Dodaj do ulubionych

Zaczęłam "przygodę" z IVF

17.05.04, 15:01
Dzisiaj zaczęłam przygodę - jeżeli można to tak nazwać z IVF. Wzięłam
zastrzyk z decapeptylu i czekam na przekwitanie ;o)
Pochodze do tego jak narazie na luzie! jedyny minus tego wszystkiego to dług
w wys. 10 tys zł! ten jeden szczegół spędza mi sen z powiek.
Trzymajcie za mnie kciuki baaaardzo baaaardzo mooocnoooo wink))))
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF 17.05.04, 15:04
      kasialu napisała:

      > Dzisiaj zaczęłam przygodę - jeżeli można to tak nazwać z IVF. Wzięłam
      > zastrzyk z decapeptylu i czekam na przekwitanie ;o)
      > Pochodze do tego jak narazie na luzie! jedyny minus tego wszystkiego to dług
      > w wys. 10 tys zł! ten jeden szczegół spędza mi sen z powiek.
      > Trzymajcie za mnie kciuki baaaardzo baaaardzo mooocnoooo wink))))

      kasialusmile))
      dlugi sa po to by je splacacsmile))). dziecko bedzie a o dlugach zapomniszsmile
      hmmm a co znaczy "czekam na przekwitanie"?smile))
      aaa! co do kciukow, to na moje mozesz liczycwink
      ja czekam na @, wczoraj robilam bete, ciazy nie ma. mimo pieknego pecherzyka,
      endo i przytulania o czasiesad
      coz life is brutal.ale wszystko przed namismile
    • Gość: Dotti Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 15:44
      Kasialu, jesteś daleko przede mną smile Trzymam kciuki smilesmilesmile
      kiedy bierze się ten zastrzyk i po co on jest?
    • Gość: gosik Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF IP: *.77.classcom.pl 17.05.04, 19:54
      ja tez dorzucam moje dwa kciukismile)
      • Gość: Smuteczek Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF IP: *.spray.net.pl 17.05.04, 22:04
        Chociaż z mojego ivf nic nie wyszło (niestety), to za twoje trzymam kciuki -
        komuś się przecież musi udać smile. A swoją drogą to w jakiej klinice się leczysz?
    • jutrzenkaa Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF 18.05.04, 07:20
      Ja rowniez przylaczam sie do trzymania kciukowsmile))
      Pozdrowionka
      Ala vel jutrzenka
    • Gość: kasialu Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF IP: *.mofnet.gov.pl 18.05.04, 08:42
      MARETINA, DOTTI przekwianie będę przechodzic przez najbliższych 18 dni po
      zastrzyku z DEKAPEPTYLU. Powoduje on wyłączenie przysadki - bierze się go w
      pierwszym dniu cyklu i powoduje objawy dokładnie jak przy przekwitaniu tzn
      uderzenia gorąca, poty, zle samopoczucie wink W 18 d.c. zaczynam stymulację tj
      ok. 3 marca - gonalem.
      SMUTECZEK ja leczę się we Wrocławiu mój Pan prof współpracuje z kloinika w
      Pradze i tam też bde miała IVF.
      całuski i dzięki za kciukaski wink
      • Gość: Dotti Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 08:51
        KASIALU, czyli pewnie mój cilest jest w tym samym celu. Biorę go już od 11 dni,
        18 dc idę na wizytę i wtedy dowiem się jakimi lekami będę stymulowana.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę upragnionej fasolki smile
    • Gość: aneta Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF IP: 62.233.251.* 18.05.04, 14:44
      Kasialu!

      Trzymam kciuki i życzę tego luzu! Na pewno się uda! Pozdrawiam,
      aneta
    • Gość: maraguska Re: Zaczę3am "ę" z IVF IP: *.icpnet.pl 18.05.04, 14:55
      Kasialu!
      Zaciskam kciukasy az mnie bola! wink) Oby maj przyniosl Ci szczescie!

      Maretinko!
      Musi udac sie nastepnym razem, zycze Ci tego z calego serca!
    • Gość: tiffany Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.05.04, 16:03
      Czesc Kasiu,

      ja wlasnie jesem po przeniesieniu zarodkow i teraz w ciagu dwutygodniowego
      zwolnienia goraco sie modle, zeby fasolka zechciala znalezc sobie u mnie dom,
      slowem by sie przyjela i prawidlowo rozwijala. Dlugiem sie nie martw, glowa do
      gory i zadnych strasow, bo te sa teraz niewskazane - pelen luz, wszystko bedzie
      dobrze, przeciez marzenia sa po ty, by sie spelnialy. Trzymaj sie cieplutko.

    • Gość: kasialu Re: Zaczęłam "przygodę" z IVF IP: *.mofnet.gov.pl 19.05.04, 13:10
      Tiffany, Dotti ja tez trzymam kciuki - i w ogóle za wszystkie dziewczyny!
      Ja sie nie nastawiam za bardzo. Wierzę, ze jak ma sie udac to się uda - jak nie
      to zaopiekuję się dzidzia, która nie am rodziców i też będę szczśliwa - i ja i
      mam nadzieję zidzia też wink
      Narazie nie mam żadnych objawów przekwitania hihihihii.
      Dotti Ty bierzesz cilest, ale chyba będziesz jeszcze bvrała później decapeptyl
      albo diphelerinę. Ja idę dlugim protokołem Ty też?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka