zbadac. Lekarz mi powiedzial,ze moje dziecko po prostu duzo sika i tyle...na tym sie skonczylo.

              mia Ja nie pamietam nic z tamtego okresu, dobrze sie czulam w ciazy, usg kontrolne nic nie wykazywaly, az do pewnego momentu kiedy dziewczynki umieraly-wtedy zaczynal sie horror. Nic nie zapowiadalo tego ): Ja nawet nie wiem jakie mam pytania zadawac, cala dokumentacja jest w Pl.u mojej mamy -znaczy jaka dokumentacja-tylko karty ciazowe i ten odpis z sekscji zwlok-nic wiecej nie mam...

              Nikt mi tu krwi nie chce pobrac na zwykla bete czy na anemie a co mowic na takie badanie...pogonia mnie jak kota z pecherzem i zaproponuja wizyte u psychoterapeuty bo szukam kij wie czego. Nie mam szans...Jula moze potwierdzic,bo tez mieszka w Nl.
              W Polsce mozesz isc prywatnie i Ci zrobie wszystko czego zabrakniesz,obys tylko placila...czasem Wam zazdroszcze tej mozliwosci.

              A ten promyczek to tu tak jest? na gazecie?



              • mi-a6 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 20:51
                z_oe, zacznę od Promyczka, jest na gazecie, podaję linkę: forum.gazeta.pl/forum/f,45523,PROMYCZEK.html Zapukaj, naprawdę warto. Dziewczyny rodziły maluchy po ogromnych doświadczeniach i chorobach. Ja na Promyczka trafiłam właśnie z tego forum, więc niejako spłacam zobowiązanie wink Dzięki dziewczynom z Promyczka wiedziałam, jak rozmawiać z lekarzem, o co pytać, czego żądać.

                z_oe, to co opisujesz utwierdza mnie w twierdzeniu, że może to być zespół antyfosfolipidowy. Jestem w szoku (przyznam, że wcześniej też byłam, jak Cię podczytywałam), jak Cię potraktowali lekarze. Pomijam teraz względy etyczne i psychologiczne. Skupię się na medycznych. Nie mogę wręcz uwierzyć, że przy wskazaniu do głębokiej diagnostyki, jak w przypadku pełnego pęcherza córeczki, lekarz całą sprawę olał. W głowie mi się to nie mieści, choć wiem z własnego doświadczenia, że wszystko jest możliwe (córa mi prawie zmarła na zakażenie pooperacyjne pod "czujną" opieką lekarzy). To, jak Cię potraktowali woła o prokuratora. I to z kilku względów. Nie wiem od czego mam zacząć. Zacznę od pytań o córeczki. Wiem, bolesne, przepraszam. Który był to tydzień ciąży? Jak długo żyły kruszynki? Co mówili lekarze po ich urodzeniu? Jaka jest oficjalna przyczyna śmierci córeczek? Czy w ciąży miałaś badane przepływy?
                Co do badań, zrób je może w Polsce. Wiem, podróż, koszty itp. Zdaję sobie sprawę że łatwo mi się pisze, ale skoro w NL tego nie masz, może warto? Mogę Ci napisać, jakie badania, w jakiej fazie cyklu, mogę Ci ewentualnie dać namiary na lekarza (ponoć jeden z najlepszych w PL). Będę szukać rozwiązań, odpowiedzi. Postaram się jakoś pomóc.
                Wiem, że zadaję właściwie same pytania, ale może dzięki odpowiedziom na nie, uda mi się poszukać jakiegoś rozwiązania.

                Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
                • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 07:57
                  Obie dziewczynki zmarly mi pod sercem, z pierwsza-Dominika (ta z duzym pecherzem),lezalam jeszcze tydzien na jakiejs obserwacji ,gdzie nic nie robili tylko patrzyli, dopiero po ok tyg. zdecydowali sie na wywolanie porodu.
                  Corke urodzilam z moim tata , w ubikacji,bo po podaniu kroplowki mialam szybko postepujace rozwarcie, polozna nie wierzyla,ze zaczynam rodzic ,bo 10min wczesniej sprawdzala i rozwarcie bylo minimalne-dziecko wypadlo ,tata Ja zlapal-Boze 10 lat temu a taki smutek w sercu i zal.

                  Dobra jest oke.

                  2 cora tez, z tym,ze juz na oddziale,niby chcieli uniknac tego co bylo wczesniej . Zmarla w nocy, nie czulam ruchow, zrobilam awantura, wpadlam w histerie, nie chcieli budzic lekarza dyzurnego-zaczelam krzyczec, lekarz wstal, kazal sie zamknac,bo mnie skieruje do domu wariatow rodzic ,bo strasze inne ciezarne. W koncu zrobil usg...serduszko nie bilo. Tylko,ze Ja o tym wiedzialam,prosilam Go by mi dzien wczesniej cesarke zrobil-powiedzial,ze to nie sklep z zabawkami na zamowienie-nie ma takiej potrzeby-pewnie dlatego,ze nie mialam z czego Mu zaplacic...

                  Porod odbyl sie szybko-2 dni po stwierdzeniu smierci,bo na drugi dzien byl juz prokurator w szpitalu. Ale jak sie ten porod odbyl nikt nie chce wiedziec....potraktowali mnie na psa ,skopali, ponizyli,wykonczyli,mnie i moja corke-pozniej jeszcze uslyszalam-chcesz szybko i bezbolesnie urodzic??? Powiedz matce by wycofala sprawe...i zemdlalam...
                  Gdybym mogla oplulabym tych wszystkich ludzi, te wszystkie "kobiety"polozne, pielegniarki...oplulabym normalnie i nie przeprosila .


                  No dobra, tylko,ze mogla zajsc w ciaze wtedy, NIe bylo problemow, problem jest w utrzymaniu ciazy i urodzeniu zdrowego dziecka-zywego dziecka.

                  Fakt nie pilam i nie palilam w ciazy, dbalam o siebie, ale mam porownanie,ze inne babki,ktore dokazywaly sobie z wielkim brzuchem rodzily i rodza zdrowe,duze dzieci...szlaban mnie trafia normalnie,.

                  Myslicie,ze ten zespol uniemozliwia mi zajscie w ciaze???


                  Maz nie chce slyszec i klinice, mowi,ze jak bede w ciazy to przez sypialnie, jakis filmow amerykanskich sie chyba naogladal-albo Bibile czytal i uwierzyl w cuda...

                  Robimy sobie przerwe-1 pelny cykl...w grudniu wracam po zarodeczek. A niech mnie ktos zatrzyma to....
                  • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 10:05
                    Zoe, kobietko, tyle sily w Tobie, ze caly swiat mozesz jednym palcem przesunac. G-sus, poraz kolejny czytam Twoja historie i poraz kolejny nie jestem sobie w stanie wyobrazic co Ty musialas przejsc i ile bolu musi byc w Tobie... Nawet nie wiem co napisac... Slow brak i wyc sie tylko chce... A swoja droga to tu w NL tez sie noz w kieszeni otwiera na te skomlenie pacjenta o kazde badanie, na ktore 9na10 razy i tak skierowania nie dostaniesz i "aspirynke i szklanke wody" na wszystkie dolegliwosci.... Tu to Ci i tak pewnie tych badan, o ktorych Mi-a6 pisze nie zrobia sad... PL zostaje.. Kurde no, Niunia... Ty to naprawde zaslugujesz na najzdrowsze i najpiekniejsze dziecko na swiecie... Wierze w to, ze juz niedlugo je bedziesz miala i wynagrodzi Ci ono wszystkie straty i Twoj bol usniezy. kisskiss
                    Mi-a6, dziekuje, ze sie tu dla Zoe pojawilas. Dzialaj kochana, bo w Tobie drzemie skarbnica wiedzy, o ktorej wiekszosc z nas nie ma pojecia i nie jestesmy w stanie nic wiecej zrobic niz Zoe przytulic i za raczke potrzymac w trudnych momentach... DZIEKI kiss
                    • mi-a6 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 15:38
                      julka, wiedzę mam jedynie z własnych doświadczeń i szukania odpowiedzi na przyczyny swoich poronień. Może kilka tematów bardziej zgłębiłam, ale tylko tyle. Trochę boję się udzielać rad i wskazówek, by ewentualnie nie namieszać, jednak w przypadku z_oe nie wytrzymałam. Bo w jej przypadku rysuje się pewien schemat i bardzo się dziwię, że żaden lekarz nie zlecił jej dodatkowych badań ani nie naprowadził na pewne możliwości diagnostyczne. Nie zasugerował, że jest przyczyna medyczna, bo ona musi być! Dwie ciąże stracone w tak późnym okresie, tuż przed terminem porodu, to cholernie ważna wskazówka i trzeba poznać przyczynę tych strat. Nie wiem jakie zasady panują w klinikach w NL, z tego co czytam u z_oe, to jest tragicznie, co nie znaczy, że jest tak w każdej klinice. Bo co z tego, że uda się nawet doprowadzić do ciąży, jak później na nic nie zwraca się już uwagi? A w przypadku z_oe jest bardzo ważne, by ta opieka medyczna była na najwyższym poziomie i to do samego porodu.
                      Zdziwiło mnie jeszcze jedno.To już pytanie do z_oe, wspomniałaś kiedyś, że jakiś lekarz mówił Ci, że nie donosisz córeczki, bo wytwarzasz przeciwciała? W pierwszej chwili chciałam krzyczeć, że bzdura do potęgi. W sumie dalej tak uważam. Nigdy nie spotkałam się z takim przypadkiem, co nie znaczy, że nie ma teoretycznie takiej możliwości. Jednak Ty donosiłaś ciąże z córeczkami praktycznie do końca. "Antyciała" jakoś wcześniej nie zadziałały. Poza tym lekarz wydał "diagnozę" bez szczegółowych badań, a to jest skrajnie nieodpowiedzialne. Bo niby skąd on ma to wiedzieć? Przecież nie wróżył rano z fusów. Więc uważam, że tą konkretną "diagnozę" potraktuj z przymrużeniem oka. Ba, przez ciekawość zadzwoniłam do znajomego lekarza (jednak nie gina dla jasności) i on też stwierdził, że to jakaś bzdura, że nie słyszał o takich przypadkach. Jest oczywiście możliwość wytwarzania przeciwciał w przypadku ciąży, ale to jest inny mechanizm, związany z chorobami autoimmunologicznymi. Ale diagnozę także stawia się po wnikliwych badaniach.
                      Reasumując, z_oe powinnaś zbadać się w kierunku zespołu antyfosfolipidowego i wczesnej cukrzycy ciążowej. To drugie badanie musisz wykonać jak najszybciej, bo za kilka dni może Ci już nic nie wykazać, po prostu cukier wróci do normy. Wiem, że w NL będzie problem, ale cukier chyba zbadają? Najwyżej nazmyślaj i podaj im objawy cukrzycowe. Kolejne badania będziesz chyba musiała zrobić w PL. Nie są jakoś tragicznie drogie i nie musisz mieć skierowania. Przynajmniej na większość. I dopiero z wynikami w łapce zacznij podchodzić do kolejnego programu. To Ci zaoszczędzi stresu i pewnie pozwoli utrzymać ciążę, bo będziesz wiedziała, jakie leki ewentualnie przyjmować. Trzymam za Ciebie mocno kciuki smile
                  • mi-a6 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 10:42
                    z_oe, czyli nie znasz przyczyny? Jeszcze raz dopytam się o badanie łożysk. Były badane? Jakie były wyniki tych badań? Jeśli chodzi o drugą córeczkę, podobny przypadek przed laty miała moja koleżanka. Przestała czuć ruchy kilka dni, przed terminem porodu. W sekcji też nic nie wyszło, a łożysko było wydolne. Szukała na własną rękę i okazało się, że przyczyną mogła być bardzo rzadki typ cukrzycy ciążowej. Znalazła dziewczyny z podobnymi historiami gdzieś w USA. Ten typ cukrzycy, to nie taka typowa ciążowa, ale ujawniająca się dopiero w ostatnich dniach ciąży. Opisuję przypadek, bo drugą ciążę , już ze stałymi badaniami cukru, mimo, że pewności z lekarzem nie mieli, co do diagnozy, donosiła szczęśliwie. Obie ciążę przechodziła w Niemczech i badania jej robili bez problemów, pomimo, że oni cukru w ciąży nie badają. Jeśli chcesz spróbuję się jej dopytać o szczegóły, ale może to trochę potrwać, bo dawno się nie widziałyśmy i muszę poszukać do niej kontaktu.
                    Z zespołem antyfosfolipidowym możesz spokojnie donosić ciążę. Wiele dziewczyn donosiło. Są lekarze, którzy standardowo przy kilku poronieniach włączają leki przeciwzakrzepowe. Stosuje się je właściwie od owulacji lub pozytywnego testu. To ważne, bo zespół antyfosfolipidowy poza komplikacjami w późnej ciąży, może także uniemożliwiać prawidłowy rozwój zarodka i przyczyniać się do poronień. Jednak wdrożenie leczenia pozwala ciążę bez problemu donosić.
                    Jest jeszcze ten bardzo rzadki rodzaj wczesnej cukrzycy ciążowej. Pojawia się ona właściwie w momencie zagnieżdżania zarodka i możesz ja wykryć w sumie tylko teraz, badając cukier. Może masz choćby dostęp do glukometru? Na Promyczku są dziewczyny, które miały ten problem, one mogą Ci to lepiej wyjaśnić, bo ja mam ograniczoną wiedzę.
                    Myślę, że zanim znów zaczniesz starania, powinnaś porozmawiać z jakimś sensownym lekarzem, może przyjedź do Polski? Bo wygląda na to, że w ciążę zachodzisz, a dopiero potem coś się dzieje. I skoro to się powtarza, to powinnaś porobić badania. No i moim zdaniem zmień klinikę. Statystyki mają słabe, w dodatku źle Cię tam traktowali. Nie wiem jakie masz możliwości, tak finansowe, jak i organizacyjne, ale pomyśl nad klinikami niemieckimi albo polskimi. Dowiedz się, gdzie Ci uwzględnią Twoje ubezpieczenie.
                    I najważniejsze - przestań się obwiniać. To nie Twoja wina, że tracisz dzieci. Przecież sama sobie choroby nie wybierasz. Jedyne co możesz zrobić, to jakoś sensownie się przebadać. W PL też trudno o dobrego lekarza, stąd rady dziewczyn na Promyczku są bezcenne. One to wszystko same przechodziły, mają doświadczenie, którym bardzo chętnie dzielą się z innymi. Mogą Ci wskazać odpowiedni kierunek. Naprawdę tam zapukaj.
                  • katkra75 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 14:44
                    Tak opisane przez Ciebie problemy moga sugerowac zespol antyfosfolipidowy. Wiesz co jest jeszcze taki portal nasz bocian i na nim forum. Tam na wszelkie pytania odpowiadaja ginekolodzy zajmujacy sie rozrodem wspomaganym. Moze znajdziesz tam dla siebie wskazowki.
                    To co opisujesz to jest straszne. Kurcze ja bym ten caly szpital oplula. Wiesz pracuje w szpitalu polozniczym i mnie najbardziej wkurza, ze w mozgownicach ludzi nie da sie nic zmienic. Pamietam jak dziewczyna urodzila martwe blizniaki a te je łup do sali z inna dziewczyna po cc i zdrowym maluchem. No normalnie poszlam do ordynatora i poprosilam o zmiane sali i powiedzialam =, ze to nieludzkie, zeby w klinice pracowaly osoby bezduszne. Swiat jest okrutny. Naprawde, bo o ile malo jest informacji jak postepowac, co mowic, jak pomoc ludziom starjacym sie o dziecko, o tyle o poronieniu i smierci dziecka jest tyle doniesien, ksiazek .. a nawet fora, np "dlaczego". 5 minut zajmuje przeczytanie. Ja wiem, ze bardzo trudno stanac oko w oko z kobieta, ktora traci swoje dziecko. Jest cholernie trudno spojrzec takiej osobie w oczy i nie palnac jakiegos glupstwa, nie urazic. Ja wiem, ze nie ma zadnych slow pocieszenia. Personelowi tez jest trudno, bo nikt na studiach nie uczy o tym, ze medycyna nie zawsze wygrywa, ze sa porazki, smierc. Ale nie mozna udawac, ze nie ma problemu. Nie jestem w stanie zrozumiec, dlaczego w wiekszosci szpitali nie daje sie mozliwosci pozegnania swojego dziecka. Jakby te kilkakanascie minut zmieniloby cos w organizacji pracy. Ja sama wiem jak bardzo kuleje caly system.
                    z_oe walcz o swoje szczescie, ale moze zmien klinike. Lub najpierw zrob badania. To chyba byloby najrozsadniejsze.
              • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 20:55
                he he, to co ja mam powiedzieć o swojej kruszynie: 31 tc, 46 cm, a waga 1380g wink
                • katkra75 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 23:39
                  Droga z_oe na litość Boską, jaka niepełnowartosciowa, jakie "zabicie" dzieci. Kobieto!!!!! Przeciez Ty nie palilas 10 paczek papierosow dziennie, nie pilas szkalnami wodki, zeby tym dzieciom zaszkodzic. Nie mozesz o sobie tak myslec. Dziewczyno TO NIE JEST TWOJA WINA!!!!! Podczas ciazy na wydolnosc lozyska moze miec wplyw wiele rzeczy, m.in jego prawidlowa budowa, ilosc plodow, choroby kobiety, np cukrzyca, nadcisnienie indukowane ciaza i wspomniany tutaj zespol antyfosfolipidowy. Ale to niejest wina kobiety. Przeciez zadna nie planuje miec np cukrzyce. A łozyska tez sama sobie nie lepisz. Koniecznie lec do PROMYCZKA. Przy kilku poronieniach powinno wykonywac sie szereg badan, a nawet wyslac pare na bad genetyczne. Obecnie w Polsce madrzy lekarze u dziewczyn z problemami podobnymi do Twoich zabezpieczja dziewczyny od poczatku - leki przeciwzakrzepowe plus luteina lub progesteron. No prosze Cie, w niczym nie zawinilas.
                  Poza tym dziecko ur w 32 tyg z masa ciala 2200 to duze dziecko.

                  Powinnas tez zmienic Klinike leczenia nieplodnosci. Nawet jesli mieliby dobre wyniki, czasami tak jest, ze warto zmienic.

                  Jesli juz tutaj jestem to moze przyda sie informacja dla niektorych dziewczyn z problemem niewydolnosci ciesniowo - szyjkowej (chociaz moze to nie te forum). Istnieje mozliwosc zakaldania tasmy na ciesn macicy. Robi sie to z dostepu brzusznego przed zajsciem w ciaze. Na swiecie i w Polsce po zastosowaniu tej metody uzyskano 100% donoszonych maluchow. Metoda nazywa sie TAC (Transabdominal Cen/icoisthmic Cerciage). W Polsce specjalista od tego problemu jest prof. Krasomski z Łodzi.
                  • kotki_trzy Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 16:50
                    Witaj, chciałam podziękować za informację o TAC. Nigdy bym nawet nie pomyślała, że można o coś takiego zapytać, bo ciężko pytać o coś o czym nie mamy pojęcia, że wogóle istnieje. Jednocześnie mam pytanie, czy masz może tel. do tego profesora, przewertowałam internet ale niestety znalazłam tylko do gabinetu, a zapewne ma jakiś tel. służbowy; gdybyś miała kontakt, byłabym wdzięczna.
                    • katkra75 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 19:56
                      Wiesz co, zapytam dziewczyne, ktora miala te tasme i od maja cieszy sie sliczna Lenką i dam znac tutaj, ok?
                      • kotki_trzy Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 20:48
                        Będę wdzięczna i będę czekać na wiadomość, z góry dziękuję
                        • katkra75 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 21:38
                          Otrzymalam taka wiadomosc
                          Konsultacje w sprawie taśmy PROF. DR HAB. NAUK MED. G. Krasomski GINEKOLOG POŁOŻNIK
                          PŁOCKA 24
                          93-134 ŁÓDŹ , ŁÓDZKIE
                          Telefon : (042) 6844285 (gabinet prywatny) często odbiera żona

                          Czyli tylko tel prywatny. Dzwon zatem, bo naprawde warto smile
                          • kotki_trzy Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.11.11, 22:25
                            Bardzo dziękuję, zadzwonimy pewnie już jutro, fajnie, że są takie fora, pozdrawiam serdecznie wszystkie walczące o dzieci dziewczyny smile
    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.11.11, 08:12
      Tesciowa mnie dobije psychicznie.
      Wczoraj widzialam sie z Nia pierwszy raz po tym,co sie stalo.
      slyszalam,ze Ci wszystko polecialo. Taka szkoda,bo F. tak bardzo liczyl,ze sie uda, widac cos jest nie tak Wkur....akiego dostalam,az sie zagotowalo, bo Ja oczywiscie nie liczylam na powodzenia, co On traktuje ,mnie jak inkubator ...Ja sie oczywiscie nie przejelam,ze krwotoku dostalam...
      no wiesz, On taki zly i zazdrosny,bo A. ma 4 dzieci a On ..no sama wiesz A. to Jego siostra i moj maz nie jest zazdrosny,tylko tyle razy z A sie klocil,bo ta zawsze narzeka, jaka zmeczona, jaka nieszczesliwa, jaka zabiegana,bo cale zycie tylko 4 dzieci, 4dzieci. I F. kilka razy Jej powiedzial, nie narzekaj, nie obrazaj Boga,bo powinnas sie cieszyc,ze masz dzieci bez problemu a nie ciagle placzesz ,ze dzieci to, dzieci tamto...ale to zadna zazdrosc z Jego strony..

      Ja juz powiedzialam ,ze jak podejdziemy jeszcze raz do icsi i On powie matce,by trzymala kciuki czy cos w tym rodzaju to Go spakuje i pojdzie tam sobie mieszkac. Ona ma o niczym nie wiedziec, bo Jej podgadywanie mnie dobija wrecz. Po pozytywnym tescie powiedziala nie ma co sie tak cieszyc,do 12 tyg. wszystko sie moze zdarzyc, wiec nie ciesz sie jeszcze przeciez to tak nie mozna...

      Dlatego Jej wczoraj powiedzialam,ze zdecydowalismy sie z F. zaprzestac..rezygnujemy z dziecka i wiecej do kliniki nie jedziemy. Niech tak mysli...a My bedziemy swoje robic.
      • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.11.11, 09:33
        z_oe, promyczku Ty nasz, przykro mi, że nawet w rodzinie wsparcia nie masz. Tym bardziej wielka jesteś! Chciałabym mieć taki hart ducha, jak Ty kiss
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.11.11, 09:44
          evus kochana,czasami sie nie dziwie mojej tesciowej. Dobija 80-tki,wiec dla niej in-vitro i inne kombinacje w tej dziedzinie to czarna magia i Bog wie co jeszcze.
          Ale ta Jej postawa, to czarnowidzenie i to,ze chyba obwinia mnie,ze sie nie udalo, bo jak to tak-podali dziecko jak na tacy a Ja je "odrzucilam"...takze czasami mam wrazenie, ze traktuje mnie jak kure nioske... Pomijajac icsi to zlota kobieta, zawsze pomocna, poza malym swiata nie widzi, gdzie moja mama w sumie to ma w dooopie i chyba do konca nie wie i czesto zapomina jak Jej prawie 6-cio letni wnuk ma na imie.

          E tam...damy radesmile Maz wczoraj poinformowal mnie ,ze sam mi transfer zrobi-kupil testy owulacyjne,wiec bedzie hardrock hahhaha -cos mi sie tak wydaje-strach sie bac smile
          • zuzka.82 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 08.11.11, 10:04
            Z_oe, trochę mnie tu nie było i jak przeczytałam te smutne wieści od Ciebie, to się normalnie poryczałam. Naprawdę wierzę, że w końcu Ci się uda. Jesteś wspaniałą kobietą i świetną matką. Cały czas uczę się od Ciebie hartu ducha i optymizmu. Bardzo Cię podziwiam.
            Zdecydowanie zgadzam się z Mia - tu potrzebna jest porządna diagnostyka. Może mogła byś przyjechać na jakiś czas do PL i zrobić tu wszystkie niezbędne badania. Np. u mnie w klinice po punkcji lekarz kazał mi profilaktycznie brać aspirynę, żeby zapobiegać ewentualnemu zespołowi antyfosfolipidowemu. Z tym wszystkim można sobie poradzić, tylko trzeba przeprowadzić porządne badania, a potem intensywnie się leczyć pod stałą opieką DOBREGO lekarza.
            Mocno trzymam kciuki za Ciebie! Wysyłam Ci buziaki i przytulam na odległość! kiss
            • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 08.11.11, 18:42
              Dzieki dziewuszki z akazde mile slowko w moja strone. To duzo daje, czlowiek wie,ze nie ejst sam,moze sie wyplakac i posmiac z Wami.
              My na razie w poczekalni. Czas sie ciagnie jak glut po firance. Z niecierpliwoscia wyczekuje stycznia- pojade do kliniki i zabiore maluszka, moze zdecyduje sie obchodzi urodziny we wrzensiu-jak Jego mamasmile No nic zobaczymy .
              Pluje sobie w brode,ze dalam sie na mowic na ten postoj..mecze sie z tym,ale w grudniu mamy 3 imprezy urodzinowe, czuje,ze sobie poszalejesmile A co...odstresowac sie przed kolejnym podejsciem trzeba prawda?? smile
              • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 08.11.11, 21:53
                Zoe, biedactwo... Wlasnie przeczytalam o zajsciu z Twoja tesciowa sad. Przykro sie robi... Ale piszesz, ze to dobra kobieta, moze poprostu nie zdaje sobie sprawy jak Ty cierpisz i jak Wam z tym wszystkim ciezko uncertain. Masz racje, ze nie bedziecie jej juz informowac o kolejnym podejsciu. Zaoszczedzi to Wam wszytkim nieprzyjemnych sytuacji i nieporozumienia. A M to masz twardziela wink. Uwazaj, bo sie jeszcze troche poduczy i faktycznie rekawki zakasa tongue_out. Trzymaj sie kochana i poszalej, bo juz niedlugo 9-cio miesieczna abstynencja Cie czeka smile. Buziaczki, usciski i pozdrowionka kisskiss
                PS. Planujesz jeszcze przyjazd do Den Haag?
                • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.11.11, 05:37
                  juleczko moja kochana planuje,planuje...czekam az Ci brzusio podrosnie by go wytulic i wysciskacsmile

                  Planujemy wakacje w lutym we Wloszech i musze malemu ten paszport zrobic, wiec Nas nie ominie kochana spotkanko...co to to nie hhihihi.
                  A pozniej moze Wy zaplanujecie weekend po drugiej stronie Holandii co? Tyle krow co My tutaj mamy hahha Ty chyba na oczy nie widzialas hahhaa. No i bysmy skoczyly do Niemiec na zakupki i kielbaske -mniam mniamsmile
                  • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 11.11.11, 19:03
                    Hej zoe ! szczesciaro smile

                    Po pierwsze gratulacje ..chociaz przeciez inaczej byc nie moglo wink nie pozostawilas losowi innego wyboru smile
                    po drugie ...zadalas klam tym wszystkim ktorzy mowia ..wyluzuj
                    • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 11.11.11, 20:51
                      zoe..przepraszam sad ale glupia jestem..no ! jakis czas temu przeczytalam w locie ,ze Ci sie udalo ..ale juz nie zdazylam nic napisam..bo wszystko tak na biega ..obiecalam sobie ,ze napisze potem i dopiero dzisiaj mialm chwilke spokoju ...no i napisalam ...z tym , ze najpierw napisalam, a dopiero potem zaczelam wszystko czytac od poczatku... nie wierzylam, ze cos sie moglo nie udac sad kochana ..strasznie jestes - jestescie dzielni , naprawde ! Wierze ze, uda wam sie ! Bardzo bym chciala miec takie pozytywne nastawienie jak Ty !
                      Tymczasem u mnie po okresie eufori i wiary w siebie i cuda przyszedl okres totalnej depresji i wizja nas jako bezdzietnej pary ..nieszczesliwej i zgnusnialej ..ot co , chyba czas sie rozejrzec za jakims kotem sad jak nie bede miec tego dziecka to chyba zwarjuje ..no i to mnie zaczyna przerazac , glowa mi juz od tego puchnie . Jaka , ja glupia jestem..co ja sobie myslalam ..ze w wieku 36 lat zajde w ciaze ? kretynka ..naprawde.Zal mi samej siebie..madry polak po szkodzie
                      ..tyle.

                      przepraszam , zamiast ci dodac otuchy ..jecze sad i moze i ciebie doluje .. ide sie zakopac do lozka , pa


                      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.11.11, 14:47
                        szyszunia Zapamietaj ten pierwszy wpis ,bo jeszcze troche bedziesz musiala go skopiowac i mi znow napisacsmile
                        Ja sie nie poddaje, dopoki mam owulacje i @ regularne nie dam sie tak latwo.
                        Poza tym wozek juz wybrany, imiona czekaja-to co? Mam sie poddac? W zyciu.
                        Ty sie z lekka "poddawaj", znajdz kota fajnego-My tez mamy siersciucha w domu i jest fajnie, nie biorac pod uwage klakow hahhaha. Bo wiesz takie "poddanie"to najlepsza droga do bingosmile Znam duzo dzieci z tego "poddawania sie" smile
                        W Holandii to takie modne rodzic -czasem pierwsze dziecko-po 40stce-powaznie!
                        Zobacz ile Ci jeszcze czasu zostalo. Jak sie postarasz z tym "poddaniem sie"to w wieku 40stu lat malucha do przedszkola bedziesz prowadzicsmile


                        Walcz, znajdz w sobie sily, marzenia i walcz.
                        • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 17.11.11, 09:13
                          hej !
                          zoe nic nie bede kopiowac smile napisze nowego smile mam nadzieje ,ze juz nie dlugo !

                          U mnie troche niespodzianek ..leze sobie w domku na sofie i cholernie boli mnie d..a wink + do tego mam zapalenie pecherza .D..a boli tak , ze prawie sie nie moge ruszac.. i w sumie dobrze bo przestalam troche tak sie dolowac bo mam inne zmartwienie smile Pozatym okazalo sie ,ze juz drugi raz z rzedu nie mam jajeczkowania ...nie wiem co mam o tym myslec ? Zaczelam nawet sie cieszyc ..bo moze bedzie mozna rozpoczac dzialania w kierunku jakiegos bardziej konkretnego leczenia , a nie tylko udawac ,ze wszystko jest ok .
                          W zwiazku z tym pecherzem, bylam na pogotowiu i tam zrobiono mi usg, kozystajac z okazji zapytalam pania doktor czy widzi jakies jajeczko . Powiedziala , ze jest ale bardzo male i nie wiadomo czy sie rozwinie.Mysle ,ze nie - nie mam zadnych objawow jajeczkowania...

                          Tak wiec ...jesnien ,kolejny cykl do skasowania.. wiec chyba byle do wiosny smile
                          pozdrawiam cieplutko !
                          • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 18.11.11, 15:10
                            a jednak smile mam jajeczkowanie !!!! umowilam sie na transfer w poniedzialeksmile pielegniarka twierdzi ze postrzal i pecherz nie graja roli ...mam nadzieje ,ze ma racje ! strasznie sie ciesze...serce wali jak oszalale . naszpikowalam sie wszelkimi mozliwymi lekami typu czosnek, aspiryna , itd bo czuje rowniez troche gardlo i leze. Moze dobrze sie sklada bo dostalam 14 dni zwolnienia z pracy na te korzonki wiec poleze w domu po transferze smile

                            dziewczyny trzymajcie kciuki !
                            pozdrawiam !
                            • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 18.11.11, 18:09
                              No widzisz szyszunia w ciagu kilku godzin okazalo sie,ze jest jednak jajeczkowanie.
                              U mnie bylo podobnie przy ost. icsi. w 11dc nie bylo jajeczka, zawsze jest widoczne w 9dc, powiedziano poczekamy zobaczymy,ale kiepsko to widzimy. Za kolejne 24godz mialam podgladanko i kochana uroslo do 18mm...szok ,jeden wieki szoksmile

                              Takze kobito moja kochana w poniedzialek jedz po maluszka i sie nie stresuj.
                              Trzymam oczywiscie kciukasy, najmocniej jak potrafie i kurka wodna no...chce tu piekna betke przeczytac-wiec sie postarajsmile

                              Ja tez mialam 3 dni temu jajeczkowanie i tez zrobilismy sami transfer hahhahaha, zobaczymy co z tej samowolki bedze. Choc nie powiem-napiecie jest i cycki bola hahahaha.
                              Jezu jaka Ja glupia.
                              No nic, w styczniu jedziemy po dzidzie, 4ICSI i jak sie nie uda to w lutym i w marcu tez.
                              Pozniej juz na kwiecien szykuje sie na duza stymulke ,wyprodukuje tyle jajeczek,ze pobije rekord kliniki-a co jak walic to walic z grubej rurysmile
                              • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 18.11.11, 19:00
                                zoe kochana ,

                                w takim razie ja rowniez mocno trzymam kciuki za Twoj transfer wink szanse statystyczne mamy takie same ok. 30 % smile
                                ehh.. jak sie ciesze ,odrazu zycie jest piekniejsze kiedy pilka znowu w grze wink
                                mam dobre przeczucia smile
                                cieplutko pozdrawiam !!

                                • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 18.11.11, 22:46
                                  szyszunia fajnie sie czyta wpisy gdzie ktos ma duzo sil i duzo wiary w nadchodzace. Tak trzymaj kochana.smile

                                  Samo pozytywne nastawienie duzo daje, przynajmniej psychicznie odpoczywamy no i widzimy te Nasze zmagania z innej, latwiejszej strony.

                                  Ja nie licze na ta Nasza samowolke, bardziej nie moge sie doczekac stycznia...zaluje,ze odpuscilam sobie w listopadzie buu, grudzien odpada sam w sobie, klinika nie pracuje, bo robia remont, wiec 2 miesiace w poczekalni ech...
                                  • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 19.11.11, 11:40
                                    zoe...

                                    a propo psychiki ... wyobraz sobie ,ze w czoraj rano prawie nie moglam chodzic z powodu strasznego bolu korzonkow albo postrzalu ( do konca nie wiem co to bylo ) . Idac do lekarza ciaglam noge za soba i kazdy krok sprawial mi straszny bol . Dostalm zwolnienie na 14 dni i brak nadzieji ,ze to minie szbyciej . Pomyslam, no coz ..jest jak jest. Zadzwonilam do kliniki , informujac ,ze owszem jajeczkowanie jest ale jestem chora ..bo jeszcze ten pecherz i przeziebienie wiec zasugerowalam ,ze pewnie nic z transferu nie bedzie . Ale pielegniarka powiedziala ,ze to nie szkodzi i widzimy sie o 14 w pon. ¨ Ucieszylam sie i powiedzialm sobie ,ze do pon musze byc zdrowa . Wiec do lozka , herbatka z malinkami i miodem aspirynka masc typu vik rozgrzewajaca na tylek i do lozka . Po ok 3 godzinach stal sie cud - nic mnie nie boli moge sie ruszac , przeziebienie tez juz prawie minelo . Moze to byl tylko jakis nerwobol ? Nie wiem .
                                    Smiac mi sie chce bo to troche glupie smile Ale jestem zdrowa ! Duzo troche tych cudow .. jajeczko w piatek, wlasciwie mialam juz nie robic testu w tym dniu..bo po co ? to juz bylo za pozno . A tu taka niespodzianka smile

                                    zoe... niczego nie pzesadzaj, bo moze akurat sie uda ..smile tutaj jest duzo takich dziewczyn ktore zaciazaja wlasnie w takiej przerwie SAME smile wiec glowa do gory ! Widzisz na moim chodzby przykladzie jaka natura jest dzika i nieprzewidywalna wink

                                    Ale rozumie cie bo czekanie jest straszne sad sama jeszcze do wczoraj siedzialm w poczekalni i
                                    myslalm ,ze sie tam oszaleje bllllleee ..normalnie czulam jak mi sie geny starzeja wink)

                                    sciskam Mocno !!!








                                    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 21.11.11, 06:51
                                      szyszunia dzisiaj Twoj wielki dzien kobietosmile
                                      Trzymam kciukasy, daj znac jak bylosmile

                                      Wszystko ladnie ,pieknie, najgorsze jest to czekanie, cholerna poczekalnie ...jeny to mnie najbardziej chyba dobijalo hahhaa.

                                      U mnie klapa, samowolka okazala sie duooopa, bo od dnia owulki mam debilne bole brzucha, ciagniecia, klucia , nigdy tak nie mialam i mam wrazenie,ze tej owuacji po biochemicznym poronieniu chyba nie bylo, wiec na darmo latanie z testami owulacyjnymi ,staranie sie-choc maz bardzo zadowolony hahhahaha

                                      Ni nic w styczniu bedzie lepiejsmile


                                      Kochana napisz cos po wizycie w klinice.

                                      • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 22.11.11, 08:41
                                        hejka !
                                        wczoraj nic nie pisalam bo strasznie mnie ten transfer wymeczyl smile padlam do luzka jak dluga i spalam. Moze to tez progresteron tak dziala ? nie wiem . Narazie odwalam partyzantke i biore go w tajemnicy przed klinika wink Z innych dziwnych nazwijmy to objawow mam straszny glod.... to pewnie tez ten hormon ...no glodna chodze caly czas smile no i obserwuje sie uwaznie kazde uklucie, skurczyk i od razu wlacza mam tysiac domyslow na minute , wertuje internet , biegne do toalety , obmacuje brzuch smile jedno jest wiec pewne ,ze jak nie zaciaze to przynajmniej zwariuje ...no !

                                        zoe ..te Twoje objawy brzmia calkiem ciekawie wink przeczytaj co napisalas i sie zastanow wink tempke mierzysz?

                                        aha mam testowac 7 grudnia ..dlaczego tak pozno ? w sumie fajnie ma moj maz ma urodziny 8 wiec prezent mialabym z glowy wink
                                        Jak ja wytrzymam tyle dni ????????????????????????

                                        Trzymaj sie kochana !
                                        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 22.11.11, 09:01
                                          Ja bym sie skusila na Twoim miejscu 6-tego testowac, bite 2 tyg po transferze smile
                                          Kurcze najgorszy jest ten okres czekania-wykancza jak nie wiem co .

                                          No kochana trzymam kcikasy za Ciebiesmile

                                          Tempki nie mierze bo nie mam czym hihi, mam termometr do ucha jedynie-smile

                                          29 przepisowo mam miec @-kurka wodna no!

                                          • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 22.11.11, 15:43
                                            obawiam sie ,ze testowac juz zaczne duzzzzzzzo wczesniej wink nie byla bym soba inaczej wink

                                            pozatym, leze se w domku i biore luteinke ..dzisiaj ok 13 pierwszy raz cos mnie tam porzadnie zagilgotalo smile
                                            wiem, wiem...to duzo za wczesnie na cokolwiek .

                                            ojjjjjjjj ,ze to tyle musi trwac sad
                                            • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 22.11.11, 17:16
                                              szyszunia Ja tez mam tam-zreszta ktora nie ma-ze test idzie w ruch duzo za wczesnie hahahha.

                                              Mi tam nic nie gilgota buuu, no ale nie ma co plakac- w styczniu zacznie gilgotac.

                                              Odpoczywaj i czytaj romasnesmile

                                              Wiem, wiem...to czekanie dobija buuuu
                                              • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 23.11.11, 12:11
                                                zoe ..nie placz , jeszcze bedzie dobrze smile

                                                powiedz mi lepiej czy mialas jakies objawy w 2 dniu po transferku ..czy tylko schizy smile
                                                u mnie narazie cisza ..czasem tylko mam jakies omamy smile
                                                • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 23.11.11, 13:46
                                                  Kochana mialam jedynie schizy, przed ,po i w trakcie, bylo nawet tak,ze bym se leb dala obciac,ze czuje babelka buahhahah-powaznie, jakies dziwne ruchy itp...nie ma to jak fantazja hahhaha.


                                                  Szczerze mowiac, to wszystko dalo sie przezyc, jedynie bolalo mnie to i denerwowalo,ze wiekszosc z Was ma to plamienie implantacyjne a Ja nie-tego przezyc nie moglam.
                                                  Wiem, wiem...ze to nie jest regula, ale fajnie ,by bylo tak jak inne-miec to plamienie,bo wtedy nabierasz pewnosci sytuacjismile


                                                  Ja jeszcze kilka dni i bede miala @...przedostatnia przed podejsciem.,..jeszcze przezyc grudzien i hej...kliniko nadchodze!
                                                  • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 26.11.11, 11:09
                                                    No jak tam szyszunia czujesz sie w 5dpt...bo to 5dpt prawda?
                                                    Kurcze jak ten czas sie slimaczy..no ale jeszcze 2 dni i jestes na polmetkusmile

                                                    Ja za 3 dni jak w morde dostane @, tylko kuzwa martwi mnie brak bolu menstruacyjnego, jedynie co cycyki od 2 dni nietykalne...
                                                    Gdybym byla po transferze skakalabym z radosci,bo to taka cisza wskazana by byla hihi.
                                                    Oby do styczniasmile
                                                  • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 26.11.11, 16:13
                                                    zoe ,
                                                    ja bym zrobila test wink no zrob ! smile
                                                    p.s
                                                    trzymam kciuki wink
                                                  • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 26.11.11, 16:46
                                                    Gdybym byla po transferze to tez bym zrobila, ale w tym wypadku to nie ma sensu, szkoda mi nawet kasy na testy.
                                                    Przeczekam te 3 dni, znajac mnie to przyjdzie o czasie ta moja @smile

                                                    A Ty jak sie czujesz?
    • z_oe po terminie @ 29.11.11, 07:23
      No i jestem po terminie @, jeden dzien, nie wiem czy brac pod uwage smile
      Normalnie od 27 .11 powinnam miec juz przedmiesiaczkowe mazania sie , ale cisza jak narazie.
      Kurka wodna pewnie opoznia sie po ostatnim podejsciu icsi...

      Nie czuje sie chyba jak na @, nie mam bolesci brzucha, cyce bolace jak sie je nacisnie, ale 3-4 dni temu bolaly same z siebie i to bardzo. Teraz jakby "zeszlo z nich powietrze-napiecie"od 2 dni...

      Nie wiem,nie wiem dziewczyny nakrecam sie jak samochodzic na baterie hahhahaha-jaka Ja glupia gaska jestemsmile
      • nie_diabelek Re: po terminie @ 29.11.11, 09:59
        Czyżby jednak niespodzianka????? Oby!!!!!! smile
        • z_oe Re: po terminie @ 29.11.11, 12:46
          diabelku Ty mi tutaj nie czarnuj,bo troche sobie wszystko fajnie poukladalam. Robimy remont domu, rezygnujac z pokoju dla dziecka na rzecz mojej garderobysmile Wczoraj tapetowalismy do polnocysmile

          Maz nie ma zamiaru wracac do kliniki, Ja Go rozumiem, za duze obciazenie dla Niego, mialam nadzieje,ze namowie na styczen,ale On uparty jak osiol-holenderska natura sie odezwala.
          Planujemy wakacje, prace...stoje przed duzym kontraktem od stycznia...zaczynamy zyc bez tej oblakanej miny bingo czy pudlo....i szczerze mowiac coraz bardziej mi sie zaczyna to podobac, bo Ja chce zyc, poki moge, cieszyc sie kazdego dnia z malych rzeczy i widziec swoje zycie w kolorach a nie tylko szarosciach.

          To takie trudne sobie to przetlumaczyc i wierzyc ...


          Dziewczyny moje kochane trzymam za Was kciuki tak jakby to dla mnie one byly, mysle o Was codziennie, martwie sie i dopinguje. Jestescie dla mnie wazne, bardzo wazne, takie wspoltowarzyszki niedoli, pomocna zawsze i wszedzie. Za to Was wszystkie podziwiam, za Wasze dobre slowa ,mimo,ze nie ejst czasem i u Was najlepiej.

          Ja odpuszczam narazie pogon za tym wszystkim, zycie jest piekne by uciekalo przez rece . Kocham mojego meza za to ,ze jest...i jest Nam z tym dobrze.

          @ sie spoznia, to po tym nieudanym transferze, za duzo w organizmie namieszalam przez te hormony, bo trafienie "do celu" przez sypialnie byloby jak wygranie miliona euro w toto lotka... poza tym hahha tesciowa wymagalaby pewnie ode mnie testow genetycznych nie wierzac w jednorazowa plodnosc mojego meza hihihhi.


          • camila111 Re: po terminie @ 29.11.11, 14:25
            zoe w koncu przeczytałam co u Ciebie działo się jak mniej zagladałam na forum. Może i namieszałaś w organizmie tymi hormonami po ostatniej probie ale może i niesmile czas pokaże czy @ nadejdzie czy nie. stawiam na to drugie. buziaki
            • z_oe Re: po terminie @ 29.11.11, 14:35
              camilus chyba namieszam na forumsmile

              Siedze w pracy i wpatruje sie w test, na wszelkie sposobysmile Zrobiony w porze lunchusmile Jutro napisze wiecej, albo w czwartek -nie wiem boje sie lekko. Moge jedynie sie przyznac ,ze 2 tabletki Twojej luteiny poszly w ruch.
              Tak w razie czego...chce mi sie plakac, tylko nie wiem z jakiego powodu jeszcze

              Ps. mialyscie lekkie bole brzucha, bardzo lekkie, w terminie @, nie takie silne jak zazwyczaj-zwykle pobolewanie??
              • szyszunia7777 Re: po terminie @ 29.11.11, 17:54
                jesssu zoe...ale jajka smile
                az mnie ciarki przechodza . Trzymasz w napieciu dziewczyno smile
                A ja trzymam MOCNO kciuki - wierze sie Ci sie uda !

                U mnie nic cisza zero objawow ale glupia sie ludze ,ze sie udalo ... jakis glupi optymizm mi sie wlaczyl..chyba hormony , w kazdym razie brzuch mam jak balon i to jedyny objaw ktory moge podciagnac do ciazowych , tylko miesiac sie nie zgadza po wyglada mniej wiecej na 5 wink

                zoe .. nie badz taka i testuj jutro .. smile

              • eva-braun Re: po terminie @ 29.11.11, 18:24
                o matulu! z_oe, poszalałaś z tym swoim M.! wink
                Pisz tu jutro wszystko jak na spowiedzi, bo nas z niecierpliwości i domysłów skręci ;-P
                • z_oe Re: po terminie @ 29.11.11, 18:49
                  evus nic nie szalalam, zmusil mnie hahahha, zreszta cos mi sie wierzyc nie chce w to wszystko.
                  2 testy czekaja na jutro rano, sama siedze jak na szpilach, luteina poszla w ruch, bo cos mi tu nie pasismile lekko rozowo i pozytywnie ma sie rozumiec...szczescie chodzi parami -w paskismile.

