Witam
Nie wiem co dalej robic, moze zaczna od poczatku...
Mam 28 lat , od przeszo dwoch lat staramy sie o dziecko (jedna ciaza biochemiczna) od stycznia w klinice nieplodnosci. Mamy za soba 4 nieudane IUI ( slabe nasienie meza) Ja mialam robione badanie droznosci jajowodow ( kontrastem) prawydrozny a lewy nie wiadomo ( Lewy jajnik mam jakis taki dziwny , na USG ciezko go znalezc) I teraz pytanie , co dalej? Lekarz mowi ze mozna by bylo zrobic Laparoskopie ale jak zdecydujemy sie na ICSI to nie potrzene. Ja naprawde nie wiem co robic, z jednej strony chcialabym jak najszybciej przystapic do ICSI a zdrugiej wiem ze trzeba byc cierpliwym , ze moze jednak jaowody sa zapchane , i moze po Laparoskopi sie obejdzie bez ICSI. Wiadomo koszt jest berdzo wysoki. Jeszcze na dodatek mam cos w macicy , nie wiadomo co to jest, lekarz kazal przysc po krwawieniu sprawdzic czy samo zniknielo czy trzeba usunac. Teraz nie moge przestac myslec czy moze to co tam jest bylo juz w czesniej lekarze nie widzieli i moze dlatego sie nie udalo do tej pory , ze moze te jakowody zapchane, ze tyle czasu juz stracilismy. Jestem w punkcie w ktorym naprawde nie wiem co robic. Bardzo prosze was o opinie moze cos doradzicie. Ja wiem ze to zadanie lekarza ale jakos nie potrafie tak na 100% im zaufac ( to juz nas trzeci lekarz)
Uff troszke sie rozpisalam

Z gory dziekuje...