z_meetropolii
14.11.11, 20:44
postanowiłam opisać swoja historię, wiem ze jestem dopiero nowicjuszka i bardzo mało wiem dlatego liczę na waszą pomoc.odkąd pamiętam zawsze miałąm nieregularne miesiaczki, z wyjątkiem okresów kiedy brałam tabletki anty no ale to było krwawienie z odstawienia. rok temu w październiku zaczęliśmy się starać z mężem o dziecko, bez stresu na spokojnie.lekarz do którego wtedy chodziłam na moje pytania dlaczego nie mam regularnie okresu tylko nawet co 60 dni odpowiadał ,ze taki już mój urok. w celu ułatwienia zajścia w ciąże wręczył mi wizytówkę do koleżanki ,która zajmuje się akupunktura i mi napewno pomorze jak wielu jego pacjentką. z racji tego ,ze nie bardzo wierzyłam w tą metodę oraz że uważałam ,iż jednak coś jest nie w porządku poszukałam innego lekarza. Lekarz ma bardzo dobrą opinię, zajmuje się niepłodnością.. ma tylko jedną wadę bardzo mało mówi sam od siebie. odrazu an pierwszej wizycie zlecił serię badań w różnych zniach cyklu. stwierdził niewiele podwyższone. diagnoza moje cykle są bezowulacyjne. na wywołanie dostałam duphaston, potem luteina,pół tabletki bromergonu. W październiku miałam pierwszy cykl z clo od 2 do 6 dnia cyklu, plus po pół tabletki rano i wieczór bromergonu. Dodatkowo monitoring cyklu ,niestety w cym cyklu leczylam też grzybicę. Owulacja byłą, były pęcherzyki niestety ciąży brak. Teraz kolejny cykl, tez z clo, pęcherzyki są , lekarz stwierdził ze wczoraj powinna być owulacja,ale będzie dziś gdzyż pęcherzyk na 21 mm i kazał dziś współżyć.dodam , że mąż ma wyniki na granicy dolnej normy, od dwóch miesięcy bierze salfazin. Lekarz powiedział, że jego organizm potrzebuje dłuższego czasu na produkcję plemników. moje pytanie jaką metode stosować, czy seks co dwa dni od momentu owulacji czyli dziś czy lepeij codziennie. proszę o rady o co powinnam pytać lekarza ,z góry dziękuję