                  Poza tym powiem szczerze, calkiem inaczej sie czuje niz po tych transferach, boje sie ,bo sie nie oszczedzalam, tydzien temu wypilam 2 drinki , teraz mi to w gardle stoi ): , farbowalam wlosy i bylam w solarium-robilam wszystko to,co bylo zakazane w trakcie podejscia do icsi i kuzwa martwie sie ): Dzwigalam duzo w pracy, biegalam, az do bolu...Ale czuje sie swietnie prawde mowiac -fizycznie smile

                  Jutro z rana tu wpadne...nie ma to tamto-nie martwie sie,bo tak czy siak mamy klinike wczesniej czy pozniejsmile
                  • nie_diabelek Re: po terminie @ 30.11.11, 08:53
                    z_oe napisała:

                    > Jutro z rana tu wpadne...nie ma to tamto-nie martwie sie,bo tak czy siak mamy k
                    > linike wczesniej czy pozniejsmile

                    I co ? I co? Już jest "jutro rano" a Ciebie tu nie ma.....
    • z_oe Chyba zaliczylismy wpadke :) 30.11.11, 10:08
      Kolejny test pozytywnysmile Dzwonilam do kliniki, jutro beta, wyniki ok 12-stej lub tuz po 12-stej.
      Strach sie bac.
      Szukam odpowiedzi dlaczego testy sa pozytywne-juz nawet wpadlo mi do glowy,ze cos nie tak zjadlam i temu mi wychodza 2 krechy lub napis na elektronicznym Ciaza 1-2 tyg. smile
      Jestem w szoku, maz tym bardziej, 15 lat temu zdiagnozowana nieplodnosc nabyta, 2 lata temu kolejne sprawdzajace badanie-nieplodnosc postepuje ...zaliczono do ICSI a dzis, w dniu Jego urodzin kolejny pozytywny test...smile
      Moze to pozostalosci hormonalne po ostatnim icsi? Moze.... kij go wie...

      Oby do jutra moje kochane smile

      • camila111 Re: Chyba zaliczylismy wpadke :) 30.11.11, 10:47
        Super zoe ze masz bete to zawsze cossmile
        Ja nie pamietam czy mnie brzuch bolał w okresie @ bo nie wsłuchiwałam sie w swoj organizm bo to podejscie spisalam na straty a tu masz ci los - są bliźniakismile
        a Ty nie stresuj się drinkiem, solarium czy farbowaniem włosow nie daj sie zwariowac - ile ciaz jest w niewiedzy i dziewczyny sie nie oszczedzają!!!
        ciągle trzymam kciuki!!!
        • coco7710 Re: Chyba zaliczylismy wpadke :) 30.11.11, 11:23
          z_oe ale jaja super UDALO WAM S!!!!!jestem w szoku normalnie kochana!!!
      • eva-braun Re: Chyba zaliczylismy wpadke :) 30.11.11, 11:46
        nooo Kochana, takiego obrotu spraw to chyba nikt się nie spodziewał! A dla męża to najlepszy prezent urodzinowy! Tylko z teściową rzeczywiście batalia o ustalenie ojcostwa chyba Cię czeka ;-P Ale to już pikuś! wink
        • zuzka.82 Re: Chyba zaliczylismy wpadke :) 30.11.11, 14:16
          Z_oe, tak się cieszę! Z tymi ciążami to zawsze jest na odwrót. Człowiek chce, to nic nie wychodzi, a rezygnuje, to właśnie wtedy się udaje. Kochana, czytam Twoje perypetie na bieżąco i ściskam kciuki jak tylko się da. To dopiero prezent dla męża na urodziny! smile A co on na to?
          • z_oe Re: Chyba zaliczylismy wpadke :) 30.11.11, 14:27
            Dzieki dziewczynysmile

            Maz otulmaniony, jakby kto Go czyms w leb przywalil, nie moze dojsc do siebie. Oboje patrzymy co jakis czas na te testy lezace w szufladzie i krecimy glowami.
            Jest dziwne zawieszenie, strach, nie rozmawiamy jeszcze konkretnie, oby do jutra-do tej bety, wtedy moze juz zejdzie z Nas to ciezkie powietrze niedowierzaniasmile

            Zreszta sama jestem glupia, zachowuje sie jak 12-sto latka, czytam na necie wszystko o pozytywnych testach-no i wyczytalam,ze jak pozytywny to pozytywny-ciaza jest..ale Ja nie wiem, skad ta ciaza u mnie ...
    • z_oe HCG 31dc... 01.12.11, 13:33
      Dostalam wyniki HCG ..nie wiem czy mam sie zaczac bac.
      HCG-46. Klinika powiedziala,ze jestem w ciazy ,ale...nie Oni wiedza kiedy doszlo do zaplodnienia ,bo to ciaza spontaniczna, wiec musze we wtorek powtorzyc hcg czy przyrasta prawidlowo i by Oni mogli powiedziec jaki jest wiek ciazy.
      Powiedziala tez,ze jak na tydzien ciazy to bardzo wyskokie jest to hcg.
      Zapytalam sie czy moge sie cieszyc, odpowiedziala,ze tak,bo jestem w ciazy...i tyle tej rozmowy bylo.


      Jaka jest roznica miedzy beta a hcg...Dziewczyny co z tym moim 46 w 31dc??? Dobrze czy srednio dobrze?

      • coco7710 Re: HCG 31dc... 01.12.11, 14:06
        moim zdaniem db począteksmile kochana jesteś w ciąży jak cholera!!!!!!Powtórz za 2dni i zobaczysz jak przyrasta bo to teraz najważniejszesmile gratuluje czarodziejko naszasmile a beta a hcg to nie to samo?
        • z_oe Re: HCG 31dc... 01.12.11, 14:14
          No wlasnie glupia jestem w tym temacie coco tu na forum wyczytalam,ze maja dwa inne oznaczenia cyfrowe...ze sa jakies pelne i nie pelne.

          No nie wiem, baba mowila ,ze jestem w ciazysmile Nie gadala nic o niskim hcg ,tylko kazala we wtorek wrocic i sprawdzic czy przyrastasmile

          Tylko Ja bym chciala tak jak inne babki maja bete ponad 100 czy 200 miecsmile i juz sie nie martwic..
          • eva-braun Re: HCG 31dc... 01.12.11, 14:47
            rajciu... z_oe, ja przy wyższym poziomie sie martwię... Martwię o przyrost, bo to on naważniejszy i nigdy nie ma pewności, że i przy 2000 przestanie przyrastać, więc jak Ty powtórzysz, to też dopiero wtedy przestaniesz się martwić. HCG powinno przyrastać 66% w ciągu 48h i 114% w ciągu 72h. Twoje 46 wskazuje na zapewne późną owulację. Seksiliście się np. koło 17-20 dc?
            • camila111 Re: HCG 31dc... 01.12.11, 15:54
              zoe ale dobre wiescismile nie mam pojecia jaka jest roznica miedzy bhcg a hcg.
            • z_oe Re: HCG 31dc... 01.12.11, 17:20
              eva maz mowi,ze bingo bylo z 17 na 18 smile wyjechalismy sami ,we dwoje na weekend do niemiec, byl alkohol u mnie i luz jakich malo...nawet nie mialam ochoty na przytulanki po tych 2 drinkach w meksykanskiej i szczerze mowiac wtedy bylam taka wkurw...na ta owulacje ,ze hej-bo mi sie spac chcialosmile

              Nie boje sie w sumie, dla Nas to juz jest zwyciestwo,ze zaszlismy w ciaze, znaczy,ze mozemy,przy odrobinie szczescia da sie wszystko...to dla Nas sukces..a dla meza wielka podbudowa meskoscismile

              Nie boli mnie nic, nie czuje nic...ot tak jakby nic sie nie dzalo. Jedynie mam awersje od 2 dni do jedzenia nic nie moge przelknac-nie czuje glodu...

              Zobaczymy co sie bedzie dzialo we wtorek...
              • julka_81 Re: HCG 31dc... 01.12.11, 21:03
                Ja pierdziele!!! big_grinbig_grinbig_grin Zoe!! Jackpot!!! Kurka ale jaja!!! Gratulacje!!! Chwile tu nie zagladalam, a tu takie newsy leca!!! Kto by pomyslal smile. Wow, ale sie ciesze!!! Znowu mi lezki polecialy tongue_out. Niunia, trzymam ogromne kciukaski za Was i sciskam baaaaardzo mocno kiss
                • nie_diabelek Re: HCG 31dc... 02.12.11, 10:14
                  z_oe - jupiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! big_grin big_grin big_grin Ale daliście czadu! smile Ale świetna wiadomość. Teraz jeszcze tylko druga beta, potem 9 miesięcy i jest!!!!

                  Julka - w końcu się odezwałaś! Gdzie byłaś tyle czasu? Już zaczęłam się martwić, że coś nie tak bo tyle czasu Cie nie było. sad Wysłałam do Ciebie emaila na adres gazetowy, ale chyba nie korzystasz z niego. Dobrze, że już jesteś kiss
                  • z_oe Re: HCG 31dc... 02.12.11, 13:29
                    Dzieki dziewczyny smile

                    Ja jestem dobrej mysli, maly sie sam pcha na ten swiat, silny dran z Niego,bo po tym wszystkim co wyprawialam przez ostatnie 2 tygodnie utrzymal sie , wiec bedzie dobrzesmile

                    Jeszcze tylko we wtorek poprawka hcg i mam nadzieje,ze klinika juz mnie nie bedzie ciagac po tych gabinetachsmile

                    Wiadomo, mam lekkie obawy,ale jak kazda w ciazy-przejdzie po porodziesmile
                    • magaprzy78 Re: HCG 31dc... 02.12.11, 18:58
                      O rany z_oe aaaaaaale numer morda mi się sama śmieje z Twojej wpadki,człowiek się morduje a tu taka niespodzianka...mówiłam że BOZIA da Ci dzidzię,trzymaj się i aby do następnej betki...niech Ci ładnie przyrasta.BUZIAKIsmile
                    • julka_81 Re: HCG 31dc... 03.12.11, 10:24
                      Zoe, sama mowilas, ze dzidziusia w koncu bedziesz miala, tylko nie wiadomo kiedy, bo sam sobie date urodzin wybierze smile, a ze Wy wlasnie postanowiliscie sobie przerwe zrobic to sie sam "naturalnie zmajstrowal" wink. Dalej mi sie lezki kreca i morda smieje jednoczesnie big_grin. Kciukaski dalej trzymam i sciskam bardzo mocno kiss
                      Nie_diabelku, sorry, ze sie nie odzywalam, ale ostatnio mialam troche nauki, kupe spotkan, a poza tym padam sad. Nawet w pracy zasypiam uncertain. Chyba moj organizm stwierdzil, ze juz zaczynamy sie na zapas wysypiac wink. Z gazetowego maila faktycznie rzadko (czyt. prawie nigdy) nie korzystam, wiec zaraz Ci wysle na gazetowego maila moj piv, ktory sprawdziam regularnie (tak na wszelki wypadek). A jak Ty sie czujesz? Wszystko ok? Buziaczki i usciski kiss
              • eva-braun Re: HCG 31dc... 02.12.11, 22:26
                z_oe, ja swoja pierwszą córę też majstrowałam porządnie wcięta po opijaniu naszej pierwszej rocznicy ślubu, a potem na kolejnej wyjazdowej imprezie, nie podejrzewając, że od razu w pierwszym podejściu udało mi się zaciążyć, piłam, paliłam i tańczyłam całą noc, więc nie bój żaby wink
                • camila111 Re: HCG 31dc... 04.12.11, 09:47
                  Zoe, nic zlego nie piszesz wiec sadze ze wszystko jest okbig_grin oby tak dalej. czekamy na kolejna bete.
                  • z_oe Re: HCG 31dc... 04.12.11, 10:57
                    camilka dziekuje kochaniesmile

