O ciążę staramy się już prawie rok. W październiku okazało się, że mam niedoczynność tarczycy (przyjmuję Letrox i Novothyral), jutro odbieram kolejne wyniki i liczę na delikatną poprawę, bo do tej pory ft3 miałam bardzo niskie (ok. 10%). Następnie pani dr stwierdziła, że podejrzewa przegrodę w macicy i miałam się zgłosić po skierowanie na hsg razem z wynikami nasienia. Dzisiaj mąż zrobił badanie, oto wyniki:
Objętość - 4,9 ml (2,0-6,0 ml)
pH - 7,8 (>7,2)
ilość plemników - 34,7/ml 170,2 w ejakulacie
plemniki typu A - 19,2%
typu B - 18%
typu C - 14,5%
typu D - 48,4%
plemniki o prawidłowej budowie - 6% (powyżej 4%)
Nie jestem pewna, ale martwi mnie morfologia... czy przy takich wynikach mamy szansę na naturalną ciążę? Bo szczerze mówiąc jestem trochę załamana i przepłakałam już pół wieczoru