                    U mnie szafa grasmile
                    Czuje sie swietnie, gdyby nie brak @ w zyciu bym nie powiedziala,ze tak wyglada poczatek ciazy.
                    Jedynie co mnie juz meczy to to,ze tylko makrele moge jesc i jablka-nic wiecej nie potrafie przelknac. W domu smierdzi od tej makreli a Ja ja jem na sniadanie obiad i kolacje...w miedzy czasie tezsmile

                    Czekamy do wtorku,ale jestem dobrej mysli smile Jestem juz tydzien po terminie@

                    We wtorek rano,przed wyjazdem do kliniki zrobie jeszcze test..jak hcg rosnie to test bedzie pozytywny ,w innym przypadku negatywny,ale tego ostatniego nie biore pod uwagesmile
                    • 19kasia Re: HCG 31dc... 04.12.11, 14:30
                      Czesciej sledze watek listopadowy. Gdy zobaczylam na nim Twoj wpis, musialal sprawdzic i rzeczywiscie - z-oe gratuluje i ogromnie sie ciesze!! Ale niespodzianka, tyle staran, tyle nerwow, a tu tak po prostu ciach i jest! Teraz bede czesciej tu wpadac, bo z niecierpliwoscia czekam na Twoje nowiny. Kochana -niech Ci rosnie ta betka, trzymam kciuki smile
                    • makarona1 Re: HCG 31dc... 04.12.11, 15:03
                      We wtorek rano,przed wyjazdem do kliniki zrobie jeszcze test..jak hcg rosnie to
                      > test bedzie pozytywny ,w innym przypadku negatywny

                      Nie masz racji (że się wtrącę)
                      Nawet przy ciąży zatrzymanej hcg długo jeszcze utrzymuje się we krwi i moczu. Podobnie po przebytym poronieniu. Taki test to bezsens.
                      • z_oe Re: HCG 31dc... 04.12.11, 17:29
                        Bezsens,nie bezsens tak sobie ubzduralam i tak zrobie.
                        5 dni temu hcg poczatkowe 46...gdyby bylo cos nie tak hcg spada, nie przyrasta, hormony napewno sie utrzymuja ale nie na tyle wysoko by test pokazal 2 ciemna kreche, pewnie by bladziutka wyszla..

                        Zreszta takiej opcji nie biore pod uwage-jestem w ciazy i tego sie trzymamsmile
                        • 19kasia Re: HCG 31dc... 05.12.11, 17:40
                          Brawo z-oe - tak trzymaj!! Ten test to mial byc dzis czy jutro?
                          Bo zagladam tu i zagladam, a tu cisza...
                          • z_oe Re: HCG 31dc... 06.12.11, 06:02
                            kasia test dzisiajsmile
                            Juz nie mam watpliwosci-hcg rosnie, bo krecha ciazowa mocniejsza od tej kontrolnej...coraz mniej sie boje. do 11 -stej mam oddac krew na badanie.Wyniki beda po ok .godzinie -kurcze no!
    • norkana Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 05.12.11, 21:55
      nieee nooo jakies cuda tu sie dzieją od wrzesnia tyle niespodzianek a na deser ta TWOJA.
      chyba cos w tym bylo ze Szyszunia wyskoczyla z tymi spoznionymi gratulacjami. teraz moze przekopiowac! hehehe
      trzymam kciuki kochana za dobry ciąg dalszy. fajnie ze nie dacie zarobic klinice w styczniu.
      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.12.11, 06:07
        norkana cos mi sie wydaje,ze szyszunia to jakas czarodziejka jestsmile Wykrakala berbecia hihihi, niech kracze dalejsmile

        U Nas stalo sie cos co stac sie nie powinno, klinika podchodzi sceptycznie do mojej ciazy, chyba juz mnie nie lubia-no i wzajemnie, za duzo przez nich sie nerwow najadlam,bo podchodzili do Nas jak do psow . Zreszta przy 2 icsi maz im to wykrzyczal...
        • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.12.11, 08:29
          dziewczyny ...ale numer.... jestem w ciazy smile
          dzisiaj rano zrobilam test bo juz nie moglam do tego 7 -go wytrzymac ..a tam krechy jak malowane smile Boziu jak sie ciesze ...piekne beda te swieta smile cudny ten przedswiateczny okres tyle dziewczyn zaciazylo ...i to w dodatku te ktore dlugo nie mogly zaskoczyc .

          norkana ...milo Cie znowu slyszec - czytac ? Fajnie ,ze jestes !
          zoe ... trzymam mocno kciukasy za Was, wierze dzidzia bedzie rosla jak na drozdzach na zlosc
          cholernaj klinice wink

          cholerka...rence mi sie trzesa ..tak sie ciesze, ze mam ochote obdzwonic ksiazke tel. i powiadomic caly swiat ,ze sie udalo !!!!!!!!!!

          a teraz ide sie pogapic w test smile
          • projekt_matylda Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.12.11, 08:41
            szyszunia - gratulacje! taki iscie mikolajkowy prezent sobie o poranku zrobilas! super!
            • 19kasia Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.12.11, 08:53
              Z-oe, szyszka tak sie ciesze, poryczalam sie przez was. I jak tu nie wierzyc w magie swiat? Cos musi w tym byc. Sciskam was mocnosmile
              Szyszka pamietam jak pare miesiecy temu obie walczylysmy i obie ponioslysmy kleske, a teraz? U mnie 7 tydzien, u ciebie 7 dzien, niech zyja swieta, bo beda cudowne wtym roku !
              • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.12.11, 09:23
                Kasia gratuluje !!! super wiadomosc ! musialam ,gdzies ja przeoczyc ! Po tym nieszczesciu , przestalam tu zagladac. Wrocilam ,tu niedawno wiec troche mnie ominelo .Ale juz nie chce o tym co sie stalo rozmyslac-

                Liczy sie tu i teraz ...dziewczyny ,zycie jest piekne !!!

                Strasznie mnie scisnelo za serce to co napisals, samej mi lzy polecialy .. oj piekne bedzimy mialy swieta smile To nie samowite , ze tyle dziewczyn naraz ( prawie ) jest w ciazy ..to cud !!!
                Magia swiat rzeczywiscie zadzialala i to nawet z wyprzedzeniem smile Tak sie ciesze, ze te swieta
                bedziemy spedzac w trojeczke i ,ze bedzie wesolo i optymistycznie z nadzieja w sercu. Tak bardzo sie balam ,ze juz sie nie uda wiecej . Ale gdy nagle okazalo sie ,ze mam jajeczkowanie ..i postrzal , czy ta korzonki puscily jak reka odjal - czulam , ze dzieje sie cos nadzwyczajnego smile potem zaczelam myslec , ze tylko mi sie cos wydaje niestety bo mialam takiego PMS-a giganta i taki siodme poty mnie zalewaly dokladnie jak przed okresem ...wiec czekalm grzecznie na @ , odstawilam progresteron i poddalam sie. No ale @ nie przyszla smile wiec progresteron w ruch i test w dlon smile I jest szczesliwe zakonczenie smile

                Matylda, trzymam mocno kciuki smile Tobie tez sie uda smile




                • 19kasia Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 07.12.11, 20:30
                  Piszesz -"szczesliwy koniec" - szyszunia to nie koniec, to cudowny, wspanialy poczatek smile
                  Do tej pory liczyla sie dla mnie glownie praca i wlasciwie wszystko wokol niej sie krecilo, a teraz? Przyziemne sprawy odeszly na plan dalszy, gdy cos idzie nie tak jak trzeba mysle - co tam, przeciez jestem w ciazy i od razu zycie nabiera kolorow.
                  Tak dlugo na to czekalysmy, niech sie kreci, hip, hip, hura!!!
              • szyszunia7777 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.12.11, 09:29
                przepraszam ,ze tak chaotycznie pisze ale serce wali mi jak oszalale..smile pewnie ciezko sie domyslec o co mi chodzi smile
                wogole mam jakas dzika energie , nerwowa jestem ...no jak baba w ciazy smile

                buziaki !!!!
          • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.12.11, 12:10
            szyszunia o zesz...ale dalas czadu!
            dziewczyno, obie bedziemy teraz schocowac ciazowo...zobacz jak pieknie Nam to sie ulozylosmile
            Gratuluje kochanasmile
            Trzymajcie sie dzielniesmile
            Ale radosc na lipcowym,smile Oby wiecej brzuszkow przybywalosmile
    • z_oe 2 HCG:) 06.12.11, 12:13
      Maz odebral telefon z kliniki,
      1 hcg bylo 1 grudnia wynosilo 46 , dzis 5 dni pozniej moje hcg toooooo ... 460!
      Panie Boze dziekuje Ci za ten cud smile
      Za tydzien w czwartek mamy 1 usgsmile
      • coco7710 Re: 2 HCG:) 06.12.11, 12:23
        suuuuuuuuuper!z_oe udalo Wam s na 1000000% gratulacje!Dajecie nadzieje innym....
        • szyszunia7777 Re: 2 HCG:) 06.12.11, 12:35
          zoe...smile Gratulacje !!!!
          MAGIA SWIAT DZIALA - jak to powiedziala Kasia smile

          super sie czyta to forum - chyba trzeba bedzie zmienic nazwe na PLODNOSC wink hi hi
          • z_oe Re: 2 HCG:) 06.12.11, 14:22
            szyszunia kiedy robisz betkesmile?
        • z_oe Re: 2 HCG:) 06.12.11, 14:21
          Dziewczyny szok, szok i jeszcze raz szok smile

          Teraz to Ja oficjalnie wysylam ciazowe fluidki, niech moj maluski berbec zarazi wszystkie potrzebujacesmile

          Jeny..jakos nie czuje sie na zaciazona, mam nadzieje,ze "dolegliwsoci"beda sie nasilac smile
          • szyszunia7777 Re: 2 HCG:) 06.12.11, 14:47
            Nie robie bety bo w tym kraju nie robi sie takich badan smile ...ale juz o 8 rano zadzwonilam do mama mia to taki osrodek dla kobiet w ciazy i mam umowione spotkanie z polozna i ona mi zrobi jakies badania podstawowe - mam nadzieje smile Zadzwonilam tez do mojej gin po progresteron , bede go brac do 3 miesiaca jak Bozia da smile Na razie to tyle .

            Tez nie czuje sie w ciazy smile poty przeszly mi naszczescie jedynie cos tam , cos tam pobolewa w brzuszku ... a i mam jeszcze jakas straszna energie ..normalnie nie rozwala caly czas bym cos robila smile o spaniu czy lezeniu nie ma mowy smile ale moja kolezanka ktora tez jest w ciazy ale juz prawie na mecie opowiadala mi ,ze ona w pierwszym okresie ciazy tez miala taka energie , chodzila nawet na silownie , biegala na biezni , plywala na basenie i jezdzila na roweze cale lato ...takze sie tym niemartwie.

            wogole nie mam zamiaru sie niczym martwic smile poprzednim razem sie martwilam i wykrakalam -
            teraz bede zaklinac los ..musi byc dobrze i juz smile bede to powtarzac jak mantre smile

            dzisiaj rano moj maz jak sie dowiedzial ,ze jestem w ciazy to powiedzial...no mala to teraz koniec z fajami i woda smile ..hi hi ( ja nie pale i prawie wcale nie pije )

            dlaczego ciaza musi tak dlugo trwac ...?
            • julka_81 Re: 2 HCG:) 06.12.11, 18:42
              Kurcze, faktycznie sie tu prawie swiatecznie zrobilo od tych zyczen, radosci, szczescia i "prezentow od losu" smile.
              Zoe, piekna betka smile Gratulacje Kochana!!! Kto by pomyslal, ze w taki sposob Wam sie uda smile Jednak los plata figle smile
              Szyszunia Tobie rowniez serdecznie gratuluje!! Nie znam Twojej historii od poczatku do konca, ale z tego co zdazylam podczytac wnioskuje, ze ciezko sobie na ta ciaze "zapracowaliscie".. Strasznie sie ciesze, ze i Wam sie udalo!!! big_grin Pytasz dlaczego ta ciaza tak dlugo trwa... wink Uwierz mi, ja jestem w 6mc i do tej pory ten czas mi szybciej zlecial niz te 2tyg czekania na test wink. Zanim sie obejrzysz maluch zacznie Cie kopac smile.
              Sciskam was dziewczyny goraco i zycze spokojnych ciazy kisskiss
              • z_oe Re: 2 HCG:) 06.12.11, 18:52
                jula klinika nie wierzy w Nasz cud, mowi,ze to pewnie ciaza po ostatnim transferze...ciekawa jestem jakim cudem, wedlug nich to chyba powinnam byc juz ponad 2 miesiace w ciazy.
                No nic...niech se gadaja, Ja mam w czwartek za tydzien usg, dla spokoju psychicznego biore luteine-dmucham na zimne.

                Jeny, normalnie wbilo mnie w fotel z wrazeniasmile
            • z_oe Re: 2 HCG:) 06.12.11, 18:50
              szyszunia i tak trzymac.
              Powiem Ci szczerze, ze te betki sa bardziej stresujace od transferow, Oddajesz krew i czekasz jak na wyrok-dobijajace przezycie ):

              Najlepiej jest zrobic test-zobaczyc,ze jest sie w ciazy i hopagej...urodzicsmile

              Ja jestem od poczatku spiaca, zmeczona, spalabym dzien i noc....tez nie czuje,ze jestem w ciazy.
              Normalnie pare razy bym sobie chciala rzygnac ...no ale mam nadzieje,ze sie doczekam i tych cudnych objawowsmile


              • szyszunia7777 Re: 2 HCG:) 06.12.11, 19:52
                julka smile bardzo dziekuja za te cieple slowa i zyczenia smile az mnie oczy zapiekly ...Sciskam Cie bardzo mocno kochana smile
                mam naprawde nadziej ,ze ty razem bedzie wszystko ok ...ale juz juz koncze i nie kracze smile


                Postaram sie zabardzo przy tej ciazy nie "grzebac" tzn. nic nie czytac glupiego, nie straszyc sie ..tylko wierzyc i ufac ,ze jest dobrze smile narazie tylko strasze bobika ,ze ma byc grzeczny , siedziec tam i nie wychodzic smile sluchac mamy i rosnac rowno smile no... mamy trzeba sluchac od poczatku ! no nie ?wink

                Jest fajnie smile zoe tez bym sobie juz chetnie pozygala wink
                co do kliniki ...brak slow smile no poprostu nie wierza w magie swiat smile
      • eva-braun Re: 2 HCG:) 06.12.11, 22:03
        z_oe!! kurde, normalnie aż słów brak! jesteście cudotwórcami! wink
        • nie_diabelek Re: 2 HCG:) 07.12.11, 12:38
          Dziewuszki, ale jaja!!!!!!! Świetne wieści!!!!!!!!!!
          smile
          Przesyłam Wam wielkie gratulacje z gigantycznymi buziakami kiss kiss kiss kiss kiss
          • asia-81 Re: 2 HCG:) 07.12.11, 14:17
            ZOE piorunico jak wy to zrobiliście ??????????????????????? ciesze sie razem z tobą.
            • 19kasia Re: 2 HCG:) 07.12.11, 20:34
              Wspaniale z-oe! Czulam ze tym razem wszystko bedzie dobrze. Ta Twoja klinika mnie rozwala. Gdyby to byl 2 m-c ciazy to chyba betka bylaby nieco wyzsza?
              Moze ciezko im zaakceptowac, ze obeszliscie sie bez ich "fachowej" pomocy wink
    • z_oe Schizy mam ): 14.12.11, 06:15
      Witajcie.
      Jutro mam to 1 usg, zaczynam srac w gacie.
      Snia mi sie glupie rzeczy.
      Chyba normalnie mam juz dosc calej tej meczacej sytuacji.

      Boje sie,ze to nie prawda.

      Nie mam @, bola mnie cycki i spie 24godziny na dobe...nic poza tym.

      Ciaza naturalna, spontaniczna-niby cud a mnie to doprowadza do szalu, bo dgby po icsi to bym byla pewna,ze dzidzia jest w srodku...ale to nie po icsi i kij wie,czy faktycznie jest w srodku-jak jest to jakim cudem Ja sie pytam..jak nie ma to sie kuzwa nawet nie dziwie, bo nie powinno byc):

      Boje sie tej konfrontacji jutrzejszej, boje sie tego,ze czegos nie zobacze na usg, ze ktos wyleje na mnie kubel zimnej wody i bajka sie skonczy.

      Meczy mnie to mocno, bardzo sie boje , martwie ..dzis wychodzi 5tydzien i 5 dzien ciazy..tak pokazuje madry kalkulator on-line..a Ja nie odczuwam nic...zero):



      Boze jaka Ja glupia ):
      • nie_diabelek Re: Schizy mam ): 14.12.11, 09:42
        Z_oe - wdech, wydech, wdech, wydech.............. smile
        Nie da rady chyba uniknąć tego stresu, to dopiero początek dziewięciomiesięcznej schizy. Jesteś silna Babeczka i dasz radę wytrzymać do badania. Masz dzidziulka w sobie i tyle! Powiedz szczerze - tak naprawdę nie wierzysz przecież że może być inaczej!!!!! big_grin
        BĘDZIE DOBRZE!!!!!!
        • julka_81 Re: Schizy mam ): 14.12.11, 21:34
          Zoe, Ty popierdulko moja kochana wink. Chyba sama nie wierzysz w to co piszesz smile. Kiedys Ci Twoje dziecko tego nie wybaczy jak sie dowie tongue_out. Zobaczysz jak jutro odetchniesz!! Dzidzia jest i moze i jest to cud, ale cuda sie zdarzaja smile. Z braku objawow to Ty sie ciesz, bo jak rzygac zaczniesz, to sie bedziesz bala z domu wyjsc. Ja do pracy na czopkach jechalam, bo bym chyba ludzi w autobusie obrzygiwala uncertain. Ale to tez nie tak od poczatku bylo. Poczatek byl tez bardzo spokojny, a potem jak sie zaczelo to zatesknilam za "bezobjawowa ciaza" smile. A to, ze Cie powala i spanie lapie to wlasciwie jeden z objawow (a o cyckach nie wspomne). A zreszta nie kazda rzyga wink. I wcale nam rzygajacym nie zazdrosc, bo bywaja dni ze masz ochote sie przyjrzec temu co z Ciebie wylecialo, bo masz wrazenie ze juz i wszystkie kichy wyrzygalas uncertain. Kochana, bedzie dobrze, Dzidzia jest w Tobie i ma sie swietnie smile. Nie panikuj, bo w ciazy stres jest niewskazany!! Trzymaj sie cieplutko ja trzymam mocno kciukaski i sle moc usciskow i buzakow i spadam spac bo lece na pysk kiss
          PS.Koniecznie daj znac jutro czy sie poryczalas na pierwszym widzeniu ze swoja kruszynka wink.
      • z_oe Re: Schizy mam ): 15.12.11, 05:35
        Dzieki dziewczyny,ale to mnie kurka wodna jakos przerasta, wszystko takie magiczne i jakby nie z tej ziemi.

        Dzisiaj o 10.30 chwila prawdy, niech Bog ma mnie w swojej opiece ):

        • 19kasia Re: Schizy mam ): 15.12.11, 08:48
          Jesteś w ciazy i nie ma innej mozliwosci. Ja jestem z tych co nie zygaja i nie mam zamiaru z tego powodu rozpaczac, wrecz przeciwnie ciesze sie ze moge w pelni cieszyc sie dzidzia.
          Zobaczysz dzis po usg wreszcie uwierzysz ze marzenia sie spelniaja. Trzymajcie sie cieplutko - oboje smile
          • camila111 Re: Schizy mam ): 15.12.11, 11:57
            Zoe pewnie juz jesteś po wizycie, strasznie się cieszę że to już dziś. dzidzia jest w odpowidnim dla niego miejscu tak jak dziewczyny pisząsmile
            Ja też nie rzygałam i nie rozpaczam z tego powodu, przynajmniej normalnie funkcjonowałam na początku ciaży. za to spałam po pracy codziennie po 2-3h ,cycki mnie bolały i wszystkie żyły wyszły na "wierzch"
            pozniej zagladne na forum i popłacze sie z Twojego szcześcia.
            Pozdrowienia ze szpitala
            • mi-a6 Re: Schizy mam ): 15.12.11, 12:24
              zo_e, daj szybciutko znać, co po usg.Umieram z ciekawości.

              camilo, czemu pozdrowienia ze szpitala? Coś mi umknęło?
              • camila111 Gratuluję!!! 15.12.11, 21:18
                Już Ci gratulowałam ale na forum to powtórzesmile HURRRRRRAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!
                Ella jesteś WIELKA - Ty i Twój Małżsmilesmilesmile

                A ja w szpitalu, nie chwaliłam sie bo nie ma czym. trafilam w mikołajki z moim tetnem 150 i mnie zostawili, a póżniej na ktg wyszły skurcze, teraz jest ok, jestem po 4 dawkach sterydów. Czekam w szpitalu nich robią ze mną co chcą byleby maluchy były zdrowe.
                • zuzka.82 Re: Gratuluję!!! 03.01.12, 15:45
                  Kamila, ja też trafiłam do szpitala z moimi bąbelkami dokładnie w Mikołajki - silne bóle i skurcze (wtedy to był 14 tc). Trzymali mnie 10 dni. sad Mam nadzieję, że Ty nie musiałaś siedzieć tak długo. U mnie w sumie bóle do końca nie przeszły, ale teraz są do zniesienia i mogę leżeć w domu.
      • z_oe Re: Schizy mam ): 15.12.11, 13:02
        Ludzie , normalnie nie moge w to uwierzyc.

        Widzialam , widzialam pykajace serduszko, myslalam,ze to moja macica tak skacze albo krew w zyle,ale pani sie zaczela smiac i powiedziala,ze to serce babelka tak nadajesmile

        Normalnie mowie Wam-sreduszko pykalo,ze ho ho... widok niesamowity,
        Posmarkalismy sie z mezem z placzu-az wstyd sie przyznac hahhaha.

        Ciaza oznaczona na 5 tyg i 5 dni ...za tydzien w piatek kolejne usg by dokladnie oznaczyc wiek ciazy.,

        Tylko nie wiem czy w 5tyg i5 dniu biloby tak serduszko?
        Moze to wieksza ciaza...kurcze, dzidzie nie mozna bylo tak dobrze zobaczyc, bo mialam wrazenie,ze mam tam tylko woreczek ciazowy, w nim ten drugi co dzidzia pobiera pokarm i obok tego malego wlasnie ten punkcik pykajacysmile

        Acha no i Nas gdzies tam zglosila doktorka- bo jak klinika mowi mielismy 1-2% szansy na zajscie samodzielnie w ciaze ..chca z Nami wywiad medyczny zrobic i jakies badania . Nie wiem co im to da- cudu nie da sie opisac i zbadac...no ale ich sprawa.

        Jestesmy w ciazysmile
        • asia-81 Re: Schizy mam ): 15.12.11, 13:42
          Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Cudowne wieści. Łezka mi się zakręciła. Ściskam wirtualnie.
          • nie_diabelek Re: Schizy mam ): 15.12.11, 14:01
            JUHUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • szyszunia7777 Re: Schizy mam ): 15.12.11, 19:07
          super big_grin ja to chyba naprawde wrozka zostane smile

          No zoe ...masz tego dzidziusia smile mowilam ,ze nie pozostawilas losowi innego wyboru wink uparciucho !
        • eva-braun Re: Schizy mam ): 15.12.11, 19:20
          z_oe szczęściaro, gratuluję przeoooogromnie i ściskam Cię mooocno!!! Cudowne wieści i prezent dla Was przedświąteczny smile
        • julka_81 Re: Schizy mam ): 15.12.11, 20:10
          Zoe, kurka normalnie nie wiem co napisac!! G-sus jak CUDOWNIE!!!!!! big_grinbig_grin Nie dosc, ze sie poryczalam to jeszcze mam gesia skorke smile. Kochana, gdzie diabel nie moze to Zoe wysla smile. Walisz wszystkich na leb smile. Wow, ale czadzik smile Kurde teraz to bym Cie najchetniej wysciskala uparciuchu Ty jeden smile. Wspaniale wiesci!!! Nie wstyd Ci teraz, ze watpilas, zasmarkancu wink? Zaraz sama sie usmarkam tongue_out. I jak tu nie wierzyc w magie Swiat?? Oj beda magiczne nie ma co!!! Kochana sciskam mocno i caluje smile!! Piekne wiesci smile
          • z_oe Re: Schizy mam ): 16.12.11, 05:59
            Dzieki dobre serduchasmile

            [b]julka[b] normalnie szok, szok...ale jaja, dalismy czadu po tej meksykanskiej nie ma cosmile

            Moja lekarz w szoku, po badaniu szczeka Jej opadla, w pewnym momencie poczulam,ze daje mi do zrozumienia,ze chyba na "bok poszlam"bo przy szansie 1-2% nie ma mozliwosci bysmy zaszli..poczulam sie jakby mi w policzek dala, ale niech se mysli-My wiemy swoje.
            Moglam Jej powiedziec,ze to niemieckie wino tak na Nas zadzialalo-lepiej jak niz ich transfery smile

            hahhaha...bedziemy mieli dzidziusia-normalnie. smile
            • camila111 zoe 23.12.11, 10:59
              Co u was? Wszystko dobrze? Przesyłka doszła?
              u mnie ok, szyjka bz nie skrociła siesmile za 2 tygodnie kolejna wizyta.
              Wesołych Świąt!!
              • z_oe Re: zoe 23.12.11, 19:27
                camila mialam Ci maila napisac,ale tyle sie dzieje, z rana jestem na kompie pozniej juz nie daje rady.
                Powiem Ci,ze cuda wyszly z ta przesylka,Byla sobota, mialam jeszcze 4 tabl...2 na rano i 2 na noc, pozniej mysl kurka a co od niedzieli i wymyslilam,ze bralabym dowcipnie ta doustna, troche sie martwilam czy zadziala jak ta dowcipna czy nie...i za ok. 20min, dzwonek do drzwi...myslalam,ze padne...w myslach czytasz kobieto-tyle Ci powiemsmile

                Dzieki serdecznesmile

                Moj maluszek ma dzisiaj cale 1 cmsmile rosnie skurczybyczek jak na drozdzach, serducho wali,ze ho ho...klinika skierowala mnie do dobrego specjalisty-teraz juz sie niczego nie boje...znaczy staram sie nie bacsmile

                Ciesze sie,ze u Ciebie bez zmian no i niech tak zostanie jeszcze na dlugie tygodnie kochaniutkasmile

                Wesolych Swiat i cmokamsmile
                • camila111 Re: zoe 24.12.11, 10:01
                  Cieszą się zoe z Waszego szcześcia no i z tego ze paczka przyszła w poresmile
                  Dla Was również wszystkiego najlepszego z okazji Świątsmile
                  • z_oe Re: zoe 27.12.11, 08:40
                    camila jak po swietach? Ja sie obzarlam za wszystkie czasy hihihih, teraz stopuje z jedzeniem bo sie rozerwe jeszcze troche.
                    Jak Twoje maluszki? smile
                    • camila111 Re: zoe 27.12.11, 11:47
                      ja jak na swój żołądek to też dużo zjadłam ale jak na moje zdolności przed ciążą to niewielewink A dzieciaczki tak się rozszalały, Marysia kopie mnie po brzuchu a Mikołaj z boku po żebrach chybasmile to jest aż niemożliwesmile ogólnie wszystko z nami dobrze.
                      Cieszę się ciągle Twoim szczęsciemsmile
    • z_oe Julka...gdzie Ty? 27.12.11, 08:38
      Julka mam pytanie, szukam tu na forum i cos nie moge odnalezc tego-kiedy, w ktorym tygodniu ciazy robilas te testy genetyczne??

      Cos mi sie zdaje,ze mi za pozno wizyte u mnie w szpitalu ustalili-za prawie 5 tygodni. Bede wtedy w 13tc...a czytam na necie,ze od 9do 12tc robia te testy...chyba bedzie za pozno, musze zadzwonic i zmienic ,tylko chce sie upewnic jeszcze by z siebie idiotke nie zrobic-w ktorym Ty mialas tygodniu ciazy? Wiem,ze bardzo przezywalas wyniki,ale bylo wsio okesmile
      • asia-81 Re: Julka...gdzie Ty? 27.12.11, 13:45
        Zoe do 12 tc chyba się je robi. Ja też robiłam, ale jakiś poważniejszych stresów z tego powodu nie przechodzę. Za tydzień mam mieć wynik.
      • julka_81 Re: Julka...gdzie Ty? 27.12.11, 20:29
        Zoe, kochana.. ja na kanapie smile. Wieczorami poprostu padam sad. Ale narzekac nie bede, bo poza tym nic mi nie dolega (oprocz sapania po wejsciu po schodach tongue_out). Dzisaj sie trzymam, bo zaraz jedziemy na pretecho smile. Na powtorke zreszta, bo bylismy tydzien temu i Maly sie zakryl rekami i nogami i nie bylo jak sie do niego dopchac przez 45min uncertain. Uparty po mamusi, wiec prosze o kciuki, zeby dzisiaj sie udalo tongue_out... Zagladam tu tylko czasami zeby sprawdzic co tam u Was slychac i sie troche powzruszac i serce nacieszyc wink. Pomysl Szyszuni z tym watkiem ciazowym jest poprostu genialny, zwalszcza, ze ostatnio tyle dziewczyn dopielo swego w walce o szczescie smile.
        Dokladnie nie pamietam kiedy my dokladnie robilismy ten nekplooimeting, ale chyba jakos na samym poczatku 14tc, bo sie ledwo zalapalismy. Normalnie robi sie miedzy 11 a 14 tc. Masz juz swoja polozna? Najlepiej to sie jej zapytaj to Ci skierowanie da. A jak nie masz to to biegiem szukaj!!!
        Jeszcze nie weszlam na watek ciazowy, ale zaraz sobie szybciutko podczytam ja Ty sie czujesz ciezaroweczko Ty moja kochana wink. Trzymaj sie cieplutko i dbaj o siebie i dzidziusia. Buziole i usciski kiss
        • z_oe Re: Julka...gdzie Ty? 29.12.11, 05:23
          jula Ty moja cieczaroweczko kochanasmile

          Nie mam poloznej i nie bede miala, od razu skierowanie do kliniki, do specjalisty ginekologa. Mamy sprobowac u siebie w szpitalu,jak cos mi nie bedzie odpowiadac wracamy do kliniki wojewodzkiej. Mam juz pierwsza wizyte, wybralam starego lekarza z duzym doswiadczeniem, zobaczymy jak podejdzie do Naszej sprawy, jak ja lekko oleje wracam do Groningen-troche za daleko ale lepiej dmuchac na zimne i byc pewnym,ze jestes w dobrych rekach.

          W takim razie Ja sie chyba zalapie na to podanie ,bo bede tam prawie w 13tc...

          Pisz szybciutko jak poszlo na tym pretecho- maluch sie pokazal???
    • nie_diabelek na wspominki mi się zebrało :)))) 18.07.12, 23:06
      Dziewczyny, to już rok minął odkąd pisałyśmy w tym wątku. Ileż to niepewności było i nadziei. Kilka z nas jest już szczęśliwymi mamusiami smile Aaaach, trochę powspominać mi się zachciało,a moje lipcowe szczęście właśnie zasnęło w łóżeczku i ma już prawie 4 miesiące smile)))
      • z_oe Re: na wspominki mi się zebrało :)))) 19.07.12, 06:45
        nie diabelku ja kilka dni temu tez wygrzebalam ten Nasz ostatni watek i przeczytalam od poczatku do konca.
        Ile szczescia przeplatanego lzami...ile nadziei i wiary w tym wszystkim bylo...skad tyle sil mialysmy? Nie wiem..

        Dzisiaj moj 37tc..jutro jade po malenstwo, troche w stresie jestem czy wszystko pojdzie dobrze ale i wielka radosc we mnie,ze to ostatni dzien z wielkim brzuszkiem-jutro jak Bog da bede tulic do piersi swego maluskiego synkasmile
        • asia.pco.1 Re: na wspominki mi się zebrało :)))) 19.07.12, 14:14
          Gratuluję Wam bardzo serdecznie, że macie swoje maleństwa. Ja leczę się od roku i niestety brak efektów. Zastanawiam się teraz czy zrobić laparoskopię czy inseminację. Prawy jajowód mam niedrożny.
          • adormidera1 Re: na wspominki mi się zebrało :)))) 19.07.12, 14:46
            możesz spróbować od insemki, skoro drugi jajowód drożny, po co od razu do brzucha zaglądać - laparoskopia. no chyba ze juz miałaś inseminacje bez efektu, to insza inszość, pozdr
            • asia.pco.1 Re: na wspominki mi się zebrało :)))) 19.07.12, 15:18
              Dziękuję za poradę. Dopadła mnie dzisiaj totalna bezradność bo kolejny raz dostałam @. na wizycie u gina porozmawiam co dalej ze mna czy może już pora zeby zrobił inseminację.
              • adormidera1 Re: na wspominki mi się zebrało :)))) 19.07.12, 15:32
                pogadaj!!! i nie łam się zobacz jaki piękny ten wątek, na który sie tak wkradłyśmy! ja też na razie bez efektu walczę, w sobotę zabieram bałwanki do domu!!!
        • eva-braun Re: na wspominki mi się zebrało :)))) 19.07.12, 19:08
          heh, musiałam sprawdzić, czy i w tym wątku uczestniczyłam, bo tyyyyle ich już było... uncertain
          Ja dziś przeszłam histeroskopię, podczas której uwidoczniono i usunięto polip. W następnym cyklu planuję criotransfer jedynego mrozaczka.

          • adormidera1 Re: na wspominki mi się zebrało :)))) 19.07.12, 19:23
            evcia bardzo ci kibicuje, tzn nam, trzym się i oby mroziak zosssstał na całe 9 miechów!!!
          • z_oe Re: na wspominki mi się zebrało :)))) 19.07.12, 19:38
            evus poki jeszcze moge wysylam Ci moje mega ciazowe fluidy, starcza na bardzo dluuugo,trzymam kciuki z calego serca.
            Wiele przeszlysmy razem w tamtym roku i powiem Ci szczerze,ze wierze w te lipcowki , tyle z Nas zaciazylo i jeszcze wiecej zaciazy!

            Jutro u Nas wielki dzien, dzisiaj ostatnia noc z wielkim brzusiem i wierze,ze juz nieldugo napiszesz Nam o swoim rosnacym w brzuszku szczesciu .

            Dziewczyny nie poddawajcie sie, cuda sie zdarzaja- nawet te spontaniczne ,ktore nie powinny miec miejsca , wiec maszerujcie do przodu i nie poddawajcie sie- o szczescie zawsze warto jest walczyc i co najwazniejsze w nie wierzyc!

            Trzymam za Was wszystkie kciuki, niech ten "stary" watek bedzie poczatkiem nowego zycia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka